flimoni
10.11.03, 09:40
Kochane forumowiczki, poradzcie !!! Jestem w 13tyg i do tej pory mdlosci i
wymoty + zgaga meczyly mnie dzien w dzien. W poprzednim tygodniu minely z
dnia na dzien. Jak reka odjal. DO tej pory takie dolegliwosci przypominaly mi
ze jestem w ciazy i powiem szczerze przyzwyczailam sie do nich. W chwili
obecnej nie mam zadnych objawow ciazy. Brzuch mi nie roscie, co wiecej jest
calkiem plaski, wilczy apetyt minal (wlasciwie nie mam apetytu. Do tej pory
odczuwalam cos w rodzaju rozprezania macicy- oczywiscie to tez minelo. Musze
powiedziec ze bark jakichkolwiek objawow doprowadza mie do szlenstwa.
Zaczyman czuc sie zle, ze czuje sie dobrze- wariactwo! Dziewczyny czy to
normalne? Ciagle wydaje mi sie ze cos jest nie tak, ale nie wiem czy to moja
intuicja czy sama tak sie nakrecam. Do gina nie chce latac co 2tyg, bo
pomysli pewnie ze nie zla ze mnia panikara. Poradzcie co mam ze soba zrobic?
Najbardziej martwi mnie plasciutenki brzych.
Pozdrawiam