Witam serdecznie. Mam 23 latka. Od momentu kiedy zaczelam miesiaczkowac mam
praktycznie regularne cykle. A raczej mialam. Tyle lat bylo co 30 dni i
wszycho ok. 2 m-c temu pierwszy raz mi sie okres spoznil o 10 dni. Testy
pokazaly brak ciazy. Pojawila sie @ ...wygladala zwyczajnie, ale byla
poprzedzona tygodniowym plamieniem. Nastepnie czekalam na drugi okres.
Uwzgledniajac tamto juz 10 dniowe opoznienie czekalam. W miedzy czasie byly
stosunki, ale przerywane (wiem,ze to zadne zabezp). Nie przyszedl w terminie,
znow sie spoznil o jeszcze kolejne 6 dni. Tym razem bez plamien bylo. Trwal
pare dni i byloby ok gdyby nie to,ze mnie ciagle boli podbrzusze. Tak jakbym
miala zaraz dostac kolejnego okresu. Zadnych innych zmian nie mam, no oprocz
tego,ze sie czuje jakbym miala bardziej wrazliwy pecherz. Czy czesciej
siusiam, racze tak - ale bez przesady, zadnych rewelacji. Boli mnie ten
brzuszek i boli. Jak kaszlne to nawet zakluje jajnik, raz jeden a raz drugi.
Piersi nic...nie reaguja juz nawet tak jak dawniej - tj zawsze mocno bolaly a
teraz prawie wcale ich nie czuje. Siedze jak teraz i czuje ten brzuch
Ciagnie mnie w dol, nie wiem czy to podporzadkowac owulacji, bo wczesniej
takich boli u siebie nie zauwazylam. Zreszta nawet przez te opoznienia nie
wiem kiedy ja mam. Nie mam tez zadnej wydzieliny, ktora moglaby swiadczyc o
jakims stanie zapalnym. No nie wiem co o tym sadzic. Boli teraz jak nie wiem
co..do tego uderza bol do glowy, niedobrze sie mi robi prawie
natychmiast...przechodzi jakby w nerki bol....i tak nagle sie robi zimno