Dodaj do ulubionych

Notorycznie zmęczona...

09.04.08, 10:29
Witam serdeczniesmile Jestem w 11 tygodniu ciąży i... ledwo żyję. Rano
jak wstanę jest nawet dobrze: robię śniadanko, szykuje się do pracy
i wychodzę... schody zaczynmają się w połowie dnia: padam ze
zmęczenia. Po powrocie do domu (szczęście, że odbiera mnie mój mąż)
zjem obiad i do niczego więcej się nie nadaję... Czy też tak macie?
Sama nie wiem, co mogę z tym zrobić?
Obserwuj wątek
    • ewuncia.a Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 10:31
      U mnie to już 38 tc więc to, o czym piszesz mam dawno za sobą. Ale gdy byłam na początku ciąży to też wiecznie byłam zmęczona, ledwie dawałam radę wysiedzieć w pracy, w tramwaju musiałam nieraz prosić o ustąpienie mi miejsca, bo robiło mi się słabo, a po powrocie do domu i zjedzeniu obiadu miałam jeszcze siłę tylko na kąpiel i ... szłam spać. Po jakimś czasie powróciły siły i zaczęło znowu być normalnie smile
      • gallola Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 10:37
        ewuncia: dzięki smile może pamiętasz tak mniej/więcej w jakim czasie
        poczułaś się "lepiej"?
        • ewuncia.a Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 10:47
          Takie typowe objawy wczesnociążowe typu senność, mdłości, zmęczenie ustąpiły
          jakoś na początku II trymestru. Ale tu nie ma reguły, u jednych dziewczyn
          ustępują wcześniej, u innych później (wiem na przykładzie moich koleżanek, które
          "zaciążyły" mniej więcej w tym samym czasie, co ja). Także się nie zamartwiaj
          tym, tylko staraj się dzielnie je znosić smileTrzymam kciuki!!!
        • chrabina111 Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 10:50
          uroki 1 trymestru. mysle ze za jakies 2 - 3 tygodnie poczujesz sie
          juz duuuuo lepiej smile
      • dominikagliwice Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 17:56
        Chyba kazda kobieta w ciazy tak masmile nie przejmj sie ja osobiscie
        nie moglam jz rano wstac z lozka.moglam spac 24/h.Teraz jestem w 27
        tygodniu i juz jako tako sie wysypiamsmile jest coraz lepiej...jak nie
        mozesz zasnac wieczorem mimo zmeczenia napij sie cieplego pleka z
        miodem mi to pomagalosmile pozdawiam
    • oleska16 Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 11:47
      To normalne w I trymestrze. Minie jak ręka odjął któregoś dnia. A potem
      poczujesz tako power i chęć kupowania i szykowania (symptom wicia gniazda) dla
      bobasa, że czasem sama się zadziwisz nad tym. A otem znów któregoś dnia
      wszystkiego będziesz miała dość, wszystko będzie przeszkadzało i bolało.....A
      potem będzie superancaka nagroda przytulenie do najpiękniejszej istotki na świecie.
    • gata19 Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 12:10
      Ja co prawda nie miałam mdłości ani wymiotów, ale czułam się tak no
      własnie... nijak... draznily mnie zapachy, bylam taka rozbita
      kluchą... od drugiego trymestru jak reka odjął: przypływ energii,
      wicie gniazda, lepszy humor, wypiękniałam wink
      ale za to przesypiam 14h na dobe jak sie juz poloze o 19
      wieczór... tongue_out
      W I trymestrze towarzyszyla mi chroniczna bezsenność.
    • khandi9 Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 12:22
      Witam. Jestem obecnie w 13 tc i to moja 3 ciąża i powiem szczerze,
      że nigdy nie chodziłam taka zmęczona jak teraz. Non stop bym spała i
      w ogóle chodzę jak odurzona. Mam nadzieję, że to wkrótce przejdzie,
      ale to tylko nadzieja. Jest to dla mnie o tyle uciążliwe, że mam 8
      letniego syna i dom na głowie, a nie mam normalnie siły za cokolwiek
      się zabrać. Musimy być dobrej myśli. Pozdrawiam.
      • gallola Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 12:30
        No właśnie: ja pracuję, studiuję i "prowadzę" dom... nie wiem ile
        jeszcze wytrzymamsmile
        • magnolia22 Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 12:51
          Gallola, łączę się w "bólu" smile zawsze byłam energiczna, a teraz...
          11tc... od ok godz. 14-15 patrzę co parę minut na zegarek, jakby tu
          do domku, pod kocyk smile
          Zawsze po pracy rower, fitness, albo życie towarzyskie, a teraz
          moim "pragnieniem" jest kanapa w salonie i wspomniany kocyk.
          Wszystkim się męczę, nawet odkurzaniem, albo spacerem. Ale mam
          nadzieję że niebawem się to skończy, bo już mnie denerwuje takie
          życie na ćwierć gwizdka. Pozdrowienia od drugiej śniętej przyszłej
          mamy smile
          • gallola Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 12:58
            magnolia22 napisała:

            > Gallola, łączę się w "bólu" smile zawsze byłam energiczna, a
            teraz...
            > 11tc... od ok godz. 14-15 patrzę co parę minut na zegarek, jakby
            tu
            > do domku, pod kocyk smile
            > Zawsze po pracy rower, fitness, albo życie towarzyskie, a teraz
            > moim "pragnieniem" jest kanapa w salonie i wspomniany kocyk.
            > Wszystkim się męczę, nawet odkurzaniem, albo spacerem. Ale mam
            > nadzieję że niebawem się to skończy, bo już mnie denerwuje takie
            > życie na ćwierć gwizdka. Pozdrowienia od drugiej śniętej przyszłej
            > mamy smile

            Oj Magnolia to dokładnie jak ja smile siedzę w pracy i liczę każdą
            minutkę: wiadomo czasem jest więcej pracy czasem mniej ale moje
            zmęczenia zawsze mi towarzysz sad musimy czekać cierpliwie, ale to
            taaakie trudne: wracam do domu i zamias ogarnąć dom, przygotować się
            na zajęcia, iść na spacer itp ja padam jak mucha smile
            • magnolia22 Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 13:16
              Wiesz co Gallola, ja miałam kiedyś taki zwyczaj, że jak miałam
              naczynia niepozmywane w zlewie, to zasnąć nie mogłam.
              Teraz - albo robi to Mąż, albo czekam do rana, kiedy mam więcej
              energii.
              Jak przychodzę do domu to buty do kąta, łapy umyć, służbowy uniform
              zdjąć i turlam się do kanapy. Po godzinie, półtorej już jest lepiej,
              chociaż na brykanie i tak sił brak. Denerwuję się tym, bo jestem
              wobec tego bezsilna, no ale co mam zrobić, trzeba przeżyć.
              Gorzej chyba będzie w IIIcim trymestrze, bo ponoć kobitki są też
              zmęczone i śpiące, to jeszcze brzuszek większy niż my teraz i im
              chyba trudniej wypocząć.
              Jak potrzebujesz odpoczynku to go sobie w miarę możliwości dawaj
              maksymalnie, bo zmordowana i tak będziesz średnio efektywna...
              • ewuncia.a Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 13:27
                W III trymestrze łatwo nie jest, ale myślę, że lepiej niż w I smile. Ja jestem
                teraz w 38 tc - fakt, że brzuszek ciąży, czasem trudno się do snu ułożyć, a
                czasem ciężko też chodzić. Ale nie ma tej senności, co na początku i jest
                większa werwa do tego, by w chałupce coś porobić, bo do pracy to się nie chce
                niemal tak samo, jak na początku ciąży smile.
              • gallola Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 13:34
                magnolia a jak u ciebie z brzuszkiem? widać coś?
                • magnolia22 Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 13:44
                  Gallola,ja trochę już wystającego brzuszka widzę. Małżonek ostatnio
                  był uroczo zadziwiony: "ooo, brzuszek już ci rośnie!".
                  W pracy informacja jeszcze mocno nieoficjalna (szef wie od 5tc, żeby
                  można było dostosować plan roczny do mojego stanu, reszta nie wie),
                  więc po prostu noszę odrobinę mniej dopasowane bluzki, a jak
                  paraduję po korytarzu, to zakładam marynarkę i nie widać. Ale że
                  sezon cieplejszy i mniej kapot na karku sie nosi, to będzie widać,
                  zwłaszcza że namiotów nie lubię na sobie nosić.

                  A Ty jak? otoczenie już widzi? smile

                  Aha, jeszcze apropos obowiązków domowych. Ja pochlipałam trochę
                  Mężowi w rękaw, że "taka jestem padnięta i że ta okropna faza susła,
                  i że ja siły nie mam", to stara się Chłopina mi pomagać w domu (jak
                  jest, bo często wyjeżdza). Zresztą świadomie przyczynił się do tego
                  stanu, więc teraz niech nie narzeka smile myślę, że jak pogadasz
                  spokojnie ze swoim Mężem, to będzie Ci pomagał i Cię wspierał...
                  zwłaszcza że Ty Kobieto jeszcze opócz pracy studiujesz!!!
                  • gallola Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 20:20
                    magnolia22 napisała:

                    > Gallola,ja trochę już wystającego brzuszka widzę. Małżonek
                    ostatnio
                    > był uroczo zadziwiony: "ooo, brzuszek już ci rośnie!".
                    > W pracy informacja jeszcze mocno nieoficjalna (szef wie od 5tc,
                    żeby
                    > można było dostosować plan roczny do mojego stanu, reszta nie
                    wie),
                    > więc po prostu noszę odrobinę mniej dopasowane bluzki, a jak
                    > paraduję po korytarzu, to zakładam marynarkę i nie widać. Ale że
                    > sezon cieplejszy i mniej kapot na karku sie nosi, to będzie widać,
                    > zwłaszcza że namiotów nie lubię na sobie nosić.
                    >
                    > A Ty jak? otoczenie już widzi? smile
                    >
                    > Aha, jeszcze apropos obowiązków domowych. Ja pochlipałam trochę
                    > Mężowi w rękaw, że "taka jestem padnięta i że ta okropna faza
                    susła,
                    > i że ja siły nie mam", to stara się Chłopina mi pomagać w domu
                    (jak
                    > jest, bo często wyjeżdza). Zresztą świadomie przyczynił się do
                    tego
                    > stanu, więc teraz niech nie narzeka smile myślę, że jak pogadasz
                    > spokojnie ze swoim Mężem, to będzie Ci pomagał i Cię wspierał...
                    > zwłaszcza że Ty Kobieto jeszcze opócz pracy studiujesz!!!

                    Magnoliasmile u mnide hmmm... ja już coś widzę, mój mąż też dziś
                    stwierdził:
                    "jak nic brzuszek rośnie" smile
                    bardzo się z tego cieszę smile
                    w pracy wiedzą i jest ok smile
                    otoczenie jeszcze nie widzi: tak mi się wydaje bowiem nie mam od
                    nich takowych sygnałów smile w tyen weekend mam zjazd: zobaczymy czy
                    cos powidzą na uczelni smile

                    Oj tak: ciąża, praca i studia to mieszanka wybuchowa ale DAMY RADĘsmile
                    A JAK!!!smile

                    Pozdrawiam

                    Ps. mam już pierwsze spodnie ciążowe HURAsmile
        • ewuncia.a Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 12:57
          Dasz radę smile Ja też prawie całą ciążę pracowałam, dokształcałam się (taki w
          moim zawodzie jest system, że studia to za mało), no i dom prowadziłam smile
          Podziel się obowiązkami z mężem, niech Cię teraz odciąża w obowiązkach domowych,
          żebyś Ty mogła spokojnie wypoczywać popołudniami i wieczorami, a nie zasypiać z
          myślą o pełnym koszu brudnych ciuchów, czy nie pozmywanych garach w zlewie smile.
          Głowa do góry !!!
          • gallola Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 13:35
            Ewuncia chyba będę musiała przeprowadzić dyscypinującą rozmowę z
            moim mężem smile
            • ewuncia.a Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 13:38
              Najwyższy czas smile Ja nad moim też musiałam popracować - choć garów nie cierpi
              zmywać, to bywało, że nie miał wyjścia, bo ja byłam w takiej kondycji, że przez
              3 dni, by w zlewie leżały smile
              • gallola Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 13:39
                hahaha smile mój też nie przepada za tym: ja wieczorami nie mam już
                siły, więc robię to z samego rana ale marny to początek dniasmile
    • memphis90 Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 18:13
      Ja na podobnym etapie wracałam z pracy, padałam nieprzytomna na łóżko i leżałam
      bez ruchu przynajmniej przez godzinęsmile Potem miałam dość sił wyłącznie na
      zrobienie kanapki i herbaty- i znów powrót do łózka. Teraz za to mam mnóstwo
      energiismile Wczoraj czułam sie kiepsko, więc dziś miałam zostać w domu i
      odpoczywać- skończyło się na odkurzaniu, myciu podłóg i dokańczaniu
      przeprowadzkismile Oby tak dalej...
    • promyczek1979 Re: Notorycznie zmęczona... 09.04.08, 18:56
      hello smile
      witam w klubie. Matko... umieram normalnie. Jestem w 7 tygodniu
      ciąży i mogłabym spać na okrągło. Mówię serio. Obecnie nie pracuję
      i ... praktycznie całe dnie przesypiam. Aż wstyd sie przyznać ale
      tak jest. Ale mało tego. Cieszyłam się ze dobrze znosze ciaze.. od
      paru dni tak mna rzuca. Co zjem to od razu toilet.Na dodatek te
      paskudne wzdecia. Ciekawe ile tak jeszcze zniose. Mam chyba zly
      okres bo ciagle bym ryczala. Ogolnie mam dosyc takiego funkcjonowania
      Takze sama widzisz ze u Ciebie nie jest jeszcze tak najgorzej smile
      • elf1977 Re: Notorycznie zmęczona... 10.04.08, 15:22
        No tak: praca, studia, ciąża...i do tego ruchliwe, niespełna
        trzyletnie dziecko. Jestem zmęczona, ale jak wracam z pracy, nie
        mogę się położyć, bo córka nie rozumie, że jestem w ciąży, więc piję
        małą kawę, żeby doczołgać się do wieczora. A wieczorem to już jestem
        rozdrażniona i ledwo żywa. Na dodatek nie powiedziałam jeszcze w
        pracy o ciąży, więc walą mi dodatkowe zastępstwa, a ja na razie nie
        protestuję.
    • monalisa.pl jestem w 39tc i tez bym wiecznie spala... 10.04.08, 15:50
      ale u mnie zmeczenie pojawilo sie po 8 miesiacu dopiero - do 6
      rzygalamwink jedynie 6 7 i 8 byly najpiekniejszewink teraz marze o
      porodzie ...a tu jeszcze tydzcrying

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka