Cześć Dziewczyny,
Chciałam Was prosić o pomoc – kilka informacji bo jestem dosyć
zagubiona. Otóż sytuacja wygląda tak, że mój zarodek zatrzymał się,
nie rośnie i nie ma serca – jestem w 9tyg wg OM a maluch od ponad
tygodnia ma 3mm

((. Lekarz polecił mi jeszcze czekać tydzień,
zrobić betę ale nie daje praktycznie żadnych szans na pomyślny
rozwój tej ciąży. Powiedział, że jeśli nic się nie zmieni trzeba
będzie podjąć leczenie, niestety nie podał mi żadnych szczegółów
także nie wiem na co mam się przygotować. To znaczy wiem, że trzeba
będzie oczyścić macicę ale nie wiem jak to się odbywa. Trzeba iść do
szpitala, jeśli tak to na ile, czy jest możliwość dostania jakiś
tabletek i bycia w domu? Mieszkam w Wawie i zastanawiam się do
jakiego szpitala najlepiej się zgłosić. Oczywiście wiem, że lekarz
mi wszystko wyjaśni za te kilka dni ale wolałabym się mentalnie
przygotować i oswoić z tym co mnie czeka. Po cichu liczę jeszcze na
cud, że wszystko skończy się dobrze ale musze się tez oswoić z
negatywnym scenariuszem.
Wiem, że to nieprzyjemny temat i pewnie te, które to przeszły
niechętnie o tym piszą ale może ktoś się zdecyduje – to mi bardzo
pomoże.
Przepraszam, że tak długo ale nie potrafię o tym krócej.
Z góry dzięki za pomoc.
Uściski