nuluska
05.06.14, 18:03
Rodziłam w Bytomskiej klinice na bloku V w maju 2014r. Ze względu na to, że poród zaczął się w 36tc to choć od razu trafiłam na porodówkę to najpierw próbowano poród powstrzymać a dopiero gdy zapisy ktg nie były całkiem ok to zadecydowano o podaniu oksytocyny. Poznałam, więc trzy zmiany położnych i wszystkie położne były miłe i pomocne. Mój poród odbierała p. Jadwiga. To anioł! Delikatna przy badaniu, informowała o wszystkim i miała bardzo dużo cierpliwości, uspokajała mnie bardzo. Ochroniła krocze sama z własnej woli. Warunki takie sobie, bo choć trafiłam na salę pojedynczą, z prysznicem to wspólna toaleta na korytarzu była dużą niedogodnością.
Na położnictwie trafiłam na salę 5 osobową, choć są też 2 osobowe. Znów minus, bo i toalety i prysznice są wspólne. Jedzenie słabe, ale da się przeżyć.
Lekarki pediatry są cudowne. Bardzo dużo czasu poświęcają i mamie i dziecku w czasie wizyty. Położne w zdecydowanej większości też super. Bardzo pomagają przy nauce karmienia piersią.
Słowem byłam bardzo zadowolona.