Dodaj do ulubionych

pomożecie?

21.10.08, 14:12
Witam,
To moja 3 ciąża, jestem w środku 38tygodnia. Dziś w nocy byłam pewna że zaczyna się poród. Niedługo po stosunku poczułam niewielką ilość wypływającego wodnistego płynu i myślałam, że to wody zaczynają odchodzić. Za chwilę poczułam narastające dość bolesne skurcze i bóle krzyżowe najbardziej odczuwane w czasie leżenia. Cała się trzęsłam, ale strałam się nie panikować. Na przestrzeni 2 godzi skurcze zaczęły się wyciszać i pozostał tylko ból w podbrzuszu i niepokój. Rano brzuch bolał nadal i miałam znowu wrażenie wilgotności. Bałam się że wody się sączą więc pojechałam do szpitala. Pan doktor bardzo nieprzyjemny i wsciekły że przyjechałam powiedział że się nie dotknie do mnie, bo nie ma mnie gdzie położyć w razie czego. Zgodził się chyba tylko dlatego, że powiedziałam że mój mąż jest lekarzem, jest dziś na dyżurze i jestem sama z małym dzieckiem,a tu mam najbliżej, poza tym w tym właśnie szpitalu zmarło moje pierwsze dziecko w 37tygodniu i bardzo nalegam.
Okazało się że bez wątpliwości pęcherz jest zachowany, szyjka sformowana od kości krzyżowej dł3cm i kanał przepuszcza palec. Lekarz nie miał czasu dłużej ze mną rozmawiać i poszedł. Tu moje pytania.
Na co wskazują te parametry szyjki i rozwarcia-czy oznaczają jakieś zaawansowanie przygotowania do porodu, czy to norma dla 38tygodnia?
Lekarz zalecił nospę3*dziennie, czy to jakiś standard? dlaczego mam powstzymywać skurcze?
Ból brzucha nasiłił się po badaniu- czy to normalne?
Pzdrawiam serdecznie wszystkie mamysmile
Obserwuj wątek
    • bea41 Re: pomożecie? 21.10.08, 14:32
      szyjka przepuszcza palec, co oznacza, ze masz rozwrcie na 1,5cm. Nie
      rozumiem, dlaczego przespisał Ci nospę w 38tc? Może lepiej pojedź do
      innego szpitala i sparwdż jeszcze raz, bo coś mi tu nie pasuje.
    • moninios Re: pomożecie? 21.10.08, 15:59
      Na tym etapie to dobre rozwarcie, ja chyba od 37 tyg miałam na jeden palec, i
      urodziłam po skończeniu 39 tyg. No-spa to faktycznie dziwne zalecenie w 38 tyg,
      kiedy dziecko już jest donoszone, więc skurcze to dobry znak ...
      • mad-25 Re: pomożecie? 21.10.08, 16:10
        Kochana nie zastanawiaj się tylko jedz do innego szpitala, w 38
        tygodniui to ja wszystko robiłam zeby dostać skurczy , a nie brać
        nospę dla podtrzymania - bez sensu. Ale i tak urodziłam w 39, 5
        t.c., ten Twój szpital to jakaś rzeżnia, jak to nie przyjmie bo nie
        ma miejsc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Powinni zapewnić miejsce Tobie w innym szpitalu, sama byłam
        świadkiem jak rodziłam , akurat też nie było miejsc i osobiście
        położna dzwoniła po innych szpitalach, nie można zostawiać ciężarnej
        w takiej sytuacji, COŚ jest nie tak z Twoim
        szpitalem..............!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • mad-25 Re: pomożecie? 21.10.08, 16:16
          Ja ja zaczynałam mieć rozwarcie bodajrze na 1 palec czyli sam
          początek porodu, zostawili mnie w szpitalu , a na 3 dzień urodziłam.
          Czyli wszystko wskazuje że zaczął się poród więc powinnaś być w
          szpitalu, żeby nie daj Boże coś się dziecku nie stało. Jedz do
          innego szpitala koniecznie.
          • memphis90 Re: pomożecie? 22.10.08, 14:58
            Bez przesady, ja miałam rozwarcie na 1cm 2-3 m-ce przed porodem, a z 2.5cm
            chodziłam chyba przez 3 tyg. Nikt mnie do szpitala nie kładł. Samo rozwarcie NIE
            oznacza rozpoczęcia porodu, szczególnie że szyjka jest uformowana (na początku
            porodu jest miękka i zanikła) i zwrócona do kości krzyżowej (przed porodem
            ustawia się w osi pochwy), błony płodowe zachowane, skurczy nie ma. Rzecz jasna
            jeśli autorka wątku ma obawy czy wątpliwości, to warto skonsultować się z innym
            lekarzem. Ciąża jest donoszona, więc nawet jeśli teraz jeszcze nie rodzi, to
            jutro już wszystko może się zmienićsmile
            • tanoshii Re: pomożecie? 22.10.08, 15:05
              Dokładnie... Ja miałam rozwarcie na 1 palec w 38 tygodniu. Urodziłam w 42.
    • alicja0000 Re: pomożecie? 21.10.08, 17:46
      po co Cię faszerują nospą skoro jesteś już w 38 tygodniu i w dodatku masz długą
      szyjkę bo na 3 cm. to długa szyjka jak na ten tydzień a rozwarcie raczej
      standard. Ja bym na Twoim miejscu już nic nie brała rozkurczowego. Niech ona się
      powoli zacznie skracać bo bedziesz mieć długi i meczący poród. Co do lekarza
      -zachował się niekulturalnie. Na Twoim miejscu bym go op....że łaskę Ci robi, że
      Cię zbada.
      • alicja.sunshine Re: pomożecie? 21.10.08, 17:56
        Tak czytam te wszystkie historie i sytuacje o szpitalach i lekarzach i jestem w
        ogromnym szoku....kurdę czy nie ma normalnych ludzi na tym świecie czy każda
        historia musi być taka straszna?Dlaczego każdy opisywany lekarz ma takie
        podejście do pacjenta? To chyba nie tak powinno być że ONI z łaską nas
        przyjmują, że ONI z łaską udzielają nam odpowiedzi...Dlaczego nie myślą o tym że
        to kiedyś nasze dzieci będą pracowały na ich emeryturę...Czy potrafią tylko
        strajkować i krzyczeć że mało zarabiają? Jeśli chodzi o mnie jestem całkowicie
        za prywatyzacją szpitali i ośrodków medycznych,jeśli to ma polepszyć
        sytuację.Czasami boję się czytać o takich rzeczach bo sama chcę urodzić w
        spokoju w miłej atmosferze i w państwowym szpitalu bo nie stać mnie na wydanie
        kilku tysięcy na poród w prywatnej klinice z prywatnie opłaconym lekarzem i
        położną tylko za ich opiekę która powinna być standardem.Wiecie co możemy MY
        same zrobić ? NIE OPŁACAJMY PRYWATNYCH POŁOŻNYCH, PRYWATNYCH LEKARZY zdajmy się
        na ich pracę-za to za co dostają zwykłą pensję, może wtedy nie będzie tak że
        jeśli się nie zapłaci to nie ma się dobrej opieki.

        Przepraszam,że tutaj o tym napisałam...
        • onka7 Re: pomożecie? 21.10.08, 18:12
          Co do lekarzy...owszem racja nie brakuje chamów, materialistów, zimnokrwistych bezdusznych konowałów, ale to tak jak wszędzie zależy od człowieka. Mój mąż uwielbia swoją pracę, swoich pacjentów, codziennie ma na stole człowieka, czasem robi 3 operacje dziennie, pracuje na ostrym dyżurze w największym urazowym szpitalu w Warszwie, w nocy nawet nie ma czasu usiąść na chwilę. Zarabia 1600zł na rękę i ciągle musi się uczyć, doszkalać. Nie generalizujcie, nie jest to takie proste.
          Wracając do mnie... Nie biorę tej nospy, zaczęłam mieć jakieś podbarwione krwią upławy. Brzuch nadal boli. Mąż wróci rano, nie może wyjść z dyżuru. Boję się... W razie czego wezwę karetkę, tylko w jakim momencie?
          Nie wiem kiedy bo pierwszy poród miałam wywoływany, a synka urodziłam dosłownie w 35 min bez żadnych wcześniejszych akcji...
    • mama.rozy Re: pomożecie? 21.10.08, 20:21
      kochana,jak dla mnie,to rodzisz,tylko pytanie jak szybko będzie
      postępować.daleko masz do szpitala?pojechałabym przy silniejszych
      skurczach albo jak wody odejdą.jest jeszcze ktoś w domu?nie denerwuj
      się,najlepiej się połóż,jeśli możesz.daj znać
    • onka7 Re: pomożecie? 22.10.08, 08:42
      uf, noc przespałam bez żadnych atrakcji. Czekam teraz na męża i już jestem spokojniejsza. Ból zmniejszył się, ale jeszcze go czuję. Idę dziś do swojego lekarza. Dzięki za wsparcie dziewczyny.
      • memphis90 Re: pomożecie? 22.10.08, 15:04
        Być może coś zaczyna się pomału rozkręcaćsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka