ewa2115
02.09.06, 13:09
witam
niedawno pisałam że jestem po terminie i nie wiem co robić więc pojechałam do
szpitala w piątek 25.08 po trzech dniach okazało się że lekarze nie wiedzą
tak naprawde kiedy jest termin mojego porodu więc zaczeli wywoływanie.
Zastosowali żel na zmiękczenie i skrócenie szyjki i niewiele to dało, potem
kroplówa na wywołanie skurczy i coś tam niby dalo a wkońcu poprosiłam o
przepustkę na weekend i po badaniu pozwolili mi iść. Wracam w poniedziałek i
zobaczymy jak sytuacja się rozwinie. Mam nadzieje że moje dziecko wreszcie
się zdecyduje żeby wyjść. Jestem totalnie skołowana. Pozdrawiam wszystkie
zniecierpliwione emamy.