Witam serdecznie

Jestem w 11 tygodniu ciąży i... ledwo żyję. Rano
jak wstanę jest nawet dobrze: robię śniadanko, szykuje się do pracy
i wychodzę... schody zaczynmają się w połowie dnia: padam ze
zmęczenia. Po powrocie do domu (szczęście, że odbiera mnie mój mąż)
zjem obiad i do niczego więcej się nie nadaję... Czy też tak macie?
Sama nie wiem, co mogę z tym zrobić?