antosiczek 10.11.06, 22:54 Niestety czeka mnie cesarskie cięcie. Co powinnam wiedzieć na ten temat? Co przygotować: specjalna bielizna...itp? Czego powinnam być świadoma? Mamy po cesarce doradźcie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pojawaj Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 10.11.06, 23:22 Zaopatrz się w jednorazowe majtki, takie powyżej brzucha (conajmniej jedno opakowanie 6 szt.) i dużo pieluch Bella, ja zużyłam w szpitalu chyba 4 albo 5 opakowań (to dużo, zazwyczaj starcza 3-4). Przygotuj się też na to, że będzie bolało, więc nie będziesz w stanie wiele sama robić po powrocie do domu. Najlepiej namów męża na wzięcie urlopu lub zwolnienia na opiekę, bo bardzo trudno radzić sobie samej. Poza tym pamiętaj, że nie możesz dźwigać więcej niż swojego dzidziusia, żadnych zakupów ani nic. W szpitalu też proś o pomoc położne i pielęgniarki. Gdybyś była mocno zmęczona to zawsze możesz oddać maluszka im pod opiekę, a sama odpocząć. Poza tym jeżeli chcesz karmić piersią to poproś o przyniesienie dzieciaczka jak najszybciej i często przystawiaj go do piersi, bo laktacja leniwie się rozbudza po cc. I pamiętaj, że wszystko jest możliwe. Ja dostałam Córcię dopiero po 16 godzinach a i tak udało mi się, i nawet nie muszę dokarmiać. Ach, życzę Ci cc w znieczuleniu ogólnym a nie dolędźwiowym, co prawda trochę zajmuje zanim się obudzisz ale nie pamiętasz wrażeń z grzebania po brzuchu. Dla mnie osobiście to było najgorsze w życiu wrażenie. W dodatku słyszałam komentarze lekarzy i jakoś tak mi się łyso zrobiło jak usłyszałam dialog: -o, kupa! -gdzie? -tu, w jelicie Ups Odpowiedz Link Zgłoś
deela pojawaj ale ty bzdury piszesz az sie plakac chce 10.11.06, 23:48 pojawaj napisała: > Zaopatrz się w jednorazowe majtki, takie powyżej brzucha (conajmniej jedno > opakowanie 6 szt.) koniecznie siatkowych bo inaczej polozne zrypia cie jak bura.... > i dużo pieluch Bella, ja zużyłam w szpitalu chyba 4 albo 5 > opakowań (to dużo, zazwyczaj starcza 3-4) mi starczylo jedno, potem juz na podpaskach duzych lecialam, leci z ciebe tak samo jak przy porodzie fizjologicznym chyba ze cie zle "wyczyszcza" a po fizjologicznym jak leci to zalezy od organizmu, nie bierz transportera pieluch najwyzej maz ci doniesie, a tak to jedna torbe do szpitala bedziesz miala podpaskami zawalona > Przygotuj się też na to, że będzie > bolało, więc nie będziesz w stanie wiele sama robić po powrocie do domu. pierdoly gadasz , mnie podniesli w 28 godzinie po cc i wszystko sama robilam dali mi dziecko i musialam sie nim zajmowac tak samo jak inne babki po porodach sn, wiec nie piesc sie za bardzo jak pani wyzej bo czasem mozesz sie zdziwic jak polozne ci powiedza ze masz sie dzieckiem zajmowac, boli jak to boli ale bez przesady.... ale bardzo wazna rzecz!!!! po cc poloza cie na pooperacyjnej na min 24 h wtedy nie mozesz wstawac, (i tak to niemozliwe) i w ZADNYM WYPADKU NIE PODNOS GLOWY inaczej dostaniesz migren mordercow, wiec nie podnos, polozna wszystko kolo ciebie zrobi umyje itp i nastepne wazne! mi polozna mowila ze jak mnie boli mam mowic a nie sie meczyc i beda ci podawac tyle lekow przeciwbolowych ile trzeba, wiec sobie nie zaluj potem bedzie juz lepiej a na pewno dadza ci paracetamol jakby co > Najlepiej namów męża na wzięcie urlopu lub zwolnienia na opiekę, bo bardzo > trudno radzić sobie samej. Poza tym pamiętaj, że nie możesz dźwigać więcej niż > swojego dzidziusia, żadnych zakupów ani nic. dzidzius sridzius.... poradzisz sobie jak bedzie trzeba zaufaj mi > W szpitalu też proś o pomoc położne i pielęgniarki. Gdybyś była mocno zmęczona > to zawsze możesz oddać maluszka im pod opiekę, a sama odpocząć. buhahahaha chyba ze w prywatnej klinice bedziesz rodzic, w normalnym szpitalu nikt ci dziecka nie wezmie i od razu bedziesz miala zaznaczone ze teraz ty sie nim zajmujesz i nie ma juz opcji ze oddasz na noc, no chyba ze im tam padniesz albo cos > Poza tym jeżeli > chcesz karmić piersią to poproś o przyniesienie dzieciaczka jak najszybciej i > często przystawiaj go do piersi, bo laktacja leniwie się rozbudza po cc. I > pamiętaj, że wszystko jest możliwe. Ja dostałam Córcię dopiero po 16 godzinach > a i tak udało mi się, i nawet nie muszę dokarmiać. ja dostalam malego 28 h po cc i wtedy zaczelam dopiero karmic, malo mialam pokarmu bo tu akurat musze przyznac poprzedniczce racje wszystko rozbudza sie pozniej ale bylo ok, polozne bez problemu dokarmialy kiedy je prosilam prosilam doslownie dwa czy trzy razy poza tym maly wisial na cycku i pobudzal laktacje w domu juz nie dokarmialam > Ach, życzę Ci cc w znieczuleniu ogólnym a nie dolędźwiowym, co prawda trochę > zajmuje zanim się obudzisz ale nie pamiętasz wrażeń z grzebania po brzuchu. Dla > > mnie osobiście to było najgorsze w życiu wrażenie. W dodatku słyszałam > komentarze lekarzy i jakoś tak mi się łyso zrobiło jak usłyszałam dialog: > -o, kupa! > -gdzie? > -tu, w jelicie > Ups a ja ci nie zycze na znieczuleniu ogolnym, bo potem dluzej sie dochodzi do siebie i gorzej sie czlowiek czuje, lepiej na zzo tak jak to standardowo jest przyjete, grzebanie w brzuchu przyjemne nie jest ale i tak malo co czujesz wiec bez przesady poza tym.... fajne jest uczucie jak ci to znieczulenie podaja i klada... "moze pani podniesc noge?" "chyba nie za bardzo" i caly czas mialam wrazenie ze one leza, ba wydawalo mi sie ze czuje jak pod pietami mam stol, ja patrze a moja noga w powietrzu! ktos ja trzyma! szok, powaznie.... ale powiem ci ze cc mniej boli jak zdejmowanie szwow, serio mnie zdejmowanie bolalo jak diabli to juz bym wolala nastepne 24 h przelezec pod kroplowkami zaloza ci cewnik i bedziesz z nim lezec poki cie nie podniosa.... ohydne uczucie jak go wkladaja a potem wyjmuja ale po pierwsze to tylko chwila a po drugie i tak tego nie unikniesz przygotuj rzeczy dla dziecka jesli w szpitalu jest wymog zeby miec swoje, tam gdzie mnie cieli taki wmog byl a ja nie mialam pod reka (cieli mnie w dosc ekspresowym tempie i z porodowki przywlekli) OGOL SIE! ja tam zawsze wszystko golilam w czasie ciazy tez, wiec nie wiem ile trzeba ale chyba wzgorek lonowy to na pewno, unikniesz golenia tepa zyletka )))) i to wszystko co mi przychodzi do glowy, nie martw sie to wcale nie jest takie straszne ja sie ruszalam lepiej i sprawniej niz panie po porodzie sn Odpowiedz Link Zgłoś
olinkova Re: pojawaj ale ty bzdury piszesz az sie plakac 11.11.06, 00:06 Myślę że wersja deeli jest wyczerpująca u mnie było podobnie z wyjątkiem tego, że zdjecie szwów było bezbolesne. Odpowiedz Link Zgłoś
pojawaj Re: pojawaj ale ty bzdury piszesz az sie plakac 11.11.06, 00:09 > pierdoly gadasz , mnie podniesli w 28 godzinie po cc i wszystko sama robilam dali mi dziecko i musialam sie nim zajmowac tak samo jak inne babki po porodach sn, wiec nie piesc sie za bardzo jak pani wyzej Kochana, nie pieściłam się, też podnieśli mnie szybko (poród o 23, wstawać zaczęłam o 18) i dzieckiem zaczęłam się zajmować jeszcze zanim pozwolili mi wstawać, piszę że jest trudno bo jest, a dźwigać nie wolno (wielokrotnie słyszałam w szpitalu a potem jeszcze w domu od położnej środowiskowej) >po cc poloza cie na pooperacyjnej na min 24 h wtedy nie mozesz wstawac, (i tak to niemozliwe) i w ZADNYM WYPADKU NIE PODNOS GLOWY inaczej dostaniesz migren mordercow, wiec nie podnos To jest bzdura, ja wstawałam po 19 godzinach, a nie tylko podnosiłam głowę. Przy porannym obchodzie lekarze zalecili już obracanie się na łóżku. Poza tym przy takiej ilości środków przeciwbólowych żadnych migren być nie może! >w normalnym szpitalu nikt ci dziecka nie wezmie i od razu bedziesz miala zaznaczone ze teraz ty sie nim zajmujesz i nie ma juz opcji ze oddasz na noc Ja rodziłam w zwykłym powiatowym szpitalu i była dziewczyna, która sobie nie dawała rady. Dziecko jej zabierali na oddział noworodkowy na każdą prośbę, więc chyba zależy do jakiego szpitala i na jaki personel trafisz >a ja ci nie zycze na znieczuleniu ogolnym, bo potem dluzej sie dochodzi do siebie i gorzej sie czlowiek czuje, lepiej na zzo tak jak to standardowo jest przyjete, grzebanie w brzuchu przyjemne nie jest ale i tak malo co czujesz wiec bez przesady To chyba zależy od wrażliwości pacjentki. Zarówno psychicznej jak i fizycznej. Mnie przerażało to, że wszystko czuję, i nie było to mało, bo czułam baaardzo dużo (oczywiście nic nie bolało, tylko czułam jak tam grzebią) > OGOL SIE! ja tam zawsze wszystko golilam w czasie ciazy tez, wiec nie wiem ile trzeba ale chyba wzgorek lonowy to na pewno, unikniesz golenia tepa zyletka Zgadzam się w zupełności. Albo przynajmniej miej ze sobą własną maszynkę (o ile szpital się na to zgadza). Ja miałam nieplanowaną cesarkę i nie zdążyłam dać mojej maszynki i strasznie mnie pozacinali. Wystarczy sam wzgórek łonowy. Odpowiedz Link Zgłoś
weea Re: pojawaj ale ty bzdury piszesz az sie plakac 11.11.06, 00:35 > zaloza ci cewnik i bedziesz z nim lezec poki cie nie podniosa.... ohydne uczuci > e jak go wkladaja a potem wyjmuja ale po pierwsze to tylko chwila a po drugie i > tak tego nie unikniesz unikniesz jeśli miałaś kiedykolwiek problemy urologiczne, to urolog wystawi Ci zaświadczenie, że cewnikowac nie wolono moja kuzynka tak miała. Odpowiedz Link Zgłoś
mmalicka21 Re: pojawaj ale ty bzdury piszesz az sie plakac 11.11.06, 02:58 1. że jest to na maxa nie przyjemne ja strasznie cc ( było nie planowane po 9 g. porodu sn) przeżyłam nie przyjemnie znieczulenia podpajęczynówkowego dali mi 2 dawki nie bolało ale mimo wszystko czuć jak ci w bebechach grzebią...bbrbrbrbrrrrrrr dla mnie okropne...ledwo wytrzymałam potem po cc kilka dni śmiać sie i kichac ciężko bo szew boli, i kłaść na brzuchu ale kwestia 10, 15 dni i wszystko do normy wraca a cewnikowana tez byłam same założenie cewnika pod znieczuleniem więc spoko ale zdjęcie...uuuujjjjj....okropne: ) Odpowiedz Link Zgłoś
mynia0 To TY piszesz bzdety 11.11.06, 12:55 wszystko zalezy od szpitala. ja w państwowym zostawiałam dziecko na oddziale, a sama wypoczywałam w nocy. nosić ciezarów rzeczywiście nie wolno - mówili mi to wszyscy lekarze, zresztą, jak po kazdej operacji brzusznej. ja nie mogłam nawet podnieść dziecka, przynajmniej w 3 pierwszych dobach po cc, właśnie ze względu na ranę. miałam znieczulenie ogólne i bardzo szybko doszłam do siebie, a spionizowali mnie niecałe 12 godzin po operacji. choć przyznaję, ogólne jest bardziej obciążające dla ogranizmu, a lekarze muszą się mocno spieszyć i szybko wyciągnąć dziecko - zanim znieczulenie dojdzie do dziecka. wyciąganie szwu / miałam jeden, wężykowaty / wcale nie bolało. nic nie czułam - okolica cięcia była zupełnie drętwa. także - Deela - nie pisz , że ktoś gada bzdury, bo wszystko jest względne. a do autorki postu - nie czytaj zbyt wiele, i nie przejmuj się opowieściami. jak widać - każda nas przechodzi przez cesarkę inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
deela lepiej kolezanke przygotowac na wersje 12.11.06, 00:32 hardocowa czyli taka jaka mi fundneli bo lepiej sie zdziwiwc milo niz niemilo a tak szczerze ja tam sie na nic nie skarze naprawde nie bylo zle! Odpowiedz Link Zgłoś
tiuia Re: pojawaj ale ty bzdury piszesz az sie plakac 11.11.06, 15:47 Widze ze co szpital to jest inaczej. Ja mialam cc, nieplanowana... Znieczulenie zpp. Cos tam czulam, jak mi grzebia w brzuchu, ale jest to do przezycia. Zwl. ze ktos mnie ciagle zabawial rozmowa, i nawet sie nie obejrzalam, jak wyjeto Tymka. A wtedy bylam juz tak szczesliwa, ze nawet szycie (ktore trwalo z 20-30 minut) nie wywarlo na mnie wiekszego wrazenia. Cewnikowanie da sie przezyc. Gorzej byloby jakby mi cos mieli wetknac w tylek Co do pierwszego wstawania: mi kazali sie podniesc 8 godzin po operacji! Strasznie szybko... Ale o dziwo dalo sie to zrobic. A po tym pierwszym bolesnym razie bylo juz tylko lepiej. Najgorzej wspominam sam efekt znieczulenia. Pomacalam sobie noge, i poczulam gume... Ble... A potem odzyskiwanie czucia w nogach... ohydne uczucie. Dziecko przyniesiono mi jakas godzine po operacji, przystawiono do cycka, maluch zaczal ssac, possal pare minut, i odniesiono je na oddzial noworodkow. Mialam wiec mozliwosc sie wyspac Wypisano nas do domu w czwartej dobie. Na poczatku bylo ciezko, blizna ciagnela (ale krocze tez niezle doskwiera po sn, i tez czesto ma sie je zszywane), no i cycki wariowaly. Teraz, niecale 2 tygodnie po cesarce, jestem calkiem sprawna, blizna juz nie daje sie tak we znaki... Co do rzeczy, ktore w szpitalu sie przydaja, to oprocz podkladow Bella przydaja sie ze 2-3 koszule do karmienia (strasznie szybko wychodza, bo mleko jak zacznie plynac to nie chce przestac). No i popieram dziewczyny, ze warto przez pierwsze tygodnie miec kogos w domu, bo roboty przy dziecku jest tyle, ze jakbym byla sama, to chyba zaroslabym brudnymi garami, smieciami i umarla z glodu. Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 11.11.06, 10:42 Innymi słowy... mam przerąbane. Świetlana przyszłośc nie ma co. Mam zabrać ze soba laktator? Ile dni będę musiała znosić szpitalną rzeczywistość- tak średnio? Napisano mi, ze mam się zgłosic do cesarskiego cięcia w terminie porodu. Kiedy mam reagować;jak odejdą wody, zaczną się skurcze? Od dwóch dni nocami w zasadzie mam bóle jak na miesiączkę- to jakiś sygnał? Tylu rzeczy nie wiem... zupełnie nie brałam pod uwagę cesarki. Odpowiedz Link Zgłoś
pojawaj Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 11.11.06, 12:31 Ja zostałam wypisana ze szpitala po 5 pełnych dobach. To chyba norma. Odpowiedz Link Zgłoś
deela ja zostalam wypisana w trzeciej dobie po cc 12.11.06, 00:34 cieli mnie w niedziele w srode wygonili laktator mialam, nie przydal sie ale lepiej miec poza tym wez stanik i wkladki laktacyjne bo mozesz zaczac przeciekac Odpowiedz Link Zgłoś
masumi2006 Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 11.11.06, 14:52 Wiesz porod nigdy nie jest super-hiper miłym przeżyciem czy to sn czy przez cc.Ja próbowałam urodzić sn,ale przez 9 godz po odejściu wód ujście się nie otwierało mimo podawanej oxy,więc zdecydowano o cc.Gdybym miała kiedykolwiek rodzić to tylko przez cc( o ile moglabym wybierac,ale nawet gdybym nie mogła,biorę kredyt i ląduję w prywatnej klinice,gdzie za kasę wszystko można) Ja byłam w szpitalu 4 doby,a laktator nie przydał mi się wcale,chociaż probowałam rozmasowywać jakieś tam zgrubienia i nieco odciągac,ale było tego tyle co kot napłakał.Na wszelki wypadek weź ten laktator,bo to,że mnie nie był potrzebny,nie oznacza,że Tobie się nie przydaPoza tym jak wspomniano majtki jednorazowe(ja miałam fizelinowe i były ok),pieluchy dla dzieci Bella,chociaż to w rzeczywistości wielkie podpaski,nawilżane chusteczki dla siebie,a potem dla dzieciątka.Moj synek urodził się o 15-tej,a wieczorem mogłam już wstać(po znieczuleniu ogólnym),ale nie miałam tyle siły,więc wstałam dopiero rano ok.6- tej.Dla porównania dziewczyna,ktora lezała ze mną na sali-miała planowane cc,więc przyszła bez bóli,urodziła o 12-tej i o 18-tej wstała z łóżka za namową położnej.Im szybciej,tym lepiej(podobno,ale bez przesady,bo nie wstaniesz w godz czy dwie po cc),bo nie "zależysz się".Śmieszne określenie,ale tak o tym mówiły położne w moim szpitalu.Poza tym weź ze sobą wodę niegazowaną w tych mniejszych butelkach,bo są poręczniejsze,biszkopty,bo dwie doby nie mogłam nic jeść,dopiero potem WŁASNE biszkopty mi pozwolono.Poza tym koszule nocne na przebranie,bo człowiek poci się po narkozie jak nie wiem co,a potem mozna pociapać się mlekiem i fuj wygląda Co do bólu,ktory opisujesz: Mialam podobnie,ale tylko w nocy przed porodem.Ból obudzil mnie ok 1-ej w nocy,a o 6.30 odeszly mi wody,więc prysznic szybciutko i do szpitala Nie będzie lekko,ale dasz radę,bo przeciez poród to fizjologia Wiem,że tym co teraz napiszę wzbudzę oburzenie pewnego odsetka mamuś,ale mam to gdzieś: Ciesz się kobieto,że masz zaplanowane cc i nie musisz przechodzić przez psn,a jeszcze sn+oxy...Matko Boska.Powodzenia Antosiaczku.Będzie ok.Jak już zobaczysz Dzidzię ucaluj ją ode mnie w lewą piętkę Odpowiedz Link Zgłoś
cathy1976 masumi 11.11.06, 14:56 nie pozwolili Ci jesc?! ja tego samego wieczora jadlam kolację! a potem to juz normalne szpitalne jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
masumi2006 Re: masumi 11.11.06, 15:03 Synek urodzil się we wtorek,a dopiero w środę pozwolono mi jeść.Tragedia.Byłam tak głodna,że szok. Odpowiedz Link Zgłoś
deela ja naiwna 12.11.06, 00:30 przygotowalam obiad i nie zjadlam bo chcialam z mewzem poszlam na kontrolne ktg i juz nie wrocilam wiec jak zjadlam sniadanie w sobote to potem dopiero kolacje w poniedzialek ale ze bylam na kroplowkach od niedzieli to wcale nie bylam glodna nawet sie smialam ze to swietna metoda na odchudzanie moglabym z taka krolpowka po chacie sobie biegac Odpowiedz Link Zgłoś
slonko771 Re: masumi 12.11.06, 17:21 ja urodziłam w czwartek a jesc mogłam w sobote , Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_266 mnie czeka to samo 11.11.06, 11:48 naczytałam się już tyle że niewiem jak do tego podchodzić..też mnie tš cesarkš zwalił z nóg,ale okazało się że bobas ułożył się po?ladkowo,w dodatku to pierwszy poród.mi lekarz powiedział ze mam jechać już kolo 23.11,choć termin mamy na 04.12.podobno przy wskazaniu do cc tnš przed terminem okolo 2-3 dni,dzwoniłam do mojego szpitala oprocz tego wszystkiego co trzeba do psn,mam mieć jeszcze podklady na łożko.no i zostaje się w szpitalu dłużej niz po psn.chyba tak kolo tygodnia.nie martw się,nie tylko Ty jeste? przerażona))) Odpowiedz Link Zgłoś
cathy1976 nie! nie! 11.11.06, 13:39 cc mialam planowaną. I dla mnie cesarka byla niemal bezbolesnym i NAPRAWDE I SZCZERZE milym przezyciem. I wspominam to jako do tej pory nafajniejsze wydarzenie w moim zyciu. Oczywiscie dlatego, ze dzieki niej mam teraz sliczną coreczke! Wkladanie cewnika nie bolalo mnie nic (moze zalezy od wprawy wkladajacego) Poznieczuleniu nie moglam wstawac 12 godzin (ale nie przejmuj sie- zostaniesz poinformowana przez lekarzy ile nie mozesz wstawac). Majtki mialm zwykle- swoje bawelniane. Z porad praktycznych- polecam butelkę z wodą z 'dziobkiem' takim, ze bedziesz mogla sie napic na lezaco (zywiec ma takie). W czsie kiedy lezysz po cc bardzo ulatwia zycie kiefdy chcesz pic. Wez ze soba wiecej niz jadną koszule- ja bylam STRASZNIE spocona- po prostu potwornie. Karm na leżąco- bardzo ulatwia, bo rzeczywiscie z dzwiganiem to tak srednio. W moim szpitalu bylo tak, ze przez 2 doby Emilka byla u pielegniarek, a trzeciej mialam wybor- i wybralam, ze chce spac z nią. Spalysmy w jednym lozku i jak byla glodna to po prostu podawalam piesr- nie musialam wstawac i wyciagac jej z tej kuwetki, w ktorej spala zazwyczaj. Pod prysznic polecam chodzic z kims- ja za pierwszym razem prawie zemdlalam Pros o leki przeciwbolowe- i nie boj sie ich jesc. Ja nie pozwolilam, zeby mnie bolalo- strasznie sie boje bolu, wiec jak tylko cos zaczynalo pobolewac , to prosilam pielegniarke o lekarstwo. Jesli bedziesz miala mozliwosc obnizenia wysokosci lozka- to popros zeby Ci to zrobili. Wstawanie z lozka bylo na poczatku dosc skomplikowane, a ja mialam lozko podkrecone na najwyzsza z mozliwych wysokosc i o tym nie wiedzialam! Potem maz mi opuscil i od razu sie polepszylo przy wstawaniu BARDZO PRZYDATNE: Papierowa jednorazowe podkladki na kibelek. Ja sie brzydze siadac na desce klozetowej w domu innym niz moj. A w szpitalu to juz wybitnie. A po cc bardzo ciezko 'na narciaa' sie zalatwiac. To bylo super rozwiazanie. jak mi sie cos jeszcze przypomni to napisze. I naprawde nie ma sie czego bac- moj porod byl cudwony- malo bolu duzo szczescia! Odpowiedz Link Zgłoś
antyka no nie moge 11.11.06, 15:36 w morde no! co prawda nie rodzilam w szpitalu panstwowym, ale w szoku jestem jak to pielegniarki moga nie chciec sie zajac dzieckiem, kiedy babka jest po cc????? no nie rozumiem??? ja bylam polprzytomna - dalam rade wstac dopiero po 30 godzinach a i to bylam strasznie otumaniona, kazdy ruch sprawial mi ogromny bol jakie podpaski??? to we szpitalu nie daja??? to znaczy co? mam moze swoje igly brac? opatrunki, wode??? mam wode brac, bo nie daja??? zesz w morde ich kopana... Co miesiac place kilkaset zl za ub. zdrowotne, a w szpitalach po prostu syf, kila i mogila. I jeszcze papier toaletowy trzeba brac ze soba... brrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
masumi2006 Re: masumi 11.11.06, 16:58 Sorry,w czwartek rano dostałam jeść,czyli dwie doby po tym jak przyszłam do szpitala.A dzieckiem też musiałam zajmować się sama,bo dostałam je na prawie caly dzień i noc.zabierano je tylko na kąpiel i wizytę pediatry.Z bolącym brzuchem,skulona we dwoje nosilam po korytarzu moje płaczące dziecko,bo nikt do mnie nie przyszedl mimo,że dzwonilam naciskając guzik przy łóżku.Może nie działał?Działał!Kolezanka z sąsiedniego łóżka widząc jak się męczę naciskała swoj i nadal nikt nie przyszedl.Więc wygramolilam się z łózka,wzięlam Maluszka na ręce i dawaj na spacer po korytarzu.Nic dziwnego,że szwy się nieco rozeszly.Dobrze,że dziecko ważyło tylko 3200g Odpowiedz Link Zgłoś
draugdur Re: masumi 11.11.06, 21:19 Ja mialam cc na cito bo mlodemu tetno zniklo przy pierwszym skorczu Ale wspominam to mile Cewnik zakladali mi bez znieczulenia-zadna przyjemnosc,ale nie bolalo. Zdjeli mi go dopiero jak wszystkie kroplowki zeszly czyli na nastepny dzien.Znieczulenie mialam w kregoslup i ciesze sie,bo moglam uslyszec pierwszy krzyk synka i od razu go zobaczycGrzebania w brzuchu nie czulam bo skupialam sie na suficie i tym co do mnie mowila anestezjolog. Po szyciu przewizli mnie na sale "pocieciowa"na oddziale polozniczym i dziecko pojechalo od razu ze mna,wiec mialam go przy sobie praktycznie od razu. Prawdopodobnie na brzuchu poloza Ci worek (z piaskiem albo czyms innym)zeby pomoc w obkorczaniu macicy. Mi zdjeli go po 6 godzinach,a po 8 kazali wstac.Zanim nie pozwola lez na wznak i nie podnos glowy-deela pisala juz o migrenach mordercachPros o leki przeciwbolowe jak bedziesz potrzebowala,kiedy znieczulenie zacznie schodzic. Laktator moze Ci sie przydac-mi rozbudzil produkcje,bo po cc to faktycznie z opoznieniem to idzie Jesli chodzi o koszule czy podklady/podpaski i rzeczy dla dziecka to zapytaj w szpitalu gdzie masz rodzic.Moze byc tak ze musisz miec swoje,a moze byc i tak ze szpital to zapewnia.Ja nie musialam nic miec(oprocz pieluch dla dziecka). Jesc pozwolili mi dopiero po dwoch dniach,ale nie marudze-wiecej kilogramow zrzucilam To jak bedziesz sie czula po,co bedziesz w stanie robic,to zalezy od Ciebie,jak dobrze bedziesz sie czula. Ja nastepnego dnia latalam po korytarzu(troche sie krzywiac)i teraz(3tyg.po)wogle nie czuje ze mialam operacjeZ kolei babka ktora byla ze mna na sali ledwo sie ruszala. Duzych ciezarow nie mozesz dzwigac ale tak do 3-4 kilo to tak. Nie boj sie-to nie jest takie straszne Odpowiedz Link Zgłoś
deela oj antyka 12.11.06, 00:28 bo tu burzujstwo niemyte jestes ja mialam tak jak opisalam, jak dostalam dzieciaka to juz raz na zawsze i tyle i w szpitalu nIC mi nie dali <no koszuline tylko dlatego ze mnie z kontrolnego ktg na porodowke zawlekli a ja zszokowana i nie mialam przy sobie nic oprocz torebczyny> Odpowiedz Link Zgłoś
krasnalaga Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 11.11.06, 22:27 ja moje cc wspominam bardzo dobrze (nie planowane, wywoływanie porodu oksytocyną, bezskutecznie, dziecko bardzo duże)- nic mnie nie bolało, nie brałam żadnych srod. przeciwbólowych po, cewnikowania wogóle nie czułam. Wstałam po 14 godzinach, położna zaprowadziła mnie pod prysznic i czekała aż się umyję, potem dziecko miałam już przy sobie cały czas, bo nie chciałam go samego zostawiać. Kiedyś nie chciałam nawet słyszeć o jakiejkolwiek ingerencji lekarzy przy porodzie , a teraz polecam cc, hihi Odpowiedz Link Zgłoś
c_izula Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 12.11.06, 00:00 Antosiczek, jak się masz po tych wszystkich opowieściach? nic nie piszesz..Przede wszystkim nie bierz za mocno do siebie tego wszystkiego. Cesarka i wszystko co jej towarzyszy nie jest niczym strasznym( a uczucie wyjmowania dziecka jest na prawdę niepowtarzalne). Pomysl sobie, że masz trochę szczęścia bo porody sn bywają długie i trudne. A tu ciach, 40 minutek i po wszystkim. Jeśli mogę coś doradzić- jak będziesz wstawać z łóżka to nie pozwól by ktoś cię chwytał i dzwigal do góry, nalepiej jest wstać wolniej, ale samemu, bo wtedy minimalizuje się ciągnięcie. Ja doświadczyłam jednego i drugiego i przyznam- samemu o niebo lepiej. No to trzymaj się, zobaczysz bedzie bezproblemowo. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 12.11.06, 00:16 Dzięki serdeczne kobiety! Dobrze, że są takie niewiasty na świecie. Postaram się nastawić pozytywnie.Jeśli komus przypomni się coś istotnego proszę piszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 12.11.06, 09:03 Ja mialam planowana cc i jestem bardzo zadowolona. Jedyny minus to byl ten nieszczesny cewnik, zakladala mi praktykantka (I raz w zyciu, wiec sobie wyobraz...), reszta fajnie. Po 24godz dostalam Malgosie, z karmieniem nie było problemu, dopiero na nast dzien sie zaczeły schody, bo miałam nawał pokarmu, ale dzieki masazom bardzo ciepła woda pod prysznicem, po 1 dniu przeszło i nie dokarmiałam małej sztucznym mlekiem. A dzieki temu, ze miałam cc Oska jest zdrowa, nie poddusiła sie (miała szyje 2 razy owinieta pepowiną)i rozwija sie swietnie, juz zaczyna mówic. Zobaczysz, zleci błyskawicznie, a juz niedługo sie bedziesz cieszyc swoim małym, zdrowym, skarbem. Jesli kiedys bede chciala miec drugie dziecko, a nie bedzie wskazan do cc, to ją sobie kupie.Tak, ze sie ciesz, ze masz miec cc, a nie zaluj. Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 12.11.06, 11:31 Ja miałam ZPP, nie miałam cewnika, wstałam po 12 godzinach, żeby się umyć. Dziecko karmiłam pierwszy raz w 3 dobie, zajmowałam się nim dopiero w 4. I to w państwowym szpitalu. Zero powikłań, blizna piękna (za 10 dni mija rok, widać ją tylko na końcach, reszta niewidoczna), nie miałam zdejmowanych szwów. Odpowiedz Link Zgłoś
olutka75 Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 12.11.06, 12:45 A jak nie ma wskazan do cesarki, to jak to mozna "zalatwić", "dać w lapę"? ja jestem taka panikarą, ze nie wiem i juz na sama myśl o porodzie sn robi mi sie slabo, chciałabym roddzic przez cesrakę, ale pewnie moj gin bedzie odwodzil mnie od tego pomyslu... czy któras była w podobnej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
mkmarek5 Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 12.11.06, 16:58 Przede wszystkim należy sobie uświadomić, że to jest poród i za nic w świecie nie dać sobie wmówić fanatyczkom, cierpiętnicom po sn, że jak urodziłaś dzię ki cięciu to jesteś gorszą matką!!! ja miałam cc trzy tygodnie temu, w pełnej narkozie( bardzo polecam), czułam się po niej rewelacyjnie, żadnych bóli głowy, wymiotów. Boli potem, to prawda, ale ja dostałam ketonal w kroplówce i pomagał! teraz czuję się już bardzo dobrze, rana świetnie się goi. Poza tym w dobrym momencie wykonana cesarka i umiejętnie jest najlepszą drogą dziecka do wyjścia z brzuszka Odpowiedz Link Zgłoś
antyka Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 12.11.06, 17:01 mkmarek5 napisała: > > Poza tym w dobrym momencie wykonana cesarka i umiejętnie jest najlepszą drogą > dziecka do wyjścia z brzuszka gdyby tak bylo, to natura zaopatrzylaby nas w suwaczek to napisalam ja, Antyka - pocesarkowa matka, zeby nie bylo! Odpowiedz Link Zgłoś
slonko771 ja nieplanowana 12.11.06, 17:33 nic strasznego, po bolach wszystko było bajka , szamotanie brzycha nie było nieprzyjemne raczej takie dziwne, ja dostałam mała po 5 godzinach i była juz cały czas ze mna, wstałam z łozka po 8 godzinach , po 10 poszłam sama pod prysznic bo nie mogłam sie doczekac na pielegniarke dziecko sobie spało, miałam bole łba w 3, czy 4 dobie -powiedzieli ze to zespol popunkcyjny czy jakos tak po znieczuleniu podpajeczynówkowym -skutek uboczny jedni maja inne nie , szew ciagnał ale do przezycia, po znieczuleniu dostałam 1 dawke przeciwbolowa i wiecej nie potrzebowałam, kazałam sobie wyjac obiegowke na głowe brałam juz pozniej tabletki , cewnik zakładany przy bolach wcale nie czułam , usówanie tez bez problemu Odpowiedz Link Zgłoś
skepka Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 15.11.06, 16:07 Ja rodziłam takze przez cc i jestem bardzo zadowolona. Teraz jestem w ciąży z drugim dzieckiem i tez taki poród planuję. Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe- chyba tak ono się nazywało (czyli w kręgosłup mocniejsze niz zewnątrzoponowe). Mało przyjemne jest założenie cewnika i pierwsze nakłucie miejsca przy kręgosłupie, żeby zrobić znieczulenie w kręgosłup, ale poza tym całą akcję na sali porodowej wspominam ok. Był przy mnie maż i trzymał mnie za rękę, nawet nie wiedzieliśmy kiedy wyjęli dzidzię z brzucha. Dopiero jak Pani dr podała Julkę mężowi na ręce to się zdziwiliśmy i nie przypominam sobie żadnego grzebania w brzuchu. Urodziłam o 13.40 a położna ściągnęła mnie z łózka do chodzenia juz o 17-tej. I zastanawiam sie dlaczego dziewczymy po kilkanaście godzin leżały po cesarce im wczesniej sie wstanie z wyrka tym lepiej. Dzidzię dostałam od razu, jak byłam zmęczona to ją zabierali na kilka godzin. W czwartej dobie wyszłam ze szpitala i poszłam z dzieckiem na krótki spacer, czułam sie dobrze. Acha i jeszcze niestety macica nie chciała sie zbyt dobrze obkurczać wiec położna musiała zrobić masaż kilka razy - bardzo bolesny i nieprzyjemny ale tak trzeba było. Życzę powodzenia i nie ma co sie bać. pozdrawiam Skepka Odpowiedz Link Zgłoś
pogodna24 Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 15.11.06, 17:35 Jestem w 24 tygodniu ciazy i bardzo bym chciala miec cesarke. Jakie sa szanse, aby mi ja zrobili, jesli nie ma przeciwskazan? Odpowiedz Link Zgłoś
masumi2006 Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 15.11.06, 17:41 Pogodna,szanse są marne,ale jak opłacisz poród w prywatnej klinice lub... to wszystko można Odpowiedz Link Zgłoś
pogodna24 Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 15.11.06, 17:46 Moje znajome oplacaly lekarza, z ktorym sie umawialy na cesarke. Podobno nie ma takiego wielkiego problemu. Chcialabym poznac wasze zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
masumi2006 Re: Co powinnam wiedzieć o cesarce? 15.11.06, 17:48 Toż mówię,że za kasę wszystko można Odpowiedz Link Zgłoś