Witajcie, na 23.10 mialam wyznaczony termin porodu z OM. No i cisza, nic sie
nie dzieje. 17.10 mialam ostatnie usg, z ktorego wynikalo ze maly ma 3,5kg,
lozysko sie nie starzeje, jest juz o polowe wod plodowych mniej niz bylo; w
badaniu wyszla mi lekko skrocona szyjka (ok 2 cm) i rozwarcie na opuszek
palca. Zastanawiam sie co robic, u mnie w miescie przyjmuja do szpitala
dopiero na 8 dobe po terminie. Chyba przejade sie jutro do szpitala, zeby mnie
zbadali, powinni mi chyba bez laski zrobic ktg, prawda? nie wiem co robic
dlatego, ze majac w 13 tc usg termin porodu wyszedl na 28.10 i podobno ten
termin z I polowy ciazy z usg jest bardziej prawdopodobny. Poza tym ja sama
znam mniej wiecej date poczecia i tez bardziej sklaniam sie ku temu
pozniejszemu terminowi. Poza tym dzieciatko wywija i nie zauwazylam jakichs
zmian. No ale mam nadzieje ze zrozumiecie skolatane nerwy oczekujacej mamy

Co robic?