Dodaj do ulubionych

Jak wygląda cc na Kamieńskiego Wrocław?

31.01.10, 02:13
Witajcie,

Znalazłam tu tylko jeden zarchiwizowany (z 2008r.) wątek w którym
opowiadano jak wygląda cesarka na Kamieńskiego we Wrocławiu.
Ponieważ mamy rok 2010, potrzebowałabym jakichś aktualnych
informacji w tym zakresie.

Niestety, mimo moich radosnych planów i przygotowań do psn,
najprawdopodobniej czeka mnie obowiązkowa cesarka (mały ułożony jest
teraz w poprzek, całą ciążę był pośladkowo) sad Ponieważ szpital na
Kamieńskiego jest jedyną opcją jaką bierzemy z mężem pod uwagę, mam
kilka pytań o to jak to tam obecnie wygląda:

- ile czasu trwa sama operacja?
- ile przeciętnie czasu (ile dób) trwa dochodzenie do siebie? i po
jakim czasie (z założeniem braku powikłań czy/i choroby dziecka)
wychodzi się po cc ze szpitala do domu?
- czy pielęgniarki/położne pomagają przystawiać dziecko zaraz po
wyciągnięciu z brzucha do piersi (walka o laktację)?
- po jakim czasie dziecko jest przywożone do matki?
- jak karmione jest dziecko podczas snu matki po operacji
(butelką/łyżeczką/kieliszkiem)?
- czy jest sens wynajmowanie sobie położnej, która będzie stanowić
pieczę nad dzieckiem zgodnie z określonymi prośbami i wytycznymi
rodziców? czy też jest to pomysł nierozsądny, bo dziećmi opiekują
się pielęgniarki, a nie położne? a może pielęgniarkę też można sobie
wynająć?
- czy dostaje się tam jakąś wyprawkę dla dziecka? czy jednak lepiej
mieć ze sobą spakowane w torbie?

Będę bardzo wdzięczna wszystkim Mamom, które przeszły tę formę
przyjęcia maluszków na świat, za podzielenie się z niedoświadczoną,
przyszłą pierworódką tymi informacjami smile

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • j_hani Re: Jak wygląda cc na Kamieńskiego Wrocław? 05.02.10, 23:22
      Juz odpowiadam smile

      Sama operacja- ok. 45 min, z czego dziecio pojawia sie po ok. 5-10 min.
      Znieczulenie rdzeniowe, ale jak nie "chwyci", robia ogolne (u mnie, na szczescie
      "chwycilo"- nie od razu, ale jednak).

      Wyszlismy w 4 dobie, czyli jak cesarka byla w pon, w pt pojechalismy do domu.
      Wyszlybysmy dzien wczesniej, ale ja dostawalam antybiotyk w zwiazku z
      podwyzszonym CRP. Chcieli mnie trzymac dluzej, zwialam na wlasne zadanie (brac 2
      tabletki dziennie moge sobie w domu).

      Ja nie mialam szans na przystawianie do piersi po wyciagnieciu z brzucha, bo
      mloda sie urodzila niedotleniona (6pkt), na pocieszenie powiem, ze jak juz ja
      dostalam, zalapala od strzalu i tak sobie ssie az do dzisiaj (10,5 miesiaca).

      Z racji tego niedotlenienia mloda byla na obserwacji 24h i przez ten czas nie
      moglam jej zobaczyc (ja bylam przygwozdzona do lozka po znieczuleniu, a ona
      lezala na wczesniakach). Kolezankom z lozek obok, ktore urodzily dzieci w
      lepszym stanie, przywozili jeszcze tego samego dnia. Nie mam pojecia, jakie maja
      wytyczne w tej materii.

      Z tym snem to nie szalejmy wink Ja tak naprawde zasnelam chyba z 11h po operacji,
      czyli kolo 2 w nocy, uprzednio sie spionizowawszy przy pomocy poloznej (nie byla
      zachwycona opcja pierwszej pionizacji po polnocy big_grin). Wczesniej-
      adrenalinaaaaaaa. A Tosia w tym czasie byla dokarmiana butelka. Niestety. Ale
      jak juz pisalam, w niczym jej to nie przeszkodzilo.

      Jesli chodzi o wynajecie pielegniarki dla dziecka- u nas problem niejako sam sie
      rozwiazal, bo wierze, ze na wczesniaczkach na pewno Tosia miala dobra opieke.
      Natomiast dla dzieci na zwyklych noworodkach, rozwazylabym ta kwestie, bo tam
      jest duzo dzieci, a malo personelu i sila rzeczy nikt na czulosci nie ma czasu.
      Z tego co wiem, jest opcja wynajecia pielegniarki, ktora bedzie sie opiekowac
      Toba i dzieckiem. Moja kolezanka z lozka obok z tego korzystala i wygladalo to
      mniej wiecej tak, ze taka pielegniarka przychodzila do niej, pytala, czy nie
      podac czegos przeciwbolowego, pomagala z dzieckiem, robila zdjecia, asystowala
      przy badaniu przez pediatre etc. Generalnie fajnie, tylko z tym jednym minusem,
      ze pozostale 2 dziewczyny na sali troche odczuly ten dodatkowy ruch- trzaskanie
      drzwiami, zapalanie gornego swiatla co chwila, nieprzyciszony glos (chyba ze
      dziecko tej wynajmujacej spalo. Pozostale dzieci byly mniej wazne..). Takze to i
      finanse to jedyne minusy.

      Wyprawke dla dziecka trzeba wziac swoja. Wprawdzie Tosianka przyjechala w
      "szpitalnym" beciku, ale o ciuszki i pieluchy na wczesniakach polozne poprosily
      meza. Inna sprawa, ze jak sie okaze, ze nie masz, to nikt dziecka golego nie
      polozy. Wiec nie ma dramatu, ale lepiej miec. Zeby sie nie przeladowac, tylko to
      co dziecko bedzie nosic w szpitalu: 2-4 bodziaki (najlepiej kopertowe, takie
      wkladane przez glowe albo z zapieciem na plecach to pomysl jakiegos idioty,ktory
      w zyciu nie obslugiwal noworodka....), jakies skarpetki, czapeczka, pieluszki
      najmniejsze, 3-4 pieluchy flanelkowe, rozek.

      Zreszta, jesli potrzebujesz informacji, co zabrac, to sluze- nie chce sie teraz
      rozpisywac bez sensu, jezeli to wszystko wiesz smile

      Glowa do gory, bedzie dobrze smile

      [jedna tylko uwaga, do rozwazenia indywidualnego- jesli dziecko przychodzi na
      swiat przez cesarke, to juz na wejsciu ma troche trudniej. Byc moze warto
      rozwazyc w takiej sytuacji szczepienia na wzw i gruzlice- nie wiem, czy jest
      sens dodatkowo obciazac uklad odpornosciowy. W szpitalu dziecko i tak ma z czym
      walczyc, a przez te 3 dni odpornosci na wzw i tak nie zbuduje, wiec w szpitalu
      nie jest przed tymi chorobami chronione... Tosia nie zostala zaszczepiona i jako
      jedno z nielicznych dzieci nie miala ani zoltaczki, ani zapalenia ucha, ani nic
      innego. A moze to po prostu fuks... Ale zastanowilabym sie.]
      • j_hani Re: Jak wygląda cc na Kamieńskiego Wrocław? 05.02.10, 23:22
        [rany bosssskie, przepraszam za ten elaborat. ponioslo mnie troche tongue_out]
      • kawo-szka do j_hani 12.02.10, 21:52
        j_hani - wysłałam Ci maila smile
    • zama-zama Re: Jak wygląda cc na Kamieńskiego Wrocław? 28.02.10, 21:10
      nie wiem jak wyglądają szczegóły cc, ale wiem, że przed zabiegiem sam ordynator
      przeprowadza badanie ciężarnej- to chyba aby uniknąć tzw. cesarki na życzenie;
      jeśli są wskazania okulistyczne- przychodzi okulista, jeśli ortopedyczne-
      ortopeda, no i ordynator robi wywiad;
      nie wiem czy pośladkowe położenie dziecka jest powodem do cesarki, przecież tak
      też podobno można urodzić smile położenie poprzeczne już raczej przesądza o cc
      • ropucha125 Re: Jak wygląda cc na Kamieńskiego Wrocław? 24.09.14, 13:10
        Witam, też zastanawiam sie nad Kamieńskiego. Czeka mnie 5 cesarka z kilku powodów medycznych, poprzednie były z niewspółmierności a potem także stan po cięciach, do tego mam dysplazję biodrową ale to nieistotne. W dodatku zrobiło się łożysko centralnie przodujące ( 29 tydz) i podobno grozi mi krwotok a małemu odklejenie łożyska, że o pęknięciu macicy nie wspomnę. Kazano mi się zgłosić do szpitala 3 referencyjności w dużym mieście. Czy oni tam też operują ciężkie przypadki ?
    • amazing83 Re: Jak wygląda cc na Kamieńskiego Wrocław? 06.07.16, 08:11
      Witam, chcialam sie podzielic moja opinia na temat szpitala na Kamienskiego we Wroclawiu. Trafilam tam ze skierowaniem na cc ze wzgledu na stan po cc. W poprzedniej ciazy mialam wstawienie wysokie proste I mimo rozwarcia 10 cm nie udalo sie naturalnie wydac syna na swiat. W zwiazku z dlugim porodem mial powiklania I antybiotykoterapie. Ordynator szpitala przyjal skierowanie I umowil na konkretny termin. W dniu cc zjawilam sie zgodnie z zaleceniami na izbie przyjec naczczo, po ranigascie itd. Po przyjeciu wlali we mnie 4 kroplowki po czym o 16 okazalo sie ze cc nie bedzie bo byly 2 nagle przypadki a planowane cc robia do 12tej. Byl to piatek wiec dr powiedzial ze cc bedzie w poniedzialek a do tego czasu zostaje w szpitalu. Z bolem ale sie dostosowalam. Z soboty na niedziele o 24 dostalam skurczy najpierw co 10 min po 3 godz co 3 min. Przez 8 godz lezalam w bolach pod ktg nie pozwolono mi wstac I nie robiono cc. Pani polozna powiedziala ze czekamy na decyzje lekarza, potem ze robi operacje a na koncu ze sa wlasnie dwa porody ktore moga zakonczyc sie cesarka wiec musze jeszcze "poczekac" jak tamte panie skoncza... I tak po 8 godz koszmaru na rozwarciu 6 cm laskawie zrobiono mi cc. Ocena profesjonalizmu w tym szpitalu nalezy do ciebie czytelniczko. Moja noga wiecej tam nie postanie.
      • tol8 Re: Jak wygląda cc na Kamieńskiego Wrocław? 22.08.16, 21:27
        Ale że niby mieli zostawić te rodzące i zająć się Tobą?
        To najlepszy szpital do porodów w mieście, jedyny gdzie ojciec może być przy cc. Oblężenie ogromne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka