Dodaj do ulubionych

3 dni po terminie i nic :(

31.05.07, 11:10
dziewczyny martwię się bardzo bo jestem po terminie i nie odczuwam żadnych
skurczów, tylko czasem ból podbrzusza taki jakby menstruacyjny, ale mam to od
jakiegoś tygodnia i nic więcej się nie dzieje. Ktg nie wykazało skurczów,
martwię się bo już chciałabym urodzić i cieszyć się dzieckiem a nie rodzić
dwa tygodnie po terminie. Też tak miałyście może?
Obserwuj wątek
    • asidoo Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 11:14
      Wieszaj firany, chodź po schodach i może się zacznie smile Absolutnie nie leżeć.
      • asidoo Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 11:15
        I seksu sobie nie odmawiaj smile
        Potem czeka cię dłuższa przerwa big_grin
    • oli77 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 11:16
      Nie martw się, dużo kobiet rodzi po terminie, pilnuj tylko ruchów dziecka. Może
      masaż strumieniem ciepłej wody pod prysznicem, okreżnymi ruchami piersi i
      brzucha przyspieszy Ci poród. Ja na sali pordowej przesiedziałam pod prysznicem
      długo-nawet nie wiem ile ale po wyjściu po tym masażu akcja porodowa potoczyła
      sie dużo szybciej. Położna mi to poleciła, czym dłużej tym lepiej.
    • hirondelle77 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 11:20
      nie martw się...ja właśnie dzisiaj jestem juz 5 dzien po terminie i nadal
      cisza. Tez mam czasami bole jak w czasie okresu, dodatkowo tak jakby macica
      ciagnie mnie w dol, ale wczoraj bylam na ktg i na razie na nic sie nie zanosi ;-
      (
      po prostu jeszcze troche cierpliwosci wink - tylko kontroluj ruchy dzidziusia,
      bo to rzeczywiscie wazne juz po terminie...
      • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 11:23
        no właśnie moje dziecko rusza się mało, mówiłam o tym lekarce ale jakoś nie
        zareagowała. myślałam że to spowodowane jego dużą wagą, ale teraz zaczełam się
        jeszcze tym martwić.
        • hirondelle77 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 11:30
          ale bylas na ktg? bo jesli w zapisie jest wszystko ok to chyba nie ma sie co
          martwic tym bardziej ze dziecko jest duze
          • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 11:34
            ktg wyszło "dobrze". Dziecko wcale nie jest duże, z usg wyszło 3500, a brzuch
            mam ogromniasty.
            • monikaa13 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 11:37
              ja tez mialam ogromny brzuch przytylam z 20kg, dziecko niby mialo byc calkiem
              normalne 3500 urodzilo sie 4200
              a jak ktg wyszlo ok to czym sie martwic, odpoczywaj bo lada dzien nie bedzie
              kiedy zobaczysz
              • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 11:41
                niestety przytyłam 30 kg sad i jest mi wstyd z tego powodu ale co zrobić.
                • hirondelle77 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 11:45
                  jaki wstyd - przestań...zrzucisz nie wiedzac kiedy, polowa moich kolezanek
                  przytyla po 25 kilo a teraz wygladaja lepiej niz przed ciaza wink
                  • monikaa13 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 11:57
                    tez sie z tym zgodze, myslalam ze juz taka gruba zostane, jeszcze 3 miesiace po
                    porodzie wygladalam jak w ciazy, al eteraz pol roku po jestem chudziutka, no
                    moze przesadzilam, ale wygladam dobrze, tylko uda mi zostaly, ale teraz
                    przyjdzie lato wiecej ruchu moze bedzie dobrze
                    • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 12:03
                      pod koniec sierpnia biorę ślub, więc pewnie nie zdążę za wiele zrzucić. A
                      dziecku się nie śpieszy sad(
                      • zanaa Re: 3 dni po terminie i nic :( 04.06.07, 18:41
                        w 3 miesiace zrzucisz wszystko
    • monikaa13 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 11:24
      3 dni po terminie spokojnie jeszcze "kupa" czasu
      urodzilam 12 dni po terminie, dziecko calkowicie zdrowe, zrelaksuj sie i czekaj
    • cora73 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 12:44
      nie stresuj sie, 3 dni to nic takiego. Ja przenosilam tez i po tygodniu mi
      porod wywolywali. tego akurat ci nie zycze, wiec dozo sie ruszaj aby samo
      ruszylo!!! smile pozdrawiam
      • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 12:48
        chyba wolałabym też wywołanie, uspokoiłabym się że nic złego się z dzieckiem
        nie dzieje. Ruszać się za bardzo nie mogę bo mam nogi strasznie popuchnięte i
        ledwo chodzę.
        • monikaa13 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 12:51
          nie radze , pewnie nie wiesz jak to jest przy wywolywaniu, ja tez nie, ale z
          tego co slysze to potwornie boli i nie jest dobre dla dziecka, porod ma byc
          naturalny i jezeli jetes 3 dni po terminie to naprawde nic zlego sie nie
          dzieje, dopiero 2 tyg po terminie mozna zaczac cos dzialac

          wywolanie odbywa sie chyba przez podanie oksytocyny a wierz mi bol jest nie do
          zniesienia
    • cora73 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 13:06
      dokladnie tak jest.Ja meczylam sie po wywolaniu 16 godzin. Najgorsze bylo to ze
      sa to natychmiast silne bole w 3-4 minutowych odstepach.U mnie na dodatek corka
      byla doza 4100 i mialam porod kleszczowy.
      • iwanni Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 20:39
    • zuzia412 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 14:01
      U mnie 10 dni po terminie nic nie bylo. Ale od 5 dnia po, co dwa dni jeździłam
      do szpitala na ktg. W końcu zostawili mnie w szpitalu. Nie wywoływali od razu
      porodu, tylko podawali chyba wit.B (nie pamiętam). Skurcze zaczęły się dopiero
      w 3 dobie w szpitalu (czyli dokładnie 2 tyg.po terminie). A mieli już podawać
      oksytocynę. Ćwicz sprężynowanie w rozkroku. Powodzenia i szczęśliwego
      rozwiązania życzę.
      • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 14:59
        a jak się ćwiczy sprężynowanie w rozkroku?
        • zuzia412 milka-odnośnie sprężynowania w rozkroku 06.06.07, 14:13
          Jeśli jeszcze nie urodziłaś. Staje się w dużym rozkroku, noga z przodu ugięta w
          kolanie, noga z tyłu wyprostowana. Dłonie i cały ciężar na przednie kolano i
          ćwiczysz rozciąganie sprężynując. to chyba coś podobnego do tzw. rozciągania
          biegacza. Mam nadzieję że wyjaśniłam, ale jeszcze większą mam nadzieję że
          jesteś już najzwyczajniej po porodzie. Jeśli nie to ćwicz. Pozdrawiam
          • asia261 Re: milka-odnośnie sprężynowania w rozkroku 08.06.07, 08:19
            milka - daj znac co z toba, z wami.
    • arnika15 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 15:17
      Oj nie martw się!
      Ja przez pewien czas póbowałam różnych sposobów i tak np. umyłam wszystkie
      okna, wyszorowałm podłogi i... nic. Maluszek sam wie najlepiej, kiedy powinien
      wyruszyć na światsmile Urodziłam na początku 42 tc i córeczka wcale nie wyglądała
      na przenoszoną (całe ciałko miała w mazi) i lekarz jak ją zobaczył to
      powiedział, ze raczej wygląda na niedonoszoną ... Ważyła 3100 choć już w 35 tc
      wg usg 2650 (jednak pomiary wg usg często są błędne).
      Jeśli nic złego się nie dzieje to nie ma co malucha poganiać. W końcu się
      urodzi, nie ma innej możliwości!smile
      Życzę łatwego i szybkiego porodu!
      • arnika15 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 15:19
        A dodam jeszcze, że tez nie miałam w sumie oznak zbliżającego się porodu -
        tylko właśnie takie pobolewania podobne do bólu miesiączkowego. Aaa
        przepraszam, czop zaczą mi odchodzić (w czwartek a zaczęłam rodzić z soboty na
        niedzielę).
        • eleonoe Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 15:34
          kochana nic sie nie martw ja urodzilam 5 dni po terminie i tez jak szlam na porodowke to nie mialam zadnych skurczy-podlczyli mnie pod kroplowke zeby cos ruszylo i poszlo..wody odeszly mi juz jak skurcze rozpoczely sie na dobre. a tez lazilam po schodach, mylam okna nosilam psa co wazy 8 kilo i jeszcze jak bylo 2 dni po terminie bylam w pracy bo nie moglam usiedziec- i nic, wiec mnie polozyli. nic sie nie martw. ja tez caly czas jezdzilam na amnioskopie i na ktg.w ciazy przytylam 25 kilo- zaraz po porodzie zrzucilam 10 a teraz juz 2 2tydzien po porodzie i razem "spadlam" 15 kilo. tak wiec nie masz co sie martwic. pzdr
          • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 15:39
            najgorsze jest jak codziennie do mnie wydzwania rodzinka i znajomi pytać
            się "czy już".. . No nic, dzięki dziewczyny za pocieszenie. A może któraś z was
            wie po jakim czasie wywołują poród na Solcu albo na Starynkiewicza?
            • monikaa13 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 15:56
              ja nie wiem ale u mnie w szpitalu najwczesniej po dwoch tygodniach, po 10
              dniach po terminie dopiero mialam sie zglosic na ktg, zglosilam sie nic nie
              bylo, poszlam do domu
            • aga.knobel Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 16:03
              Nie martw sie, ja urodzilam 2 dni po terminie i nie milam zadnych oznak
              zblizajacego sie porodu, nawet nie opadl mi brzuch a czopa tez nie bylo.
              Pomogla mi goraca kapiel w wannie i lampka czerwonego wina, ale teraz widze ze
              dziewczyny na forum odradzaja gorace kapiele. U mnie pomoglo kila godzin po
              kapieli zaczely sie skurcze- na poczatku tez mialam bole jak na okres.Z
              bezpiecznych metod to jeszcze picie naparu z lisci malin. Pomyslnego
              rozwiazaniasmile)
              • helenke Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 17:49
                jestem w podobnej sytuacji, dziś na drugim ktg żadnego skurcza, zrobilam sobie
                porządny spacerek ze szpitala na Karowej pod góre na Krakowskie i na nowy Świat
                i z powrotem w sumie 2 godziny marszu , jak to mlodego nie ruszy to juz niech
                sobie sam decyduje kiedy ma wyjść, poddaję się , licze jeszcze na tą pelnię dziś
                w nocy.
                I jeszcze ponawiam pytanie co to jest " sprężynowanie w rozkroku"?
                • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 17:56
                  ja zrobię sobie dzisiaj gorącą kąpiel, może coś się ruszy.
                  • hirondelle77 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 19:12
                    a ja wlasnie wrocilam ze szpitala od umowionej poloznej, szyjka dalej dluga,
                    wprawdzie po badaniu mialam lekkie krwawienie, wiec pocieszam sie ze moze cos
                    sie ruszy

                    co do wywolywania porodu na Solcu to najwczesniej po 10 dniach cos robia -
                    wlasnie tam zamierzam rodzic...
                    • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 20:05
                      no to może się tam spotkamy bo biorę ten szpital pod uwagę (o ile mnie nie
                      odeślą).
                      • iwanni Re: tydzien po i nic 01.06.07, 16:21
    • justa118 Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 21:44
      SPOKOJNIE DZIECKO WIE NAJLEPIEJ KIEDY MA WYJSC NA SWIAT,ALE TAK JUZ JEST ZE TE 2
      TYG PO USTALONYM TERMINIE SA NORMA OPOZNIENIA.
      POZDR.
      • gluszekk Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 22:48
        ja byłam w zeszłym roku w takiej samej sytuacji jak ty smile wiec doskonale cię
        rozumiem - urodziłam dopiero 11 dni po terminie a w 7 dniu po teminie połozyli
        mnie na patologię (mój bład że się dałam położyć) i 3 dni mi wywoływali poród.
        Ja bym już drugi raz nie dała się podłaczyc pod oksytocynę chociaż pamietam jak
        na patologii wszytskie "przetermiowane" oddałybyśmy ostanie majtki za miligram
        oksy hehe. Ale byłyśmy głupie...... No nie ważne. Mała urodziła się zdrowa,
        wody czyste, chociaż mazi już nie miała w ogóle i była taka "podsuszona" a
        raczki i nóżki miała jak praczka.
        A co ja robiłam w domu żeby urodzic!!! ło matko jak sobie przypomnę.
        Wypróbowałam wszytskie sposoby - opócz olejsku rycynowego ale jak napisały
        dziewczyny wczesniej jak malec nie jest gotowy to nie wylezie. A więc;
        jadłam świeżego ananasa
        piłam herbatkę z liści malin (nie malinową tylko napar z lisci)
        wymyłam na czworakach podłogi
        wymyłam wszystkie okna
        pościerałam kurze z górnych półek i szaf
        biegałam po schodach
        łaziłam po sklepach i dłuuugie spacery
        dużo seksu smile
        pikantne żarcie
        ciepła kąpiel

        Ale u mnie nic nie poskutkowało... nawet pierwsza kroplówka....moje dziecko
        jeszcze przed urodzeniem potrafiło postrawic na swoim. A teraz biega, skacze,
        przytula się, pyskuje po swojemu - wierzyć mi się nie chce jak na nią patrzę ze
        to tak zleciało...... A rok temu ryczałam jak głupia ze mała nie chce
        wyłazić.....
        Kochane powodzenia zycze i szybkiego rozdwjania.

        I nie martwcie się - ktoś mądry kiedyś fajną rzecz powiedział - jeszcze na tym
        świecie nie było ciąży, która by się kiedyś nie skończyła!!!!
    • kaeira Re: 3 dni po terminie i nic :( 31.05.07, 22:57
      "Termin" to jest sprawa umowna.
      Porodu nie należy przyspieszać, i nie ma sensu się martwić. smile
      Pamiętaj, że być może twoje dziecko potrzebuje jeszcze tygodnia czy dwóch! Ono o
      tym "terminie" nie wie.
      Ja urodziłam ok. 10 dni po "terminie", bez wywoływania. Wszystko było OK.
      Jak już pisano wyżej, naprawdę wywoływanie jest bez sensu... lepiej zacząć o nim
      myśleć najwcześniej 10 dni po terminie.
      • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 01.06.07, 11:02
        no to mam już 4 dzien po terminie. Na Ktg - brak skurczów, badanie- brak
        rozwarcia. Aż się położna śmiała że słonika noszę. No ale widać tak miało być,
        może poprostu miałam źle wyliczony termin.
        • monikaa13 Re: 3 dni po terminie i nic :( 01.06.07, 11:04
          a moze nie, moze poprostu urodzisz po nie ty pierwsz nie ostatnia, co wy sie
          tym terminem tak przejmujecie
          a co pewnie dziewczynka bedzie???
          • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 01.06.07, 11:10
            chłopiec. Jest mi poprostu bardzo ciężko się poruszać i ten 9 miesiąc ciągnie
            się niemiłosiernie, to dlatego chciałabym mieć już to za sobą i wkurzam się że
            nic się nie dzieje.
            • monikaa13 Re: 3 dni po terminie i nic :( 01.06.07, 11:17
              a niby dziewczynki rodza sie po terminie

              mi tez bylo ciezko urodzilam 12 dni po, jeszcze przed terminem dziwilam sie ze
              nic mi sie nie dzieje, zadnych objawow itp
              niemoglam wytrzymac, chcialam probowac z olejem rycynowym, ale polozna mnie
              przestrzegla zeby nie
              chodzilam na spacery, mylam podlogi i nic, pewnego dnai rano nagle przuszlo i
              juz dwa dni i po "problemie"
              przyjdzie spokojnie to dopiero 4 dni, moze przyjsc w kazdej chwili a napewno
              lepiej zeby tak przyszlo niz przez to wywolanie
        • hirondelle77 Re: 3 dni po terminie i nic :( 01.06.07, 11:11
          a ja 6 wink tez na ktg zero skurczy, na szczescie tetno dziecka ok...juz sie
          przestaje przejmowac. Pani doktor na izbie przyjec powiedziala ze na porod
          najlepszy "sex, kino i wino " wink chyba sie dzisiaj zastosuje wink
          • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 01.06.07, 11:14
            o to powiem o tym mojemu narzeczonemu smile
    • ilonekp ja nigdy nie urodzę :( 01.06.07, 11:39
      • hirondelle77 Re: ja nigdy nie urodzę :( 01.06.07, 11:59
        urodzisz, jak my wszystkie wink))
        trzymaj się
    • gmajerek Re: 3 dni po terminie i nic :( 01.06.07, 14:52
      nic sie nie martw. Ja urodzilam 10 dni po terminie. Tez nic nie czulam, zadnych
      skurczow, pobolewania, nie odszedl mi czop i mialam wrazenie, ze brzuch tez sie
      nie opuscil. A tu raptem w nocy luuuuu i odeszly mi wody, urodzilam 12 godz
      pozniej przez cesarskie ciecie zdrowego codownego syneczka, teraz Piotrus ma juz
      4 mies.
      Glowa do gory, pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci.
      • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 01.06.07, 17:05
        dzięki za pocieszenie, pozostaje mi tylko czekać
        • monikaa13 Re: 3 dni po terminie i nic :( 01.06.07, 17:22
          w koncu to nadejdzie, nawet sie nie spostrzezesz a juz bedziesz z dzidzia
          • gluszekk Re: 3 dni po terminie i nic :( 01.06.07, 23:25
            pewnie ze 9 miesiac się ciągnie, szczególeni jak się nastawiasz na wczesnijesze
            rodzenie. Ale statystyki sa nieugbłagalne. Niestety większość kobiet rodzi "po
            terminie" a to z reacji tego ze ma cykle dłuzsze niż 28 dni a reguła Negellego
            z której się wylicza date porodu (3 miesiące odjać od daty 1 dnia ostaniej
            miesiaczki + 7 dni) jest włąsnie wyliczona dla cykli 29 dniowych. Ja miałam 31
            dniowe cykle czyli - de facto powinnam mieć to uwzglednione przy wyliczaniu
            daty porodu. W sumie to by wyszło że urodziłam nie 11 dni po terminie a 8 -
            czyli jeszcze tydzień mogłam łazić spokojnie. Ja myślę ze lepiej poczkeac tak
            jak pisza dziewczyny. Chodzic co dwa dni na ktg i jeśli jest ok to nie daj się
            położyć do szpitala bo to jest BEZ SENSU!!! Tym bardziej wywołanie. Ja
            następnym razem bede łazić do 14 dnia po terminie i jak się nic nie zacznie to
            wtedy dopiero się położe do szpitala. Ale oksy juz sobie nie dam NIGDY
            podłączyć. Najwyzej będe załatiać wtedy cesarkę.... OKSYTOCYNA przy kompletenie
            zamkniętej i długiej szyjce jest RZEZIĄ......
            Takze spokojnie laseczki. Wiem ze wam się dłuzy ale wykorzystajcie te ostanie
            dni dla was samych bo ... potem juz nie będzie czasu.... Kino, seks, i się
            WYŚPIJCIE!!!!!! Wspomniecie jeszcze moje słowa.
            • fairycharlotte Re: 3 dni po terminie i nic :( 02.06.07, 00:22
              Wiem, ze straszne jest to czekanie, ja urodzilam 10 dni po terminie, zadne
              sposoby na mnie nie dzialaly, w koncu lekarz poradzil mi wypic lampke czerwonego
              wina i nastepnego ranka zaczely mi odchodzic wody smile Poród mialam ksiazkowy,
              calkowicie silami natury, zero komplikacji, choc dziecko duze (4380). Bardzo sie
              ciesze, ze nie musialam miec wywolywanego porodu i ze w koncu sie samo zaczelo.
              A coreczka sie teraz szybciej rozwija niz inne dzieci w tym wieku smile
              • milka2288 Re: 3 dni po terminie i nic :( 02.06.07, 09:23
                no ja mam całkiem zamkniętą szyjkę (dzisiaj jest już 5 dzień po terminie), jak
                się nic nie wydarzy to najpewniej w okolicach środy-czwartku wezmą mnie na
                oddział. Liczę tylko że może coś się ruszy, bo już to widzę jak uwzględnią
                moją prośbę o cc zamiast oxytocyny..
          • iwanni Re: 8 dni po terminie i nic 02.06.07, 13:00
    • eyes69 Tylko 3 dni? :) 02.06.07, 12:05
      Ja dwa tygodnie po terminie trafilam do szpitala na wywolanie i nadal bylo
      nic. ;P
      • milka2288 Re: Tylko 3 dni? :) 02.06.07, 15:36
        eyes: 3 dni było przedwczoraj, dzisiaj jest 3. Napisz jeśli możesz w jaki
        sposób ci wywołali poród i ile trwał.
        • monikaa13 Re: Tylko 3 dni? :) 02.06.07, 15:40
          dopiero 5 spokojnie nie stresuj sie tym wywoalniem i nie martw tylko duzo spij,
          • milka2288 Re: Tylko 3 dni? :) 02.06.07, 15:42
            ze spaniem problemów nie mam na szczęście smile
            • monikaa13 Re: Tylko 3 dni? :) 02.06.07, 15:44
              to masz szczescie duzo kobiet pod koniec juz prawie nie spi, ja spalam dobrze
              ale w nocy budzilam sie ze trzy cztery razy i zasnac nie moglam
              • milka2288 Re: Tylko 3 dni? :) 02.06.07, 15:45
                ja też w nocy budzę się kilkakrotnie ale tylko ze względu na pęcherz.
                • gluszekk Re: Tylko 3 dni? :) 03.06.07, 23:41
                  ja w ogóle nie mogłam spac od koniec ciąży - a w szpitalu to spałam po 4
                  godizny w nocy - jak małą urodziłam to w ogóle nie spałam przez dwie dobey - na
                  takiej adrenalinie jechałam.
                  • milka2288 już 7 dzien po terminie 04.06.07, 08:40
                    powoli wychodzę z siebie, dzisiaj mija tydzien od przewidywanego terminu porodu.
                    • monikaa13 Re: już 7 dzien po terminie 04.06.07, 11:40
                      spokojnie jeszcze tydzien i wtedy zacznij sie martwic narazie sie zrelaksuj i
                      czekaj
                      bylas na ktg???
                      • milka2288 Re: już 7 dzien po terminie 04.06.07, 11:47
                        byłam, wszystko ok.
                        • monikaa13 Re: już 7 dzien po terminie 04.06.07, 11:49
                          no to sie ciesz i odpoczywaj
                          i napisz jakby cos sie zaczelo bo teraz jestem ciekawa kiedy urodzisz
                          • milka2288 Re: już 7 dzien po terminie 04.06.07, 12:47
                            Moniko nie zapowiada się na naturalny poród. Jutro mam kolejne KTG i jeśli
                            będzie dla mnie miejsce w szpitalu to w nim zostanę, a jeśli nie to nie wiem.
                            • monikaa13 Re: już 7 dzien po terminie 04.06.07, 15:01
                              dlaczego sie nastawiasz na cc, u mnie tez tak bylo, wszytsko zaczelo sie 11
                              dnia urodzilam 12
                              nic wczesniej nie wskazywalo na to ze cos ma sie zaczac, 10 na ktg nic nie
                              bylo, 11 na ktg tez nic nie bylo, a w nocy sie zaczelo
    • anna_mrozi 4 dni po... 04.06.07, 14:57
      no to się dołączę do "przedterminowanych"... u mnie 5 dzień "po terminie",
      tyleże termin liczony dla cykli 28 dniowych, a u mnie - dłuzej...
      co dzień - KTG ("idealne") i za nic nie chcę do szpitala... skurczy na zapisie
      0, ale w ciągu dnia pojawiają się i gdzieś odpływają...
      od dwóch dni mam nadzieję, ze to już, ale kładę się spać i wszyscy wstajemy
      wypoczęci, bez oznak porodu smile Mąż pyta dlaczego go tak trzymamy w
      niepewności...
      sprzątanie, mycie okien,bieganie za dwulatkiem, seks (za mało?!) nic nie razie
      nie dał;
      rozwarcie od miesiąca na 2 cm i nic...
      najgorsze, ze nie mam co sprzątać (możę od nowa zacznę myć okna?)
      i schodów do wchodzenia brak... (może poszukać wieżowców w okolicy ;P

      co jeszcze? jak trzetrwać czekanie i nie myśleć?
      • monikaa13 Re: 4 dni po... 04.06.07, 15:01
        odpoczywac spac i czekac
      • kaeira Re: 4 dni po... 04.06.07, 18:15
        anna_mrozi napisała:
        > i schodów do wchodzenia brak... (może poszukać wieżowców w okolicy ;P

        Moja koleżanka właśnie tak zrobiła, 14 dni po. Portier się trochę zdziwił.
        Zadziałało smile .
      • zanaa Re: 4 dni po... 04.06.07, 18:44
        czemu nie chcecie isc do szpitala? ja sie zglosilam w dniu terminu. zero
        objawow, dostawlam czopki w szpitalu i na 4 dzien urodzilam. dodam, ze te
        czopki spowodowaly rozwarcie na 3 cm bez bolu
        • milka2288 Re: 4 dni po... 04.06.07, 19:09
          w warszawie? nie spotkałam się z informacją żeby w którymś szpitalu możliwe to
          było. Tutaj przyjmują do szpitala minimum po 10 dniach po terminie, oczywiście
          jak nic się nie dzieje. A w niektórych to po dwoch tygodniach.
          • monikaa13 Re: 4 dni po... 04.06.07, 19:13
            i dobrze robia, w jakim to szpitalu daja jakies czopki???
            • milka2288 Re: 4 dni po... 04.06.07, 19:20
              ja nie wiem czy to dobrze czy nie, ale zastanawiam się czy z tych nerwów nie
              zaszkodzę dziecku bardziej, bo może mi się coś przyblokowało i dlatego nie mam
              skurczów.
              • monikaa13 Re: 4 dni po... 04.06.07, 19:30
                napewno nie, tzn nie przyblokowalo, a co do nerwow to tak, lepiej nie denerwuj
                si enie ma czym, w koncu musi si eurodzic
                • aniolek227 Re: 4 dni po... 04.06.07, 19:35
                  Tylko nie przesadź z tą kapielą żeby krwotok się nie pojawił.
                  A może narzeczonego zaciągnij do łóżka - podobno orgazm bardzo pomaga
                  przyspieszyc akcję porodową. Trzymam kciuki.
                • milka2288 Re: 4 dni po... 04.06.07, 19:35
                  nie potrafię się nie denerwować skoro jestem 7 dzien po terminie i nie wiem
                  który szpital będzie łaskaw mnie przyjąć na patologię.
                  • monikaa13 Re: 4 dni po... 04.06.07, 19:38
                    jak to nie wiesz ktory szpital nie rozumiem, jak sie cos zacznie to napewno
                    pierwszy lepszy ci eprzyjmie a jak nie to za tydzien tez pierwszy lepszy cie
                    przyjmie, nie masz swojego szpitala
                    • milka2288 Re: 4 dni po... 04.06.07, 19:47
                      nie mam swojego szpitala, na ktg chodzę na starynkiewicza ale tam mnie
                      uprzedzono że obecnie mają duże obłożenie. Nie chcę czekać drugi tydzień, bo
                      się martwię że coś przegapię, coś się stanie i to się tylko odbije na zdrowiu
                      dziecka.
                      • monikaa13 Re: 4 dni po... 04.06.07, 21:23
                        no jak chcesz, twoja decyzja ja czekalam, lekarz tak powiedzial wiec co bylo
                        robic, w 11 dniu bylam ma ktg kazali jechac do domu wiec jak nic sie nie dzialo
                        to jechalam i czekalam
                        ufam lekarzom bo oni chyba wiedza co robia
                      • kaeira Re: 4 dni po... 05.06.07, 09:36
                        Dziewczyno, po co ci patologia! Nie przekonałyśmy cię, że to nie żadna patologia?
                        No, ale jeżeli rzeczywiście masz się potwornie stresować...
                        Daj znać co i jak.
    • boziaj i jak tam, Milka? 05.06.07, 09:09
      smile
      bo ja nadal 2w1, chociaż chyba się zapowiada, bo dostałam skurczy; na razie
      nieregularne, ale postep jest...
      • monikaa13 Re: i jak tam, Milka? 05.06.07, 15:29
        i jak tam moze cos sie zaczelo bo nic nie pisze
        • monikaa13 Re: i jak tam, Milka? 05.06.07, 17:23
          chyba sie zaczelo w razie czego odezwij sie czekamy
    • monikaa13 Re: 3 dni po terminie i nic :( 06.06.07, 13:40
      no i pewnie rodzi, udalo sie jej, czekamy na posty juz po
    • sylwia979 Re: 3 dni po terminie i nic :( 06.06.07, 14:02
      milka bedzie dobrze....smile
      moja szwagierka wlasnie jest na porodowce.termin miala do 24 maja....dzisiaj jest 6 CZERWIEC i ona na ta chwile jeszcze nie urodzila...
      w piatek 1 czerwca dali jej kroplowki na wywolanie lecz nic to nie dalo....
      w niedziele 3 czerwca dostala zastrzyk lecz tez nic nie przyspieszylo....
      lekarze ja uspokajaja.... ale zdecydowali ze jesli do dzisiaj tzn...6 czerwiec - do wieczora nie urodzi to beda chcieli zrobic cesarskie ciecie....nie moga dluzej czekac bo zacznie sie 42 tydzien ciazy....
      troszke mnie to dziwi ale kazde USG tak jej wychodzi,brzuch ma jeszcze u gory,niechce osunac sie na dol....
      mam nadzieje ze wszystko bedzie z nia i dzieckiem dobrze....

      pozdrawiam

      sylwiasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka