Witam

Mam pytanko do forumowiczek, jak to jest z cesarskim cieciem u
kobiet ze spora nadwaga lub otyloscia. Jestem w 20 tygodniu ciazy i
zdecydowalam sie na planowany porod cesarski (powody: lek przed porodem sn,
fakt, ze wszytskie kobiety w mojej rodzinie mialy koszmarnie dlugie i trudne
porody naturalne oraz znaczna wada wzroku).
Obawiam sie jednak, ze taki zabieg moze byc po prostu technicznie trudniejszy
czy wrecz niemozliwy u kogos takiego jak ja, ze wzgledu na duza warstwe
tluszczu. nboje sie tez, ze wszystko bedzie sie dluzej goilo.
Nie mam na razie mozliwosci poradzenia sie lekarza w tej sprawie, bo pracuje
obecnie w Anglii gdzie opiekuje sie mna jedynie polozna, zreszta tutaj od
razu powiedziano mi, ze nie mam szans na cesarke z'wyboru' a moja wada wzroku
jest wg nich za malo powazna. Postanowilam wiec urodzic w Polsce, w prywatnym
szpitalu, bo po prostu boje sie o siebie i dziecko.
Czy jest na forum ktos, kto ma podobne rozterki? Takze odnosnie samej ciazy a
nadwagi - jak sobie radzicie, czy wszystko jest OK, czy kontrolujecie wage i
wreszcie czy nie spotykacie sie z jakims ostracyzmem typu 'taka gruba a w
ciazy'- w sluzbie zdrowia czy w ogole? Ja waze az 110 kg przy 175 cm wzrostu,
na szczescie ponoc nie wygladam na az tyle. Od poczatku ciazy przytylam
zaledwie 2 kg i mam nadzieje, ze nie przekrocze magicznej dziesiatki. Dzidzia
jest zdrowa, USG pokazuje wlasciwie na ten etap ciazy wymiary.