Dodaj do ulubionych

Bezpieczne dni

02.09.07, 16:51
Drogie mamusie, jestem ciekawa ile z was zaszło w ciążę po
staraniach w tzw."bezpiecznych dniach"...
chodzi mi o czas kiedy teoretycznie miało być przed owulacją i po
owulacji i teoretycznie nie mogło dojść do zapłodnienia... a tu
jednak pojawiły się dwie kreseczki na teściesmile
Bardzo mnie to ciekawi czy to duży czy mały odsetek wszystkich ciążsmile
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: Bezpieczne dni 02.09.07, 17:21
      Nie ma czegoś takiego jak "bezpieczne dni". To tylko może napisać ktoś, kto
      wierzy w tzw. kalendarzyk małżeński.
    • takaania1 Re: Bezpieczne dni 02.09.07, 17:24
      a tak może odpisać tylko wredna sflustrowana huśtawką hormonalną
      baba. nie chcesz nie odpowiadaj na pytanie. nie pasuje ci nie wchodź
      na forum.

      • kipsmajlin Re: Bezpieczne dni 02.09.07, 17:31
        Kiedy naprawdę nie ma czegoś takiego jak "bezpieczne dni" u płodnej kobiety...smile
        Dlatego wymyślono środki antykoncepcyjne...smile
        • takaania1 Re: Bezpieczne dni 02.09.07, 17:35
          oj ale nie o to chodziłowink

          staramy sie o dzidziusia... i próbowaliśmy na 3 dni przed OW
          potem maż pojechał na delegacje i się łudzę że może się udało...
          • agulka1001 Re: Bezpieczne dni 02.09.07, 18:24
            przeciez wszystkie wiem,o co chodzi!kobity,czy nie mozna tak po
            prostu odpowiedziec?co sie z Wami stalo?gdzie te kobiety z maja 2006?


            ja tez bym chetnie poczytala Wasze wypowiedzi i statystykę,bo np
            teraz zaszalałam z męzem w drugim dniu wyzszej temp i tez sie
            zastanawiam,czy jest szansa czy raczej nie...
        • fabiankaa Re: Bezpieczne dni 02.09.07, 19:22
          kipsmajlin napisała:

          > Kiedy naprawdę nie ma czegoś takiego jak "bezpieczne dni" u
          płodnej kobiety...:

          CO ZA BZDURA!!!!!!!!!!!!!!!!!

          SĄ bezpieczne dni!!!!!!!!!!!
          Tylko trzeba znac swoj organizm, wiedziec (a nie wyliczac) kiedy
          jest owulacja i PO OWULACJI sa wlasnie te BEZPIECZNE DNI!!
          Ale ja mowie o metodach NPR, czyli obserwacja temperatury, szyjki
          macicy i sluzu, a nie o wyliczankach w stylu "kalendarzyka
          malzenskiego"
          • jul-ita Re: Bezpieczne dni 11.09.07, 16:42
            Myślę, że masz rację- NPR jest ok. Ja stosowałam tę metodę dość
            długo, by poznać mój organizm, po czym trochę poszaleliśmy z mężem w
            czasie konczących się dni płodnych i jestem szczęśliwą posiadaczką
            brzuszka smile Te metody są skuteczne pod warunkiem abstynencji
            seksualnej w trakcie dni niezbyt bezpiecznych, czyli przez dłuuugą
            częśc cyklu... A ja mam zbyt duży temperament smile
        • jul-ita Re: Bezpieczne dni 11.09.07, 16:37
          Niestety nawet środki antykoncepcyjne nie są bezpieczne smile Znam
          kobiety, które stosowały doustną antykoncepcję i zaszły w ciążę,
          pomimo że zażywały je ściśle według zasad smile
      • budzik11 Re: Bezpieczne dni 02.09.07, 18:36
        Ani nie jestem wredna ani sfrustrowana i nawet mnie nie ruszyła twoja agresywna
        odpowiedź. Powiem ci tylko tyle, że znam i stosowałam metodę objawowo-termiczną
        i dlatego powtarzam raz jeszcze - nie ma czegoś takiego jak bezpieczne dni,
        zwłaszcza jak się je "wylicza" z kalendarza. Ot i tyle, a ty zamiast obrzucać
        innych epitetami poczytaj trochę na temat dni płodnych bo najwyraźniej nie masz
        pojęcia o działaniu własnego organizmu.
        • takaania1 Re: Bezpieczne dni 02.09.07, 18:43
          otóż moja droga zastanów się czasami zanim coś napiszesz... i to po
          raz kolejny... "Nie masz pojecia..." wyrocznia się znalazła...
          tak się składa ze mam regularne cykle jak w zegarku-do owulacji
          dochodzi na 14 dni przed kolejną miesiączką, komórka jajowa żyje
          24h, a sperma w drogach rodnych kobiety 48h... wniosek: w przypadku
          regularnych cykli można wyznaczyć płodne dni... TO JEST TEORIA! ZNAM
          JĄ!
          chciałam zapytać innych mam o praktykę! Bo w praktyce różnie bywa!
          DLATEGO NAPISAŁAM TEORETYCZNIE!!! Umiesz czytać ze zrozumieniem???
          czy to juz też szwankuje???
          • moofka Re: Bezpieczne dni 02.09.07, 18:54
            takaania1 napisała:

            >
            > tak się składa ze mam regularne cykle jak w zegarku-do owulacji
            > dochodzi na 14 dni przed kolejną miesiączką, komórka jajowa żyje
            > 24h, a sperma w drogach rodnych kobiety 48h... wniosek: w przypadku
            > regularnych cykli można wyznaczyć płodne dni... TO JEST TEORIA! ZNAM
            > JĄ!

            i tylko teoria
            sama mam cykle regularne jak w zegareczku, ksiazkowe 28
            owulacje w roznych dniach, i calkiem rzadko akurat rowniutko 14 dni przed
            calkiem bezpieczne dni wyznacza sie dopiero na czwarty dzien po skoku temperatury
            i wtedy raczej zadna sie ciaza nie pochwali
            przed owulacja nie ma bezpiecznych dni, budzik ma racje
            jest prawdopodobna nieplodnosc, wyznaczna faktycznie kalkulacja i
            doswiadczeniami cykli poprzednich z bardzo duzym zapasem, jakies 8 dni i wiecej,
            ale to malo pewne, bo przed ciaza zawsze moze sie przytrafic
            3 dni przed owulacja raczej sa uznawane za dni plodne, wiec szanse masz smile


            > chciałam zapytać innych mam o praktykę! Bo w praktyce różnie bywa!
            > DLATEGO NAPISAŁAM TEORETYCZNIE!!! Umiesz czytać ze zrozumieniem???
            > czy to juz też szwankuje???
          • budzik11 Re: Bezpieczne dni 02.09.07, 22:08
            takaania1 napisała:

            > otóż moja droga zastanów się czasami zanim coś napiszesz... i to po
            > raz kolejny... "Nie masz pojecia..." wyrocznia się znalazła...
            > tak się składa ze mam regularne cykle jak w zegarku-do owulacji
            > dochodzi na 14 dni przed kolejną miesiączką, komórka jajowa żyje
            > 24h, a sperma w drogach rodnych kobiety 48h... wniosek: w przypadku
            > regularnych cykli można wyznaczyć płodne dni... TO JEST TEORIA! ZNAM
            > JĄ!
            > chciałam zapytać innych mam o praktykę! Bo w praktyce różnie bywa!
            > DLATEGO NAPISAŁAM TEORETYCZNIE!!! Umiesz czytać ze zrozumieniem???
            > czy to juz też szwankuje???

            Skoro jesteś taka mądra i oświecona, to po co zadajesz takie głupie pytania na
            forum?? Dzięki twojej oświeconej teorii powstało wiele niechcianych ciąż. Gdyby
            było tak, jak piszesz, nie byłoby kalendarzykowych wpadek. Tak się składa, że
            organizm nie zna ani kalendarza ani zegarka. Znasz teorię - bardzo podstawową,
            chyba z podręcznika do biologii w podstawówce. Do owulacji dochodzi 10-16 dni
            przed miesiączką, u każdej kobiety inaczej, ale faza lutealna trwa u konkretnej
            kobiety zawsze tyle samo. Ale ty nawet nie wiesz, co to jest faza lutealna, za
            to ZNASZ TEORIĘ że jajeczko żyje 24h. Hahaha...
            • takaania1 Re: Bezpieczne dni 03.09.07, 09:01
              > Skoro jesteś taka mądra i oświecona, to po co zadajesz takie
              głupie pytania na
              > forum??

              żeby dowiedzieć się jak to jest w praktyce... żeby ktoś normalnie
              się wypowiedział a nie tak jak Ty... "podręcznik w podstawówce" "Ale
              ty nawet nie wiesz, co to jest faza lutealna" haha
              zdziwiłabyś się kim jestem z zawodu-i jak wielkim prymitywem przy
              tym jesteś po tym co wypisujesz na forum.
              Jesteś wściekłą, rozhisteryzowaną babą, której hormony skończyły i
              nie siedzi tu po nic innego tylko po to żeby kogoś poniżyć,że jest
              głupi, lub niedouczony... rozumiem huśtawkę hormonaną, ale jeśli nie
              umiesz odpisać nic normalnego, to po co tu siedzisz? ach tak
              rozumiem przecież trzeba się dowartościować jaka uczona jesteś...
              • budzik11 Re: Bezpieczne dni 03.09.07, 10:14
                takaania1 napisała:

                > zdziwiłabyś się kim jestem z zawodu-i jak wielkim prymitywem przy
                > tym jesteś po tym co wypisujesz na forum.

                A co mnie to obchodzi, kim jesteś z zawodu?? Możesz sobie być i papieżem, ale o
                kobiecej fizjologii pojęcia nie masz, to widać. I tyle, szkoda mojego czasu na
                dyskusje z tobą. Jak już zajdziesz w tą ciążę to może ci się hormony uspokoją.
    • malgosiek2 Re: Przeniesione z forum "W Oczekiwaniu" 02.09.07, 20:57
      może tu mi ktoś odpowiesmile
      jola427 02.09.07, 18:46 Odpowiedz

      Podobno jak ktoś chce mieć dziewczynkę to powinien celować właśnie
      przed owulacją. Plemniki żeńskie żyją jak dobrze pamiętam właśnie
      koło 3 dni. Plemniki męskie nie dorzyłyby owulacji a żeńskie raczej
      by mogły.
      A skąd taka pewność u Ciebie kiedy była owu? Robiłaś testy, czy
      stosujesz metody NPR? Z czystej ciekawości pytam, bo trochę mnie ten
      temat interesuje.
      Niestety pozostaje Ci czekanie, nic innego nie da się wymyślić.
      Powodzenia smile
    • gooochab Re: Bezpieczne dni 03.09.07, 09:22
      Zaszłam w ciążę w 6. dniu cylku. Czyli to był bezpieczny dzień, bo cylke mam 30.
      dniowe.

      Swoją drogą trochę dziwne, że nie potraficie tak po prostu odpowiedzieć na
      proste pytanie, tylko czepiacie się słówek.

      Pozdrawiam
      • malgosiek2 Re: Budzik11 ma rację,chociaż 03.09.07, 10:14
        faktycznie napisała trochę za ostro.
        Nie ma czegoś takiego jak bezpieczne dni,bo kalendarzyk małżeński od
        conajmniej 20 lat poszedł do lamusa.
        Obliczanie kiedy ew.sa dni niepłodne i płodne to TYLKO teroia i nic
        więcej z praktyką nie ma nic wspólnego.
        Obserwacja cyklu polega na mierzeniu temp.i obaserwacji śluzu,a
        jeszcze niektóre kobiety badają sobie jak zmienia się szyjka podczas
        cyklu i stąd można ustalić czy zbliża sie owulacja.
        Nie zawsze kobiecy organizm chodzi jak zegarek,więc i tym samym
        potrafi przesunąć się owulacja.
        Pzdr.Gosia
    • idulaa Re: Bezpieczne dni 03.09.07, 10:21
      Ja podpisuje sie pod teoria, ze nie ma czegos takiego jak bezpieczne
      dni;
      Ja zaszlam w 9 dniu cyklu - bedzie chlopiec - (cykle 31 dni)
      Moja mama zaszla tuz przed okresem - mam brata - (cykl nie wiem ile
      dni)
      Moja kolezanka z pracy zaszla w 7 dniu cyklu - jest chlopak (cylke
      28 dni)
      Moja kolezanka z dawnych lat zaszla w 30 dniu cyklu - jest
      dziewczynka (cykle nieregularne);

      Moja lekarka twierdzi, ze im dalej w lata tym owulacja blizej
      poczatku cyklu, w dodatku nie kazdy cykl musi byc plodny nawet mimo
      objawow;
    • deigratia Re: Bezpieczne dni 03.09.07, 11:12
      Moim zdaniem terminu "bezpieczne dni" używają osoby, które stosują kalendarzyk
      ("mam cykle jak w zegarku" itp.) i mimo, że jest to bardzo zawodna metoda
      antykoncepcyjna, sporo osób ją stosuje (z różnym skutkiem). Potem spotyka się
      właśnie takie wypowiedzi "zaszła w ciążę przed okresem" smile) A przepraszam na
      jakiej podstawie spodziewała się miesiączki w tych dniach? Matematycznej? Albo
      "zaszła w ciążę podczas miesiączki" itp.

      W metodach objawowo-termicznych terminu "bezpieczne dni" używa się rzadko i
      tylko w odniesieniu do dni po zaobserwowanej owulacji (od wieczora trzeciego
      dnia wyższej temperatury, która spełnia wymaganie wyższej o 0,2 kreski od
      sześciu temperatur ją poprzedzających - do @). W te "bezpieczne dni" nikt nigdy
      nie począł dziecka smile

      Twoje pytanie de facto powinno brzmieć trochę inaczej. W takiej formie wywołuje
      jak widać różne emocje. A czego się dowiesz? Ile osób stosuje jeszcze
      kalendarzyk (wszystko jedno czy w celu poczęcia czy jego uniknięcia).

      Jakie są Twoje szanse? Może uda się teraz, może w przyszłym cyklu. WHO zaleca
      rok starań bez stresu (moim zdaniem dla tych, którzy właśnie starają się z
      pomocą matematyki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka