agusia_o
14.12.06, 07:29
witam miłe koleżanki;
wczotaj byłam u ginekolożki i wyszłam od niej zapłakana jak nigdy, otóz mam
34 lata a w maju 2007 r. kończe 35 lat. termin porodu mam na lipiec 2007, mam
już synka 3 letniego. I osotatnia wizyta u ginki była dla mnie koszmarem,
otóz stwierdziła że, skoro termin mam na lipiec a 35 lat kończe w maju, to
ona na moim miejscu martwiła by sie czy ja urodze zdrowe dziecko, dlatego
teraz jestem w 9 tygodniu i mam skierowanie na amniopunkcję, u mnie w
rodzinie rodziły sie same zdrowe dzieci , nie ma wad i chorób a ja jestem
załamana i zdruzgotana, tak bardzo sie boje.....