Dodaj do ulubionych

Gdynia-Redłowo

15.02.05, 15:11
Dziewczyny, czy któraś z Was rodziła w okresie od lipca 2004 do teraz z
szpitalu w Gdyni-Redłowo? Od czasu połączenia porodówek szpitala miejskiego i
Redłowa nie mogę natrafić na żadne opinie. Proszę o wasze doświadczenia. Rodzę
w maju i strasznie się boję. Dzięki.
Obserwuj wątek
    • mast1 Re: Gdynia-Redłowo 16.02.05, 10:09
      Rodziły tam niedawno 2 moje bliskie koleżanki i ja też się szykuję na dniach,
      ale będę miała cc. Generalnie szpital nie jest rewelacyjny. Mają duży tłok, do
      tego remont, personel się nie wyrabia, galimatias, sale przeładowane. Opieka
      różna, zależy na jaką zmianę trafisz. Nie jest to najlepsze wyjście, ale też
      nie jest tak źle.
    • tabaluga0 Re: Gdynia-Redłowo 16.02.05, 11:07
      Moja kolezanka rodzila 1 grudnia, sam ordynator prowadzil jej ciaze, nie
      polecam go!Miala cesarke, a dopiero teraz po dwoch miesiacach dostala krwotoku
      i wypadlo jej lozysko, wiec fuszerka niesamowita!!!!!Malo sie nie przekrecila.
      druga kolezanka tak samo, trafila na oddzial z sączeniem wod w 34 tc i nie
      wiadomo po co zaczeli jej w jakis sposob uzupelniac wody (tego sie nie robi od
      kilkunastu lat-wiem bo sama urodzilam w 25 tc i pytalam o taką mozliwosc-
      rodzilam na zaspie i dzieki temu moje malenstwo(waga urodzeniowa 750g)
      zyje.mysle ze gdybym rodzila w redlowie nie mialabym teraz dzieciątkasad

      Kolejna kolezanka z pracy miala zatrucie ciazowe w 34 tc i w redlowie
      powiedzieli ze naie czas na porod i odeslali spowrotem do domu, lekarz prywatny
      kazal jej jechac od razu na zaspe-tego samego dnia zrobili cesarke bo juz nie
      mozna bylo czekac i ma zdrowego synka.
      Wiec zastanów sie dobrze, bo tu nie chodzi o wyglad oddzialu a podobno jest po
      remoncie tylko o fachowosc.
      • dorcia112 Re: Gdynia-Redłowo 16.02.05, 12:07
        wygląda na to, że Redłowo to specjaliści od porodów bez komplikacji!, może
        mogłabyś podać mi jakieś informacje kogo szczególnie się wystrzegać? A przy
        okazji gratuluję dzidziusia i wytrwałości, bo na pewno kosztowało cię to dużo
        nerwów, strachu i łez.
        • jogaj Re: Gdynia-Redłowo 16.02.05, 13:35
          Wedlug mnie wiadomo,ze jak cos sie dzieje przed terminem to tylko
          Zaspa,ewentualnie Kliniczna,bo tam tylko jest odpowiedni sprzet i fachowce do
          ratowania maluszkow,jak sie rodza w innych szpitalach malutkie dzieci,badz z
          problemami to i tak wioza na Zaspe.
          Ja bede rodzic w Redlowie,termin mam na najblizszy piatek,opinie powyzej troche
          mnie wystraszyly,bo slyszalam wiele dobrych opinii o tym szpitalu.
          Jak urodze to dam znac jak bylo.
          Pozdrowienia-Jola
          • aka772 Re: Gdynia-Redłowo 16.02.05, 14:07
            no to mnie dziewczynu ciut przestraszylysciesad my termin mamy na poniedzialek
            (choc juz od ponad tygodnia wszystkie znaki na niebie mowia, ze porod moze sie
            zaczac w kazdej chwili) i tez zdecydowalismy sie na redlowo.
            mam nadzieje, ze nie bedzie tak fatalnie jak opisujecie. o kazdym szpitalu
            kraza i zle i dobre opinie i "nie bylo jeszcze takiego co by kazdemu dogodzil".
            pozyjemy zobaczymy. trzymajcie kciuki!
            ps. Jogaj, moze sie spotkamy w szpitalu - widze, ze Ty juz masz jakies
            doswiadczenie, bo to nie Twoj pierwszy dzidziussmile
            • jogaj Re: Gdynia-Redłowo 16.02.05, 21:53
              Doswiadczenie mam,bo mam dwuletniego Szymona,ale on przyszedl na swiat przez cc
              w Miejskim,bo bylo ulozenie miednicowe,a ten co w brzuchu odwrocil sie glowa w
              dol dopiero w 39tc,wiec bede rodzic naturalnie pierwszy raz. W Redlowie lezalam
              dwa dni na patologii wiec sie oswoilam juz ze szpitalem.Duzo mozna miec
              zarzutow,ale nie jest tak zle,faktycznie dosyc duzo porodow i remont,ale mam
              nadzieje,ze to na zachowanie lekarzy nie wplywa.
              Ciekawe czy sie spotkamy.
              Pozdrowienia-Jola
    • czeko78 Re: Gdynia-Redłowo 16.02.05, 16:20
      Ja rodzilam w pazdzierniku, dokladnie 28 (oficjalnie dopiero od 1 pazdziernika
      szpitale zostaly polaczone). Bylam na poczatku przerazona - balam sie ze nie
      bedzie wolnej porodowki, ze personelu bedzie za malo itp. Na cale szczescie
      bardzo mile zostalam zaskoczona. Przed porodem lezalam na patologii - moze nie
      bylo tam rewelacyjnie ale opieka byla swietna. Po porodzie (mialam cesarke ze
      wzgledu na polozenie posladkowe dziecka) spedzilam 24h na sali pooperacyjnej a
      potem kolejne 4 doby na oddziale polozniczym. Bylo naprawde super. Polozne
      rewelacyjne, pomagaja, odpowiadaja na wszystkie pytania i watpliwosci. Czy
      slyszalyscie gdzies o szpitalu w ktorym polozna spedzialby w nocy z Toba 3-4
      godziny tylko po to zeby twoje dziecko najadlo sie z piersi? W wiekszosci
      szpitali noworodki karmione sa z butli jesli nie potrafia ssac. W Redlowie
      wszyscy robia co moga zeby maluszki nauczyly sie ssac piers a w ostatecznosci
      podaje sie im mleko z kieliszka (nie zakloca to odruchu ssania). Jak moja Julka
      tylko troszke dluzej poplakala zaraz byla u nas pielegniarka noworodkowa z
      checia pomocy. Dziewczyny, naprawde nie bojcie sie tego szpitala. Pewnie ze
      jesli ktos oczekuje Bog wie czego od panstwowej sluzby zdrowia to moze sie
      przeliczyc. Ale wystarczy odrobina dobrej woli i zrozumienia dla personelu
      (ktory naprawde sie nie obija) oraz nie uzalania sie nad samym soba a wszystko
      bedzie dobrze. Ja z cala swiadomoscia polecam ten szpital i jesli bede jeszcze
      raz w ciazy to bede rodzic tylko tam.
      • aldona_t1 Re: Gdynia-Redłowo 17.02.05, 09:31
        Ja rodziłam 22 listopada. Dwa tygodnie wcześniej trafilam na patologię, gdzie
        lezałam do samego porodu z powodu pojedyńczej tetnicy pępowinowej. Poród nie
        był najłatwiejszy, gdyż cały czas musiałam leżeć na plecach- przy próbie zmiany
        pozycji od razu słabło tętno Malucha. Cały czas było jednak ze mną i mężem na
        sali dwóch lekarzy- nie wyszli ani na chwilę, cały czas monitorujac przebieg
        porodu. Dzięki nim syn urodził się cały i zdrowy, choć (cale szczęście, dopiero
        po wszystkim) dowiedziałam się, że nie zawsze tak się to kończy... Nie do końca
        zgodzę się zatem z opinią, ze Redłowo to szpital dla osób bez komplikacji. A
        położne są po prostu niesamowite- przychodzą na kazdą prośbę i bez niej,
        pomagają, pocieszają, radzą. Niektóre pamiętają nawet imiona dzieci, co dla
        mnie jest nie do pojęcia. Osób sporo,fakt, że na pojedynczą salę nie ma co
        liczyć, ale dla nikogo miejsca nie zabrakło.
        • czeko78 Re: Gdynia-Redłowo 17.02.05, 13:23
          Ciesze sie Aldona ze napisalas bo powoli zaczynalam odnosic wrazenie ze na tym
          forum wypowiadaja sie tylko sfrustrowane osoby. Chodzilas moze do szkoly
          rodzenia w Redlowie? Byc moze sie tam spotkalysmy?
          Pozdrawiam
          Ania i Julianna (3,5 m-ca)
          • aka772 Re: Gdynia-Redłowo 17.02.05, 14:34
            wreszcie jakies optymistyczne postysmile dzieki dzieczyny!!! az lzej sie
            czlowiekowi robi na sercu jak sie to czyta, a nie ciagle opinie wiecznie
            niezadowolonych. prosze o wiecej takich podtrzymujacych na duchu postowsmile
            pozdrawiam!!!
            • bubuni Re: Gdynia-Redłowo 18.02.05, 22:28
              Ja zgadzam się z Czeko i Aldoną. Też tam rodziłam 12.09 i nie mogę złego słowa
              powiedzieć. Położne cudowne!!!!! Miałm taka sytuację, jak Czeko. Połozne uczyły
              małego ssać pierś niezależnie pod pory. Zawsze zwarte i gotowe pomagały.
              Wystarczyło, że Bartuś płakał chwilkę zaraz jakaś pojawiała się. Naprawdę
              rewelacja. A sam poród też w porządku. Podobnie jak Aldona nie mogłam leżeć w
              każdej pozycji. Położna nie wychodziła z porodówki pilnując tętna małego. A i
              lekarze byli czujni. Ja osobiście polecam.
              Fakt, oddział może nie najpiękniejszy, ale tonie jest najważniejsze.
        • dorcia112 Re: Gdynia-Redłowo 19.02.05, 17:33
          Bardzo dziękuję za wszystkie informacje, szczególnie te pozytywne, bo muszę
          przyznać, że zaczynałam wpadać w panikę. Mam nadzieję,że wszystko będzie ok.
          Jeślimożecie napiszcie jeszcze coś na temat sal porodowych i poporodowych -iluo
          osobowe, czy standardowo nacinają krocze i czy informują co podają np. w
          kroplówkach. Wiem, że trzeba daleko chodzić do toalety. Czy ktoś może rodził już
          po remoncie i może coś powiedzieć-może przenieśli tę nieszczęsną toaletę?
          Z góry dziękuję. Pozdrowienia dla wszystkich mam.
          • jogaj Re: Gdynia-Redłowo 19.02.05, 18:58
            Toalety na pewno nie przeniesli,remont na razie dotyczy Izby przyjec
            ginekologicznej,wiem tez,ze wymieniaja okna w salach na trakcie porodowym.
            Slyszalam,ze remont ma dotyczyc tez sal poporodowych,ale to chyba za jakis czas.
            LEzalam na patologii i tyle widzialam. Sale poporodowe podobno 2,3,4 i 5
            osobowe,ale to tylko slyszalam.
            Jak urodze,mam nadzieje,ze juz niedlugo,to napisze wiecej.
            Pozdrowienia-Jola
          • aldona_t1 Re: Gdynia-Redłowo 19.02.05, 22:13
            Sale porodowe są już od dość dawna po remoncie- zarówno te do porodów
            rodzinnych, jak i sala ogólna są w bardzo przyzwoitym stanie. Miałam
            przyjemność przetestować trzy z czterech. W jednej jest wanna i telewizor.
            Sale na położnictwie również są po remoncie i naprawdę do niczego nie można się
            przyczepić- pięknie pomalowane, wymieniona większość łóżek, czysto i schludnie.
            A toaleta?- jest bliziutko, również wyremontowana, ale tylko jedna i to jest
            niestety problem. Inne sa dopiero koło schodów- kilkanaście metrów dalej, już
            nie na samym oddziale.
            Cięcie krocza jest wykonywane przy pierwszym porodzie standardowo i nikt o
            zdanie nie pyta, ale tak jest w większości szpitali. A a propos kroplówek i
            innych zabiegów, to powiedzą wszystko, o co zapytasz, ale Ty z pewnością
            będziesz miała w tym czasie inne rzeczy na głowie...mi w każdym razie nikt
            wyjaśnień nie odmówił. Pozdrawiam i życzę szczęśliwego Zakończenia.
            • jogaj Re: Gdynia-Redłowo 20.02.05, 13:09
              Szczerze mowiac to nie wiem co to za sale,ale jestem pewna,ze na trackcie
              porodowym wymieniaja okna,sama widzialam jak to robili w dwoch salach,jedna to
              byl pokoj lekarski,a druga nie wiem. Wiem tez,ze po polaczeniu szpitali troche
              sie zrobilo tloczno i sale poporodowe sa rowniez,ale nie tylko,5 osobowe.
              Prawde mowiac tak naprawde nie ma to wiekszego znaczenia,najwazniejsze,aby
              nasze dzieci przyszly na swiat zdrowe.
              Pozdrawiam-Jola
          • czeko78 Re: Gdynia-Redłowo 20.02.05, 10:27
            Jak rodzilam pod koniec pazdziernika to lezalam na pieknej 2 osobowej sali z
            lazienka (super sliczna, czysta z toaleta i prysznicem), ktora dzielilysmy z
            dziewczynami z sali obok (3-osobowej). Tak wiec warunki super. Nie wiem jak
            bylo w innych salach - tam gdzie lezalo wiecej dziewczyn. Podobno tez do tych
            mniejszych sal kieruja dziewczyny po cesarce (tak bylo u mnie) glownie z tego
            wzgledu ze po operacji lezy sie dluzej w szpitalu niz po porodzie naturalnym.
            Mysle jednak ze nie ma sie czym przejmowac i martwic na zapas. Glowa do gory -
            na pewno wszystko bedzie ok.
            Pozdrawiam
    • domi161 Re: Gdynia-Redłowo 23.02.05, 14:12
      Jak wyglada sprawa zzo w Redlowie? Proszę o informacje
      • agnese79 Re: Gdynia-Redłowo 03.03.05, 20:11
        zzo jest w redlowie za darmo, aczkolwiek niechetnie udzielane, poniewaz nie ma
        zbyt wielu anastezjologoww
    • jogaj Re: Gdynia-Redłowo 03.03.05, 19:57
      Wrocilam z Redlowa po porodzie.Lezalam na patologii ciazy,polozne wzglednie
      mile,tam nie bylo remontu i jest niezbyt ladnie. Sale porodowe sa wedlug mnie
      srednie,sa dosyc male,nie ma prysznica,trzeba chodzic na patologie.Ja mialam
      cc,po ktorym zwykle pierwsza dobe lezy sie na patologii ciazy,bo tam sa sale
      pooperacyjne. Pomocy nie ma zbyt duzo,pielegniarki od noworodkow sa dosyc daleko
      i niezbyt czesto przychodza wiec jest sie zdanym na siebie sama. Na poloznictwie
      jest bardzo ladnie,bo po gruntownym remoncie,sale z lazienkami sa generalnie dla
      osob po cc,dwuosobowa i trzyosobowa polaczone lazienka,sa dwa takie zastawy.
      Mowila nam pielegnarka,ze spacjalnie dla po cc sa te z lazienkami,zeby nie
      korzystaly z ogolnej lazienki,bo jakby bylo jakies zakarzenie to wiadaomo kogo
      badac.
      Poza tym dla calej reszty jest tylko jeden kibelek,razem z prysznicem i
      dziweczyny narzekaly,ze czasto zajety.Jest ladnie,ale np u nas w sali nie dziala
      zadna mala lampka i musialysmy prosic lampke od pielegnarek,bo inaczej kazaliby
      nam spac przy gornym swietle,bo na sali mamy widziec co sie dzieje z dziecmi w
      nocy. Drzwwi od lazienki okropnie skrzypialy,a z drgiej strony sie nie zamykaly
      wiec ciagle byly uchylone. W weekend niczego sie nie mozna doprosic,bo nic nie
      maja,ani podladow,ani pieluszek czy rozkow dla dzieci. Jak noworodkowe
      pielegniarki widza,ze sobie radzisz to w ogole przestaja zagladac,a jak sie
      czepna to sa co 10 minut. Pielegniarki sa dosyc OK,czesto te same co na
      patologii,ale niezbyt pomocne w takich zwyklych zyciowych sprawach. Tylko jedna
      pani Hania jest rewelacyjna.
      Ogolnie jest malo personelu na ta ilosc pacjentek i one sie nie wyrabiaja.
      Jestem zadowolona z wyboru szpitala i polecam.
      Odpowiem na kazde pytanie.
      Pozdrawiam-Jola
      • olik128 Re: Gdynia-Redłowo 03.03.05, 21:42
        Jolu, dlaczego miałas cc i czy z pierwszym dzieckiem tez bylo cc. Do jakiego
        lekarza chodzilaś w ciąży? Dziekuje, że tak miło wspominasz p. Hanię, bo to
        jest ktos z mojej rodziny. Pozdrawiam.
        • jogaj Re: Gdynia-Redłowo 04.03.05, 13:30
          Pierwsze cc mialam,bo Szymon byl ulozony miednocowo,zrbili mi cc bez akcji
          porodowej w terminie porodu w szpitalu miejskim. Teraz mialam nadzieje na porod
          naturalny,bo Tymon obrocil sie w 39tc glowa w dol,jednak w 41 tygodniu dr na
          patologii ciazy stwierdzil,ze moje szanse na porod nat. sa rowne zero,bo nic sie
          nie dzieje,dzidzia jest bardzo wyskoko i cos musze miec takiego w budowie,ze
          dzidzie nie chca wejsc do kanalu rodnego i dlatego pierwszy sie nie odwroicl,a
          drugi tak pozno i zrobili mi cc,znowu bez akcji porodowej. W Redlowie raczej
          czekaja na skorcze z cc. Normalnie chodzilam prywatnie do dr Sliwinskiego.
          Pozdrawiam-Jola
    • zuz-anka cesarka 04.03.05, 13:02
      Dziewczyny, a co z cesarką? Mam zaświadczenia od neurologa i okulisty, że
      powinnam mieć cc, pierwsza ciąża też tak była rozwiązana (w Wojewódzkim) do
      kogo się zwrócić, żeby ustalić czy rzeczywiście tak to się skończy i kiedy? W
      Wojewódzkim są duże problemy z cc - robią bardzo niechętnie...pozdrawiam
      • jogaj Re: cesarka 04.03.05, 13:33
        Moze Mast odpowie,bo ona miala podobna sytuacje,napisz do niej na priv.
        Mi sie wydaje,ze najlepiej przejsc sie na odddzial i tam sie wszystkiego
        dowiedziec,albo isc na wizyte prywatna do lekarza,ktory pracuje w Redlowie.
        Pozdrawiam-Jola
        • aka772 Re: cesarka 04.03.05, 16:08
          dziewczyny, o ktorej pani Hani mowicie? ja 20-tego lutego tez rodzilam w
          Redlowie i wlasnie z calego pobytu najmilej wspominam p. hanie - polozna z
          mojego porodu - najcudowniejsza jaka moglam sobie wymarzyc. czy mowimy o tej
          samej osobie?
          ps. bardzo szukam namiarow na nia, bo chcialabym jeszcze raz spotkac i
          podziekowac za wszystkosmile
          • jogaj Re: cesarka 04.03.05, 22:43
            Ja mowie o pani Hani z oddzialu polozniczego,ona nie jest raczej przy porodach.
            Najlatwiej znajdziesz swoja p Hanie jak sie udasz na oddzial i popytasz.
            Pozdrwienia-Jola
            • aka772 Re: cesarka 07.03.05, 09:45
              Jogaj,
              to ja iwem, ze na oddziale moge ja znalezcsmile niejednokrotnie juz po samym
              porodzie byla mnie odwiedzic na sali. chodzi mi bardziej o jakies prywatne
              namiary, zeby jeszcze raz podziekowac, bo w szpitalu boja sie przyjac nawet
              glupia bombonierke czy kwiatkisad a ja jej jestem niezmiernie wdzieczna i
              chcialabym ja spotkac jeszcze raz, ale juz na innym gruncie - na pewno nie
              szpitalnym.
      • mast1 Re: cesarka 06.03.05, 10:50
        Witaj,
        Miałam cc ze wskazań ortopedycznych, ale pierwsze dziecko urodziłam naturalnie,
        więc bałam się, że moje wskazania zostaną zignorowane. Udałam się więc do
        prywatnego gabinetu ordynatora, który potwierdził wskazania i udokumentował to
        odpowiednim wpisem do karty ciąży. Możesz też tak zrobić, wizyta kosztuje co
        prawda dużo bo 100 zł bez żadnych badań typu USG, ale będziesz spokojniejsza.
        Choć szczerze mówiąc, jeśli pierwszy raz było cc, to raczej nikt Twoich wskazań
        do cięcia tym razem nie zakwestionuje. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
    • 1ed1 Re: Gdynia-Redłowo 06.03.05, 20:26
      Witajcie,
      jeszcze jedno pytanie na temat Redłowa, nie o samiutkim porodzie - co zabrać ze
      sobą do szpitala?? Wybieram się za jakiś tydzień... Pozdrówki
      • jogaj Re: Gdynia-Redłowo 07.03.05, 12:43
        Generalnie wszystko trzeba miec swoje. Niby maja ubrania dla dzieci,ale
        zakaldaja kaftanik,nogi owijaja pielucha i wkladaja w rozek. Do pielegnacji
        dziecka nie ma nic wiec wszystko trzeba miec swoje. Rozki,kocyki i pieluchy
        tetrowe sa o ile nie trafisz na weekend,bo wtedy wszystko sie konczy i nic nie
        ma. Koszule dla mam sa,mozna miec swoje,ale sie brudza wiec chyba lepiej szpitalne.
        Poza tym papier toaletowy,sztucce,kubek,przybory toaletowe,klapki pod
        prysznic,reczniki,szlafrok, wode lub sok (w salach goraca i bardzo chce sie
        pic).Posilki: sniadanie 8,obiad 12,kolacja 16-17,wiec cos do jedzenia jak masz
        duze potrzeby smile
        To chyba tyle.
        Pozdrawiam i zycze lekkiego porodu=Jola
        • anola Re: Gdynia-Redłowo 08.03.05, 12:12
          W Redłowie rodziłam w 2002 roku, więc przed połączeniem szpitali. W sierpniu też
          prawdopodobnie będę tam rodzić. Chciałam się niezgodzić, że w tym szpitalu
          nacięcie krocza wykonują rutynowo. Przy mnie odbyła się prawdziwa debata czy
          trzeba czy nie. Mnie co prawda nikt nie pytał, ale rozumiem że moje zdanie w
          takiej chwili liczyło się najmniej. Ordynator stwierdził, że mam "wysokie
          krocze" (nie wiem co to oznacza) i że jednak trzeba naciąć.
          Największy żal do lekarza przy porodzie mam za to, że na siłę wyciągnął łożysko
          i niestety je uszkodził. I musiałam przejść przez łyżeczkowanie, co nie było
          zbyt przyjemne.
          Mam takie dziwne wrażenia po pierwszym porodzie. Kiedy rodziłam, a potem leżałam
          z dzidziulkiem niczego się nie czepiałam, byłam zadowolona i szczęśliwa. Dopiero
          w domu, po przemyśleniu zaczęły mnie nachodzić złe myśli o szpitalu i personelu.
          Więc chyba dużo zależy od naszego nastawienia i oczekiwań.
          Życzę zdrówka i radości z dzieciaczków smile
          pozdrawiam
          anóla mama
          Marty i
          Dzidzi
          • domi161 Re: Gdynia-Redłowo 10.03.05, 15:41
            Dziewczyny, piszcie swoje opinie na bieżąco. Ja szczerze mówiac mam coraz
            większe wątpliwości... może lepiej rodzić w Wejherowie???
    • dorcia112 Re: Gdynia-Redłowo 16.03.05, 12:56
      Hej dziewczyny,
      bardzo dziękuję za wszystkie posty. Napiszcie coś jeszcze na temat lekarzy i
      położnych. Czy to prawda, że na poród rodzinny trzeba się zapisać 2 mies.
      wcześniej? Dla mnie to ważne, bo rodzę w maju i byłby już najwyższy czas, żeby
      się zapisać. I o co chodzi w tych kwalifikacjach? Ja sobie nie wyobrażam, żeby
      rodzić bez męża. Poza tym napiszcie też coś o szkole rodzenia przy Redłowskim
      szpitalu.
      Pozdrowienia dla wszystkich mam - przyszłych i świeżoupieczonych.
      • anola Re: Gdynia-Redłowo 16.03.05, 14:07
        Ja mam termin na sierpień więc jeszcze trochę mam czasu. Znalazłam stronę Iwony
        Guć prowadzącej szkołę rodzenia przy Redłowie, wiem tylko tyle ile przeczytałam:
        www.macierzynstwo.info/?zawartosc=szkola
        Na kwalifilacje, z tego co wiem to trzeba się zgłosić po ostatnim USG, ale
        najlepiej zadzwonić do szpitala i dopytać. Ja osobiście byłam w 36tc, ale to
        było już dość dawno. U mnie polegało to na zmierzeniu miednicy, wypełnieniu
        jakiejś karty przez lekarza (czyt. udzieleniu odpowiedzi na wiele pyteń) i
        zajrzeniu do sali porodowej (akurat była pusta).
        pozdrawiam ciepło, życzę wiosny...
        anóla mama
        Marty i
        Dzidzi
      • czeko78 Re: Gdynia-Redłowo 16.03.05, 14:09
        czesc,
        O kwalifikacji do porodu powiem niewiele bo jej nie mialam. jak tylko lekarz
        zobaczyl zdjecie usg, z ktorego wynikalo ze maluszek ulozony jest posladkowo-
        nie bylo mowy o zadnym porodzie rodzinnym (mialam cesarke). W kazdym badz razie
        wiem ze kosztuje to 50 zl (kwalifikacja), musisz isc po 36 tygodniu, razem z
        aktualnym usg. A potem co robia to nie wiem.
        Polozne i lekarze sa OK. Musisz tylko zachowywac sie normalnie tzn, nie udawac
        ksiezniczki i nie wzywac ich z byle powodu. Generalnie pomagaja w miare
        mozliwisci, lekarze to w wiekszosci zartownisie. Nie ma sie czego obawiac.
        Polecam bardzo mocno szkole rodzenia przy szpitalu. prowadzi ja Iwona Guc
        (polozna, miedzynarodowy doradca laktacyjny). Mozna tam chodzic od 28 tyg.
        ciazy. kazde zajecia kosztuja 15zl, zawsze na drzwiach jest wywieszony plan
        tematow na najblizszy miesiac (nie trzeba chodzic na wszystkie). Ja bylam na
        kazdych i niczego nie zaluje. Prowadzone sa fachowo, rzetelnie, sa tez
        cwiczenia gimnastyczne - super. Rodzilam 5 m-cy temu i jeszcze zdarza mi sie
        konsultowac z Iwona jak mam jakis problem - ta kobieta jest nieoceniona. W
        ramach szkoly rodzenia sa tez odwiedziny na sali porodowej (warto isc z mezem
        zobaczyc jak to wszystko wyglada). To chyba wszystko. Mam nadzieje ze troche
        pomoglam. Powodzenia
        • jogaj Re: Gdynia-Redłowo 16.03.05, 22:31
          Z tego co ja wiem kwalifikacja jest po to,zeby miec pewnosc,ze mozna rodzic
          rodzinnie i nie ma do tego zadncyh przeciwskazan,porod wydaje sie byc calkowicie
          fizjologiczny. Mi lekarz powiedzial,ze na razie nie dostane kwalifikacji,bo
          jestm po cieciu,ale jak w trakcie porodu wszystko bedzie OK,to przeciez
          kawlifikazje mozna zrobic w kazdym momencie. Nam sie nie udalo i byla druga
          cesarka.Najwczesniej sie robi w 36tc,a najpozniej tuz przed porodem,nie trzeba
          sbie zaklepywac miejca,bo niby skad wiesz kiedy urodzisz smile
          Jola
    • dorcia112 Re: Gdynia-Redłowo 31.03.05, 12:29
      Hej, już wiem coś więcej. Wczoraj zwiedzałam oddział podczas zajęć w szkole
      rodzenia p. Iwony Guć. Poszliśmy na oddział i obejżeliśmy salę porodową. Sale
      poporodowe były zajęte, więc nie mogliśmy zobaczyć jak wyglądają po remoncie.
      Jeśli chodzi o salę porodową, to oczywiście widzieliśmy tę najlepiej wyposażoną,
      gdzie jest wanna i telewizor. Rodzi się w pozycji półsiedzącej, wszystkie
      dziewczyny, które rodzą po raz pierwszy są nacinane (podobno na skutek chorób
      cywilizacyjnych w postaci grzybic i upławów nasze krocza są "słabe" i dlatego
      trzeba je nacinać. Ciekawe, że w Anglii nacinają krocze tylko u 20% rodzących,
      czyżby ich nie dotyczyły choroby cywilizacyjne?). Poza tym po porodzie matka z
      dzieckiem przechodzi na oddział położniczy, a tatuś do domu. Może wejść na
      oddział jedynie na chwilę, żeby wnieść torbę potrzebną mamie i dzidzi.
      Moje wrażenie jest takie, że oprócz nowego koloru ścian nic więcej się nie
      zmieniło. Podejście z przed 20lat. Wszyskie muszą być ogolone, po lewatywie.
      Cóż, może następne dziecko urodzę w bardziej nowoczesnych warunkach.
    • ma.dzia Re: Gdynia-Redłowo 06.04.05, 20:06
      Podbijam watek, moze ktoras jeszcze ma ochote cos dopisac. Jas pierwszwa
      dziedze rodzilam w Szpitalu Miejskim i bylo super dlatego zaluje,ze znowu nie
      moge tam rodzic.
      • aaniagdynia Re: Gdynia-Redłowo 06.04.05, 21:10
        Ja również ubolewam,że nie ma porodówki w Miejskim. Trochę się martwie, bo boje
        się samego porodu, a tu jeszcze w nowym miejscu.Miejski wspominam bardzo
        dobrze, szczegulnie drugi poród z synkiem, i trzecią dzidzie też chciałabym
        urodzić w Miejskim. Mam nadzieje że w Redłowie nie będzie zle.
    • dorcia112 Re: Gdynia-Redłowo 12.04.05, 12:15
      Cześć dziewczyny, mam pytanie, czy któraś z was nie płaciła za poród rodzinny w
      Redłowie? A może płaciła po porodzie? Napiszcie o waszych doświadczeniach, bo
      wkurza mnie, że mam zapłacić z góry, a potem jak coś pójdzie nie tak, że
      wyproszą męża z sali porodowej (co jest dla mnie zrozumiałe) i nawet nie będę
      mogła żądać zwrotu pieniędzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka