Dodaj do ulubionych

PORÓD - tak bardzo się boję :(

11.03.08, 23:30
Problem jak w temacie - strach.
wydaje mi się, że jestem mało odporna na ból i poród będzie dla mnie
traumatycznym przeżyciem.mam same obawy, to moj pierwszy poród i strasznie się
boję.Nie wiem jak już sobie tłumaczyć, że przecież miliony kobietek jakoś
przede mną dały radę to dlaczego ja mam sobie nie dać rady ale to i tak jakoś
mnie nie przekonuje sad . zastanawiam się nawet nad jakimś znieczuleniem, albo
cc, ale sama nie wiem czy to dobry pomysł. Pomóżcie rozwiać mi ten strach smile
Obserwuj wątek
    • kruche_ciacho Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 11.03.08, 23:34
      który tydzień ?
      • olensia Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 12.03.08, 00:01
        To normalne, nie znam kobiety ktora nie odczuwalaby na pewnym etapie ciazy tego
        strachu. Ja mialam zzo i rodzilam tak jakbym nie rodzila smile Nie czulam bolu, ale
        pod koniec gdy rozwarcie bylo juz 9cm odlaczyli mi zebym czula ruchy parte.
        Wtedy poczulam co to znaczy miec bole, ale wyobrazalam sobie cos
        straszniejszego... Da sie przezyc... Im strasza ciaza tym bardziej nie mozesz
        sie doczekac porodu bo robi sie juz troche ciezko, wtedy bedzie ci juz wszystko
        jedno aby tylko szybko urodzic...
    • mia17 Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 12.03.08, 06:47
      proponuje przeczytac watek "porod na wesolo" - jest jako pierwszy.
      moze dzieki tym historiom podejdziesz do tego troszke inaczej i
      przestaniesz sie tak bardzo denerwowac wink
      na mnie podzialalo, choc do porodu mam jeszcze sporo czasu wink
      • gondziakoja Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 12.03.08, 08:05
        Ja jestem w 32 tc i coraz częściej też z obawa myslę o porodzie,pociesz mnie
        tylko fakt,że mąż będzie przy mnie i staram się nie nastawiać,że będzie jakoś
        łatwo bo nie chcę sie potem niemile rozczarować, no cóż chyba każda z nas musi
        przez to przejść
      • marsupilami25 Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 13.03.08, 18:01
        Na mnie tez podzialalo !!!
        Jestem tez goraca zwolenniczka ZZO wink
        • totorotot Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 13.03.08, 19:39
          Bardzo proszę o informację, co to jest to ZZO?
          • estorilla Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 15.03.08, 05:25
            ZZO-znieczulenie zewnątrzoponowe
    • nombrilek Mam tak samo 12.03.08, 09:23

      to bedzie mój pierwszy poród i boje sie przeokropnie, nieraz to płakac mi sie
      chce juz teraz ze strachu sad((
      • justynagl rodziłam juz dwa razy 12.03.08, 09:59
        a trzeci porod przede mna wkrotce.
        I tez zawsze sie boje.Ale zawsze pod koniec ciazy mam juz "dosc" i wole urodzic
        juz niz dalej chodzic z brzuchem smileA rzeczywiscie nie jest tak strasznie ale
        wysiłek duzy!NAjgorsze jest to wyczekiwanie w czasie przewidywanego terminu: czy
        to co czuje to juz zbliza sie porod?!Ale zawsze sie okazuje, ze gdy przyjdzie
        ten własciwy moment to wiadomo, ze to JUZ.JA to zawsze chcialam wiedziec co mnie
        czeka najgorszego i chyba dobrze.A znieczulenie polecam bez
        zastanowienia!!!Cesarke odpusc: to niepotrzebna ingerencja w organizm, duzo
        wiecej powikłan moze byc, i rana na brzuchu to naprawde nic przyjemnego.Dobrze
        zrobione znieczulenie to naprawde duza pomoc w porodzie.I nie boj sie tak bo
        wtedy gdy trzeba bedzie to sama sie zdiwisz jaka jestes odwazna i
        silna.pozdrawiam cieplo.i szczesliwego rozwiazania.
    • limmar To jest pozytywne i nie masz powodu do strachu. 12.03.08, 10:02
      Łez wylałam tony, ostatniego dnia wychodząc z domu byłam przekonana, ze już nie
      wrócę. Teraz śmiać mi się chce z siebie samej. Poród to takie wydarzenie w
      którym nie ból jest najważniejszy tylko te ogromne emocje. Czasem zaboli ale to
      nie jest główne odczucie podczas porodu. Zwróć uwagę ile kobiet mówi, ze tego
      bólu się nie pamięta-właśnie dlatego, ze nie on jest istotny. A emocje, czekanie
      na dzidziusia to mi wyciska do dziś łzy z oczu. To dni w których czułam się
      najważniejszą, najszczęśliwszą kobietą na świecie.
    • ewuncia.a Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 12.03.08, 10:19
      Chyba każda z nas boi się porodu, to normalne. Staraj się o tym nie myśleć tylko
      podjedź do sprawy tak: muszę urodzić i tyle, ja tak to sobie tłumaczę - nikt
      tego za mnie nie zrobi więc nie ma co się zastanawiać i niepotrzebnie stresować
      smileMyślę, że im bliżej porodu tym bardziej będziesz pochłonięta wyczekiwaniem na
      to, by w końcu przytulić malucha niż lękiem przed porodem. Głowa do góry i
      pomyśl sobie: kto da radę, jak nie ja smile
    • nikitka78 Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 12.03.08, 12:19
      Nie nakręcaj się. Ja jestem mało odporna na ból, ogólnie panikara i
      dlatego nie myślałam o tym, nie oglądałam filmów ani nie słuchałam
      historii porodowych. Poród to naturalna kolej rzeczy, tyle kobiet
      urodziło więc i ty sobie poradzisz. Jeszcze raz- nie nakręcaj się!
    • uullaa Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 12.03.08, 12:47
      natalia7891 napisała:
      "zastanawiam się nawet nad jakimś znieczuleniem". No i bardzo
      mądrze. Tylko usuń słowo "nawet" i nie zastanawiaj się, a zajmij się
      tym już teraz. Zawsze bawią mnie relacje z porodów, kiedy dziewczyna
      pisze: "jak już ból był nie do zniesienia to poprosiłam o
      znieczulenie; wtedy okazało się, że nie ma anestezjologa na
      dyzurze". To dopiero beztroska!
      • izulek7 Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 12.03.08, 13:26
        Mi pomagało jeszcze myślenie o porodzie jako o sytuacji, kiedy ja
        wiem co się dzieje itd, natomiast to maleństwo czuje jak nagle z
        bezpiecznego brzuszka jakaś wielka, nieznana siła wypycha je na
        zewnątrz. Tak więc starałam się być jak najbardziej efektywna i
        współpracująca, żeby poród poszedł w miarę możliwości jak
        najsprawniej. Mam nadzieję, że drugi będzie podobny do pierwszego -
        łatwo nie było, ale spokojnie do przejściawink
        A jakie emocje - choć byłam na porodówce prawie całą noc to kolejnej
        z wrażenia prawie w ogóle nie spałam...
      • blueberry77 Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 13.03.08, 17:26
        Dokładnie to samo miałam napisać. Dlaczego NAWET? Znieczulenie jest dla ludzi smile

        Natomiast nie zgadzam się co do tego, że decyzję trzeba podjąć przed
        rozpoczęciem porodu. W normalnych szpitalach nie ma takiego problemu, że "nie ma
        anestezjologa na dyżurze". Anestezjolog musi być na dyżurze, bo zawsze może być
        potrzebne CC. To jest takie głupie gadanie, jak się anestezjologowi nie chce
        przyjść do rodzącej.
    • mika_p Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 12.03.08, 22:09
      Normalne, że się boisz, przecież to sytuacja, której nigdy nie przezyłaś, a
      między kobietami krążą różne opowieści - mimo, że większość porodów przebiega
      normalnie i żadnej traumy nie zostawia.
      Po pierwszym porodzie rozumem pamietałam, że cholernie bolało, ale ciało
      zapomina. Przypomniało sobie, jak akcja porodowa trwała juz ładnych parę godzin,
      wtedy sobie uświadomiłam, że przeciez ja nie cierpię porodów wink

      Porod to tylko kilka-kilkanascie godzin z całego życia, bedzie dobrze.
    • maajkuska Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 13.03.08, 07:51
      Głowa do góry. Niedawno rodziłam, a już czkea mnie kolejny poród też
      się boję i to chyba normalne. Jedno jest pewne i nie będę oszukiwać:
      poród to ból, ale nie taki, który byśmy nie przeżyły. Nawet ciężko
      go opisać. Towarzyszy mu jednak tyle pozytywnych uczuć, że szybko
      się to zapomina. Skoncentruj się na sobie, na dziecku, głaszcz
      brzuszek, rozmawiaj z nim. Wykorzystaj chilkę wolnego czasu, który
      masz teraz. Myślę, że czas po porodzie jest o wiele trudniejszy, a
      rzadko ktoś o tym pisze. Mam na myśli pierwsze dni z maluszkiem. To
      jest jazda, nawet pójcie do toalety to wyzwanie. Pewnie dużo zalezy
      od dzidzi, bo mój syn to do początku był bardzo wymagający.

      Wracając do porodu, moje rady:
      - POŁOWA SUKCESU TO NASTAWIENIE!!! NIE MYŚL O BÓLU! JUŻ W TRAKCIE
      SAMEGO PORODU SKONCENTRUJ SIĘ NA TYM CO MÓWIĄ POŁOŻNE, NAPRAWDĘ
      UŁATWI CI TO PORÓD. oNE WIEDZĄ CO ROBIĄ. jA NA PRZYKŁAD NIE
      WIEDZIAŁAM KIEDY PRZEĆ ITD., O WSZYSTKIM BYŁAM INFORMOWANA, KIEDY CO
      MAM ROBIĆ. UWIERZ POMOGŁO.
      - POLECAM PORÓD RODZINNY. OCZYWIŚCIE JEŚLI MĄZ/CHŁOPAK TEGO CHCĄ.
      WARTO MIEĆ KOGOS BLISKIEGO PRZY SOBIE. PORÓD MOZE TRWAC , NIE
      POCZUJESZ SIĘ WTEDY SAMOTNA, CZAS SZYBCIEJ MINIE I JAK
      SKONCENTRUJESZ SIĘ NA ROZMOWIE BEDZIE TOBIE SAMEJ TEŻ LZEJ. NIEKTÓRE
      KOBIETY RODZĄ Z MAMAMI. WYBÓR NALEZY DO CIEBIE.
      - POCZYTAJ TROCHE NA TEMAT PORODÓW. IM BARDZIEJ BĘDZIESZ ŚWIADOMA,
      TYM LEPIEJ. BĘDZIESZ WIEDZIAŁA CO SIĘ DZIEJE.

      Życzę udanego rozwiązania i takiego z kategorii "cód narodzin".
      Pojawienie się dzieciątka na świecie to fantastyczne uczucie. Ja z
      mężem wspominam go ciąglę i bardzo scementowało to nasz związek i
      cieszę się, że przezylismy to razem. Przynajmniej tylke mógł mi
      wtedy pomóc.
      • karolcia86 Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 13.03.08, 09:36
        Też uważam, że nastawienie to połowa sukcesu. Znasz pewnie
        powiedzenie: złe myśli przyciągaja złe wydarzenia.
        I wiedza. Przygotowanie. Potraktuj poród jak zadanie do wykonania -
        trudne ale możliwe - odrób "pracę domową", zastanów się co jest dla
        Ciebie w porodzie najważniejsze, co Ci zapewni komfort psychiczny i
        pod tym kątem wybierz szpital. Np. ja wybrałam szpital, który
        zwyciężył ranking "Rodzić po ludzku", mimo iż musiałam do niego
        jechać 50 km, ale wolałam taką podróż, bo czułam, że im ufam.
        Moja koleżanka np. wybrała szpital z bardzo dobrym oddziałem
        neonatologicznym, chociaż poród jest tam prowadzony w sposób mało
        zgodny z dekalogiem rodzenia po ludzku. Ale właśnie obecnośc tego
        oddziału była dla niej najważniejsza. Inne kobiety wybierają
        szpital, bo mają tam położną, lekarza, którym ufają. Itd.
    • mamajulki080506 Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 13.03.08, 08:24
      Uważam, jak poprzedniczka, że nie warto sie nakręcać za bardzo przed
      porodem, przede wszystkim nie słuchać masakrycznych opowieści (mnie
      raczyły takimi kuzynki) iść do szkoły rodzenia (mnie to pomogło, bo
      więcej wiedziałam, mniej sie bałam, miałam poczucie, ze bedę umiała
      zapanować na akcją) wziąć męża/chłopaka ze sobą (mi obecność męża
      dodawała bezpieczeństwa, miałam pewność, że "jakby co" to będzie
      interweniował, poza tym podawał mi wodę i przede wszystkim BYŁ) jak
      zaczęły sie skórcze, to pomyslałam " Matko Boska, za 24 godz. bedzie
      po wszystkim, choćby nie wiem, jak strasznie było" i tej myśli sie
      trzymałam...oczywiście skończyło się szybciej, warto słuchać
      podpowiedzi połoznej, wiedzą, co mówią...i nie przejmować się
      niczym...

      a tak na marginesie...nie miałam swojej połoznej, swojego lekarza,
      rodziłam w szpitalu, w którym ginekolog prowadzący nie
      pracował...ale znałam opinie o tym szpitalu i się nie zawiodłam
      w lipcu zawitam tam po raz drugi i mam nadzieję, ze będzie tak samo,
      albo lepiej smile
      Głowa do góry
    • kachna32 Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 13.03.08, 14:09
      Każda z nas się boi porodu, bo to strach przed nieznanym!Ja
      urodziłam w piątek czyli jestem świeżą mamusiąsmilebył to mój pierwszy
      poród i też się cholernie bałam.Najgorsze było dla mnie jak leżałam
      na sali przedporodwej a z porodówek dobiegał mnie wrzask rodzących
      kobiet myślałam wtedy o matko ja tak nie chce i mówiłam do męża że
      ma mnie zabrać do domusmile ale jak usłyszałam płacz rodzących się
      dzieci to im zazdrościłam że mają to już za sobą i też tak chciałam
      a tu którąś godzinę z rzędu zero skurczy.
      Jak wkońcu po którejś kroplówce dostałam konkretnych skurczy i
      rozwarcie było odpowiednie odrazu poprosiłam o znieczulenie!jak
      tylko je dostałam to powiedziałam że teraz mogę rodzićsmilecóż to była
      za ulgasmilei wtedy stwierdziłam że te babeczki co się tak darły
      musiały rodzić bez znieczulenia bo ja nie wydałam z siebie żadnego
      okrzykusmile
      Poród nie był łatwy i krótki,a zanim dostałam znieczulenie czas
      między skurczami traktowałam jak zbawieniesmileale jak teraz patrzę na
      moje maleństwo to wiem że mogłabym wycierpieć jeszcze więcej !
      Także głowa do góry tyle kobiet rodzi to i Ty dasz radę a nad
      znieczuleniem się nawet nie zastanawiaj tylko bierz!!!
      • lilii19 Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 13.03.08, 20:56
        Nie jestes sama. Jestem w 41 tygodniu, 4 dni po terminie i tez
        cholernie sie boje. To moj pierwszy porod i wiele nasluchalam sie z
        opowiesci znajomych. Pociesza mnie jedynie to ze jest nas wiecej i
        nie jestem wyjatkiem w tej dziedzinie.
        • kruche_ciacho Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 13.03.08, 21:49
          dlatego nie warto słuchac opowieści znajomych smile te opowieści wcale
          nie muszą wskazywać jaki poród Ty bedziesz miała

          poza tym połowa sukcesu to pozytywne myślenie - "będzie szybko i bez
          problemów" nawet jeśli miałoby być inaczej oszczędzi Ci to stresów
          przed a w trakcie nie bedziesz miała czasu aby się martwić

          głowa do góry
    • elza78 Re: PORÓD - tak bardzo się boję :( 14.03.08, 00:07
      sa rzecy ktore bola bardziej niz porod wink
      jesli mozesz wez znieczulenie - ja mialam przeciwwskazania, jednak i tak bol
      mnie zaskoczyl w sensie ze spodziewalam sie czegos wymiernie gorszego... zab
      mnie bolal gorzej, no ale wiem kazdy odczuwa inaczej - tyle z eja tez raczej z
      tych co z bolem glowy np nie daja sobie rady i od razu siegaja po prochy
      przeciwbolowe...
      nie lam sie bedzie dobrze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka