Dodaj do ulubionych

CC w Damianie - dr.Hadas

23.02.10, 14:21
Witam , w lipcu będę miała cc w Damianie, chodze tam do świetnego
lekarza dr Hadasa i on będzie robił cięcie. Mam tylko jedno
ale...doktorowi trzesą się ręce- domyslam się, że to początek
Parkinsona. mam nadzieję, że jak bedzie ciął to mu ręka nie zadrży. Czy
któraś z Was miała u niego cesarkę??? wszystko było ok??
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • goniam33 Re: CC w Damianie - dr.Hadas 23.02.10, 15:56
      Ja urodzilam w pazdzierniku przez cc, nie w damianie w innym
      warszawskim szpitalu,ale cc to najlepsze co moglo mi sie przydarzyc
      w zyciu! kompletnie nic nie bolalo (mniej niz wycinanie migdalkow w
      liceum), odrazu opiekowalam sie dzieckiem sama- po pionizowaniu. Po
      2 dniach odstawilam paracetamol... tak moge rodzic codziennie.
      blizna to jakby ktos olowkiem zrobil kreseczke, ktora ma 8cm
      dlugosci-wogole jej nie widac. polecam z calego serca!
    • gp-pp Re: CC w Damianie - dr.Hadas 23.02.10, 19:48
      ja ogólnie nie mam najlepszego zdania o dr. Hadasie, więc nie pomogę. Ale o ile
      przy badaniu drżenie jego rąk jest mało "niebezpieczne", o tyle też
      zastanowiłabym się przy cięciu. Drażliwy temat, ale rozumiem Twoje obiekcje.
      • black-mama Re: CC w Damianie - dr.Hadas 23.02.10, 21:54
        Hej, a dlaczego nie masz dobrego zdania o Hadasie?? ja juz dośc długo
        do niego chodzę i muszę przyznać, że pierwszy raz trafiłam na tak
        fajnego lekarza, do tego jestem po jednym poronieniu i dzięki niemu nie
        miałam robionego łyżeczkowania, ale to długa historia. Ten lekarz na
        prawde w tych ciężkich chwilach bardzo mnie wspierał (nawet sam do mnie
        dzwonił). Prawie 2 lata temu miałam cesarkę w Iatrosie, wszystko było
        ok (mam super synka), ale brakowało mi właśnie takiego fajnego
        ginekologa, z którym bez skrępowania mogłabym o wszystkim pogadać, aż w
        końcu trafiłam na Hadasa tylko właśnie boję się tych jego rąk- chyba po
        prostu wprost go o to spytam...
        • gp-pp Re: CC w Damianie - dr.Hadas 25.02.10, 11:10
          a moje doświadczenia są wręcz odwrotne. Przyjaciółkę po obumarciu płodu źle
          "wyczyścił", doszło do silnego krwotoku. Przyznaję - miał odwagę się do tego
          przyznać, że popełnił błąd. Ja natomiast przy długich staraniach o dziecko,
          dużych mięśniakach usłyszałam od doktora, żebym zapaliła sobie świeczkę i
          modliła się do Pana Boga, żeby to nie był nowotwór. Od razu wyliczył mi koszt
          koniecznych operacji. Odesłał mnie na diagnostykę do swojego kolegi, który
          zresztą zdziwił się, czemu trafiłam do niego, skoro dr. Hadas sam mógł to
          wszystko sprawdzić itd, itd. Cóż.... zupełnie inne podejście doświadczyłam u dr.
          u niego w prywatnym gabinecie, a zupełnie inne w Damianie. I bynajmniej nie
          czułam się komfortowo i pewnie pod Jego "opieką".
          Za to kolega, do którego zostałam odesłana, uspokoił mnie i dokładnie wyjaśnił
          jak wygląda moja sytuacja.
          Dzisiaj jestem Mamą 1,5 rocznego synka. A moją ciążę poprowadził inny lekarz z
          Damiana, z którym zresztą tam rodziłam.

          Ale ważne są Twoje odczucia. Tyle tylko, że to drżenie rąk mnie również by
          niepokoiło. Może faktycznie warto zapytać bezpośrednio.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka