Dodaj do ulubionych

GDZIE RODZIĆ W WARSZAWIE?

05.05.05, 20:40
niedlugo rodze z czego oboje z mezem niesamowicie sie cieszymy . zastanawiam
sie jakie wybrac miejsce czy znacie i polecacie jakies miejsca? myslalam o
szpitalu na ulicy inflanckiej . czy ktoras z was ma tam jakies doswiadczenia?
z gory dziekuje za porade
Obserwuj wątek
    • betka24 Re: GDZIE RODZIĆ W WARSZAWIE? 05.05.05, 20:59
      Rodziłam na Inflandzkiej w styczniu tego roku i jestem bardzo zadowolona!
      Braliśmy poród rodzinny z mężem, więc tylko na ten temat mogę się wypowiedzieć
      i to polecić. A tam położne naprawdę super babeczki, miłe i bardzo pomocne!
      Także zaraz po porodzie mocno mnie doglądały, dzięki czemu reakcja na zbyt duży
      krwotok była natychmiastowa i wszystko dobrze się skończyło! Jestem im za to
      bardzo wdzięczna, bo wiem, że w innych szpitalach w takich sytuacjach bywa
      różnie.
      Potem leżałam na 3os sali ogólnej - też było sympatycznie. Kąpiel, szczepienie
      i badania maluszka odbywały się przy mnie na sali (poza bad krwi oczywiście). W
      razie wątpliwości pielęgniarki służyły radą. Oczywiście różni są ludzie, ale ja
      naprawdę dobrze trafiłam, więc polecam. Jeśli będziesz mieć jeszcze jakieś pyt
      to postaram się odpowiedzieć.
      pozdrawiam
    • marlena15 Re: GDZIE RODZIĆ W WARSZAWIE? 05.05.05, 21:00
      Też się zastanawiam jaki szpital wybrać. Z tego co wiem i czytałam już na forum
      to dużo dziewczyn wybiera szpital na Solcu niektóre na Wołoskiej. Natomiast
      jeżeli chodzi o Inflancką koleżanka mi odradzała podobno zła opieka ale na sto
      procent nie wiem. Wiesz to jest tak jak rodzisz pierwsze dziecko i nie wiesz
      jak to będzie to chciałabyś aby cały personel położnictwa przy tobie czuwał.
      Dlatego nie będę ci odradzać Inflanckiej. Powinnaś się tam przejść i dowiedzieć
      jak jest naprawdę.

      Pozdrawiam
      Marlena
      • madzia775 Re: do Betka 06.05.05, 10:24
        Ja też sie zastanawiamnad inflancką. Chodzilaś tam może do szkoły rodzenia?
        Jeśli tak to jakie masz wrażenia. Czy do porodu miałaś swoją położną?Pozdrawiam
        • luna333 Re: do Betka 06.05.05, 10:29
          synowa mojej chrzestnej tam rodziła - dzidziulkę zakażono sepsą sad na szczęście
          udało się ją uratować -więc ja tam na pewno nie urodzę
          • betka24 Re: do luna333 06.05.05, 11:04
            luna bardzo mi przykro - ja naprawde nie slyszalam o zadnym takim przypadku na
            Inflandzkiej, a lezalam tam dosc dlugo! tak wiec na mnie szpital ten zostawil
            pozytywne wrazenie!
            pozdrawiam
            • luna333 Re: do luna333 06.05.05, 12:39
              myślę że w każdym szpitalu może się zdarzyć taka wpadka, po prostu dziewcyna
              miała pecha - żona mojego kolegi z pracy rodziła w łodzi w tym szpitalu który
              miał złą sławę jeśli chodzi o strasznie dużą umieralność noworodków - ona pobyt
              i poród wspomina wspaniale i mają zdrowego synka. Sądzę że nawet jak szpital ma
              świetne opinie to zawsze może się przytrafić komuś coś co spowoduje że będzie
              ten szpital odradzać. Pozdrawiam smile
            • magda742 Re: do luna333 06.05.05, 21:52
              jezu co ta ta sepsa?
              • luna333 Re: do luna333 07.05.05, 13:24
                POSOCZNICA, septicemia, „sepsa”, stan ostrego, ogólnego zakażenia ustroju
                wywołanego stałym lub powtarzającym się wysiewem do krwi zarazków i ich toksyn
                z ogólnego ogniska pierwotnego (zanokcica, czyrak, ropień); zarazki krążące we
                krwi mogą tworzyć ogniska przerzutowe; rozwój posocznicy zależy od ilości i
                zjadliwości zarazków oraz stanu gotowości obronnej ustroju, obniżonej w złych
                warunkach bytowych i w przebiegu chorób wyniszczających; posocznicę najczęściej
                wywołują bakterie: gronkowce, paciorkowce, pałeczki okrężnicy, pneumokoki,
                meningokoki, a także grzyby. Przebieg posocznicy cechuje nagła wysoka gorączka,
                dreszcze i zmiany narządowe; leczenie zależy od etiologii, ważne jest
                zlikwidowanie pierwotnego ogniska; w celu rozpoznania rodzaju posocznicy
                wykonuje się posiew krwi.
        • betka24 Re: do Madzia775 06.05.05, 11:01
          Nie chodziłam do szkoły rodzenia ani tam ani nigdzie indziej - po prostu mialam
          zakaz od mojej ginekolog (moja ciaza byla zagrozona i wiekszosc przelezalam). a
          do porodu nie musialam miec swojej poloznej - na porodach rodzinnych sa dwie
          polozne na trzy sale, wiec polozna i tak co chwile byla przy mnie (to rowniez
          doradzila mi moja ginekolog!).
          pozdrawiam
    • daniaa Re: GDZIE RODZIĆ W WARSZAWIE? 06.05.05, 12:50
      Ponad tydzień temu wyszłam zeszpitala na Inflanckiej i z całego serca polecam -
      był to poród rodzinny, być może to ma znaczenie, nie wiem. W czasie porodu
      opieka wspaniała, dająca poczucie bezpieczeństwa. Od pewnego momentu (gdy akcja
      nabrała rumieńców) miałam wrażenie, że położna mnie nie odstępuje. Dzięki jej
      pomocy (masaż szyjki, jakiś zastrzyk na zmniejszenie bólu) wszystko zakończyło
      się błyskawicznie w 100% szczęśliwie. To był mój drugi poród tam. Po porodzie
      opieka nad noworodkiem (i mną) wspaniała. Duże znaczenie dla mnie miała pomoc
      Pani Małgosi z poradni laktacyjnej. Wychodząc ze szpitala miałam poczucie, że
      wszystko wiem o noworodku co wiedzieć powinnam i czułam, że sobie poradzę w
      domu. I za to jestem wdzięczna tamtejszemu personelowi.
      Oczywiście dzisiaj pojawiają się różne nowe problemy i wątpliwości, ale to
      normalne - dziecko to mały cudsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka