Dodaj do ulubionych

niestety straciłam dziecko

20.07.09, 21:33
cześć dziewczyny niestety w 20 tygodniu ciąży straciłam dziecko na
usg dowiedziałam się że przestało się rozwijać w 16 tygodniu jak
byłam w 12 mój synek chorował na rumień zakaźny w 3 tygodnie po tym
powiększyły mi się węzły chłonne na karku dostałam wysypki na rękach
ale lekarz stwierdził że to uczulenie i nie kazał się przejmować
jestem załamana bardzo pragnełam tego dziecka nie należę do kobieyt
bardzo łodnych i zajście z pierwszym jak i z tym drugim było dla
mnie cudem pierwsza ciąża była super. za trzy tygodnie odbiore
wyniki badań jedyna myś laka trzyma mnie w pionie to to żeby jak
najszybciej zapełnić tą pustkę i zajść w ciążę lekaż kazał odczekać
od 3 miesięcy do 6 ale dla mnie każdy dzień to jak miesiąć z piersi
leje mi się pokarm i płaczę cały czas. czy któraś z was zaszła
szybko w ciążę po poronieniu i zabiegu łyżeczkowania ?
Obserwuj wątek
    • meresanch Re: niestety straciłam dziecko 20.07.09, 22:10
      strasznie mi przykro
      przytulam cię mocno
      tutaj jest wątek o szybkiej ciąży po poronieniu
      forum.gazeta.pl/forum/w,11916,76909051,76909051,_szybka_ciaza_po_poronieniu_.html
      też zaszłam w 3 ciąże bez zielonego światła od gina
      trzymam kciuki
      • kasiu.l.inka Re: niestety straciłam dziecko 20.07.09, 23:39
        Bardzo mi przykro sad lakarze rzeczywiscie polecaja czekac od 3 do 6 m-cy mam
        jednak znajoma ktora w lutym urodzila jedno dziecko zdrowe i zywe przede
        wszystkim a pod koniec roku drugie smileJa jeszcze z zajsciem w ciaze musze
        poczekac niestety. Pozdrawiam cie goraco smile
        • agusia-g Re: niestety straciłam dziecko 21.07.09, 07:15
          Współczuje i wiem co czujesz. Bardzo dobrze myślisz, że kolejna ciąża jest
          lekarstwem bo tak jest!!!Ja zaszłam w kolejną po trzech miesiącach jestem
          obecnie na 3 dni przed terminem rozwiązaniasmilei mam nadzieję , że tym razem się
          uda!! I już niedługo dzieciątko będzie ze mną. Wierzę ,że Tobie się Też uda i z
          całego serca Ci tego życzę.
          • goniam33 Re: niestety straciłam dziecko 03.08.09, 15:42
            Ja aktualnie jestem w ciazy po poronieniu. Z niewyjasnionych
            przyczyn mojemu dzidziusiowi w pierwszej ciazy przestalo bic
            serduszko w 8tygodniu. Pozniej byl szpital i lyzeczkowanie.
            Odczekalismy 3 mies i zaczelismy sie starac-udalo sie w czwartym
            cyklu staran, obecnie 26tydzien-chlopczyk. Duzo badan zrobilam przed
            ta ciaza i duzo lekarstw bralam i biore do tej pory...
    • wakacyjna_iguana Re: niestety straciłam dziecko 21.07.09, 07:58
      Bardzo mi przykro....
    • Gość: aniceta Re: niestety straciłam dziecko IP: *.skomur.pl 21.07.09, 08:46
      bardzo mi przykro ja terz stracilam malenswo i wiem jak to jest ale
      3 miesiace poczekaj az twoj organizm sie odbuduje kazda kobieta jest
      inna ja nie moglam zajsc tak szybko w druga ciaze zaszlam dopiero po
      5 miesiacach ale wieze ze sie uda pozdrowionka
    • wiki11110 Re: niestety straciłam dziecko 21.07.09, 08:55
      Bardzo mi przykro kochaniesad(. Ja co prawda straciłam dzidziusia w 11stym
      tygodniu (nie znałam płci, mój aniołek odszedł 10.11.2007.) ale nie mogłam dojść
      do siebie. Dzień mijał jako tako ale jak tylko zbliżał się wieczór beczałam
      prawie codziennie. Tu ogromnym wsparciem okazał się mąż (pomimo iż sam po
      usłyszeniu diagnozy płakał w ramionach mojej mamy). W drugą ciążę zaszłam po
      dwóch miesiącach od łyżeczkowania (jest to możliwe) chociaż pierwsze trzy
      miesiące to ciągły strach i fatalne samopoczucie, ospałość, rozdrażnienie. Teraz
      moja córeczka ma skończone 9m-cy ale nadał zdarza mi się pomyśleć, że gdyby
      teraz moje dzieciątko miałoby już 14-mcy. Mąż sie chyba z tym pogodził, bo
      Wiktoria jest bardzo pogodnym i radosnym dzieckiem, ale ja (pomimo iż bardzo ją
      kocham i bardzo jej pragnęłam) mam czasem takie dziwne myśli, jakiś niedosyt.
      Generalnie zawsze będę miała jedno dziecko więcej pomimo iż rodzina już dawno
      zapomniała co przeszliśmy zanim Wikusia przyszła na świat. Jeśli masz tylko
      ochotę próbuj a napewno się uda. Trzymam kciuki za pomyślne zajście w ciąże i
      rozwiązanie smile.
      • mingin1977 Re dziękuję wam wszystkim za wsparcie 21.07.09, 12:44
        ja najbardziej nie mogę pogodzić się z tym że to głupia infekcja
        zabiła dziecko trzeba mieć pecha tylko 10% dzieci umiera w brzuchu i
        akurat mnie to spotkało po zabiegu czuje się bardzo dobrze nie ma
        jeszcze tygodnia a ja już przestałam krwawić jak tylko lekarz powie
        że macica się zagiła zaczynamy od początku mam nadzieje że szybko od
        moim sercem zacznie bić małe serduszko bo raczej nie należe do
        płodnych kobiet.
        • meresanch Re: Re dziękuję wam wszystkim za wsparcie 21.07.09, 12:47
          trzymam za ciebie kciuki
          • agusia-g Re: Re dziękuję wam wszystkim za wsparcie 21.07.09, 12:50
            Ja też trzymam kciuki !!!u mnie też infekcja była niestety przyczyna i się
            szybko wszystko zagoiło i tak jak wyżej pisałam po trzech miesiącach się udało.
            Będzie dobrze!!!
    • zabcia35 Re: niestety straciłam dziecko 21.07.09, 12:54
      mingin Kochana, postanowiłam do Ciebie napisać, bo przezyłam podobny
      dramat.To był poczatek 22 tyg i okazało sie podczas usg, ze mój
      synek ma nieuleczalną bardzo rzadką wade wrodzoną (1:4000 ciąż) i
      nie ma szans na przezycie. Musiałam go urodzić.
      Nie mogłam się z tym pogodzić, byłam młoda 24 lata,zdrowa nie mogłam
      pojąć dlaczego ???? Ale nie zbadane są wyroki boskie...
      Podobnie jak Ty myślałam by wypełnic tą pustke, której nie da sie
      opisać. Niestety nie poradziłam sobie sama z żałobą i korzystałam z
      pomocy psychologa, który pozwolił mi przezyć ją do konca i
      uświadomił, ze nie wolno mi mysleć, ze kolejne dziecko,zastąpi
      tamto, które straciłam.uswiadomił, ze ono musi mieć swoje miejsce,
      ze jest niezastapione, bo kolejne dziecko otrzymało by ode mnie
      podwójną tożsamość...
      Szybko potem zaszłam w ciążę i umierałam ze strachu o zdrowie
      malenstwa, ale dzieki Bogu urodziłam zdrową córcie, 5 lat pózniej
      drugą a teraz po raz kolejny staralismy sie o malenstwo. Znów los
      był nie nazbyt łaskawy, bo w ciągu 2 lat starań miałam 4 wczesne
      poronienia. Kiedy traciłam juz nadzieje zaszłam w ciaze która trwa
      do dziś ( jutro zacznie sie 15 tydzien) i znów umieram ze strachu,
      ale tak juz chyba musi być, ze człowiek musi miec tyleż obaw co
      nadziei...
      Przytulam Cie i dziele z Tobą Twój wielki smutek.Pozwól sobie
      przezyć go w pełni i do konca, tak by wiecej nie wracał w postaci
      bólu, ale wspomnienia...
      I z całego serca zyczę jak najszybciej zdrowego maluszka.
      • mingin1977 Re: niestety straciłam dziecko 21.07.09, 14:05
        ja jestem pewna że to maleństwo straciłam dlatego że z jakiejś
        przyczyny się rozmyśliło i nie chciało się urodzić dlatego jestem
        pewna że następne to właśnie będzie to tylko trochę puźniej dlatego
        nie chciałam znać płci dziecka. przy bliskich się trzymam i każdy
        myśli że jest ok ale jak jestem sama to łzy same mi lecą jak by ktoś
        wiadrem polewał mi buzie wiem że każdy przeżywa to inaczej ale ja
        jestem pewna że tylko ciąża i kolejne malęnstwo jest w stanie mnie
        wyciągnąć z tych uczuć okropnych nie do opisania
        a jak sobie poradziłyście z pokarmem bo mnie bolą piersi i rano mam
        zawsze koszule całą mokrą i płacz zaczyna się od nowa.
        • agusia-g Re: niestety straciłam dziecko 21.07.09, 14:26
          Wiesz co mi pokarm nie leciał więc tu nie wiem co napisać. Ale też czułam i
          zachowywałam się podobnie jak był mąż czy ktoś obok trzymałam się w miarę, ale
          jak zostałam sama ryczałam jak bóbr. Czułam taką pustkę i tęsknotę, ze nie
          mogłam tego znieść , ale dla mnie na te trzy miesiące zanim byłam znowu w ciąży
          lekarstwem był tez szybki powrót do pracy.
          Ja już po tygodniu pracowałam by unikać siedzenie w domu i rozpaczania. Trzymaj
          się wiem, że jest trudno ale będzie jeszcze super już niedługo się o tym przekonasz.

    • agnieszka.lojek Re: niestety straciłam dziecko 21.07.09, 14:43
      Ten czas podstępu jest potrzebny na właściwe odbudowanie błony
      śluzowej endometrium a to umozliwi prawidłową implantację zarodka.
    • tosieuda Re: niestety straciłam dziecko 21.07.09, 15:15
      ogromnie współczuję sad
      ja też straciłam ciążę przez infekcję,
      okazało się, ze zaraziłam się cytomegalią,
      tylko moja ciąża zakończyła się bardzo wczesnie,
      w 8 tyg. i obyło się bez zabiegu,
      lekarz wtedy rózwiez wyznaczył mi termin 3 mies.
      ja zaszłam w ciążę od razu w 1 cyklu po miesiączce...
      stało się, choć wolałam odczekać...
      na szczęście wszystko jest ok, ciąża rozwija się prawidłowo smile

      w Twoim przypadku naprawdę dałabym sobie nawet to pół roku i dopiero
      rozpoczęłabym kolejne starania,
      organizm musi mieć czas na dojśćie do siebie, szczególnie, ze to był
      juz 20 tydzien,
      trzymam kciuki i wierzę, ze wszystko tym razem będzie dobrze smile
    • Gość: kamila_0502 Re: niestety straciłam dziecko IP: 195.117.253.* 08.08.09, 20:49
      Witaj Bardzo mi przykro z Twojego powodu crying( Wiem co czujesz bo ja
      również straciłam dzidzusia i to dwa razy. Pierwszą ciąże straciłam
      w 16 tygodniu ciąży. Po trzech miesiącach znowu zaszłam w ciąże i
      kolejne poronienie crying( Bardzo mocno to przeżyłam. Od tamtego czasu
      upłyneło 1.5 roku i teraz jestem w 5tygodniu ciąży. Jestem
      szcześliwa ale i pewna obaw. Myślę że powinno się odczeka
      przynajmniej pół roku a najlepiej zrobic badania przed planowana
      ciazą... Ja niestety ich nie zrobilam i teraz mam doatkowe obawy.
      Zycze ci wszystkiego dobrego!!
    • Gość: kajaror Re: niestety straciłam dziecko IP: 193.26.131.* 09.08.09, 22:19
      Witam, ja urodziłam 3 tyg. martwego synka. Następnego dnia dostałam
      pokarm. Nikt mi nie powiedział co mam robić i od tego zaczeły się
      problemy z piersiami. Po tygodniu dostałam tabletki na zasuszenie
      laktacji Bromergon 2x1 tabletkę i co najważniejsze musisz obwiązywać
      piersi bandażem. Zdejmujesz tylko do kąpieli. Piersi przed
      obwiązaniem nie mogą być bardzo twarde. Jak są to ściągnij trochę
      pokarm i mocno obwiąż piersi.Po ok 2 tygodniach pokarm powinien
      zniknąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka