Dodaj do ulubionych

dr Wielgoś ze Starynkiewicza?

20.06.05, 14:43
Mam pytanie, czy dr Wielgoś ma jakiś swój prywatny gabinet cz przyjmuje tylko
w Multimedzie? Może jakieś opinie na jego temat? Okazało się, że w 35tc muszę
zmienic lekarza i właśnie znajomi polecili mi tego właśnie doktora. Mam mieć
cc i trochę się boję.
Obserwuj wątek
    • bonnie75 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 20.06.05, 15:23
      Nie wiem, czy przyjmuje gdzies jeszcze poza Multimedem. Wiem tylko, ze jest
      swietnym specjalista (ginekologiem-poloznikiem, specjalista od patologii ciazy
      i od ultrasonografii). Bardzo konkretny, mily, udziela wszelkich niezbednych
      informacji i odpowiada nawet na najglupsze pytania z nuta poblazliwosci smile
      Prowadzi moja ciaze (zreszta od kilku lat jestem jego pacjentka) i osobiscie
      jestem poki co bardzo zadowolona, choc wizyty u niego nie naleza do
      najtanszych, ale coz....
      • justok1 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 20.06.05, 16:09
        Jeszcze jakiś czas temu przyjmował w LIM-ie (Centrum Medyczne) i chyba robił
        USG w LuxMedzie. Najlepiej zadzwoń do Centrum Medycznegosmile
        Pozdrawiam
        Justyna
        • fikmisio Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 20.06.05, 18:18
          Dr. Wielgoś jest wybitnym specjalistą szczególnie jeśli chodzi o USG. Robił
          wszystkie badania mojej ciąży. Nie ma możliwości, aby coś przeoczył. Do tego
          miły, sympatyczny i przystojny. Chyba ma doktorat właśnie z USG. na pewno
          przyjmuje w Lux-medzie na Chmielnej.
          • 2kasia2 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 20.06.05, 22:19
            Miły i przystojny? To chyba nie mówisz o tym samym panu, który pracuje na
            Starynkiewicza. Moja siostra jak w bólach powiedziała, że przy drugim dziecku
            boli ją bardziej niż przy pierwszym usłyszała od tego "miłego" pana: No widzi
            pani, a przy trzecim będzie jeszcze bardziej bolało, więc niech pani to
            uwzględni w planach reprodukcyjnych". Pan jest miły tylko za pieniądze, to jest
            pewne. A o tym przystojnym, to kwestia gustu. Ja się z tobą nie zgadzam. A w
            ogóle jakie to ma znaczenie. Idziesz do ginekologa, bo jest przystojny?
            • bonnie75 2kasia2 20.06.05, 23:46
              Oj, to rzeczywiscie "obrazil" Twoja siostre. Grzech popelnil, jakiego sie nie
              wybacza i stawia go od razu w szeregu lekarzy do "omijania lukiem". A moze Ty i
              Twoja siostra macie tak wrazliwe poczucie humoru, ze zadnego zartu "nie
              przyjmiecie",a fakt, ze lekarz chcial rozladowac sytuacje zostal od razu
              nalezycie oceniony. No i oczywiscie, skoro siostra zostala obrazona, to lekaz
              tez nie jest przystojny. To przeciez takie logiczne!!!
              • 2kasia2 Re: 2kasia2 21.06.05, 00:21
                No cóż. Próbujesz ośmieszyć to co napisałam. Ale cokolwiek powiesz, nie było
                cię tam. Jeśli lekarz zwraca się ironicznym tonem do rodzącej w taki sposób (
                zapewniam że to nie był żart) to dla mnie nie jest super wspaniałym przemiłym
                cudownym itp. człowiekiem. Być może że w prywatnym gabinecie pan doktor jest
                przemiły, ale moja siostra była najwyraźniej zwykłą pacjentką, którą nie trzeba
                było sobie zawracać głowy. To było przykre i cokolwiek napiszesz nie zmienisz
                tego przykrego wrażenia, jakie wtedy na nas wywarł.
                • fikmisio Re: 2kasia2 21.06.05, 08:41
                  No cóż jednym słowem rozpętałam burzę. Napisałam, że jest przystojny tak po
                  prostu, jasne, że nie świadczy to o jego kompetencjach. Coż co pacjentka to
                  opinia. Ja w ciąży byłam pod opieką dr. Antepowicz o której też wiele złego
                  pisano na forum. Ja byłam bardzo zadowolona. To ona skierowała mnie do dr.
                  Wielgosia twierdząc, że to naprawdę wspaniały fachowiec. U mojej koleżanki
                  wykrył poważną wadę w dość małej ciąży.
                  • bonnie75 To prawda 21.06.05, 09:34
                    Zgadzam sie w 100%, ze kazdy moze miec inna opinie odnosnie lekarza (o gustach
                    w kwestii przystojny czy nie nie bede dyskutowac), bo kazdego ow lekarz moze
                    inaczej potraktowac. Wkurzaja mnie jednak dywagacje o tym, ze lekarz jest
                    niemily tylko i wylacznie na podstawie jednego zdania, ktore zdarzylo mu sie
                    wypowiedziec. Kurcze, moze facet akurat mial zly dzien. Oczywiscie, ze to nie
                    usprawiedliwia jego opryskliwego zwrotu do pacjentki, ale juz twierdzenie,
                    ze "moze w prywatnym gabinecie i za pieniadze pan doktor jest mily", to juz
                    gruba przesada.
                    Przyznam, ze mnie zawsze traktuje z wielka poblazliwoscia, i czasem potrafi
                    ochrzanic za glupie przemyslenia, ale ja osobiscie nie mam mu tego za zle,
                    kiedy "potrzasa mna" (mimo, ze chodze do prywatnego gabinetu pana doktora). No
                    ale coz...... niektore kobiety widocznie potrzebuja innego rodzaju traktowania.
                    Powiedzcie, wolalybyscie, zeby pan doktor pieknie sie usmiechal, mowil cudowne
                    rzeczy, pocieszal, klepal po ramieniu, ocieral lzy i dopuscil do jakiegos
                    zaniedbania czy tez zeby byl rzeczowy, czasem nawet szorstki i wykonywal
                    rzetelnie swoja prace? Dla mnie wybor jest jasny!!!!

                    2kasiu2 - jesli w jakis sposob Cie obrazilam, to mi wybacz. Nie chcialam
                    jednak, zebys oceniala dobrego fachowca tylko na podstawie jednego momentu, no
                    chyba, ze masz jakies inne dane na temat zlego zachowania doc. Wielgosia?
                    • karotka11 Re: To prawda 21.06.05, 11:23
                      Tak czy siak jestem zdecydowana na wizytę u owego doktorawink
                      Dzięki kochane,
                      Pozdrawiam
                    • fikmisio Re: To prawda 21.06.05, 11:26
                      Bonnie świetnie to opisałaś. Jedno zdanie potrafi zrobić krzywdę wspaniałemu
                      lekarzowi a dzięki forum opinia idzie w świat. Jednak my Mamy, często też mamy
                      zły humor. Ja po porodzie leżałam w szpitalu dwa tygodnie i naprawdę wiem jak
                      czasami nieprzyjemne potrafią być Mamy, szczególnie zaraz po porodzie. To nie
                      jest żadna aluzja do Ciebie 2Kasiu2. Tak po prostu jest. Niektóre mamy potrafią
                      poniżać zarówno położne i pielęgniarki na zasadzie płacę i wymagam. Cóż boli
                      każdego, szczególnie po cesarce, ale czasami warto się uśmiechnąć. Może i ta
                      druga osoba odwzajemni nasz uśmiech. Szczególnie po długim ciężkim dyżurze.
                      • 2kasia2 Re: To prawda 21.06.05, 13:31
                        Cieszę się że wy jesteście zadowolone. Wprawdzie jak same napisałyście
                        chodzicie do docenta prywatnie. Moje wrażenia są takie jak napisałam i nie
                        uważam że obowiązkiem mojej rodzącej siostry było przywitanie doktora
                        promiennym uśmiechem, wręcz przeciwnie. To on powinien się powstrzymać od
                        głupich komentarzy nawet jeśli miał zły dzień. Sama dużo później leżałam na
                        Starynkiewicza kilka dni i moje wrażenia były fatalne. Opieka położnych bardzo
                        dobra, ale lekarze w obecności pacjentek wzajemnie się obgadywali. Odniosłam
                        wrażenie, że bardzo się nie lubią.
                        Mam prawo do własnego zdania, wy oczywiście macie prawo być zadowolone. Nie
                        podważam ani wiedzy ani kompetencji tego lekarza tylko jego kulturę osobistą.
                        • dannyis Re: To prawda 21.06.05, 13:58
                          Postanowiłam się włączyć w dyskusję. Rodziłam na Starynkiewicza 9 lat temui
                          zapamiętałam dobrze tego doktora jako osobę oschłą i niezbyt przyjemną. Może
                          miał zły dzień? Może. Ale mnie to w ogóle nie interesuje. On był nieprzyjemny (
                          robił mi USG, nie odpowiadał lub odpowiadał opryskliwie na moje pytania ) i tak
                          go zapamiętałam. Może jest świetnym fachowcem, nie przeczę, tego nie wiem. Ja w
                          każdym razie do niego się nie wybieram
                          • fikmisio Re: To prawda 21.06.05, 15:20
                            Boże Świety. czy my wszyscy mówimy o tym samym lekarzu. Zaczyna mnie to
                            przerażać. Czy to możliwe aby prywatna i państwowa słuzba zdrowia to zupełnie
                            nie ten człowiek. Coraz więcej głosów przeciwko.
                            • bonnie75 fikmisiu! 22.06.05, 11:01
                              Wcale nie przejmuje sie tymi, niezbyt pochlebnymi opiniami na temat kultury
                              osobistej docenta, bo to bzdura wierutna. My mamy wlasne zdanie na jego temat,
                              powyzsze osoby odmienne od naszego i koniec. Ja tam wole jak ktos sprowadza
                              mnie na ziemie kiedy sie rozklejam, a nie piesci sie ze mna, kiedy np. zadaje
                              durne pytania (tak bylo w moim przypadku, gdy zapytalam docenta o obumarle
                              plody - w kategoryczny sposob zabronil mi myslec nawet o takich rzeczach).
                              Coz..... niektore kobiety to takie pieszczoszki, ktore od lekarza oczekuja
                              wylacznie rodzicielskiego tudziez mezowego traktowania i wylacznie glaskania po
                              glowce. Jak lekarz ktoras skrytykuje albo, nie daj Boze ochrzani to juz jest
                              cham i prostak, a jego kultura osobista wola o pomste do nieba!!!
                              Ech..... end of discusion!
                              • karotka11 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 22.06.05, 12:13
                                Idę do doktora w piątek, opowiem o moich odczuciachwink
                              • dannyis bonnie75 22.06.05, 13:01
                                Coś ci się chyba pomyliło koleżanko. Forum dyskusyjne służy wymianie poglądów,
                                a nie poddawaniu ich w wątpliwość i napadaniu na siebie. Zamiast się wspierać
                                mamy ze sobą walczyć?
                                Twoje wypowiedzi są napastliwe i nieprzyjemne. Ty masz taką opinię, ja mam
                                inną. Dlaczego nie możesz tego zaakceptować. Sugerujesz, że należę
                                do rozpieszczonych pajcentek, które należy głaskać po głowie? Nie, ja po prostu
                                oczekuję odpowiedzi na zadane pytanie.
                                Przyjmij do wiadomości, że moja opinia jest taka jak napisałam i nie życzę
                                sobie na ten temat napastliwych komentarzy.
                                A skoro już tak rozmawiamy to cóż, odpowiem "w twoim stylu" : jedno warte
                                drugiego. End of discussion
                                • 2kasia2 Re: bonnie75 22.06.05, 14:26
                                  Masz rację. Według bonnie75 kto nie był zadowolony z wizyty u tego lekarza ten
                                  jest głupi. Wyłączam się, to nie mój poziom
                                  • bonnie75 2kasiu2! 22.06.05, 15:16
                                    Czy ja w ktoryms momencie napisalam cos takiego? Moze zacytuj fragment z
                                    wyrazem "glupi" w moim poscie? Albo po prostu czytaj uwaznie.
                                    Aha, i koniecznie znajdz dobrego ginekologa, ktory zaspokoi twoje potrzeby!!!
                                    Zycze ci tego z calego serca. I nie mow juz nic o doc. Wielgosiu. Juz wszyscy
                                    wiedza, jak cie skrzywdzil!
                                • bonnie75 dannyis! 22.06.05, 15:14
                                  Napisalam to, co mysle, wyrazilam swoja opinie, Nikt nie kaze Ci sie z nia
                                  zgadzac. Nie napisalam, ze to Ty jestes rozpieszczona, nie wymienialm cie z
                                  nika. Pisalam ogolnie, wiec nie rozumiem, dlaczego TY NAPADASZ NA MNIE??????
                                  A haslo "jedno warte drugiego" jest wg Ciebie przyjemne? Moglabym Ci w tym
                                  momencie zarzucic, ze traktujesz mnie jak przedmiot, ale tego nie zrobie,
                                  bo .... po prostu nie. I nie musisz juz nic mowic. Post dotyczy doc. Wielgosia,
                                  a nie sposobu wyrazania mojej o nim opinii.
                                  • mila.pl Re: dannyis! 22.06.05, 17:25
                                    Doktor Wielgoś. Choć nie chodziłam do niego na prywatne wizyty a leżałam pół
                                    ciąży w Szpitalu traktował mnie bardzo dobrze. Nie wyróżniał dziwczyn które
                                    chodziły do niego prywatnie od tych które nie chodziły. Ja niestety straciłam
                                    tam dziecko i kto jako pierwszy przyszedł rano do mnie? Oczywiście doktor
                                    Wielgoś. Jest też dobrym psychologiem. Choć nigdy więcej nie pójdę na
                                    Starynkiewicza i nie chce znać tego szpitala co już pisałam na innym forum.
                                    Choć przez nich straciłam upragnionego synka,przez zaniedbanie i brak
                                    doświadczenia młodego lekarza. I choć nigdy nikomu nie polecę tego szpitala, to
                                    napewno nie dam złego słowa powiedzieć o tym lekarzu i człowieku. On przyszedł
                                    i długo bardzo długo ze mną rozmawiał. I choć wtedy świat mi się zawalił i nie
                                    chciało mi się żyć on dużo mówił, tłumaczył i dał od siebie wiele ciepła.
                                    Słyszałam przez cały okres mojego pobytu same pozytywne opinie o tym lekarzu
                                    jako lekarzu ale i jako o człowieku , na nieszczęście w dniu mojego nieszczęści
                                    miał urlop bo może by było inaczej, Ale po urlopie był przy mnie na innym
                                    oddziale przyszedł i wspierał zarówno mnie jak i całą moją rodzinę. Jest
                                    delikatny przy badaniu, wyrozumiały i cierpliwy. Nie wierzę że był chamski
                                    raczej może zabawny, może rzeczywiście miał ciężki dzień. Przecież to normalny
                                    człowiek może mieć gorsze dni. Nie wiem. Robił mi USG w szpitalu i też nie
                                    odczułam żeby chciał mnie zbyć, wręcz przeciwnie do innych jego
                                    współpracowników, którzy robili to taśmowo, nie udzielając żadnych informacji.
                                    I choć powtarzam dziewczyny radzę wam nie trafić na nocny dyżur u młodego nie
                                    doświadczonego czarnego wyskokiego lekarza, który jest tam szczególnie
                                    traktowany z pewnych względów..... bo znajomości bardzo bliskie i choć położne
                                    są bezlitosne i beznadziejne i jak coś tragicznego się wydarzy po prostu
                                    pozbywają się ciebie jak najszybciej się da i atmosfera jest tragiczna, i nie
                                    mówię tego bo właśnie mi się tragedia wydarzyła ale dlatego że wiele osób tak
                                    uważa na forum szpital Starynkiewicza. Najgorszemu wrogowi nie polecę tego
                                    szpitala. Zero sprzętu,zero organizacji, zero wyrozumiałości. Brak szacunku dla
                                    pacjentki, to o tym lekarzu nie powiem nic złego.
                                    • fikmisio Re: dannyis! 22.06.05, 18:15
                                      Kochana Milo. Jesteś wspaniałą kobietą. Pomimo strasznego bólu z powodu straty
                                      maluszka wykazałaś olbrzymie serce. Nie obraziłaś się na wszystkich, nie
                                      krytykujesz bez powodu. naprawdę wielka postawa, godna naśladowania. Mam
                                      nadzieję, że cierpisz już choć trochę mniej i może pomyślisz jeszcze o jednym
                                      maluszku. Może za jakiś czas. Gdy czytam takie wypowiedzi, myślę, że warto
                                      wierzyc w ludzi w ich wielkie pomimo bólu serce. Trzymaj się. Pozdrawiam.
                                    • z_perspektywy do mila.pl 28.06.05, 23:06
                                      Bardzo jestem poruszona Twoim postem...
                                      ...
                                      Mimo, ze brak mi slow, to powiem tylko, ze w 100% zgadzam sie z Toba. Mam
                                      dokladnie takie samo zdanie na temat tego szpitala. Lacznie z Wielgosiem.
                                      Serdecznie Cie pozdrawiam i sciskam.
                                      ...
                                      Asia
                                  • dannyis Re: dannyis! 22.06.05, 20:02
                                    Napisałaś: Ja tam wole jak ktos sprowadza
                                    mnie na ziemie kiedy sie rozklejam, a nie piesci sie ze mna,
                                    Coz..... niektore kobiety to takie pieszczoszki, ktore od lekarza oczekuja
                                    wylacznie rodzicielskiego tudziez mezowego traktowania i wylacznie glaskania po
                                    glowce. Jak lekarz ktoras skrytykuje albo, nie daj Boze ochrzani to juz jest
                                    cham i prostak, a jego kultura osobista wola o pomste do nieba!!!

                                    I według ciebie nie miałam prawa się poczuć dotknięta?! Nie napisałaś: ty
                                    jesteś taka, ale pośrednio to sugerujesz. Przecież to napisałś bezpośrednio po
                                    mojej wypowiedzi.
                                    Pozwól mieć swoje zdanie. O swoich odczuciach już wielokrotnie pisałaś i
                                    wszyscy już wiedzą, że dla ciebie dr jest absolutnym ideałem. Czy ja to
                                    wyśmiewam? Nie kpij też ze mnie, że dla mnie absolutnie nie jest. I żadna twoja
                                    ironiczna czy wyśmiewcza wypowiedź tego nie zmieni. Ja obraziłam cię?
                                    Prawdopodobnie, ale to była moja odpowiedź na twój kąśliwy mail. I zakończmy te
                                    przepychanki, bo wieje już chłodem
                          • z_perspektywy Re: To prawda 28.06.05, 23:01
                            Bylam pacjentka Wielgosia (Od 34 do 38tckiedy urodzilam). Mam bardzo duze
                            wymagania wobec lekarzy, ale bylam z niego zadowolona. I to bardzo.
                            Wszystkie pacjentki, z ktorymi lezalam w szpitalu byly z niego bardzo
                            zadowolone.
                            Wydaje mi sie, ze 9 lat temu, to on mogl byc na stazu, albo jeszcze na
                            studiach smile
                            Moge z czystym sumieniem polecic tego lekarza.
                            Acha i nie dziwie sie, ze tylko prywatne pacjetnki kojarza lekarzy. Ja nie
                            znalam nikogo z nazwiska w tym szpitalu, bo szanowny personel nie raczyl nosic
                            wizytowek.
                            Pozdr
                • mareike1 Re: 2kasia2 22.06.05, 19:25
                  muszę stanąć w obronnie pana dr rzeczywiście jego humor jest specyficzny ale
                  zapewniam ze na pewno nie chciał obrazić pacjentki raczej rozladować atmosfere,
                  jest uwaznym i profesjonalnym lekarzem i to się liczy najbardziej, nie płace za
                  wizyty u dr jestem zyczajna pacjentka, dziwne ze twoja siostra miała z nim
                  doczynienia ale to ty na nim psy wieszasz, moze spytaj ją czy oprócz tego
                  niefortunnego zartu jej pomógł/? bo myslę zże jako lekarz stanął na wysokości
                  zadania!
                  • 2kasia2 Re: 2kasia2 22.06.05, 19:54
                    Jeśli chcesz wiedzieć, choć ta dyskusja staje się przykra, bo okazuje się że
                    nie można mieć swojego zdania, to byłam obecna przy tym, więc uważam, że mogę
                    opisać sytuację. Pan doktor nie był przy porodzie, po prostu zajrzał do sali.
                    Wtedy moja siostra poskarżyła się, on ironicznie zripostował i wyszedł. Ja po
                    prostu napisałam, że dla mnie nie jest człowiekiem wysokiej kultury i to
                    wszystko
    • marta76 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 22.06.05, 20:02
      Leżałam na patologii i "znam" dr Wielgosia tylko z tego powodu.Przez miesiąc
      leżałam w tym szpitalu więc poznałam lekarzy.Powiem jedno jeżeli będę w drugiej
      ciązy ,będę szukała dr Wielgosia aby poprowadził te 9 miesięcy.Ciepły ,z
      poczuciem humoru i przystojnysmile.
      • anna156 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 22.06.05, 20:27
        Czesc. Dr Wielgos prowadzil cala moja ciaze rok temu, choc na pierwszej wizycie
        bylam u innego (dr Dynowski - koszmar, nikomu nie polecam!!!!!!!!!!!!!!!!!!).
        Wielgos jest kompetentny, rzeczowy, bada deliaktnie, a poza tym - nie
        oszukujmy sie, dla kobiet tez wazne - jest sympatyczny i nie nalezy do mrukow
        od ktorych wszystkie wazne informacje trzeba wyrywac prawie sila. Moja ciaze
        doprowadzil do szczesliwego cesarskiego finalu. On nie robi nic na sile - musi
        byc naturalny porod albo musi byc ciecie. Mysle, ze dr Wielgos to dobry wybor.
      • fikmisio Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 23.06.05, 17:39
        Marto dziekuje za to słowo "przystojny". Uratowałaś mój honor i mam nadzieję,
        że tu chodzi o to moje niefortunne słowo. dzieki wiesz o co mi chodzi
        • marta76 do Fikmisio 23.06.05, 22:36
          do usługsmile
    • karotka11 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 24.06.05, 19:13
      No więc jestem świeżo po pierwszej wizycie u Pana doktora. Jestem pod
      wrażeniem. Jest miłym człowiekiem i przede wszystkim KOMPETENTNYM lekarzem. Ale
      pełną "diagnozę"wink przedstawię za ok 1 miesiąc, po cc.
      Pozdrawiam
      • bonnie75 :-) 25.06.05, 19:19
        Karotko, bardzo, ale to bardzo sie ciesze, ze podzielasz nie tylko moje
        zdanie smile
        Pozdrawiam i zycze szczesliwego rozwiazania smile
        • fogo Dr. Wielgos raz jeszcze 26.06.05, 19:21
          Czesc,
          Chcialam dorzucic swoje trzy grosze na temat tego lekarza, bo mialam
          przyjemnosc przez jakis czas chodzic do niego w CM LIM. Mialam zamiar nawet
          rodzic z nim tzn. zaplacic mu za obecnosc przy moim porodzie. Jednak przez
          przypadek umowilam sie do ordynator oddzialu poloznictwa szpitala przy
          Starynkiewicza - dr Zuli Zieniewicz i ona odradzila mi placene komukolwiek za
          bycie przy porodzie, bo generalnie wszyscy lekarze w tym szpitalu musza starac
          sie tak samo, a takie placenie to nic innego tylko lapowka. W efekcie pod
          koniec ciazy chodzilam juz tylko do dr Zieniewicz do Medicover i odnioslam
          wrazenie, ze kobieta jednak lepiej umie poprowadzic ciaze i rozwiac wszelkie
          watpliwosci - do tej pory zawsze wybieralam ginekologow mezczyzn. Fakt dr.
          Wielgos jest przystojny i pewnie jest dobrym specjalista, ale jednak jego
          luzacki sposob traktowania pacjentek czasami mnie irytowal. Oczywiscie dr
          Zieniewicz przekazala mu, ze jego pacjentka leczy sie teraz u niej i jakos sie
          na szczescie nie obrazil, a nawet wpadl do mnie pod koniec porodu, zeby jakims
          zartem (juz nie pamietam) troche mnie pocieszyc. No i stracil w koncu okolo
          1000 zl - bo chyba tyle musialabym mu zaplacic za rodzenie z nim. A moja doktor
          nie miala dyzuru kiedy rodzilam i inni lekarze zajeli sie mna super i urodzilam
          ponad 4 kg Maluszka smile
          • karotka11 Re: Dr. Wielgos raz jeszcze 28.06.05, 10:47
            Mam jeszcze jedno pytanie. Mówiono mi, że dr Wielgoś jest ordynatorem (nie wiem
            jakiego oddziału)? Mam rozumieć, że dostałam błędne informacje?
    • mrzania2 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 28.06.05, 13:53
      to i ja dorzuce swoje 3 grosze cala moja ciaze prowadzil dr wielgos
      na usg chodzilam do wybitnmego specjalsity prof roszkowskiego
      natomiast to co dzialo sie w szpitalu to wola o pomste do nieba
      dr przeprowadzal moja cesarke bo mala byla polozona miednicowo
      w trakcie cc zostalam zakazona bardzo straszna bakteria pomimo goraczki po
      dostaniu recepty na 2 antybiotyki zostalam wypisana razem z dzieckiem ze
      szpitala - wrocilam tam po niecalej dobie i zostalam 9 dni - male dzidzi w domu
      a ja w szpitalu nie bylam odosobnionym przypadkiem bowiem razem ze mna lezaly
      inne panie ktore mialy infekcje po cc
      Efekt jest taki ze ja jeszcze mam rane otwarta po cc i zmieniam opatrunki
      co do wykonywania usg przez dr wielgosia tez podchodze do tego sceptycznie
      u mojej znajomej ktora rowniez z nim prowadzila ciaze 9juz kolejna) i urodzila
      z nim nie wylkryl powaznej wady jakim jest zespol downa u dzidzi - gdyby
      wiedzieli wczesniej lepiej by sie przygotowali a tak dowiedziala sie o tym na
      korytarzu po porodzie bo oczywiscie z miejscami na starynkiewicza krucho
      Ja raczej zastanowilabym sie nad prowadzeniem u niego ciazy i rodzeniem w tym
      szpitalu
      • fogo Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza 28.06.05, 19:47
        Dr. Wielgos jest ordynatorem oddzialu noworodkow - a przynajmniej byl w 2004
        roku, jesli nic sie nie zmienilo.
        • z_perspektywy Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza 28.06.05, 23:11
          bzdura,
          jest szefem porodowki.

          • fogo Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza 29.06.05, 04:09
            Hmmm nie potwierdze w 100%, bo jestem poza krajem, ale kiedy rodzilam w
            styczniu 2004, to byl szefem oddzialu noworodkow, a przynajmniej tak zostalam
            poinformowana w szpitalu. Dlatego przenioslam sie do dr Zieniewicz... Moze
            teraz jest inaczej, ale wtedy, bycie jej pacjentka bardzo mi sie przydalo smile
    • anecia78 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 29.06.05, 21:35
      Panie Doktorze W. dziekuje za wszystko !!!
      • anna156 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 01.07.05, 12:23
        Kochane Kobietki! Myslcie troche. Jak ginekolog moze byc ordynatorem oddzialu
        noworodkow? To przeciez niemozliwe. To tak, jakby chirurg byl ordynatorem
        dermatologii. Cos ie komus pokrecilo, czasem sie zdarza. Na oddziale
        noworodkowym pracuja tzw. neonatolodzy. To lekarze pediatrzy od dzieci w 1
        miesiacu zycia, czyli noworodkow. Pozdrawiam Was mocno Kobietki.
    • estera111 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 01.07.05, 22:15
      Powiem tak - szpiatl na Starynkiewicza to szpital kliniczny, Tam wszyscy
      lekarze sa dobrzy. Naprawdę. jest super sprzęt, wyremmontowane na cacy
      porodówki. Personel każdego szczebla - super. Mówię z własnego niedawnego
      doświadczenia...
      • mila.pl Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 06.07.05, 11:49
        Boże kobieto o jakim dobrym sprzęcie mówisz. O jakim dobrym persolnelu. Moja
        droga tam jak pisałam wcześniej żądzą pielęgniarki i salowe. Leżałam na
        patologii wystarczająco długo żeby to stwierdzić. Mam bardzo dobre zdanie o
        doktorze Wielgosiu, bo on jako jedyny nie przelatywała po salach jak powiew
        wiatru tylko interesował się pacjentkami. Reszta woła o pomste do nieba. Jak
        okazało się że coś się dzieje z moim dzieciątkem, to trwało za długo i efekt
        był jaki jest. Straciłam synka i nigdy im tego nie wybaczę. Wszyscy lekarze z
        którymi się teraz kontaktuję mają taką samą opinię że to nie była wina
        cholestazy którą miałam bo przecież byłam w szpitalu i nie był to tak zwany
        poród uliczny. Jak oglądają wyniki badań które sobie zarzyczyłam po wyjściu z
        tego piekła, to nic na nich nie wskazuje żeby coś się działo z dziciątkiem
        (tego samego dnia o 11 USG, 0 14KTG) Więc nie mów mi moja droga że wszystko
        jest tam pięknie, bo mnie trafia szlak. I nie dlatego że mi akurat tak się
        stało, tylko dlatego że ja tam leżałam większą połowę ciąży ze względu na
        cholestazę i wiem jak tam się traktuje kobiety w ciąży, (np zapomina się dać im
        obiadu, lub zrobić badań które były zlecone na obchodzie)Nie czytałaś bałaganu
        jaki mam w dokumentach, śmieszne, na każydym dokumencie są inne tygodnie ciąży,
        na jednym że stało się to w 32, na drugim 34, a na trzecim w 35. Nie rozbrajaj
        mnie takimi pozytywnymi opiniami. Jak pisałam wcześniej super lekarz to napewno
        Wielgoś,super serce do pacjentek, uśmiech na twarzy i dobra opieka, może
        jeszcze ze dwie lekarki, a reszta to jakieś nie porozumienie. Moją cesarkę
        robił młody lekarz który wszystkie na sali wiedziałyśmy dlaczego jest w tym
        szpitalu ( bo co nie robią znajomości).Tylko nie nadaje się do tego zawodu i
        odradzam żeby która kolweiek dziewczyna na niego trafiła. Nieporozumienie.
        • justok1 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 06.07.05, 15:00
          Mila, bardzo Ci współczuję.
          Zgadzam się z tym co napisałaś o lekarzu, który robił Ci cesarkę.. echh...
          Typ "ślicznego" (jak dla kogo) przystojniaczka, który wiadomo w jaki sposób się
          tam dostał..
          Leżałam w tym szpitalu na patologii, trafiłam na świetnych lekarzy (część z
          nich już tam nie pracuje, m.in prof Janczewska (?))i nie mam zastrzeżeń. Ale
          Ciebie rozumiem i mocno przytulam
          • mamu75 Re: dr Wielgoś ze Starynkiewicza? 08.07.05, 00:45
            Dr Wielgoś prowadził moje dwie ciąże i gdybym znów była w ciąży nie miałabym
            wątpliwości. To naprawdę świetny fachowiec i to jest najważniejsze. Zawsze
            czułam się pewnie pod jego opieką.

            Moim zdaniem jest przy okazji sympatyczny i dość przystojny (ale to oczywiście
            kwestia gustu). Ja polecam tego lekarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka