kasia_266 25.10.06, 15:27 może mi kto? dokładnie opisać jak wylšdajš wszystkie przygotowania,sam zabieg,samopoczucie po i wogóle tp.czyli wszystko o cc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malgosiek2 Re: Wszystko o cc. 25.10.06, 18:07 www.dziecko-info.com/porod/strona_05.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_lbn Re: Wszystko o cc. 26.10.06, 08:49 U mnie to wyglądało tak: przyszłam do szpitala 20.09-na polecenie mojego lekarza (1.termin 7.09, 2. z usg 2.10). Cały dzieńdo 20 mialam podłączoną oksytocynę ale nic szczególnego się nie działo. Założyli mi cewnik i przenocowałam na sali przed porodowej. NA drugi dzień rano-5.30- czopek na wypróznienie, wyjęcie cewnika, przebicie wód płodowych, dalej oksytocyna- chyba ze 2 strzykawy,,,potem było siedzenie na piłce, lezenie w wodzie i jak miał juz byc koniec < bylo widac czarne wloski> podjeto decyzje o cc, bo nie chciala przedostac sie przez kanal rodny- okreslono to jako brak postepu porodu. Byłam pod narkoza, mialam rurke w gardle, obudzili mnie po wszystkim. Nie moglam otworzyc oczu -byly taaakie ciezkie. Urodzila sie o 14.05 21 wrzesnia. Wazyla 3760 i mierzyla 58 cm, dostala 10 pktów Apgar. Zapomina sie o bólu jak widzisz malenstwo... Do konca dnia lezalam z "podpietym" cewnikiem. Najgorzej bylo przekrecac sie z boku na bok, a o wstawaniu i chodzeniu nie wspomne... Dopiero na 3 dzien moglam zejsc sama z lozka i zgarbiona szlam do lazienki- jak babcia o lasce hihi. W 5. dobie zdjeto mi szew i wypisano do domu Gdyby nie obecnosc meza, pomoc rodziny i przyjaciol to chyba bym nie dala rady. Najwazniejsze ze wszystko jest ok pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jovi78 Re: Wszystko o cc. 25.10.06, 19:40 Miałam cc 6.10.2006 w związku z brakiem postępu porodu. Przygotowania do cc zaczeły się od założenia cewnika, później zostałam już na łóżku przewieziona na salę operacyjną. Przeszłam na łózko operacyjne, gdzie dostałam zastrzyk w kręgosłup - zzo. Po chwili zaczęła się operacja. Dziecko zostało mi od razu pokazane po wyjęciu z brzucha. Ten etap trwał kilka minut, dłużej trwało samo zszywanie, czyszczeni macicy itp. Ogólnie sam zabieg wspominam raczej nieprzyjemnie, miałam dreszcze (górna partia ciała). Znieczulenie działało jeszcze mniej wiecej 1-2 godziny. Później miałam podane różne kroplówki, środki znieczulające. Brzuch bolał bardzo. Cesarka odbyła się ok. 20, z łóżka wstałam ok. 17 dnia następnego (wcześniej siadałam na łóżku). Ten dzień był traktowany już jako pierwsza doba po cesarce, dzień cesarki, to doba zerowa. Posiłki dostałam na 2 dobę, w pierwszej dobie nie mozna ani jeść ani pić. Ogólnie brzuch bolał bardzo przez kilka pierwszych dni, ale jak wyszłam do domku, to ból szybko zniknął. Pozdrawiam i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_266 Re: Wszystko o cc. 25.10.06, 20:03 Dzięki wielkie,bardzo się boję tego cięcia,zostałam zaskoczona tš możliwo?ciš dopiero teraz(34tyg)bo dzidziu? leży miednicowo,wcze?niej było ok.no może jeszcze się ob ruci..Pozdrawiam!))))) Odpowiedz Link Zgłoś
miska77 Re: Wszystko o cc. 25.10.06, 22:32 a ja mialam teraz planowane cc i jestem bardzo zadowolona pierwszy porod po 14 godzinach meczarni zakonczyl sie cc dlatego teraz postanowilam nie cierpiec. U mnie bylo tak - cc planowe a nie wynikle podczas normalnego porodu: na noc przed cc dostajesz relanium, zeby sie troche uspokoic i od 24 nie mozesz nic jesc ani pic. Wczesniej pielegniarka goli ci brzuch i spojenie łonowe (tylko kawalek) no chyba, ze sama sie ogolisz. Rano ok 6.00 przychodzi pielegniarka i zaprasza cie na lewatywe, potem sobie siedzisz w kibelku, potem prysznic, przywdziewasz super sexi koszulke co operacji i czekasz. Przychodzi po ciebie pielegniarka i idziecie na sale operacyjna, dostajesz wenflon i kladziesz sie na lozku. Podlaczaja ekg albo jakis inny monitorek, ktory pokazuje wszystkie twoje parametry. Kroplowka. Przychodzi anestezjolog i mowi ci na co bedzie robil, przekrecasz sie na bok i wkuwa ci igle miedzy kregi - nic nie boli. Potem jak juz zaczynasz tracic czucie, ukladaja cie na tym waskim lozeczku, zakladaja cewnik i parawan, zebys nic nie widziala, przychodza lekarze i zaczyna sie zabieg. Najbardziej nieprzyjemne jest wyciskanie przez ta dziure dzidziusia a potem skrobanie macicy - czujesz to tak jakby ktos ci szarpal wnetrznosci Najsmieszniejsze uczucie to bylo nagle cieplo na moim lewym reku, powiedzialam "o boze, zalewa mi ciepla krew moja reke !" a lekarz "to nie krew to wody plodowe " Po zszywaniu ladujesz na innym lozku, na ktore cie caly zespol przerzuca i jedziesz do sali pooperacyjnej w ktorej spedzisz od 12 do 24 godzin. Przez najblizsze kilka godzin nie mozesz ruszac glowa !!! W zaleznosci od szpitala masz dziecko albo nie masz caly czas przy sobie. Fakt, ze boli jak znieczulenie odchodzi, po drugim cc jeszcze bardziej niz po pierwszym ale da sie przezyc. Zycze powodzenia. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_266 Re: Wszystko o cc. 25.10.06, 22:37 dzięki,czekałam aż ktos opisze to tak dokladnie)))boję sie mniejnie chodzi o ból tylko o to ze to mimo wszystko zabieg..ale damy rade!Pozdrawiam!)) Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Wszystko o cc. 25.10.06, 20:00 Zajrzyj na to forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344 Odpowiedz Link Zgłoś
niusianiusia Re: Wszystko o cc. 25.10.06, 23:07 Ja słabo zniosłam, bo nie byłam przygotowana na CC. Bardzo nieprzyjemne jest znieczulenie podpajęczynówkowe (czy jakoś tak), odcina ci 3/4 ciała, potem wracanie czucia jest nieco bolesne. Ogólnie podczas schodzenia znieczulenia jest bardzo zimno, nie mogłam spać bo CC miałam przed północą. W dzień padłam. Przykry jest brak pokarmu, u mnie po walce pojawił się w 4 dobie. Rana boli i trzeba uważać, zeby jej nie zamoczyć podczas mycia. Ja miałam zakażenie po CC i 3 tygodnie brałam antybiotyki, pokarm wywalczyłam i mogłam synka karmićpotem sama dzięki pomocy położnych, które karmiły ze mną synka przez sondę przy piersi, tak, że mały nie był wcale przyzwyczajany do butli. ( Kiedy podałam butlę w 8 miesiacu to już nie było powrotu do cyca). Dla mnie to było słabe przeżycie, ale najwazniejsze, ze dziecku nic się nie stało. Obawiam się kolejnego porodu, bo to znów synek i raczej mniejszy nie będzie niż poprzedni. Pewno znów CC Odpowiedz Link Zgłoś