chodzi mi o watek "nie chce tego dziecka". rozumiem, ze niektore z was maja
mieszane uczucia; ze nie kazda umie odnalezc sie w nowej roli. ale czy od
razu trzeba uzywac takiego mocnego stwierdzenia? nie mozna tego jakos
lagodniej napisac??? ktos, kto zaklada taki watek powinien liczyc sie z
konsekwncjami. niektore z was oburzaja sie, ze tyle kobiet zareagowalo na ten
post tak impulsywnie. to chyba normalne, bo wiele tu dziewczyn, ktorych ciaza
jest zagrozona, ktore nie moga zajsc w ciaze lub ja stracily. jak one sie
czuja czytajac cos takiego? ale to was pewnie nie obchodzi...
moja kuzynka bardzo dlugo nie mogla pogodzic sie z tym, ze bedzei miala
dziecko-nie chciala go. gdy juz jej sie udalo je pokochac, okazalo sie, ze
malenstwo ma powazna wade nerek. choc to absurd, kuzynka wmowila sobie, ze
tak sie stalo bo ona nie chciala tego malenstwa...do dzis ma ogromny zal do
siebie...
znajoma tez nie planowala dzieci. zaszla w ciaze i zawalil sie jej swiat. gdy
juz przywykla do tej mysli, ze bedzie mama, poronila. do dzis nie moze zajsc
w ciaze. wiele by dala, zeby cofnac czas.... zastanowcie sie wiec i
przemyslcie kilka rzeczy pare razy, zanim cos glupiego napiszecie.
a teraz mozecie naskoczyc na mnie