an_gie
24.03.09, 11:16
jutro usg w 12 tyg, ostatnie usg w 10, wcześniej w 8 i 6, za każdym razem to
samo, strach. Jedno poronienie i masa przeczytanych smutnych historii robią
swoje.. Nawet nie odważyłam się pisnąć rodzinie o ciąży, cały czas odkładam to
w czasie, jeżeli wszystko jutro będzie ok, pewnie polecę znowu za dwa tyg.
Miałam ogłosić nowinę po 12 tyg., teraz znowu chcę to odłożyć do 14 tyg. Nie
wiem, czy to się kiedyś uspokoi, może jak zobaczę brzuszek i poczuję ruchy, a
co jeśli dziecko będzie po prostu spało, znów będę budować w głowie historie.
Czy ze mną jest coś nie tak?