Dodaj do ulubionych

Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół

28.10.06, 18:32
Chyba po raz pierwszy szukam tutaj możliwości wyżalenia się i pocieszenia...
sad Dziś byłam na USG (ostatni dzień 31 tygodnia). Jak do tej pory Mała była
ułożona zawsze główką w dół, już od 16 tygodnia. Tak też było jeszcze 2
tygodnie temu, jak byłam na rutynowej wizycie u mojej gin. A dziś okazało się,
że odwróciła się główką w górę. Już wczoraj wieczorem czułam, że chce mi
zrobić jakiś numer, bo strasznie zaczęła się rozpychać, wiercić, kopać i
wypychać pupę. Ale do głowy mi nie przyszło, że zechce się odwrócić "do dołu
nogami" crying Oczywiście naczytałam się, że ok. 32 tygodnia wiekszość dzieci
przybiera pozycję "poprawną" - główką w dół... a moja Córa chyba chce pokazać
swoją niezależność i charakterek odziedziczony po mamusi... Lekarz robiący USG
w prawdzie powiedział,że Mała ma jeszcze 5 tygodni na odwrócenie, ale czy to
się może zdarzyć, skoro tak długo wolała leżeć główką w dół? Tak mi zależało,
żeby rodzić naturalnie.. Myślicie, że odwidzi jej się jeszcze? A może są
jakieś sposoby, żeby ją lekko zmusić do odwrotu? W czwartek idę na zajęcia
szkoły rodzenia, zobaczymy co powiedzą położne, ale jeśli mogę coś zrobić już
teraz - poradźcie. Może to się komuś wydawać dziwne, bo niektóre dziewczyny
wolą cesarkę, ale ja jakoś odczuwam dziwny strach nie przed porodem
naturalnym, ale właśnie przed operacją i tym, ze nie będę mogła od razu w
pełni zająć się tym kochanym, złośliwym Urwipołciem...
Obserwuj wątek
    • donadubas Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 29.10.06, 06:12
      Mnie dziecko prawidłowo obróciło sie dopiero w 36 tyg ciąży. Podobno pomaga
      chodzenie na czworakach. Spróbuj.
      • purple75 Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 29.10.06, 07:01
        Mój też siedzi, ale ja się śmieję, że współpracuje z mamusią, bo ja spać po
        nocach nie mogłam, jak myslałam o porodzie snsmile)) Jestem teraz w 40 tyg i
        liczę, że juz się nie przekręci. Ale Ty masz jeszcze dużo czasu. Trochę
        czytałam na forum o położeniu pośladkowym i wielu dziewczynom maluszki
        przekręcają się nawet w 37,38 tyg. Więc głowa do góry.

        W necie natknęłam się też na ćwiczenia opracoane przez położną ze szpitala
        św.Zofii, które rzekomo mają ułatwić obrót. Niektórzy twierdzą, że skuteczne.
        Powodzenia!

        Fikołek na życzenie
        mgr Urszula Tataj-Puzyna, położna
        Jeśli Twój maluszek odwrócony jest pośladkami do dołu, możesz zachęcić go do
        zrobienia obrotu w macicy. Oczywiście, o ile nic poważnego mu w tym nie
        przeszkadza. Spytaj swojego lekarza, czy możesz wykonywać polecane przez nas
        ćwiczenia, i dowiedz się, w którym kierunku dziecku łatwiej będzie się obrócić
        (w lewo czy w prawo). Jego ciałko jest bowiem lekko skręcone w stosunku do osi
        Twojego tułowia. Rączki i nóżki maleństwa są tam, gdzie czujesz kuksańce - na
        lewo lub na prawo od kręgosłupa.
        Ćwicz systematycznie, kilka razy dziennie - do momentu, aż maluch zmieni
        położenie. Możesz go do tego zachęcać: głaszcząc swój brzuch i ciepło mówiąc do
        niego. Pamiętaj! Nie wstawaj od razu po skończeniu ćwiczeń. Poleż jeszcze
        chwilę, odpręż się. Przerwij też, jeśli poczujesz się zmęczona lub rozboli Cię
        głowa.

        Ćwiczenia
        1. Klęknij na złożonym kocu lub płaskiej poduszce, podpierając się na zgiętych w
        łokciach rękach. Głowę połóż na dłoniach, nogi rozstaw na szerokość tułowia.
        Spokojnie oddychając, rozluźniaj mięśnie brzucha i rytmicznie kołysz biodrami
        przez co najmniej 15-30 minut.

        2. Połóż się wygodnie na wznak, z głową na małej poduszce. Ugnij nogi w
        kolanach, stopy oprzyj o podłogę, ręce ułóż wzdłuż tułowia. Powoli unoś biodra i
        opuszczaj je. To trudne ćwiczenie, przerwij je, gdy poczujesz się zmęczona.

        3. Inna wersja poprzedniego: leżysz na plecach z biodrami uniesionymi powyżej
        głowy,
        opartymi na poduszkach. Nogi zegnij w kolanach, stopy oprzyj o podłogę. Przez
        ok. 10 minut delikatnie masuj brzuch - w tę stronę, którą podpowie Ci położna
        lub lekarz (od główki maluszka do jego nóżek).

        4. Połóż się na tym boku, gdzie czujesz, że są rączki i nóżki dziecka. Wówczas
        jego kręgosłup będzie na górze. Oprzyj głowę na poduszce, nogi zegnij w
        kolanach. Głaszcząc brzuch kolistym ruchem (od kręgosłupa dziecka w stronę
        rączek), pomagaj maleństwu wykonać fikołka.
        • monix123 Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 29.10.06, 12:01
          MOja też około 31 tyg fiknęła głową do góry..i chociaż wykonywałam wszystkie
          te ćwiczenia, a lekarz powtarzała,że ..spokojnie..mamy jeszcze dużo
          czasuwink..nie obróciła się, siedziała sobie grzeczniesmile No i skończyło sie
          CC..ale nie martw sie..każda ciąża jest inna.
          • pitu_finka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 29.10.06, 12:28
            Mi tez fiknęła głową w dół koło 30 tygodnia. I tak juz zostala. Tez zalezy
            (zalezalo) i na psn i nawe chcicalam probowac obrotu zewnetrznego na glowke,
            ale lekarz na usg podczas ktorego sprawdzal czy to mozliwe wypatrzyl ze mala ma
            podwojna petle z pepowiny na szyi, co wyklucza probe obrotu. Prawdopodobnie ta
            pepowina ja trzyma w tej pozycji. Mowil ze mozliwe ze wlasnie kolo 30 tyg sie
            zplatala, a potem rosla i juz nie miala szans sie odwinac. Teraz mi jej zal ze
            ja meczylam tymi cwiczeniami bo ona po prostu nie moze fkiknac kozla. Tez
            jeszcze nie do konca pogodzilam sie mentalnie z CC ale coz ja na to poradzesad
            Jestem umowiona na 10.11.
        • drosophilka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 29.10.06, 20:21
          Dziękuję za te ćwiczenia. O nich jeszcze nie słyszałam. Zapytam lekarki na
          najbliższej wizycie, co o tym myśli i czy mogę je wykonywać. Szkoda tylko, że
          wizyta za 2 tygodnie uncertain Ale może położne w czwartek coś mi na ten temat
          powiedzą. Niektóre z tych ćwiczeń chyba mogą obciążać kręgosłup. Jeśli będę
          mogła to będę ćwiczyła aż do skutku smile No...chyba, że taka wola Córy, że nie
          chce się siłą pchać na ten świat, tylko wygodnicko woli, żeby ją wyjąć wink
    • drosophilka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 29.10.06, 20:16
      Na USG w sobotę, na której lekarz stwierdził, ze Mała ułożona jest miednicowo,
      nie była owinięta pępowiną. Specjalnie się o to ze 3 razy pytałam. Ciągle mówię
      sobie, że jest jeszcze szansa. Chociaż z drugiej strony może był jakiś powód, że
      właśnie teraz, w 31 tyg. sie tak obróciła... Z tego co widzę nie jestem
      odosobnionym "przypadkiem" i zdarza się to właśnie w okolicach 30-32 tyg...
      Cóż...jak trzeba będzie to przeżyję i cc... najgorsza jest na niepewność. Lubię
      i wolę mieć wszystko zaplanowane uncertain
      A swoją drogą...orientujecie się może czy w takiej sytuacji wykonuje się planowe
      cc? Czyli, że wcześniej zgłaszam się do szpitala na klasyfikację do cc i umawiam
      na konkretny dzień i godzinę na operację? Czy poprostu czekam aż rozpocznie się
      akcja porodowa i jadę do szpitala? Potrzeba skierowanie od lekarza prowadzącego
      ze wskazaniem do cc? Obawiam się, czy przypadkiem nie bedą mnie zmuszać w
      szpitalu o porodu sn mimo położenia pośladkowwego... chociaż podobno przy
      pierwszym porodzie od razu kierują na cc...
    • kasia100-23 Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 29.10.06, 20:36
      POdziekujesz swojej dzidzi jak sie urodzi. Kilka miesiecy temu bylam w takiej
      samej sytuacji, mialam cesarke, balam sie potwornie. Teraz dziekuje mojemu
      synkowi , ze sie nie odwrocil. Nie mam takich ciezkich przezyc jak moje
      kolezanki po naturalnym.
    • ewcia1980 Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 30.10.06, 10:28
      Witaj.
      Wiem, ze sie martwisz, bo jeszcze nie tak dawno sama miałam podobny problem.
      Moje dziecko odwróciło sie główka w dół w 28tc po czym w 32 znowu fikneło na
      tyłek. Strasznie sie martwiłam ale zupełnie niepotrzebnie. W 36tc znowu ułozyła
      sie poprawnie a w 37tc urodziłam córeczke sn. Dodam, ze mała nie była owinieta
      pepowiną (czego tez sie obawiałam po tych jej akrobacjach)
      Takze głowa do góry smile

      pozdrawiam
      Ewelina
      • pitu_finka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 30.10.06, 10:54
        Jezeli chodzi o to kiedy CC to to zalezy od szpitala. Powiem Ci ze ja tez
        mialam dylemat. Moj lekarz prowadzacy nie pracuje w szpitalu i niemoze mi
        pomoc. Ale jak juz pisalam bylam na konsultacjach z innym w sprawie obrotu i
        jak sie okazalo ze jest pepowina wokol szyi to umowil mnie na cesarke na
        konkretny termin (po skonczonym 39 tyg). Dalej nie wiem co mam o tym wszytskim
        myslec, czy przypadkiem nie byloby lepiej robic CC przy rozpoczetej akcji
        porodowej. Z drugiej strony obawiam sie ze gdybym czekala na skurcze, to potem
        mogloby sie okazac ze bede jezdzic po Warszawie szukajac szpitala gdzie beda
        mieli miejsc i ochote zrobic mi CC. Duza w tym przypadkowosc, a podobnie jak Ty
        lubie miec wszystko zaplanowane, wiec moze lepiej jak pojade konkretnego dnia i
        beda na mnie czekac. Gdyby nie ta pepowina to moze i probowalabym psn ale pupa
        i dwie petle na szyi to za duzo jak na moje nerwy, poza tym i tak
        prawdopodobnie by sie nie udalo. Tobie radze poczekac do 36 tygodnia, jak nie
        jest zaplotane dziecko to moze sie obroci. Jak sie nie obroci to zacznij
        rozmawiac z kimc o CC. Pozdrawiam.

        Ewciu, pamietam Cie z listopadowek. Gratuluje cory i zazdroszcze ze juz
        jestescie razemsmile
        • ewcia1980 Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 30.10.06, 11:32
          pitu_finka napisała:
          > Ewciu, pamietam Cie z listopadowek. Gratuluje cory i zazdroszcze ze juz
          > jestescie razemsmile

          Dziekuję smile
          Powiem Ci, że strasznie sie ciesze, ze mam ja juz przy sobie. Jest super,
          chociaz chwilami ciezko. Od 2 tygodni praktycznie nie spałam wiec wykorzystuj
          ostatnie chwile, bo niewiadomo jak bedzie u Ciebie.

          pozdrawiam serdecznie
          Ewelina
        • drosophilka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 30.10.06, 19:03
          Moja gin też właśnie nie pracuje już w szpitalu. Jeszcze w zeszłym roku
          pracowała na Inflanckiej, ale nie dziwię się jej, że woli prywatną praktykę za
          lepsze pieniądze i brak dyżurów w nocy. Wizja porodu pośladkowego przerasta
          mnie, wiec już z dwojga złego wolę cesarkę. Tylko tak bardzo boję się o Małą...
          Wiadomo - są plusy cesarki, ale jakoś wiecej widzę minusów. Co do czekania na
          akcję porodową, też logiczniejsze wydaje mi się wcześniejsze umówienie cesarki,
          tyle, że nie mam pojęcia jakie panują zwyczaje w szpitalach. no i mimo wszystko
          chcelibyśmy z mężem, zeby mógł być przy porodzie, niezależnie czy będzie to
          poród sn czy cesarka. A z tym pewnie będzie problem.
          Masz rację...muszę czekać. Zobaczymy jeszcze co poradzą położne na szkole
          rodzenia. może coś zaradzą smile
    • inka1812 Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 30.10.06, 15:13
      moja Mała odwróciła się w piatek (34 tc) w dzień wizyty u lekarza (specjalisty
      od obrotów zewnętrznych). Bardzo się bałam takiej ingerencji, tym bardziej że
      jestem na fenoterolu po przedwczesnej akcji skurczowej, więc córka postanowiła
      zakończyć mój dylemat - pozwolić na obrót czy też nie. Dodam, że oczekując na
      fikołka unikałam pozycji wygodnych dla dziecka, teraz natomiast staram się
      siedzieć w pozycjach półleżących.
      • drosophilka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 30.10.06, 19:09
        Domyślam się, że niewielu jest lekarzy, którzy potrafią bezpiecznie odwrócić
        dziecko? Jedyna moja wiedza na ten temat to to, że robi się to przy jednoczesnym
        podglądaniu USG. Trzeba mieć skierownaie do takiego lekarza? Daje je gin
        prowadzący? Czy trzeba szukać na własną rękę?
        Mhhh...a są jakieś wyjątkowo niewygodne dla dziecka pozycje? Ciągle zastanawiam
        się, co ja takiego robiłam w piątek, że Mała fiknęła... Akurat w tym momencie
        przydałby mi się "dzień świstaka" wink
        • pitu_finka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 30.10.06, 19:46
          Ja poszlam do lekarza z Zelaznej ktory robi obroty, on mnie do tego przekonal,
          mowil ze to wcale nie jest takie straszne i niebezpieczne jak pewnie poczytasz
          na forum (jak zaczniesz szukac). Ale skierowal mnie na jeszcze jedno USG gdzie
          wyszla ta pepowina wokol szyi (do lekarza ktory wie na co patrzec pod katem
          ewentualnego obrotu - wazna jest jeszcze waga dziecka, ile jest wod plodowych i
          cos tam jeszcze). A to wyklucza probe obrotu, wiec zostalam umowiona na CC. Na
          Zelaznej maz moze byc z Toba podczas operacji (za 200 pln chyba). Poczekaj
          jeszcze troche (tak jak pisalam ja czekalam do 36 tyg), bo moze dzieciak sie
          obroci. A jak nie to zacznij dzialac i pojdz na konsultacje do lekarza z
          jakiegos szpitala. Tez mam pietra, ale bedzie dobrze. Jesli chodzi o CC to
          bardziej boje sie (moze egoistycznie) o siebie - czy mi sie wszystko ladnie
          pozrasta, nie bedzie zrostow i czy juz bede skazana na CC w przyszlosci (to
          moja pierwsza ciaza, a chcialabym 3 dzieci). Bo dla malej to na pewno lepsze
          niz porod posladkowy z koralami na szyi. Tak czy siak, na razie sie nie martw,
          bo ja wierze ze sie Twoje dziecko obroci.
          • pitu_finka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 30.10.06, 19:48
            Aha, ja mysle ze nic nie zrobilas zle w piatek. Dzieciaki pewne rzeczy sobie po
            prostu robia i tyle, niezaleznie od nas.
            • drosophilka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 30.10.06, 22:58
              Mi już nawet nie o to chodzi, czy coś źle zrobiłam, tylko co w ogóle, ze jej się
              nagle odwidziało stanie na głowie wink Ale pewnie bylo tak, jak mówisz - zrobiła
              sobie tak, bo jej sie podobało i już smile
              Ponieważ nie lubie bezczynności i nie chce sobie zarzucać, że nic nie robiłam,
              żeby jej pomóc przeklęczałam dziś z pół godziny na "Titanicu" z wypiętą pupą...
              Hehe...i co mi mała w nagrodę dała? Wepchnęła mi coś w żebro i zaczęła napierać
              z całej siły. Nie mam pojęcia co to w tej pozycji mogło być, ale zrobiła to po
              raz pierwszy. Czas zacząć się uczyć cierpliwości do dzieci wink
          • drosophilka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 30.10.06, 23:06
            A ja się boję cc, bo będę musiała leżeć 24h w łózku, bez możliwości dobrego
            opiekowania się dzieckiem, na noworodkach wiadomo, co się dzieje w wiekszości
            szpitali, zaczną mi Małą dokarmiać, a jak później nie będzie chciała dobrze
            ssać?... No i boje się, że przez ten ból (coś mi się wydaje, ze większy, niż po
            sn) nie złapię z nią od razu kontaktu. Że przypałęta mi się jakieś zakażenie
            szpitalne i wtedy dopiero będzie zabawa z ropiejącą raną ;p (zboczenie zawodowe
            po mikrobiologii wink Martwię się też, tak jak Ty, o kolejne dziecko. Mam już
            swoje latka i chciałabym jeszcze przed 30 znów zajść w ciążę, a po cc zaleca się
            ok 2 lat przerwy... Wiem, zamartwiam się na zapas, ale niestety już tak mam uncertain
            Z tego co słyszałam cesarka nie wyklucza kolejnego porodu sn, więc głowa do góry smile
            • pitu_finka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 31.10.06, 13:25
              Napisalas dokladnie wszystko to co sama myslesmile Tez chcialabym drugie dziecko
              przed 30. Juz rozmawialam z lekarzem i powiedzial ze trzeba czekac rok.
              • drosophilka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 31.10.06, 18:46
                Przynajmniej jedna rozterka mniej, bo właśnie wtedy, jak Córeczka będzie miała
                ok. roku chcielibyśmy się starać o drugie Dziecię. Przynajmniej teraz tak myśle.
                Zobaczymy, czy nie zmienię zdania, jak już jedno będzie na świecie wink
    • sylwiksylwik moja mala tez byla pupa w dol w tym czasie 31.10.06, 11:20
      i tez strasznie przezywalam ze nie chce cesarki, ze chce urodzic naturalnie. I
      sie odwrocila i rodzilam 24 godziny "naturalnie" (bez oxy ale pod ktg i z
      kroplowkami nawadniajacymi) po czym zrobiono mi cesarke, ktora byla dla mnie jak
      wybawianie.
      Tak wiec
      Nie ma co sie nakrecac smile)
      pozdrawiam
      • drosophilka Re: moja mala tez byla pupa w dol w tym czasie 31.10.06, 11:28
        Zaczynam właśnie dochodzić do takich wniosków smile Co ma być, to będzie. Przez
        najbliższe 2 tygodnie postaram się o tym nie myśleć. Za 2 tyg. wizyta u gin,
        zobaczymy co ona powie. W razie czego zacznę szukać szpitala od nowa, tyle że
        pod kątem cesarki.
        Wydawało mi się, że aż tak o tym nie myślę, ale od kilku dni codziennie śni mi
        się poród. Na szczęście nie są to jakieś straszne wizje. Chyba dopiero teraz
        docierać do mnie zaczęło, że już niedługo będę mamą i z dnia na dzień coraz
        bardziej chcę przytulić tego małego szkraba smile Nie ważne jak się urodzi. ważne,
        żeby wszystko z nią było w porządku.
        Pozdrawiam
    • agabilinska2 Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 31.10.06, 13:54
      wiesz co dokładnie wiiem co czujesz ja się dowiedziałam w 38 tc że maleńka jest
      odwrócona paupcią w dół Boże 3 noce wyłam że nie bedzie porodu sn ze wyrodna
      matka jestem ze sie na pewno coś stanie podczas cesarki, a potem dziękowałam
      Bogu że stało siętak jak się stało czyli ze urodziłam ją przez cc było
      fantastycznie nic nie bolało nie zwijałam się z bólu i nie miałam zadnych
      komplikacji "po' także powiem ci tylko tyle co ma byc to bedzie cesarka nie
      jest taka zła a nawet powiedziałabym ze ma sporo zalet , aha i pokarm dostałam
      na 2 dobe po porodzie - a malutka szybko załapała o co chodzismile pozadrwaiam
      serdecznie
      • magij Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 31.10.06, 15:06
        Mój synek też mi zrobił taki numer w 36 tyg, przekręcił sie główka do góry, a
        dwa dni póżniej znów obrócił się w dół i urodziłam sn. Także spokojnie jeszcze
        ma czassmile)
        Powodzenia
      • drosophilka Re: Mały Złośliwiec odwrócił się pupą w dół 31.10.06, 18:56
        To jest właśnie jedna z rzeczy, której się najbardziej boję - że stanie się
        coś, co spowoduje, ze nie będę mogła karmić Małej. Bo ogólnie rzecz biorąc dla
        matki to chyba taka cesarka moze być w wielu przypadkach lepszym, a napewno
        szybszym rozwiązaniem smile Tak bardzo chyba tkwi to w mojej podświadomości, że od
        3 nocy śni mi się cały czas, że urodziłam i karmię Małą w szpitalu. I tak całą
        noc ten sam sen wink
        Naprawdę dodałyście mi otuchy. Już nie patrzę na to "fiknięcie" tak
        pesymistycznie. Pewnie wolałabym,żeby jednak się odwróciła, ale jak nie...no
        cóż...trudno się mówi. Przynajmniej wielce prawdopodobnego naciecia krocza
        uniknę wink A to też mi troszkę sen z powiek spędza. Chyba poprostu nadszedł już
        czas, kiedy coraz więcej myślę o porodzie,zaczynam się obawiać nieuniknionego, o
        czym wcześniej w ogóle nie myślałam. A zeby zmniejszyć te obawy chcę wszystko
        zaplanować najlepiej, jak się da i jak jestem w stanie. A taka niepewność
        wyklucza planowanie niestety. No cóż...jakoś Maleńka moja musi się na ten świat
        wydostać. Innego wyjścia nie ma smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka