Dodaj do ulubionych

gdy lekarz ignoruje...

14.07.03, 10:41
Cześć, jestem w 27 tygodniu ciąży. Chodzę do lekarza w przychodni i to był
chyba błąd. Co wizytę mam wrażenie, że lekarka mnie ignoruje i tylko czeka,
abym wyszła. "Odbębnia" pytania typu: jak się pani czuje, itd. nie zwracając
uwagi na moje wątpliwości (ma świadomość, że za drzwiami czeka na nią jeszcze
conajmniej 5 takich pytających). Zwróciłam się do niej ostatnio z problemem
bólu w podbrzuszu, a ona nie czekając na koniec mojej wypowiedzi powiedziała,
że to skurcze i przepisała mi 3 razy dziennie nospę i aspargin. Ale ja czuję
że to nie są skurcze, po prostu boli mnie lekko przy stawianiu kroków. I co
teraz? Mam faszerować się rozkurczającą nospą? Miałyście podobne przeżycia?
Kasia i Kubuś
Obserwuj wątek
    • urszula1_edziecko Re: gdy lekarz ignoruje... 14.07.03, 11:12
      Hej!
      Zmien jak najszybciej lekarza. Z tego co piszesz , to nie jest osoba godna
      zaufania. czasem warto wydac na prywatnego nawet "ostatni grosz", zeby tylko
      miec spokoj ,ze wszystko jest w porzadku. A moze w Twojej przychodni jest inny
      lekarz?
      Pozdrawiam!
      Ulka
    • anna223 Re: gdy lekarz ignoruje... 14.07.03, 11:42
      Proponuje, abyś z tego lekarza nie rezygnowała, ale znalazła sobie dodatkowo
      jakiegoś poleconego prywatnie. Od tego z przychodni będziesz miała przynajmniej
      skierowania na badania.....ja tak robiłam. Lekarka w przychodni faktycznie
      odbębnia, ale przynajmniej pomierzą mi ciśnienie, wysłuchają serduszka dziecka,
      wypisze comiesięczne skierowania na badania, plus czasami jakieś dodatkowe -
      zawsze to taniej. A czasami powie cos mądrego. Z tym że co do leczenia w
      przypadku jakiś powikłań to już trzeba się zdecydować na jednego, żeby
      lekarstwa brać jakoś logicznie.
      PS. Moja lekarka w przychodni nie wykryła np. grzybicy w pochwie, a potem
      bakterii, a to zasadniczo może wpłynąć na zarażenie się nimi dzidziusia - a
      jestem już w 38 tygodniu....
      • dz_joanna Re: gdy lekarz ignoruje... 14.07.03, 18:20
        Zgadzam się z Anną223. Darmowe skierowania (w końcu na coś nasze składki idą)
        się przydadzą, a dla bezpieczeństwa i spokoju znajdź innego lekarza. Ja też tak
        zrobiłam. Lekarka w przychodni nie odpowiada na połowę moich pytań, obawy i
        lęki ignoruje, po co się dodatkowo stresować. Prywatnie chodzę do fantastycznej
        lekarki, która się interesuje, dba i troszczy.
        Joanna
        • ewetka Re: gdy lekarz ignoruje... 14.07.03, 19:27
          Mó lekarz "rejonowy" nie dał mi jeszcze ani jednego skierowania na badania,
          nie waży mnie ,ani nie mierzy mi ciśnienia. Wizytę oczywiście odbębnia pytając
          jak się czuję i na każdą moją odpowiedź/obawę odpowiada -" to normalne". A
          jestem w 20 tygodniu. Dlatego chodzę prywatnie do lekarza, który o mnie dba.
          Na zbyt obfite upławy przepisał mi natamycynę. Lekarz z przychodni oczywiście
          skwitował owe upławy, że to normalne i nic mi nie dał. Chodzę do niego jeszcze
          z przekory i ciekawości, kiedy się wreszcie mną zainteresuje. Dlatego tobie
          też polecam. Popytaj znajomych może ktoś da Ci adres do dobrego lekarza.
          Lepiej wydać parę złotych i mieć pewność,że Twoje zdrowie i zdrowie dziecka
          jest w dobrych rękach.
          Pozdrawiam
          Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka