Dodaj do ulubionych

rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam

24.09.04, 22:02
Wiele tygodni spedzilam sledzac opisy porodow na tym forum, a teraz juz kolej
na opis mojego. Rodzilam na Zelaznej, z umowiona polozna, i wspominam porod
niezwykle dobrze. Bylo dokladnie tak, jak sobie zyczylismy - moglam byc caly
czas aktywna, korzystalismy z roznych sprzetow, dostalam zzo, ale tak, aby
moc sie normalnie poruszac i czuc skurcze parte, ani chwili nie lezalam na
plecach, a polozna ochronila mi krocze. Dodatkowo byla bardzo mila atmosfera,
caly personel bardzo sympatyczny zarowno podczas porodu, jak i przez nastepne
dni. Dyzurne polozne chetnie wszystko pokazywaly i pomagaly przy dziecku.
Naprawde nie sadzilam, ze porod moze byc tak milym wspomnieniem - mimo, ze
bol byl duzo wiekszy, niz sie spodziewalam. Bardzo polecam, nie jest tanio,
ale to przezycie warte kazdej zlotowki.
Pozdrawiam
Zelda
Obserwuj wątek
    • aniamaxik Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 25.09.04, 16:25
      a moglabys podac namiary do tej poloznej czy mialas tam tez lekarza prowadzacego?
      pozdrawiam
    • okruszek100 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 25.09.04, 17:20
      czy możesz podać orientacyjny koszt porodu w szpitalu na Żelaznej? Czy
      ubezpieczenie nie ma tu nic do rzeczy? pozdrowienia i gratulacje dla mlodej
      Mamysmile
      • zelda34 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 25.09.04, 18:25
        Polozna, z ktora rodzilam, to Magda Witkiewicz - bardzo polecam. Jest bardzo
        ciepla i serdeczna, a przy tym kiedy trzeba zdecydowana. Namiary na nia mozna
        znalezc przez strone www szpitala (ktorej niestety nie pamietam, ale mozna
        sobie jakos w googlu znalezc). Rowniez cennik znajduje sie na tej stronie, ale
        moge zacytowac z pamieci: polozna 1000, sala do porodu rodzinnego 800 (bez
        umowionej poloznej 1000), zzo 600, mozna tez wykupic pojedyncza sale po
        porodzie za 400 lub 500 za dobe (moze wtedy nocowac tatus za dodatkowe 25 zl).
        Oczywiscie mozna sie nie umawiac z polozna, tylko wtedy nie ma pewnosci, ze nie
        odesla ze szpitala z braku miejsc. Ale wtedy placi sie tylko za sale i ew. zzo.

        Ja bylam tylko umowiona z polozna, nie mialam lekarza z Zelaznej. Nie wiem, jak
        to dziala w przypadku lekarza stamtad.

        Pozdrawiam i zycze przynajmniej rownie udanych porodow!
        Zelda
        • magenta174 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 25.09.04, 23:00
          Czesc Zelda!
          Mam wielka prosbe! Jezeli znajdziesz odrobinke czasu to skrobnij cos do mnie!
          Wiem ze teraz z wolnym czasem to raczej ciezko, ale jezeli mozesz to bardzo
          prosze! Chcialam abys cos wiecej wspomniala na temat przyjecia do szpitala, jak
          bylo z oplatami, czy dalas zaliczke, jak opiekowala sie Toba Magda Witkiewicz!
          Ja rozpoczelam dopiero 24 t.c. , ale wybieram sie do szkoly rodzenia Magdy i
          tez bede chciala rodzic na Zelaznej pod jej opieka! Rok temu lezalam tam na
          ginekologi po poronieniu, bylam bardzo milo zaskoczona tamtejsza opieka!
          Pozdrowionka! Mag i kajtus
          • zelda34 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 28.09.04, 08:25
            Magenta
            Opisalam Ci wszystko w szczegolach na priva.
            Zelda
            • magenta174 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 04.10.04, 21:21
              Zelda! Boze jezeli masz tego posta gdzies zapisanego to wrzuc jeszcze raz.
              Mialam przez caly tydzien popsuty komputer i wszystkie wiadomosci ktore
              przyszly zostaly skasowane. Jezeli nie masz teraz czasu to skrobnij do mnie
              jezeli bedziesz wolniejsza!
              Goraco pozdrawiam! Mag i Kajtus
            • someone11 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 05.10.04, 12:12
              Ja też proszę o wiecej informacji na temat Magdy Witkiewicz.
    • elgosia Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 05.10.04, 15:20
      Muszę sie wyżalić! Jak do tej pory JEDYNYM szpitalem, o którym złego słowa nikt
      nie napisał jest Żelazna. Ale tam poród i wszystkie usługi kosztują
      krocie "Bardzo polecam, nie jest tanio, ale to przezycie warte kazdej zlotowki."
      napisała Zelda34, a co jeśli sie po prostu nie ma tych złotówek? Dlaczego za
      obecność męża trzeba płacić, a jak się nie ma kasy narażać siebie i dziecko na
      różne zagrożenia (rodziłam na Solcu i nigdy więcej!)Wiem, że to nie Wasza wina,
      ale bardzo mnie boli ta niesprawiedliwość i musiała się wyżalić (w maju
      postanowiłam dać 200 zł za poród rodzinny w Międzylesiu - zobaczymy, ale tak w
      głębi serca bardzo bym chciała na Żelaznej! Cóż! Życie!
      • wlud2 ! 05.10.04, 16:31
        Przede wszystkim mam pytanie, ile ty kobieto zarabiasz, że stać Cię na tak
        drogi poród??? Brałaś jakąś pożyczkę??? Przy normalnej pensji czyli ok.1.500
        brutto nikt nie jest w stanie wywalić ponad 2.000 za poród, to tylko za takie
        pieniądze można normalnie rodzić??? Dla mie to jest skandal!!!!A co jeśli się
        ma już dziecko czy dzieci i rodzisz kolejne???skąd na to brać??? Dla mnie to
        jest chore co w tej chwili się wyprawia żeby normalnie urodzić. A poza tym
        jednak coraz częściej słyszę,że na Żelaznej jest coraz mniej przyjemnie, może
        jadą już tylko na opinii? Dla mnie nie jest to warte każdej złotówki bo każde
        dziecko czy z bardziej czy z mniej zamożnej rodziny chce przyjść na świat w
        bezpiecznych warunkach i każda kobieta w szpitalu powinna czuć się bezpiecznie
        i spokojnie przy odbierającej poród położnej lub lekarzu. Jeśli szpital jest
        nastawiony tylko na kasę to może niech zatrudni w nim lekarze pomyślą czy nie
        powinni wykonywać innego zawodu albo niech zakładają sobie prywatne gabinety i
        przyjmują za 5 - 6.000 kobiety do porodu. To jest po prostu skandal!!!!!Dziwię
        się, że tyle kobiet się na to godzi i na dodatek wydaje tak duże pieniądze.
        Nawet te które na to stać, Nie lepiej w to miejsce kupić dziecku jakiegoś
        porządnego wózka czy lepszej, kosztowniejszej zabawki??? Wszytskie przyszłe
        mamy powinny sie nad tym zastanowić a nie ładować do kieszeni obcym ludziom
        tyle kasy za ich ( do cholery zresztą obowiązek wykonania pracy!!!)
        • aniaop Re: ! 05.10.04, 17:31
          Nie musisz rodzic z indywidualna polozna, mozesz wziac polozna z dyzuru- to nic
          nie kosztuje. Mozesz zaplacic za indywidualna sale, jesli chcesz rodzic z
          mezem, ale nie jest to obowiazkowe. Moja kuzynka rodzila w zwyklej 2-os sali
          (korzystala i z wanny i z pilki i z worka sako, drabinek itp) i z polozna z
          dyzuru i nie zaplacila ani zlotowki. Byla zachwycona. Problem tylko taki, zeby
          trafic na wolne miejsca- bo tam zwykle maja komplet.
          Ja dlatego ubezpieczylam sie wykupieniem uslug indywidualnej poloznej (polozna
          plus sala 1800zl), wtedy nie odsylaja. Wazne bylo tez dla mnie to, ze moglam do
          niej zadzwonic z kazdym najglupszym nawet pytaniem nawet w srodku nocy, zarowno
          przed, jak i po porodzie. Dokumentacje medyczna wypelnilam 2 tyg przed a
          wiekszosc czasu porodu spedzilam w zaciszu domowym, konsultujac skurcze z
          polozna przez telefon i w szptalu zjawilam sie tylko na ostatnia faze- godzinne
          parcie. Malo tego, zarowno mnie, jak i mezowi zalezalo, zeby rodzic z kims,
          kogo sie zna (ze szkoly rodzenia) i jest sie z nim po imieniu. Dlatego nie
          zaluje tych pieniedzy i uwazam, ze byly to najlepiej wydane pieniadze w moim
          zyciu.
          A jesli chodzi o zarobki- wydaje mi sie, ze srednia krajowa jest juz powyzej
          2000zl, wiec jesli 2 osoby zarabiaja juz takie srednie, to mozna tyle pieniedzy
          poswiecic. A wozek tez mialam porzadny- jestem ubezpieczona w PZU- a oni
          wyplacaja z okazji urodzin dziecka takie pieniadze, ze na wozek starcza. Poza
          tym na przygotowanie wyprawki masz 9 miesiecy, wiec nie zbiega sie to z
          oplatami za porod, do kasy szpitala, jesli chesz takowe uiszczac.
          • wlud2 Re: ! 06.10.04, 17:29
            No to widzę, że w ogóle się nie orientujesz ile się w tej chwili zarabia. 1.800
            jak piszesz to nie mam nawet do ręki. Dziwne ale jakoś PZU nie informuje o
            takich ubezpieczeniach, jeśli już to mam ubezpieczenie grupowe z pracy, które
            wynosi ok. 300 no może 500 zł., (dobry wózek w granicach 1000,-!!!!).PZU i tym
            podobne instytucje tylko dzwonią po to żeby nakłonić Cię na kolejne
            ubezpieczenie, wiem coś na tem temat.Owszem wyprawkę kupowałam od 4 miesiąca
            ciąży bo jakbym to zostawiła na ostatnią chwilę to musiałabym wydać pół pensji
            albo lepiej. Mam jeszcze starsze dziecko - V klasa, ciekawe czy orientujesz się
            ile teraz kosztuje szkoła? A starsze tym bardziej chce jeść, pić, owoce, buty,
            spodnie, kurtka, opłata za komitet, obiady, dodatkowe opłaty z tytułu wyjścia
            do kina , itd. mogłabym wyliczać bez końca.
            Ciążę prowadzę prywatnie( na temat przychodni nie będę się wypowiadać) , wizyty
            raz w miesiącu 100,- do września, od września muszę chodzić co tydziń -opłata
            80,- USG robiłam 2 razy w przychodni (pan doktór nawet słowem się nie
            wypowiedział co i jak - też pozostawiam bez komentarza), 3 krotnie robiłam
            prywatnie: 2 razy po 60,- zł, jeden raz już za 70,- policz sobie ile to wypada
            przez 9 miesięcy. Aha...nie wspominam wszystkich badań kontorolnych za ktore
            płaciłam ponieważ "państwowo" nie wydają wyników do ręki tylko trzeba czekać na
            wizytę u lekarza ok. 1-2 miesięcy. Wolałam zapłacić i mieć wynik tego samego
            dnia po południu - opłaty różne w zależności jakie musisz przeprowadzić
            badanie. Płaciłam nawet 80,- zł za badanie pt, czy chorowałam na różyczkę,
            miałam jeszcze inne ale zrezygnowałam bo tez musiałabym zapłacić 80,-. Pytam
            się Was czy to normalne??? Ja rozumiem, że jeżeli kogoś jest stać , dobrze
            zarabia, no to pewnie niech wali lekarzom czy położnym po 2 - 3.000 a nawet
            5.000. Mnie niestety na to nie stać.Tylko co z takimi właśnie kobietami których
            nie stać? Uważasz, że ja bym nie chciała rodzić z położną na moje każde
            wezwanie i skinienie ręki? Czy jestem gorsza lub moje dziecko od innych
            bogatszych? Zdajesz sobie sprawę jakie w tej chwili jest bezrobocie? ile ludzi
            nie ma pracy?
            Szkoda, że nie podajesz nazwy szpitala w którym tak cudownie rodziła Twoja
            kuzynka, może i ja bym się zdecydowała. Pozostaje mi tylko nadziej (podobno
            matką głupich), że trafię na naprawdę porzyzwoitych lekarzy lub położnych,
            którzy nie "odwalą" porodu tylko rzeczywiście będę się czuć przy nich
            bezpiecznie, czego życzę wszystkim kobietom ktorych nie stać na tak ogromne
            opłaty aby ich dziecko urodziło sie całowo i zdrowo.
            • aniaop Re: ! 07.10.04, 12:03
              wlud2 napisała:

              > No to widzę, że w ogóle się nie orientujesz ile się w tej chwili zarabia.
              1.800


              Według GUS średnia krajowa wynosiła w lipcu 2288 zł


              >
              > jak piszesz to nie mam nawet do ręki. Dziwne ale jakoś PZU nie informuje o
              > takich ubezpieczeniach, jeśli już to mam ubezpieczenie grupowe z pracy, które
              > wynosi ok. 300 no może 500 zł., (dobry wózek w granicach 1000,-!!!!)


              A, to zalezy od wariantu ubezpieczenia akurat. Ja tez mam grupowe PZU z pracy,
              miesiecznie place 48zl i za urodzenie dziecka wyplacaja 1200zl. Czyli na wozek
              dobry starczylo. Radze sie zainteresowac. Ja zainteresowalam sie i przeczytalam
              dokladnie bedac w ciazy i juz wiedzialam ile pieniedzy dostane.


              .PZU i tym
              > podobne instytucje tylko dzwonią po to żeby nakłonić Cię na kolejne
              > ubezpieczenie, wiem coś na tem temat.Owszem wyprawkę kupowałam od 4 miesiąca
              > ciąży bo jakbym to zostawiła na ostatnią chwilę to musiałabym wydać pół
              pensji
              > albo lepiej. Mam jeszcze starsze dziecko - V klasa, ciekawe czy orientujesz
              się
              >
              > ile teraz kosztuje szkoła? A starsze tym bardziej chce jeść, pić, owoce,
              buty,
              > spodnie, kurtka, opłata za komitet, obiady, dodatkowe opłaty z tytułu wyjścia
              > do kina , itd. mogłabym wyliczać bez końca.
              > Ciążę prowadzę prywatnie( na temat przychodni nie będę się wypowiadać) ,
              wizyty
              >
              > raz w miesiącu 100,- do września, od września muszę chodzić co tydziń -opłata
              > 80,- USG robiłam 2 razy w przychodni (pan doktór nawet słowem się nie
              > wypowiedział co i jak - też pozostawiam bez komentarza), 3 krotnie robiłam
              > prywatnie: 2 razy po 60,- zł, jeden raz już za 70,- policz sobie ile to
              wypada
              > przez 9 miesięcy. Aha...nie wspominam wszystkich badań kontorolnych za ktore
              > płaciłam ponieważ "państwowo" nie wydają wyników do ręki tylko trzeba czekać
              na
              >
              > wizytę u lekarza ok. 1-2 miesięcy. Wolałam zapłacić i mieć wynik tego samego
              > dnia po południu - opłaty różne w zależności jakie musisz przeprowadzić
              > badanie. Płaciłam nawet 80,- zł za badanie pt, czy chorowałam na różyczkę,
              > miałam jeszcze inne ale zrezygnowałam bo tez musiałabym zapłacić 80,-. Pytam
              > się Was czy to normalne??? Ja rozumiem, że jeżeli kogoś jest stać , dobrze
              > zarabia, no to pewnie niech wali lekarzom czy położnym po 2 - 3.000 a nawet
              > 5.000. Mnie niestety na to nie stać.Tylko co z takimi właśnie kobietami
              których
              >
              > nie stać? Uważasz, że ja bym nie chciała rodzić z położną na moje każde
              > wezwanie i skinienie ręki? Czy jestem gorsza lub moje dziecko od innych
              > bogatszych? Zdajesz sobie sprawę jakie w tej chwili jest bezrobocie? ile
              ludzi
              >
              > nie ma pracy?
              > Szkoda, że nie podajesz nazwy szpitala w którym tak cudownie rodziła Twoja
              > kuzynka, może i ja bym się zdecydowała.

              Moja kuzynka rodzila wlasnie za darmo na Zelaznej, myslalam, ze jasno to
              wynikalo z mojego postu.


              Pozostaje mi tylko nadziej (podobno
              > matką głupich), że trafię na naprawdę porzyzwoitych lekarzy lub położnych,
              > którzy nie "odwalą" porodu tylko rzeczywiście będę się czuć przy nich
              > bezpiecznie, czego życzę wszystkim kobietom ktorych nie stać na tak ogromne
              > opłaty aby ich dziecko urodziło sie całowo i zdrowo.
              • aniabar Re: ! 11.10.04, 13:30
                Odnośnie średiej krajowej - niech jeden zarabia 50 tys. A cała 100 osób po
                1tys. Ile wychodzi średnia - 1,4 tys. Ludzie, nie bierzcie tego wskaźnika pod
                uwagę. Z wlud2 się zgadzam. Jeżeli macie kasę to płaćcie w prywatnych
                klinikach. Wkurza mnie i Żelana i Karowa że za wsystko ściagają. Ja pierwsze
                dziecko rodziłam na Starynkiewicza i nie zapłaciłam ani złotówki. I było całkie
                dobrze. Chociaż może 500 zł. jeszcze bym znalazła. Ale z założenia nie
                płaciłam - położne powinny być pomocne zawsze, a nie tylko dla wybranych.
                Dzieki temu dla innych nie maja czasu.
                • aniaop Re: ! 11.10.04, 14:23
                  Nie mam ochoty rodzic w prywatnej klinice. Wole w panstwowym szpitalu, bo ma
                  zupelnie inne (wedlug mnie lepsze) zaplecze. Poza tym porod w Damianie kosztuje
                  ok 6 tys zl, czyli ponad 3 razy tyle, co ja zaplacilam na Zelaznej. Roznica dla
                  mnie duza.
                  Powtarzam po raz setny, na Zelaznej mozna urodzic za darmo, tez z super opieka
                  i znam osoby, ktore tak rodzily. A po co byla mi potrzebna prywatna polozna,
                  wyjasnialam sto razy, dla wlasnego konfortu i nikogo nie powinno obchodzic na
                  co ja wydaje swoje uczciwie zarobione pieniadze. Trzeba bylo uczyc sie, konczyc
                  studia i zdobywac doswiadczenie a nie zazdroscic innym, ze lepiej zarabiaja.
                  Aha, jeszcze jedno- prywatne polozne oprocz swoich pacjentek nie zajmuja sie
                  innymi. Jesli wypada taki "zamowiony" porod na jej dyzurze- pojawia sie inna
                  polozna ja zastepujaca, przejmujaca jej obowiazki, wiec nikt na tym nie cierpi
                  i nie ma pacjentek, dla ktorych "nie maja czasu".
                  • martka_k Re: ! 11.10.04, 15:46
                    wrecz przeciwnie, polozne na dyzurze maja wiecej czasu dla bezplatnych
                    pacjentek, bo im prywatne polozne te platne z glowy zdejmuja... Dla wszystkich
                    czysty zysk, wiec o co sie czepiac?
                    • aniabar Re: ! 12.10.04, 08:37
                      Sorry, troche mnie wczoraj poniosło z różnych przyczyn i pisałam na "świeżo"
                      bez przemyśleń. Jak preczytałam wszystkie listy to mi zrobiło się głupio i
                      tyle.
                      Pozdrawiam.

                      Ania
        • annamaria26 Re: ! 05.10.04, 22:13
          do "wlud"

          potwierdzam: nie trzeba brac sali porodowej o podwyzszonym standardzie
          (pozostale sa na 2 pacjentki wiec chyba warto), kazda polozna jest fajna i z
          wielu opinii wychodzi, ze nie ma faworyzacji pacjentek ze wzgledu na kase czy
          pozycje, zzo tez nie obowiazkowe, maz moze byc przy porodzie jak sie zgodzi
          druga pacjentka z sali, sali po porodzie o podwyzszonym standardzie tez nie
          trzeba brac...

          jest jeden problem: szpital zeby nie tonac w dlugach musial wypowiedziec umowe
          NFZ bo dawali glodowe wynagrodzenie za zabiegi! i szybko skonczyloby sie to jak
          w wiekszosci palcowek ochrony zdrowia

          takze jesli zal to do NZF
        • beemka1 Re: ! 10.10.04, 20:47
          Po pierwsze, zeby na żelaznej urodzić w ludzkich warunkach, nie trzeba płacić.
          Na sali poporodowej leżały za mna kobiety, które za poród nie zapłaciły ani
          grosza, a wspomnienia miały dobre. Płacisz za ponadstandardowe usługi takie jak
          indywidualna opieka położnej. I nie życzę sobie, żeby za MOJE pieniądze, które
          płacę w złodziejskich podatkich, ktoś, kogo nie stać na luksusy, je miał. To
          tak, jakbym ja miała pretensję, że ktoś jeździ BMW i mieszka w willi w
          Konstancinie, podczas gdy ja mam Opla i mieszkanie na Ursynowie. Masz to, na co
          Cie stać. Po co ta zawiść?
          A po drugie, jeśli tak Cie razi, że kogoś stać na luksus, to zacznij więcej
          zarabiać. Taaak, zaraz odezwą się głosy, że każdemu należy się to samo. A guzik
          prawda. Po to kończyliśmy z mężem studia i ciężko pracowaliśmy, żeby teraz
          dobrze zarabiać i móc sobie pozwolic na poród ze 'zbytkami'. I prosze, nie
          rozporządzaj naszymi pieniędzmi, wydaliśmy je tak jak chcieliśmy, a dziecko nie
          głoduje i bawić też ma się czym.
          • martka_k Re: ! 10.10.04, 22:43
            Brawo beemka!!
            Dokladnie tak-popieram w 100%. A tekst wlud o "wyrzucaniu" 1000 czy 2000 juz
            jest naprawde niesmaczny... Po pierwsze-nie wyrzucam, tylko zapewniam dziecku
            maksimum bezpieczenstwa a sobie maksimum spokoju, po drugie-to moje pieniadze.
            Zarobione, a nie ukradzione i nie musze sie nikomu z wydatkow tlumaczyc.
            Usciski wirtualne dla Calineczki!
            • yvona79 Re: ! 11.10.04, 13:11
              Podpisuję się oburącz pod zdaniem beemki! Ludziom, którzy rzucają hasła w stylu
              wlud o wyrzucaniu pieniędzy w błoto czy o tym, że się wszystkim należy tyle
              samo chyba się coś pomyliło. Przede wszystkim jeśli ktoś uważac, że mu się
              należy, to proponuję pójść do tego, od kogo się należy. Poza tym wlud czy
              wiesz, że istnieją hotele o standarcie 5-ciu gwiazdek i jednej? Że jedni jeżdzą
              maluchami,a inni jaguarami? Czy o istnienie takich luksusów też masz pretensje?
              Myślę, że piszemy na tym forum głównie dlatego, że ciąża i poród są bardzo
              ważnym przeżyciem. Dlatego staramy się wymieniać doświadczeniami, poradami,
              pomagamy sobie nawzajem. A nie jesteśmy tu po to, aby oceniać czy ktoś wyrzuca
              pieniądze w błoto i porównywać zarobki. Zatem pomagajmy sobie zamiast pałać
              niechęcią do tych, których stać na więcej.
              Pozdrawiam.
            • beemka1 Re: ! 11.10.04, 20:56
              Martka_k, skąd my się znamy? Chyba z Boćka skoro o moim cudzie piszesz
              Calineczkasmile Przepraszam, że nie pamiętamsad
        • mkonkol Re: ! 11.10.04, 13:00
          Wlud2,
          pozwól, że to przyszła mama zadecyduje na co wyda pieniądza. Jeśli to, że
          będzie miała indywidualną położną i to, że będzie rodziła w szpitalu, w którym
          chce rodzić uczyni ją spokojniejszą, to bardzo dobrze. Jeden może sobie
          pozwolić na taki wydatek, drugi nie może. Cóż. Świata nie naprawisz.
          Pozdrawiam!
    • martka_k kolejny głos entuzjastyczny 05.10.04, 22:05
      ja również bardzo polecam smile))
      Z drugim dzieckiem też tam pójdę smile))
    • walker22 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 06.10.04, 09:49
      Ja też polecam i polecam Magdę Witkiewicz. Rodziłam z nią i z lekarzem (dr
      Puzyną) i były to najlepiej wydane pieniądze w moim życiu. I tak dla
      wyjaśnienia: pieniądze za prywatne porody nie idą do niczyjej kieszeni, tylko
      do kasy szpitala. Dzięki nim są potem robione np remonty, z których korzystają
      nie tylko te płacące. Ja korzystałam jeszcze z pokoju 2 osobowego - byłam w nim
      z mężem. Zapłaciłam dużo, ale to wyłącznie moja sprawa. I cieszę się, że dzięki
      mojej kasie będzie można godniej rodzić na Żelaznej. Też za darmo.
      • wlud2 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 06.10.04, 17:44
        Skoro tak wszystkie pieniądze idą do kasy szpitala to dlaczego wiecznie płaczą
        że nie mają pieniędzy??? Licząc tylko 5 rodzących dziennie przy zzo po 350 zł
        to jest juz 1,750 zł dziennie mnożąc to przez 7 dni to jest forsa rzędu 12,250
        zł( nie wliczam porodów rodzinnych i porodów z mężem na sali oraz porodów
        droższych w innych szpitalach)Chyba nie są to małe pieniądze mnożąc to jeszcze
        przez cztery tygodnie w miesiącu. A ciągle tylko słychać, że szpitale nie mają
        pieniędzy,to jak to w końcu jest???gdzie te pieniądze się podziewają???
        Myślę, że nawet Twoja kasa nie pomoże tym kobietom które będą rodzić za darmo.
        Na pewno nie w Polsce.
        • walker22 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 06.10.04, 20:41
          W tym szpitalu pomoże.
          Z tych pieniędzy została np wyremontowana izba przyjęć. Naprawdę miło się tam
          czeka (dosyć ważny moment dla rodzącej...), gabinety są przyjemne, czyste. I
          zupełnie za darmo! A jest to jeden z niewielu szpitali, który nie jest
          zadłużony. Zarabia na siebie jak może. I ja to popieram.
          • wlud2 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 06.10.04, 21:46
            Widać, że nie rozumiesz pewnych spraw. Jeśli lekarz obiera taką specjalizację
            jaką jest położnictwo to wszystkie porody należą do jego obowiązków. Tak jak
            jest księgowa czy pracownik biurowy. Taką mają pracę i za to biorą
            wynagrodzenie. Tak samo jest z lekarzami - jeśli za mało zarabiają to mogą
            zmienić fach lub otworzyć prywatny gabinet i dorabiać ( co jest nagminne w
            dzisiejszych czasach). Dla takiego lekarza nie powinno byc istotne czy ktoś
            płaci czy nie, jego psim obowiązkiem jest pomóc dziecku przyjść na świat. Nie
            robiąc kobievie łaski , tak samo z położnymi. Co mi z tego, że będzie
            wyremontowana izba przyjęć jęsli lekarz będzie niemiły, niegrzeczny i zrobi
            łaskę że mnie w ogóle na porodówkę przyjmie. Owszem pewne sprawy są ważne ale
            nie najważniejsze.
            Poza tym widać, że nie rozumiesz tego, że ktoś inny może nie mieć pieniędzy i
            mniej zarabiać. Widać bieda nie zajrzała Ci do garnka. Tylko pogratulować.
            Nawet gdyby było mnie stać na taki drogi poród to i tak byłoby mi szkoda tylu
            [pieniędzy, naprawdę wolałabym w to miejsce kupić coś porządnego do mieszzkania
            albo coś bardziej luksusowego dla dziecka. Placić 5- 6.000 bo położna
            pogłaszcze mnie po rączcę i trochę więcej do mnie pogada....bo i tak za zzo
            dodatkowo płacisz + jak sama piszesz opłata dobowa za pobyt w szpitalu w
            oddzielnym pokoiku. Naprawdę nie mogę tego zrozumieć, że kobiety się na to
            godzą i wywalają na to takie pieniądze.
            Rozumiem, że są to głównie osoby, które dobrze zarabiają,(oczywiście dwu lub
            trzykrotną średnią krajową) i chyba też płacą za panującą teraz modę rodzenia
            pt>" płacisz po ludzku - rodzisz po ludzku". Chyba takie powinno być hasło.
            No cóż, cieszcie się, że stać was na takie luksusy, szkoda, że nie wypowiedzą
            się te uboższe kobiety, których nie stać na taki wydatek.
            Osobiście jestem przygotowana na zzo, ktore w moim szpitalu ( w mojej
            dzielnicy) kosztuje 350 zł chociaż dla mnie jest to wydatek rzędu miesięcznej
            opłaty za mieszkanie. Jestem skłonna tyle zapłacić ale tylko ze względu na to,
            żeby się po prostu nie mordować przy długogodzinnym porodzie.
            • martka_k Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 07.10.04, 09:43
              To Ty nie rozumiesz pewnych spraw. Na Zelaznej mozna rodzic kompletnie za darmo
              i jest tez sporo takich pacjentek, rownie zadowolonych, jak te, ktore za cos
              placily. Bo zajmują się dobrze, niezależnie od tego, czy płacisz. Natomiast
              można sobie zapewnić pewien luksus, głównie zresztą psychiczny, i nikt nie ma
              prawa nikogo za to potępiać. Tym bardziej, że nic w tym szpitalu nie odbywa
              się "z rączki do rączki", wszystko idzie przez kasę i dlatego ten szpital
              wygląda tak, jak wyglada-czyli mało szpitalnie. Leżałam tam przez tydzień na
              patologii, w dwuosobowej sali z łazienką, w pełnym luksusie (pokójh jak w
              hotelu) i nie zapłaciłam za to ani grosza. A to, że przy porodzie chciałam
              jednoosobową salę to już moja prywatna sprawa-w przeciwieństwie do Ciebie
              zamiast kupić droższy wózek wybrałam większy komfort psychiczny w czasie porodu-
              i też mam do tego prawo. A z tych pieniędzy, dodatkowo płaconych, później
              wyremontują następną salę, nie tylko na oddziale położniczym... a zając się
              Tobą i tak każdy zajmie, przez 15 dni, które tam spędziłam trafiłam na jednego
              niesympatycznego lekarza i jedną niesympatyczną pielęgniarkę... Reszta była
              super, niezależnie od płacenia czy nie.
              A swoje pieniądze każdy ma prawo wydawać, jak mu się podoba. Po9za tym nikt
              nikogo nie zmusza do rodzenia na Żelaznej-więc skoro tam tak źle, to skąd te
              tłumy??
              • wlud2 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 07.10.04, 12:36
                Oczywiście, że nie będę rodzić na Żelaznej bo mam bliżej do innego szpitala,
                może nie tak znanego i rozslawionego ale chwalonego przez pacjentki gdzie i
                koszty znacznie mniejsze, czyli jednak jak się chce to można i za darmo, jak
                widać. Chodzi mi tylko o to, że przez tak duże opłaty, które część kobiet wnosi
                za poród, nakręca się maszynka i w każdym szpitalu po kolei cena porodu rośnie
                a to jest bardzo niebezpieczne. Ciekawa jestem co zrobisz jak zachce Ci się
                kolejnego dziecka a opłata za poród rodzinny będzie 10.000 zł ( skoro w tej
                chwili dochodzi do 5 - 6.000 tys.) i przykładowo jedno z Was nie będzie miało
                pracy albo będzie zarabiało ok. 1.000 zł.- pozwolisz sobie wtedy na taki
                komfort psychiczny? na pewno nie. Ja nie musze leżeć w szpitalu w
                pokojach "hotelowych", ważne żeby było czysto i miły, wrażliwy personel na
                cierpienia rodzących kobiet.
                Pierwsze dziecko rodziłam na Solcu i byłam bardzo zadowolona ( chociaż
                doczytalam sie głosu krytyki- być może zmieniło sie tam.)Leżalam na sali
                przedproodowej, wieloosobowej, jakoś mi to nie przeszkadzało, że leżało ze mną
                więcej kobiet, wręcz przeciwnie było bardzo wesoło. Codziennie było sprzątane,
                pościel zmieniana i panował porządek. Lekarze nami byli zainteresowani, często
                zaglądali i żadnej z nas nie zostawiali z niczym. Może tylko jedzenia nie było
                tak komfortowe. Jeśli u którejś występowały jakieś indywidualne dolegliwości
                byli wzywani specjaliści.
                Położna w drugiej części porodu sama podała mi znieczulenie bez żadnego
                proszenia się o to, mimo, że nie zapłaciłam za to grosza. W czasie porodu
                lekarz prowadzący był przy mnie wraz z położną i anestezjologiem. Obecnie
                mieszkam gdzie indziej i daltego będę rodzić w innym szpitalu .Myślę, że chyba
                tak to powinno wyglądać w szpitalach a nie specjalne obskakiwanie tylo dlatego,
                że się zapłaci. Oczywiście, wydawajcie pieniądze na swój omfort psychiczny a
                spirala się nakręca, szpitale będą wymagać więcej i więcej no ale skoro was na
                to stać......Pozdrawiam.
                • jamajka04 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 07.10.04, 13:17
                  ale sie nakrecilas dziewczyno
                  ciekawe w jaki szpitalu zamierzasz rodzic? Poszukamy fajnych postow na jego
                  temat...
                  Bo tak sie akurat składa, że tylko na temat Żelaznej nikt sie źle nie
                  wypowiada. Więc jeśli ktoś chce rodzić w najlepszych warunkach to ma do tego
                  prawo. Może jest Ci wszystko jedno czy cię potną, czy cię znieczulą, czy będzie
                  papier w toalecie czy smród i syf. Ale każdy ma prawo rodzić w godziwych
                  warunkach bo to szczególny moment. I wcale nie musi to na Żelaznej kosztować
                  ani 5 ani nawet 2 tysiące. I jeśli tam są prawdziwi fachowcy - to dlaczego nie
                  mieliby zarabiać 5 razy więcej niż inni. Podobnie jest z innymi zawodami.
                  Dlatego niektórzy zarabiają dużo a inni mniej...
                  • wlud2 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 08.10.04, 15:55
                    jamajka04 napisała:

                    > ale sie nakrecilas dziewczyno
                    > ciekawe w jaki szpitalu zamierzasz rodzic? Poszukamy fajnych postow na jego
                    > temat...
                    > Bo tak sie akurat składa, że tylko na temat Żelaznej nikt sie źle nie
                    > wypowiada. Więc jeśli ktoś chce rodzić w najlepszych warunkach to ma do tego
                    > prawo. Może jest Ci wszystko jedno czy cię potną, czy cię znieczulą, czy
                    będzie
                    >
                    > papier w toalecie czy smród i syf. Ale każdy ma prawo rodzić w godziwych
                    > warunkach bo to szczególny moment. I wcale nie musi to na Żelaznej kosztować
                    > ani 5 ani nawet 2 tysiące. I jeśli tam są prawdziwi fachowcy - to dlaczego
                    nie
                    > mieliby zarabiać 5 razy więcej niż inni. Podobnie jest z innymi zawodami.
                    > Dlatego niektórzy zarabiają dużo a inni mniej...

                    To Wy same się nakręcacie z Tą Żelazną i z wydatkami za poród. Cieszcie się, że
                    stać was na to bo dziś się pracuje a jutro pracy może już nie być. Nikomu
                    nieczego nie zazdroszczę ani do nikogo nie mam pretensji. Na drugie dziecko
                    zdecydowałam się świadomie tylko przykro mi, że tym razem musze płacić choćby
                    za znieczulenie co przy pierwszym porodzie nie miało miejsca ale tak dziś
                    właśnie wygląda komfort rodzenia po ludzku. Cieszę się z takiej pensji jaką mam
                    bo mogłabym i tego nie zarabiać. Mam wrażenie, że pomyliłam forum bo powinny
                    wypowiadać się tu tylko bardzo bogate kobiety dla których wyrzucenie 1.000 czy
                    2.000 to pryszcz. No cóż, jak widać nie jest w tej Polsce jeszcze tak źle skoro
                    wiele z Was tak dobrze zarabia - tylko nie rozumiem skąd te żale że w Polsce
                    żyje się coraz gorzej?
                • mila5 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 07.10.04, 14:12
                  Wlud2 .... dziewczyno, czy Ty aby masz pretensje do nas, że za mało zarabiasz i
                  nie stać Cię na poród??? czy, aby masz pretensje, że my za dużo zarabiamy??? bo
                  już nie wiem.... nikt Ci nie każe rodzić na Żelaznej, ani w Centrum Damiana,
                  mozesz rodzić gdzie chcesz!!
                  A ja i tak wole wydać te pieniądze i mieć pewność, że mnie przyjmą. Ze ze swoimi
                  pieniędzmi moge robić to co mi się żywnie podoba. A jeśli chodzi o poród
                  bezpłatny to też masz do tego prawo na Żelaznej jak się uprzesz.
                  W kraju jest ogólny "burdel", afery, kradzieże i nic nie pomogą Twoje utopijne
                  wywody, że nam się należy. Trzeba sobie jakoś radzić, aby naszym dzieciom nie
                  powyrywali rączek, nie zostawili nam chusty chirurgicznej w brzuchu, nożyczek.
                  Jeżeli kogoś stać na zminimalizowanie ryzyka, to czemu się czepaisz, że ktoś
                  chce zapłacić i zminimalizować to ryzyko???? Wszystko i tak idzie z kamieniem do
                  dna, i służba zdrowia też i pewnie za 50 lat bedzie u nas taka opieka jak np. w
                  Szwecji. I dajmy sobie spokój, że każdemu się nalezy po równo, bo to jest
                  właśnie dziki kapitalizm, którego Polacy chcieli. I mnie też robi się niedobrze,
                  ale co mam zrobić????? mogę patrzeć jedynie i wymiotować na kolejne afery NFZ i
                  Orlenu.
                • magdalenax Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 07.10.04, 20:35
                  Nie rozumiem tego ataku na Aniaop. Mnie nie stac na polozna i osobna sale na
                  Zelaznej dlatego zdecydowalam sie na porod w Wolominie i nie biore poloznej bo
                  wiem ze tam sie i tak mna dobrze zajma. Nikogo nie winie za to ze nie stac mnie
                  na Zelazna. Moja kolezanka rodzila na Zelaznej z mezem w osobnej sali ale bez
                  poloznej. Nie byla w zaden sposob gorzej traktowana. Polozna byla mila i
                  dyskretna - do tego stopnia ze pukala przed kazdym wejsciem do pokoju.

                  A gdzie indziej tez mozna spokojnie urodzic. Zelazna nie jest jedynym dobrym
                  szpitalem w Warszawie. Jezeli 1800 to dla Ciebie za duzo kasy to mozesz urodzic
                  z mezem gdzie indziej i polozna tez sie Toba i dzieckiem dobrze zajmie. Miedzy
                  innymi po to jest to forum zebysmy wiedzialy gdzie i w jakich warunkach mozna
                  dobrze urodzic.

                  Nie widze powodu zeby wypominac komus ze wyda swoje wlasne pieniadze tak jak
                  chce i kiedy chce. Jedna bedzie oszczedzac na wozek a inna na porod na
                  Zelaznej. Znam dziewczyny ktore nie sa jeszcze w ciazy a juz mysla o tym gdzie
                  i jak urodza i odkladaja sobie na to kase.

                  Magda
                  • mila5 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 07.10.04, 21:44
                    a ja nie widzę powodu, żeby atakować nas, które płacą za prywatne położne !
                    i nie widzę powodu, żeby nas pytać ile zarabiamy ... ot i tyle ... kazdy wydaje
                    na co uważa ... jeden na wózek, ciuchy, kosmetyki, a drugi na poród ...
            • walker22 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 07.10.04, 17:59
              Po pierwsze: lekarz obierający specjalizację położnik ni ema obowiązku
              przyjmować wszystkich porodów, bo niby czemu? Natomiast lekarz będący w danym
              momencie na dyżurze ma taki obowiązek, jeśli zachodzi potrzeba interwencji
              lekarskiej. I to na Żelaznej jest spełnione. Natomiast jeśli lekarz mało
              zarabia wg Ciebie powinien zmienić fach - i to jest właśnie błędne myślenie,
              lekarz powinien być lepiej wynagradzany, a nie zmuszany do pracy ponad siły lub
              w ponadwymiarowym czasie, żeby związać koniec z końcem. Nie wiem też czemu
              poniżasz lekarzy mówiąc, ze coś jest ich psim obowiązkiem. Napewno mają
              świadomość tego co jest ich obowiązkiem. Dlaczego też zakładasz, że lekarze z
              Żelaznej są niemili, niegrzeczni i robią łaskę? Moja siostra rodziła na
              Żelaznej czwarte dziecko - w sali bezpłatnej, leżała na normalnej sali
              poporodowej, nie miała zamówionej położnej i też została tam przyjęta, nikt jej
              nie robił łaski, nikt nie obrażał. Nie była też wściekłą na osoby płacące (np
              na mnie...), nie ziała nienawiścią do opłacanych położnych czy lekarzy.
              Zarabiając mało (bo tak wynika z Twoich postów) powinnaś zrozumieć położne
              pracujące w państwowym szpitalu. Nie dość, że praca jest wyczerpująca, to
              zamiast odpoczywać i być np z rodziną, biorą dodatkowe płatne porody, żeby
              dorobić do swojej skromnej pensji. I bynajmniej nie dostają za to całej sumy
              płaconej przez rodzącą. Cieszę się, że ja jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że
              stać mnie na opłacenie pobytu w szpitalu, kupienie wózka i ubranek dla dziecka.
              Nie wiem z jakiego powodu mam się tego wstydzić, nie wykorzystywać. Gdybym
              mając pieniądze biedowała, nazwałabyś to skąpstwem, nieprawdaż? I tak źle i tak
              niedobrze. Dla mnie te pieniądze nie należą do "wywalonych". Kupienie nowej
              bluzki, spodni czy też szafki - zaliczam do "wywalonych". Dopiero jak będziesz
              (czego Ci nie życzę) miała chore dziecko, zrozumiesz, że nie liczą się
              rzeczy "bardziej luksusowe dla dziecka" tylko jego zdrowie i komfort psychiczny.
              Pozdrawiam
        • mkonkol Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 11.10.04, 13:14
          No tu już przegiełaś! Byłaś na żelaznej? Oglądałaś sale? Widziałaś jak tam
          wszystko wygląda? Gdybyś była i widziała nie wypisywałabyś takich głupot. Tam
          bardzo dokładnie widać gdzie "pakowane" są te pieniądze! A też nie słyszałam,
          żeby owy szpital jakoś specjalnie narzekał, że nie ma pieniędzy. Radzą sobie
          jak mogą. A tak przy okazji... jeśli ledwo starcza mi na utrzymanie jednego
          dziecka nie decyduję się na drugie. To chyba jasne???
    • elgosia Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 07.10.04, 19:29
      Czuję się odpowiedzialna za wywołanie tej burzy, więc powtarzam, żeby nie było
      wątpliwości: nie zazdroszczę tym, co maja pieniądze. Gdybym je miała,
      rodziłabym na Żelaznej z prywatną położną. Chodziło mi o to, że częściej wśród
      niepłacących zdażaja sie przypadki medycznych zaniedbań wobec matki i dziecka.
      Nie zawsze, ale częściej. Ja jestem tego , niestety, przykładem (rodziłam na
      Solcu). Nie narzekam na gorsze jedzenie, czy wieloosobowe sale, ale choćby na
      to, że w większości szpitali, aby mąż był przy porodzie trzeba zapłacić.
      Jeślibym miała pewność, że na Żelaznej będę mogła rodzić z mężem w darmowej
      sali ani chwili bym się nie zastanawiała nad wyborem szpitala. Niestety takiej
      pewności nie ma i to czyni z Żelaznej szpital dla elit finansowych. I nie
      byłoby nic w tym złego, gdyby nie to, że takich szpitali, jak Żelazna, więcej
      nie ma. Wniosek: masz pieniądze - masz pewność, że Tobie i dziecku nic nie
      będzie, że będziecie godnie i fachowo przyjęte. Nie masz - nie masz również
      pewności, co do dobrej opieki. I dlatego jest mi przykro, ot, co.
    • yvona79 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 08.10.04, 10:34
      Czytam sobie ten wątek z racji tego, że zamierzam rodzić na Żelaznej i własnym
      oczom nie wierzę.
      Wlud2: każdy post przepełniony jest swoistą niechęcią (a może zazdrością??) do
      kobiet, które stać na zapewnienie sobie komfortowego porodu. Dlaczego? Masz
      pretensje do innych, że mało zarabiasz? Proponuję nie pisać zdań w stylu:" nie
      wiesz chyba ile się zarabia", ponieważ zarabia się różnie, jedni zarabiają 1000
      zł, a inni 10.000 zł, w zależności od tego, jak kto sobie radzi w życiu. Na
      wszystko trzeba zapracować i nic się odgórnie nie należy. Też nie miej do
      nikogo pretensji o to, że masz starsze dziecko, którego utrzymanie kosztuje.
      Zamierzam zapłacić za opiekę położnej, zamierzam też kupić mojemu dziecku
      bardzo dobry wózek. I nie czuję się z tego powodu winna, nie czuję, że wywalam
      pieniądze w błoto. Chodzi bowiem o komfort mojego maleństwa, a także mój.
      Poza tym uważam, że zachodząc w ciążę zdajemy sobie sprawę z tego, że poza
      urokami macierzyństwa czekają nas też zwiększone wydatki.
      Wiele moich koleżanek rodziło w warszawskich szpitalach nie płacąc za to ani
      złotówki, więc nie jest tak, że jak nie zapłacisz, to nie urodzisz...
      Zelda34: cieszę się, że masz miłe wspomnienia z Żelaznej. Mam nadzieję, że moje
      będą podobne.
      Pozdrawiam i życzę szczęśliwych rozwiązań - bez względu na to, czy ktoś płaci
      czy nie.
    • winniczka1 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 08.10.04, 11:34
      Rodziłaś z znieczuleniem i i tak Cię bolało?? Czy to znaczy że czy wezme
      znieczulenie czy nie i tak BOLI?
      • bebewawa Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 08.10.04, 13:02
        Witam,
        Też rodziłam na Żelaznej, bez opłaconej położnej no i niestety bez męża, który
        w ostatniej chwili się wycofał, korzystałam jedynie z zzo. Wcześniej chodziłam
        do przychodni przyszpitalnej przez cały okres ciąży. Muszę powiedzieć, że
        położna która była na dyżurze bardzo dobrze się mną opiekowała, pomagała pomimo
        że to był mój pierwszy poród trwał tylko 6 godzin, obyło się bez nacięcia i
        pęknięcia krocza. A całą opiekę w Zofii wspominam bardzo dobrze, dodatkowo mogę
        napisać ze spędziłam tam trochę czasu bo miałam komplikacje po zzo.
        Moim zdaniem nie trzeba opłacać położnej, większość osób tam pracujących jest
        bardzo pomocnych.
        Pozdrawiam
        Magda
        • mila5 Re: rodzilam na Zelaznej - bardzo polecam 08.10.04, 14:45
          bebewawa, a jesli można wiedzieć, jakiego rodzaju komplikacje miałaś po zzo???
          bardzo się boję ewentualnego znieczulenia zzo sad(
          • bebewawa Re: zzo komplikacje 09.10.04, 10:36
            Witam,
            Ja zdecydowałam się na zzo w momencie kiedy skurcze były już dość częste i
            bolesne, nie wzięłam pod uwagę że na anestezjologa trzeba chwilkę poczekać co
            też spowodowało narastanie bólu. No i w czasie wkłucia miałam skurcze co
            utrudniało mu prawidłowe wkłucie igły w konsekwencji czego anestezjolog
            przekłuł mi oponę rdzenia, uczucie okropne a skutkiem tego są bóle głowy, po
            porodzie nie mogłam wstawać bo podniesienie się z pozycji leżącej do pionowej
            kończyło się strasznym bólem głowy (podobno takie powikłanie występuje u 1 na
            10 znieczulanych osób). Ja niestety jestem tą 1 osobą, do tego ból ten
            utrzymuje się podobno 3-5 dni po porodzie, ja jestem już 10 dzień po porodzie i
            cały czas głowa troszkę mnie pobolewa, nie mogę się schylać itp. Poza tym dla
            mnie ta historia skończyła się ponownym pobytem w szpitalu, gdzie pompowano we
            mnie kroplówki. Do domu wróciłam dopiero 2 dni temu.
            Jeśli mogę ci coś poradzić to na znieczulenie decyduj się od razu, niech od
            razu założą ci cewnik do kręgosłupa a potem dadzą lek znieczulający. Bo poród
            ze znieczuleniem to bajka, zero bóli smile
            Jak masz jakieś jeszcze pytania to pisz.
            Pozdrawiam
            Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka