grzegorz2 12.06.04, 17:29 Czy jesteście zorientowane, czy skończył się remont na Jaczewskiego, ewentualnie jak długo potrwa? Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anja3333 Re: Jaczewski Lublin 13.06.04, 07:42 podobno się skończył. mam jeszcze pytanie jasli ktos wie: czy trzeba na jaczewskiego pieluchy dla dziecka, ubranka itp. czy szpital zapewnia? Odpowiedz Link Zgłoś
annette Re: Jaczewski Lublin 16.06.04, 09:58 Też mam zamiar rodzić na Jaczewskiego ,ale dopiero w styczniu.I wszelkie informacje tez by mi sę przydały... Odpowiedz Link Zgłoś
edzia1 Re: Jaczewski Lublin 06.07.04, 09:20 remont się skończył.Podobno szpital wszzyttko zapewnia dziecku, ale można mieć swoje. Mam pytanie czy na jaczewskiego robią cesarkę na życzenie pacjentki a jeśli tak to ile może to kosztować? Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 16.06.04, 10:32 szkoda, że nie możemy żadnej z mam wciągnąć do rozmowy, a Jaczewski taki przepełniony Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
anja3333 Re: Jaczewski Lublin 17.06.04, 08:57 hej!!! coś nikt nie chce pisać, więc jak ja urodzę to dam Wam znać co i jak termin mam na 1 sierpnia Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 17.06.04, 09:33 CZeść Anja. Ja mam termin na 25 lipca trochę wcześniej niż ty. Koleżanka moja rodziła na JAczewskiego i wyszła dwa dni temu. Zadzwonię do niej i zapytam co i jak, ale narazie dam jej odetchnąć. Pozdr. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
anja3333 Re: Jaczewski Lublin 17.06.04, 22:36 fajowo!!! moze sie spotkamy w szpitalu dowiedz sie wszystkiego co i jak. ja rodzilam na jaczewskiego 4 lata temu i bylam zadowolona z opieki itp. wiec dlatego wybralam ten szpital znowu. mam porownanie z lubartowska gdzie rodzilam 7 lat temu i nie polecam nikomu tego szpitala. mam juz 2 synkow teraz podobno kobitka, napisz cos wiecej o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 18.06.04, 09:47 Hej Dziś rozpoczynam 35tyg. więc coraz bliżej.Podobno ma być dziewczynka. Dwa razy potwierdzone przez lekarza na usg. Narazie się jeszcze nie przekręciła - położenie miednicowe. Zaczynam trochę się bać, sama nie wiem czy wolałabym cc, czy naturalny poród. To będzie mój pierwszy, więc jestem zielona. Dziecko waży 2650, więc chyba w normie (nie za duże). Z wyprawki nie mam kompletnie nic, mąż mówi, że podjedziemy i kupimy wszystko hurtem. Mam pytanie czy umawiasz się z personelem (lek, położna) do porodu? Pozdr. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
anja3333 Re: Jaczewski Lublin 18.06.04, 22:52 hej!!!! u mnie tez podobno ma byc dziewczynka ostatnio mam paranoje typu: dziecko sie nie rusza lub rusza sie za malo, jak rusza sie duzo to napewno tez sie cos dzieje. jeju ja chce urodzic bo wyladuje w Abramowicach nie umawiam sie z nikim ani lekarzem ani polozna. to moj trzeci porod wiec jestem wyluzowana, a jesli mialby byc tak szybki jak ten drugi to i tak by nikt nie zdazyl, bo ja sama ledwo zdazylam do szpitala powoli zaczynam kompletowac rzeczy, kupilam fotelik sam. na allegro, coraz mi ktos ubranka donosi ja tez cos sobie kupuje jak mi sie spodoba i juz sie nie moge doczekac, chociaz jak pamietam jeszcze bede wspominac jak to bylo dobrze jak dzidzus byl w brzuchu i nie plakal. Odpowiedz Link Zgłoś
annaewa26 Re: Jaczewski Lublin 25.06.04, 13:30 Anja, czy to Ty, mama Wojtusia i Marka, czy może mi się źle przeczuwa? Bo ja to mama Jasia i Małgosi Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 18.06.04, 13:37 Informacje te skopiowałam z postów archiwalnych: Re: Lublin: szpital na Jaczewskiego kin2 14.10.2003 17:39 zarchiwizowany pobyt po porodzie wspominam bardzo dobrze (12.03-byłam aż do 21.03)warunki b.dobre, zarówno dal mam jak i dzidziusiów (jednorazowe pieluszki, sudocrem, husteczki Bambino, zawsze świeża woda, waciki, kremy, masci i wszystkiego pod dostatkiem nikt niczego nie wymaga od razu, dopiero po pewnym czasie trzeba mieć swoje, chyba na 4 dobę, wygodne bo nie trzeba się tym martwić, dzieciątka ubrane w śliczne kaftaniki i spioszki (wiadomo że nie są to nowe rzeczy i mogą ucuzlać ale zawsze to lepiej niż olbrzymi płócienny kaftan i tetrowa pielucha (tak przynieśli dziecko koleżance po porodzie!!!!). kuchnia średnia tzreba umiejętnie wybierać co można jeść a czego nie (wspólna dla całego szpitala więc nie ma specjalnej diety dla kobiet karmiących) dostępna kuchenka można sobie zrobić herbatkę, zawsze domowa lepsza niż szpitalna (słodka brr) podejrzewam że też można podgrzać jedzenie.(mikrofala). opieka na bardzow ysokim poziomie, nie zabiorą dziecka bez informowania co robią tylko tzreba wykazać inicjatywę i interesować się tym co się dzieje w otoczeniu. wady: koszmarny kibelek!!!!!!!! i zimna łazienka (na szczęście w miarę czysta, po remoncie) jeszcze jedna kwestia: mianowicie chodzi o podkłady dla mam. w szpitalu dają naprawdę fantastyczne olbrzymie podkłady i nie jest to przeciekająca lignina tylko takie fachowe podpaski tylko że duże, naprawdę bardzo to ułatwia życie. pozdrawiam Kinia Było to co prawda w ubiegłym roku, ale myślę że jest nadal aktualne Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
doroy1 Re: Jaczewski Lublin 21.06.04, 19:10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=7446251&a=7446251 byłam, rodziłam, zwyciężyłam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 21.06.04, 21:12 Dzięki za informacje. Czytałm już na forum, że ta położna jest super. Dobrze byłoby trafić na jej dyżur. Ja gdy będę rodzić to będzie sezon urlopowy (termin 25-07)więc różnie to może być, obsada napewno trochę mniejsza. Zdjęcia Twojej niuni są śliczne. Pozdr. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 23.06.04, 16:45 Dowiedziałam się, że dla dziecka do szpitala potrzebne są rzeczy jedynie do wypisu. Natomiast w czasie pobytu szpital zapewnia wszystko, wskazane są swoje pampersy. Moje dwie koleżanki ostatnio tam rodziały. Pozdr. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
annaewa26 Re: Jaczewski Lublin 25.06.04, 13:21 Spędziłam na Jaczewskiego 2 ciąże. 2 marca urodziłam córkę- wyszłam 12 marca. Pampersy, chusteczki- trzeba mieć swoje. Położne czasami krzyczą, jeśli ktoś kupi inne pieluchy niż oryginalne pampersy. Nie można używać butelek, smoczków, osłonek na sutki (no i dobrze, bo to może utrudnić laktację)ż Ubranka- są- dość zniczone- ale są. Jednak połozne "po znajomości" mówiły, żeby przynosić swoje. Małgosia po dniu w szpitalnych dostała rumienia toksycznego noworodków i trzeba było to leczyć. Pani doktor powiedziała, że to własnie od silnych środków do prania, które stosowane są w szpitalu. Mieliśmy więc ciuszki z domu. Lekarki też często zalecają kupno oilatom- jest świetne- mąż kupił i przyniósł do szpitala. Kosmetyki są, ale często brakuje. Kiedy urodziłam nie było.np patyczków, żeby wyczyscić pępuszek, oliwek. Lepiej mieć swojego dobrego lekarza, bo przy Jaczeswkiego jest duży natłok- bardzo często kobiety są odsyłane do innych szpitali. Co do oddziału Położnictwa, to nie jest najlepiej. Pisałam już kiedyś. Położne bardzo, bardzo zapracowane, zabiegane, nie dają rady pomoc wszystkim mamom i jest to zupełnie zrozumiałe. Wiadomo, że najwięcej pomocy potrzebują mamy, które urodziły pierwszy raz. Mam zastrzeżenia do personelu od matek. Są miłe położne, ale też i bardzo ordynarne. Ogólnie odradzam ten szpital kobietom, które nie chorowały w ciąży, tym które wiedzą, że urodzą zdrowe dzieci. Bardzo dużo rodzi w tym szpitalu mam z patologii ciąży, kobiety schorowane, rodzą się też wcześniaki, chore dzieci (dobry sprzęt). Dlatego jeśli wszystko jest ok, to blokuje się miejsce tym potrzebującym. Sale są wieloosobowe- nawet siednio, osmioosobowe, dwie łazienki, bardzo brzydkie ubikacje. Na oddział, gdzie leżą mamy i dzieci nie można nikomu wchodzić. Wybrałam ten szpital z tego powodu, że ja chorowałam, moim dzieciom groziło wcześniactwo, na patologii leżałam miesiącami, opiekował się mną wybitny prof. Oleszczuk. Gdyby moja ciąża przebiagała książkowo- wybrałabym inny szpital- tam, gdzie nie ma natłoku rodzących, gdzie jest milej i gdzie ktoś z rodziny może wejść na salę (choćby po to, żebym mogła się przespać, a ktoś popilnowałby maluszka). Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: Jaczewski Lublin 25.06.04, 16:27 A ja wybieram ten szpital również z tego powodu, że nie ma odwiedzin w salach. Nie mam ochoty, zeby pielgrzymki zwiedzających przeszkadzały w i tak wielooosbowych salach. Odpowiedz Link Zgłoś
doroy1 Re: Jaczewski Lublin 25.06.04, 20:14 Brak odwiedzin w wielosobowych salach jest moim zadniem dobrym rozxwiazaniem, sama pamietam jak lezala z anmi dziewczyna ktorej maz byl lekarzem i odwiedzal ja o kazdej porze dnia i nocy u nas w sali(lekarzom wolno) nic przyjemnego lezysz obolała, wietrzysz szwy a tutaj gosc!Za moich czasow byly pampersy, ciuszki, chusteczki, choc jak ktos mial swoje to uzywał swoich, te szpitale byly rezerwowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kkasia_lublin Re: Jaczewski Lublin 21.07.04, 21:56 witam dziewczyny moze którejs z was przyda sie jeszcze moj post na jaczewskiego rodziłam 18 czerwca swiezo po remoncie faktycznie ubikacja nie jest w dobrym stanie ale prysznice super opieka super...chociaz moze gozej z oddziałową...ale tak musi być ja dostałam jedna pieluszke jednorazowa od razu po porodze(było w niwj dziecko) a potem juz musiałam miec swoje..tzn mozna było uzywac szpitalnych tetrowych ale nie było ich duzo...i chyba mało wygodnie...no ale mozna ubranka codzienie dzieci dostaja wiadomo że moga uczulac i duzo dzieci miało przez to swoje z domu mama tez nie musi mieć swojej koszuli nocnej bo jesli któras chce to codzienne dostanie,,,chociaz nie polecam bo są dośc niewygodne co jeszcze...mozliwe jest zrobie nie cesarki na zyczen nie jak najbardziej...to jest klinika i wykonuja b. duzo cesarek kurcze juz nie pamietam pytan ale jakby cos to pytajcie ja tu czasem zajże pozdrawiam wszystkie mamy i brzuszki)) Kasia i miesieczna Kornelia Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 22.07.04, 14:28 Cześć Kasia! Dzięki za info. Ja w najbliższych dniach mam nadzieję urodzić. Termin mam na najbliższą niedzielę, ale póki co cały czas czekam. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kkasia_lublin Re: Jaczewski Lublin 22.07.04, 16:36 hej 3maj sie ciepło na pewno bedzie wszystko w porzadku jak juz bedzie po to daj znac jesli masz jakies pytania to pisz pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: Jaczewski Lublin 24.07.04, 15:52 Witam, dzięki za info Ja sie wybieram na jaczewskiego w połowie sierpnia - prawdopodobnie na cesarkę Odpowiedz Link Zgłoś
joannapa Re: Jaczewski Lublin 29.07.04, 21:35 coś mi sie wydaje, ze niektóre z Was juz powinny urodzić - może napiszecie teraz swoje opinie o Jaczewskiego - mam tp na 15-09... Odpowiedz Link Zgłoś
anja3333 Re: Jaczewski Lublin 31.07.04, 08:54 hej!!! ja mam termin na jutro . ale jak widzicie to siedze jeszcze przed komputerkiem. jak juz bede po zabiegu to obiecuje wszystko dokladnie opisac co i jak i odpowiedziec na pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
joannapa Re: Jaczewski Lublin 31.07.04, 11:18 trzymam kciuki coby było sprawnie, szybko i jak najmniej sresująco-boląco... no i oczywiście czekam na opis wrażeń... Odpowiedz Link Zgłoś
anja3333 Re: Jaczewski Lublin 05.08.04, 18:40 hello!!! obiecałam , ze jak urodzę to dam znać co i jak na jaczewskiego. no więc urodziłam . dziewczynka 3470 g. dł. 53 cm. zacznę od tego, ze nie chodzilam do zadnego lekarza z jaczewskiego nie oplacalam poloznej . bylam tzw. pacjentka z ulicy zacxzelo sie od tego ze w niedziele rano zaczely odchodzic mi wody, nie mialam zadnych skurczów. pojechalam na izbe przyjec. tam przyjela mnie bardzo mila polozna zbadali mnie stwierdzili, ze rozwarcie na jeden palec zero skrurczów przewiezli mnie na porodowke poniewaz glowka byla wysoki i mogla wypasc pepowina. i musialam juz tak lezec. wybrali dla mnie sale nr 1. nie wiem czemu bo rodzilam z mezem a byla tez sala porodow rodzinnych, ale przez caly dzien lezenia na tej sali nie widzialam zadnego porodu wiec nie wim czy byly na sali porodow rodzinnych czy w ogole nie bylo lezalam tak od ok. 13.30 do 18.55 kiedy urodzxilam caly czas bylze mna mąż. co jakis czas perzychodzila pani oddzialowa pytala co slychac czy sa skurcze i podowcipkowac, bardzo mila kobitka. ja bylam oczywiscie podlaczona do oksytocyny. po jakims czasie kiedy skurcze byly juz okrutne podali mi zastrzyk przeciwbolowy. tuz przed 19.00 przyszla 2ga zmiana i tylk tamta oddzialowa WYSZLA ZACZąL SIE POROD. PRZYJMOWALA GO TA DRUGA PANI ODDZIALOWA. bardzo dobrze kierowala mna co robic itp. zeby bylo szybciej i lepiej az urodzilam. pozniej byla bardzo niemila dla mnie i mojego meza i w ogole jeszcze dla jakiejs pani ktora w miedzy czasie przyszla rodzic.chyba sie wkurzyla ze na poczatku zmiany juz musiala porod odbierac. w koncu moj maz cos jej powiedzial i nagle zrobila sie srednoi mila, w sumie mnie to juz nie obchodzilo bo i tak zaraz jechalismy na oddzial. ale jakbym mial z nia spedzic caly dzien na porodowce to bym sie wkurzyla. na odziale noworodkow jest totalne przepelnienie. kobiety ktore rodzily w poniedzialek musialy czekac az zwolnia sie sale pacjentek wychodzacych bo nie bylo lozek. tam jest taki rozklad dwie sale i jeden boks dla niemowlat, w tym boksie kapie sie dzieci bada itp. rano jest poranna toaleta, pozniej wizyta pediatry i wieczorem kapiel. polozne sa bardzo mile wszystko tlumacza pomagaja, chociaz maja strasznie duzo roboty, jedna byla taka co mi niebrdzo podpasowala ale i tak nie byla zla. przysznice sa nawet spoko ubikacje niezbyt. trzeba miec wlasne pieluchy i chusteczki nawilzajace , ale podobno jak jest mnie ludzi to wtedy oni zapewniaja . jakby co to pytajcie bo nie wiem co jeszcze pisac Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 11.08.04, 11:16 Witam Ja również mogę się już pochwalić moją niunią. Urodziła się 28-07 waga 3720 54cm Niestety musiałyśmy spędzić w szpitalu 14 dni, tak więc dopiero wróciłyśmy do domu. Jestem totalnie niewyspana i przemęczona ale jeszcze bardziej szczęśliwa. Aniu leżałyśmy w tym samym czasie na Jaczewskiego. Narazie tyle z mojej strony. Pozdrawiam Agnieszka i Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
anja3333 Re: Jaczewski Lublin 11.08.04, 14:09 super Agnieszka!!!! gratuluje córeczki, i zycze zdrowka dla Was Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: Jaczewski Lublin 11.08.04, 15:53 Ale opowidzcie cos jeszcze o warunkach w szpitalu. JA wybieram sie na cesarke w poniedziałek o ile dziecie sie nie pospieszy ani nie przekręci. Oby nie . Odpowiedz Link Zgłoś
annette Re: Jaczewski Lublin 12.08.04, 09:00 Gratuluję świeżym mamusiom! Fajnie,że już możecie tulić do siebie swoje maleństwa! Napiszcie jaki lekarz był przy waszych porodach i wogóle o lekarzach z tego szpitala,wasze opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
anja3333 Re: Jaczewski Lublin 12.08.04, 20:09 hej dziewczyny!!! pytalyscie o warunki w szpitalu. no wiec : sale są 6 osobowe, kazde dwie sale sa rozdzielane tzw. boksami w ktorych odbywa sie toaleta niemowlaczka, wizyta pediatry, kąpiel itp. w boksie takim pelni dyzur jedna polozna, tak wiec opiekuje sie dwiema salami. w szpitalu jest straszne przepelnienie i nieraz ppanie musza lezec w tych boksacch czekajac az sie zwolnia sale. opieka medyczna moim zdaniem jest zadowalajaca . lekarze udzielaja wyczerpujacych informacji na temat dzieciaczkow i w ogole. polozne tez mimo ze maja full roboty chetnie pomagaja (oczywiscie mozna trafic na jakas jędzeubikacje sa nieciekawe za to prysznice nawet daja rade. wkladki higieniczne dla kobiet sa oglolnodostepne za to nie ma pieluch i chusteczek dla niemowlat, ale podobno jak jest mniej pacjentek to pieluszki zapewniaja. co do lekarzy to nie moge sie wypowiedziec poniewaz nie chodzilam do zadnego lekarza z jaczewskiego a tam mialysmy kontakt raczej z poloznymi , zycze szybkich i latwych porodow Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz2 Re: Jaczewski cc 14.08.04, 13:27 Moją cesarkę przeprowadził lekarz prowadzący. Akurat był na dyżurze. Tak wogóle to miałam rodzić naturalnie, ale termin miną a akcja porodowa nie nadchodziła. Wystąpiły wskazania do cc i po kilkunastu godzinach wywoływania porodu zdecydowaliśmy z dr że ciąże trzeba zakończyć czym prędzej. Ja miałam znieczulenie w kręgosłup więc byłam świadoma co się dzieje i kiedy dziecko wyjmują. Zaraz też je zobaczyłam. Sama ces. trwa krótko ok.15 min. wszystko odbyło się profesjonalnie i fachowo. Potem to już sala na położnictwie i dziecko przynoszą i przystawiają na chwilę do piersi. Po trzech godzinach trzeba się zacząć przekręcać na boki i dużo wody pić. To przekręcanie było najgorsze, bo odczuwasz ból i ciężko się poruszać. Rano już każą wstawać, chodzić i opiekować się dzieckiem, więc te pierwsze dwa dni są ciężkie, tym bardziej że mąż nie może wejść i ci pomóc, wręcz odwrotnie, chcąc się spotkać z mężem musisz pokonać korytarz i dojść do sali odwiedzin. Ogólnie jest w porządku opieka profesjonalna. Jeżeli chodzi o pomoc przy dziecku panie są bardzo sympatyczne, tylko jest ich mało. Na ok.50dzieci są trzy lub cztery. Ze sobą trzeba mieć pampersy i chusteczki reszta jest w szpitalu. Ewentualnie ciuszki jeżeli dziecko będzie miało uczulenie od szpitalnych. Chętnie odpowiem na pytania. Jeżeli chodzi o cc to najważniejsze żebyś miała dobrego lekarza. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiagaa Re: Jaczewski cc 14.08.04, 23:43 Witam! Mam pytanie do Agnieszki(grzegorz2) odnośnie znieczulenia do cesarki-ja też ją miałam w tym szpitalu,ale 4 lata temu.Wtedy miałam znieczulenie ogólne,ale rodząc drugie dziecko chciałabym mieć znieczulenie podpajęczynówkowe(w kręgosłup).W związku z tym mam pytanie-czy sama zadecydowałaś o takim znieczuleniu,czy ktoś Ci je doradził(albo odradzał ogólne znieczulenie).Kiedy ja mialam cesarkę preferowane było znieczulenie ogólne(zresztą niesłusznie,to w kręgosłup jest dużo bezpieczniejsze dla matki i dziecka).Acha i mam pytanie kto Ci je robił,może znasz nazwisko tego anastezjologa.Z góry dziękuj za odpowiedź. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz2 Re: Jaczewski cc 15.08.04, 10:37 Kasiu! Decyzję o znieczuleniu w kręgosłup podjął anestezjolog. Powiedział, że jest lepsze dla matki i dla dziecka. Niestety nie znam nazwiska. To był dyżurny, bardzo sympatyczny. Sądzę, że jest to do uzgodnienia jakie. Myślę, że po tym znieczuleniu szybciej się do chodzi do siebie i mniej boli później. Dziewczyny, które miały zniecz. ogólne gorzej to przechodziły. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiagaa Re: Jaczewski cc 15.08.04, 18:43 Dzięki serdeczne za odpowiedź.Teraz przynajmniej jedno wiem napewno-zmieniło się w tym szpitalu nastawienie do znieczulenia podpajęczynówkowego-wcześniej anastezjolog nie proponował go,tylko automatycznie robiono znieczulenie ogólne.W tej chwili jak widzę zmieniło się to-bardzo mnie to cieszy.Tak więc pozostanie mi tylko namierzenie dobrego anastezjologa i chyba nie będzie kłopotów.Mam jeszcze jedno pytanie(jesli to nie tajemnica)-kto prowdził Twoją ciążę,bo zrozumiałam,że ktoś z tego szpitala. POZDRAWIAM Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: Jaczewski Lublin 05.09.04, 12:48 Rodziłam na Jaczewskiego całkiem niedawno. Miałam cesarke , więc dziecka nie dali mi od razu tylko dopiero jak przestały działac te wszystkie ogłupiacze. Połozne od dzieciaczków oceniam znakomicie - bardzo ciepłe, pomocne, baaardzo pomagają, wszytko pokazują. Byłam pod wrażeniem kiedy jedna z dziewczyn miała kłopoty z karmieniem - przesiedziały z nia dwie noce próbując pomóc jej karmić ( w końcu sie udało). Jak widzą, ze mam jest zmeczona zabierają dziecko ( oczywiście za zgodą). Opiekę nad dziewczynami po porodzie - no cóż, równie dobrze mogłoby jej nie być. Szklanki wody nie można się doprosić.I w ogóle łaske robią .... Warunki takie sobie 0 sale 5 - 6 osobowe, prysznice na korytarzu ale super , wyremontowane, czyściutkie, ok. Kible gorzej - tez na korytarzu, jeszcze nie remontowane - stare ale rzeważnie tez czyste. Duża zaleta ( przynajmniej dla mnie) był zakaz odwiedzin na salach ( jest specjalny pokój odwiedzin) - dzieki temu można było odpocząć, człowiek sie nie krępował przy karmieniu czy zmienianiu podkładów. Generalnie dośc siermięznie ale moze być. POwtarzam,zę jestem pod wrażniem położnych od noworodków. Złote, przesympatyczne kobietki Jedzenie obrzydliwe i w znikomych ilościach. Dożywianie przez rodzinę wskazane. Byłam tak wygłodzona, ze zjadłam nawet zupe mleczna i krupnik. Mój mąznie mógł wyjść ze zdumienia.... Odpowiedz Link Zgłoś