Dodaj do ulubionych

Mińsk Mazowiecki

14.09.05, 14:28
A co powiecie o szpitalu w Mińsku Maz.? Zmienił się tam jakiś czas temu
ordynator porodówki - ktoś coś wie? Mam zamiar tam rodzić, więc...
Obserwuj wątek
    • kora01 Re: Mińsk Mazowiecki 15.09.05, 11:32
      Nie wiem co się tu zmianiło ja w każdym razie w czasie ciązy trafiłam na chwilę
      na oddział ginekologiczno-położniczy w Mińsku na konsultację i KTG z powodu
      ostrego zapalenia sluzówki żołądka. Jak zobaczyłam jakie są warunki w pokoju
      zabiegowym wyszłam przerażona. To przecież niewiarygodne by w obecnych czasach
      fotel ginekologiczny był zrobiony z "dechy". Już jestem po porodzie ale nie
      rodziłam w Mińsku choś tu mieszkam. Zdecydowałam się na Warszawę i uważam, że
      dokonałam świetnego wyboru. Pozdrawiam
      • aagata4 Re: Mińsk Mazowiecki 05.10.05, 01:40
        ja rownież wiele dobrego slyszalam o zmianach w szpitalu i o tym, że przybywa
        tam ostanio pacjentow

        z gazety lokalnej z wywiwiadu wynikalo ze nowy ordynator planowal wiele zmian
        m.in. np to ze kobiety po poronieniach mialy być w pokojach w ktorych nei ma
        ciezarnych ani matek z dziećmi - dobrze ze tam nie trafilam przy poronieniniach
        - i tak bez tego ciezko mi sie pozbierac po tym wszyskim co mne spotkalo ...

        jestem z minska i... nadal planuje jednak rodzic w Warszawie... chyba zebym ne
        znalazla transportu - wtedy trudno ide do tej tzw naszej "mordowni", moze
        krzywdy mi nie zrobią... zreszta jakos kobiety rodza i zyja ....

        pozdrawiam

        Agata

    • jola.minsk Re: Mińsk Mazowiecki 27.10.05, 19:50
      Cześć na tym forum chyba nie wiele sie dowiemy bo w minsku nikt nie rodzi albo
      nie dysktuje na forum.Sama tez się chciałam czegoś dowiedzieć szukałam na
      innych forach i nic.Znajomych też nie mam za wielu ponieważ od nie dawna
      mieszkam w minsku .Choc ostatnio poznalam jedną pielegniarkę ze szpitala,nie
      pracuje jednak na ginekologi ale coś nie coś wie.Z tego co mowila to nie jest
      żle ,a na pewno dużo lepiej niż za poprzedniego ordynatora.Nic więcej nie
      chciala mówic ,może ty masz jakiś znajomych.Dobrze że termin mam na początek
      stycznia bo sama nie wiem gdzie rodzić Mińsk a może Warszawa.Jak będziesz coś
      wiedzieć napisz z góry dzięki.pa.
    • agnieszka.wieczorek Re: Mińsk Mazowiecki 05.01.06, 12:04
      Może już nikt tu nie zajrzy, ale chciałabym napisać, bo czuję potrzebę zmiany
      opinii o tym szpitalu. Miałam do czynienia z kilkoma oddziałami, ale z
      ginekologią/położniczym najbardziej. Dwa razy leżałam będąc w ciąży, potem
      poród i oczywiście połóg. Moja siostra i mama też zaliczyły ten oddział, co
      prawda w charakterze chorych, ale to ten sam oddział. Personel na medal, po
      zmianie ordynatora jest jeszcze lepiej, rodziłam za starej kadry. Można mieć
      zastrzeżenia, że nie jest ładnie i kolorowo, ale jest też... za darmo. Ludzie
      są najważniejsi, a co do tych nie można mieć zastrzeżeń. To straszne jak złe
      opinie łatwo się rozprzestrzeniają a jak mało się chce ludziom pisać o tych
      dobrych doświadczeniach. Ja należę do grupy tych pozytywnie doświadczonych w
      tym szpitalu, do dziś jak tam zaglądam to z uśmiechem jestem witana przez
      wszystkie, dobrze znajome mi twarze ciepłymi pytaniami o synka. I dodam, że
      położne tylko raz "na wyjście" dostały ode mnie czekoladki a to dlatego, że
      byłam im ogromnie wdzięczna za zaangażowanie i opiekę. Ludzie piszcie dobrze o
      tym oddziale, bo jest na prawdę dobrze, a przede wszystkim jest mało porodów i
      cała zmiana zajmuje się praktycznie tylko tobą, urodzenie się malucha to
      wydarzenie na oddziale. Jest naprawdę dobrze. Jak czytam o Żelaznej, Karowej,
      to widzę, że sporo jest do zrobienia, podejrzewam, że w głównej mierze jest to
      kwestia pieniędzy, ale jestem pewna, że idzie ku lepszemu, a jest już nieźle.
      Polecam ten szpital, na prawdę, z drugim dzieciaczkiem, na razie w fazie
      planów, też tam będę rodzić. I nie mówcie mi, że stolica gwarantuje serdeczną i
      ciepłą opiekę, bo wiem (ze słyszenia) że nie gwarantuje, tłok na porodówkach,
      brak czasu, ciasnota na salach poporodowych, nie jest tak kolorowo, jak nie
      wyłożysz 3000 tys. to nie masz żadnych gwarancji.
      • eszi rodziłam w MM dawno temu 18.01.06, 08:42
        ale już wtedy (8 lat) byłam bardzo zadowolona choć miałam skierowanie do W-
        wy.... teraz też zamierzam rodzić w MM i nie będę szukała na siłę pomocy w
        stolicy.... słyszałam wiele dobrego o tym oddziale ..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka