20.12.08, 22:31
jak szybko po jego zastasowaniu zaczal u Was dzialac... zostal mi
zapisany w srode bo pojawilo sie delikatne krwawienie i do dzisiaj byl
spokoj... bo dzisiaj zauwazylam brazowawy sluz... i znowu nie wiem czy
jechac do szpitala czy panikuje...
Obserwuj wątek
    • ada0406 Re: duphaston 20.12.08, 23:02
      Ja jestem w 14tc i mam brazowe plamienia bardzo czesto. Bylam juz u 4
      innych lekarzy i twierdza, ze to normalne i ze dopiero jest
      niebezpieczne jak bym plamila zywa krwia. Mam wszystko zamkniete i tak
      u mnie bedzie dopoki nie rozwinie sie lozysko. W ktorym Ty jestes
      tygodniu ciazy? Nie dostalam zadnych lekarstw, bo stwierdzili to za
      zbyteczne. Mam nadzieje, ze Ty rowniez masz wszystko zamkniete i
      dzidzia czuje sie dobrze. Duzo odpoczywaj i dla wlasnego samopoczucia
      lepiej daj sie zbadac....
      • nowa23 Re: duphaston 20.12.08, 23:13
        jestem w 7 tygodniu ciazy... zywej krwi nie widzialam usiebie... a jak
        bylam w srode w szpitalu to wszystko bylo ok...
        nie wiem czy poczekac do jutra rana i podjechac do szpitala czy jak...
        • ada0406 Re: duphaston 20.12.08, 23:21
          kochana jezeli nie masz zywej krwi poczekaj do rana, bo dzis oprocz
          kroplowki nic Ci nie dadza. Rano bedzie wiecej lekarzy i nikt na sile
          nie bedzie Cie trzymal. Ja w tej chwili tez plamie brazowa krwia. Mam
          zakaz wspolzycia, bo jest to rowniez przyczyna mojego krwawienia.
    • mynia0 Re: duphaston 21.12.08, 22:37
      ja plamiłam mimo przyjmowania duphastonu przez 4 miesiace pierwszej
      ciąży i przez pięć miesięcy drugiej ciązy. co nie przeszkodziło mi
      urodzić dwójkę silnych i zdrowych dzieci w terminie wink głowa do
      góry, bierz lek i uważaj na siebie. niektóre kobiety po prostu
      plamią i tyle. niech lekarz usg zrobi, zobaczy co z kosmówka i
      będzie ok. wink
      • suedee1 Re: duphaston 26.12.08, 20:00
        Mynia0, a ile brałaś tego duphastonu? Ja miałam niewielkie brązowe plamienie i w
        szpitalu lekarz przepisał mi duphaston. Miałam przyjąć 4 tabletki na raz, a
        potem po jednej co 8 godzin. Niestety nie wiem jak długo mam go brać. Po tej
        dawce 40 mg fatalnie się czułam, przez chwilę bardzo bolał mnie brzuch, miałam
        mdłości. Dość szybko minęło, ale mnie to martwi. Może to nie była dobra dawka?
        Czy przedawkowanie może zaszkodzić dziecku? Poza tym dzisiaj, po dwóch dniach,
        znowu pojawiło się to plamienie .... jest naprawdę niewielkie, ale jest.
        Podobnie jak poprzednio nie mam żadnych bóli. Wizyta u lekarza dopiero w
        poniedziałek....
        • nglka Re: duphaston 27.12.08, 02:10
          suedee1 napisała:

          > Mynia0, a ile brałaś tego duphastonu? Ja miałam niewielkie brązowe plamienie i
          > w
          > szpitalu lekarz przepisał mi duphaston. Miałam przyjąć 4 tabletki na raz, a
          > potem po jednej co 8 godzin. Niestety nie wiem jak długo mam go brać.

          Jeśli lekarz nie poinformował to przyjmuj aż do wizyty kolejnej, duphastonu też
          nigdy nie odstawia się nagle a raczej ogranicza (zmniejsza dawkę) aż do
          całkowitego odstawienia, zazwyczaj jest to do 16 tygodnia ciąży (do 12 tygodnia
          życia płodu progesteron podtrzymuje ciąże, dodaje się dodatkowe 2 tygodnie na
          ew. granicę pomyłki w wyznaczaniu daty poczęcia i standardowo 2 tygodnie do daty
          miesiączki, czyli 16 tc a 14 tygodniowy płód).


          Po tej
          > dawce 40 mg fatalnie się czułam, przez chwilę bardzo bolał mnie brzuch, miałam
          > mdłości. Dość szybko minęło, ale mnie to martwi. Może to nie była dobra dawka?
          > Czy przedawkowanie może zaszkodzić dziecku? Poza tym dzisiaj, po dwóch dniach,
          > znowu pojawiło się to plamienie .... jest naprawdę niewielkie, ale jest.
          > Podobnie jak poprzednio nie mam żadnych bóli. Wizyta u lekarza dopiero w
          > poniedziałek....

          A czytałaś ulotkę? Chyba nie. Objawy, które opisujesz to typowe skutki uboczne
          przyjmowania hormonu i dawka z odpowiednią ma tu niewiele wspólnego, prog. nie
          przedawkujesz. Oczywiście, że im większa dawka, tym skutki mogą być bardziej
          odczuwalne ale to nie znaczy, że należy zmniejszyć ilośc przyjmowanego leku. Ot,
          tak jest i już.
          • merci77 Re: duphaston 27.12.08, 12:40
            i ja miałam plamienia brązowe,mój ginekolog powiedział,że żadne
            plamienie w ciąży nie jest normalną sprawą,u mnie przyczyną było
            odklejanie się kosmówki,podjechałam do szpitala i tam usg i
            przepisali 2x dufaston,a mój ginekolog po 2 dniach zwiększył mi
            dawkę do 3x dziennie,było to od 6 tc,teraz jestem w 15 tc i od
            tamtej pory nie miałam już plamien po rozpoczęciu przyjmowania
            leku,no po dawce 2x dziennie plamienie pojawiło się jeszcze,a po
            zwiększonej dawce ustąpiło.Kosmówka już nie odkleja się i śladu nie
            ma po tej sytuacji.
    • nglka Re: duphaston 22.12.08, 00:47
      nowa23 napisała:

      > jak szybko po jego zastasowaniu zaczal u Was dzialac...

      to hormon, działa natychmiast po jego podaniu oraz przez cały czas kiedy jest
      podawany
      plamienie moze oznaczać za małą dawkę... albo, że nie w niedoborze progesteronu
      był problem - lek zadziała TYLKO jeśli winą plamień i krwawień jest niedobór
      tego hormonu
      • klarci Re: duphaston 22.12.08, 02:16
        Jak jest krwiak - zrób koniecznie USG - to progesteron podtrzymuje
        po prostu ciążę i wtedy nie wpływa znacząco na plamienia. Ja miałam
        żywą krwią. I po 3 dniach brania Duphastonu dostałam krwawienia. Jak
        krwiak wypłynął skończyło się wszystko. Tyle, że zaczęło się
        odklejanie trofoblastu więc progesteron pomagał ciąży się utrzymać.
        No i pewnie pomagał mi psychicznie - wiedziałam, że robię wszystko
        co mogę.
    • klarci Re: duphaston 22.12.08, 02:11
      Zależy od przyczyny krwawnienia. Ja miałam krwiaka i plamienia
      gdzieś do 12-14 tc. A co do szpitala, to jedziesz jak się zacznie
      dziać coś poważniejszego. Z samym plamieniem Cię odeślą do domu,
      albo położą na patologii, gdzie będziesz dostawała te same leki co
      masz przepisane. Prawda jest taka, że oprócz tego co CI dali
      niewiele więcej mogą zrobić. Ale bądź dobrej myśli, zazwyczaj to
      pomaga, ale nie od razu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka