Dodaj do ulubionych

Torbiel, a ciąża :(

20.05.08, 15:11
Hej dziewczyny...no więc okazało się ...JESTEM W CIążY... smile w 6 tygodniu,
widziałam już swoje maleństwo i jak serduszko bije smile to takie piękne. smile ale
mam problem sad otóż okazało się ze mam torbiel na jajniku sad i to dość dużą bo
60x40 mm i ona rośnie... boję się okropnie... wiem , że mnóstwo przyszłych Mam
ma różne torbielki , ale moja wciąż rośnie, no i jest za duża. Czy któraś z
was małą w ciąży torbiele??? Dziś idę do ginekologa, mam dostać jakieś leki...
nie wiem jeszcze co .. ale podejrzewam ze na podtrzymanie ciąży... jestem
pełna obaw.. w końcu 6 tydzień to dopiero początek... jeśli macie podobne
doświadczenia i wszystko się udało proszę o kilka słów otuchysmile pozdrawiam!!
Obserwuj wątek
    • ivinka275 Re: Torbiel, a ciąża :( 20.05.08, 15:24
      Emes, ja tez mialam torbiel w ciazy.
      Od samego poczatku lekarze mowili, ze z torbielami trzeba czekac
      przyjamniej do 16tc, wtedy zachodza w organizmie takie zmiany
      hormonalne, ze powinny one pozytywnie wplynac na jej zmniejszenie.
      Na poczatku torbiel miala 6 cm (ok 6 tc), potem w 10tyg zmniejszyla
      sie po luteinie do 5.4 cm, czyli nieiwele, potem dlugo dlugo zadnych
      zmian, ale ciagle na luteinie bylam, az w 17 tygodniu zmalala do
      2.5 smile Czyli dobrze lekarze robia, ze czekaja. I wtedy uslyszalam,
      ze zapominamy o problemie, taka torbiel nie stanowi juz
      zagrozenia smile Zycze Ci takiego samego rozwiazania problemu, bedzie
      dobrze!
      Ucha w gore!
      PS. A skad u Ciebie wiadomo, ze ta torbiel rosnie?
      • gonia.online Re: Torbiel, a ciąża :( 03.06.08, 16:31
        Umnie tez wczesniej stwierdzono torbiel moze nie taki duzy jak u ciebie ale
        lekarz powiedzial ze ciaza moze go zmniejszyc lub zupelnie zlikwidowac i nie mam
        sie tym martwic .Postaraj sie myslec pozytywnie to polowa sukcesu
    • wozniew Re: Torbiel, a ciąża :( 20.05.08, 16:51
      Ja mam za sobą podobną historię - wraz z ciążą stwierdzono u mnie
      torbiel na prawym jajniku... Brałam luteinę i duphaston, torbiel
      zaczęła maleć gdzieś w okolicach poczatku II trymestru. Leki nie
      miały negatywnego wpływu na ciążę - dziecię właśnie szaleje obok
      mnie wink
      Głowa do góry - myśl pozytywnie.
      • akos6 Re: Torbiel, a ciąża :( 20.05.08, 19:24
        ja mam potworniaka w jajniku 3/2cm. w pierwszej ciazy bralam
        duphaston , ciaza przebiegla super bez problemow, dzidzia zdrowa juz
        ma poltora roku. teraz tez jestem w ciazy (24tydzien), guz nadal w
        jajniku ale juz sie nie martwie . wiem ze bedzie dobrze. smile) z
        torbielami jest o tyle "lepiej" ze moga sie same rozejsc. wiec glowa
        do gory.
        • emes.k Re: Torbiel, a ciąża :( 21.05.08, 12:09
          dziękuję bardzo za odpowiedzi, napewno lżej się żyje z takimi
          infomacjami smile Torbiel zostałą wykryta przypadkowo podczas
          kontrolnego badania jamy brzusznej, i choc ja juz wiedziałam ze
          jestem w ciązy - lekarze nie potwierdzali, potem na kolejnym usg
          narządów rodnych okazało się ze ta torbiel z 3 cm urosła do 5 sad w
          ciagu kilku dni a dwa tygodnie pozniej na kolejnym usg okazalo sie
          ze ma ponad 6 cm sad, dostałąm rowniez leki na podtrzymanie ciąży,no
          i ostzrezenie , żę muszę bardzo uwazać i kazdy silniejszy ból -
          stawiac sie w szpitalu sad Mam ogromna nadzieje ze bedzie tak jak u
          was , zę wraz z ciązą torbielka bedzie znikać.... pozdrawiam!
          • maciejka_majowa Re: Torbiel, a ciąża :( 21.05.08, 13:39
            Witam,

            jestem teraz w 19 tyg i też mam torbiel, na początku miała 10cm, po
            2tyg 12 a teraz się spłaszczyła i ma ok 7cm. Brałam Duphaston na
            podtrzymanie ciązy i jodit, który wspomaga wchłanianie cysty. Lekarz
            powiedział, że najwcześniej można torbiel usunąć po 13tyg, ale on by
            tego nie robił, gdyż w okresie ciąży u kobiety zachądzą takie zmiany
            hormonalne, że niemal napewno ta torbel sie wcłonie. Teraz dowiem
            się dopiero za 1,5 tyg co z nią. Nie martwię się wogóle, poprostu
            uważam na siebie bardziej niż kiedykolwiek. Jeśli nie zniknie do
            czasu porodu, to mam miec zaplanowane cc i podczas tego zabiegu
            cysta będzie odrazu usunięta - to oczywiście jest opcja, moge dalej
            z nią chodzić i czekać az zniknie.
            To nic groźnego, nie jadna z nas miała i to nawet po kilka, wszystko
            będzie dobrze. Trzymam kciuki
            Pozdrawiam
            • asiaczek222 Re: Torbiel, a ciąża :( 21.05.08, 21:04
              Moje drogie, a czy może wiecie jak się ma posiadanie torbielki (2
              cm) do płodności? Czy mając skłonność do powstawania torbieli, będę
              miała problem z zajściem w ciążę? Byłam dzisiaj na usg i zadałam te
              pytania, ale lekarz odpowiedział "NIE WIEM"!!!. Początkowo
              twierdził, ze torbiel jest pozostałością po owulacji, ale ja biorę
              Cilest od 3 lat... I martwię się teraz. Może Wy macie więcej
              informacji na ten temat? Dodam, ze nie byłam nigdy w ciąży.
              Pozdrawiam
              • uccellino Ja miałam dwa lata temu bardzo dużą... 21.05.08, 23:25
                ...torbiel (ponad 7 cm) i w dodatku pływało w niej ciało stałe, więc
                było podejrzenie raka. Zrobiła mi się po odstawieniu pigułki po 7
                latach (jaki człowiek był głupi, żeby tyle czasu to żreć!). Potem
                miałam cykle typu 50-70 dni. Przez te dwa lata powoli się
                stabilizją, teraz mają 31-45 dni i są owulacyjne. Jak widać niżej
                mam kłopot z zajściem. Nie wiem, na ile to się wiąże z torbielą, bo
                teraz profil hormonalny mam dobry.
        • olamad Re: akos 22.05.08, 09:29
          a dlaczego nie usunęłaś tego potworniaka po pierwszej ciąży?
          O ile w przypadku zwykłej torbieli można czekać, bo zawsze istnieje
          szansa, ze sama zniknie (tak było u mnie, już miałam termin zabiegu,
          torbiel 8 cm, a na dwa dni przed pójściem do szpitala okazało się,
          ze wszystko ok), ale potworniaki od razu się usuwa.
          Z ciekawości pytam..
    • narvill Re: Torbiel, a ciąża :( 17.06.08, 13:45
      Cześć, u mnie niestety to samosad Jestem teraz w 7 tygodniu ciąży, 2 tygodnie temu kiedy mój ginekolog potwierdzał ciążę za pomocą badania USG to oprócz pęcherzyka ciążowego znalazł na moim jajniku torbiel wielkości 6,5 cm. 2 miesiące temu jej tam nie było bo robiłam badania kontrolne i usg i nic nie było na żadnym jajniku. W zeszłym tygodniu ponownie oglądaliśmy zmiany i ciąża ok ale torbiel urosła w ciągu 7 dni o 1,5 cm i ma teraz 8 cm. Lekarz wysłał mnie do szpitala twierdząc ze to niebezpiecznie duża zmiana ( torbiel wypełniona płynem surowiczym cienkościenna- czyli niby niegroźna).Niestety w szpitalu lekarze uraczyli mnie informacja, że najlepiej jak torbiel sama pęknie(!)i najwyżej wrócę do nich z podrażnieniem otrzewnej. Wypisali mnie po 2 dniach , dali no spę i kazali tak chodzić . Mój lekarz jest w szoku a ja nie wiem co robić . Za tydzień kontrola , mam nadzieję ze będzie się zmniejszać ale widząc jaką mam burzę hormonów w tej chwili to raczej wątpie aby była ona mniejsza. W dodatku torbiel gniecie mi jelita i moczowód - boli mnie cały prawy bok. Nie wiem co myśleć.
    • 14kj Re: Torbiel, a ciąża :( 17.06.08, 14:19
      Jestem w 12 tc. Niestety torbiel miałam przed zajściem w ciąże. Są różne rodzaje
      torbileli, a właściwą jej ocenę można dostać dopiero po badaniu
      histopatologicznym. Moja ciąża z racji torbieli jest uznana za bardzo ryzykowną.
      USG mam robione co 2-3 tygodnie+ wizyty u ginekologa co 1-2 tyg. Ja byłam
      prywatnie na dodatkowej konsultacji onkologicznej(u prof.ginekologa-onkologa).Z
      tego co usłyszałam do 15-18tyg, nic się nie robi. Później jeśli torbiel
      rośnie(<6cm) to trzeba ją usunąć(najlepiej laparoskopowo). Sama torbiel nie
      jest zagrożeniem dla ciąży,ale dla kobiety!!
      • narvill Re: Torbiel, a ciąża :( 25.06.08, 21:11
        I już po wszystkim.Po kolejnym badaniu ginekologicznym okazało się, że urosła o kolejne 1,5 cm i ma już 9 cm. Lekarz postanowił poza procedurami w kontrolowanych warunkach ją zgnieść przy pomocy sondy usg i ręką przez powłoki brzuszne. Poszłam prywatnie do kliniki,dostałam narkozę na 3 minuty a lekarz w tym czasie pozbył się niechcianej sąsiadki. Ból był niesamowity ale dzisiaj 24 godziny po zabiegu jest już do wytrzymania. Jajnik na szczęście nie jest zniszczony a co najważniejsze dzidzi bije serduszkosmile Mam nadzieję, że to będzie koniec moich ciążowych kłopotów. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka