Dodaj do ulubionych

kot w domu a dzidzius

30.06.08, 13:39
Dziewczyny, na pewno nie jedna z Was ma kota w domu, podzielcie sie
prosze ze mna doświadczeniami jak zareagował Wasz kociak na nowego
członka rodziny - dzidziusia. Boje się, że ten moj tygrysek poczuje
się odtrącony, że już niebawem to dziecko będzie nr 1. Za żadne
skarby świata nie pozbędę sie kociaka z domu, ale kompletnie nie
wiem, czego sie spodziewać. Mama nadzieję, że dzidzius i kot
pokochają się od pierwszego wejrzenia smile
Obserwuj wątek
    • 80misia Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 13:50
      Dołączam się do pytania. Też mam kotkę z charakterkiem i nie wiem
      jak to będzie?
    • akos6 Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 14:07
      mamy kota w domu. przed pojawieniem sie dzidzi w domu byl hmm...jak
      dziecko. smile nawet sypial w lozku. jak bylam w szpitalu maz "wyniosł"
      kota na nowe poslanie przy kaloryferze....kot ani razu od tego czasu
      nie wlazl nam do lozka i zaakceptowal sytuacje. jak wrocilam z corka
      do domu dalam kotu obwachac dzidzie (chociaz zapach ubranek juz znal
      wczesniej bo tez mu pozwolilam powachac). jak mala sie rozplakala to
      kot uciekl smile z czasem sie przyzwyczail i nawet jak mala glosno
      plakala wbiegal zobaczyc co sie dzieje. dziecko mamy zdrowe, nie
      choruje- ale nasz kot nie wychodzi z domu wiec nie przynosi chorob.
      teraz dzidzia ma 19 miesiecy...niestety problem zaczal sie od czasu
      jak zaczela raczkowac... teraz to juz biega za kotem, chwyta ogon,
      przytula itd. kot nie zawsze ma na to ochote... nasz na szczescie ma
      usuniete pazurki co radzilabym zrobic i tobie (jesli wasz kot jest
      kotem tylko domowym- nie wychodzacym na dwor). nie jestes w stanie
      upilnowac dziecka i kota, ani przewidziec reakcji. a kot potrafi
      wyrzadzic maluchowi krzywde. obcinanie pazurkow nic nie da. ja pare
      lat temu zawiozlam naszego kociaka i operacyjnie usunelismy mu
      przednie pazury. moj kot jest zwierzem cierpliwym i lagodnym ale
      pary razy nerwy mu puscily i machnal lapka w glowe corki. nie musisz
      pozbywac sie kota z domu ale zadbaj o bezpieczenstwo dziecka.
      a to ze dziecko bedzie numerem jeden mozesz byc pewna smile ale
      spokojnie kot przywyknie do tego.
      • auszrine Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 14:20
        akos6 napisała:
        nasz na szczescie ma
        > usuniete pazurki co radzilabym zrobic i tobie

        Rozumiem, że chcesz zapewnić maksimum bezpieczeństwa swojemu dziecku, ale usuwanie kotu pazurów jest okrucieństwem. To, co nazywane jest "usunięciem pazurów" jest amputacją części palców. Jeśli obawiałaś się o bezpieczeństwo dziecka, lepiej było znaleźć kotu inny dom, w którym nie zostałby okaleczony.
        Czy usuniesz kotu także zęby? przecież może ugryźć dziecko.
        • akos6 Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 14:53
          a co z ogonami u psow przycinanymi dla urody...
          weterynarz poradzil nam operacyjne usuniecie pazurow. kot nie
          cierpial bo na to bym nie pozwolila... nie uwazam zebym wyrzadzila
          mu krzywde. co do zebow...to ugryzienie nie jest chyba tak szkodliwe
          jak drapniecie np w oko wiec nie przesadzaj
          • auszrine Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 15:09
            akos6 napisała:

            > a co z ogonami u psow przycinanymi dla urody...
            a co z ich właścicielami, którzy krzywdzą zwierzęta ze względów estetycznych?

            kot nie
            > cierpial bo na to bym nie pozwolila...
            to zdjęcia z takiego zabiegu:
            declaw.lisaviolet.com/declawpics.html
            Naprawdę myślisz, że to kota nie bolało?


            > wiec nie przesadzaj
            Usuwanie kotu pazurów ze względów innych niż medyczne jest w Polsce nielegalne. Niestety, są w tym kraju weterynarze, którzy to robią.

            Dlaczego nie kupiłaś sobie rybek?
            • akos6 Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 15:22
              usuwanie bylo pod narkoza. a pozniej kot dostawal srodki
              przeciwbolowe przez pare dni.kota mam od 13 lat. pazury mial
              usuniete 8 lat temu. zyje, ma sie dobrze i nigdy nie chorowal.
              rybki tez mam.
              bezsensu ta dyskusja. nie to forum
              • auszrine Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 15:31
                akos6 napisała:
                > bezsensu ta dyskusja. nie to forum
                Rzeczywiście bez sensu. Bestialstwo wśród ludzi jest nieuleczalne.

                • atena_75 Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 15:57
                  Ja też się zgadzam - to jest okaleczenie zwierzęcia. I nie ma co porównywać
                  pazurów u kota do ogona u psa jeśli chodzi o wykorzystywanie tych części ciała
                  przez te zwierzęta.
                  Gdyby się zdarzyło, że kot ugryzie mało to każecie weterynarzowi usunąć mu
                  wszystkie zęby ?
            • monikatra auszrine !! te fotki są okropne 30.06.08, 15:32
              auszrine !! te fotki są okropne. Zresztą tak, czy siak, nie biore
              pod uwage takiego zabiegu, a raczej operacji. Najwyżej kot będzie
              chodził w dzidziusiowych skarpetkach dopóki dzieciaczek nie nauczy
              sie respektować "nietykalności" kota.
              Kochane, dzieki za rady, ciesze sie też, ze auszrine tek kocha koty,
              ale nie o tym miałyśmy tu sobie poklikać.
              Opisujcie, jak zachowywały sie Wasze koty, gdy zamieszkał z Wami
              dzidziuś.
              • auszrine Re: auszrine !! te fotki są okropne 30.06.08, 15:42
                Polecam wątki z kociego forum miau, na którym jest wiele takich opisów:
                małe dziecię i kot
                forum.miau.pl/viewtopic.php?t=11019
                oraz
                kot-stały bywalec i dziecię - nowy przybysz
                forum.miau.pl/viewtopic.php?t=9110
              • blueberry77 Re: auszrine !! te fotki są okropne 30.06.08, 16:48
                Ja mam 2 kotki i synka, który ma już 15 miesięcy. Z kotami nie było żadnego
                problemu. Od początku unikały kontaktu z dzieckiem. Teraz jest tak, że jedna
                kotka czasem podejdzie i poociera się o synka ku jego ogromnej radości, on się
                do niej poprzytula, ale zawsze pilnujemy żeby czułości nie zaszły za daleko.
                Druga w ogóle nie podchodzi, czasem synek ją dopadnie jak śpi na fotelu i
                wdrapuje się do niej, ale ona przy pierwszej okazji zwiewa smile Nie zdarzyło się,
                żeby mały został podrapany, czy ugryziony.
          • memphis90 Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 19:03
            > a co z ogonami u psow przycinanymi dla urody...

            Z tego, co wiem- obcinanie psom ogonów jest zakazane. Za okaleczenie zwierzęcia
            można zapłacić karę.
      • nilem Re: kot w domu a dzidzius 01.07.08, 00:57
        akos6 napisała:

        > nasz na szczescie ma
        > usuniete pazurki co radzilabym zrobic i tobie (jesli wasz kot jest
        > kotem tylko domowym- nie wychodzacym na dwor).

        K* mać. Skandal. To powinno być karane dotkliwymi grzywnami.

        Co do kota w domu i dziecka. Mam dwa (koty, dziecko jednowink )
        Myślę, że zamiast opowiadać - posłużę się pismem obrazkowymwink
        raz:
        img58.imageshack.us/my.php?image=koteckiemyz7.jpg
        i dwa:
        img136.imageshack.us/my.php?image=koteckiem2su9.jpg
        Koty odrobaczane co dwa miesiące.
      • cerezanita Dołączam się 01.07.08, 07:17
        To, co zrobiłaś kotu, to amputacja. Obcięłaś mu końce palców
    • orgellaa Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 14:27
      Kot obchodzi dziecko z daleka. i niestety przeżywa, że nie jest teraz na 1 miejscu.
    • staszkamama Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 16:04
      Hmmm, ja osobiście nie mam kota, ale takiego miałczącego pieszczocha miała nasza sąsiadka i powiem tyle: niestety kilka m-cy po urodzeniu się małej musieli z bólem serca się z nim rozstać i znaleźć mu nowy dom sad((
      Powód był prosty: kot prawdopodobnie z zazdrości zaczął atakować dziecko. Nie dawał się małej nawet dotknąć, nie mówiąc o głaskaniu, gdy tylko zbliżała się w jego stronę, niestety rzucał się do ataku. Przy czym nie miał związanych z małą jakichś wcześniejszych traumatycznych przeżyć. Po prostu nie zaakceptował małego, płaczącego przybysza. Ale cóż, koty są rózne i kot kotu z pewnością nie równy.
      Pzdr.
      • huczusia Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 19:49
        Ja mam kota z charakterrrrrem smile))
        I też się zastanawiam co będzie, moja starsza córka miała 3 lata jak
        w domu pojawił się kot i bardzo dobrze razem funkcjonują. Kot
        czasami unika małej, ale jej nigdy nie atakuje. Nie wiem jak to
        będzie z niemowlęciem, ale od tego jesteśmy, żeby przypilnować i
        dziecka i kota.
        O usunięciu pazurków nawet mowy nie ma (bez komentarza), a jeśli
        chodzi o przycinanie uszu czy ogonów psom - to od jakiegoś czasu
        jest to w Polsce zabronione - na szczęście.
    • jayin Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 20:32
      Nasz kot jednego malucha już "odchował". Przeżyło jedno i drugie bez zbytnich szkód smile kot ma cały ogon, a młoda poza podrapaniami, kiedy to wbrew kociznie próbowała ją wyprzytulać, też ma wszystko na swoim miejscu i żadnych traum. Kotka, chociaż rozpieszczona i sama jak "małe dziecko" - zazdrosna nie była, a wręcz przeciwnie - leciała na każdy płacz dziecka i chciała go bronić przed nie wiadomo czym, co mogłoby mu grozić.

      Dopóki nikt jej nie zaczepia namolnie - to kotka nikogo nie "atakuje". Jak ma ochotę na zabawę - to przybiega, jak nie - to ucieka w niedostępne dla dziecięcych łapek rejony.

      Przy "rozpieszczonych" i charakternych kotach - to ogólnie jest trochę tak, jak z dwójką dzieci w domu smile trzeba zadbać, żeby kot nie poczuł się odstawiony całkiem na bok, jeśli do tej pory miał głaskania i zabawy pod dostatkiem.

      Ponoć przy kotkach jest łatwiej, jeśli do domu "dochodzi" niemowlę. Najczęściej - jako te "starsze w rodzinie" - uznają malucha za "małego kotka" i się nim starają opiekować.

      Jedno o co mogłabym się obawiać - to o to, ze kocina będzie chciała spać z niemowlęciem w łóżeczku i się nie da stamtąd wyprosić. Ale to kwestia dopilnowania i przyzwyczajenia kota.
    • rupiowa Re: kot w domu a dzidzius 30.06.08, 22:19
      przede wszystkim to nie gonilam kotki jak jeszcze przed porodem pakowala sie do
      kolyski czy wachala ubranka - ta metoda nie czula ze to cos zlego. To samo jak
      juz przyjechalismy do domu - pozwolilam podejsc do dziecka, powachac. Dzieki
      temu kotka nie wyrazila wiekszego zainteresowania Mloda i tak jest do dzis -
      omijaja sie dosc szerokim lukiem i jedna o druga nie jest zazdrosna. Kotka nadal
      spi z nami w lozku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka