kassia23
14.07.03, 10:41
Cześć, jestem w 27 tygodniu ciąży. Chodzę do lekarza w przychodni i to był
chyba błąd. Co wizytę mam wrażenie, że lekarka mnie ignoruje i tylko czeka,
abym wyszła. "Odbębnia" pytania typu: jak się pani czuje, itd. nie zwracając
uwagi na moje wątpliwości (ma świadomość, że za drzwiami czeka na nią jeszcze
conajmniej 5 takich pytających). Zwróciłam się do niej ostatnio z problemem
bólu w podbrzuszu, a ona nie czekając na koniec mojej wypowiedzi powiedziała,
że to skurcze i przepisała mi 3 razy dziennie nospę i aspargin. Ale ja czuję
że to nie są skurcze, po prostu boli mnie lekko przy stawianiu kroków. I co
teraz? Mam faszerować się rozkurczającą nospą? Miałyście podobne przeżycia?
Kasia i Kubuś