alergiczki w ciazy

IP: *.* 22.02.02, 12:20
Czesc,Jestem ciekawa czy sa tu jakies. Ja jestem uczulona na spadek temperatury, wiatr i ogolnie zimno, i nie sa to alergeny latwe do wyeliminowania w codziennym zyciu no i niestety musze brac Alertec. Jak to jest u Was z lekami? Moj lekarz twierdzi, ze trzeba wybrac mniejsze zlo, ale i tak sie stresuje czy to nie zaszkodzi dzidzi. Nie wspominajac o karmieniu piersia w trakcie ktorego nie wolno brac lekow a ja bez nich raczej sobie nie radze. Marta
    • Gość edziecko: Aluc Re: alergiczki w ciazy IP: *.* 22.02.02, 12:32
      No to jestem. Mam astmę atopową, uczulenie na pleśń i pyłki drzew, poza tym na trochę leków (w tym na no-spę, żeby było weselej :D ). Ciążę jakoś przeżyłam - no prawie, właśnie się od tygodnia zbieram do urodzenia młodego, a ten jak nie chce, tak nie chce :D W stanie odciążonym :D radzę sobie bez leków, oprócz wiosenno-letnich epizodów z zapaleniem oskrzeli, ale w ciąży to wszystko mi się pogorszyło i w pierwszym trymestrze zapalenie oskrzeli mnie trzymało i nie chciało puścić przez dobre trzy tygodnie (pani doktor ze łzami w oczach mówiła, że z czystym sumieniem może zapisać tylko wapno), potem cały sierpień i pół września przesiedziałam w domu, bo każde wyjście na tzw. świeże powietrze kończyło się atakiem duszności. Ale wtedy byłam już w drugim trymestrze i brałam Sereven i jakieś sterydy (już nie pamiętam, co), które co do zasady w ciąży są przeciwwskazane, ale bla bla bla jeśli korzyści przewazają potencjalne ryzyko, to i owszem. A ryzykiem jest tu niedotlenienie dzidka. No to brałam, choć leków unikam jak ognia, ale pani doktor postraszyła, że niedotlenienie na pewno zaszkodzi, a leki niekoniecznie. Podobnie sprawa wygląda w czasie karmienia.
      • Gość edziecko: kayak Re: alergiczki w ciazy IP: *.* 22.02.02, 12:40
        No to jeszcze jedno pytanko :) czy nie zdarzylo ci sie tyc po tych lekach, bo ja w ostatnie 2 lata przytylam 25 kilo a teraz jestem na poczatku ciazy i.....niwatpliwie tez mi cos przybedzie. Co prawda plywam pare razy w tygodniu, ale nie wiem czy to wystarczy. Z innych watkow wiem,ze cwiczylas w ciazy napisz mi cos o tym. DziekiMarta
        • Gość edziecko: Aluc Re: alergiczki w ciazy IP: *.* 22.02.02, 12:59
          Moja walka z nadwagą trwa w zasadzie przez całe moje życie i doprowadziła mnie do stwierdzenia (na własnym żałosnym przykładzie :lol:), że tyje się od żarcia i braku ruchu, a nie od hormonów, leków, ciąży (niepotrzebne skreślić). A przy lekach trzeba w dodatku zachować wzmożoną ostrożność. Udało mi się (wylanym potem i niejedzonym jedzonkiem) schudnąć w czasie stymulacji hormonalnej, chili można :D Ćwiczyłam prawie przez całą ciążę i bardzo (niestety do pewnego czasu) uważałam na jedzenie - to znaczy jadłam dużo, ale niskokalorycznych i zdrowych aż do obrzydzenia rzeczy. Na początku chodziłam na basen (codziennie godzina, ale jestem maniakiem pływania), potem na specjalną gimnastykę dla ciężarówek (w Warszawie prowadzą to w Gimnasionie). Te ćwiczenia nie są nastawione na spalanie kalorii, a na ogólne wzmocnienie ciała i ducha oraz przygotowanie do porodu (i chyba noszenia dzidka na rękach, bo było dobre 15 minut za każdym razem z hantlami :D), pomagały również trzymać dyscyplinę w żarciu, bo miałam wewnętrzną siłę, żeby się nie rozleźć na dobre :lol: skoro i tak "ciężarzę" :lol: generalnie, powiedziałam sobie na początku, że się nie zapuszczę i sobie nie odpuszczę :D i tego będę się trzymać do końca.Myślę, że w tym wszystkim najważniejsze jest wewnętrzne przeświadczenie, że w ciąży da się trzymać formę i że to będzie tylko z korzyścią dla ciebie i dziecka. Reszta sama jakoś idzie :D
          • Gość edziecko: kayak Re: alergiczki w ciazy IP: *.* 22.02.02, 13:06
            A ile kosztuja te zajecia w Gymnasionie?Ja myslalam tez o jodze dla ciezarnych.Marta
            • Gość edziecko: Aluc Re: alergiczki w ciazy IP: *.* 22.02.02, 13:09
              Zajęcia kosztują 150 zł za cztery tygodnie, po dwa razy w tygodniu (czwartki wieczorem i soboty przed południem) po 50 minut (tak oficjalnie, bo w praktyce trwają prawie godzinę), nie trzeba płacić żadnego wpisowego, minus tylko taki, że jak którychś nie wykorzystasz, to przepadają.
    • Gość edziecko: Maszczuha Re: alergiczki w ciazy IP: *.* 22.02.02, 14:51
      Mam uczulenie na pyłki traw i właściwie cały czerwiec i kawałek lipca mam co roku koszmarnie "przesmarkany". Jestem teraz w 30 tygodniu, więc ciążę przechodzę sobie spokojnie, ale boję się o karmienie, bo jak nie będę brała leków to się nie będzie dało żyć, a pomaga mi jedynie takie wziewne świństwo na sterydach :-(((. No i nie wiem jak to będzie, bo bardzo chciałabym karmić moje maleństwo piersią jak najdłużej... no ale czy to będzie bezpieczne...Zobaczymy na razie się śmieję, że się na 1.5 miesiąca zamknę w łazience (bez okna) i tylko Dzidzię i jedzenie mi będą donosić :-)))PozdrowieniaIwona
    • Gość edziecko: Zosia Re: alergiczki w ciazy IP: *.* 25.02.02, 13:31
      Hej! W zeszlym roku po raz pierwszy dopadla mnie alergia na pylki drzew (glownie drzew). Przy okazji dowiedzialam sie, ze taka brzoza zaczyna pylic juz w styczniu! Narazie nic mi nie jest (mialam moze ze dwa ataki), ale z przerazeniem mysle o wiosnie w pelni! U mnie do bolu oczu i lzawienia dochodzi jeszcze ostry kaszel. Nieleczony moze prowadzic do astmy. Moja Pani ginekolog powiedziala, ze w zasadzie to moze mi przepisac tylko wapno i witamine C. Ale tak jak ktos juz wspomnial trzeba wybrac mniejsze zlo. Ona powiedziala, ze lepiej spedzic nawet 3 tygodnie w domu niz zazyc jakis lek. A co z homeopatia? Zobaczymy jak to bedzie. Pozdrawiam.
      • Gość edziecko: MIZERKA Re: alergiczki w ciazy IP: *.* 25.02.02, 22:27
        Czesc AlergiczkiJa również sie do nich zaliczam. Jestem uczulona na pyłki drzew (najgorzej chyba jest z tą brzozą),traw i na kurz, ale w mniejszym stopniu. Objawia mi się to wszytsko zapychaniem nosa, nie mogę odddychać, z przerażeniem myślę co będzie w kwietniu i maju, wtedy jest najgorzej, do tego jeszcze, swędzą, szczypią i łzawia mi, wtedy, oczy. Pomagałam sobie zawsze w tym okresie kroplami do oczu i areozolem do nosa - niestety jedno i drugie jest sterydem. Dodatkowe cały rok brałam tabletki, Claritine. Teraz, od początku ciązy, nic nie biorę, tylko wapno.W domu też jest nienajlepiej, najgorzej jak się kładę w ogóle nie mogę oddychać, zaraz mam nos zapchany a własciwie miałam - dostałam od męża na Gwiazdkę urządzenie nawilżające i oczyszczające powietrze. Jest super, polecam, pomimo, że jest drogie jak cholera (sama bym chyba nie kupiła). Śpi mi się o wiele lepiej, przesypiam całe noce. W dzień również się tym ratuje, przenosząc do pomieszczenia gdzie dużo przebywam. Nie wiem co będzie latem, też chyba sie zamknę w domu do czasu porodu albo najlepiej do końca tego ciężkiego okresu kwitnienia.Pozdrawiam, Was wszystkie, cierpiące z powodu alergii.Justyna
        • Gość edziecko: 123 ja- pylki, kurz, siersc... IP: *.* 26.02.02, 13:02
          Mizerko- a ile kosztuje to urządzenie i jak sie nazywa?ja jestem uczulona na pylki, kurz i siersc. Juz traz mam alergie od poczatku ciazy właściwie bo nowe mieszkanie a w nim kiedys miszkaly psy plus sa dywany a my nie mamy aksy na wymiane na podlogi...kicham i chrychamprzestalam jednak brac leki bo sie boje- tylko wapno jak juz umieram. SPie przy otwartym oknie- nawet mojego emza udalo sie w koncu do tego przekonac!musze wybrac sie do jakeigos alergologa, bo rodze w czerwcu- czyli wtedy kiedy pylki szaleja...cleokich kich
          • Gość edziecko: MIZERKA Re: ja- pylki, kurz, siersc... IP: *.* 26.02.02, 21:31
            Cześć CleoUrządzenie jest dość drogie,bo kosztuje 550 zl, a nazywa się VENTA. Jest bardzo proste w działaniu, i chyba stąd jego cena. Nie ma zadnych filtów, jak inne podobne urządzenia, jest tylko zbiornik z wodą, do którego wlewa się specjalny płyn (dwa opakowania są załączone a resztę trzeba kupić). Wodę z tego zbiornika wymienia się co dwa tygodnie i wtedy widać ten osad, zresztą kolor wody też nie jest fascynyjący. Poza tym my baliśmy się, że tapety nam odpadną ze scian i nasza, nowa szafa tez się rozleci, ale okazuje się, że to urządzenie nawilża powietrze do wilgotności potymalnej dla człowieka i nawet jak dalej jest właczone to woda juz nie paruje, więc nie ma się co bać. (pisze jak bym reklamowała to urządzenie, ale ja po prostu jestem nim zachwycona bo przesypiam całe noce, a przed tem spałam tylko do 4-5 rano-nos mi sie zapchał i koniec). W Poznaniu można je kupić w Media Markcie, nie wiem gdzie Ty mieszkasz, ale moge podać Ci adres i numer serwisu tego urządzenia(Łódź). Jeśli jesteś zainteresowana to pisz. Własnie znalazłam strone internetową:http://www.dworek.jaroslaw.pl/venta/. Poczytaj sobie.Na pocieszenie też mogę Ci powiedzieć, że rodze w czerwcu, a dokładnie 20, jestem w 24 tygodniu ciązy. Tymczasem pozdrawiam.Justyna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja