Witam słodkie mamy i nie tylko!
Miałam robione obciążenie glukozą (28 tc).
Wyniki po 50g: na czczo 63, po 1h 153.
Wyniki po 75g: na czczo 62, po 1h 160, po 2h 90.
Między jednym a drugim badaniem minęło 10 dni i w tym czasie byłam
na dość ostrej diecie - zero słodyczy, zero chleba i mąki, zero
owoców, zero warzyw typu ziemniaki, buraki, kukurydza. Generalnie
mięso (gotowane, pieczone w folii) + ryby + warzywa + kasze i
brązowy ryż + chudy nabiał. Posiłki 6-8 dziennie, prawie non stop
chce mi się jeść

Czekam na wizytę u gina, ale może któraś z Was specjalistek i
zaprawionych w bojach pomoże i wyjaśni mi kilka niepojętych dla
mnie kwestii.
1) Przez te 10 dni schudłam 1,5 kg - to chyba coś nie tak, prawda?
co robię źle? może jednak powinnam zjadać więcej węglowodanów (np.
chleb razowy) Fakt faktem, że w ogóle w tej ciąży przytyłam już
sporo, bo 10kg, więc to chyba mój tłuszczyk się spala, a dzidzi nie
szkodzi? czy ktoś jeszcze po przejściu na dietę cukrzycową tak
schudł?
2) czy w diecie cukrzycowej można się kierować indeksem
glikemicznym? niski indeks ma np. gorzka czekolada i nutella - czy
to oznacza, że można je jeść?
3) czy niski cukier jest szkodliwy dla dzidzi? widać, że na czczo u
mnie bieda, mimo, że ostatni posiłek jem po 22, czasem nawet koło
24.
Osobiście wydaje mi się, że ta dieta jest nieco za bardzo
restrykcyjna (przy moich wynikach) i nie zaszkodziłoby mi zjedzenie
od czasu do czasu kawałka chleba, ziemniaczka czy białej mąki.
Co o tym wszystkim myślicie? Będę wdzięczna za wszystkie rady!
Ania