kasiuleniec Re: św Anna Piaseczno 01.10.12, 23:29 Hej dziewczyny, ja byłam "czytaczem" tego wątku, aż do porodu właśnie w Piasecznie - przypomnialam sobie o forum w momencie gdy rozmawiałam z moją koleżanką nt. porodu i wyboru szpitala i poleciłam jej właśnie forum gazety. Ja rodziłam w Piasecznie z pomocą położnej Bogusi Gronkiewicz (która z całego serca polecam). O 4.50 rano w domu odeszły mi wody, tuż po 5.00 byliśmy w szpitalu z 6cm rozwarciem, a o 5.50 moja córeńka leżała już u mnie przytulona Poród (mój pierwszy) ekspresowy, pełen doping ze strony Bogusi oraz mojego partnera sprawiły, że minęło to (z perspektywy czasu) w mgnieniu oka!! Parłam ok. 20 minut, zostałam nacięta (z czego teraz się cieszę - na kontroli w ok. 7 tyg po porodzie moj lekarz prowadzący ciążę powiedział, że wszystko wygląda super, jakbym cytuję "wcale nie rodzila") i miałam już córę 10/10 Z Tosią w szpitalu byłam dwie doby, zdrowe i szczęśliwe tuż przed południem zostałyśmy wypisane do domu; pobyt w sali poporodowej też wspominam bardzo miło, troskliwa opieka ze strony pań pielęgniarek; pani neonatolog faktycznie delikatnie antypatyczna, ale czuć było od niej profesjonalizm, a dla mnie to było najważniejsze, żebym wychodziła ze szpitala z porzadnie zbadanym i zdrowym dzieckiem, więc na jej zachowanie nie zwracałam uwagi, a na moje pytania odpowiadała rzeczowo i konkretnie. Lezałam z dwiema innymi panimi w sali 3osobowej, wszystko schludne, czyste i o dziwo jedzenie całkiem całekiem (wcześniej ze wzgl. na komplikacje leżałam tydzien na Inflanckiej i jedzenie koszmarne, schudłam w 33TC 2kg, bo ciężko było mi cokolwiek tam przełknąć) reasumując, poród jak i pobyt w szpitalu zdecydowanie polecam, gdybyście miały jakieś pytania, chętnie odpowiem, pozdrawiam i życzę udanych porodów i zdrowych dzieciątek! Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 03.10.12, 09:58 Hej dziewczyny A ja mam pytanko zupełnie z innej beczki. Czy któraś z was zwróciła może uwagę czy w odtwarzaczach cd, które znajdują się na porodówkach jest możliwość odtwarzania mp3? Jeśli tak to czy muszą być one na nagrane płycie? Czy jest możliwość podłączenia odtwarzacza mp3/iPoda?Tak się właśnie zastanawiam w jakiej formie zapakować tę muzykę do torby Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 03.10.12, 11:30 hej w sali niebieskiej jest tzw boombox czy jak to się nazywa. Radioodbiornik z CD, nie przypatrzyłam się dokładnie ale raczej wątpię czy MP3 nagrane na płycie pociągnie. Radzę w wolnej chwili nagrać w 'tradycyjnym' formacie, żeby się dodatkowo nie wkurzać przy parciu. Choć może wpłynęłoby to na szybkość porodu Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 03.10.12, 11:44 Kurcze, tak właśnie myślałam A szkoda Ale pomysł jest wart przemyślenia zamiast muzyki która miałaby mnie zrelaksować, może lepiej wziąć coś co ma szanse przyspieszyć czas porodu Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 03.10.12, 11:51 Ellea, ja niestety nie zwróciłam uwagi na to czy można odtworzyć mp3. Ja miałam tradycyjne płyty i... nie odtworzyłam ani jednej. Tak mnie bolało, że zapomniałam o całym planie porodu Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 03.10.12, 12:34 Heh, no ja właśnie tak sobie myślę, że zapakuje pół domowej płytoteki, chyba tylko po to, żeby w trakcie skurczy mieć czym rzucać A tak serio, to mam nadzieje, że muzyka pozwoli mi się chociaż troszkę zrelaksować między skurczami, ale i tak życie zweryfikuje wszystkie moje plany. Pewnie 99% planów porodowych bierze w łeb jak przychodzi co do czego Ale przynajmniej będę przygotowana Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 03.10.12, 17:06 Ellea, przygotuj wszystko- będzies miała większy komfort psychiczny Na marginesie- przerwy między skurczami są cholernie krótkie U mnie leciało radio i nie pamiętam ani jednej piosenki A płyty leźały w torbie Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 03.10.12, 17:53 ellea86 na kiedy masz termin porodu? Ja mam z OM na 27.10, też muszę zacząć pakować torbę jeszcze tylko brakuje mi wkładek laktacyjnych, a właśnie tu pytanie do Mam czy możecie polecić jakieś dobre wkładki? Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 03.10.12, 18:01 Katarinka86, wg OM mam na 22 listopada, wiec jeszcze trochę czasu i póki co zaczynam dopiero myśleć o kompletowaniu rzeczy do torby Jak widać od "najpotrzebniejszych" rzeczy, typu muzyka Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 03.10.12, 19:01 Najlepsze są Tommee Tippee, ale drogie. Niezłe i tanie- Rossmann. Ja zużywam ich duuużo. Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 03.10.12, 23:24 gosik1984 dziękuję za podpowiedź ellea86 to Ty troszkę po mnie ja już zaczynam się stresować, że nie zdążę jej spakować choć już kilka rzeczy w niej wylądowało, ale to dopiero kropla w morzu potrzeb Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 04.10.12, 00:24 Oj pakuj pakuj, Bo jak przychodzi już czas porodu to nie można się na niczym skoncentrować do tego stopnia że nie pamiętasz co gdzie jest żeby nawet mezowi powiedzieć. U mnie zaczeło się od odejścia wód w nocy i byłam dosłownie unieruchomiona - płynęło po nogach a ja od poziomu adrenaliny nie bardzo wiedziałam jak się nazywam Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 04.10.12, 09:42 Ja wiedziałam wszystko, ale ciężko było wydawać dyspozycje kiedy tchu brakło Polecam karteczkę na lodówce ze zwięzłą instrukcją dla męża pt. "co zabrać do szpitala i gdzie to leży". Ja mojemu jeszcze robiłam kanapkę gdyby zgłodniał. On jej nie zjadł, a dla mnie było to najcięższe robienie kanapki ever Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 04.10.12, 10:23 to mnie nastraszyłyście, już dziś chyba wezmę męża i ją spakujemy razem, żebym później nie musiała mu mówić gdzie co jest i, żeby mi bałaganu w niej nie zrobił Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 04.10.12, 11:59 Z mojego doświadczenia doradzę, żebyście się spakowali na 2 torby - jedna dla Ciebie, druga dla maleństwa. Unikniecie grzebaniny i kopania za rzeczami. I weźcie smoczek - ja niestety nie wpadłam na to, a w drugą noc nawet za używany zapłaciłabym każde pieniądze za to wkładek laktacyjnych wzięłam zapas chyba roczny, a mleko tak na prawdę napłynęło mi w 4 dobie... Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 04.10.12, 15:06 mam dużą torbę, choć pewnie i tak będzie za mała ale planuję podzielić moje rzeczy i dziecka i spakować je w duże reklamówki i dopiero do torby, kurczę nie chcę za bardzo pakować tylu toreb, bo obawiam się, że połowy rzeczy zapomnimy zabrać do szpitala, a mamy jeszcze zestaw do pobrania krwi pępowinowej. A czy Wy dziewczyny używałyście tych poduszek z dziurką do siedzenia i fasolki do karmienia? Nie wiem czy mam je brać do szpitala, czy tam mi się przydadzą... Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 04.10.12, 15:25 Ja używałam Nie zabrałam ich na początku, ale Mąż mi dowiózł. Mi było z nimi wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 04.10.12, 17:56 Super w takim razie pakuję je i chyba faktycznie torby będą dwie, bo coś czuję, że w jedną za nic się nie zmieszczą te wszystkie rzeczy a skoro już Was o wszystko pytam to mam jeszcze jeden dylemat. Mianowicie na stronie szpitala jest napisane, żeby wziąć dla dziecka krem pielęgnacyjny czy to chodzi o krem do ciała czy o krem do pupy? Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 04.10.12, 20:46 Kremu do ciała nie użyłam ani razu, bo dziecka się tam nie kąpie. Co do kremu do pupy to mi dopiero w szpitalu powiedziano, że żadne białe kremiki z cynkiem tylko zwykłą maść Alantan Plus do smarowania pupy mam używać. Polecam. Stare, dobre i tanie Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 05.10.12, 11:27 Torba spakowana, jedna wieeelka torba + duża reklamówka + pudło do pobrania krwi pępowinowej + małe pudełko z pieluszkami i chusteczkami. Nie sądziłam, że tyle tego będzie, na wakacje jak wyjeżdżamy to mniej rzeczy mam Jeśli chodzi o ten krem to położna w szkole rodzenia mówiła nam, że najlepszy jest właśnie Alantan i Linomag, żeby Sudocremu używać tylko w przypadku jeśli wystąpią jakieś odparzenia. W każdym razie nie należy go użystosować na co dzień. Teraz pozostało odpoczywać i czekać na znak od Maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 05.10.12, 11:34 Sprawdź czy Linomag nie ma w składzie cynku - nie jestem pewna czy to o tę maść chodziło, ale jedna z dziewczyn, z którymi leżałam, dostała małą burę od położnej, że używa maści z cynkiem, bo wysusza. Ja stosuje Bepanten i jestem zadowolona, a Sudocrem mam w razie wystąpienia problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 05.10.12, 11:57 Dziewczyny, zmobilizowałyście i mnie do organizowania torby. Dokonuje ostatnich zakupów i pewnie w przyszłym tygodniu będę się pakować A niech stoi wcześniej gotowa, na wypadek jakby Mała chciała się szybciej pojawić na świecie. Stres z niespakowaną torbą na ostatnią chwilę nam niepotrzebny A Malutka ciśnie mnie coraz mocniej... mam nadzieje ze poczeka chociaż do 37-38 tygodnia. Wszystkie wasze rady przetrawione, ja właśnie wyposażyłam się w Linomag, bo położna w szkole rodzenia mówiła, że jest jak najbardziej ok. Ale masz She-78 rację, zawiera tlenek cynku...chociaż wg etykietki: "Krem LINOMAG z tlenkiem cynku przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji i ochrony okołopieluszkowej skóry dzieci i niemowląt od pierwszych dni życia. Skutecznie zabezpiecza przed działaniem czynników drażniących skórę. Oleje mineralne i tlenek cynku tworzą warstwę ochronną, która zabezpiecza skórę przed niepożądanym wpływem wilgoci, natomiast zawarta w kremie witamina F i alantoina łagodzą podrażnienia i wspomagają procesy regeneracji naskórka. Łagodzi podrażnienia i uczucie swędzenia. Tworzy barierę ochronną przed działaniem czynników drażniących. Łatwo rozprowadza się na skórze i szybko się wchłania." wydaje się, że powinien być ok, ale tak naprawdę to cholera wie Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 05.10.12, 12:28 Jak pisałam, nie jestem pewna czy na 100% to o tę maść chodziło, też się do końca nie przysłuchiwałam bo inne rzeczy na głowie były. Pamiętajcie o smoczku, radzę też zabrać mały podkład do przewijania. W salach są przewijaki ale zawsze to bezpieczniej swoje maleństwo na swoim podkładzie przewijać. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 05.10.12, 15:58 Pieluszki tetrowe na liście są właśnie m.in. do położenia na przewijaku Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 05.10.12, 20:23 Kupiłam ostatecznie Alantan, pani farmaceutka poleciła bardziej niż Linomag i faktycznie zawiera tlenek cynku, a położna nam go polecała, ale ile ludzi tyle opinii. Podkłady mam spakowane, chociaż myślałam bardziej o sobie niż o dziecku, rozłożyć je na łóżku, ale jeśli dla dziecka też się przydadzą to też dobrze brakuje mi jeszcze tych wkładek laktacyjnych - muszę się po nie wybrać. Teraz to już się martwię tylko, żeby nas przyjeli do szpitala, żeby nie okazało się, że nie będzie miejsca Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 05.10.12, 20:28 Podkład na łóżko dla siebie dostaniesz w szpitalu Ja miałam swoje i ich nie użyłam. Co więcej- nadal je mam Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 05.10.12, 20:43 Aha ale może jeszcze się przydadzą, na jakiś wyjazd do rodzinki ellea86 ja przyznam, że jestem już dużo spokojniejsza po spakowaniu tej torby, także i Ty spakuj i będziemy oczekiwać naszych maleństw Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 05.10.12, 20:56 Spakuje na pewno w przyszłym tygodniu żeby już przynajmniej tym się nie stresować tym bardziej, że byłam dzisiaj na USG i okazało się, że Malutka rośnie jak na drożdżach, wiec termin z USG przesunął się na 17 listopada Niby ciągle dużo czasu, a jednak wydaje się już tak blisko Co do wkładek laktacyjnych, te polecane przez Gosik z Rossmanna są akurat w promocji, więc jeszcze można kilka groszy zaoszczędzić Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 06.10.12, 12:28 Co do podkładów to ja dokupiłam właśnie na allegro kilkanaście sztuk. Na wyjścia, wyjazdy itp ale też do domu. Karmię małą w sypialni na leżąco, i jakiś dobry duch mnie podkusił żeby duży podkład włożyć pod prześcieradło, bo jednak jak dawałam samą pieluszkę to czasami trochę przesiąkało ulane mleko. Nie minęło pół godziny, karmiłam małą no i zwymiotowała co zjadła na szczęście do wymiany tylko prześcieradło, bo inaczej pranie materaca by było... od tej pory niespodzianek nie było, ale przezorny zawsze ubezpieczony Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 06.10.12, 12:32 przyjmą, przyjmą, nie martwcie się. Jakoś to tam tak układają, że położne same nie pamiętają kiedy ostatni raz kogoś nie przyjęli, a często mają nawał pacjentek. Co do wkładek laktacyjnych - mnie się przydały dopiero w domu, gdy dostałam boom pokarmowe. W szpitalu beczałam że nie mam pokarmu i mała nie dojada, po powrocie do domu beczałam bo tak mnie piersi bolały od nawału mleka. Ot co za ironia Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 06.10.12, 13:28 Oby było tak jak piszesz i nas przyjeli a co do tego boomu pokarmowego to mimo wszystko mam nadzieję, że i mi się przydarzy a tak z innej beczki to jeśli jesteście z Warszawy, albo jesteście mobilne to polecam sklep Mama i Tata w Babicach Starych - wiele rzeczy jest tańszych niż na allegro. Tyle tylko, że to po drugiej stronie Warszawy, ale jest tam wszystko dla ciężarnych, niemowlaków i starszych dzieciaczków, również ubranka do chrztu jakby ktoś potrzebował. Nie polecam strony internetowej, bo nic na niej nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 06.10.12, 16:16 Ten Linomag spokoju mi nie dawał więc się dzisiaj dopytałam w aptece. I każda z nas miała trochę racji bo się okazało, że dla noworodków po każdej zmianie pieluszki i podmyciu, zaleca się Linomag ale MAŚĆ w tubce (i on jest bez tlenku cynku) albo właśnie Alantan. A Linomag KREM z tlenkiem cynku ma podobne właściwości jak Sudocrem, czyli jak pojawia się zaczerwienienie, odparzenie itp. I tym sposobem mam wszystkie, ale na pewno każdy się przyda w odpowiednim momencie Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 06.10.12, 18:05 Pewnie to niemożliwe, ale życzę nam a w zasadzie naszym małym pociechom, żebyśmy nie musiały używać kremów na odparzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mmx28 Re: św Anna Piaseczno 06.10.12, 18:49 Możliwe, możliwe... Moja córcia ma już 16 miesiecy i ani razu nie miała odparzonej pupci. Kwestia dbania o zmianę pieluszki i dokładnej higieny. Dodam, ze nie używamy tych wilgotnych chusteczek do pupy bo to one najczęściej odparzają. Myjemy pupę woda i wacikami, wietrzymy często i smarujemy alantanem... Odpowiedz Link Zgłoś
agu-lap Re: św Anna Piaseczno 08.10.12, 15:32 Dołączam do grona zadowolonych mam ze szpitala w Piasecznie. Byłam tydzień po terminie, więc już w szpitalu czekałam na rozwój wydarzeń (ale na ginekologii, więc od razu zastrzegam, że nie blokowałam ni łóżka). Pierwszego dnia test oksytocynowy, drugie dnia bezskuteczne wywoływanie ze skurczami, które wieczorem się wyciszyły, ale następnego dnia od 3 rano skurcze no i się zaczęło... Dodam, że były to skurcze w krzyżu, nie widoczne na ktg. ok 10 zeszłam na salę porodową. Miałam podany antybiotyk z uwagi na GBS +, i zalecenie, żeby zaczekać ze znieczuleniem, co by antybiotyk zaczął działać a maluch się zbyt szybko nie urodził. Obawy były niepotrzebne. Miałam podoawana oksytocynę, przebity pęcherz, z uwagi na słabe skurcze, kolejną dawkę znieczulenia... Pełne rozwarcie osiągnęlismy miedzy 15-16. Próby parcia trwały do 17:30. bezskuteczne, mały wcale się obniżał. Wypróbowałam chyba wszystkie pozycje, dawka oksytocyny ciągle zwiększana nie pomogła. Mimo wszysto mówili mi żeby próbować, bo już duzo osiagnęliśmy i może się uda, ale już byłam bez sił, a skurcze to był mega paraliżujący ból, gdzie nawet poruszać sie nie mogłam... i tak pojechalismy na cc. O 18:10 usłyszałam krzyk maluszka, potem go zobaczyłam, przytulilismy się policzakmi i już byłam w siódmym niebie. Jeszcze w czasie cesarki zaczęły mi ręce latać. Drżałam jak nigdy dotąd. Również na pooperacyjnej trzęsłam się jak gallareta (cisnienie mie się nie chciało zmierzyć) podobno to przez duży wysiłek. Po 2 godzinach już było ok. Rano postawiona do pionu. Rodziłam z Beatą M., akrat miała dyżur i zadnej innej rodzącej (chodziłam do prowadzonej przez nią szkoły rodzenia, więc fajnie sie złożyło). Ogólnie bardzo polecam szpital i obsługe. Poza jedną panią od maluszków wszystko super i bardzoo godne polecenia. Warunki w szpitalu świetne i ludzie również. Powiedziałabym, aż chce się wracać!! Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 08.10.12, 19:06 Agu-lap gratulacje! Łatwo nie było widzę... ale cieszy kolejna pozytywna opinia zadowolonej mamy. Dużo spokoju i samych radosnych momentów z maleństwem! Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 09.10.12, 13:16 Ja również gratuluje kolejnej szczęśliwej mamusi mi się zaczął 38 tydzień tak więc już tylko czekać i czekać pozostało Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 10.10.12, 15:33 Dziewczyny czy na salach porodowych są dostępne piłki? Jak odwiedzałam szpital to nie zwróciłam na to uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 15.10.12, 18:57 Hej jak tam DWUPAKI Ja dziś byłam u lekarki i nasza Kruszynka jeszcze sie nie szykuje do przyjścia na Świat, jutro zaczynamy 39 tydzień. Niestety w badaniach wykryli mi bakterie gbs, Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 15.10.12, 19:50 Ja niestety od piątku jestem na patologii ciąży na Madalinskiego. Myslalam, że przyjma mnie w Św Annie, ale zostałam odeslana, bo to 34 tydzien i nie ma tu (pod)oddziału patologii ciąży Ale mam nadzieję że już jutro wyjdę i na dzidzie będziemy spokojnie czekać w domku przynajmniej jestem teraz dokladnie przebadana i wiem ze corcia mimo moich dolegliwosci zdrowo rośnie Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 15.10.12, 22:32 To niedobrze, że wylądowałaś w szpitalu, ale ważne, że z córą wszystko ok. Ja jak byłam oglądać oddział w św Annie to położona mi powiedziała, że oni przyjmują po 36 tygodniu ciąży i jakby gierka coś działo, to żeby do nich nie przyjeżdżać, bo nie mają specjalistycznego sprzętu dla takich maluchów jakby się urodziło i żeby lepiej jechać do innego szpitala. Trzymajcie się cieplutko w takim razie i życzę szybkiego powrotu do domu Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 15.10.12, 22:48 Że do porodu po 36 tyg to wiedziałam, ale u mnie nie było bezpośredniego zagrożenia wczesniejszym porodem. Zaliczyłam skoki cisnienia, a przy moich obrzekach to był drugi niepokojący objaw. Chodziło o obserwacje i diagnostykę czy przypadkiem nie zaczyna sie zatrucie ciazowe, ustalenie leczenia. Miałam nadzieje że w takich przypadkach przyjmuja, ale wytlumaczono nam że w takim przypadku też trzeba sie udać do szpitala o wyższej referencyjnosci. Mam tylko nadzieje że mała z wyjściem na świat poczeka do końca 36 tyg, zebysmy nie musieli przebijać sie do Warszawy Trzymam kciuki za wasze dobre samopoczucie w tych ostatnich dniach w dwupaku Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 16.10.12, 10:45 Ellea - trzymaj się tam ciepło, kilka znajomych mi osób przed porodem leżało na patologii z różnych nie do końca groźnych przyczyn, ale mówią, że to czego się nasłuchały, wystarczyłoby na niejeden thiller. Tak więc nie daj się opowieściom, nie wbijaj do głowy żadnych niepokojących myśli, i zobaczysz, że dzidzia urodzi się zdrowa, w terminie, i w Piasecznie pozdrawiam wszystkie dwupaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 16.10.12, 13:05 Dzięki Dziewczyny za slowa wsparcia. Trzymamy sie dobrze, szczegolnie że dzisiaj wychodzimy)) złego slowa nie moge powiedziec na tutejsze warunki i opieke, ale już bardzo sie stesknilam za domkiem i naprawde przestaje na cokolwiek narzekac, bo niektore dziewczyny tu leza dużo dłużej i z dużo wiekszymi problemami... Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 09:01 Katarinka86 jeszcze w całości? Ja w końcu wczoraj, podręcznikowo, u progu 36 tygodnia, spakowałam szpitalne torby (też dwie: jedna dla Malutkiej, jedna dla mnie), pakowałam tylko rzeczy z listy zamieszczonej na stronie szpitala i ledwo mi to weszło do tych dwóch toreb. Może ja po prostu mam jakieś małe torby Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 10:00 Hej, ja jeszcze w całości dziś mam wizytę u lekarza, zobaczymy czy coś się zaczyna dziać. Faktycznie trochę tego wychodzi jak się zaczyna pakować te torby a Wy jak się czujecie? Dziś mi się śniło,że pojechałam na porodówkę i były dwie sale wolne już zaczynam przeżywać ... Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 10:45 A dziękujemy, całkiem nieźle, jutro mam kontrole na Madalińskiego, ale ciśnienie jest raczej w normie, wiec chyba nic się nie dzieje Oby sen się ziścił Daj znać jak się po wizycie okaże, że Twoja Kruszynka daje już znaki, że chce Cie zobaczyć. Trzymam kciuki! Ja niby jeszcze jestem spokojna, ale dziś pół nocy nie spałam, więc chyba tez podświadomie zaczynam przeżywać... ale trzeba myśleć pozytywnie i ... spać na zapas Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 11:16 święte słowa dziewczyny - śpijcie na zapas, bo jak już Maleństwa będą po drugiej stronie, może nie być Wam to dane w takiej ilości, jak teraz moja wczoraj skończyła 4 tygodnie, i mimo że mamy wypracowany system nocnego karmienia i nawet ładnie śpi, to i tak chodzę niewyspana, marząc o filiżance kawy z mlekiem... Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 11:36 Oj tak, potwierdzam, dziewczyny śpijcie na zapas i jedzcie ulubine przysmaki- może nie na zapas bo to na zdrowie nie wychodzi Ja również marzę o kawie z mlekiem i o kawałku pizzy U nas również minęły 4 tyg i cóż...chroniczny brak uczucia wyspania pomimo że mały w nocy śpi z 3 pobudkami na karmienie. Trzymajcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 11:45 A my mamy 2 miesiące i tydzień. Pozwalam sobie na delikatną kawę z mlekiem co kilka dni, a pizzę zrobiłam sama i nic się nie działo. Dziewczyny, próbujcie wprowadzać produkty. Na np zajadam się już czekoladą Co do spania to faktycznie- śpijcie na zapas! Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 12:02 Ja dopiero zaczynam powoli wprowadzać kolejne produkty do diety. Pierwszy miesiąc wolałam być ostrożna. Ale rokowania są pomyślne. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 12:23 a u mnie nie tak fajnie - mała ma kolki, a do tego dostała trądziku noworodkowego Całą buzię i główkę ma w takich krostkach, że serce mi pęka gdy widzę jak próbuje się biedna drapać. Tak więc u mnie ścisła dieta, i jedyne na co sobie pozwoliłam poza bułką z szynką i piersią na parze z ziemniakami i marchewką to banany. Wolę nie pogarszać sytuacji dodając małej do kolek i tej wysypki dodatkowych problemów... Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 12:30 U nas na kolki pomaga BioGaia i Bobotic. Sab Simplex też był super, ale jest z Niemiec i niewygodnie go sprowadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 12:36 ja daję Esputicon i Debridat i widzę, że jest lekka poprawa, choć kupiłam takie rurki co się w dupkę wkłada, i niestety tak ze 4 razy musiałam nimi małej pomóc. Mam Sab Simplex (z Czech) ale czytam że zalecają go dla dzieci od 1 roku życia i szczerze mówiąc waham się czy faszerować ją taką chemią. Ponoć bardzo podobny skład ma Espumisan (też kupiony, nie użyty) w kroplach a zalecają go od 3go m-ca... Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 13:09 Oj, żeby tak się dało wyspać na zapas, to ja jestem chętna i pierwsza w kolejce, ale niestety mam takie noce, że w ogóle nie mogę spać, a jak chce w dzień odespać to w nocy znowu nie mogę spać i tak w kółko... a jak już mi się prawie uda zasnąć po wielkich wysiłkach to Młody znaczyna się tak wiercić, że znowu się wybudzam w dodatku ktoś u nas na piętrze robi remont i po 8 już zaczynają wolić młotkami no cóż mam nadzieję, że zmierzją ku końcowi... Współczuje tych kolek u córki i życzę, żeby szybko minęły Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 15:37 espumisan jest od 1 miesiąca życia w składzie ma symetykon (40mg/1ml) bobotic - jest od 28 dnia życia ma ten sam skład co espumisan jednak ma większą dawkę symetykonu (66,6mg/1ml) więc lepiej działa (u nas na początku stosowaliśmy espumisan ale nie działał za bardzo) sab simplex - ma najwięcej symetykonu 69,19mg/1ml więc jest najsilniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 15:58 Ja daję większą dawkę Boboticu, bo po 12 kropli, co któreś karmienie. Chciałam, żeby dawka była bliższa Sab Simplex, który działał super (choć nie dawałam przy każdym karmieniu i po 10 a nie 15 kropli). Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 19:54 dziewczyny, ale mam pytanie o działanie tych specyfików na Wasze dzieciaczki - czy po aplikacji tych kropli (którychkolwiek byście nie podawały) to dziecko robiło regularnie kupki i puszczało bączki bez nerwów i napinania się, czy może robiło rzadziej kupkę bez bączków? Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 21:33 Ciężko stwierdzić czy więcej czy mniej kupek. Nie pręży się, nie płacze. Moja ogólnie robi raz 4 kupy na dzień a raz 1 czy nawet 0. Tak to u niemowlaka bywa. Ponoć. Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: św Anna Piaseczno 22.10.12, 15:30 wtrące swoje trzy grosze :-0 my też stosujemy łącznie biogaja i bobotic - już jest lepiej. Sab simplex - ma mi koleżanka z Niem.przywieść w tym tygodniu (tak na wszelki wypadek) Odpowiedz Link Zgłoś
badka2 Re: św Anna Piaseczno 23.10.12, 13:49 Super, że macie już dzieciaczki przy sobie. Niestety wyspać na zapas się nie da bo teraz też są ciągle pobudki na siku. Ja zaczęłam 36 tc, więc jeszcze chwila jest. W końcu zaczełam się pakować. Myślałam, że spakuje się w jedną torbę - jednak jest to nierealne biorąc pod uwagę gabaryty niektórych rzeczy. Trzeba ładować w dwie. Troche się zastanawiam czy trzeba aż dwa ręczniki dla dziecka, skoro go nie kąpią ? czy potrzeba aż 10 pieluch tetrowych ? Pamiętam, ze przy 1 porodzie brałam 5 pieluch i jeden ręcznik, a tam kąpali codziennie. Może dziewczyny które już były w szpitalu powiedzią coś na ten temat - czy rzeczywiście to wszystko co jest na liście się przydaje ? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2824 Re: św Anna Piaseczno 23.10.12, 14:55 Pieluch tetrowych tyle aż nie potrzeba starczy 5, ręczników dla dziecka też nie trzeba brać dwóch, podkłady dobrze mieć własne Odpowiedz Link Zgłoś
badka2 Re: św Anna Piaseczno 23.10.12, 18:57 Dziękuje za informacje. Wydawało mi się, że rzeczywiście to za dużo. Mówiąc o podkładach masz na myśli bella podkłady poporodowe ? Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 23.10.12, 20:20 Raczej te ochronne do przewijania/ na łóżko. Ja osobiście nie zuzyłam ani jednego, bo dostawałam. świeże od położnych Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 23.10.12, 22:36 Tak więc wczoraj byłam u lekarki i stwierdziła, że jeszcze nie widzi jej się to, powiedziała, że za tydzień mamy jechać do szpitala na ktg i znowu na wizytę przyjść i po zwolnienie, ale dziś dostałam ciśnienia 144/94 i pojechaliśmy do szpitala, zrobili mi ktg, usg i zbadali. Okazało się, że szyjka się skraca i pani doktor powiedziała, że często skoki ciśnienia sąoznaką zbliżającego się porodu. A do tego, że jakbym dostała skurczy to w zasadzie pewnie bym urodziła. Trochę mnie to wszystko zestresowało, bo nie byłam przygotowana psychicznie jutro mamy przyjechać na kontrolne ktg i zobaczymy co się dalej będzie działo. Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 23.10.12, 23:01 katarinka trzymam kciuki!! Mi dzis lekarz na kontroli na Madalinskiego powiedział, ze raczej terminu to ja nie doczekam... ale chyba nie wnioskował tego po skokach cisnienia, bo z tym moim ciśnieniem to roznie bywa więc ciesze sie ze juz spakowana jestem i licze na to, ze Malutka poczeka jeszcze przynajmniej tydzien, zebysmy mogly rodzic w Piasecznie innej opcji staram sie nie brać pod uwage. Poprawcie mnie jesli sie myle: 36 tydzien musi byc skonczony (czy 37?)? Bo ja juz zglupialam... Badka2, spakowanie sie w jedna torbe w moim wypadku bylo zupelnie niewykonalne. Same podklady belli zajely pol torby Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 23.10.12, 23:35 Musi być skończony 36 tc, przynajmniej tak mnie poinformowano. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona podejściem pani doktor i położonej, które mnie badały. Nawet mój mąż był miło zaskoczony. O tak z tymi torbami to masakra, to best awykonalne spakować się w jedną torbę Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 24.10.12, 18:12 Byłam dziś na ktg, na szczęście wszystko jest w porządku. Położona zapytała mnie czy zamierzam rodzić u nich w szpitalu a jak powiedziałam, że tak, to powiedziała, że założy mi już kartę porodu. Jak już przyjadę rodzić, żeby było szybciej bardzo mnie to zaskoczyło oczywiście pozytywnie Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 24.10.12, 18:45 Teztai miałam. Bardzo wygodne. Jak miałam skurcze to słowa powiedzieć nie mogłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2824 Re: św Anna Piaseczno 24.10.12, 21:17 A my już chyba na pewno jutro do domu mały ma żółtaczkę więc się opalamy już drugi dzień.. Rodziłam w sobotę mój poród był 6 więc trochę nas było. W niedzielę wypisano 5 dziewczyn więc w szpitalu pustki każda leży sama w pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 24.10.12, 22:05 Kasia gratulacje i wszystkiego najllepszego dla Ciebie i Małeństwa Gosia pamiętam jak pisałaś o tym, że przy okazji badań ktg założyli Ci kartę porodu o ile dobrze pamiętam przy temacie "wykupienia" opieki położnej. Ellea mój mąż właśnie mnie poinformował, że dziś jak byliśmy w szpitalu to rozmawiał z położną, która mnie badała (podczas, gdy ja przygotowywałam się do badania) i powiedział, że trochę się obawiamy, żeby nas nie odesłali, a położna powiedziała jemu, że nie mamy się co martwić, nie odeślą nas. Także jestem już spokojniejsza i myślę, że i Ty nie masz się w takim układzie co martwić Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 24.10.12, 22:59 Kasiu ja rowniez dołączam sie do gratulacji! Katarinka, dzięki za info ja podpisałam umowe z polozna i licze tez ze opinia o listopadzie jako miesiacu gdzie nie ma lawiny urodzen jest prawdziwa. Takze jestem dosyc spokojna o komfort rodzenia w Piasecznie i juz widmo odeslania nie spedza mi snu z powiek. Bylebysmy tylko dotrwaly do konca 36 tygodnia, czyli jeszcze tydzien to w tym momencie moja jedyna obawa. Dzis znowu cisnienie skakalo mi cały dzien, wiec jutro lece do lekarza... Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 25.10.12, 11:27 Kasia gratulacje! Witamy w gronie szczęśliwych mam Oby Maluszek szybko się pozbył tego dziadostwa z organizmu i zdrowo się chował Odpowiedz Link Zgłoś
sharzan-ka Re: św Anna Piaseczno 24.10.12, 23:55 musi być skończony 37tc, tak jak rodzisz w skończonym 40tc - czyli po 40 tygodniach, a nie po 39... Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 25.10.12, 08:52 Trzymam za Was kciuki, żebyście dotrwały. W takim razie skoro masz już swoją położona to najlepiej będzie jak ją zapytasz, który tydzień musi być skończony, żeby Cię przyjęli do porodu. Mnie położona poinformowała, że musi być skończony 36 tc. Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 25.10.12, 10:38 Tak wlaśnie zrobie. Szczegolnie, że mam coraz wiecej watpliwosci. Dzis moja lekarka prowadzaca ciaze powiedziala, zebym juz nie przychodzila do niej na wizyty, a do szpitala. Na ostatni miesiac mam zmienic prowadzacego?? Zdziwiłam się mocno i zagubiłam zupełnie... Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 25.10.12, 10:55 Nigdy o czymś takim nie słyszałam, ja cały czas chodzę do mojej lekarki w dodatku w tych ostatnich tygodniach to mam wizyty co tydzień. Nawet po terminie jeśli nie urodzę mam przyjść. Owszem powiedziała mi, że jakby coś mnie zaniepokoiło to mam prawo w każdej chwili pojechać do szpitala, ale nie znaczy to, że do niej mam nie przychodzić. Mam do niej nr jakby co mogę zadzwonić, zresztą miałam już takie sytuację, że dzwoniłam. Myślę, że skoro Ci tak powiedziała to może dla swojego i dziecka dobra zmień na innego lekarza. Niewiem gdzie mieszkasz, ale jeśli na Ursynowie to mogę podać namiary na moją ginekolog. Nie przejmuj się tym, najważniejsze to myśleć pozytywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 25.10.12, 12:19 Ja u swojej byłam ostatni raz 3 dni przed terminem. Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 29.10.12, 09:42 Ja jestem z Piaseczna, ale dziękuje bardzo za propozycję Myślałam ewentualnie o tym, żeby udać się na wizytę do jednego z lekarzy w szpitalu w Piasecznie, bo wcześniej jeździłam właśnie na Ursynów. W każdym razie rozmawiałam z położną, rozwiała wszystkie moje wątpliwości i teraz spokojnie czekamy aż córcia zechce przyjść na świat. I potwierdzam, wystarczy 36 tydzień skończony i można rodzić w Piasecznie Katarinka, jak się czujesz? Twój termin to już chyba lada moment? A może już jesteście we dwójkę? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2824 Re: św Anna Piaseczno 29.10.12, 10:15 Nie wiecie przypadkiem na jaki adres wysłać zdjęcie swojego maleństwa do kuriera popołudniowego bo nie zapisałam ? Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 29.10.12, 13:35 Elea mój termin już minął ale mojemu Synkowi nie spieszy się do nas. Dziś byłam na ktg i położona stwierdziła, że porodu jeszcze nie widać i raczej jeszcze troszkę poczekamy najgorsze w tym jest to, że nie wiemy ile, ale z drugiej strony lubię niespodzianki a co u Ciebie jak się czujesz? Fajnie, że ta położona Ci wszystko wyjaśniła, a może ona Ci poleci jakiegoś dobrego lekarza na te ostatnie tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 29.10.12, 15:02 Oj a ja myślałam, że termin masz gdzieś na początku listopada Z pewnością piękna niespodzianka przed Tobą I przed nami wszystkimi, które ciągle czekają na swoje małe robaczki Ja czuje się bardzo dobrze i mam nadzieję, że to się już nie zmieni. Teraz już całkiem spokojnie czekam na córcie... I oczywiście trzymam za Ciebie i synka mocno kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 29.10.12, 21:14 hejka. Z własnego doświadczenia - poproś o usg. Ściemnij że dziecko się słabo rusza albo cokolwiek innego. Ja pisałam już wcześniej, w umówiony dzień wywołania porodu zrobili mi usg i okazało się, że nie mam wód płodowych, nieudane całodzienne wywołanie porodu i na koniec cesarka, bo tętno Małej zanikało. Oczywiście nie życzę Ci tego, ale przemyśl. Tak sami od siebie nie chcą robić usg, musi być jakiś powód albo za kasę, więc pościemniaj. Trzymam kciuki by wszystko poszło u Ciebie bez problemów, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 29.10.12, 21:36 she-78 miałam robione usg w zeszłym tygodniu, pojechaliśmy wieczorem w zeszły wtorek do szpitala, bo miałam wysokie ciśnienie i zrobili mi wszystkie badania. Wody płodowe w normie i wszystko inne też. Lekarka sprawdziła chyba wszystko co mogła (przynajmniej ja mam takie wrażenie) i wszystko było o jak najlepszym porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
farfalina lekarz prowadzacy w szpitalu sw Anny 01.11.12, 13:00 ja osobiscie chodze do dr Feduniva,przyjmuje tylko w srody w gabinecie szpitalnym ale codziennie jest w szpitalu. U mnie 17 tydz wiec jeszcze dluga droga Odpowiedz Link Zgłoś
karewa24 Re: św Anna Piaseczno 16.11.12, 19:51 Moja Malutka też miała trądzik, ale wszystko ładnie zniknęło bez szczególnych zabiegów i kolka też dała nam się we znaki... Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 19.11.12, 11:45 Mojej Małej jeszcze nie zeszło do końca to dziadostwo miejscami na policzkach nadal ma, i z tyłu główki - pewnie to te miejsca gdzie mała często leży i powietrze nie dochodzi - tak to sobie tłumaczę. Ale Kolki jakby mijają, choć nie chcę zapeszać, nie wiem czy to zasługa Debriadadu czy już jej brzuszek po prostu dojrzał i nie sprawia problemów, w każdym razie od kilku dni jest lepiej. Przyszłym i świeżym mamom polecam jednak zakup rurek antykolkowych - uratowały mnie kilka razy od osiwienia z nerwów lub sprzedania dziecka kosztują grosze, a pomagają od ręki, nie trzeba czekać aż jakieś krople czy inne czary zaczną działać. Odpowiedz Link Zgłoś
karewa24 Re: św Anna Piaseczno 16.11.12, 19:46 Ja też miałam takie drżenia pod koniec porodu, który skończył się również cc i potem też mnie telepało, straszne to było... Odpowiedz Link Zgłoś
karewa24 Re: św Anna Piaseczno 16.11.12, 19:38 U mnie też dopiero w 4 dobie było mleko w wystarczającej ilości (nawał), a wcześniej płakałam razem z Malutką, bo nie było go za wiele i denerwowała się przy ssaniu. Ciężkie były te początki... Odpowiedz Link Zgłoś
maigwen Re: św Anna Piaseczno 03.10.12, 17:32 a ja z kolei mam pytanie o kwestie materiałów higienicznych i pościeli po porodzie - czy podkłady porodowe są dostępne? wiadomo, że warto mieć własne, ale można niedoszacować potrzebnej ilości - czy położne dają podkłady? A co z podkładami na łóżko? na Madalińskiego leżałam 4 lata temu ponad tydzień i był z tym problem - "mój" przydział wykorzystałam dość szybko, czystych podkładów już mi nie dali i w efekcie leżałam w zakrwawionej pościeli, dopóki mama mi nie przyniosła czystych prześcieradeł z domu... Odpowiedz Link Zgłoś
farfalina polozne ze szpitala sw Anny 01.11.12, 13:05 dziewczyny,wiem, ze pojawiaja sie posty z poleceniem poloznej ale ciezko przebic sie przez wszystkieczy znajde gdzies osobny watek na ten temat?chyba ze mozecie wpisac od siebie juz z polecenia,byloby miło i jeszcze pytanie:kiedy zaczac rozmawiac z taka polozna,zalatwiac opieke?w ktorym mcu?ja zaczelam 17 tydz wiec pewnie jeszcze za wczesnie,czy nie...? Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: polozne ze szpitala sw Anny 02.11.12, 01:22 Ja polecam Beatę Matyj, rodziłam z nią we wrześniu - absolutnie profesjonalna, serdeczna osoba, która na prawdę pomaga rodzić. Do tej pory wspominam herbatę, którą zrobiła mi tuż po porodzie... Ja umówiłam się z Beatą w 36tyg. W 38 tyg byłam zbadana i miałam założoną karte w szpitalu - dzieki temu nie było tylu formalności i pytań przy przyjęciu... i ważne jest to że od momentu podpisania umowy mogłam do niej dzwonić z każdym ciążowym problemem i wątpliwością o każdej porze dnia i nocy - dosłownie - także jak odeszły mi wody o 2.30 w nocy to od razu do niej zadzwoniłam - dzięki temu na spokojnie wiedziałam co robic, kiedy jechać do szpitala itp... Później po powrocie do domu również moglam do niej zadzwonić jeśli coś by mnie niepokoiło z moim stanem zdrowia. Także dosłowna opieka okołoporodowa gwarantowana. Bardziej komfortowego porodu sobie nie mogłam wyobrazić. Odpowiedz Link Zgłoś
farfalina Re: polozne ze szpitala sw Anny 02.11.12, 09:00 dziekuje,napewno wezme Ja pod uwage,choć czekam na dalszeSlyszałam o poloznej Iwonie Owczarek,tez ktoras polecała.Ale super,ze wiekszosc jest pewnie godna polecenia.Tylko ja chyba wolałabym wczesniej miec zalatwiona polozna,roznie to bywa z terminem. pozdrawiam wszystkie mamusie i te przyszłe Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: polozne ze szpitala sw Anny 02.11.12, 15:44 Nie wiem czy uda Ci się wcześniej umówić z położną natomiast warto pamiętać, że w tym szpitalu do porodu przyjmują ciąże donoszone czyli dopiero od 37tyg. Co do położnych to słyszałam, że każda z tych pań jest bardzo polecana. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sylkon Re: polozne ze szpitala sw Anny 03.11.12, 10:22 Witam! W poniedziałek zaczynam 38 tydzień ciąży (termin z OM 19 listopad). Poród więc tuż tuż i wybieram się do Piaseczna, by tam urodzić. W sumie jak wybrałam ten szpital to mi ulżyło i przestałam się bać porodu. Bardzo mi pomógł ten wątek i Wasze wpisy. Nie mam w planach umawiania się z położną, raczej pójdę na żywioł, mąż będzie ze mną, a to nasz drugi poród. Bardziej mi spędza sen z powiek logistyka w domu, starszy syn chodzi do szkoły, mam nadzieje, że wszystko się ułoży jak należy. Wiem, że nic mi bardziej nie pomoże jak spokój. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
farfalina Re: polozne ze szpitala sw Anny 03.11.12, 10:34 Parasolka,dziekuje za wiadomosc.wlasnie wczoraj doczytalam ze przyjmuja po 36 tyg, kurcze chodze tam prywatnie od poczatku ciazy i nawet o tym nie wspomnial moj lekarz... No to rzeczywiscie nie ma sesnsu wczesniej sie umawiac ale w takim razie musze miec w zanadzu drugi szpital, oby sie nie przysal ale z tego co sie dowiedzialam to chyba na Madalinskiego jest polecany? Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: polozne ze szpitala sw Anny 03.11.12, 14:08 Farfalina, ja będę rodzić z p. Kingą Kaczyńską. Podpisałam umowę w 30-31 tyg. Mimo, że wcześniej nie rozważałam tego, po zajęciach w szkole rodzenia stwierdziłam, że chciałabym, żeby była przy moim porodzie. Pod koniec 36 tyg, byłam na oddziale w celu założenia karty. Tak jak już pisały dziewczyny, wygodna sprawa, bo z pewnością ciężko jasno myśleć i przejść przez listę pytań w czasie bolesnych skurczy Nic nie płacisz przy podpisywaniu umowy, dopiero po porodzie. Wydaje mi się, że jeżeli z obiektywnych powodów (wcześniejszy poród, brak miejsc w szpitalu, wskazanie do cc), nie będziesz mogła rodzić w Piasecznie, to taka umowa jest w jakiś sposób anulowana. Jeżeli jesteś zainteresowana podpisaniem takiej umowy, najlepiej skontaktować się wcześniej z wybraną położną i z nią porozmawiać, kiedy najlepiej umówić się z nią na jej podpisanie. A drugi, rezerwowy szpital, niezależnie czy będziesz rodzić przed czy po 36 tygodniu, dobrze jest mieć wybrany Ja brałam pod uwagę Inflancką, ale całkiem niespodziewanie w 34 tyg wylądowałam na kilka dni na patologii ciąży na Madalińskiego. Nie wiem jakie opinia ma porodówka, ale ja mam całkiem miłe wspomnienia z pobytu na patologii ciąży (chociaż nie chciałabym tam wracać z oczywistych powodów I pewnie gdyby się teraz okazało, że z jakichś powodów (np brak miejsc) nie mogę rodzić w Piasecznie, jechałabym na Madalińskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: polozne ze szpitala sw Anny 03.11.12, 14:54 A ja już w szpitalu, wczoraj przyjechaliśmy na ktg i kazali mi już zostać. Leże na ginekologii. Wczoraj miałam test oksytocynowy, nawet dostałam po nim skurczy, ale nic z tego nie wyszło dziś mieli mi indukować poród, ale na porodówce mają młyn i prawdopodobnie przełożą to na jutro. A to czekanie dobija, ellea a jak Ty się trzymasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: polozne ze szpitala sw Anny 03.11.12, 17:05 Katarinka, ja od 3 dni mam, szczególnie popołudniami/wieczorami, dosyć częste skurcze, ale bardzo nieregularne i po kilku godzinach przechodzą, a Malutka harcuje. Z tego co czytałam takie skurcze wcale nie muszą oznaczać szybkiego porodu. Więc sobie cierpliwie czekamy, termin ciągle przed nami Wizja indukcji u mojej koleżanki, sprawiła, że zaczęła naturalnie rodzić na kilka godzin przed, czego i Tobie życzę! Trzymam mocno kciuki za Ciebie i za Synka. Jakby nie było, już lada moment będziecie razem Daj znać po jak się czujecie! Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: polozne ze szpitala sw Anny 03.11.12, 17:37 Kto wie może tak będzie, ale w moim przypadku to raczej wątpliwe przenieśli mnie już na porodówkę, na razie jestem sama na dwuosobowej sali. Także nie jest źle. Widziałam , że 2 sale porodowe są wolne więc chyba minął boom. A co do skurczy lo dobrze się stało, że mnie tu zatrzymali, bo skurczy, które miałam wczoraj po oksytocynie raczej nie uznałbym w ogóle za skurcze. Oby tak do końca, choć wiem, że tak kolorowo nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: polozne ze szpitala sw Anny 07.11.12, 12:38 My już jesteśmy razem od niedzieli właśnie czekamy na wypisy że szpitala i do domu. Mój poród był niestety ciężki, albo to ja mam taki niski próg bólu, w każdym razie znieczulenie było mi potrzebne. Miałam duże problemy zdrowotne po porodzie, ale już jest dużo lepiej, a jak patrzę na tego naszego Synka to już w ogóle o wszystkim zapominam położne super, bardzo pomocne, lekarze również w zasadzie cały personel jest bardzo kompetentny. Nawet słynna pani neonantolog jest o porządku, choć mocno apatyczna. Byłam w sali 2-osobowej i praktycznie cały ten czas miałam pokój do swojej dyspozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: polozne ze szpitala sw Anny 07.11.12, 12:55 Gratulacje!! w końcu i Ty się doczekałaś ) Powodzenia w ciężkiej, ale jakże cudownej roli Mamy Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: polozne ze szpitala sw Anny 07.11.12, 13:06 Gratulacje! Cudownie, że już jesteście razem! Mam nadzieje, że szybko dojdziesz do siebie. Ja też nisko oceniam swój próg bólu i myślę ze znieczulenie będzie nieodzowne, bo chce ten moment zapamiętać jak najlepiej Chociaż zobaczymy, może jestem twardsza niż mi się wydaje Życzę szybkiego powrotu do formy, żadnych więcej problemów zdrowotnych i samych radości w macierzyństwie!! Badka, Sylkon, dziewczyny z bliskimi terminami, jak wy się trzymacie? Jeszcze w całości? Odpowiedz Link Zgłoś
badka2 Re: polozne ze szpitala sw Anny 09.11.12, 09:36 katarinka Gratulacje!! W końcu doczekałaś się Rola mamy to cudowne uczucie. Trzymajcie się. Ja także jeszcze w dwupaku. Miałam ostatnio bóle miesiączkowe, ciągnięcie w pachwinach i czuję jak mała ciśnie mi szyjkę. Mam nadzieje, że już niedługo będzie poród. Pomimo, że jest to drugi poród boję się go tak samo jak za pierwszym razem. Nawet sny dzisiaj miałam nie za ciekawe Kartę już mam założoną - rodzę z Panią Kingą. Na ktg jeszcze nie byłam. Mała tydzień temu ważyła 2700 g. Za tydzień mam ostatnie usg u lekarza. Zobaczymy jak podrośnie. Trzymajcie się dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: polozne ze szpitala sw Anny 07.11.12, 14:12 Gratulacje!! Dużo zdrówka dla Was! Odpowiedz Link Zgłoś
sylkon Jeszcze w dwupaku! 07.11.12, 19:36 Jeszcze w całości, choć mam nieregularne skurcze, raz mocniejsze, raz lżejsze, ale zazwyczaj z bólem z kręgosłupa., więc to może powoli szyjka się skraca. Cieszę się tym dodatkowym czasem, nadrabiam zaległości po miesiącu leżenia, poświęcam sporo czasu starszakowi, który chodzi do drugiej klasy, trochę gotuję na zapas, żeby później mieć z głowy jak małe się urodzi. Myślę, że może w sobotę wybiorę się do szpitala, żeby założyć kartę, może ktg mi zrobią, tak ogólnie chciałabym się zorientować co i jak, choć nie wiem czy to jest dobry pomysł, jak myślicie? Lepiej później na żywioł? Gratulacje dla nowej mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
farfalina Re: Jeszcze w dwupaku! 08.11.12, 19:48 Katarinka gratuluje! wracaj szybciutko do formy i ciesz sie malenstwem Sylkon nie wiem czy tak na zyczenie Ci zrobia ktg, chyba bys musiala cos nawymyslac, tak troszke ale jesli masz jakies skorcze to moze.. Ja co prawda jeszcze mam troche czasu ale tez mam corcie w drugiej kl i tez juz sie stresuje jak to bedzie, ogarnac temat.. Damy rade Odpowiedz Link Zgłoś
sylkon Re: Jeszcze w dwupaku! 09.11.12, 10:29 Farfalina - chyba najpierw zadzwonię, porozmawiam. Zmyślać nie muszę, bo skurcze mam co kilkanaście minut, niby przepowiadające, ale strasznie mnie kręgosłup przy tym boli. Trochę też zaczynają mi puchnąć ręce. Jakoś damy radę - wiem, że to głupie, ale ze względu na starszaka wolałabym rodzić w weekend Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Jeszcze w dwupaku! 09.11.12, 10:48 No to daj koniecznie znac jak bedziesz po jakis wiadomosciach, trzymam kciuki. A ja musialam troche zmienic nik bo dostalam wiadomosc ze ktos pisze z mojego nika na innych forach gazety.. Odpowiedz Link Zgłoś
sylkon Re: Jeszcze w dwupaku! 09.11.12, 12:59 Farfalina - chyba najpierw zadzwonię, porozmawiam. Zmyślać nie muszę, bo skurcze mam co kilkanaście minut, niby przepowiadające, ale strasznie mnie kręgosłup przy tym boli. Trochę też zaczynają mi puchnąć ręce. Jakoś damy radę - wiem, że to głupie, ale ze względu na starszaka wolałabym rodzić w weekend Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: Jeszcze w dwupaku! 10.11.12, 16:31 Dziewczyny dziękuję no cóż nie jest łatwo, ale jakoś daję radę powolutku się uczymy siebie nawzajem, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszqa Re: Jeszcze w dwupaku! 13.11.12, 20:43 hej, czy szkoła rodzenia na czajewicza jest bezpłatna tylko dla pacjentek przychodni czy dla wszystkich chętnych? może wiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Sylkon... 16.11.12, 20:31 Jak sytuacja kochana? Odezwij sie w wolnej chwili, juz malenstwo z Toba? Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 gdzierodzic.info 17.11.12, 08:03 Tu sporo z kobitek tez nazeka... Jednak szpital malo jest przygotowany na trudne porody. Odpowiedz Link Zgłoś
sylkon Re: gdzierodzic.info 18.11.12, 16:51 Właśnie minął tydzień jak Jaś jest już z nami. W sobotę pojechałam na ktg, bo całą noc miałam skurcze z krzyża i bolał mnie brzuch. Ale jak to zwykle bywa w takich sytuacjach - na ktg nic nie wyszło, szyjka miała dwa cm długości i zero rozwarcia. Potraktowano mnie poważnie, założono kartę ktg i miałam pojawić się w dniu porodu na kolejne ktg. Więc się wyluzowałam i w nocy się zaczęło. Bóle nieregularne, ale bolesne, nie dające spać. Do tego czyściło mnie maksymalnie, jakbym pozbywała się złogów z całej ciąży. Dotrwałam do 6, kiedy to przyjechała moja teściowa do starszaka i ruszyliśmy. W szpitalu na izbie - rozwarcie na 3 palce, skurcze nadal nieregularne. Przyjęli mnie do szpitala, wszystko odbyło się gładko, założyli wenflon i umieścili w sali niebieskiej. O ósmej była zmiana położnych i zajęła się mną pani Kinga Kaczyńska. Kazała nam liczyć czas między skurczami, które wciąż były nieregularne. Dostałam 3 czopki na zmiękczenie szyjki i tak minęły dwie kolejne godziny. Mąż był ze mną, zmieniał płyty z muzyką, którą zabraliśmy (bardzo pomogła, bo miałam czym zająć myśli), masował mi plecy, wręcz zapierałam się o niego gdy nadchodził skurcz. Około 10 pani Kinga podłączyła mi kroplówkę nawadniającą i oksytocynę, chyba w specjalnej pompie. Wtedy poszło już szybciej - około 11 rozwarcie było na 8 cm i położna puściła mi wody. 15 minut skurczy partych ( nie chciałam leżeć na plecach - rodziłam leżąc na lewym boku) i Jaś pojawił się na świecie. Nie byłam nacinana, troszkę skóra popękała, ale nie ma porównania z bólem krocza po nacięciu. Zostawili mi małego na brzuchu na dwie godziny. Urodził się zdrowy, troszkę pomarszczony i czerwony. Opiekę miałam super tak w trakcie jak i po porodzie. Mały również. Pokój 3 osobowy, trochę może ciasny, ale łazienka w pokoju, czyściusieńko, sprzątane po 3 razy dziennie. Personel cierpliwy, troskliwy, szczególnie dr Kurczuk - Powolny. Polecam szpital z czystym sumieniem. Atmosfera kameralna, bardziej jak w domu niż w szpitalnym molochu. Jedzenie też spoko, chyba że ktoś jest bardzo wymagający. Nie robią problemu z dokarmianiem, ale dopiero w drugiej dobie. Udało mi się rozkręcić laktacje i pomimo problemów z piersiami karmię malucha. Przez to, że poród był w miarę szybki, choć bolało, ale obyło się bez traumy, że zostawili mi dziecko na piersiach - synek jest spokojny, ja jestem spokojna. Oby tak dalej. Pozdrawiam i życzę powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Gratulacje Sylkon!:) 18.11.12, 18:37 Super ze juz masz to za soba i gratulacje! )A nie bralas znieczulenia? Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: Gratulacje Sylkon!:) 19.11.12, 10:57 Gratulacje życzę wszystkiego dobrego i samych radosnych dni Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: gdzierodzic.info 19.11.12, 11:39 ja również gratuluję tego cudownego doznania, jakim jest bycie mamą dużo zdrowia dla Ciebie i Synka, oraz jak najmniejszych problemów z jego wychowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
sylkon Re: gdzierodzic.info 19.11.12, 13:34 Dziękuję za gratulacje! Rodziłam bez znieczulenia. Za bardzo boję się igieł Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: gdzierodzic.info 19.11.12, 13:54 Ojej, podziwiam odwagę Ja specjalnie nie patrzyłam na igłę Wszystkiego dobrego dla Ciebie i nowego członka rodziny! Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: gdzierodzic.info 19.11.12, 17:08 Gratulacje Sylkon! Widzę, że rodziłaś chwilę przede mną. Pewnie minęłyśmy się w szpitalu. Jutro stuknie tydzień jak ja i Hania jesteśmy już razem Sprawdziły sie przepowidnie lekarzy, że nie doczekam terminu, ale wcale nie urodziłam giganta, tylko malutką kruszynkę 2820g Jak czytam opis twojego porodu, to jakbyś opisywała mój: okropne bóle z krzyża przez całą noc, uregulowały się ok 6 rano co 5 minut. O 7.30 byliśmy już w szpitalu ze skurczami co 4 minuty, których oczywiście nie było widać na KTG, ale rozwarcie na 3 cm świadczyło, że nie oszukuje po godzinie były już skurcze co 2,5 minuty, rozwarcie na 4 cm i możliwość wzięcia znieczulenia. Podziwiam Cię, bo ja mam wrażenie, że to znieczulenie uratowało mi życie Muzyka, kroplówki z oksytocyny i nieoceniona Pani Kinga, która ochroniła mi krocze! Chociaż malutka i tak mnie porozrywała w środku wychodząc i trzeba było szyć, ale uniknęłam tego czego najbardziej się obawiałąm - nacinania.Urodziła się po pół godzinie partych o 13.55. Po wszytskim 2h na brzuszku z małym głodomorkiem Miałyśmy trudne noce, bo miałam mało pokarmu, malutka z głodu nie chciała spać, skonczyło się na jednorazowym dokarmianiu, a ja w 3 dni przespałam aż 2,5h Generalnie wspominam poród i pobyt w szpitalu bardzo, bardzo dobrze i jeśli będę rodzić w przyszłości to chciałabym bardzo z nowu w Św Annie i z pomocą p. Kingi. Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: gdzierodzic.info 19.11.12, 17:56 A czy w szpitalu jest problem z dokarmianiem jesli mamy malo pokarmu?? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: gdzierodzic.info 19.11.12, 20:14 ja dokarmiałam, bo z jednej piersi leciała mi krew. Pielęgniarki wyrozumiałe poza jedną, która strzeliła focha, że o 3:30 ją budzę po mleko (szczęściara z niej była - ja nie zmrużyłam oka przez pierwsze 2 doby) Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: gdzierodzic.info 19.11.12, 18:46 Świeżo upieczonej mamie i nowej piaseczyniance życzymy z Polcią zdrówka i samych szczęśliwych chwil Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: gdzierodzic.info 19.11.12, 20:12 Ale się 'wysypały' dziewczyny dla Ciebie również gratulacje, i życzenia samych szczęśliwych chwil z Maleństwem Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: gdzierodzic.info 19.11.12, 22:30 Ellea moje gratulacje i wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
badka2 Re: gdzierodzic.info 29.11.12, 20:03 Ja już także po porodzie. Rodziłam 25.11.12r. z Panią Kaczyńską w ekspresowym tempie. W pół godz. od przyjazdu do szpitala mała była już na świecie. Położna super. Opieka innych także dobra. Leżałam w dwójce, więc było dobrze. Troszkę więcej miejsca niż w trójce, no i mniej odwiedzających Jedzenie wiadomo szpitalne, ale ja miałam taki wilczy apetyt, że zjadałam prawie do ostatniego okruszka. Wydaje mi się, że jedzenie nie jest dostosowane do mam karmiących, tylko to dieta szpitalna. Ja jedynie nie zjadłam pomidorowej( tylko zjadłam sam makaron) i fasolki. Reszta ok. Trzymam kciuki za pozostałe mamusie rodzące w szpitalu w Piasecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: gdzierodzic.info 30.11.12, 07:26 badka2 gratulacje co do jedzenia to faktycznie nie jest dostosowane i przez to mój Mały odchorował jak już wróciliśmy do domu jeszcze raz gratulacje i wytrwałości oraz cierpliwości życzę Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: gdzierodzic.info 30.11.12, 10:21 Badka2 gratulacje! Samych radosnych chwil z malenstwem! Okta-wa, ja leżałam w sali poporodowej z dziewczyna, ktora rodzila z p. Gronkiewicz. Byla bardzo zadowolona. Widzialam jak dwukrotnie przychodzila do niej juz po porodzie pytajac o samopoczucie. Ja z p. Gronkiewicz miałam zajecia w szkole rodzenia z karmienia piersią, kapieli i przewijania - przekazala duzo praktycznych informacji, ktore sie mi bardzo przydaly juz po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
okta-wa Re: gdzierodzic.info 07.12.12, 15:17 ellea86 i platyna81 bardzo dziękuję za odpowiedzi Dziewczyny czy robiłyście każde USG prenatalne? Od początku ciąży chodzę do swojej gin prywatnie co wiadomo wiąże się z dodatkowymi kosztami. Jestem w 4 miesiącu ciąży, przez ten czas miałam robione 3 usg dopochwowe plus pierwsze usg prenatalne: przez powłoki brzuszne i dopochwowo w 3 miesiącu ciąży, razem to już 5 usg gdzie ciągle słyszę i czytam że przez całą ciążę robi się tylko 3 takie badania. Do czego zmierzam.. koszt prenatalnego to 600zł, po pierwszym prenatalnym stwierdzono że płód rozwija się prawidłowo, wszystkie parametry wzorowo, bardzo niskie ryzyko i gratulacje -widok na ekranie 10razy lepszy niż u mojej gin, maleństwo tyłeczkiem kręciło, machało rączkami i nóżkami więc miska uśmiechnięta od ucha do ucha ale w tym tygodniu byłam znów na kontroli u mojej prowadzącej gdzie chyba na szczęście już nie robiła usg, zważyła, zmierzyła tętno, pobrała cytologię i posłuchała bicia serduszka przez głośniczek. I tak się zastanawiam skoro pierwsze usg prenatalne było bardzo dobre to czy to drugie na które kazała mi się zapisać jest konieczne? bo w jednym tygodniu będę miała wizytę u mojej gin i u docenta na prenatalnym. Z jednej strony boję się tego prześwietlania płodu na prenatalnym bo ono jest mocne skoro tak dokładnie wszystko widać a z drugiej strony znowu muszę wydać 600zł plus 150 moja gin która mnie pewnie tylko zważy i sprawdzi tętno a masa wydatków jeszcze przede mną, dlatego chciałabym poznać Wasze opinie na ten temat, jak się badacie i jak Wy do tego podchodzicie? Bo skoro do gin chodzę regularnie, przy każdej wizycie przynoszę świeże wyniki badań, z dzidzią wszystko prawidłowo, w rodzinie mojej i męża nie było żadnych wad ani problemów, ponadto najgorszy okres mam już za sobą to czy powinnam zrobić to prenatalne, nie ma żadnych podejrzeń a nawet gdyby było coś nie tak to to badanie nic nie zmieni bo 1,5 roku temu dwie moje koleżanki którym po prenatalnym gwarantowali niedowład i downa u dzieci, niunie urodziły się bez żadnych wad i są zdrowe, nie wiem czy to drugie to nie naciąganie pieniędzy;/ napiszcie co myślicie, z góry dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: gdzierodzic.info 07.12.12, 17:51 Matko!! 600 zl??? Za co? Gdzie robisz to usg? W 12-14 tyg mialas usg brzuszne genetyczne, jedno z wazniejszych.Te wczesniejsze to ja tez mialam chyba ze 3 i teraz mialam znow genetyczne polowkowe w 21 tyg. Jesli jest wszystko ok to po co masz robic znowu? Chyva ze to wlasnie polowkowe? Bo pomiedzy nimi nie ma po co jak jest ok i ja bym nie dala sie naciagac! Ja tez place nawet jak ide po zwolnienie 150 zl jako wizyte.Ja robilam oba genetyczne usg u naprawde jednego z najlepszych specow od takich usg.dr Roszkowski w wawie i u niego jest strasznie drogie to usg bo 400 i 450 zl ale warte tej ceny. Zapytaj na tej wizycie po co znow masz robic tsk drogie usg, no chyba ze powtarzam to polowkowe bedzie? Ale dlaczego 600??? Odpowiedz Link Zgłoś
okta-wa Re: gdzierodzic.info 07.12.12, 19:16 GRATULUJE świeżo upieczonym Mamusiom Dzięki Farfalla, czyli masz podobnie, bo już się zaczęłam stresować że miałam tyle tych usg. Wcześniej się nie stresowałam bo myślałam że te dopochwowe są mało inwazyjne, a prenatalne tylko 3 sztuki bo mocniej prześwietlają, ale po obejrzeniu filmiku (w google: Agnieszka Antczak Judycka-USG w ciąży) ginekolog-położnik sugeruje że w ciąży należy wykonać 3usg i to są właśnie te prenatalne (no fakt bo są robione na lepszym sprzęcie i dokładniejsze) natomiast częstsze wykonywanie usg może wpływać niekorzystnie na płód choćby dlatego że usg dopochwowe to również ultradźwięki a dająca ciepło głowica, podczas badania kierowana jest bliżej płodu i tu mam dylemat bo już sama nie wiem czy dobrze że nam robią tyle tych usg;/ A jak miałyście inne przyszłe i już obecne Mamy? Ja dostałam skierowanie na 1 prenatalne pomiędzy 10a13tygodniem. W skład tego badania wchodzi usg i test Paapa zapłaciłam 600zł. Robiłam również u bardzo dobrego gościa bo niestety nie każdy kto wykonuje takie badanie zna się na rzeczy. Moja gin podała mi 10 nazwisk które poleca, prosiła abym wybrała kogoś z proponowanych, ponieważ w Warszawie jest wiele oszustów, lekarzy którzy wykonują to badanie po prostu źle. Teraz mam mieć to drugie czyli połówkowe, po Twoim wpisie przekonałam się i je zrobię, jest to moja pierwsza ciąża więc nie będę oszczędzała żeby potem nie żałować. Farfalla jeżeli piszesz o Roszkowskim ordynatorze z karowej to ja mam dramatyczne wspomnienia -nie chcę gościa znać! Chętnie podzielę się przeżyciami -jeżeli to faktycznie o niego chodzi, nie piszę od razu bo nie wiem, być może zbieżność nazwisk. Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: gdzierodzic.info 07.12.12, 20:12 Ja lew miałam na początku ciąży usg dopochwowe, a później przez powłoki brzuszne, ale nie kosztowało mnie to tyle kasy. Jestem zszokowana cenami jakim tu podajecie. Odpowiedz Link Zgłoś
okta-wa Re: gdzierodzic.info 07.12.12, 21:34 Dziewczyny od dawna śledzę forum, mimo że dopiero zaczęłam Was nękać i wypytywaćhehe Mam pytanie, czytałam dużo starych i świeżych wpisów dotyczących szpitala i porodów w Piasecznie -wszystkie pozytywne. Na forach dotyczących innych Warszawskich szpitali zdania są podzielone, i pozytywne i negatywne. I tu pytanie: czy szpital w Piasecznie od tych kilku lat jest ciągle tak rewelacyjny? czy negatywne opinie modernizator po prostu usuwa? Jestem zachwycona tym szpitalem, Waszymi opiniami i chciałabym tam urodzić swoje maleństwo natomiast zastanawiam się bo to aż niewiarygodne? Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: gdzierodzic.info 07.12.12, 21:50 Dr Roszkowski pracuje na Czerniakowskiej a prywatnie ma gabinet na Finlandzkiej.Znam o nim opinie, duzo zlych ale glownie nazekaly ze jest gburiwaty, nieprzyjemny i malo mowi.Szlam bardzo negatywnie nastawiona.Po pierwszej wizycie bylismy z mezem w szoku,ze to o tym samym czlowieku tak zle pisano.Byl dla nas przemily,zartowal i uspokajal, na drugiej wizycie juz w szpitalu robil mi biopsje i byl jeszcze fajniejszy, mimo stresu jaki mi towarzyszyl dr potrafil mnie rozbawic a 2 dni temu na plowkowym znow byl super! Takze ja nie moge zlego slowa o nim powiedziec.U niego usg jest bardzo drogie jak pisalam ale ty pisalas ze 600 za usg.Mi odradzil robic test pappa, niestety daje 70% i czesto wprowadza w blad po czym robi sie amniopunkcje i znow stres. Ja bede rodzic w Piasecznie. Tylko szpital jest nowy dopiero od ponad roku dziala oddzial polozniczy i nie maja niestety patologi ciazy, wiec jesli cos sie dzieje przed ukonczonym 36 tyg to nie przyjma.Ja chodze tam do lekarza dr Feduniv.Bardzo dobry lekarz, polecam i zslezalo mi zeby ciaze prowadzil taki ktory pracuje w szpitalu w ktorym chce rodzic Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
okta-wa Re: gdzierodzic.info 08.12.12, 00:09 Jest to forum ciążowe, nie jest to łatwy dla nas okres więc nie będę opisywała moich tragicznych doznań z tym lekarzem. Moja fatalna opinia o nim nie jest spowodowana jego gburowatością bo dla mnie na początku też był sympatyczny i zabawny, natomiast to do czego doprowadził mój jajnik przez swoje widzi misie, poznałam jego bardzo złe oblicze. Nie chcę faceta pamiętać, natomiast jeżeli w stosunku do Ciebie jest w porządku to trzymam mocno kciuki bo to teraz najważniejsze. Czyli ciążę prowadzi Ci lekarz ze szpitala z Piaseczna? Chodzisz prywatnie czy na fundusz? Zastanawiałam się długo nad tym czy nie zacząć chodzić do jakiegoś gina właśnie z tego szpitala, skoro chcę rodzić w Piasecznie, tylko czy zmiana lekarza prowadzącego coś zmieni, tzn. polepszy? I tak jestem skazana na wykupienie położnej w szpitalu bo będę rodziła sama tzn. z mężem za ścianą biedak choćby bardzo chciał nie da rady, po prostu słabnie na widok krwi Jestem -wiem że to może zabrzmi komicznie, ale zachwycona szpitalem w Piasecznie i podekscytowana czytając opinie dziewczyn, które tam rodzą do tego stopnia że chciałabym by był już maj Opisy porodów, położnych i personelu niektórych z Was obecnych szczęśliwych już mam czytam po dwa razy, strasznie boję się porodu i marzę by mój przebiegł z takim finałem jak każdej z Was. I jak widzę szczęście mienia przy sobie już wytęsknionego maleństwa wynagradza wszystek ból i niepokoje. Będę czytała Wasze wpisy i nękała Was dalej Obiecuję się już tak nie rozpisywać bo pewnie co niektóre z Was to męczy ale mam 28 lat a to moja pierwsza ciąża więc natłok pytań, myśli, obaw i przeżyć. Gorąco pozdrawiam!) Odpowiedz Link Zgłoś
okta-wa Re: gdzierodzic.info 08.12.12, 00:42 She-78 -ja zapłaciłam 600zł za pierwsze badanie prenatalne (te pomiędzy 10a13tyg) badanie to składało się z usg i testu paapa. Badanie robione w Multimedzie na Waryńskiego: usg 300zł test 300zł razem 600zł. Zapytałam teraz moją gin bo znowu kazała mi się zapisać na to badanie między 20 a 22 tygodniem czy to takie samo badanie jak to pierwsze, powiedziała że tak. Powiedziałam jej że zastanawiam się, bo w cenie 6 stów mam cztery wizyty u niej, na to ona że: usg prenatalne mówi nam w 75% o stanie obecnym płodu, a dokładniej na 75% lekarz jest w stanie wykluczyć wszystkie choroby i ewentualne wady, natomiast druga część badania czyli test paapa podnosi założenia usg o 5% co w rezultacie daje nam 80% założenia w jakim stanie obecnie jest płód. Niemniej jest to drogie badanie, więc żebym zrobiła tym razem tylko usg a jeżeli wyszło by coś nie tak i pojawiłyby się wątpliwości to wykonać drugą część czyli test paapa -szkoda że przy pierwszym badaniu tego nie powiedziała;/ Więc na początku stycznia zrobię tylko usg więc zapłacę 300. Ten u którego robię to badanie jest docentem dlatego bierze 3stówki pozostali 250, ale podobno jest najlepszy i dlatego się ceni. Bardzo Wam dziękuję ze mogę z Wami pogawędzić, posłuchać o przebiegu Waszych ciąży i rozwiać wątpliwości które mnie trapią. Wielkie dzięki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: gdzierodzic.info 08.12.12, 09:56 Nie rozumiem dlaczego masz robic drugi raz test pappa?? Robilas juz go na poprzedniej wizycie u docenta.Mozesz podac nazwisko tego dr? Nigdy nie slyszalam o nikim innym lepszym od Roszkowskiego, a przy okazji bardzo wspolczuje zlych doswiadczen i przezyc Ja na 3 usg w 32 tyg ide juz do dr Makowskiego, tez bardzo polecany i dobry lekarz.Ze szczegolami opowiada wszystko i tlumaczy i tez na sprzecie 4d. Mysle,ze warto miec lekarza prowadzacego ze szpitala ktory wybieramy ale to moje zdanie.Chodze prywatnie bo inaczej nie mozna i to jest bol bo tez mam wizyty co 3 tyg.Jedyne co slyszalam zlego na temat szpitala to ze nie radza sobie z ciezkimi porodami tylko ksiazkiwymi, nie wiem Czy tu znalazlam takie info czy na innym forum. Musisz miec i tak drugi szpital na w razie czego( odpukac), roznie bywa a jak bedzie nagle tlok rodzacych co tylko raz sie zdazylo,ze odeslali pacjentke.A jesli pirod zacznie sie przed 37 tyg to tez Cie nie przyjma.Ja biore pod uwage Madalinskiego. A polozna z Piaseczna chcialabym Iwone Owczarek, sugerujac sie opiniami bo jeszcze nie umowilam sie z nia na rozmowe i nie wiem czy do niej dojdzie bo na 90% zdecyduje sie na cesarke... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
okta-wa Re: gdzierodzic.info 09.12.12, 01:16 Farfallko teraz nie robię testu pappa, a czytając wasze uwagi na pewno pójdę na usg połówkowe. Na pierwszym usg prenatalnym byłam u docenta Węgrzyna, teraz też pójdę do niego. Moja gin podała mi z 10 nazwisk do których warto w Warszawie pójść na to usg, ja poszłam do pierwszego którego wymieniła. Po usg jak przyszłam do niej na wizytę z opisem badania prenatalnego podsumowała że wybrałam najlepszego z wszystkich których mi podała, powiedziała ponadto, że jest to docent który zawsze mówi płeć płodu i nigdy się nie myli pomimo wczesnych tygodni. Nam powiedział że dzidzia na 80% chce być chłopcem, więc powiedziałam do niej że wstępnie znamy płeć, na to ona że to jest lekarz który nigdy się nie myli więc na pewno będzie chłopiec -zobaczymy ile w tym prawdy na badaniu w styczniu hehe Docent Węgrzyn był dobre parę lat pracownikiem The Fetal Medicine Foundation w Londynie, obecnie jest także wykładowcą w Klinice Ginekologii i Położnictwa W-wskiego Uniwersytetu Medycznego. Można sprawdzić na courses.fetalmedicine.com/lists?course=8 (trzeba wybrać kraj). Znalazłam o nim kiedyś taki wpis na jakimś forum: "Przeglądałam sobie w ogóle tą stronę The Fetal Medicine Foundation i jest kilka różnych certyfikatów kompetencji, od mierzenia NT do badań inwazyjnych. To, co ty linkowałaś, to tylko kurs online, dlatego tyle było na liście lekarzy. A certyfikat na badania inwazyjne ma tylko 4 lekarzy w Polsce courses.fetalmedicine.com/lists?course=7, natomiast dyplom tylko jeden, Piotr Węgrzyn, courses.fetalmedicine.com/lists?course=8" Jeżeli chodzi o szpital docelowy to mam ogromny dylemat;/ Na pierwszym miejscu mam dwa: oczywiście piaseczno i Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus w Warszawie wiem wiem brzydki ale.. i tu dylemat czy powinnam się sugerować walorami estetycznymi szpitala, sympatyczną atmosferą, wykupioną położną, która będzie jak do rany przyłożyć i wierzyć że będzie mi miło i nie przeżyje traumy związanej z paskudnymi salami, średnimi położnymi i całą resztą dlatego jestem zauroczona szpitalem w Piasecznie, natomiast gdy ODPUKAĆ no ale żadna z nas nie wie co ją czeka i gdyby pojawił się jakiś specyficzny problem podczas porodu albo coś z dzidziunią po porodzie, czy czas przewozu karetką mojego maleństwa, jaki zajęłoby przetransportowanie go do innego szpitala i nie daj Boże gdyby w innym szpitalu nas nie przyjęli bo byłby full i trza byłoby szukać jeszcze innego(wiem że może przesadzam ale musimy wziąć, każdą opcję pod uwagę nawet tą najgorszą) może spowodować nieodwracalne skutki w zdrowiu dziecka. I dlatego Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus w Warszawie bo moja gin tam pracuje, bo mają tam patologię ciąży i trafiają tam zagrożone, specyficzne ciąże, mają z tym do czynienia na co dzień i generalnie specjalizują się ciężką patologią ponadto robią tam mnóstwo badań noworodkom których nie wykonują w innych szpitalach. Miałam tam operowany jajnik, który dzięki mojej gin w ostatniej chwili uratowano i najważniejsze nie amputowano mi jajnika i teraz dzięki niej mam dzidziusia w brzuszku -niestety dr Roszkowski wyhodował mi torbiel wielkości 5,5cm która niefortunnie znajdowała się w środku jajnika o czy dobrze wiedział. Torbiel była twarda i prawie rozerwała mi jajnik, miałam nie pisać ale to dlatego go nienawidzę przez ból, przez komplikacje, przez strach, stres i to co przeżyłam mimo dużej odporności na ból ja nie byłam w stanie już chodzić. Nie ma co pisać. Więc stąd mój dylemat co do wyboru szpitala Z jednej strony bardzo chciałabym rodzić w ładnym, przyjemnym szpitalu i wasze same pozytywne wpisy, dlatego pragnę w Piasecznie, znowu jak pomyślę o jakimś zagrożeniu wolę tam gdzie są wyspecjalizowani w patologii, byłam operowana w Dzieciątka Jezus i leżałam przy kobietach oczekujących, rodzących i tych które właśnie urodziły, każda była bardzo zadowolona, szczęśliwa, mimo tego że niektóre opinie na forach są o nim przerażające ja doświadczyłam czego innego i każda kobieta czy na oddziale porodowym czy w kolejce czekającej na ktg lub kontrolę, każda była szczęśliwa że jest w tym szpitalu dlatego sama gryzę się z myślami. A Ty czym się kierujesz przy wyborze szpitala? Znów napisałam dużo.. sorry Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: gdzierodzic.info 07.12.12, 22:44 nie wydaje mi się, żeby złe posty były usuwane. Fakt, ciężko uwierzyć, ze jest miejsce (bez względu na branżę), w którym pracują mili ludzie, przejmujący się zdrowiem i samopoczuciem innych - w dzisiejszych czasach to brzmi jak jakaś bajka. Ale to chyba dobrze, że w tym jak ważnym dla nas momencie możemy właśnie na takie miejsce i osoby trafić Ja ze względu na cc nie mogę za szybko zajść ponownie w ciążę, ale już dziś wiem, że jak przyjdzie czas porodu to znów wybiorę Piaseczno - o ile ta bajka się nie skończy w międzyczasie, ale na to się nie nastawiam Odpowiedz Link Zgłoś
abanna Re: gdzierodzic.info 02.09.15, 09:35 Pan doktor Roszkowski może i był najlepszym specem w 2012, ja czytając opinie o nim wybrałam się do niego pod koniec ciązy i bardzo zawiodłam. Zostałam potraktowana jak głupia, zamartwiająca się pacjentka, nie otrzymałam odpowiedzi na dręczące mnie wątpliwości, bo doktor sprawiał wrażenie poirytowanego moimi pytaniami, więc nie miałam odwagi pytać. Podstawą kontaktu lekarza z pacjentem jest kultura osobista, delikatność, empatia i zrozumienie. Nie znalazłam niestety żadnej z tych cech u "pana doktora". Mało tego lekarz wykazał się dużą niekompetencją, bo nawet nie zajrzał do książeczki ciąży lub wcześniejszych badań USG!. Za całą wizytę zapłaciłam 450 zl. Badanie trwało bardzo krótko, bo zrobiło mi się w trakcie niego niedobrze. Cała wizyta trwała niespełna 15 minut! Stanowczo nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: gdzierodzic.info 07.12.12, 22:55 ja przy każdej wizycie miałam robione usg przez mojego gin, do chyba 10tc dopochwowe, później przez brzuszek, wizyty regularnie co 3 tygodnie. Koszt wizyty to 100zł, a 3d to 250 - robione w sumie 3 razy w ciąży. Ciąża była prawidłowa, wyniki badań też, żadnych testów pappa czy innych nie zlecał, a ryzyko wystąpienia zespołu Downa oceniał jakimiś parametrami płodu (przezierność karku, przegroda nosowa itp). Dla mnie taka kasa, o której piszesz, jest niepojęta, na Twoim miejscu rozejrzałabym się za usg gdzieś pod Wwą - np słyszałam bdb opinie o Grodzisku, ale to tylko sugestia. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: gdzierodzic.info 30.11.12, 10:54 Również przyłączam się do gratulacji Powodzenia w byciu mamą Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Szkola rodzenia 24.11.12, 08:04 Czy jest przyszpitalna szkola rodzenia? Czy prowadzi ja moze Iwona Owczarek? Napiszcie dziewczynki co wiecie, odplatna? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
okta-wa Re: Szkola rodzenia 26.11.12, 22:43 Witam Korzystając z okazji pytań farfallin-y35 zapytam o położną p. Bogumiłę Gronkiewicz, czy któraś z Was zna bądź miała styczność z tą położną: w szpitalu, poza, gdziekolwiek? Przeczytałam sporą część forum, znalazłam jeden wpis -chciałabym więcej Odpowiedz Link Zgłoś
platyna81 Re: Szkola rodzenia 29.11.12, 19:21 okta-wa : Pani Bogusława ( o ile pamiętam) Gronkiewicz opiekowała się mną podczas porodu i bardzo mi pomagała, choć nie był on lekki... Potem, gdy była na dyżurze zaglądała do mnie i pytała o samopoczucie! Fantastyczna kobieta! Pierwsze wrażenie może nie było najlepsze ( na ktg), ale potem dziękowałam, że to Ona przy mnie była! Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Do she 07.12.12, 23:33 Czy mozesz napisac kto robil Ci cc w Piasecznie? Mialas na zimno? Dlugo dochodzilas? Podobno po. takim cc gorzej sie znosi a u mnie zapowiada sie drugie ciecie. Tylko moj lekarz twierdzi,ze nie ma znaczenia czy na zimno czy ze skutczami.Blizne ladnie szyja? Wiem, to malo wazne ale moje wszystkie blizny sie rozchodza poza ta po cesarce, zrobiona plastycznie ale chyba tak juz robia wszedzie Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Okta-wa... 09.12.12, 17:53 Musialam zle zrozumiec,ze twoja gin kazala jeszcze raz robic a chodzilo tylko o usg koniecznie zrob polowkowe, to drugie najwazniejsze usg co do wszystkich prawidlowosci u dzidzi. Co do szpitala to u mnie byl przypadek, najpierw szukalam innego ginekologa, wlasnue takiego ktory pracuje w jakims szpitalu bo moja lekarka juz tylko w fabinecie urzeduje i jak mi polecono dr Feduniva to i szpital mi sie spodobal, tez przeczytalam same super opinie.Jedyne co niedawno sie dowiedzialam to to co pisalam,ze nie przyjmuja przed ukonczonym 36 tyg c.Madalinskiego tez bralam pod uwage i biore do tej pory.na 99% bede decydowala sie na cesarke wiec i tu i tu bez obaw moge zrobic.Poza tym szpital w Piasecznie mam 5-7 min drogi od domu tez plus choc wiadomo nie najwazniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
okta-wa Re: Okta-wa... 09.12.12, 21:46 Czyli do doktora Feduniva chodzisz w szpitalu w Piasecznie, chodzisz do niego prywatnie czy na fundusz?(jeżeli prywatnie jaki koszt?) W którym miesiącu ciąży zmieniłaś lekarza prowadzącego? Czy dr Feduniva chętnie zaczął prowadzić Twoją ciążę pomimo że wcześniej prowadził Cię ktoś inny? czy robił z tej zmiany jakiś problem? Dla czego decydujesz się na cc? Ja zawsze byłam za cesarką bo boję się pęknięcia, rozcinania i że coś może stać się dzidzi ale po tym jak urodziła moja bratowa i widziałam rodzące w szpitalu przekonałam się że jeżeli można to warto rodzić naturalnie: szybciej dochodzi się do siebie, wygodniej korzystać z toalety, prysznica a przede wszystkim wstajesz do dzidzi o własnych siłach, normalnie karmi się piersią, a po cesarce leży się dłużej, chodzi się w pół zgiętą, ciężko karmić i wstawać do dzidzi jak płacze. A jak obecne Mamy po cc? jak sobie radziłyście z poruszaniem, karmieniem podnoszeniem i trzymaniem maleństwa na rączkach? Można w Piasecznie bez wskazań do cesarki, wykupić bądź ustawić się na cc? Odpowiedz Link Zgłoś
sharzan-ka Re: Okta-wa... 09.12.12, 23:10 W żadnym szpitalu w Polsce (państwowym) nie możesz (legalnie) ot tak umówić się na CC. Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Okta-wa... 10.12.12, 06:43 Oczywiscie ze mozesz!Nie wszedzie ale masz ta mozliwosc. Okta-wa ja juz pisalam parokrotnie,ze chodze do Feduniva z tego szpitala prywatnie bo innej opcji nie ma.Zmienilam ginekologa jak tylko dowiedzialam sie ze jestem w ciazy wiec prowadzi mi ciaze od poczatku.koszt wizyty 150 zl, tez o tym pisalam i ze nawet jak ide po zwolnienie to trzeba placic. Cc mialam przy pierwszym dziecku i teraz tez raczej chce miec, jest wiele czynnikow ale nie ma co ci glowy zawracac bo bedziesz rodzic pierwszy raz wiec lepiej naturalnie.pamietaj ze jesli jakas kolezanka ci naopowiadala takie rzeczy o cc to nie znaczy ze kazda tak przechodzi.To samo tuczy sie porodow naturalnych i nigdy nie przewidzisz jaki bedzie twoj.Wiadomo,ze po naturalnym szybciej dojdziesz do siebie ale ja nie wspominam zle cc i wszystko bez problemu robilam przy malej, pewnie ze bolalo ale kazda ma inny prog na bol.Ja mam slaby. Na kiedy masz termin? Jak juz podejmiesz decyzje o szpitalu to szukaj poloznej i umow sie na rozmowe bo widze ze masz duzo pytan a dr Feduniv to przemily lekarz i napewno nie patrzy zle na te ktore zmieniaja nagle lekarza Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
okta-wa Re: Okta-wa... 10.12.12, 16:52 Ja mam termin pod koniec maja, więc jeszcze troszkę. Co do metody rodzenia to chyba zostawię to na razie matce naturze. Jeżeli dzidzia się prawidłowo ułoży, będę dobrze się czuła to postaram się rodzić naturalnie, jeżeli podczas porodu naturalnego ból będzie nie do zniesienia, będę prosiła o znieczulenie a jeżeli przy porodzie drogami natury pojawią się problemy to zrobią cesarkę. Natomiast jeżeli dzidzia nie ułoży się w odpowiednim czasie i lekarz zadecyduje o cesarce, będę umawiała się na cesarkę -tak chyba będzie najlepiej. Zdania faktycznie są podzielone, moja bratowa rodziła naturalnie, położna tak ją masowała że ani jej nie pękło ani nie rozcinali, urodziła synka 4600 wszyscy byli w szoku, leżała na sali 3 osobowej z czego dwie pozostałe dziewczyny miały cc ledwo chodziły, ciężko im było z dzidziusiami, ale faktycznie, każda z nas jest inna: inaczej czuje, inaczej dochodzi do siebie, inaczej się goi. Poród mimo mojej odporności na ból i dalekiego terminu, budzi we mnie ogromny strach, boje się bardzo. Zazdroszczę mamą, które już urodziły bo chciałabym być już na ich miejscu. Jestem dopiero w 4 miesiącu ciąży a już mam jej dosyć, może dla tego że pierwsze trzy miesiące były u mnie koszmarne, a teraz dochodzi multum obaw i lęków dlatego chciałabym być już po i mieć dzidzię przy sobie a nie w brzuszku. Do położnej zadzwonię na początku nowego roku, zapisać się do szkoły rodzenia i wypytać o poród. Czy któraś z Was obecnych ma zbliżony termin do mojego? Pisałam na forum dziewczyn, które rodzą w maju 2013, żeby nie suszyć Wam głowy, ale forum zostało usunięte;/ Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: Okta-wa... 10.12.12, 03:07 Każdy ma inne zdanie, ja np bardziej się bałam cesarki nim porodu naturalnego. Nie wszystkie dziewczyny chodzą w pół zgięte. Moja koleżanka moja koleżanka miała cesarkę dzień po mnie i wyszła ze szpitala tego samego dnia co ja, ja po 3, a ona po 2 dniach. Miała planowaną, bo się bała naturalnego porodu. Najśmieszniejsze było to, że ona w dniu wyjścia lepiej wyglądała i czuła się ode mnie. Jasne, że cięcie jest bardziej inwazyjne, ale to zależy od organizmu. Można się umówić na cc. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Do she 13.12.12, 13:10 przepraszam, że tak późno, ale wyjechałam na kilka dni. Cesarkę robił mi jakiś lekarz, niestety nie pamiętam nazwiska, a na karcie z wypisem wpisana jest pani lekarka, więc nie pomogę. Cesarka bez skurczy, decyzja podjęta i tak na prawdę w kilkanaście minut byłam na stole. Po cesarce długo dochodziłam do siebie, nie mogłam leżeć na plecach ani wyprostować nóg, tak więc karmienie wyłącznie w pozycji półsiedzącej. NAjgorzej było jeszcze w samym szpitalu, gdy ręka podłączona do kroplówki, co chwila plątałam się w te "kabelki", a tu dzieckiem trzeba było się zająć. Samo cięcie chyba dobrze zrobione, blizna już mi blednie, ale pewnie nigdy nie będzie zupełnie niewidoczna. Jedyną radę, którą mogę Ci dać, jeśli faktycznie będziesz miała cc, to mój lekarz gin na wizycie kontrolnej powiedział, że można kupić jakiś żel (nie pamiętam nazwy), który nakłada się na macicę przed zszyciem. Kosztuje ok 600pln, ale ponoć nie zostaje blizna po cesarce. Ze wzgl na koszt szpitale nie stosują go, ale umawiając się na planowane cc można sobie wcześniej kupić. Mam nadzieję, że pomogłam chociaż trochę Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Szkola rodzenia 14.12.12, 08:23 Hmm nie czytalam calego forum bo zajeloby mi to pewnie tydz non stop ale tyle co sledze to nie zauwazylam nic podejzanego.Chyba jest oficjalny wpis jakies pani z tego szpitala.Nie wiem ale mam nadzieje, ze ochy i achy na temat tego szpitala sa wiarygodne(??) bardzo na to licze Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: Szkola rodzenia 14.12.12, 09:32 Dziewczyny, ja czytałam całe forum jak byłam w ciąży i miałam czas, bo było to dla mnie ważne. Urodziłam 4 miesiące temu, znam bezpośrednie opinie kilku dziewczyn. Z jedną przyjaźnię się od dawna, a dwie poznałam dzięki forum. Rodziły tu również dwie sąsiadki. Wszystkie zachwycone. Ja nie zwietrzyłam podstępu. Na forum osoby ze szpitala wpisały się bodajże 3 razy. Oficjalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: Szkola rodzenia 14.12.12, 11:41 Ja również korzystałam z tego forum przed porodem, byłam pacjentką tego szpitala we wrześniu i z całą pewnością mogę polecić rodzącym. Sporo dobrego słyszałam o tym szpitalu nie tylko na forum ale i w codziennych rozmowach ze znajomymi. Ginekologia położnictwo - super, do neonatologii mam kilka zastrzeżeń ale nigdzie nie jest idealnie. Jeśli będę jeszcze kiedyś rodzić to na pewno odświeżę rozeznanie o porodówkach i jeśli w Piasecznie nadal będzie tak jak jest teraz to wybiorę ten szpital. Odpowiedz Link Zgłoś
zocha60 Super Szpital 11.12.12, 18:00 Witam, mogę powiedzieć, że jestem specjalistką od tego szpitala, bo urodziłam w nim od początku jego istnienia już dwoje dzieci. Pierwsze zaraz po otwarciu w marcu zeszlego roku, drugie miesiąc temu. N początku było różnie, widać było, że nie wszystko dobrze chodzi, drugi pobyt - be zastrzeżeń. W międzyczasie chodziłam tam do przychodni a na oddział odwiedzać koleżanki po porodzie. Jestem absolutną fanką tego szpitala i ludzi, którzy w nim pracują. To jest niesamowite, jaki tam jest fajny zespół, i położnych i lekarzy. No, może ordynator neonatologii jest niemiła, ale da się przeżyć, bo widać, że się dziećmi przejmuje. Dodam, że jestem mamą czwórki dzieci, poprzednie rodziłam na żelaznej i na madalińskiego, mam porównanie. Żałuję, że szpital nie powstał wcześniej, było mi w nim lepiej niż w tych warszawskich. Mieszkam w Piasecznie, więc interesowałam się nowym szpitalem. Pamiętam, jak w 2010 moja ginekolog dr Kurczuk opowiadała mi na wizycie, jak razem z położną Żanet Kalytą starają się stworzyć dobry oddział. Teraz po 2 latach mogę powiedzieć, że się im udało. Odpowiedz Link Zgłoś
ewapog Re: Super Szpital 12.12.12, 20:06 Witam serdecznie, Z uwagą czytam opinie dotyczące naszego oddziału położniczo-ginekologicznego w szpitalu w Piasecznie. Oczywiście bardzo się cieszę czytając przychylne wpisy, ale dużą uwagę zwracam na mniej pozytywne opinie. Za zgodą personelu oddziału przekazuję informację dotyczą możliwości skorzystania z komercyjnych dodatkowych usług. piaseczno.emc-sa.pl/pl/szpital-sw-anny/oferta/komfortowe-porady W związku ze zbliżającymi się Świętami w recepcji można kupić kupony podarunkowe, ważne do końca marca 2013. kupon dla przyszłych rodziców - USG z nagraniem na płycie DVD normalnie koszt 200 zł, z kuponem koszt 150 zł kupon dla kobiet - konsultacja ginekologiczna (150 zł)+USG (150 zł)+ cytologia (50zł)-normalnie koszt 350 zł, z kuponem 250 zł. Ewa Pogodzińska Szpital św.Anny w Piasecznie Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Do she 13.12.12, 17:13 Z ta blizna to chyba zalezy od umiejetnosci lekarza.Ja po pierwszej cesarce mam blizne niewidoczna, trzeba jej szukac, powaznie.Wyglada jakbym zarysowala sie igielka, jedynie na koncu jej jest biala kropka po zdj ostatniego szwa a reszta zrobiona przepieknie plastycznie.Tego oczekuje przy ewentualnej drugiej Czyli Twoja cesarka byla na zimno?czy dostalas oxy? Planowana byla czy tak wyszlo nagle? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Do she 14.12.12, 13:06 Nie będę się powtarzać, żeby się nie zanudzać. Tu jest link do mojego wcześniejszego wpisu: forum.gazeta.pl/forum/w,588,119332183,139252330,Re_urodzilismy_23_09_2012.html Mnie za to zastanawia jak to jest w przypadku drugiej cesarki - tną w tym samym miejscu? Ja miałam plan szybkiego zajścia w drugą ciążę, ale po cc trzeba odczekać Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Do she 14.12.12, 15:56 Robia w tym samym i wycinaja stara.oby moja druga byla tak piekna jak pierwsza... Odpowiedz Link Zgłoś
okta-wa Re: Super Szpital 14.12.12, 00:36 Tak też myślałam, że pewna część tych wpisów jest pisana przez położne bądź pracowników szpitala a teraz jestem w 100% przekonana swojej racji, tym bardziej pytając o położną wpis uzyskałam od platyna81 -dziwne osoba nie aktywowała konta, żadnego wpisu na forum, a nagle pisze o położnej o której ja wertując całe forum znalazłam max 3 wpisy bo zbyt dużego, nie było nią zainteresowania. Dziewczyny mam rację czy się mylę???? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszqa [...] 14.12.12, 12:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
badka2 Re: Super Szpital 14.12.12, 13:57 hmm a ja jestem z tych co wierzą, że wpisy są prawdziwe. Też mam porównanie do innych szpitali w Warszawie( i nie tylko) i wg mnie szpital w Piasecznie wygrywa z opieką i jest bardziej kameralny - nienastawiony na "masówkę". Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: Super Szpital 08.01.13, 19:40 Dziewczyny, czy mozecie moze podac jakies biezace informacje na temat porodow w Piasecznie. Interesuje mnie: - czy oplaty sie nie zmienily, tzn. czy sam porod nadal jest bezplatny, sala pojedyncza za 400, znieczulenie 600 - planuje opieke poloznej p.Beaty M (polecil mi ja moj lekarz, ktory rowniez pracuje w tym szpitalu) ale jeszcze sie z nia nie umowilam, macie jakies opinie? a moze w ogole nie radzicie wykupowac poloznej (rodze pierwszy raz)? - czy szpital daje jakas wyprawke (slyszalam, ze wiele szpitali tak ma: probki kremow, masci, pieluchy itp) , a jesli tak to co w niej jest - czy nadal szpital przyjmuje tylko po 37 tygodniu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
badka2 Re: Super Szpital 08.01.13, 19:52 pateryzanka napisała: > Dziewczyny, czy mozecie moze podac jakies biezace informacje na temat porodow w > Piasecznie. Interesuje mnie: > - czy oplaty sie nie zmienily, tzn. czy sam porod nadal jest bezplatny, sala p > ojedyncza za 400, znieczulenie 600 Wg mnie się nie zmieniły. > - planuje opieke poloznej p.Beaty M (polecil mi ja moj lekarz, ktory rowniez p > racuje w tym szpitalu) ale jeszcze sie z nia nie umowilam, macie jakies opinie? > a moze w ogole nie radzicie wykupowac poloznej (rodze pierwszy raz)? Ja wykupowałam opiekę położnej. Rodziłam drugi raz. Dla mnie ważny był też komfort psychiczny, ale wiele dziewczyn rodzi bez opłaconej opieki i są także zadowolone. > - czy szpital daje jakas wyprawke (slyszalam, ze wiele szpitali tak ma: probki > kremow, masci, pieluchy itp) , a jesli tak to co w niej jest Próbek kosmetyków nie dostałam. Było sporo książeczek, jedne łapki niedrapki i kilka szt. wit D. i jakaś płyta chyba o pielęgnacji noworodków > - czy nadal szpital przyjmuje tylko po 37 tygodniu Mi położna powiedziała, że przyjmują po 36 tc > Pozdrawiam W razie coś pytaj Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: Super Szpital 08.01.13, 22:52 Ja rodziłam w tym szpitalu we wrześniu właśnie z Beatą Matyj. Polecam ją w 100%. Absolutny profesjonalizm, dużo serdeczności i co najważniejsze potrafi motywować w najtrudniejszych momentach. Nie wyobrażam sobie rodzić bez dodatkowej opieki okołoporodowej. Szczególnie jak rodzisz pierwszy raz. Dla mnie to był duży komfort bo po podpisaniu umowy mogłam w każdej chwili - nawet w nocy zadzwonić do Beaty i zapytać, upewnić sie czy wszystko ok no i w końcu skonsultować co robić jak już zaczęłam rodzić ( 2.30 w nocy). Dla mnie jej wsparcie okazało się niezbędne bo poród zaczął się odejściem wód i to dość spektakularnym i gdyby nie konsultacja jechałam bym do szpitala od razu ( bo miałam dodatki GBS) ale okazało się ze mogę troche poczekać w domu bez uszczerbku na zdrowiu malucha i pojechałam dopiero około 7. Taka możliwość kontaktu z położną wprowadza dużo spokoju w przebieg porodu. Z tego co wiem ceny się nie zmieniły. Na start dostałam 2 kuferki pełne ulotek i poradników. Jeśli chciałabyś jeszcze się czegoś dowiedzieć to pytaj śmiało! Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Cc w tym szpitalu 09.01.13, 13:46 A ja mam pytanie do tych, ktore mialy w tym szpitalu cc.Ja bede miala a termin porodu mam na 14 kwietnia, z tym ze dr( tez z tego szpitala) pow ze oni robia 2 tyg przed terminem, co mi sie nie podoba.bede jeszcze negocjowac. Chcialabym wiedziec wszystko co mozliwe o cc u nich, jak wyglada blizna, czy robiona ma zimno nie spowodowala ze dluzej dochodzilyscie do siebie, bardziej bolalo, byly problemy z karmieniem? Ja jestem po jednym cc i moja blizna jest cudnie zrobiona, cienka jak wlos i trzeba jej szukac. I kto Wam robil cesarke? Moim lekarzem jest dr Feduniv Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: Super Szpital 11.01.13, 16:42 ok, to kolejne pytanie: 1. czy szpital podaje liste rzeczy, jakie trzeba miec w torbie przyjezdzajac na porod? Wiele szpitali tak ma, a przyznam, zer bardzo ultawiloby mi to sprawe. 2. czy rodzi sie we wlasnych rzeczach czy szpitalnych oraz w jakie rzeczy ubierane jest dziecko chcialabym juz pokupowac wszystko co trzeba, a nie wiem czy musze miec wlasne podklady poporodowe, majtki (siatkowe?), 3 koszule nocne (nie nosze w ogole wiec jest to dla mnie troche bezsensowny hurtowy wydatek) itd.... 3. chcialabym tez pozadawac troszke pytan o sama wyprawke na pierwsze miesiace zycia dziecka ale nie wiem na jaki topik/watek sie udac odeslojcie mnie gdzies wiem, ze w necie o wyprawkach jest duzo i wlasnie wydaje mi sie, ze wrecz za duzo i sa one przesadzone, a tak naprawde nie wszystko jest potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: Super Szpital 11.01.13, 16:57 Na stronie szpitala jest wszystko wypisane co musisz mieć dla siebie, dziecka oraz jakie dokumenty musisz ze sobą mieć. Rodzi się w swoich rzeczach, a dziecko ubierane jest w rzeczy, które weźmiesz dla niego do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Super Szpital 11.01.13, 17:02 dziewczyno, z całym szacunkiem, ale czy weszłaś na stronę szpitala w którym zamierzasz rodzić? Lista, o którą pytasz jest tam dostępna. Co do innych pytań to na prawie wszystkie zadane przez Ciebie znalazły się tu odpowiedzi. Tak więc jeśli nie masz czasu na przeczytanie całego forum (ja miałam - zajęło mi to 2 dni) to skorzystaj z wyszukiwarki na tym wątku. Ze swojej strony z przyjemnością odpowiem na pytania, które nie zostały tu wcześniej poruszone. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: Super Szpital 11.01.13, 19:13 Dziewczyno, dziekuje za spostrzezenie, faktycznie tylko pobieznie zajrzalam na strone szpitala, za co bardzo przepraszam Ciebie oraz innych Forumowiczow. Niestety jest na liscie kilka rzeczy, ktorych nie rozumiem ale juz teraz boje sie zapytac, wiec chyba bezpieczniej zadzwonie do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: Super Szpital 11.01.13, 20:07 Pytaj pytaj. Po to m.in. to forum Możesz mi wysłać na priv. Rodziłam w sierpniu i chętnie podpowiem. Pozdrawiam: Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: Super Szpital 13.01.13, 12:03 Przepraszam, ale nie umiem korzystac ze skrzynki na gazeta.pl Zalozylam ja kilka lat temu ale nie korzystalam, przypomnialam sobie o niej kilka dni temu. Maile wysylane do Ciebie, wracaja do mnie jako niedostarczone... Moze cos podpowiesz jak sobie z tym poradzic albo podasz tutaj inny adres mail? wpisuje w polu "do": gosik1984@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Super Szpital 11.01.13, 21:26 nie strzelaj focha, bo nie o to chodziło. Zwróciłam Ci tylko uwagę, że sprawdzenie wcześniejszych tematów, które były tu obszernie poruszane, nie powinno Ci zaszkodzić. Masz dodatkowe pytania to oczywiście zadawaj, choć jak piszesz najlepiej zadzwonić do szpitala i się upewnić. Radzę jeszcze się tam osobiście wybrać i zwiedzić oddział - poznasz polecaną położną i wyrobisz sobie swoje własne zdanie, które chyba warto mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kamgore Re: św Anna Piaseczno 17.01.13, 00:01 Witam. Ponieważ do porodu w Piasecznie skłoniła mnie lektura tego forum, "odwdzięczam się" swoją wersją wydarzeń. Miałam termin na 12 listopada, i skierowanie na poród cc na Madalińskiego na 9 listopada. Ze skierowaniem udałam się do szpitala w Piasecznie i wpisano mnie na termin operacji cc na 6 listopada, wtorek. Beztrosko, nie miałam spakowanej torby (pakowanie torby i robienie siebie na "bóstwo" typu depilacja nóg, planowałam na weekend przed operacją. Jeszcze 30.10 rozdzieliłam pracownikom zadania, byłam z córką na zakupach i lodach, ale ledwo już chodziłam. Całą ciąże mysłalam o tym, żeby nie urodzic 1.11, bo to niewdzięczna data urodzin. Pierwszego listopada rano od 7:00 miałam bóle miesiączkowe. Ponieważ pierwszy poród miałam cc ze wskazań i nie zaznałam bóli porodowych, na początku nie wiedziałam, co jest, ale juz koło 9:00 zwlokłam sie z łóżka i powiedziałam małżowi, że to dziś On zaczał się trząść, jednak ja, pod wpływem mądrości internetowych orzekłam, że nie ma co się spieszyć, wezmę kapiel, spakuje torbę i pojedziemy. I tak zrobiłam, jednak już koło 11:00 zaczęłam warczeć na męża, żeby się pospieszył, bo zaczęłam przysiadać co parę minut. Odwieźlismy córkę do mojej koleżanki i pojechalismy do szpitala. Na izbie połozniczej nikogo nie było, ale pani z izby głównej zadzwoniła na oddział. Nic dziwnego, 1 listopada, większość chciała mieć wolne. więc minimalna obsada. Zjawiła się pani położna, zbadała mnie ginekologicznie, stwierdzila, że się zaczęło ale jeszcze dłuuugo pewnie i podłączyła ktg, podczas którego zrobiła mi wywiad i wypełnila dokumenty. KTG nie wykazało żadnych skurczów, mimo, że było coraz gorzej. Połozna skonsultowała się z lekarzem i przyjęto mnie na oddział. Było przed 14-sta. Przebrałam się, podłączono mi kroplówkę i połozna orzekła, że za trzy godziny zbada mnie lekarz, jak postepy. zostałam z mężem na sali zwykłej, nie porodowej, i z kazdym skurczem zaczynałam robić różne dziwne pozycje, bo ból był coraz bardziej intensywny. Małż cos wspomniał, że jak mam trzy godziny czekac, to on skoczy do domu, zrobi obiad, przywiezie do zjedzenia, ale juz po 15 minutach powiedziałam, że ma natychmiast iść po położną, bo ja 3 godzin nie wytrzymam. połozna przyszła, mimo iz mieli dużo pracy a mało ludzi i jednak zdziwiona moją postawą (badała mnie na ktg, nie wykazało skurczów), poszła do lekarki. Zabrano mnie na badanie, tu wspominam z uśmiechem, że pani doktor stwierdziła że "przesadzam", patrzyła na mnie dziwnie jak przysiadałam na podłodze (znała wynik ktg), ale kiedy zajrzała, stwierdziła już 2 cm rozwarcia i zostałam natychmiast a wręcz biegiem wysłana na salę operacyjną. Połozne były po prostu super, cały czas do mnie mówiły, a po znieczuleniu, kiedy rozpoczeła się operacja, w najlepsze dyskutowalismy o imieniu dla mojego dziecka Były czujne i profesjonalne. Młody przyszedł na świat błyskawicznie, wpół do trzeciej, został zbadany, przyszedł do mnie na buziaki i został wręczony ojcu - ja musiałam leżeć na pooperacyjnej. to tyle, co do porodu. Po cc byłam w szpitalu 2 doby - urodziłam w czwartek, a w sobotę po południu wyszłam. jedzenie jak dla mnie paskudne, niech ten co gotuje te dania, sam ich spróbuje... łóżka fajowe, regulowane, non stop tego używałam. na sali gorąco i ciasno(3-osobowa), pozamykałyśmy grzejniki, rozszczelniłyśmy okna, wypadałyśmy z dziecmi i robiłysmy wietrzenie ale i tak sauna. Jak dla kogo pewnie, bo ja utrzymuje w domu temp. 21 stopni, dla niektórych nie do pomyslenia. a tam minimum 26 było. Dziecka nie kapią, sama młodego pod kran wsadzilam, jak smółkę zrobił, bo te kupke ciężko zmyć chusteczką. Wyprawka podana na stronie z mojego punktu widzenia: ręcznik dla dziecka - niepotrzebny, lub jeden i mały (ja miałam jeden), bo nie kapią. Ubranka biorą od rodzącej, ale podejrzewam, ze dla rodzących z "marszu" maja jakieś zapasowe. Z innych rzeczy na liście "dla mamy" - ja nie brałam podkładów, tylko super duże podpaski - lepiej się trzymają. Szlafrok - jeżeli brać, to cienki, bo upał jest niesamowity Dla dziecka - 10 pieluszek tetrowych na dwie doby to przesada. ja miałam dwie. do tego rękawiczki są beznadziejne, spadają, ja zakładałam skarpetki na łapki. Poza tym, obchody są raz dziennie, rano. Kolacja za mojego pobytu była bardzo wczesna, ok. 16:30 nawet, potem lepiej cos mieć swojego. Sale czyste, regularnie sprzatane. Była ze mną na sali pierworódka - miała problem z przystawieniem dziecka, babeczki cierpliwie przychodziły i ustawialy ja na karmienie. Nikt się nie wkurzał, że wciąż przy regulacji łóżka uruchamiałam niechcący przycisk wzywania pomocy - był na kabelku i wisiał na ramie łózka. A zawsze ktoś przychodził po wezwaniu. Dzieci do lat 14 nie mają wstępu na oddział. Jest tzw. świetlica, zamknięte przeszklone drugie wyjście, gdzie ustawiono fotele na przyjęcia gosci, jednak swobodnie mozna przyjąć gościa w sali. Ja córce nowego brata pokazywałam przez oszklone drzwi tejże świetlicy, bo jako kilkulatka na oddział wejśc nie mogła. Dostałam dwa pudełka z ulotkami i próbkami. Ze szpitala wychodzi się z wypełniona książeczką zdrowia dziecka i wypisem, zawierającym równiez wytyczne, co dalej, np. od kiedy i jakie witaminy podawać. Mimo to, ż radościa wyfrunęłam ze szpitala, wiadomo, nie ma jak w domu. W tym samym roku w szpitalu w Piasecznie rodziły 4 moje koleżanki, kazda drugie dziecko. Jedna z czterech stwierdziła, że nie jest zadowolna, bo nikt sie nią nie interesował. Mna też się nikt nie interesował, jak dla mnie naturalne, bo rodziłam drugie dziecko i babki widziały, że wiem, co robić. Pytanie czy w porządku jednak jest tam na porządku dziennym, regularnie pytają, czy wszystko gra. Obserwowałam jednak sąsiadkę z sali, pierwszy raz urodziła, i bez przerwy chciała czegos od położnych a one przychodziły i pomagały lub tłumaczyły bez stękania i zniecierpliwienia. To tyle, mam nadzieję, że moja opinia pomoze komus w wyborze. Ja jestem zadowolona, młody ma 2 i pół miesiąca już, szybko to leci. Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: św Anna Piaseczno 17.01.13, 12:14 A kto Ci robil cc? Blizne ladnie szyja? Ja najprawdopodobniej bede miala cc w tym szpitalu.po pierwszym cieciu moja blizna jest jak wlosek trzeba jej szukac i licze, ze druga tez bedzie taka.Gratuluje synka Odpowiedz Link Zgłoś
kamgore Re: św Anna Piaseczno 21.01.13, 22:25 Bliżna ładna, równiutka. Nie pamietam nazwiska lekarki, byłam zbyt zaaferowana Dzięki za gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
ewapog Re: św Anna Piaseczno 23.01.13, 09:15 W sobotę 19 stycznia odbyła się uroczysta inauguracja Szkoły Rodzenia "U św. Anny", która prowadzona jest przez położne pracujące na Oddziale Położniczo-Ginekologicznym w piaseczyńskim szpitalu. Przyszło około 30 osób. Spotkanie rozpoczęła Z-ca Ordynatora Oddziału Położniczo-Ginekologicznego Agnieszka Kurczuk-Powolny wykładem "Dobry poród". Obecna podczas inauguracji Z-ca Burmistrza Piaseczna Honorata Kalicińska zapowiedziała ufundowanie przez Gminę Piaseczno bezpłatnej szkoły rodzenia pierwszym 100 ciężarnym zameldowanym w Piasecznie. Następnie przyszli rodzice spotkali się z położnymi oraz zwiedzali Oddział. Więcej informacji o Szkole Rodzenia pod numerem 727600325. Pozdrawiam, Ewa Pogodzińska Szpital św.Anny Odpowiedz Link Zgłoś
szarla2013 Re: św Anna Piaseczno 30.01.13, 14:57 Udało mi się zapisać do szkoły rodzenia w Piasecznie na 28 Lutego. Jednak Pani powiedziała, że niestety jest to płatne 350 cóż..możliwe że byłam 101 osobą, bu. Są 4 spotkania: Poród, Połóg, Kontakt z noworodkiem, laktacja. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 17.01.13, 21:04 Gratulacje!! Dużo zdrowia dla Ciebie i synka! Odpowiedz Link Zgłoś
irina.tu Re: św Anna Piaseczno 04.02.13, 13:16 Dzien dobry, Chcialam rowniez wyrazic bardzo pochlebna opinie o szpitalu sw. Anny w Piasecznie i oddziale gin-polozniczym. Urodzilam tam swojego drugiego synka w nocy z 22 na 23.01.2013. Polozna wtedy byla tylko jedna - P. Teresa Zegarska. Mimo tego, ze tuz po mnie rodzila jeszcze jedna babeczka, to P. Teresa swietnie sobie z nami poradzila. Lekarz podczas porodu nas wogole nie zaszczycil, wiec P. Teresa wszystko robila sama. Pod koniec pomagala jej pielegniarka od noworodkow. Ja z porodu jestem bardzo zadowolona. P. Teresa swietnie sie mna zaopiekowala - byla rzeczowa, spokojna i bardzo pomocna. Zaznacze tez, ze nie oplacalam polozna, czyli P. Teresa robila to w ramach swoich obowiazkow szpitalnych, a nie specjalnej umowy. Niestety z punktu widzenia personelu to wydajemi sie, ze to lekka przesada zostawiac jedna polozna w nocy na dyzurze! Pamietajac o tym, ze ona wszystko robi sama - pomaga rodzic, zszywa jesli jest taka potrzeba, bada i td. A wiec jeszcze raz pozwole sobie podziekowac P. Teresie Zegarskiej za jej profesjonalizm i pomoc mimo tego, ze lekko nie bbylo - wydajemi sie, ze mialam nizszy prog odczuwania bulu niz przy pierszym porodzie. Natomiast jesli chodzi o neonatolog, to Pani dr jest rzeczywiscie tak jak pisali wczesniej dziewczyny baaaardzo niemila, gburowata i aspoleczna. Wyciagnac z niej jakas informacje o malenstwie graniczy z cudem, wiec liczyc na to, ze ona cokolwiek sama powie jest naiwnoscia. Mialam wrazenie, ze p. dr traktuje mamy jak krowy, ktory maja karmic i nie musza wiedziec cokolwiek co sie z ich malenstwem dzieje i jak sobie z tym radzic. Kilka pielegniarek od noworodkow tez mialam wrazenie, ze "zarazily sie" od p. dr znieczulica i obojetnoscia, choc kilka bylo bardzo milych i same pytaly sie czy wszystko jest w porzadku. A wiec podsumowujac: polozne i ginekolodzy sa bardzo mili i profesjonalni, natomiast pielegniarki "maluszkowe" roznie, a neonatolog - zamknieta kobieta z sociopatycznymi sklonnosciami. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 04.02.13, 15:41 irina.tu - gratulacje! Mamy kolejnego forumowego dzieciaczka Witam w gronie szczęśliwych i zadowolonych z pobytu w szpitalu mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
szarla2013 Re: św Anna Piaseczno 04.02.13, 16:37 Dobrze, że kobietk piszecie o swoich odczuciach. Ja już różne opinie słyszałam o tym szpitalu i głupieje... irina.tu - mogę do Ciebie jakiś kontakt bezpośredni? Pomęczyłabym Cię troszkę pytaniami o szpital - jeżeli nie miałabyś nic przeciwko Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 04.02.13, 17:49 Moje odczucia równie pozytywne. Polecam polecam Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Do dziewczyn po cc 12.02.13, 09:53 Czy mozecie polecic majtki po cc? Czy sa jakies wymagania? Jakie polecicie przy okazji wkladki laktacyjne, podklady czy podpaski? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Do dziewczyn po cc 13.02.13, 15:41 hej, ja miałam takie wielorazowego użytku, z siateczki, i byłam z nich zadowolona. są dość wysokie więc nie podrażniały mi blizny. Wkładki miałam Tommy Tippee, natomiast podkłady poporodowe to dla mnie porażka - mało krwawiłam (to chyba efekt cc) więc wolałam zwykłe podpaski Belli, przynajmniej lepiej się je nosiło, były chłonniejsze i bardziej komfortowe niż zwykłe podkłady a cenowo chyba żadna różnica (albo niewielka). Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Do dziewczyn po cc 13.02.13, 16:27 Dzieki she.a gdzie takie gatki kupie? U nich mozna? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Do dziewczyn po cc 13.02.13, 19:08 ja kupowałam na allegro coś takiego, bo taniej niż w sklepie allegro.pl/wielorazowe-poporodowe-majtki-siatkowe-od-60-120cm-i2962510268.html przy okazji kupowałam też inne rzeczy, więc nawet z przesyłką było taniej Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Do dziewczyn po cc 13.02.13, 21:05 Aa oki dzis jak bylam na wizycie w szpitalu to zapomnialam o to zapytac ale pielegniarka pow mi tez cos o podkladach duzych na przesciwradlo(?) Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Do dziewczyn po cc 13.02.13, 21:53 tak, o ile pamiętam to dają, ale mało, więc ja i tak miałam swoje (chyba 60x90). Kupiłam więcej sztuk i teraz je używam w łóżeczku pod prześcieradłem, tak na wszelki wypadek Kupilam takie pojedyncze, ale później znalazłam coś takiego, wg mnie bardziej funkcjonalne: sklep.cosmobelle.pl/pl/p/Serwety-Podklady-higieniczne-w-rolce-40-szt-kolor-bialy/1344 Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Do dziewczyn po cc 13.02.13, 22:05 Acha czyli juz wszystko wiem dzieki za pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
irina.tu Re: św Anna Piaseczno 10.04.13, 21:03 Szarla2013 bardzo przepraszam, ze nie odpowiedzialam - bylam zajeta moimi synkami, a i musialam pogodzic zdalna prace, wiec dopiero teraz przeczytalam, ze prosilas o kontakt. Najprawdopodobniej juz urodzilas i nie potrzebujesz mojego adresu, ale na wszelki wypadek podaje - irinka81@wp.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia88 Re: św Anna Piaseczno 21.02.13, 12:24 Hej! Próbuję się zorientować jak to jest z zzo w św. Annie. Wg ministerstwa zdrowia szpitale, które refundują porody nie mają prawa pobierać opłat za zzo. Jednak pani w recepcji poinformowała mnie, że kosztuje 600 zł. Te kobiety, które nie zapłacą mogą dostać tylko w wyjątkowej sytuacji, którą wcześniej musi stwierdzić lekarz, np. Odklejanie się spojówki. Ból nie jest tu powodem do podania środków przeciwbólowych. Chodzi bez wątpienia o oszczędność, bo nfz płaci za każdy poród tyle samo, a nawet o zarobienie na znieczuleniach, co już jest perfidne. Nie zakładam, ze będę błagać o znieczulenie, ale chciałabym mieć wybór. Bez wahania wybrałabym ten szpital, gdyby nie prawdopodobne wykłócanie się o zzo w razie potrzeby. Czy macie jakieś doświadczenia ze znieczuleniem zewnątrzoponowym w szpitalu św. anny? Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 21.02.13, 13:49 Podobno na madalinskiego, inflanckiej i karowej zzo sa bezplatne. W szkole rodzenia uprzedzono nas jednak, ze tam gdzie jest ono bezplatne to czesto jest problem z dostepnoscia anestezjologa i o np. o 4 rano go nie ma, wiec trzeba czekac i sie zwijac z bolu przez np.3h. Ja jestem przed porodem (7 kwietnia), prawdopodobnie bedzie on w Piasecznie, ale tez wolalabym nie placic... Mowie tylko to, co slyszalam. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia88 Re: św Anna Piaseczno 21.02.13, 14:03 Ja też rodzę w kwietniu. Waham się między Piasecznem a Madalińskiego. Wolałabym w Piasecznie, bo tu mieszkam, ale na Madilińskiego nie słyszałam żeby były problemy z bezpłatnym zzo. Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 21.02.13, 21:20 Ja rodziłam we wrześniu i było płatne właśnie 600zł. Nie było problemu z anestezjologiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 21.02.13, 21:41 parasolka1111 - no wlasnie jak sie zaplaci to nigdy nie ma problemu z anestezjologiem rodzilas w Piasecznie czy na Madalinskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 21.02.13, 21:44 Obie z Parasolką rodziłyśmy we wrześniu w Piasecznie. Cóż mogę Ci powiedzieć - skoro pobierają opłaty to widać jakieś prawo do tego mają. Wiele szpitali tak robi więc coś jest na rzeczy. Głową muru nie przebijesz - albo zgadzasz się zapłacić i rodzisz w Piasecznie, albo wybieraj wśród innych szpitali Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 21.02.13, 22:01 Rodziłam w Piasecznie. Też uważam ze to jest skrajnie nie sprawiedliwe ze znieczulenie jest płatne.... Dlaczego akurat ból porodowy ma nie być wskazaniem do bezpłatnego ZZO.... skoro inne bóle są. Ja bym rodziła z tydzień gdyby nie znieczulenie.... Miałam bardzo silne skurcze po oksytocynie a rozwarcie tylko 3 cm i to po 5h męczarni (Byłam na granicy świadomości). A jak mi podali znieczulenie to po godzinnej przerwie akcja porodowa dopiero ruszyła. Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 21.02.13, 22:10 Dodam jeszcze , że ja wolałam mieć pewność, że w razie co zapłacę i znieczulenie na pewno dostanę. To dawało mi duży spokój i komfort psychiczny bo nie musiałam się bać bólu. A jakby w szpitalu podczas porodu mi powiedzieli, że nie ma wskazań do znieczulenia albo nie ma anestezjologa - nie jestem w stanie wyobrazić sobie mojej reakcji w chwili takiego bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 21.02.13, 22:22 dzieki Parasolko, podchodze podobnie jak Ty do tego tematu zarowno w kwestii niesprawiedliwosci jak i spokoju, ze ma sie to wyjscie, w tamtej chwili zapewne bezcenne... Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 21.02.13, 22:42 Oj tak Nie ma za co Polecam się na przyszłości. Życzę Ci powodzenia w przygotowaniach! Odpowiedz Link Zgłoś
mumia88 Re: św Anna Piaseczno 21.02.13, 22:57 No właśnie okazuje się że nie mają najmniejszego prawa do pobrania opłat za znieczulenie, dodatkowo utwierdził mnie w tym rzecznik praw pacjenta. Jest to całkowicie niezgodne z prawem. Czy możecie mi jeszcze powiedzieć w którym momencie kazano Wam zapłacić za znieczulenie? Wychodząc ze szpitala czy przed podaniem zzo, czy w ogóle na początku porodu? Jak to wygląda w praktyce? Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 22.02.13, 00:10 Za znieczulenie podobnie jak za indywidualną opiekę położnej płaci się po porodzie - np przy wypisie. Oczywiście wcześniej podpisuje się umowę i zgodę na znieczulenie - podczas porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 21.02.13, 23:30 Możliwość ulżenia sobie w bólu- owszem bezcenna. Tyle, że można przebić głową mur jak się postara. Mocno postara Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 22.02.13, 09:34 no ja trzymam kciuki, żeby udało się zdobyć bezpłatne zzo w Piasecznie. Mam nadzieję, że w kwietniu przeczytamy o tym sukcesie na tym forum przy okazji drugiego porodu (który mam w planach )będę wiedziała co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
mumia88 Re: św Anna Piaseczno 22.02.13, 11:14 Ja w każdym razie zamierzam uzyskać na piśmie informacje ze szpitala na jakiej podstawie pobierają opłatę. Jest to całkowicie bezprawne. W zależności od odpowiedzi pewnie złożę zawiadomienie do nfz. Dlatego wszystkie Wasze doświadczenia z zzo w Piasecznie są dla mnie cenne. Odpowiedz Link Zgłoś
szarla2013 Re: św Anna Piaseczno 22.02.13, 16:36 A tak przy okazji.. do mam, które już rodziły w tym szpitalu.. Wypełnia się tam jakaś kartę porodu? Bo na stronach innych szpitali widnieje taka karta a tu nie.. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 22.02.13, 17:13 Nie wypełnia się nic samemu. Podczas kontrolnego ktg lub przy przyjęciu do szpitala położna wypytuje o różne choroby, leki, cykle itp. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 22.02.13, 17:26 czy w szpitalu w Piasecznie mozna przygotowac sobie tzw. plan porodu? na stronie szpitala sw.Zofii jest wzor, czy sw. Anna tez takowy posiada? a moze Wy czyms dysponujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 22.02.13, 17:31 Możesz sobie sama skonstruować. Polecam stronę "Rodzić po ludzku"- mają kreator planu porodu Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 23.02.13, 00:46 I jeszcze jeden komentarz, skoro już tu jestem. Plan porodu ..... Dziewczyny Kochane, błagam Was, dajcie sobie spokój z robieniem planów porodu. jest to podobno najpewniejszy sposób na rozśmieszenie Pana Boga Poród jest procesem tak dynamicznym i nieprzewidywalnym, że nie da się go zaplanować i nie zapewni tego ani Fundacja Rodzić po Ludzku, ani żaden formularz od Św. Zofii, ani najlepsza położna świata czy największy profesor. To nie ma sensu. Urodziłam dwoje dzieci, uczestniczyłam w tysiącach porodów, sala porodowa to moje naturalne środowisko, porody to mój żywioł. Po 20 latach praktyki wiem jedno- nie da się zaplanować przebiegu żadnego porodu, łącznie z planowymi cesarskimi cięciami. Ostatnio moja pacjentka do planowego cięcia na życzenie urodziła drogami natury w ciągu 15 minut od pierwszego skurczu i ledwo zdążyłyśmy z nią na salę porodową. Była zachwycona naturalnym porodem, a wcześniej jeszcze przed zajściem w ciążę zaplanowała cesarkę : ))) Wielu pacjentkom nastawionym wyłącznie na poród naturalny bez żadnej interwencji medycznej musiałam robić cięcie cesarskie w trybie pilnym. Tego się nie da przewidzieć i zaplanować! Zróbcie sobie jakąś listę życzeń na poród, co byście bardzo chciały, a czego bardzo chciałybyście uniknąć. Postarajcie sobie jakoś wyobrazić swój wymarzony poród i opiszcie go kilku słowach- co to dla każdej z was konkretnie znaczy "Dobry poród". Porozmawiajcie o tym z wybraną położną lub waszym lekarzem. A potem pomódlcie się do dowolnie wybranego świętego, by się spełniło Najlepszy sposób. Pozdrawiam wszystkie forumowiczki. A. K-P Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
sroka75 Re: św Anna Piaseczno 23.02.13, 16:52 > Zróbcie sobie jakąś listę życzeń na poród, co byście bardzo chciały, a czego ba > rdzo chciałybyście uniknąć. Postarajcie sobie jakoś wyobrazić swój wymarzony po > ród i opiszcie go kilku słowach- co to dla każdej z was konkretnie znaczy "Dob > ry poród". No i plan porodu jest czyms takim...zadna rozsadna kobieta nie traktuje planu jako listy zakupow tylko, wlasnie, jako generalne zalozenia i wyobrazenia, z plena swiadomoscia ze moze sie cos zmienic...Pani doktor, co prawda, nie do konca wie o co w "planie" porodu chodzi ale raczy sobie z tego pokpiwac...a przy okazji dostaje sie konkurencji i Fundacji, ktora wiecej zrobila dla poprawy opieki okoloporodowej niz szpital w Piasecznie >A potem pomódlcie s > ię do dowolnie wybranego świętego, by się spełniło Najlepszy sposób. Zdaje sobie sprawe, ze to zart aczkolwiek modlitwa jako porada lekarska brzmi co najmniej dziwacznie...bo zarowno Pani, jak i rodzace wiedza jak duzo zalezy od personelu by porod przebiegal sprawnie i byl dobrym wspomnieniem dla matki (zeby bylo jasne, nie mowie o patologiach) No ale latwiej obarczyc odpowiedzialnoscia wszystkich swietych i rozbawionego planem porodu pana boga niz siebie Pani Doktor prosze sie nie obawiac planu porodu (ktory planem jest tylko z nazwy), bo on ani rodzacym, ani personelowi medycznemu krzywdy nie chce zrobic pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 24.02.13, 15:47 Oj, dawno tu nie byłam i dobrze, zapomniałam jednak, jak zacietrzewione są niektóre forumowiczki i jak niebezpiecznie tu wchodzić prezentując swoje poglądy pod własnym nazwiskiem. Zapomniałam też, że hormony ciążowe obniżają poczucie humoru na temat samej siebie oraz ciąży i porodu. Żartować z ciężarną o porodzie to jak chodzić po polu minowym. Znowu mi się dostało. Spróbuję się jakoś usprawiedliwić, wyjaśnić i zmykam stąd, nim mnie zjedzą forumowe trolle. Założę np. forum "Pacjentki", gdzie lekarze anonimowo będą mogli dzielić się opiniami na temat swych pacjentek- która nie myje nóg przed wizytą u lekarza, która nie informuje o tym, że nie przyjdzie na umówioną wizytę, która próbuje nie zapłacić za wykonaną usługę, która potem obsmarowuje lekarzy na forum itp. Myślę, ze lekarze będą zachwyceni, a ilość listów może przekroczyć nawet to szanowne forum. Ale wracając do meritum, czyli planu porodu: 1. wiem doskonale, na czym polega plan porodu, widziałam w życiu setki takich planów, większość zupełnie nierealnych, życzeniowych lub nawet z określeniem dat i godzin, w których poród miał się odbyć, np. uwzględniających dany znak zodiaku 2. niestety nie tylko rozsądne kobiety tworzą plany porodu 3. współpracuję z Fundacją Rodzić po Ludzku od 20 lat i bardzo szanuję, choć nie ze wszystkim się zgadzamy 4. z konkurencji się nie śmieję, pracowałam tam wiele lat i wyniosłam stamtąd najlepsze wzorce, do głowy by mi nie przyszło by sobie pokpiwać 5. co do modlitwy- jestem średnio religijna, ale po latach pracy w zawodzie wiem, że lekarz leczy a Pan Bóg zdrowie daje i nawet najlepszy personel z Panem B nie wygra, bo to On rozdaje karty w grze pt. Poród 6. czasem plan porodu robi krzywdę i personelowi i rodzącej, jak się kobieta na nim zafiksuje i próbuje się go twardo trzymać 7. róbcie sobie te plany, my je naprawdę próbujemy szanować 8. tak naprawdę gramy w jednej drużynie- i Wam i nam zależy na dobrym porodzie Żegnam. A. K-P Odpowiedz Link Zgłoś
sroka75 Re: św Anna Piaseczno 24.02.13, 20:50 Rozumiem, ze ten post byl do mnie...coz szkoda, wyszlo tak a nie innaczej w tej dyskusji (na marginesie - wiem gdzie Pani pracowala i o FPR tez, stad moje zdziwienie dot. opini nt. planu porodu) i nie bylo moim zamiarem obrazanie Pani, chociaz moze rzeczywscie tak to moglo, niechcacy, wygladac za co przepraszam, no ale trudno...zawsze mozna zabrac torebke i sie obrazic, rzucajac przez ramie cos o trollach, brudnych nogach i hormonach...szkoda > 8. tak naprawdę gramy w jednej drużynie- i Wam i nam zależy na dobrym porodzie No i to chyba jest najwazniejsze pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 03.03.13, 19:16 sroka75 napisała: "Pani doktor, co prawda, nie do konca wie o co w "planie" porodu chodzi ale raczy sobie z tego pokpiwac..." A ja myślę, że to Ty nie do końca zrozumiałaś o co chodziło p. doktor - wg mnie miała na myśli, że "człowiek strzela, Pan Bóg kulę nosi". I ja właśnie takim przykładem jestem - plan planem, życzenia życzeniami, a skończyło się na zupełnie nie branej przeze mnie pod uwagę cesarce, za którą jestem wdzięczna, bo najprawdopodobniej dzięki tej decyzji lekarza mam zdrową córkę. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa_aleksandria Re: św Anna Piaseczno 23.02.13, 23:36 Zgadzam się ze Sroką.. Każda rozsądna kobieta wie, czym jest plan porodu. Wystarczy zagłębić się w treść. To lista preferencji - dotycząca nie tylko samego porodu, ale i czasu po nim. Czy na przykład życzenie, by pępowiny dziecka nie odcinano przed ustaniem tętnienia w przypadku porodu bez komplikacji jest czymś dziwnym? Wiemy wszystkie, że w wielu szpitalach pępowinę tnie się od razu i wiemy też, dlaczego lepiej z tym czekać. I to między innymi można ująć w swoim planie porodowym. W planie porodowym można zapobiegawczo napisać "proszę nie proponować mi znieczulenia, chyba, że sama o to poproszę". Mam nadzieję, że pomimo niechętnego stosunku do tego dokumentu (który z resztą jest omawiany w rozporządzeniu Ministra Zdrowia dotyczącym opieki okołoporodowej i który powinien być, zgodnie z tym rozporządzeniem, respektowany przez personel medyczny), w szpitalu św. Anny pacjentki mogą, zgodnie ze swoim prawem, liczyć na dołączenie go do dokumentacji medycznej i respektowanie jego zapisów. Odsyłam na koniec do mojego posta na ten temat na blogu Koralowa Mama. Pozdrawiam i życzę samych wspaniałych porodów w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 24.02.13, 09:10 Ja nie miałam planu porodu, ale przeczytałam wpis na Twoim blogu i szczerze mówiąc z wymienionych przez Ciebie punktów u mnie tylko jednego nie było przy porodzie. Pępowina została przecięta od razu ponieważ synek był okręcony nią, niestety mąż nie mógł jej z tego względu przeciąć, poza tym pobieraliśmy krew pępowinową. Jednak mój mąż został przeproszony za to, że położona sama przecięła pępowine. Uważam, że w tym konkretnie szpitalu nie trzeba mieć żadnych planów, bo tam i bez tego respektowane są wszystkie życzenia oczywiście w miarę możliwości. Mnie pytano czy zgadzam się na nacięcie krocza. Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 24.02.13, 09:15 Dosłownie wszystko było ze mną uzgadniane i wiele rozwiązań o których ja w momentach kulminacyjnych bym nawet nie pomyślała było mi proponowanych. Mam takie odczucie, że lepiej żeby położona o coś mnie zapytała, niż w tym czasie odeszła i jakąś kartkę z planem porodu, ale to jest moja opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
sroka75 Re: św Anna Piaseczno 24.02.13, 10:40 >Mam takie o > dczucie, że lepiej żeby położona o coś mnie zapytała, niż w tym czasie odeszła > i jakąś kartkę z planem porodu, ale to jest moja opinia. Skad to zalozenie, ze w planie porodu chodzi o to, ze polozna o nic nie pyta, nic nie sugeruje tylko realizuje "plan" krok po kroku bez uwglednienia danej sytuacji i okolicznosci? Plan oczywiscie nie jest obowiazkowy i chwali sie ze szpital w Piasecznie respektuje zdanie rodzacej. Jednak wielu kobietom takie ogolne "uporzadkowanie" swoich preferencji bardzo pomaga i nie widze powodow by mialy tego nie robic. Nie ma tez powodow do tego by personel medyczny sobie z tego pokpiwal czy to lekcewazyl. Czy naprawde, to jest takie trudne do zrozumienia na czym "plan" porodu polega? Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 24.02.13, 11:31 Rodziłam w Piasecznie i miałam przygotowany swój plan porodu. Ponieważ zdecydowałam się na indywidualną opiekę położnej podczas porodu miałam wcześniej spotkanie z zaproponowaną położną. Poszłam na nie właśnie z tym planem. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona bo większość tematów, które miałam ujęte na kartce były zaproponowane do omówienia zanim wyjęłam moje notatki. Koleżanka rodziła w tym samym czasie bez dodatkowej opieki i też była bardzo zadowolona z opieki podczas porodu. Mam wrażenie, że położne w tym szpitalu są na prawdę nastawione na to by rodzącym było w miarę możliwości jak najbardziej komfortowo i to co może zostać ustalone jest konsultowane a to co nieprzewidziane jest wykonywane z najlepszymi intencjami. Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 24.02.13, 11:49 Tak jak napisałam to jest tylko moje odczucie. Nie twierdzę, że żadna kobieta nie powinna takiego planu mieć przygotowanego, to indywidualna sprawa każdej z nas. Wiem natomiast, że w tym szpitalu nie jest on niezbędny, gdyż położne i tak starają się, żeby w miarę możliwości było jak najlepiej, a jak wiadomo nie we wszystkich szpitalach tak się podchodzi do rodzącej. Tam jest naprawdę profesjonalna kadra i to widać na każdym kroku. Pozdrawiam i życzę szczęśliwych rozwiązań Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 22.02.13, 16:47 Da się. Tak jak pisałam. Dużo samozaparcia i woli walki i się da. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 2-gie urodziny oddziału 22.02.13, 23:48 Witam serdecznie, właśnie minęło dokładnie 2 lata istnienia naszego oddziału. Dokładnie o 23.05 22.02.2011 urodziła się nam piękna zdrowa dziewczynka. Od tego czasu odbyło się u nas 2819 porodów. czyli ponad 1400 rocznie. To więcej niż w niejednym starym warszawskim szpitalu Już 7 kobiet urodziło u nas swoje drugie kolejne dziecko. Przeglądam sobie właśnie wpisy na forum i łezka mi się w oku kręci. Większość opinii jest pozytywnych! Było ciężko, ale warto było !!! Od czasu, gdy zaczynaliśmy oddział okrzepł, zorganizował się, wiele zmieniło się, raczej na lepsze. Mamy Szkołę Rodzenia, Poradnię Laktacyjną itp. Dziękuję Wam wszystkim, które do nas przyszłyście w najważniejszym momencie swojego życia. Wasza radość jest naszą radością, a wasze tragedie są też naszym smutkiem. W imieniu zespołu zapraszam do naszego szpitala. Nam naprawdę zależy i my się naprawdę staramy, choć na pewno nie wszystko i nie zawsze się nam udaje. Pozdrawiam. Agnieszka Kurczuk-Powolny z-ca ordynatora Oddziału Ginekologiczno- Położniczego Odpowiedz Link Zgłoś
m23.01 Re: św Anna Piaseczno 2-gie urodziny oddziału 27.02.13, 14:15 Laurka dla oddziału położniczego Witam wszystkich, najlepsze życzenia urodzinowe dla oddziału Położniczego i wielkie Dziękuję za wspaniałą opiekę przed, około i poporodową. Rodziłam 23.01. siłami natury, namęczyłam się strasznie, urodziłam ślicznego Synka moje pierwsze dzieciątko. Piękne Dziękuję dla wszystkich Położnych które były na dyżurach podczas naszego pobytu - robicie świetną robotę dla Lekarzy również. Jeszcze raz dziękujemy i jeśli się uda to do zobaczenia za jakiś czas - jak tylko zbierzemy siły i podejmiemy kolejną kluczową decyzję życiową Trzymamy za was kciuki, rozwijajcie się, ale nie zmieniajcie się Jeśli chodzi o panią Neonatolog... no cóż nawet na najpiękniejszej twarzy zdarza się pryszcz. Umiejętność komunikacji z rodzicem i informowanie go powinno być dla lekarza zrozumiałe. Szkoda że niszczy to na co tak wspaniale pracuje sztab Położniczy. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 2-gie urodziny oddziału 27.02.13, 14:44 dlaczego ta pani caly czas tam pracuje? albo dlaczego jest nietykalna/niereformowalna (czy to czyjas protegowana?) opinie na jej temat sa jednoznaczne czy szpital moze pozwolic sobie, by jedna osoba robila mu tak czarny PR? pani Ordynator, czy moglaby sie Pani wypowiedziec na ten temat (i to najszczerzej jak sie da, a nie dyplomatycznie)? Odpowiedz Link Zgłoś
m23.01 Re: św Anna Piaseczno 2-gie urodziny oddziału 27.02.13, 19:59 Oj, należy się sprostowanie z mojej strony: odział położniczy i oddział neonatalny to dwie autonomiczne jednostki. O tłumaczenie zatem można poprosić dyrekcję szpitala a nie Ordynator sąsiedniego oddziału. Rzeczywiście szkoda, bo tak jak napisałam wcześniej położniczy jest super. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 2-gie urodziny oddziału 27.02.13, 21:27 ale moze Pani Ordynator ginekologii bedzie wiedziala cos na ten temat.. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 2-gie urodziny oddziału 27.02.13, 23:01 Dzięki serdeczne za laurkę dla Oddziału od chociaż jednej forumowiczki Już myślałam, że nikt nam tu życzeń nie złoży, smutno mi trochę było.... Wasze "dziekuję" jest dla nas cenniejsze niż kwiatki, czekoladki i inne prezenty, z którymi nie wiadomo, co zrobić. Wiecie, co umiera w szpitalu najszybciej? Wdzięczność Pacjenta! Tuż za progiem szpitala. Odkąd tu weszłam z okazji urodzin, tylko baty zbierałam, już mi się nawet zaglądać nie chciało Wiem, że nie każdy łapie moje specyficzne poczucie humoru i nieco kpiący ton wypowiedzi, dlatego dla mnie lepiej, że nie mam czasu wypowiadać się na forach. Robię teraz Stowarzyszenie Św. Anny, które ma działać na rzecz kobiet w okolicy. To lepsze niż użerać się z forumowymi trollami. Jeśli chodzi o Panią Neonatolog. Rozumiem Państwa zastrzeżenia, zgadzam się z nimi. Wielokrotnie próbowałam bezskutecznie zwrócić na to uwagę samej Neonatolog oraz dyrekcji szpitala. Jestem tylko zastępcą ordynatora Oddziału Ginekologiczno-Położniczego. Nie leży w mojej gestii decydowanie o zmianach personalnych na Oddziale Neonatologii, który, jak tu słusznie zauważono, jest osobną jednostką w strukturach szpitala. Proszę w tej kwestii zwracać się do samej Ordynator Neonatologii lub bezpośrednio do Dyrekcji szpitala. Na mniej dyplomatyczne wypowiedzi mnie nie naciągniecie, bo brak dyplomacji może mnie wiele kosztować Przykro mi, nic więcej nie mogę zrobić. Jeszcze raz serdecznie dziękuję i zapraszam do naszego Oddziału. A. K-P Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 2-gie urodziny oddziału 28.02.13, 03:37 Tak sobie myślę, że chyba nie do końca ma Pani rację z tą umierającą wdzięcznością. Gdyby tak faktycznie było raczej kobiety, które rodziły w tym szpitalu nie wypisywały tak dobrych opini. Pomimo cierpienia jakie przeszłam jestem zachwycona wyborem jakiego dokonaliśmy i, że to właśnie w tym szpitalu moje dziecko przyszło na świat. Miałam do czynienia trochę ze szpitalami w swoim życiu i u Was czułam się jak w dobrym hotelu. Jestem psychologiem, zwracam szczególną uwagę na podejście jednych ludzi do drugich i naprawdę jestem zadowolona z relacji lekarz-pacjent. Ja wiem, że lekarze są szkoleni również z psychologicznego punktu, ale co z tego skoro nie korzystają z tego "zaplecza". Już przed porodem słyszałam dobrą opinię na Pani temat i cóż tu więcej się rozpisywać była trafiona w 100 %. Będąc na oddziale i ginekologicznym i położniczym spotkałam Panią kilka razy i życzę sobie więcej takich lekarzy na mojej drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 2-gie urodziny oddziału 03.03.13, 00:05 Dziękuję za dobre słowo. Nam tego naprawdę czasem trzeba. Nie twierdzę, że wszystkim Pacjentom wdzięczność umiera na parkingu szpitala. Gdyby tak było, chyba nie pracowałabym już w tym zawodzie, który oprócz ogromnej satysfakcji nie przynosi niestety zbyt dużo bardziej wymiernych korzyści. Niestety często bywa tak, że za ogromny wysiłek i poświęcenie nie usłyszymy nawet- dziękuję- a zamiast tego pretensje, skargi do dyrekcji i pozwy do sądu. To rodzi pewnego rodzaju rozgoryczenie. Ale macie rację, to forum, które jest chyba najdłuższym w dziejach e-dziecka i zawiera głównie pozytywne wpisy, jest dowodem na to, że nie jest aż tak źle, jak się nam czasem wydaje Nieustająco pozdrawiam i zapraszam Do rodzenia w Piasecznie Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 2-gie urodziny oddziału 03.03.13, 19:00 Wpadłam na chwilę, w końcu znalazłam minutkę na przeczytanie zaległych postów na forum. Ja również należę do grona zadowolonych z porodu w Waszym Szpitalu mam, i co więcej - planuję szybką kolejną ciążę oraz kolejny poród w Piasecznie. Te niezbyt pochlebne ostatnio wpisy są chyba jedynymi w przeciągu dobrych kilku miesięcy, które się tu pojawiły, tak więc myślę sobie, że nas-zadowolonych, jest cała masa, i tylko można pogratulować całemu personelowi. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaluty13 Re: św Anna Piaseczno 2-gie urodziny oddziału 09.03.13, 20:43 Dołączam się do pozytwynych opini na temat Szpitala i Personelu na czele z dr. Kurczuk- Powolny . Pani dr dziękuję za opiekę podczas porodu Pani (poród zakonczony CC) oraz położnej Martynie za fantastyczną opiekę, pomoc podczas I-szej fazy porodu oraz troskliwość i dobre słowa już po. Polecam Szpital, polecam poród z p. Martyną. Mama syna z pamiętną blizną na policzku Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 2-gie urodziny oddziału 28.02.13, 11:05 Pani Doktor, Zgadzam się z przedmówczynią. Wdzięczność jest ogromna i to bardzo widoczna. Chociażby całe to forum jest tego wyrazem. Proszę zauważyć, że zazwyczaj jest tak, że to złe informacje rozchodzą się szybko a dobre raczej powoli albo wcale. A jednak o szpitalu Sw Anny i oddziale ginekologiczno - położniczym na prawdę dużo osób wie, mówi i to z najlepszej strony. Dodam, że nie tylko rodzące ale też inne panie robią skuteczną pozytywną reklamę - a to chyba najlepiej okazana wdzięczność. Proszę mi wierzyć, że ja jako rodowita warszawianka, która od niedawna mieszka w Piasecznie byłam na początku daleka od wyboru tego szpitala ale usłyszałam rewelacyjne opinie od znajomej, później przez przypadek od lekarza, później od dziewczyny na ćwiczeniach dla kobiet w ciąży...poczytałam forum i postanowiłam wybrać się z wizytą...po odwiedzinach już byłam pewna że chcę rodzić właśnie tu (wbrew całej rodzinie). Na oddziale odwiedziła mnie przyjaciółka - tak jej się spodobało ze też myśli o tym by rodzić u WAS! Proszę mi wierzyć, że ten tzw marketing szeptany jest wyrazem dużej wdzięczności Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
zajac_marcowy Re: św Anna Piaseczno 2-gie urodziny oddziału 02.03.13, 21:04 Mija rok odkąd w Piasecznie w Św. Annie przyszedł na świat mój synek. I zebrało mi się na refleksje. Jestem wdzięczna całemu personelowi (nawet niesympatycznej neonatolog) za opiekę, jaką mnie otoczyliście na długo przed porodem i po porodzie. Za poród, który do dzisiaj wspominam z uśmiechem na twarzy. Bardzo, bardzo dziękuję, życzę wielu wspaniałych lat, samych pozytywnych porodów i... uśmiechniętych pacjentek Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 23.02.13, 00:27 Witam, postanowiłam skorzystać, że jestem na forum z okazji drugich urodzin Oddziału (na co rzadko mam czas ) i odpowiedzieć na Pani list, spróbować wyjaśnić poruszoną przez Panią kwestię. Znieczulenie zewnątrzoponowe jest wg NFZ i Ministerstwa Zdrowia refundowane. Jest to wierutne kłamstwo i propaganda tych urzędów! NFZ płaci szpitalom za poród tyle samo za każdym razem, nieważne, czy kobieta przyszła, w godzinę urodziła i po dobie wyszła, czy też poród był długi, skomplikowany, wymagający wielu drogich leków, zabiegów, znieczulenia i zaangażowania wielu specjalistów, a potem pobyt pacjentki i dziecka w Oddziale trwał na przykład 2 tygodnie. Nieprawdą jest, jakoby NFZ płacił nam chociaż złotówkę za znieczulenie. Poród jako procedura wyceniony jest na kwotę, która ledwie pokrywa koszty zwykłego rutynowego pobytu pacjentki w szpitalu. Gdy mamy skomplikowany przypadek, realne koszty takiego pobytu przekraczają czasem i 5 000 zł. W ten właśnie sposób nawet dobre szpitale popadają w długi. Anestezjolodzy potrzebni do znieczulenia muszą być wysokiej klasy specjalistami, umiejącymi dobrze robić zzo, inaczej to nie ma sensu. Niestety, nie chcą jakoś pracować za darmo Szpitale publiczne, obficie dofinansowywane ze Skarbu Państwa, (np. Madaliński, Inflancka) mogą sobie pozwolić na dokładanie do tego interesu. Nie wszystkie jednak zapewniają znieczulenie przy porodzie. Wiem doskonale, że poród może bardzo boleć- rodziłam dwoje dzieci bez zzo. Organizując ten Oddział starałam się ze wszelkich sił zapewnić dostępność znieczulenia do porodu. Myślę, że się udało. Niestety nasz szpital nie jest finansowany z żadnych państwowych źródeł i musi bilansować się sam. Mamy tyle kasy na pensje i inne wydatki, ile zapłaci nam NFZ (czyli co kot napłakał) oraz ile zapłacą Pacjentki za usługi ponadstandardowe komercyjne. By istnieć, musimy się bilansować, inaczej nas zamkną- takie prawa kapitalistycznego rynku usług medycznych. Musimy więc pobierać opłaty za zzo, by w ogóle móc je robić. Poza tym jako NZOZ (Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej) mamy prawo pobierać opłaty za usługi ponadstandardowe, jakim jest znieczulenie na życzenie. Proszę sobie wyobrazić, że na liście wskazań medycznych do znieczulenia w dokumentach NFZ jest np. nadciśnienie czy wada serca, ale nie ma już złej tolerancji bólu przez rodzącą. Dotarliśmy do takiej listy ! To dopiero jest perfidia ze strony urzędników, a nie z naszej strony. Reasumując: 1. Znieczulenie ze wskazań medycznych jest u nas bezpłatne 2. Znieczulenie na życzenie jest płatne i mamy do tego prawo 3. Jeszcze żadnej cierpiącej kobiecie nie odmówiliśmy znieczulenia tylko dlatego, że nie miała kasy i każdemu, kto tak twierdzi, wytoczę proces o zniesławienie ! Nieraz sami proponujemy znieczulenie i nie dajemy do podpisania umowy komercyjnej, gdy widzimy, że kobieta cierpi a jej nie stać. Nie możemy niestety robić tego rutynowo, gdyż wtedy zbankrutujemy i nie będzie nie tylko znieczuleń, ale w ogóle porodów w naszym szpitalu, a tego chyba wszyscy byśmy nie chcieli. To tyle tytułem wyjaśnienia. Życzę wszystkim wybierającym się do nas pięknych, bezbolesnych porodów, bez konieczności znieczulenia- proszę uwierzyć, że i takie się zdarzają. Agnieszka Kurczuk- Powolny z-caa ordynatora Odpowiedz Link Zgłoś
mumia88 Re: św Anna Piaseczno 24.02.13, 14:33 Pani Agnieszko, bardzo dziękuję za odpowiedź. To co Pani pisze jest całkowicie sprzeczne z tym, czego dowiedziałam się z nfz. Spróbuję dotrzeć do dokumentów, o których Pani pisze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 24.02.13, 22:57 Chciałabym skierować dyskusję na troszkę inne tory (mniej emocjonalne, gdyż chyba potrzebny tu jest głos rozsądku, a nie wzajemne obrażanie?). Nie wiem kiedy ale chyba juz w szpitalu trzeba podać przychodnię (czy nawet pediatrę), do którego zapisze się dziecko. Ja jestem zameldowana poza Piasecznem i lekarza swego równiez tutaj nie mam więc chyba zapiszę tylko dziecko (nie będzie ono z klucza zapisane do 'mojej' przychodni). Myślałam o Czajewicza, ale tam jest świetny lekarz, ktory przyjmuje ponoć dzieci od ok. roku, więc coraz bardziej skłaniam się ku Fabrycznej. Wiem, że wybór przychodni implikuje, że stamtąd również przyjdzie do mnie położna środowiskowa na kilka wizyt. Czy macie doświadczenie jakie położne tam pracują? Czy warto się z nimi spotkać i poznać jeszcze przed porodem? I czy na Fabrycznej jest również jakiś godny polecenia lekarz-internista, do którego sama moglabym się ewentualnie przepisać? Odpowiedz Link Zgłoś
marweg25 Re: św Anna Piaseczno 25.02.13, 08:42 Nie ma obowiązku informowania w szpitalu o zapisie dziecka do przychodni. Nie ma tez żadnej rejonizacji tzn możesz wybrać osobno lekarza a osobno położna z dwóch rożnych przychodni i to niekoniecznie tych leżących najbliżej ciebie. Moja mała nie jest nigdzie zapisana na NFZ, bo mam pakiet medyczny z pracy dla niej i tam ja szczepię i chodzę na kontrole. Po poprzednich doświadczeniach (pierwsze dziecko) nie prosiłam o wizytę położnej - to jest opcja a nie obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 12.03.13, 00:37 Witam serdecznie wszystkie forumowiczki i informuję, że w dniu wczorajszym, 11 marca zostałam w trybie nagłym, bez podania przyczyny, nawet bez osobistej rozmowy z dyrektorem- ZWOLNIONA ZE SZPITALA ŚW. ANNY, który 2 lata temu współtworzyłam razem z Jeanette Kalytą i innymi członkami zespołu. Jeanette odeszła sama już w maju zeszłego roku, uprzedzając jej zwolnienie. Ja zostałam, bo jeszcze chciałam walczyć o nasz Oddział. Prawdziwą przyczyną mojego zwolnienia był mój wielotygodniowy konflikt z dyrektorem szpitala. Próbowałam bronić mój zespół przed szykanami ze strony dyrektora i zarządu spółki EMC, dzierżawiącej Szpital od Starostwa , co skończyło się rozwiązaniem ze mną umowy. Dyrektor nawet nie miał odwagi cywilnej, by oznajmić mi swą decyzję patrząc mi w oczy. Decyzję o zwolnieniu przekazał mi za pośrednictwem Ordynatora Oddziału. Ponieważ jestem na tym forum od samego początku, czuję się zobowiązana przekazać Wam tę smutna wiadomość. Dla mnie przygoda ze Św. Anną się skończyła, ale idę dalej z podniesioną głową. Najwyżej zrobię dla innego inwestora nowy, lepszy szpital. Dla tych Pacjentek, które będą chciały mnie znaleźć, jestem od soboty w przychodni Trimed w Piasecznie, ul. Ludowa 5, tel. 22 737 14 00 Pozdrawiam serdecznie Były Zastępca Ordynatora Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Św. Anny w Piasecznie- Agnieszka Kurczuk-Powolny P.S. Za pośrednictwem tego forum "pozdrawiam" też osobę z personelu Szpitala, która śledzi moje wpisy i donosi o nich dyrektorowi Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 12.03.13, 02:31 Szokująca wiadomość!!! Życzę Pani jednak dalszych sukcesów zawodowych i znalezienia jak najszybciej nowej pracy, osobiście uważam, że szpital dużo stracił zwalniając takiego lekarza i taką ciepłą osobę, co jest niezmiernie ważne w takim miejscu jak szpital, do jego oddział położniczy. Wielka szkoda! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 12.03.13, 08:25 Pani Agnieszko, Ja również życzę kolejnych sukcesów na drodze zawodowej. Szpital i oddział położniczy na pewno wiele straci na Pani zwolnieniu. Proszę się nie zmieniać. Jest Pani lekarzem z powołania który traktuje swoje pacjentki w ciepły, serdecznie i ludzki sposób. A teraz ciężko o człowieczeństwo gdziekolwiek. Do zobaczenia w Trimedzie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaluty13 Re: św Anna Piaseczno 12.03.13, 17:31 No to szpital stracił jednego z najlepszych i najbardziej życzliwych dla pacjentów lekarzy, ....Nie mogę uwierzyć w to co się stało..... Pani dr życzę powodzenia, cieszę się, że miałam okazję niedawno powitać na świecie moje dziecko dzięki Pani. Odpowiedz Link Zgłoś
zajac_marcowy Re: św Anna Piaseczno 13.03.13, 10:15 Bardzo, bardzo niedobra wiadomość. Rodziłam u Was synka i ta ciąża tez miała zostać "donoszona" w Piasecznie, ale jak Pani tam nie ma to niestety nie będę miała takiej opcji. Szkoda, bo zespół był bardzo fajny Życzę Pani duuużo szczęścia i fajnej pracy w przyszłości! Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 13.03.13, 21:58 Pani Agnieszko, dziękuję za Pani wkład w tworzenie tego oddziału. Odniosę się również do Pani p.s'a - mam nadzieję, że osoba, którą Pani "pozdrawia", szybko sama pożegna się z pracą w tym szpitalu. Na tyle, na ile poznałam personel mogę stwierdzić, że z takim charakterem ona tam nie pasuje... Powodzenia na nowym! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 13.03.13, 22:14 Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia. Nie poddaję się, prawie mam już inwestora, z którym będę robiła nowy oddział położniczy w okolicy. A ta osoba, to "specjalistka" ds. PR , która robiła błędy edycyjne w naszych ulotkach i zamiast je rozwozić po okolicznych przychodniach, śledziła moje wpisy na forum, zaś za spadek liczby porodów w szpitalu dyrekcja oskarżała położne i im obcinała pensje.... Raczej jej nie zwolnią. Ona jest z Wrocławia. Wypowiadała się zresztą oficjalnie kilka razy na tym forum she-78 napisała: > Pani Agnieszko, dziękuję za Pani wkład w tworzenie tego oddziału. > Odniosę się również do Pani p.s'a - mam nadzieję, że osoba, którą Pani "pozdraw > ia", szybko sama pożegna się z pracą w tym szpitalu. Na tyle, na ile poznałam p > ersonel mogę stwierdzić, że z takim charakterem ona tam nie pasuje... > Powodzenia na nowym! Odpowiedz Link Zgłoś
m23.01 Re: św Anna Piaseczno 14.03.13, 12:29 Pani Doktor, bardzo przykra wiadomość. Życzę powodzenia i bardzo się cieszę że już widać zapał do nowego wyzwania. To cudownie, bo po takim podcięciu skrzydeł nie każdy chciał by jeszcze latać. Podziwiam zatem hart ducha i bardzo kibicuję. Proszę do nowej placówki „podebrać” cały położniczy – z lekarzami włącznie, zlokalizować się gdzieś nieopodal i dla pacjentek i ich maleństw będzie cudownie. Pani od PR. Zastanawia mnie czy pracuje Pani w wyuczonym zawodzie. Jeśli tak to albo na bardzo słabej uczelni dostała Pani dyplom, bądź też nie było Pani na zajęciach z marketingu na których wykładowca na pewno podkreślał że najlepszą formą reklamy jest tak zwany marketing szeptany czyli przekaz bezpośredni z ust do ust. I właśnie praca oddziału położniczego tak reklamowała wasz szpital. Koleżanka koleżance polecała placówkę jako super miejsce na poród. Rozwalając oddział zabijacie kurę znoszącą złote jaja. Nota bene, a Pani Neonatolog ma się świetnie na swoim stanowisku? Spadek liczby urodzin, proszę przejrzeć roczniki statystyczne – chyba kolejny niż jest – nie trzeba być specjalnie lotnym żeby się domyśleć że urodzeń jest mniej i to wszędzie nie tylko w Piasecznie. Chcecie poprawić jakość szpitala nie szukajcie kozłów ofiarnych tylko przyjrzyjcie się placówce oczami pacjenta-klienta: - recepcja – Panie odbierają telefony, opłaty przyjmuje tylko jedna z nich. Nie raz nie dwa czekając na swoją kolej po 20 minut spóźniłam się na umówioną wizytę. Chyba czas założyć infolinię z możliwością zapisu i odciążyć te biedne kobiety na recepcji. - zapisy – telefonicznie lub znów w kolejce. Mój rekord prób zapisu na badanie – 3 dni prób dodzwonienia się. - i przywołam raz jeszcze Panią Neonatalog – to jest granda, nie informuje rzetelnie co się dzieje z dzieckiem, tylko rzuci coś pod nosem swoim medycznym slangiem i do widzenia następna w kolejce do ochrzanienia. A i pielęgniarki neonatalne z małym wyjątkami zachowują się podobnie. Tylko lepiej nie mówić kto jest wyjątkiem bo też zaraz się okaże że to na nią są skargi. Jeszcze jedno, Położna środowiskowa pytała mnie gdzie rodziłam i o wrażenia. Powiedziałam jej że w Piasecznie, zapytała mnie o opinię. Powiedziałam: Położniczy super, a neonatalny taki że z dzieckiem lepiej uciekać gdzie indziej. I co usłyszałam: „Czyli ma Pani taką ocenę dla szpitala jak większość moich pacjentek”. Jeszcze raz gratuluję specjalistce od PR profesjonalizmu. A oddział położniczy pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję. Jesteście wspaniali. Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 14.03.13, 12:45 W 100% zgadzam się z przedmówczynią - właśnie miałam o tym samym pisać- spadek urodzeń widać w statystykach i prognozach GUS! Na ten rok były prognozy ze urodzenia spadną o 6ptk %. Wiem coś o tym bo pracowałam w branży produktów dziecięcych....nota bebe po tej informacji zaczęły się redukcje w firmie bo trzeba było obniżyć budżet. To nie wina szpitali tylko takiego dziwnego niesprzyjającego systemu gdzie młodych ludzi zatrudnia się na niestabilne umowy - efektem czego ludzie wstrzymują się z posiadaniem potomstwa do lepszych czasów ze stała praca i większymi zarobkami. Ja wybrałam posiadanie dziecka wcześniej - efektem czego zostałam bez pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 14.03.13, 14:47 "Pani Doktor, bardzo przykra wiadomość. Życzę powodzenia i bardzo się cieszę że już widać zapał do nowego wyzwania. To cudownie, bo po takim podcięciu skrzydeł nie każdy chciał by jeszcze latać. Podziwiam zatem hart ducha i bardzo kibicuję. Proszę do nowej placówki „podebrać” cały położniczy – z lekarzami włącznie, zlokalizować się gdzieś nieopodal i dla pacjentek i ich maleństw będzie cudownie. " PST!!! CICHUTKO ! DOKŁADNIE TAKI JEST PLAN Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 14.03.13, 15:08 I koniecznie dać nam znać co, jak i gdzie Pani Agnieszko Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: św Anna Piaseczno 14.03.13, 17:46 No to pieknie!! to ja wybrala szpital tylko dzieki opiniom na tym forum a tu teraz takie akcje wychodza?? Pani Agnieszko a mialam taka nadzieje, ze poznam juz niebawem Pania osobiscie, zaraz po swietach Zycze powodzenia i zapewne wyjdzie Pani to tylko na dobre tylko mam pytanie: czy zostal ktos z personelu kto trakruje nas kobiety po porodzie po ludzku, cieplo i zyczliwie czy wszystko to co naj posypapalo sie do reszty?? A jeszcze niedawno gdy pytalam o polozna pielegniarke z usg ginekologicznego, ktora poleca( nie mialam zadnych polecanych) min J.Kalyte to mi odradzono ale slowem nie powiedziano, ze juz tam nie pracuje.czy mam rozumiec, ze teraz jest tylko piekna otoczka a nic milego nas juz tam nie spotka? Ja zamierzsm wiedziec wszystko o moim dziecku i nie wyobrazam sobie aby osoba kompetentna na tym stanowisku nie udzielila mi wyczerpujacych informacji! Ps.Pani Agnieszko prosze jeszcze sie wstrzymac az urodze z tym planem... mam nadzieje i licze, ze rownie pieknie bede wspominac swoja przygode z tym szpitalem... Pozdrawiam i zycze tylko samych sukcesow Odpowiedz Link Zgłoś
anisiaj Re: św Anna Piaseczno 14.03.13, 20:01 Pani Doktor, trzymam kciuki za dalszą karierę. Nie miejsce ważne, ale ludzie, a wierne pacjentki i tak za Panią pójdą nawet na koniec świata. Mam pytanie - czy ktoś jeszcze z lekarzy został zwolniony? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 17.03.13, 06:10 Witam Kochane Dziewczyny, spokojnie, na razie Oddział działa, jak dotąd nikt się nie zwolnił, ani nikogo więcej nie zwolniono. Żegnając się z zespołem wymogłam na nich obietnicę, że będą zajmować się Pacjentkami tak dobrze, jakbym tam nadal była. Dotrzymają, bo zespół, jaki udało nam się stworzyć to drużyna marzeń, której mogłaby nam pozazdrościć niejedna klinika. Gdyby coś miało się zmienić na gorsze, ogłoszę nie tylko na tym forum, ale we wszystkich dostępnych mi mediach. Ja mam się dobrze. Odpoczywam i spokojnie wybieram nową drogę. Mam już 3 opcje. Tym razem jednak staranniej przyjrzę się nowemu inwestorowi. Nie dam się drugi raz oszukać, jak 2,5 roku temu tym wilkom z Wrocławia. Cóż oni nam wtedy obiecywali ! Szkoda, że nie nagrywałam, bo nie dotrzymali żadnej z obietnic ! Na razie można mnie znaleźć w Trimedzie na Ludowej, a wkrótce w szpitalu Luxmedu na Puławskiej 455, gdzie niestety jest tylko ginekologia. Opcję położniczą wybiorę w ciągu kilku tygodni. To nie będzie jeszcze zapewne docelowa opcja. Jak mówią budowlańcy- pierwszy dom buduje się na sprzedaż, drugi dla sąsiada, a dopiero trzeci dla siebie Odpowiedz Link Zgłoś
szarla2013 Re: św Anna Piaseczno 17.03.13, 21:10 Czy to byłoby przegięcie gdybym podpytała o położne(imie i nazwisko), które stworzyły tą drużynę marzeń? Odpowiedz Link Zgłoś
ewapog Re: św Anna Piaseczno 18.03.13, 13:34 Szanowne Panie, Dyrekcja Szpitala św. Anny dziękuje Pani Doktor Agnieszce Kurczuk-Powolny za zaangażowanie we współtworzenie zespołu pracującego obecnie na Oddziale Położniczo-Ginekologicznym. Dyrekcja pragnie podkreślić, że docenia zaangażowanie i wkład Pani Doktor w tworzenie „drużyny marzeń” i dobrej opinii na temat szpitala. Dziękujemy za wszystkie starania i pracę zwiększające jakość naszych usług oraz komfort pobytu pacjentek w naszym Oddziale. Jednocześnie Dyrekcja szpitala zaskoczona jest ostatnimi wpisami Pani Agnieszki na tym forum, szczególnie dlatego, że rozwiązanie umowy nastąpiło za porozumieniem stron, na wyraźną prośbę Pani Doktor. Jesteśmy dumni z faktu, że w Oddziale Położniczo-Ginekologicznym Szpitala Św. Anny w 2012 roku odbyło się blisko 1.500 porodów, co stawia naszą placówkę na pierwszym miejscu wśród szpitali powiatowych na Mazowszu. Od początku istnienia Szpitala św. Anny na świat przyszło już około 2.900 noworodków. Niebawem będziemy obchodzili uroczystość z okazji narodzin „naszego” 3.000 dziecka. Z tej okazji już wkrótce zaprosimy nasze Pacjentki na specjalne spotkanie, w którym wezmą udział położne, lekarze, a także Mamy, które rodziły w naszym szpitalu. Chcemy, aby Czytelniczki tego i innych forów mogły porozmawiać ze „świeżo upieczonymi” Mamami, aby mogły poznać ich doświadczenia, a także porozmawiać o przygotowaniach do porodu z wysoko wykwalifikowaną kadrą medyczną. Już wkrótce przekażemy Paniom więcej szczegółów. Przypominam, że pod numerem 727600325 czeka na Panie położna koordynująca Izby Przyjęć, Poradni Laktacyjnej i Szkoły Rodzenia. Pozdrawiam, Ewa Pogodzińska Dyrektor PR EMC Instytut Medyczny Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 18.03.13, 23:03 "Jednocześnie Dyrekcja szpitala zaskoczona jest ostatnimi wpisami Pani Agnieszki > na tym forum, szczególnie dlatego, że rozwiązanie umowy nastąpiło za porozumi > eniem stron, na wyraźną prośbę Pani Doktor." Hmm, no cóż, miło, że mi w końcu dziękujecie, ale nie przypominam sobie żadnej "wyraźnej prośby" o zwolnienie mnie, ani w formie ustnej, ani pisemnej ..... Nigdy nie miałam zamiaru zwalniać się ze szpitala, który współtworzyłam, w mieście gdzie mieszkam od dziecka. Była to decyzja pana dyrektora. który bynajmniej jej ze mną nie konsultował, tylko przekazał mi ją za pośrednictwem pana ordynatora. Proszę nie kłamać na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 18.03.13, 23:08 To raczej kiepskie miejsce na te Wasze spory. Nieważne kto ma rację. Nie na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: św Anna Piaseczno 19.03.13, 06:55 Jeśli ktoś pisze nieprawdę na forum, to osoba dotknięta ma prawo sprostować w tym samym miejscu. Tak to działa. Pani Doktor, doskonale Panią wspominam z patologii na Żelaznej i mam dużo wdzięczności. Życzę wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 19.03.13, 16:50 Ma Pani świętą rację i przepraszam wszystkie forumowiczki za to, że na Waszym forum uprawiałam tę pożałowania godną pyskówkę. To jest Wasze miejsce na wymianę doświadczeń, a nie na stosowanie marketingowych chwytów godnych szkółki wieczorowej dla PR-owców i odpowiedzi rozgoryczonych byłych doktorów. Jestem jednak tylko człowiekiem i mam dosyć tych gierek i manipulacji. Wstrząsnęło mną najbardziej to, że dyrekcja i PR-ówka przypisują sobie zasługę tworzenia drużyny marzeń i urodzenia tych 3000 dzieci, a jako żywo nie był to ich udziałem. To zespół położnych i lekarzy tego dokonał, a nie ci, którzy teraz próbują zgarniać śmietankę! Nie będę już się wypowiadać. Można mnie znaleźć w Trimedzie, w szpitalu Luxmedu na Puławskiej, a od kwietnia w Szpitalu Śródmiejskim na Solcu. Raz jeszcze pozdrawiam, było mi bardzo miło z Wami sobie czasem poforumować. Odpowiedz Link Zgłoś
jacadol Re: św Anna Piaseczno 19.03.13, 22:51 agnieszkakurczuk napisał(a): > Witam serdecznie wszystkie forumowiczki i informuję, że w dniu wczorajszym, 11 > marca zostałam w trybie nagłym, bez podania przyczyny, nawet bez osobistej rozm > owy z dyrektorem- ZWOLNIONA ZE SZPITALA ŚW. ANNY, który 2 lata temu współtworzy > łam razem z Jeanette Kalytą i innymi członkami zespołu. Jeanette odeszła sama j > uż w maju zeszłego roku, uprzedzając jej zwolnienie. Ja zostałam, bo jeszcze ch > ciałam walczyć o nasz Oddział. Prawdziwą przyczyną mojego zwolnienia był mój wi > elotygodniowy konflikt z dyrektorem szpitala. Próbowałam bronić mój zespół prze > d szykanami ze strony dyrektora i zarządu spółki EMC, dzierżawiącej Szpital od > Starostwa , co skończyło się rozwiązaniem ze mną umowy. Dyrektor nawet nie miał > odwagi cywilnej, by oznajmić mi swą decyzję patrząc mi w oczy. Decyzję o zwoln > ieniu przekazał mi za pośrednictwem Ordynatora Oddziału. Ponieważ jestem na tym > forum od samego początku, czuję się zobowiązana przekazać Wam tę smutna wiadom > ość. Dla mnie przygoda ze Św. Anną się skończyła, ale idę dalej z podniesioną g > łową. Najwyżej zrobię dla innego inwestora nowy, lepszy szpital. Dla tych Pacje > ntek, które będą chciały mnie znaleźć, jestem od soboty w przychodni Trimed w P > iasecznie, ul. Ludowa 5, tel. 22 737 14 00 > Pozdrawiam serdecznie > Były Zastępca Ordynatora Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Św. Anny > w Piasecznie- Agnieszka Kurczuk-Powolny > P.S. Za pośrednictwem tego forum "pozdrawiam" też osobę z personelu Szpitala, k > tóra śledzi moje wpisy i donosi o nich dyrektorowi Witam Panią, Agnieszko. Po pierwsze gratuluję Pani, że wytrwałaś w tej "firmie" tak długo . Osobiście widziałem ile Pani i Pani Jeanette, wkładałyście zapału i serca w rozkręcenie tego szpitala, a potraktowano was jak.......nie powiem co. Życzę wam jak najlepiej w życiu prywatnym jak i zawodowym.Pozdrawiam. BTW Słyszałem, że ten szpital ma się rozbudowywać ? Czyżby dalej w systemie modułowym ? Bo była sprawa w sądzie (i chyba nadal trwa), pani byli pracodawcy nie zapłacili głównemu wykonawcy ponad trzech milionów pln Odpowiedz Link Zgłoś
madl-len Re: św Anna Piaseczno 20.03.13, 20:32 Wczoraj wróciłam ze szpitala w Piasecznie i ze zdziwieniem przeczytałam ostatnie wpisy na forum. Oddział położniczy działa normalnie. Korzystając z okazji chciałabym podziękować lekarzom i położnym za niecodzienne dzisiaj zaangażowanie i oddanie rodzącym Serdeczności, Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 21.03.13, 09:13 pytanie troche z innej 'beczki": wiem, ze na porod mozna sobie przyniesc wlasna muzyke, na jakim nosniku danych? czy moze byc pendrive czy koniecznie plyta cd? a moze sprzet trzeba przyniesc wlasny? bede wdzieczna za pilne info, bo sprawa dotyczyc moze mnie w kazdej chwili Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 21.03.13, 09:18 Muzyke na CD, nie jestem pewna czy MP3 pojdzie czy normalny zapis, na pewno nie ma USB bo tam boombox z radiem jest. Trzymam kciuki za szybki i bezproblemowy porod, podziel się z nami opinia no i wypytaj na miejscu co to tam się dzieje?! Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 21.03.13, 09:11 a wlasnie podczas wizyty u dermatologa jednej z piaseczynskich przychodni dowiedzialam sie (od lekarza), ze szpital ma wytoczone 4 sprawy w sadzie; czy ktos wie czego dotycza? lekarz po prostu zapytal mnie gdzie chce rodzic, a potem dlaczego akurat tam... Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Do dziewczyn po cc 24.03.13, 09:01 Matko co tam sie dzieje?? Ja mam cc zaraz po swietach i licze , ze wszystko bedzie ok Mam pytanie do dzuewczyn po cc bo raczej nie przebije siez wszystkie watki a pewnie cos bylo na ten temat. Jak to wyglada po cc, czy dziecko jest od razu z mama czy tylko przynosza na karmienie a jest gdzie indziej? ( tak bylo gdy pierwszy raz rodzilam w Gdansku) i czy pomagaja przy dziecku jesli ja jestem jeszcze przykuta do lozka? Napiszcie prosze co tylko mozecie, bede wdzieczna Odpowiedz Link Zgłoś
mamaluty13 Re: Do dziewczyn po cc 24.03.13, 10:30 hej, ponad m-c temu miałam CC w Św.Annie, na noc po CC dziecko zostaje zabrane przez położne i to one się nim zajmują, przez ok 6 godz po CC musisz leżeć, dziecko nie było przystawiane do piersi- pierś dostał następnego dnia rano, jak wróciło do mnie dziecko. CC miałam po 16, o 19 przywiezli mnie na normalną salę a wstałam z łóżka ok 1 w nocy i musiałam się rozchodzić do rana, bo rano po obchodzie wróciło do mnie maleństwo. Po CC ojciec dziecka od momentu wyniesienia go z sali gdzie był zabieg był z nim cały czas u położnych. Maluszek przespał kilkanacie godzin, nad ranem był dokarmiony mlekiem poczatkowym a póżniej dostał pierś. Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Do dziewczyn po cc 24.03.13, 11:43 Dzieki. Kurcze to nie dovrze, ze nie dobosza szybko do cyca bo boje sie ze bedzie pozniej problem z karmieniem.. A jakie mialas znieczulenie ze tak szybko musialas wstac?? Ja po 1 cc lezalam 12 h a teraz kolezanka miala i musi 24 na plasko. A nie wiesz moze czy mozna" wykupic" jakas polozna do wlasnej dyspozycji po cc? Chodzi mi glownie o to zeby wlasnie dziecko bylo od razu przy mnie i poki nie dam rady sama to pomoc z jej strony. Czt mialas rez na zimno cc? Dlugo boli po? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Do dziewczyn po cc 24.03.13, 12:20 Co to znaczy na zimno? Ja urodzilam przez cc o 22:45, mala przywiezli do meza i jak przyjechalam to mi ja przystawili do cyca chyba na godzine. Pozniej wzieli na noc i rano ja dostalam. Faktycznie slabo zaraz po cc się czulam, ciezko by mi było z kroplowka i z poszytym brzuchem karmic zaraz po cc. Ale tak mysle jak bedziesz na ktg a jak nie to telefonicznie spytaj się jak to wyglada z opieka polozne po cc, czy jest taka opcja. Mi pokarm rozkrecil się dopiero w 4 dobie po cc, a ze z jednej piersi leciala mi krew i mala byla glodna to dokarmialam ja w szpitalu. Pozniej nie mialo to wplywu na mleko, tyle ze ta mniej uzywana na poczatku piers pozniej bardziej bolala. Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Do dziewczyn po cc 24.03.13, 13:10 Cc na zimno tzn ze masz umowiony termin i robia ot tak na godzine i bez zadnej akcji porodowej, skurczy czy podania oxy. Zapytam napewno na ostatniej wizycie ale chcialam wiedziec jak to u Was bylo i ewentualnie wiedziec jak rozmawiac Odpowiedz Link Zgłoś
mamaluty13 Re: Do dziewczyn po cc 24.03.13, 16:53 U mnie CC było efektem braku postępu porodu, pomimo próby jego wywołania, chciałam rodzić naturalnie ale cóż... nie udało się, nie planowałam CC- zresztą nie było medycznych zaleceń. Możesz wykupić opiekę położnej podczas jej dyżuru - np. na kolejną noc, cennik jest na stronie szpitala. Po CC nie czułam bólu, bo podawano mi srodki przeciwbólowe, położne dośc często zaglądały do mnie w pierwszych godzinach po .... problem był ze wstaniem i chodzeniem, ale im dłużej się poruszasz tym szybciej dojdziesz do sprawności. Przystawienie do cyca, położne noworodkowe pomogły mi przy pierwszych próbach, ale po CC laktacja występuje później - u mnie ok 5-6 dnia, po wypiciu herbatek na laktację poszło- w szpitalu maluszka dokarmiałam, w domu oboje uczylismy się na spokojnie karmienia i teraz jest tylko cycuszek. Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Do dziewczyn po cc 27.03.13, 15:50 Jestem po wizycie i coz jestem rozczarowana! Sugerowalam sie opiniami glownie z tego forum wybierajac szpital.Widac duzo sie zmienilo i ostatnie wpisy Pani Agnieszki daly juz do mysmenia ale na wszelkie zmiany u mnie bylo juz za pozno. Otoz szpital zrobil totalbe ciecia i oszczednosci!! Jest jedna pielegniarka na 18 kobiet po porodzie! To skandal! Bede miala cc i jedyna opcja zebym czula sie komfortowo z opieka przy mnie i pomocy przy dziecku jest wykupienie indywidualnej opieki za jedyne 400 zl za 12 godz nawet nie dobe! Sala pojedyncza tez droga ale to jeszcze rozumiem i chetnie taka wezme jesli bedzie wolna.jestem zniesmaczona i tyle ale musze nastawic sie pozytywnie bo nic innego nie zrobie Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: Do dziewczyn po cc 27.03.13, 16:38 Przykro mi, może będę mogła w czymś pomóc, proszę o kontakt agnieszka.kurczuk@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
tatus75 Re: Do dziewczyn po cc 28.03.13, 12:11 tak miło czytało się do tej pory to forum, odkąd wkroczyła na nie Pani Kurczuk, zalatuje trochę delikatną zemstą i uważam, że działania tej Pani są poniżej krytyki (co oczywiście potwierdza ta Pani tymże postem) Wiele się nasłuchałem na temat tejże Pani doktor oj wiele... Wczoraj wróciłem z oddziału i uważam i jestem przekonany, iż żona ma zadecyduje lub postanowi, że właśnie tamże będzie rodziła wbrew "samowpisom" BYŁEJ Pani Ginekolog, która najprawdopodobniej ma nieokazałą radość mszczenia się..... Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Do dziewczyn po cc 28.03.13, 15:45 Moj wpis natomiast nie ma nic wspolnego z checia oczerniania ale sam fakt, ze szpital troche poszalal na poczatku a teraz takie zrobili oszczednosci swiadczy o tym, ze juz my pacjentki nie mamy takiego komfortu choc... Ja napewno zdam relacje po moim porodzie i tez bardzo chce tam urodzic i byc zadowolona jak wszystkie dziewczyny, ktore juz maja to za soba. A wpisy Pani Agnieszki ja osobiscie nie odbieram jako zemste tylko w koncu moze otworza nam sie oczy i zaczniemy inaczej rozmawiac z personelem i " negocjowac" to co nam sie nalezy. Gdyby nie wpisy pani Agnieszki to bylabym dalej pewna, ze jest tam sielanka i nie zrobilabym listy pytan na moja wizyte.I coz.. Zdziwilam sie bardzo po rozmowie i rozczarowalam ale o tym pisalam wyzej Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: Do dziewczyn po cc 28.03.13, 22:00 Miałam się nie wypowiadać, jednak muszę zareagować na bezpośredni atak i wyjaśnić uwagi na mój temat od nieznanego mi anonimowego człowieka, ponieważ mój wizerunek zawodowy i opinia na mój temat jest dla mnie jedną z najcenniejszych rzeczy w życiu. A więc: 1. Nie wiem kim Pan jest, ja na forum przedstawiam się nazwiskiem i imieniem 2. Być może jest Pan kolegą mojego byłego dyrektora lub kimś w tym rodzaju 3. Różne rzeczy ludzie o innych mówią, nie zawsze jest to prawda, nie wiem, kogo Pan słuchał i co słyszał, może poproszę jakieś konkretne zarzuty .... 4. Na to forum "wkroczyłam" już na jesieni 2010, gdy organizowałam oddział i informowałam o stanie zaawansowania prac zainteresowane osoby 5. Nie mszczę się, tylko informuję, bo ci, co mnie zwolnili, teraz rozgłaszają o mnie złe opinie w środowisku lekarskim, by usprawiedliwić swój skandaliczny postępek 6. Nigdy, ani na tym forum, ani w innych okolicznościach NIE powiedziałam złego słowa na Oddział, który stworzyłam, a teraz musiałam opuścić 7. Wszystkie moje zarzuty i gorzkie słowa kierowane są do Dyrekcji Szpitala oraz Zarządu EMC, którzy swoim postępowaniem utrudniają dobre funkcjonowanie Oddziału 8. Pisałam tu, że Oddział nadal działa dobrze, mimo wszystko i póki tak jest, nie odwodzę tu nikogo od korzystania z jego usług 9. Nie wiem, który post potwierdzał wg Pana moją mściwość, bo chyba nie ten, w którym zaproponowałam farfalinie osobisty kontakt, by jej wszystko wyjaśnić i uspokoić 10. Nie jestem "byłą Ginekolog", jedynie byłą Ordynator. Ordynatorem się bywa, za to Lekarzem i Specjalistę w danej dziedzinie jest się na zawsze. I to jest dla mnie najważniejsze! Życzę dobrego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: Do dziewczyn po cc 28.03.13, 22:44 Robi się na tym forum bardzo nieprzyjemnie. Cieszę się, że kiedy ja podejmowałam decyzję o miejscu, w którym na świat przyjdzie moje dziecko była tu jasno i rzetelnie opisana sytuacja oddziału przez jego PACJENTKI! Pomimo wszystko jestem bardzo zadowolona i wątpię, by od listopada, aż tak drastycznie się zmieniło. To, że nie ma jednej pani doktor (z całym szacunkiem pani Agnieszko, ja miałam to szczęście, że Panią poznałam i byłam pod fantastyczną opieką) nie zawaliło chyba pracy całego oddziału. Sądząc z Twojego nicku i wypowiedzi jesteś mężczyzną, tym bardziej dziwi Twoja wypowiedź, bo całe życie byłam przekonana, że tylko kobiety chodzą do ginekologów, ale skoro masz tyle uwag na ten temat widocznie żyłam w błędzie. A tak poważnie to co Ty człowieku możesz wiedzieć?! Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Do dziewczyn po cc 29.03.13, 07:49 No właśnie, tak miło czytało się to forum, a tu proszę - kolejny wpis, tym razem twój, który to forum psuje. Pozmieniało się w szpitalu, to fakt, ale widzę, że od tego momentu nagle pojawiły się niewidoczne wcześniej osoby, które sączą jakiś jad. Dla tych osób proponuję by utworzyły osobny wątek na forum gazety.pl lub jakimś innym, na pewno będzie równie popularne, jak to. Pani Agnieszko, chyba zalazła Pani za skórę kilku osobom. Życzę, by nowy projekt rozpoczął się w milszych okolicznościach. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Do dziewczyn po cc 29.03.13, 07:57 Farfalina, 400zł za opiekę to i tak taniej niż opcja dla innych rodzących, gdzie położna kosztuje chyba 1500 (o ile dobrze pamiętam, i przy założeniu że ta cena się nie zmieniła). 12godz pomocy położnej to dużo po cc, i wg mnie wystarczająco, potem ktoś z rodziny na pewno będzie przy Tobie i pomoże Ci z dzieciątkiem. Ja w każdym razie planuje zajście w kolejną ciążę już latem, więc o tej porze za rok mam nadzieję będę na końcówce. Też będę miała cc i o ile ceny się nie zmienią też wykupię opiekę położnej po cc. Dobra rada ode mnie - pisałaś wcześniej, że masz śliczną malutką i niewidoczną bliznę po pierwszej cesarce. Przy cc poproś wyraźnie lekarza by jego zszycie było też takie ładne. Moja blizna niestety jest okropna - bardzo gruba i brzydka, i mam nadzieję, że przy kolejnej zszycie będzie bardziej staranne. Trzymam kciuki za udany poród i miłą wizytę w szpitalu! Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 She 29.03.13, 09:58 jestem dobrej mysli i jak ochlonelam to doszlam do wniosku z mezem, ze zrobimy wszystko aby mi ulzyc i pomoc, chce tym razem czuc sie komfortowo bo to moj ostatni raz musi byc dobrze! A o bliznie mowilam na kazdej wizycie i moj dr o tym wie, ale... Nie jest w stanie mi tego obiecac choc mowi, ze zawsze sie staraja.Ja mam bzika na punkcie swojego ciala wiec jesli blizna bedzie brzudka to po jakims czasie usune ja plastycznie.A z jakiego powodu Twoja jest brzydka? Zle zrobiona czy masz tendencje do rozchodzenia sie blizn? Mialas pojedyncze szwy czy tylko na jej koncu jeden a tak rozpuszczalne? Napisz mi prosze na priva kto Ci robil. I jeszcze pytanko: chyba nie przemyslalam zakupu koszuli do szpitala i mam z rekawem 3/4 i teraz mysle ze sie chyba ugotuje co? Lepiej na krotki prawda? Czy dalas rade po tych 8 h pijsc pod prysznic? Ja tez licze ze uda mi sie wynajac sale jedynke... Co do wpisu... Tatusia.. Jezeli nie podstawiasz sie za " kogos" to jestem mega zdziwiona co robi facet na forum a nie zona i szczerze, to bardziej mi wyglada na ustawke i wlasnie probe oczerniania Pani Agnieszki. Tylko trzeba wziac pod uwage wlasnie wpisy pacjentek, ktore piznaly osobiscie Pania Agnieszke.Jestem po rozmowie z Pania Agnieszka i pisze wyraznie i ostatecznie: nie zniechecala mnie do porodu w szpitalu, nie namawiala na zaden inny a wrecz przeciwnie! Uspokoila mnie za co jej bardzo dziekuje! Po jedej rozmowie mozna stwierdzic, ze to zloty czlowiek! Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: She 29.03.13, 10:47 Trzeba być dobrej myśli! nie mam porównania z bliznami po cc, ale z tego co pamiętam to szyli mnie trochę jak worek ziemniaków, czułam jak tym brzuchem tarmoszą mi na wszystkie strony. Szwy rozpuszczalne miałam w środku, na zewnątrz na całej długości zwykłe, do ściągnięcia po tygodniu. Niestety nie pamiętam nazwiska lekarza wykonującego cc, na wypisie ze szpitala jest nazwisko pani doktor, a cc robił mi pan doktor. Moim zdaniem zebrał mi za dużo skóry do zszycia, i przez to blizna tak wygląda. Po 8h od cc musiałam pójść pod prysznic, ale nie puszczają samej, ja czekałam na męża aż dojedzie i pomagał mi się umyć. Prawda jest taka że ciężko mi było w pierwszej dobie cokolwiek koło siebie zrobić, ale jakoś dałam radę. Ty masz za sobą już cc więc na pewno wiesz jak to jest, ja teraz też już będę mądrzejsza i na pewno częściej będę prosiła o pomoc . Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: She 29.03.13, 11:55 O kurcze, to musze koniecznie zwrocic uwage na to szycie bo Ciebie chyba szyli jak dobre pare lat temu to sie robilo.. Dzieki. A jak z koszula? bardzo goraco tam jest?jedna wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: She 29.03.13, 12:05 mnie przydały się dwie bo na jedną mała mi zwymiotowała jak to mówią - lepiej nosić niż się prosić ale to prawda że jest tam mega gorąco, więc załatw sobie coś z krótkim rękawem Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkaszatanka Re: She 29.03.13, 12:14 Rodziłam w Piasecznie w grudniu. Szył mnie ordynator i blizny praktycznie (!) nie widać. Jeśli chodzi o koszulę, to rzeczywiście lepiej mieć na krótki rękaw, bo na oddziale jest bardzo gorąco. Ewentualnie można poprosić o taki ala kocyk, położna na pewno da. Chiałabym opisac moje wrażenia po porodzie w tymże szpitalu. Generalnie nie mam dobrych odczuć, gdy myślę o tym dniu, oczywiście wynika to pewnie z bólu, ale poniekąd położna też się do tego przyczyniła. Niestety położna nie zajmowała się mną, tak jak tu Panie opisujecie. Ból po cc był spory, poza tym byłam trochę zszokowana samym porodem, bo nastawiałam się na poród sn, a w wyniku kompliakcji miałam cc. Do czego zmierzam? Otóż po wstaniu z łóżka, nie czułam się jeszcze na siłach, aby wziąć samodzielnie dzieko, przenieść, usiąść z nim, a potem odnieść spowrotem do łóżeczka. A chciałam nakarmić małego i poprosiłam położną, aby mi go podała, na co odpowiedziała "Ale to pani dziekco!". Poza tym naciskanie na karmienie piersią było tak duże, że kobiety były dołowane przez personel, jak nie potrafiły dziecka same nakarmić. Jednej babce położna powiedziała, że jak nie zacznie karmić maleństwa to ono się nabawi cukrzycy, a pacjentka nie potrafiła po prostu przyłozyć dziecka. Dziecko też nie było chętne do przystawienia. Biedna kobieta oczekiwała pomocy od owej Pani,ale niestety...położna wychodząc z sali burkneła właśnie o tej cukrzycy. Po czym pacjentka zadzwoniła do rodziny i ktoś jej załatwił doulę i dopiero wtedy jakoś jej się udało. Przykre to było Cieszę się, że nie byłam tam dłużej, niż musiałabym być! Można się zdołować nerwową atmosferą wyczuwalną od personelu. Domyślam się, ze w szpitalach w Warszawie jest jeszcze gorzej, ale niestety nie jest tam tak różowo, jak inni opisują. Ale warunki sanitarne-rzeczywiście, super! Pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
ewapog Spotkanie w Szpitalu św.Anny 02.04.13, 14:22 Dyrekcja Szpitala św. Anny serdecznie zaprasza wszystkich rodziców dzieci urodzonych w naszym Szpitalu (wraz ze swoimi pociechami) do udziału w szczególnym spotkaniu z położnymi i lekarzami z Oddziału Ginekologiczno - Położniczego, które odbędzie się w sobotę 18 maja w naszej placówce. Gorąco zapraszamy także przyszłych rodziców, dla których może to być wyjątkowa okazja do zadawania nurtujących ich pytań dotyczących porodu i opieki nad noworodkiem, zarówno pracownikom Szpitala, jak i doświadczonym już w rodzicielstwie młodym rodzicom. Wśród wielu atrakcji planujemy wspólne pamiątkowe zdjęcie. Czekamy na propozycje tematów, które chcielibyście Państwo poruszyć podczas tego spotkania. Pozdrawiam, Ewa Pogodzińska Odpowiedz Link Zgłoś
tatus75 Re: She 29.03.13, 11:02 żona zabroniła mi się już wypowiadać i pragnie, aby to forum pozostało takim jakie jest Odpowiedz Link Zgłoś
kali000000 Re: św Anna Piaseczno 29.03.13, 11:09 Witam Panie, które zaglądają na forum ponieważ szukają opinii o porodówkach oraz dogodnego szpitala w Warszawie i okolicach, w którym mogłby urodzić swoje maleństwo. Postanowiłam napisać kilka pozytywnych słów o szpitalu w którym w ubiegłym roku urodziłam swoje drugie dziecko, które wczoraj skończyło rok i cieszy się zdrowiem, rozwija się prawidłowo i jest naszym kochanym najmłodszym w rodzinie promyczkiem. Do szpitala w Piasecznie jeździłam najpierw na KTG przez dwa tygodnie przed porodem co dwa dni. Założono mi kartę, przyniosłam niezbędne dokumenty (cytologia, morfologia, grupa krwi, inne badania na choroby wneryczne itp - wszystko powiedziała mi położna co trzeba przynieść). Kiedy nadszedł wielki dzień, przyjechaliśmy z mężem do szpitala, położna zrobiła badanie KTG, zbadała brzuch, powiedziała co i jak się odbędzie, zaprowadziła nas do sali - w zasadzie to pokój - w którym miałam rodzić. Od razu zaznaczam, że nie opłaciłam położnej, nie znałam jej wcześniej, była serdeczna i ciepła. Zostałam w pokoju, przebrałam się w koszulę i szlafrok, mąż poszedł po tobę do samochodu, był półmrok, nastrojowa lampka, muzyka - miło, trochę chłodno więc przykryłam się kocem. Co kilkanaście potem co kilka minut przychodziła do mnie położna i pytała jak się czuję, co się dzieje itp. Sprawdzała rozwarcie. Potem przy silniejszych skórczach przyszedł anastezjolog, dał znieczulenie - przemiły człowiek z akcentem wschodnim. Potem przybrałam wygodną dla siebie pozycję i w 35 minut urodziłam maluszka. Nie zabrali mi dziecka, i na godzinę zostawiono nas razem. Miki spał na moich rękach, było mu cieplutko, słyszał bicie mojego serca, nasze rozmowy z mężem. Dopiero po godznie zabrano go na ważenie itp. W tym czasie się umyłam, przebrałam - wszystko jest w pokoju gdzie się rodzi, wanna, torba z rzeczami na przebranie, intymność i spokój, następnie poszłam do sali poporodowej 2-osobowej. Zaraz oddano mi dziecko i mogłam go przystawić do piersi. Następnego dnia, czyli w sumie w 3 dobie zostaliśmy wypisani do domu. Warunki wspaniałe, opieka położnych bez zarzutu, jeżeli jeszcze będę rodzić, to mam nadzieję, że w Piasecznie. Polecam Wam dziewczyny to miejsce i życzę bezproblemowych rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 03.04.13, 10:36 Juz Pani o tym pisala wczoraj - na drzewku 3 linijki wczesniej... Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: o ktorej godzinie spotkanie n/t ??? 05.04.13, 17:04 Jestem dwa dni przed terminem porodu i nie wiem, czy drażliwość u mnie większa, ale bardzo denerwuje mnie namawianie piaseczynskich lekarzy, by wykupic opieke poloznej na czas porodu. Jak rozmawiam z mamami, ktore urodzily w Piasecznie to wszystkie zgodnie mowia, ze akuart w tym szpitalu to zbedny wydatek, poniewaz wszystkie polozne sa super i nie ma mozliwosci trafienia na jakas nieprzyjemna czy niekompetentna. Rowniez sytuacja, ze jedna polozna na dyzurze obsluguje na raz wszystkie 3 sale porodowe jest rzadkoscia. Mam wrazenie, ze jest to wspieranie wlasnego gniazda/lekarskiego swiatka i dbanie o to, by polozne w naszym miescie mialy "nie gorzej" niz te z Warszawy. I co to w ogole za argument, ze jest to maly wydatek (przeciez wcale nie jest!). Przygotowujac sie do przyjscia dziecka na swiat trzeba zaopatrzyc sie w mase rzeczy. Ja duzo rzeczy kupilam uzywanych (lozeczko, wozek), a jesli chodzi o ciuszki to nie kupilam zadnego, bo wszystko dostalam, a i tak wydalam juz 4 tys. chodzac do lekarza na NFZ. A uboga nie jestem, tylko oszczedna. Nie wiem jak radza sobie rodziny naprawde liczace kazdy grosz, bo musza... Za chwile pojawi sie kwestia szczepionek, w ktore akurat chyba warto zainwestowac, wiec to dopiero poczatek wydatkow=studni bez dna, wiec jak mozna mowic, ze opieka poloznej to maly wydatek, a nieopisany komfort??? Podobnie cisnienie mi skoczylo (na szczescie tylko w przenosni), gdy moj lekarz zmienil mi witaminki na 2x drozsze tlumaczac, ze maja wiecej mikroelementow, a wkrotce potem w przychodni zobaczylam mnostwo plakatow/gadzetow/kart ciazy z reklama tych tabletek, wiec poczulam sie oszukana. Wiadomo od kogo sa gadzety... Tez macie takie odczucia? A propos - mam nadzieje, ze znacie internetowa apteke Melissa z Lodzi, gdzie wiekszosc rzeczy mozna kupic przynajmniej 50% taniej? www.apteka-melissa.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Rodzilam pare dni temu... 07.04.13, 13:28 Napisze w skrocie: Wszystko super sie wydaje bo warunki naprawde swietne, ja mialam cc i wszystko poszlo gladko, opieka po operacji bardzo dobra ale... Mi powiedziano ze malego daja na noworodki gdy mnie szyli po czym okazalo sie ze wystawili dziecko mezowi i mojej mamie z tekstem " to prosze sie teraz zajac" stali z malym na korytarzu bo nikt ich nigdzie nie pokierowal, nikt nic nie wiedzial. Zakaz wprowadzania dzieci a niworodek stojacy w korytarzu gdzie wszyscy goscie przychodza to jest ok?? Wszyscy mysleli ze maja tam czekac i ktos malego gdzies zabierze a tu nic, robta co chceta! Moja mam zauwazyla ze maly jest jakis zimny i pow pielegniarce i ta w panice wziela go pod lampy bo wychlodzony! No ludzie!!! Ja wzielam jedynke i to byl super pomysl i slusznie wydana kasa.niestety dalo sie bardzo odcUc brak personelu bo jedna puelegniarka to zdecydowabie za malo. O co nie poprosilam czy moj maz to czekalismy po 40 min az ktos przyjdzie a lezalam jescze na plasko po cc. Mialo byc krotko My juz w domciu Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: Rodzilam pare dni temu... 07.04.13, 20:04 Farfallina moje gratulacje wszystkiego dobrego dla Ciebie i Maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
4justas Re: Rodzilam pare dni temu... 08.04.13, 08:39 Gratuluję Maluszka! - fajnie, że masz to już za sobą. A czy to było planowane cc czy poprostu tak wyszło na miejscu już? I czy chodziłaś wcześniej do któregoś lekarza ze szpitala na prywatne wizyty? Pytam ponieważ rodzę niedługo a mój mały ciągle w ułożeniu miednicowym ( pierwszy poród ) i sądzę, że skończy sie właśnie cc i zastanawiam się jak przygotować się na taką ewentualność... Chodziłam na wizyty do doktor A Kurczuk- Powolny, a po jej odejściu ze szpitala zaprzestałam wizyt prywatnych ponieważ ja przyzwyczajam się do ludzi i trudno byłoby mi teraz przestawić sie na innego lekarza, pozostał mi się lekarz prowadzący w prywatnej przychodni, który zna mnie od dawna. Będę wdzięczna za odpowiedź generlanie chodzi mi o to , czy przy takim ułożeniu + pierwszy poród + spory dzidziuś powinna zgłosić się wcześniej do szpitala i umówić na cc czy może przyjechać jak zaczną się skurcze i wtedy zostanie podjęcta decyzja o rozwiązaniu, ponieważ teoretycznie do ostatniej chciwli istnieje możliwość obrócenia się maluszka. Życzę duuużo zdrówka i słoneczka na dworze na długie spacerki. J. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Rodzilam pare dni temu... 08.04.13, 09:01 Farfalina miała planowaną cc, w Twojej sytuacji chyba zadzwoniłabym do szpitala, albo jeszcze lepiej podeszła i dopytała się co robić w takiej sytuacji - czy wziąć od swojego gin jakieś skierowanie na cc, czy może jest to niepotrzebne, bo gdy zbadają i zobaczą położenie to sami to stwierdzą? Ja zajęłabym się tym wcześniej, tak dla pewności, bo wiem, że gdy cc nie jest planowane albo nie ma wyraźnych wskazań, to długo zwlekają z jej zrobieniem, i często kobiety 2 dni chodzą z oxy, a gdy nie pomaga to dopiero wtedy kroją. Wiem, że u Ciebie jest ułożenie miednicowe, ale żeby komuś nie przyszło do głowy rodzenie siłami natury i próżnociąg... Uczulę Cię też żebyś przy cc wyraźnie powiedziała o zszyciu i późniejszej bliźnie - ja mam bardzo grubą i brzydką, nic nie mówiłam przy zszywaniu i taki mam efekt. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
nowa_aleksandria Re: Rodzilam pare dni temu... 25.05.13, 00:40 Próżnociągu nie stosuje się przy porodach pośladkowych. Tak tłumaczyła mi położna, kiedy moje dziecko było tak ułożone - nie ma technicznych możliwości. Pośladkowo najlepiej rodzi się w pozycji horyzontalnej, ale nie sądzę, żeby do polskich szpitali ta wiedza już dotarła. Polecam ćwiczenia - dziecko może się obrócić nawet na kilka dni przed porodem. Odpowiedz Link Zgłoś
sroka75 Re: Rodzilam pare dni temu... 25.05.13, 08:53 Pośla > dkowo najlepiej rodzi się w pozycji horyzontalnej, ale nie sądzę, żeby do polsk > ich szpitali ta wiedza już dotarła. horyzontalnej? czy raczej wertykalnej? Odpowiedz Link Zgłoś
nowa_aleksandria Re: Rodzilam pare dni temu... 26.05.13, 23:18 tfu, oczywiście, że w wertykalnej Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Rodzilam pare dni temu... 08.04.13, 11:10 Hej,dzieki To od razu Ci polecam dr Feduniva,przyjmuje tam w srody. Umow sie, bedziesz zachwycona. To cudowny cieply i szarmancki facet i bardzo profesjonalny. Nie bedziesz zalowac. Ja mialam cc po puerwszym z cienka blizna, wiec planowane. U ciebie przypuszczam tez bedzie cc. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
4justas Re: Rodzilam pare dni temu... 08.04.13, 13:36 dzięki za informacje, bardzo cenne pójdę więc na wizytę do doktora Feduniva jak już będę miała komplet badań do porodu - ostatnie usg, posiew i takie tam i porozmawiam o szczegółach Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Rodzilam pare dni temu... 10.04.13, 05:05 Daj znac za jakis czas, czy bedziesz zadowolona Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszqa [...] 08.04.13, 16:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
niuniazwk co zabrać do szpitala 28.05.13, 10:16 mam zamiar rodzić w Piasecznie, potrzebuję info co należy zabrać ze sobą do szpitala, tzn. czy dziecko jest ubierane w ciuszki szpitalne czy trzeba mieć własne, czy kąpaniem zajmuje się personel czy rodzice sami kąpią dzieci , jeśli gdzieś już było o tym pisane prosze o link - dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: co zabrać do szpitala 28.05.13, 10:26 Lista jest na stronie szpitala. Szpital nic nie daje ogolnie choc ja rodzilam tak szybko ze maz zdazyl z samochodu przyniesc tylko jedna torbe wiec synka owinieto mi w szpitlny rozek i kocyk. W tym szpitalu nie kapie sie dzieci. Jakby cos jeszcze to pytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
niuniazwk Re: co zabrać do szpitala 28.05.13, 10:34 rodziłam półtora roku temu w Otwocku, tam co wieczór kapią i przebierają w szpitalne ciuszki.... a w Piasecznie po porodzie kapią czy to dziecko aż do powrotu do domu jest takie " przetarte " tylko ? a jak z opieką pielęgniarek ? przychodzą do matki?, interesują się ? czy raczej, dziecko jest oddawane matce i "rób se co chcesz" ? i mam jeszcze pytanie ( ale to chyba standard ) czy są robione dziecku badania przesiewowe - słuch , mukowiscydoza ? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: co zabrać do szpitala 28.05.13, 10:41 Hej, wszystko o co pytasz było już wczesniej omawiane. Nie mam za bardzo czasu Ci odpisac wiwc podpowiem tylko, zebys sobie w wyszukiwarke wpisala hasla "rzeczy do porodu" czy "badania" i wypluje Ci wszystkie watki. Troche tego bedzie, ale im wiecej tym lepiej przeciez Powodzenia, podziel się pozniej swoimi odczuciami po pobycie Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: co zabrać do szpitala 28.05.13, 11:57 Musisz mieć swoje ciuszki dla dziecka. Dziecka w szpitalu nie kąpią. Wanienki są w łazienkach jak chcesz to możesz wykąpać. Jeśli chodzi o badania to są wykonywane. Odpowiedz Link Zgłoś
4justas Re: co zabrać do szpitala 28.05.13, 11:50 W Piasecznie dziecka nie kąpią wcale, przecierają je zaraz po porodzie i takie już zostaje. Ciuszków szpitalnych nie ma , trzeba zabrać swoje. Pielęgnierki interesują się , ale tymi , co im zapłacą ))) dostajesz dziecko zaraz po porodzie - nawet po cesarce jest u Ciebie po 2 godzinach i rób co chcesz. Ale jak poprosisz o pomoc, to ją otrzymasz zawsze : czy to środek przeciwbólowy, czy pomoc w przystawieniu do piersi... Ja jestem po cc zrobionym rano - zaraz po porodzie dziecko było z tatą, po 2 godzinach wróciłam na odzdział i tam czekał na mnie mąż z dzidzią, która została juz ze mną az do wypisu, więc w dzień pomagał mi mąż a w nocy radziłam sobie sama. Badania przesiewowe słuchu robią. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: co zabrać do szpitala 28.05.13, 14:33 Teraz jest taka tendencja by dziecko kapac dopiero po tygodniu, zeby sobie pobylo w tych maziach poporodowych, ktore sa dla niego najlepsze! A dziecko i tak pachnie bosko, oj jak pachnie!!!€' Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Rodzilam pare dni temu... 08.04.13, 08:55 gratulacje! Oby Maleństwo dobrze się chowało, a Ty szybko wróciła do formy. Kurcze trochę mnie zmartwiłaś informacją o tej jednej położnej, faktycznie to za mało personelu do takiej liczby rodzących. Ja planuję tak za 3-4 m-ce znów zajść i bardzo chciałabym, żeby sytuacja wróciła tam do stanu, który był przy moim porodzie. A jak z Twoją blizną, wygląda tak dobrze jak wcześniejsza? Odpowiedz Link Zgłoś
farfallina35 Re: Rodzilam pare dni temu... 08.04.13, 11:26 She to masz troche czasu wiec odkladaj kase i wezmiesz chociaz na 12 godz indywidualna opieke. Ja wzielam na ta puerwsza noc po cieciu( byla rano) ale zupelnie niepotrzebnie bo bylam w szoku jak super sie czuje. Po 8 godz wstalam od razu prosta, wykapalam sie i poszlam na drugi koniec do pielegniarek. W nocy do 3 maly byl bardzo spokojny wiec pielegniarka nie miala co robic, dopiero pozniej sie przydala przy karmieniu bo maly sie zdenerwowal i dostal butle u mnie pustki w cyckach ale juz mam nawal po pierwszym cc chodzilam zgieta w pol dwa dni, byl koszmar a tu wszyscy w szoku ze tak latam dobe po cieciu, chyba zasluga jest to, ze sporo cwiczylam przed ciaza i miesnie sa mocniejsze. Dzis,pare dni po poza brzuszkiem nie widac ze rodzilam.maly dal sie wyspac dzis w nocy i jestem bardzo szczesliwa Co do blizny to zaznaczylam i uczulalam ze chcialabym taka sama i wyglada super poza koncem, mam taki kawaleczek wystajacej skory. Nie wiem czy sie rozejdzie ale calosc wyglada ladnie. Zobacze co po zdjeciu szwow... W razie pytan mozecie pisac Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
4justas Re: Rodzilam pare dni temu... 06.06.13, 18:20 ok, poród już za mną, teraz podzielę się moimi wrażeniami... Miałam cc, przeprowadzone przez doktora Feduniva - świetny lekarz, fantastyczny człowiek, żałuję, że nie prowadziłam ciąży u niego W skrócie: - lekarze bardzo fajni, nawet "słynna" Pani neonatolog spoko babka - może nie tryska uśmiechem i życzliwością, ale odpowiada na pytania, do dzieci ma fajne podejscie, więc chyba tyle wystarczy - położne - zalezy która, różnie to było, ale generalnie środki przeciwbólowe dostawałam kiedy poprosiłam, mleko dla dziecka, czy pomoc przy przystawieniu do piersi też. Tylko jedna sytuacja mnie wkurzyła - zastałam łóżko z niedziałającym pilotem do jego sterowania i łóżko w pozycji pionowej, poszłam więc poprosić położne o pomoc, a usłyszałam " ono popsute jest to może nie działać.... " hmm głęboka myśl, tylko jak tu spać w pozycji siedzącej i spędzić w niej kolejne 2 doby po cc... W końcu przyszła któraś po jakiejś godzinie, ale sama się z nim do tej pory uporałam - jedzenie - jak to w szpitalu , szału nie ma ale z tym, że porcje małe to się nie zgodzę... Fakt, że do 5 kromek chleba sa 4 plasterki wędliny, ale to chyba po to by robić kanapki "składane z dwóch kromek" - na sali czysto, w łazience też To chyba tyle... Mam dwa wnioski - dobrze jest opłacić położną sobie na dyżurze i jakbym rodziła po raz kolejny, to chętnie w Piasecznie jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Rodzilam pare dni temu... 06.06.13, 21:19 Gratulacje dla Ciebie i Maleństwa! Fajnie, że nie masz niemiłych wspomnień, i że wszystko poszło gładko. Osobiście jestem pod wrażeniem poradzenia sobie po cc z tym niedziałającym lóżkiem- ja pamiętam, że w pierwszej dobie byłam jak naćpana i nawalona jednocześnie ( nie, żebym wiedziała faktycznie jak to jest ) w moim wykonaniu naprawa łóżka ograniczyłaby się do wezwania męża na pomoc Powodzenia z nowymi wyzwaniami! Odpowiedz Link Zgłoś
4justas Re: Rodzilam pare dni temu... 10.05.13, 10:11 Fartallina35, powiedz mi proszę, ilu lekarzy było przy cc? Zastanawiam sie jeszcze nad madalińskiego i wiem, że tam przy cc asystuje 2 innych lekarzy i jakby sie coś działo, są w stanie szybko zareagować... Muszę podjąć decyzję o miejscu porodu do poniedziałku i mam troszkę wątpliwości... Aha i nie pamiętam, czy mówiłaś, czy poniosłaś jakiekolwiek koszty porodu, oprócz sali pojedynczej? Czy samo umówienie terminu i cc są bezpłatne? Z góry dziękuję za informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Rodzilam pare dni temu... 11.05.13, 09:04 Ja mialam cc ale nie umowiona tylko w wyniku sytuacji. Nic nie placilam (znieczulenie było w pakiecie ) a cc wykonywalo dwoch lekarzy i dosc spory personel (lacznie ok 8 osob) Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkakurczuk Re: św Anna Piaseczno 09.04.13, 22:28 Witam Wszystkie Kochane Dziewczyny. Piszę tym razem ostatecznie po raz ostatni na tym wątku i wylogowuję się z forum. Chciałam tylko podzielić się z Wami na koniec moją radością. W dniu dzisiejszym nawiązałam współpracę ze Szpitalem Św. Rodziny przy Madalińskiego oraz ze szpitalem Medicover na Wilanowie. Mam już gdzie operować i rodzić swoje pacjentki w dobrych warunkach. Jestem wolnym człowiekiem i wykonuję wolny zawód lekarza. Pomału i rozsądnie przygotowuję projekt mojego własnego miejsca. Dziękuję Wam wszystkim za te ostatnie ponad 2 lata. Pozdrowienia dla Nimeski, która założyła ten wątek Przepraszam wszystkich, których niechcący uraziłam swoimi wpisami Proszę wszystkich "tatusiów 75" i inne tego typu dziwne indywidua (zwłaszcza zatrudnione w Szpitalu Św. Anny) o powstrzymanie się od wypowiedzi na mój temat i niezakłócanie tego forum, najdłuższego i najfajniejszego w dziejach e-dziecka. Zostawcie to forum pacjentkom! Jeśli ktoś ma coś do mnie osobiście, dobrego lub złego, można mnie znaleźć w Trimedzie, w Luxmedzie, na Madalińskiego lub w Medicoverze. Trzymajcie się ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
iskra01pl Re: św Anna Piaseczno 19.05.13, 12:25 Po porodzie w szpitalu św. Anny powiem krótko: położne super, pielęgniarki super, lekarze średnio. Szpital estetyczny, czysty. Jedzenie zimne, oszczędne i obrzydliwe. Pani już wspominana neonantolog do wyrzucenia wg mnie natychmiast: opryskliwa, złośliwa, wredna. Arogancka i niemiła podczas badania dziecka. Ale zaskoczyła mnie najbardziej kiedy odmówiła mi wydania mleka dla płaczącego dziecka, bo ona nie jest od tego. "Proszę poczekać na pielęgniarkę", zajętą przy cesarce. A chodziło tylko o sięgnięcie do szuflady po butelkę. I sama zresztą zaleciła dokarmianie. Nie wiem, być może jest fachowcem światowej klasy i wszystkie szpitale na świecie chciałyby mieć takiego specjalistę, ale jako człowiek straszna i z wyglądu i z zachowania. Dziwi mnie to naprawdę, że ktoś z nią chce pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 21.04.13, 09:56 Wszystko wskazuje na to, ze moj Synek byl 2999! My urodzilismy naturalnie 12 kwietnia o 3:50 podczas mega szybkiej akcji (pierwszy skurcz o 23:06, w szpitalu bylismy o 1:30). A prawie bysmy sie na tort i taka ladna cyferke zalapali Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 25.04.13, 12:23 Troche pozno, ale szczerze- gratulacje dla Ciebie i synka Daj znac jak Twoje odczucia dotyczace personelu i opieki, po ostatnich zmianach ciekawa jestem jak to wg Ciebie wyglada. A tort- mysle, ze Ty albo ktos z Twojej rodziny potrafi upiec znacznie smaczniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 26.04.13, 13:29 dziekuje za gratulacje! napisze cos na pewno tylko czas trudno znalezc Odpowiedz Link Zgłoś
mumia88 Urodziłam w Piasecznie 27.04.13, 10:36 Urodziłam kilka dni temu w Piasecznie. Doszłam do wniosku, że najważniejsza jest opieka tuż po porodzie. Sam porod przebiega swoim rytmem, owszem położna jest ważna, ale przy następnym porodzie będę kierować się jakością opieki poporodowej. Ale od początku. Gdy rodziłam to były w sumie 3 porody i jedna położna obsługująca równocześnie izbę przyjęć. Ja na szczęście poród miałam szybki, więc nie odczułam braku położnej, która by się mną zajmowała w sposób bardziej zaangażowany. Tak więc na opiekę położniczą nie narzekam. Codziennie rano były mega szybkie obchody. Pielęgniarki z położniczego, albo to może były położne, nie wiem, bo nie miały plakietek-do rany przyłóż. Szczególnie 2 drobne blondynki w czarnych okularach. Szkoda, że nie zapytałam o nazwisko. Bardzo miłe osoby. Ale jeśli nic się złego nie działo, to personel położniczy widziało się tylko przy obchodzie. Mi brakowało tu minimalnie większego zaangażowania, chociażby zajrzenia jeszcze raz w ciągu dnia, by spytać czy wszystko ok. Leżałam w sali 3-osobowej. Co do opieki nad noworodkami-wiele pozostawia do życzenia. 3 razy prosiłam o pomoc w przystawieniu dziecka do piersi, bo nie potrafiłam tego zrobić. Bezskutecznie. Jedna z pielęgniarek powiedziała, że nie pomoże mi dopóki nie usiądę. Tylko na siedząco uda mi się nakarmić. Nie usiadłam, mam kilkanaście szwów w 3 warstwach. Ponadto dostawałam sprzeczne informacje, że dziecko przez 1 dobę wcale nie musi jeść, oraz, że muszę karmić co 2 godziny. Próbowałam na własną rękę pomóc sobie laktatorem, by laktacja ruszyła, wtedy usłyszałam, że laktator to mogę sobie w domu używać. Odniosłam wrażenie, że o wiele prościej jest dostać mm niż poradę jak przystawić dziecko. Potwierdzają to również przypadki wszystkich matek, które przewinęły się przez moją salę. Wszystkie dokarmiały mm. No i słynna neonatolog. Na szczęście miałam z nią do czynienia przez 5 min, ale zostałam zmrożona jej chłodem. Ale sam sposób podejścia to nic, bowiem jedną z matek straszyła wadami genetycznymi dziecka, bez wytłumaczenia i wyjaśnienia o co chodzi. Dała jej tylko informacje, że coś jest nie tak. Neonatolog z następnego dyżuru na szczęście wszystko zdementowała podsumowując, że tamta tylko tak straszyła... Same warunki super, łazienki w pokojach, ale niestety na porodówkach już nie. Czysto, nie pachniało szpitalem, jedzenie szpitalne, ale do przełknięcia. Koniecznie trzeba mieć swoje śniadania i kolacje, bo dość ubogie. No i faktycznie nie ma co liczyć na zzo bez (niezgodnej z prawem) opłaty. Nie są dostępne żadne metody łagodzenia bólu, nie ma gazu, tens... Dlatego jeśli rodziłabym kilkanaście godz, albo z oksytocyną to bym się poddała. Chętnie odpowiem na wszystkie Wasze pytania, bo sama miałam ich wiele przed porodem. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 29.04.13, 22:43 Nareszcie z wielka duma oglaszam, że 12 kwietnia 2013 szybko i sprawnie urodzil się nasz Syn Sebastian Jan Nowak. Troszke kazal na siebie czekac (5 dni po terminie) ale w koncu to zodiakalny BaranSzybko, bo pierwszy skurcz poczulam o 23.06, o 1.30 bylismy w szpitalu, a o 3.50 nasz Synek byl już z nami. Nawet nie zdazono podac mi znieczulenia, o ktore prosilam, bo z 4cm w mig zrobilo się 9, a polozna do wchodzacej na chwilke pani ginekolog powiedziala " Ta pani rodzi pierwszy raz ale rodzi jak burza!" Bylam zapakowana w 3 torby. Mój maz zdolal na raz wziac tylko jedna, a potem od razu zaczela się akcja porodowa, wiec jak nasz Sebastianus pojawil się na swiecie to na szczescie w tej jednej torbie mialam dla niego ubranka, ale już kocyk i rozek nie.. Dano mi szpitalne. Mielismy i caly czas mamy problemy z karmieniem. Po porodzie nikt nie zadbal, bym dobrze przystawila Maluszka do piersi (i to jest mój jedyny zal do szpitala w Piasecznie, gdzie wszystko pozostale było na medal). Spowodowane to było tym, że najpierw szybko zabrano nam Synka (mial niskie tetno i byl przyduszony pepowina, wiec nawet maz nie mogl jej odciac), a potem mnie poddano zabiegowi pod calkowita narkoza (zapomnialam wspomniec podczas wywiadu o zabiegu sprzed lat, przez co uszkodzona zostala przegroda, ktora trzeba było zszyc). Synka dostalam wiec prawie po 2h od porodu i nie chwycil porzadnie piersi. Potem podczas 3 dob pobytu kilkukrotnie prosilam polozne o pomoc w przystawianiu. Te z poloznictwa byly trudniej uchwytne ale bardziej cierpliwe. Duzo serca, ciepla i dobrej woli okazala nam mlodziutka polozna (drobna w okularkach) Marysia Podrazka. Te od noworodkow zagladaly często i pomagaly jak prosilam ale tak jakoś rutynowo.. Byla taka jedna czarna - mam wrazenie, że miala dyzur na okraglo, wiec nie mialam szansy trafienia na inna. Przystawiala mi dziecko tak na sile, bez czucia, synek plakal i zanosil się. Ona mowila, że jest "wsciekniety". Wmowila mi, że mam plaskie brodawki. Przyniosla strzykawke i wyciagala mi je przed karmieniem. Bolalo przeokropnie. Poprosilam ja też o pomoc w pierwszym przewijaniu. Też zrobila to na "odwal się". Strofowala mnie, że nie mam na sobie stanika, że w domu poloznej nie bedzie, jak zabierala Maluszka na badania odciagajac go od piersi to powiedziala: "mam nadzieje, że się nie zzyga". W sumie mowila prawde, ale nie podobalo mi się to slownictwo. Potem uslyszalam jak komus opowiadala, że jej do wlasnych dzieci się nie spieszy.. Moze stad takie podejscie.. W akcie rozpaczy poprosilam kilka razy o mieszanke (wyobrazcie sobie, że w karcie wypisu napisali mi, że synek chetnie ssie piers, a na zyczenie matki dokarmiany jest mieszanka, co było istna slowna manipulacja). Potem podawalam wlasny odciagniety pokarm ale było go malo lub wcale po powrocie do domu wezwalismy polozna laktacyjna, ktora zauwazyla moje suche usta, kazala pic 4l wody i przystawila Sebastianka w mig do piersi bez zadnych wspomagaczy w postaci kapturkow! Okazalo się, że bardzo nie docenilam meza. Nie bylam pewna, czy chcę, aby towarzyszyl mi przy porodzie, a tymczasem on byl takim wsparciem, że aż polozna go pochwalila! Najpierw znosil jak wbijalam mu paznokcie podczas skurczow, potem stal za moimi plecami i pomagal w oddychaniu, a nawet zaoferowal pomoc w uprzatnieciu tej fizjologii. Teraz również bardzo się stara i dzieli że mna obowiazki - a jak miala do nas przyjsc polozna srodowiskowa to byl tak przejety, bysmy dobrze wypadli, że wyszorowal caly dom z wlasnej inicjatywy mimo że porzadki nie sa tym co lubi najbardziej! Wracajac jeszcze do samego szpitala w Piasecznie to polecam! Sale nowoczesne przestronne (ja mialam dwojke), jedzenie smaczne choc monotonne ale to raczej "wina" ograniczonych mozliwosci pokarmowych dla karmiacych mam. Jeśli chodzi o ilosc to mnie wystarczalo. Sprzet wysokiej klasy, opieka bardzo pomocna i troskliwa. Gdy wpisywalam się do ksiegi oddzialowej to lista osob, ktorym chcialam koniecznie imiennie podziekowac byla bardzo dluga. Teoretycznie godziny odwiedzin przypadaly od 8 do 20, ale nikt nie przepedzal mezow jeśli się zasiedzieli. Rodzilam z Pania Iwona O. Nie mialam jej "wykupionej". Ot, z dyzuru. Byla dosc chlodna i z dystansem dla mnie. Nie wiem czy po prostu taka jest czy moze do mnie miala jakis "zal" (o to, że zapomnialam powiedziec o tym zabiegu sprzed lat albo o to, że 3 razy musiala mi zakladac wenflon, bo tak się wilam w skurczach). Pani Iwona i ginekolozka, ktora weszla generalnie byly pomocne ale troszke strofowaly mnie, że z nimi nie "wspolpracuje". Podobno (potwierdza to mój maz) jak kazaly mi przec i oddychac i pokazywaly jak to robic to ja nabieralam powietrza w same usta jak jakis chomik. W pewnym momencie powiedzialy, że nie beda mnie instruowac, bo intuicyjnie pre lepiej niż z instruktazem. Lekarze ginekolodzy super wszyscy, swietni psychologicznie! Obsluga sal - również (kilka razy dziennie sprztane). Z okna ladny widok, szpital milo usytuowany. Pani neonatolog-specyficzna ale do przezycia. Faktycznie jednego dnia trafilam na dyzur innej, takiej mlodej, ktora byla super! To ona zapytala mnie jakie mam "problemy" i jak wspomnialam, że z karmieniem to poradzila zostac o dobe dluzej w szpitalu i wykorzystac na maksa personel do pomocy. Powiedziala, że nieuregulowana sytuacja z karmieniem jest najczestszym powodem powrotow do szpitala wiec lepiej zostac o te dobe dluzej dla spokoju. Naprawdę super lekarz i swietny "psycholog dusz". W szpitalu mozna za darmo wypozyczac na miejscu laktator Medela Symphony. Dla mnie było to super pomocne. Sile się na obiektywnosc ale codziennie jak patrze na mego Synka to tylko utwierdzam się, ze jest Cudem! 3120g, 55cm, 10pkt - taki byl po urodzeniu. W ciazy nie czulam jeszcze za bardzo instynktu a teraz moglabym patrzec, przytulac, wachac ten boski zapach mojego Noworodzia non stop! I mowic, że go kocham! Wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam! W miare mozliwosci bede odpowiadac na Wasze pytania! PS. Czy ktoras z Was ma moze jakies notatki=streszczenie Tracy Hogg "Jezyk niemowlat" i moglaby przeslac skan? Nie mam czasu czytac, a mam wrazenie, ze ta wiedza by mi sie ardzo przydala... Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 17.05.13, 21:55 Pani Ewo, Chcę podziekowac konkretnym osobom za opieke wokolporodowa. Prosze o podanie mi adresu mailowego, na ktory mogę wyslac pismo i dane osoby, do ktorej je zaadresowac. Chcialabym, by podziekowanie to dotarlo do tych osob oraz do przelozonego (najlepiej odpowiedzialnego za premie) Dziekuje! Odpowiedz Link Zgłoś
mumia88 Re: św Anna Piaseczno 20.05.13, 09:26 Hehe! Hojny prezent! Tyle tylko, że zzo należy się KAŻDEJ rodzącej w szpitalu, który ma podpisany kontrakt z nfz, a Piaseczno ma. Dlatego zamiast robić takie "prezenty" należałoby po prostu przestrzegać prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
rutkam Re: św Anna Piaseczno 04.06.13, 16:09 A miałaś swoją położną czy rodziłaś z tą która była akurat na dyżurze? Odpowiedz Link Zgłoś
iskra01pl Re: św Anna Piaseczno 05.06.13, 14:44 Nie wiem, czy to do mnie pytanie, pogubiłam się już w odgałęzieniach tego naszego wątku Ale jeżeli do mnie, to nie miałam opłaconej położnej, była taka, która akurat się trafiła (a nawet dwie) i obydwie były świetne. Pomocne, miłe, kompetentne. Niestety o lekarzu nie mogę tego powiedzieć - ograniczył się do stania z tyłu i rzucania irytujących uwag. Całą robotę panie położne odwaliły, a nie było lekko. Odpowiedz Link Zgłoś
iii78 Re: św Anna Piaseczno 13.06.13, 15:25 Ze swojej strony chciałam bardzo polecić oddział położniczy i porodówkę w szpitalu w Piasecznie. Położne - genialne! Ja miałam co prawda swoją opłaconą, ale wszystkie Panie położne są przemiłe i kompetentne. Atmosfera prawie rodzinna, przytulne małe sale z łazienkami, dobrze wyposażone we wszystko co jest potrzebne w pierwszych dniach opieki nad maluchem (przewijak, miejsce na rzeczy, duża umywalka w łazience, możliwość zróżnicowanego oświetlenia na sali itp.) oraz w dochodzeniu do siebie po porodzie (bardzo pomocne łóżko z elektryczną regulacją nachylenia oparcia). Panie pielęgniarki i położne często zaglądały i pytały czy czegoś nie potrzeba. W szpitalu spędziłam 6 dni, więc mogę coś na ten temat powiedzieć. Ktoś pisał niepochlebne opinie o p. doktor neonatolog. Fakt. Starsza osoba, niezwykle opryskliwa do mamuś - szczególnie tych przewrażliwionych i nieporadnych. Za to do dzieci - absolutny geniusz, ogromna wiedza, delikatność i to "coś" co powodowało, że wszystkie dzieci się przy niej uspokajały A przecież o to chodzi... Córeczka urodziła się z wysokim wynikiem CRP, pani doktor bardzo nam pomogła. Wszystkie moje prośby dotyczące porodu zostały uwzględnione w miarę możliwości - brak rutynowego nacięcia krocza (dzięki świetnie poprowadzonemu porodowi tylko 3 powierzchowne szwy, do tego rozpuszczalne), gwarantowane ZZO (co z tego że płatne??? Lepiej zapłacić i wiedzieć, że się je dostanie jeśli nie będzie przeciwwskazań medycznych niż liczyć na kaprys personelu), wspaniały anestazjolog (znieczulenie w 3 minuty, ZERO bólu do końca porodu). Plan porodu uważam więc za zbędny. Na sali porodowej piłka, worki, muzyka, wanna. Nie korzystałam, bo zanim dostałam znieczulenie walczyłam o oddech (skórcze od razu co 2 minuty), a jak dostałam ZZO to się tak zrelaksowałam, że urodziłam za 40 minut i nie zdążyłam "poskakać" Porodu bałam się panicznie i nie wyobrażam sobie, aby mógł się odbyć w innym miejscu! Odpowiedz Link Zgłoś
domimisia Re: św Anna Piaseczno 13.06.13, 17:09 A jak jest cena znieczulenia i mam rozumieć, że promocja z okazji Dnia Matki już się skończyła? Odpowiedz Link Zgłoś
cygnusdeneb Re: piknik Szpital św.Anny 05.06.13, 13:59 Bardzo fajna akcja! Z przyjemnością pojawię się na pikniku EMC, podoba mi się Wasz pomysł ze zdjęciami noworodków na Facebooku! Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 14.06.13, 12:39 Pani Ewo, Ja tak z innej beczki- kiedy będą zdjęcia z pikniku? Pozdrawiam. PS. Czy brak opłat za znieczulnie już na stałe? Odpowiedz Link Zgłoś
asienka13 Re: św Anna Piaseczno 01.07.13, 14:56 Cześć dziewczyny, Zdecydowałam się na poród w Piasecznie. Powiedzcie mi tylko proszę czy Waszym zdaniem jest sens decydować się na płatną opiekę położnej? Nie chodzi mi o rozsądność cenową ale o sposób traktowania pacjentki w trakcie i po porodzie. Czy są jakieś różnice? Czy odsyłają pacjentki? Poprzednie dziecko rodziłam na Madalińskiego i tam miałam opłaconą położną. Dzięki temu miałam pewność, że zostanę przyjęta do szpitala, położna była ze mną cały czas, dostała nową salę porodową a po porodzie trafiłam do nowiutkiej sali poporodowej. W tym samym czasie rodziła koleżanka bez opłaconej położnej i jej poród i późniejszy pobyt wyglądały zupełnie inaczej... Jak jest w Piasecznie? Są różnice? Da się je odczuć? Będę wdzięczna za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 03.07.13, 00:19 ja rodziłam bez opłaconej, bo na tym forum tak mi poradzono mowiac, ze wszystkie sa fajne i ze lepiej te kase przeznaczyć na szczepionki tak faktycznie jest! Pokoje porodowe sa bardzo przyjemne i nowe. Sale poporodowa dostałam dwuosobowa, ale bywaja tez trojki, miałam chyba szczęście Wszystkie pokoje nowe i ladne. Tez dopytywałam czy odsylaja - pytałam polozne oraz dwóch lekarzy i uslyszalam, ze zdarza się to bardzo bardzo rzadko. W pokoju bylam z dziewczyna, która miała oplacona polozna. Roznica była taka, ze tamta miała 1500 zl lżejszy portfel, no i polozna 2 x odwiedzila ja w trakcie tych dwóch dob ale to naprawdę tylko kurtuazyjnie, bo na bieżąco doglądaly nas dyżurne polozne i lekarze. A tak na marginesie: rodziłam 12 kwietnia, po 2 m-cach ponownie trafiłam do szpitala w Piasecznie, gdyż synek miał zapalenie pluc. Pokoj mielismy nad porodowkami, wprawdzie 2 pietra wyżej ale mielismy wszystkie finaly na zywo Pamietam, ze jak ja rodziłam to krzyk wiazl mi w gardle mimo ze bardzo chciałam nim sobie pomoc.. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 03.07.13, 17:49 Hej, ja rodzilam 9 miesiecy temu, przed zmianami dotyczacymi dr Kurczuk-Powolny, i mam wrazenie, ze byl to lepszy czas niz teraz jest. Nie wiem na ile wczesniej sledzilas to forum, ale z odejsciem pani doktor chyba sytuacja się pogorszyla na oddziale. Kilka miesiecy temu napisalabym Ci ze nie ma sensu oplacac poloznej, ale w chwili obecnej sama bym się nad tym mocno zastanawiala. Poczytaj ostatnie opisy porodow, ja w chwili obecnej staram się o drugie dziecko, i ponownie chcialabym tam rodzic. U mnie jednak w gre wchodzi tylko cc więc zastanawialabym się wylacznie nad wykupieniem sali. Trzymam kciuki za udany porod, i czekam na Twoja relacje Odpowiedz Link Zgłoś
karolik2211 Re: św Anna Piaseczno 19.07.13, 16:28 Ja miałam wykupioną dodatkową opiekę położnej i bardzo się z tego cieszę. Pani Kinga nie dość, że ma ogromną wiedzę i doświadczenie, to takimi dowcipami mnie uraczała, że naprawdę zapominałam o bólu (na chwile chociaz). Odwiedzała mnie co jakiś czas i oczywiście była podczas całej akcji porodwej. Odpowiedz Link Zgłoś
karolajna861 Re: św Anna Piaseczno 24.07.13, 20:48 witajcie mamusie, zastanawiam sie nad porodem w tym szpitalu, czytalam wasza wpisy i tak sie zastanawiam nad wykupieniem poloznej, z jednej strony wszystko jest pieknie i w sumie to nie jest to konieczne no ale znajac realia bywa roznie.. czy ktos rodzil lub ma zamiar i jest bardziej zorientowany w temacie? licze na wsparcie bo juz sama nie wiem ktory szpital wybrac Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 24.07.13, 21:31 Hmm, duzo juz bylo na ten temat odpowiedzi. Poczytaj troszke Odpowiedz Link Zgłoś
karolajna861 Re: św Anna Piaseczno 24.07.13, 23:43 poczytalam, ale wole wiedziec na swiezo to co bylo rok temu to troche stare info.. Odpowiedz Link Zgłoś
karolajna861 Re: św Anna Piaseczno 25.07.13, 01:12 właściwie to źle się wyraziłam... po przeczytaniu waszych postów odnoszę wrażenie że po zwolnieniu zastępcy ordynatora sytuacja się zmieniła, a właściwie pogorszyły się opinie, tak się zastanawiam na ile to wszystko jest prawdopodobne. forum jest od tego aby czerpać i dzielić się informacjami, jeśli wszyscy będą pisać - to już było, poczytaj sobie to wątek zemrze .... jeśli więc ktoś rodził ostatnio to będę wdzięczna za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 25.07.13, 20:45 wystarczy, ze spojrzysz na ma kilka wpisow wczesniej - z pocztku lipca, tam sa odpowiedzi na Twoje pytania, nie trzeba wcale cofac sie o rok a odpowiadanie jeszcze raz na to samo pytanie w ciagu miesiaca to zasmiecanie forum, nic sie w takim czasie raczej w szpitalu nie zmienilo ja rodzilam po zwolnieniu zastepcy ordynatora i wszystko oceniam na piatke ten, kto rodzi pierwszy raz to nie ma porownania moze wtedy ocenilabym jeszcze wyzej ale nie czepiajmy sie - wartto rodzic w Piasecznie uwazam, ze w Warszawie wyprzedza nas tylko Zelazna Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 25.07.13, 21:11 Hej, Masz racje, ze forum padnie jeśli nie bedzie nowych wpisow od dziewczyn, ktore rodza na czasie, ale to nie od nas zalezy. Ja tez mam nadzieje ze pojawia się nowe wpisy, bo udalo się zajsc w ciaze, i w polowie marca ponownie wybiore szpital w Piasecznie. Będę musiala rodzic przez cc więc jedynie zastanawiam się nad opcja wykupu jedynki, zeby w pierwszym dniu pomogl mi maz, a pozniej cisza i spokoj w dochodzeniu do siebie Zycze Ci powodzenia, jeśli zdecydujesz się na porod w Piasecznie to mam nadzieje wrocisz tu na forum i opiszesz swoje doswiadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
karolajna861 Re: św Anna Piaseczno 25.07.13, 21:30 oczywiście, że wrócę i napisze jak było u nas termin na grudzień jest jeszcze trochęęę czasu, chciałabym też jechać i obejrzeć szpital. Na stronie widziałam że prowadzona jest u nich szkoła rodzenia, może ktoś korzystał, coś wiadomo jaka cena? również życzę Ci powodzenia w byciu ciężarówką i bezproblemowego rozwiązania Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 25.07.13, 21:45 Ja niestety nie bylam w szkole prowadzonej przez te polozne, i bardzo tego zaluje. Wszystkie pracujace tam polozne maja bardzo dobre opinie więc mysle ze nie bedziesz zalowala, do tego poznasz je i oddzial, i ewentualnie w przypadku checi oplacenia poloznej wybierzesz sobie taka, ktora Ci najbardziej pasuje. A co do ogladniecia oddzialu to idz i probuj, jak tylko nie beda mialy kilku porodow naraz to na pewno znajda dla Ciebie chwile lub dwie Odpowiedz Link Zgłoś
marina111 Re: św Anna Piaseczno 27.08.13, 17:31 To moze ja odswierze info. Rodzilam 5tyg temu. Wybrałam piaseczno bo mam blisko i pracuje tam mój lekarz prowadzący ciążę (dr. Feduniv). Poród był wywolywany więc spedzalam tam 4 dni. Jeśli chodzi o szpital to szału nie ma. W salach dwu osobowych upychaja 3 łóżka więc nie ma gdzie sie ruszyć. Na jednej sali lokują te co już urodziły, te którym już wywołują poród z tymi które dopiero bedą miały wywolywany. Nie muszę tłumaczyć ze ani sie wyspać bo sasiadce płacze dziecko, ani przyjąć gościa bo druga ma podlaczona oxytocyne i już ja boli itp. Personel to głownie dzieci na praktykach. (Moze to tylko w wakacje tak jest) Ja za położna placilam i uważam ze to była bardzo dobra decyzja. Lekarz polecił mi panią Beatę Matyj i muszę przyznać ze jest to osoba bardzo kompetentna. Włożyła bardzo dużo pracy zeby wszystko poszło sprawnie i naprawdę tak było mimo ze ja nie jestem łatwa pacjentką. Jeśli ktoś zastanawia sie która położna wybrać to ja tą zdecydowanie polecam. Za znieczulenie sie nie płaci. Jeśli ktoś ma pytania to proszę pytać. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 27.08.13, 22:11 Ja rodzilam wprawdzie w kwietniu ale lezalam po porodzie w sali dwuosobowej z jedna towarzyszka. Obu nam plakaly dzieci na zmiane w nocy ale nikomu to nie przeszkadzalo, zadna sie nie wybudzala, dzieci rowniez nie budzily sie nawzajem. Bylo duzo mlodego personelu ale wcale nie wiecej niz "starego". Poza tym wsrod tych mlodych byly prawdziwe "perelki", bardzo bardzo zyczliwe, pomocne i kompetentne. Mnie rowniez lekarz polecal p.Beate Matyj ale nie wykupilam zadnej i uwazam, ze byla to swietna decyzja. Lepiej te pieniadze przeznaczyc na wiecej platnych szczepionek dla dziecka. Pania Beate poznalam w szpitalu. Jest "krotka" w obyciu, konkretna ale i troche oschla, choc faktycznie bardzo profesjonalna. Ze swojej strony polecilabym p. Iwone Jaworska. Poznalam ja dopiero tuz po powrocie ze szpitala do domu gdy na gwaltu rety szukalam dobrej poloznej laktacyjnej. Okazalo sie, ze pracuje w piaseczynskim szpitalu i rowniez przyjmuje porody. Jest niesamowicie ciepla i na pewno dopilnuje, by dziecko po porodzie dobrze zlapalo piers (byla dosc zmartwiona, lagodnie mowiac, ze polozna, na ktora ja trafilam tego nie zrobila i zrobil sie problem skutkujacy tym, ze w szpitalu wmanipulowano mi, ze mam plaskie brodawki i musze podawac mieszanke). Odpowiedz Link Zgłoś
marina111 Re: św Anna Piaseczno 29.08.13, 08:28 Wszędzie słyszę ze jest nagonka na karmienie piersią ale w Piasecznie faktycznie jest przegięcie w druga stronę. W Piasecznie skrytykowali mnie ze podaje pierś jak tylko dziecko zakwili. Ponieważ to moje pierwsze dziecko to dałam sobie skręcić ze to źle. Efekt był taki ze po powrocie do domu dziecka nie byłam w stanie wogole przystawic i musiałam na gwałt wzywać laktatorke która fachowo pokazała co i jak. W szpitalu jest odpłatna poradnia laktacyjna ale niestety nikt mi o tym nie powiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
monikazkonika Moja opinia :) 26.07.13, 12:38 1 lipca, sześć dni po terminie nareszcie dostałam skurczy. Pojechaliśmy z mężem do Piaseczna i lekarz stwierdził, że to „już to” i położył „nas” na pomarańczową salę porodową. Co jakiś czas KTG, skórcze bolą co raz mocniej, już nie mogę wytrzymać z bólu! Wcześniej skakaliśmy na piłce, skorzystałam z wanny, a nawet tańczyliśmy, więc jakoś było . W pewnym momencie ból nie do zniesienia, więc poprosiłam o znieczulenie. Pomimo, że był środek nocy anestezjolog pojawił się dosc szybko. Wreszcie przestało boleć… To nasze pierwsze dziecko, byliśmy ogromnie rozemocjonowani tym, co ma się wydarzyć. Zapytano mnie o nacięcie, zgodziłam się i później, bez jaj, akcja jak z filmu! Po podaniu znieczulenia poczułam, że dziecko zaraz ze mnie wyskoczy. Położna cały czas była tuż obok, czułam, że mam naprawdę mega fachową opiekę, bez głupich komentarzy, krzyków na rodzącą (co zdarzyło się mojej siostrze w innym szpitalu), czy jeszcze czegoś innego. O 5.20 urodził się nasz syn. Tak nagle po prostu „wyskoczył”. Byłam bardzo zmęczona, płakałam gdy położono mi go na brzuchu, oczywiście ze szczęścia… Po tym wszystkim mieliśmy chwilę dla siebie, nigdy nie zapomnę tych pierwszych minut we troje. Synek był bez przerwy ze mną. A teraz Jaś śpi w łóżeczku, w zasięgu mego wzroku i myślę, że ta cała akcja porodowa lepiej się udać nie mogła i właściwie mogłabym to robić co drugi dzień (no, może przesadziłam ) dla niego… W tym miejscu pragnę serdecznie i oficjalnie podziękować panu doktorowi Kuźlikowi i pani położnej Teresie Zegarskiej. Dzięki ich fachowej pomocy i takiej zwyczajnej ludzkiej życzliwości szpital w Piasecznie będę wspominać tylko dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
karolajna861 Re: Moja opinia :) 26.07.13, 15:38 gratulacje!!!, mi łezka w oku zakręciła się od samego czytania tym bardziej że też będzie Jaś poszło Wam sprawnie i bardzo dobrze, a jeździłaś wcześniej do Piaseczna na ktg? Odpowiedz Link Zgłoś
monikazkonika Re: Moja opinia :) 26.07.13, 15:53 Tak, ale jakoś na końcówce ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka13 Re: św Anna Piaseczno 29.07.13, 15:29 Dziewczyny, trzeba dzwonić pod jakiś numer żeby się wcześniej umówić na oglądanie oddziału, czy jechać tak na ślepo? Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 29.07.13, 16:11 Ja mieszkam bliziutko i byłam na ślepo i nie było problemu Jak masz daleko i nie po drodze to przedzwoń Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 29.07.13, 21:41 ja tez bylam na slepo i również nie było problemu Odpowiedz Link Zgłoś
asienka13 Re: św Anna Piaseczno 29.07.13, 23:04 Dzwoniłam do położnej koordynującej oddział, ale ta nie potrafiła mi powiedzieć czy mogę przyjechać i powiedziała, że mam dzwonić bezpośrednio na oddział. Poprosiłam o numer bo nie ma na stronie. Usłyszałam, że ona numeru na oddział nie zna, ale się dowie i oddzwoni. Nie oddzwoniła. Macie ten numer? Odpowiedz Link Zgłoś
adatomczyk Re: św Anna Piaseczno 30.07.13, 12:10 Porodowka w piasecznie? Czysto, wrecz sterylnie, ladnie i użytecznie. Wybierzcie sie, warto zobaczyc. Lekarz? Profeska (rodzilam u dra Feduniva) ! polozne? Mega mega fajne babeczki. Sam porod? Lepiej nie wspominac Odpowiedz Link Zgłoś
karolajna861 Re: św Anna Piaseczno 01.08.13, 09:55 a jak ze znieczuleniem? chcialas? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiczka3 Re: św Anna Piaseczno 01.08.13, 11:45 Dzięki za świeżą opinię o szpitalu. Mam prośbę - powiedz coś jeszcze o Twoim porodzie. Chodziłaś tam wcześniej do lekarza, szkoły rodzenia itp.? Korzystałaś z jakiś dodatkowych usług, typu znieczulenie, indywidualna położna? Czy Twój poród przebiegał standardowo tzn. bez komplikacji? Odpowiedz Link Zgłoś
golawskid Re: św Anna Piaseczno 19.08.13, 11:48 Witam Mam pytanie czy znieczulenie ZZO jest aktualnie płatne? Ostatnio dotrały do mnie informacje jakoby znieczulenie stało się darmowe..czy to prawda? Czy ktoś może potwierdzić? Odpowiedz Link Zgłoś
ewapog Re: św Anna Piaseczno 19.08.13, 12:00 W szpitalu nie jest pobierana opłata za znieczulenie zewnątrzoponowe przy porodzie. Pozdrawiam, Ewa Pogodzińska Szpital św.Anny w Piasecznie Odpowiedz Link Zgłoś
golawskid Re: św Anna Piaseczno 19.08.13, 12:03 Rozumiem że nawet jeżeli znieczulenie jest na wyraźną prośbę pacjentki nie zaś na zalecenie lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
karolajna861 Re: św Anna Piaseczno 19.08.13, 13:56 nie ma znaczenia czy znieczulenie jest podawane na prośbę pacjentki czy ze wskazań medycznych. informacja o tym iż jest ono bezpłatne znajduje się na stronie szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
adatomczyk Re: św Anna Piaseczno 21.08.13, 13:45 Hej kasiczka, do lekarza chodziłam, ze szkoły rodzenia jednak nie korzystaliśmy. Z dodatkowych usług to znieczulenie w kregoslup dostalam i nie placilam za nie. Porod teoretycznie normalny, ale bardzo długi, w sumie kilkanascie godzin(!). Nie wiem, czy to ze mna jest cos nietak (rodzilam pierwszy raz), ale mimo znieczulenia, dobrej opieki, meza przy boku to naprawde chcialam umrzec... Odpowiedz Link Zgłoś
niuniazwk Re: św Anna Piaseczno 22.08.13, 10:28 ja urodziłam 18.08 , poród szybki, położna super- niestety nie znam nawet jej imienia lekarz, który akurat miał dyżur też bardzo miły,pomocny i rozmowny podczas szycia ogólnie jestem zadowolona pomimo, że trafiłam przez przypadek do Piaseczna, ponieważ wybierałam się na Madalińskiego Odpowiedz Link Zgłoś
monikazkonika Re: św Anna Piaseczno 23.08.13, 16:08 niuniazw - Piaseczno na Facebooku publikuje zdjęcia personelu, więc możesz sobie poszukać swojej położnej (o ile tam jest) Odpowiedz Link Zgłoś
rutkam Re: św Anna Piaseczno 27.08.13, 19:51 Witaj, ja mam pytanie i będę wdzięczna za odpowiedź, odnośnie położnej, będę rodzić za dwa m-ce i też mam zamiar rodzić w Piasecznie, zastanawiam się nad opieką położnej i oczywiście chciałabym wiedzieć kogo wybrać, więc chciałbym się dowiedzieć jak u tej pani (mowa o B.Matyj) z podejściem takim ludzkim i wsparciem ale takim psychicznym dla rodzącej pacjentki, bo oczywiście że zależy mi przede wszystkim na tym żeby była to kompetentna, doświadczona położna która będzie wiedziała co robić żeby wszystko potoczyło się i zakończyło szczęśliwie, a ponieważ będzie to mój drugi poród i przy pierwszym porodzie miałam położną która była położną z ogromną wiedzą i dużym doświadczeniem jednak brakowało mi tego w niej że podeszła do porodu tylko i wyłącznie zadaniowo, a nie okazała takiego ludzkiego odruchu chociażby słowa otuchy, tym bardziej że był to pierwszy poród i nie wiedziałam co i jak, jednak proszę nie zrozumieć mnie źle ja nie oczekuję z kolei głaskania po głowie i cackania się bo wiem że to ja muszę urodzić i nikt za mnie tego nie zrobi tylko chodzi mi o takie ludzkie podejście a nie wyłącznie zadaniowe. Mam nadzieję że jasno się wyraziłam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pateryzanka Re: św Anna Piaseczno 27.08.13, 22:15 tak jak pisalam tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,588,119332183,146588341,Re_sw_Anna_Piaseczno.html polecilabym Iwone Jaworska lub Kinge Kaczynska obie bardzo bardzo przyjemne i cieple Odpowiedz Link Zgłoś
marina111 Re: św Anna Piaseczno 29.08.13, 08:38 Pani Beata to jest raczej typ osoby konkretnej a nie slodzacej. Na początku pomyślałam ze wole kogoś bardziej wylewnego ale potem doszłam do wniosku ze ja jestem histeryczka i potrzebny mi ktoś kto twarda ręka mnie przez to przeprowadzi. Po wszystkim muszę stwierdzić ze pani Beata była wspierająca bo wierzyła ze urodze mimo ze inni nie wierzyli a po za tym dawała mi poczucie bezpieczeństwa bo wszystkie jej działania przynosily efekty w postaci szybko postępującego porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
rutkam Re: św Anna Piaseczno 29.08.13, 09:47 No właśnie o tym mówię, każdy zna siebie i każdy oczekuje czegoś innego, ja jestem typem osoby która nie panikuje więc mi nie potrzeba osoby która miałaby mnie dyscyplinować, tylko raczej dopingować, więc chyba raczej w moim przypadku p.Matyj odpada, ale chętnie poczytam jeszcze wasze opinie, bo nie ma jak wypowiada się ktoś kto już miał kontakt z położnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
domimisia Re: św Anna Piaseczno 29.08.13, 12:09 Urodziłam 23.08 i w drodze na ten świat towarzyszyła mojej córce pani Iwona. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do opieki podczas porodu i przed nim. Do szpitala trafiłam na dzień przed terminem porodu, prosto z rutynowego ktg, bo zaniepokoiło ich moje wysokie ciśnienie, które nie schodziło po lekach. Opieka na odziale na medal, ktg podłączane co 4 - 6 h., mierzenie ciśnienia co chwila i duże zainteresowanie personelu moim stanem zdrowia. Następnego dnia dostałam około 8-ej skurczy , o 10-ej poszłam na salę porodową o 11-ej urodziłam. Gdy tylko zaczęło odrobinę spadać dziecku tętno, zjawiło się 3 lekarzy, którzy towarzyszyli nam do końca porodu. Ponieważ to moje drugie dziecko, nie mogę za wiele się wypowiadać o opiece po porodzie, ponieważ jej nie potrzebowałam. Ale z reguły pielęgniarki od niemowlaków były miłe, poza jednym wyjątkiem, pani która zdecydowanie nie jest powołana do pracy z dziećmi. Co do pani dr. neonatolog. Wg mnie bardzo dobry fachowiec, z dobrym podejściem do dzieci a że nie oschła do mam - taka widocznie jej natura Spędziliśmy w szpitalu po porodzie 5 dni, ponieważ nie chciała nas wypuścić nie mając 100 % pewności, że wszystko jest w porządku z dzieckiem. Najpierw mała miała żółtaczkę, wylądowała na dobę pod lampy, następnie zaniepokoił ją wynik CRP i chociaż schodził z każdym badaniem, nie wypuściła nas dopóki nie osiągnął normy. Zdecydowanie wolę przewrażliwienie lekarzy w tą stronę, niż np. wypuszczanie z żółtaczką i powrót po tygodniu do szpitala na zwykły oddział i pobyt tam tydzień. Ogólnie jestem bardzo zadowolona, że wybrałam ten szpital, jedyne małe zastrzeżenie to faktycznie duża ilość matek dokarmiających dzieci mm. Nam również kazano podawać butelkę, ponieważ w momencie żółtaczki dziecka, miałam bardzo mało pokarmu i aby wypłukać bilirubinę z organizmu potrzebne nam było wspomaganie mm. Odpowiedz Link Zgłoś
karolajna861 Re: św Anna Piaseczno 03.09.13, 09:28 Czy ktoś się orientuje czy podczas porodu podawany jest gaz rozweselający? Odpowiedz Link Zgłoś
karolajna861 Re: św Anna Piaseczno 14.09.13, 21:18 dziękujemy za podzielenie się swoimi wrażeniami A jak w tym szpitalu wygląda sprawa z kąpaniem maluchów? czy po porodzie jest kąpiel czy tylko położna "czyści" z tych mazi płodowych? bo to zależy od szpitala.. na stronie jest co prawda lista rzeczy które należy zabrać ale może brakowało Wam czegoś co tam nie zostało wymienione?? Odpowiedz Link Zgłoś
marina111 Re: św Anna Piaseczno 14.09.13, 22:40 Dzieci nie kapie sie juz w szpitalu. W moim pokoju byla wanienka ale szczerze mowiac nawet nie chcialam tam kapac. W szpitalu jest duzo zarazkow i nie ma sensu pozbawiac dziecka naturalnej bariery. Mi niczego nie brakowalo. Podklady na lozko mozna bylo dostac bez problemu, nie bylo problemu ze sztuccami czy kubkami co w innych szpitalach jest nagminne. Reczniki papierowe i papier tez jest (choc do pokaleczonch stref intymnych lepiej miec swoj miekki papier). O wszystko co jest potrzebne mozna smialo prosic. Odpowiedz Link Zgłoś
marina111 Re: św Anna Piaseczno 14.09.13, 22:30 No co komu zsmakuje ja w ciazy lezala, na madalinskiego a potem na wołoskiej i w piasecznie jedzenie bylo najlepsze Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 15.09.13, 11:24 Ja natomiast bywałam głodna jedynie wieczorem, bo 17 to trochę wcześnie na ostatni posiłek (choć na pewno zdrowo ). Ilość i jakoś jak dla mnie ok. Dwie dziewczyny ode mnie z sali strasznie grymasiły, a dla mnie zupa mleczna, warzywna czy gulasz z kaszą to było coś cudownego po wielkim wysiłku Natomiast smak białego sera i kanapki z szynką i sałatą, którymi karmił mnie Mąż zaraz po porodzie, zapamiętam chyba do końca życia Smakowały jak ambrozja Odpowiedz Link Zgłoś
marina111 Re: św Anna Piaseczno 16.09.13, 10:05 Ja mialam po porodzie faze na jagodzianki wiec mąż mi na tony dowozil do szpitala wiec nie odczulam tego ze jedzienia bylo za malo ale faktycznie gdybym zywila sie tylko szpitalnym to pewnie bym zglodniala Odpowiedz Link Zgłoś
karolajna861 Re: św Anna Piaseczno 16.09.13, 12:02 niby się nie kąpie ale też zależy to od szpitala, mojej znajomej w szpitalu na Madalińskiego położne myły dziecko pod kranem- tak tak, też mnie to trochę zdziwiło, może to były takie "specjalne" krany, o ile takie istnieją.. Odpowiedz Link Zgłoś
marina111 Re: św Anna Piaseczno 16.09.13, 10:06 Tez mialam swoje podklady ktore przywiozlam do domu spowrotem bo te szpitalne byly dobrej jakosci Odpowiedz Link Zgłoś
agu-lap Re: św Anna Piaseczno 19.09.13, 00:35 Ciekawi mnie, może któraś będzie wiedziała -jesli dał sie namówić. Moją ciążę również prowadził, przez moment maluch był w położeniu główką do góry, więc do cesarki i zaczął rozmowę czy bardzo bym chciała, a ja głupia nie drążyłam tematu. Rodziłam naturalnie, ale i tak skończyło się cesarką. Teram myslę o drugim maluchu i wówczas było wszystko ok, ale jak słyszę o dzieciach, którym tętno zanika i dobiero lekarze decydują się na cc to strach mnie ogarnia, bo nigdy nie wiem na kogo trafię, a tak byłoby pewne... Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 19.09.13, 08:28 A kiedy rodzilas? Jak niedawno i przez cesarke to masz szanse na druga cc. Mysle ze nie ma co gadac tutaj na forum o szansach tylko umowic się do niego i pogadac- bedziesz miala 100% pewnosci jakie on ma o tym zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: Agu-lap 27.09.13, 13:27 matko TY też rodziłaś w Piasecznie ???? Powiedź mi czy Twoją ciążę prowadził Feduniv ? czy masz jakiegoś dobrego gin w okolicy ? Bo ja nie wiem czy nie chcę zmienić swojego. (możesz mi tu odpowiedzieć albo na wrześniówkach w tabelce - masz do mnie maila) buziak kika Odpowiedz Link Zgłoś