Dodaj do ulubionych

ochraniacze do lozeczka - prac ?

10.01.07, 11:55
Sorry, ze tak zawracam glowe z tym praniem. Wiadomo, ze nowa posciel dla
dziecka trzeba wyprac, ale nie jestem pewna, czy ochraniacze do lozeczka, te
ktore sie do szczebelkow przywiazuje tez trzeba ? Bo one maja u mnie gabke w
srodku, ktorej nie mozna wyjac.

A czy baldahim tez trzeba wyprac?
Obserwuj wątek
    • gosiak251 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 10.01.07, 12:16
      Ja swój uprałam ręcznie zaraz po zakupie w proszku dla dzieci. Po wysuszeniu zgodnie z instrukcją z metki uprasowałam i jest ok.
    • budzik11 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 10.01.07, 12:18
      No bez przesady, dziewczyny!
      • bj32 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 10.01.07, 12:21
        Żadne no bez przesady. Prać. Przcież maluch to też może polizać czy dotknąć. A
        to jest fabrycznie nasączone takim syfem, żebysię w transporcie nie gniotło.
        Tak samo ciuchy, ręczniki, pościel, pieluchy itd.
        • budzik11 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 10.01.07, 12:26
          Ciuchy, ręczniki, pieluszki tetrowe, pościel - oczywiście. Ale pranie
          ochraniacza, a tym bardziej baldachimu, to IMHO naprawdę przesada. Jakie jest
          prawdopodobieństwo, że noworodek dotknie, albo POLIŻE baldachim???
          • aurinko Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 10.01.07, 12:36
            Ja ochraniacze wypiorę tylko wtedy gdy będą śmierdzieć. czasami tkaniny z
            kolorowym nadrukiem wydzielają dziwny zapach, jeśli mi będzie ten zapach
            przeszkadzał, to pewnie maluchowi też. Co do baldachimu - gdybym go kupowała to
            pewnie postąpiłabym jak z ochraniaczem, ale prędzej kupię sobie wrotki niż
            baldachim smile
            • ola33333 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 10.01.07, 12:59
              a my kupilismy bardzo korzystnie fajne lozeczko, no i baldahim w zestawie juz
              byl. Wiec jak mam to rozwiesze, bo ladnie wyglada. Chyba ma poczatek nie bede
              prac ani baldahimu ani ochraniaczy. Pewnie i tak sie szybko przykurza, wiec
              wrzuce je do nastepnego prania pozniej.

              Dziewczyny, dzieki za odpowiedzi, pomoglyscie mi podjac decyzje.
          • mama_80 a czy pralyscie zabawki pluszowe??? 11.01.07, 16:34
        • mimarika Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 14.01.07, 11:28
          dokładnie zgadzam sie z bj32,
          ostatnio zwracam na to uwagę. I nawet na metkach przy zakupionych rzeczach dla
          Malusich Pisz:"prac przed uzytkowanie"
          Zatem dziewczyny - praćsmile)
          Ale poważnie - ja tam popiorę wszystko.
    • anja0123 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 10.01.07, 13:06
      Przede wszystkim zadnych ocraniaczy nie kupowac i nie zakladac - zwiekszaja
      ryzyko smierci lozeczkowej.
      • aga25252 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 10.01.07, 14:05
        o poduszce to słyszałam,ale zeby ochraniacze były przyczyną smierci
        łóżeczkowej?Ja mam i baldachim i ochraniacze,prałam posciel i rożek,bo z tym
        bezposrednio Maluszek bedzie mial kontakt,a baldachimem raczej przykrywac go nie
        bede,no tymbardziej ochraniaczami.Nie można wszystkiego wysterylizować,przecież
        na co dzien w domu pomomo posprzatania tez jest kurz i różne zapachy.dziewczyny...
        • silje78 Re: do ania0123 10.01.07, 14:38
          skąd masz informację, ze ochraniacze przyczynaiją sie do śmierci łóżeczkowej?
          odpowiedz, t o z pewnością zainteresuje przyszłe mamy. co sprawia ze
          sie "przyczyniają" ??
          • aurinko Re: do ania0123 10.01.07, 14:40
            silje78 napisała:

            > skąd masz informację, ze ochraniacze przyczynaiją sie do śmierci łóżeczkowej?
            > odpowiedz, t o z pewnością zainteresuje przyszłe mamy. co sprawia ze
            > sie "przyczyniają" ??

            Silije, wyrwałaś mi to spod palców wink
            Też jestem ciekawa, skąd takie info. Może jakieś publikacje lekarzy, naukowców?
            • tijgertje Re: do ania0123 15.01.07, 00:53
              To nie wymysl, w Holandii jakis czas rtemu juz zabraniaja dzieciakom kupowac
              ochraniacze, tak samo jak nie pozwalaja dzieciom spac na brzuchu. Ochraniacze
              po pierwsze czesciowo blokuja cyrkulacje powietrza, po drugie to JEST MOZLIWE i
              sa tego udokumentowane przypadki, ze dziecko moze sie w nim udusic. Nie znane
              sa przyczyny smierci lozeczkowej, ale sa czynniki, ktore sprawiaja, ze mozna
              zmniejszyc jej ryzyko albo zapobiec uduszeniu, a wiec:
              nie uzywac ochraniaczy i baldachimow,
              nie przegrzewac sypialni dziecka
              w pierwszych 2 latach nie uzywac kolderek, tylko kocyk(ryzyko przegrzania
              i "zjechania" pod koldre)
              nie pozwalac dziecku spac na brzuchu
              nie uzywac poduszek i miekkich materacy
              nie klasc cerat pod przescieradlo
              nie uzywac zadnej poscieli, zabawek w lozeczku, ktore maja luzne paski i
              sznurki, nawet mocno zawiazane (znowu ochraniacze)
              Szczebelki w lozeczku powinny miec maksymalny rozstaw 6,5-7 cm.
              Nie zawalac lozeczka maskotkami, maluchy nie powinny miec niczego w lozeczku.
              Maluszka powinno sie klasc w lozeczku tak, zeby nozkami prawie dotykal "dna",
              wowczas jak bedzie w nocy "pelzac"to nie wsliznie sie pod kocyk. Pocyki i
              posciel powinny byc tylko z bawelny, nie moga zawierac sztucznych dodatkow ani
              welny.

              Od jakiegos czasu jest akcja popierana przez rozne organizacje lekarskie na
              przyklad i ministerstwo zdrowia na temat bezpiecznego spania,
              najbezpieczniejsze dla malego dziecka jest spanie tylko w spiworku odpowiednim
              do wzrostu i pory roku, a temperatura w sypialni powinna miec 18stopni, granice
              przyjmuje sie na 16-20 stopni. Oj, zaraz sie pewnie gromy posypiasmile))
              Nie jestem pewna, czy czegos nie zapomnialam?
              No tak, prawie zapomnialam... ze statystyk wynika, ze najczestrze przypadki
              smierci niemowlat dotycza dzieci spiacych w jednym lozku z rodzicami! Maluch
              moze spac tuz obok mamy, ale we wlasnym lozeczku, na wlasnym materacu i pod
              wlasnym kocykiem.
              • dorak8 a przepraazsam 15.01.07, 14:59
                a powiedzieli tam do ktorego roku zycia mam prowadzac dziecko za raczke i
                odprowadzac do szkoly?
                nie przypadkiem do 18 roku zycia?
                • tijgertje Re: a przepraazsam 16.01.07, 00:03
                  smile)))
                  Poczytaj forum rodzicow w Holandii. Tylko sobie na mocnym krzesle usiadzsmile))
                  Niejedna dziewczyna juz narzekala, ze w Holandii maja podejscie totalnie
                  olewajace. Przez cala ciaze bylam badana wewnetrznie raz i to tylko dlatego, ze
                  polozna do tego zmusilam, po tym, jak w 7-mym miesiacu spadlam ze schodow.
                  Akurat porownujac Polske do Holandii, w Holandii dzieciaki znacznie wczesniej
                  sie usamodzielniaja. Przyklad: 12-latki ida do sredniej szkoly, syn sasiadow
                  codziennie, niezaleznie od pogody (hmmm... jak nie leje, to az dziwne tutaj),
                  caly rok na okraglo zapiernicza do szkoly na rowerze. 9km w jedna strone! Sa i
                  tacy, co po 15 jezdza. Na wakacjach nie siedzi w domu, tylko robi przy
                  truskawkach, zeby potem miec na rozrywki i ksiazki na kolejny rok.
      • margo_kozak anja 10.01.07, 14:44
        a w jaki sposob? bo amerykanscy naukowcy udowodnili ze przyczyna smierci
        lozeczkowej jest brak hormonu (nie pamietam nazwy)
        • alza73 Re: anja 10.01.07, 15:39
          wracając do tematu, ja piorę w pralce, z gąbką nic się nie dzieje. Jak będą
          używane, to też będą się kurzyć.
      • m-jak-magi Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 14.01.07, 11:32
        a ta madrosc to czym poparta ?? moze lozeczka nie kupowac nie bedzie smierci
        lozeczkowej.
        ciekawa jestem jak jeszcze bzdure napiszecie.
    • ineska2 pralam w pralce w 40st. i prasowalam 10.01.07, 16:16
      i nic sie nie odksztalcily.
      • asiekok Re: pralam w pralce w 40st. i prasowalam 10.01.07, 23:13
        Odbiegajac znowu od tematu to Holandii tez polozna nie kazala kupowac
        ochraniaczy dla bezpieczenstwa. Tak samo zaleca sie, zeby dziecko do dwoch lat
        przykrywac kocykiem a nie kolderka.
        • paraplucha Re: pralam w pralce w 40st. i prasowalam 11.01.07, 11:18
          No wlasnie, ja tez z Holandii, i stad te informacje smile A kolderka to juz,
          istotnie, w ogole tabu.
    • justyszda Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 11.01.07, 15:43
      No to ja jeszczemam pytanie: chyba kocyków lub kołderki(na które się zakłada
      pościel) nie pierze sie, nie? A te kocyki np. do wózka, to chyba tak...
      • asiekok Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 11.01.07, 17:00
        Ja tez nie pralam wszystkiego. Nie pralam kocykow, nie pralam spiworka. Pralam
        wszystko co ma bezposredni kontakt z dzieckiem. Peluchy, spiochy, koszulki,
        dresiki itd. Przescieradla, poszewki.

        Jezeli chodzi o pranie kocykow to dostalam jeszcze taka rade: Kocyk namoczyc
        najpierw w zimnej wodzie zeby dobrze nasiaknal. Potem, nie odciskajac mocno
        rozwiesic niech obcieknie i wyschnie. Dopiero pozniej wyprac.
    • jasiekmiki Prać 13.01.07, 15:21
      • silje78 Re: do mam z holandii 13.01.07, 15:29
        ok, przyjęłam info, że wg położnej z holandii nie powinno się ich używać, ale
        dlaczego?? przecierz dziecko na nich, pod nimi nie leży. jedyny kontakt przez
        rączkę lub nóżkę.
        więc czy motywowały te panie położne tą opinię??
        co do kołderki to jest jasne.
        • tijgertje Re: do mam z holandii 15.01.07, 01:03
          Zdziwilabys sie, co maluch potrafi zrobic z ochraniaczemsmile Pierwszy raz
          pojechalam do dziadkow na wakacje jak mlody mial 2 miesiace, po pierwszej nocy
          znalazlam go w lezacego na srodku w lozeczku i przezuwajacego sznurki z obu
          koncy ochraniacza jednoczesnie. Jakim cudem on je rozwiazal, tego nie dojde,
          ale jakos mu sie udalo. Rownie dobrze moglo mu przyjsc do glowy, zeby sie
          poturlac i zawinac w ten ochraniacz... Jeszcze 3 lata temu mozna bylo kupic
          specjalne paski, ktore przewlekalo sie przez rekawy spiworka pod plecami
          dziecka i przypinalo do materaca, zeby maluch sie we snie nie obrocil na
          brzuch. Zapiecie bylo ciasne, trudno bylo wsunac pod nie reke. Blyskawicznie
          wycofano je ze sprzedazy, jak sie okazalo, ze kilkoro dzieci zmarlo, bo jakims
          cudem wcisnelo pod pasek glowke!!! Probowalam rozgryzc, jakim cudem to mozliwe,
          wydaje sie, ze jest to absolutnie niewykonalna akrobacja, a jednak...
    • ewcia1980 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 13.01.07, 21:25
      Ja ochraniacze prałam z prostego powodu - bo smierdziały farbą.
      Nastawiłam na delikatne pranie, pózniej przeprasowałam i jest ok.

      pozdrawiam
      Ewelina
    • korlewna Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 14.01.07, 11:31
      Jak czytam te rozne dziwen wypowiedzi to nie wiem, czy zawyć z żalu, czy ze
      smiechu... Co ma ochraniacz od smierci łózeczkowej?? Dlaczego nie kołdrką??..
      co za bzdury, pewnikiem podobne do tych: nie jest sera mozarella, nie jesc
      wątrobki i jeszcze nie nosić korali i łancuszkow. Dziewczyny... zlitujcieże się.

      A z tematu: ja wyprałam ochraniacz. W sumie na początku chyba nie ma to
      znaczenia, ale teraz mój synek ma 3 m-ce i czesto w nocy "znajduję' go liżącego
      ochraniacz, więc lepiej, ze go piorę.

      Pozdrawiam
    • suzanah79 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 14.01.07, 11:32
      moja babcia mamie pieluchy w rzece prala
      wezcie nie przesadzajcie
    • suzanah79 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 14.01.07, 11:37
      a jak dziecko do swojego lozka bedziecie bac rano to tez najpierw posciel przebierzesz?
      na tapczanie nie polozysz bo bakteri nalapie u mamy tez wszystko bedziesz prala ?uncertain
      nie da sie odizolowac dziecka zreszta jak tam sobie chcesz moje dziecko nie bedzie serylne i bedziemoglo miec brudna buzie i zdarte kolano...
      • donzab81 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 14.01.07, 11:56
        Ja prałam i ochraniacz i wszystko włącznie z przybornikiemsmile nie cierpie
        zapachu nowej pościeli!!!
        • maja2004 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 16.01.07, 14:59
          tijgertie ma rację w 100%
          Ochraniacz tak jak i baldachim utrudnia dostęp powietrza.
          Proponuję zrobić eksperyment, założyć sobie wokół własnego łóżka taki
          ochraniacz, oczywiście proporcjonalnie większy, a nad łóżkiem jeszcze powiesić
          baldachim... mnie na sama myśl jest duszno. Poza tym z tego co pamiętam to
          dwutlenekwęgla który wydychamy jest cięższy od tlenu.
          Najbezpieczniejszy dla dziecka jest śpiworek odpowiedniej grubości w zależności
          od pory roku.

          Moje dziecko początkowo spało zawinięte w rożek, potem śpiworek lub kocyk.
          Pościel dziecku kupiłam jak skończyło rok. Na poduszce praktycznie nie śpi.
          Chyba znowu kupie śpiworek tylko taki większy bo w nocy się strasznie odkopuje.

          A wracając do tematu to ja prałam wszystko dla dziecka i do tej pory wszystko
          piorę.

      • maja2004 Re: ochraniacze do lozeczka - prac ? 16.01.07, 15:15
        Dziecko nabywa odporności stopniowo i dlatego na samym początku nleży mu
        dawkować kontakt z obcymi bakteriami, brudem i dziwnymi związkami chemicznymi,
        które moga nawet uczulać. Co innego pościel rodziców, a co innego chemia na
        pościeli. Okres ochronny jest właściwie do mometu kiedy maluch zaczena brać do
        buzi różne rzeczy, a właściwi kiedy zaczyna się przemieszczać i wtedy do buzi
        trafia wszystko spotakane po drodze wink
        Pościel prosto ze sklepu jest nasączona farbą, utrwalaczami itp. chemią.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka