Dodaj do ulubionych

Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI?

27.12.05, 20:27
hej!
Zbliża się termin rozwiązania,a ja nadal w dylemacie,który z tych 3 szpitali
wybrać?Zacytuję lekarza:"Klinika,Narutowicz,lub Żeromski-innych nie znam,lub
nie polecam".No więc spośród tych 3,który polecacie?Już nawet zawężę się do 2:
Narutowicza i Żeromskiego(słyszałam,że w Koperniku jest ok,że dobry sprzęt
itd,ale położne "starej daty",że trzeba się prosić o pomoc,że od 30 lat nic
się tam nie zmieniło itp).Dodam,że nie mam w żadnym z 2 powyższych "swojego"
lekarza,bo on właśnie pracuje na Kopernika,ale też nie mogę miec pewności,że
trafię na jego dyżur,więc kwestia lekarza nie odegra tu chyba znaczącej
roli...Chodzi mi chyba bardziej o, jakby to ująć-ogólną opiekę
lekarsko-położniczą,jakąś pomoc po porodzie,np.pokazanie jak karmić itd.Jak
"załatwiać" położną? Wybrać którąś np na podstawie opieki przy wykonywaniu
KTG,czy kierować się konkretną opinią,a jeśli tak,to kogo możecie polecić z
położnych w tych szpitalach (Narutowicz i Żeromski)?ile się "daje" i kiedy?Czy
te 2 szpitale mają jakieś swoje strony www?Będę wdzięczna za jakiekolwiek
wskazówki i poradysmilePozdrawiam
Obserwuj wątek
    • matma08 Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 27.12.05, 20:38
      Polecam szpital MSWiA na Galla 85.128.48.186/ Rodzilam tam w
      pazdzierniku, bylam bardzo zadowolona z opieki, malutki przyjemny, czysty
      oddzial, ludzkie traktowanie wink
      Pozdrawiam
      • andrea_28 Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 28.12.05, 11:01
        matma08 napisała:

        > Polecam szpital MSWiA na Galla -serdeczne dzięki,ale chyba pozostanę przy
        tych, o których wspomniałam,skoro tak poleca lekarz, a i tak jestem bardzo
        niezdecydowana między tymi,więc nie bedę juz dodatkowo mieszaćwink,ale dzięki raz
        jeszczesmilepozdrawiam

    • lacido Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 27.12.05, 20:51
      W końcu temat do plotkowania, chociaż opinii była już cała masa sprawdź w
      wyszukiwarce. A tak wogóle to na kiedy masz termin bo ja na koniec marca i
      niemal wszystkie strony znam na pamięć.Zacznę od Kopernika, moja ginka też mi
      go polecała, ale argumentem było to, że jest blisko, zdziwiłam się bo do
      NArutowicza mam bliżej ale o nim nie wspomniała wcale. W koperniku jako kilnice
      uniwersyteckiej pracują szanowani profesorzy posiadający dużą wiedzę, co nie
      znaczy, że akurat oni zajmują się zwykłymi porodami. Podobno niższy personel
      jest niezbyt uprzejmy, niestety wiem to tylko ze słyszenia. NA stronie
      www.rodzicpoludzku.pl znajdziesz linki do szpitali i opinie o nich-przeczytaj.
      W NArutowiczy kończą remont min. odziału położniczo-gin. więc warunki powinny
      się zmienić na lepsze, ale remont nie zmieni personelu, podobno niektóre
      położne są grubiańskie i potrafią obgadywać za plecami. JEszcze słyszałam, że
      kiedyś były takie fatalne warunki, że szczury biegały po odziałach. Co do
      żeromskiego to jedna z moich koleżanek popękała przy porodzie bo nie nacięli
      jej krocza. Co do położnych to też była jakaś top-lista najlepszych i tam
      możesz sprawdzić. A jeszcze jedno, jeśli chodziłaś do szkoły rodzenia to może
      warto w szpitalu przy którym ona jest??JA zapisałam się na Ujastku i mam
      nadzieję, żemi to pomoże podjąć decyzję. Pozdrawiam.
      • andrea_28 Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 28.12.05, 11:11
        lacido napisała:

        > W końcu temat do plotkowania, chociaż opinii była już cała masa sprawdź w
        > wyszukiwarce.- no właśnie znalazłam cały "epos"nt.
        Narutowicza:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=601&w=11338791&a=11338791,
        więc być może wreszcei się zdecyduję na Żeromskiego (choć kumpela mi dała
        znać,że tam własnie ponoć ostatnio ścisk,ale trochę mnie te opinie o Narutowiczu
        zniechęciły,natomiast znalazłam sporo pozytywnych opinii o Żeromskim
        > A tak wogóle to na kiedy masz termin bo ja na koniec marca-no to ja ciut
        wczesniej,bo na 16 styczniawink...znaczy kiepsko ze mną,skoro tak blisko i nadal
        niezdecydowana tak w 100%...
        i > niemal wszystkie strony znam na pamięć.Zacznę od Kopernika, moja ginka też mi
        > go polecała, ale argumentem było to, że jest blisko, zdziwiłam się bo do
        > NArutowicza mam bliżej ale o nim nie wspomniała wcale. W koperniku jako kilnice
        >
        > uniwersyteckiej pracują szanowani profesorzy posiadający dużą wiedzę, co nie
        > znaczy, że akurat oni zajmują się zwykłymi porodami. Podobno niższy personel
        > jest niezbyt uprzejmy, niestety wiem to tylko ze słyszenia. NA stronie
        > www.rodzicpoludzku.pl znajdziesz linki do szpitali i opinie o nich-przeczytaj.
        > W NArutowiczy kończą remont min. odziału położniczo-gin. więc warunki powinny
        > się zmienić na lepsze, ale remont nie zmieni personelu, podobno niektóre
        > położne są grubiańskie i potrafią obgadywać za plecami. JEszcze słyszałam, że
        > kiedyś były takie fatalne warunki, że szczury biegały po odziałach. Co do
        > żeromskiego to jedna z moich koleżanek popękała przy porodzie bo nie nacięli
        > jej krocza. Co do położnych to też była jakaś top-lista najlepszych i tam
        > możesz sprawdzić.-sprawdzałam-mało konkretów jesli chodzi o Kraków,ale
        znalazłam wlasnie 2 z Żeromskiego,choć raczej większośc dziewczyn mówi,że mało
        możliwe umówienie sie na telefon,że raczej któa będzie na dyżurze,ale ponoć miłe
        w większości i ponoć pacjentki "z ulicy"też są traktowane ok...jedna dziewczyna
        podała tez stronkę porodówki w Żeromskim:www.bocianowka.pl,warto zajrzeć
        A jeszcze jedno, jeśli chodziłaś do szkoły rodzenia to może
        > warto w szpitalu przy którym ona jest??-nie chodziłąm do szkoły
        rodzenia,koleżanki i lekarz odradzali,wiec posłuchałamwink
        JA zapisałam się na Ujastku i mam
        > nadzieję, żemi to pomoże podjąć decyzję. Pozdrawiam.
        pozdrawiam również,dużo zdrowia dla Ciebie i Maleństwa i dzięki za odpowiedźsmile
    • misia_75 Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 27.12.05, 21:17
      A ja polece szpital Rydygiera z cuuudowną położną p. Anią.Położną miałam
      wcześniej umówioną,mogłam się z nią kontaktować telefonicznie(jeszcze w czasie
      ciąży),ona robiła mi ktg.Kontrolowała cały poród,wszystko przebiegło sprawnie i
      jest co wspominać(oczywiście na plus).Druga ciąża i poród tylko z Nią!
      Zaznacze, że jak stawiłam się rano w szpitalu z bólami,to lekarz,który był na
      dyżurze chciał mi podać oksytocyne,ale p.Ania powiedziała że ustaliłyśmy poród
      naturalny i że wróce sobie do domu i tam poczekam (dopiero póżniej zrozumiałam
      że uratowała mnie od sztucznego przyspieszania).Tak też zrobiłam,byłam z nią w
      kontakcie telefonicznym,wróciłam do szpitala póżnym popołudniem a po 3
      godzinkach było już po wszystkimsmile
      Moim zdaniem nie tyle szpital jest ważny(każdy mz swoje plusy i minusy)ale
      odpowiednia położna.
      Pozdrawiam
      • andrea_28 Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 28.12.05, 11:17
        misia_75 napisała:

        > A ja polece szpital Rydygiera z cuuudowną położną p. Anią-słyszałam,zapewne
        chodzi o p. Jastrzębską(słyszalam wiele pozytywnych opinii o niej,moja
        przyjaciółka z nią rodziła).
        Też był taki moment,że myślałam o Rydygierze,ale odradziła mi go znajoma
        pielęgniarka,która tam pracuje,wprawdzie nie sprecyzowała dokłądnie o co chodzi
        i dlaczego odradza,ale jw- i tak mam już dylemat pomiędzy tymi dwoma
        szpitalami,więc już zostawię całkowicie Rydygiera,ale dzieki za
        podpowiedź.Pozdrawiamsmile
    • myszota Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 27.12.05, 21:36
      Ja urodzilam w marcu coreczke w koperniku.
      Lekarze mili i kompetentni. Polozne rozne , pierwsza zmiane okropna po zmianie
      dyzuru na sali pojawily sie dwie mile polozne z peawdziwego zdarzenia .
      Niestety przez prawie caly porod czlowiek musi lezec .
      Podobno w tym szpitalu maja najlepszy sprzet i ludzi gdy z dzieckiem cos nie
      wporzadku lub gdy pojawia sie komplikacje.
      Dawalam poloznej 200 zl i nie wziela !!!!!!
      • andrea_28 Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 28.12.05, 11:22
        myszota napisała:

        > Ja urodzilam w marcu coreczke w koperniku.
        > Lekarze mili i kompetentni-moje 2 koleżanki też tam rodziły,jedna w
        lutym,druga bliźnięta w marcu,więc też mam w sumie pozytywne opinie o tym szpitalu
        Polozne rozne , pierwsza zmiane okropna-no,to pewnie jest to, o czym między
        innymi słyszałam...
        > Niestety przez prawie caly porod czlowiek musi lezec-to chyba też jest dość
        niewygodne,zawsze to lepiej zmienić pozycję,albo przynajmniej wiedzieć,że jest
        taka opcja...
        > Podobno w tym szpitalu maja najlepszy sprzet i ludzi gdy z dzieckiem cos nie
        > wporzadku lub gdy pojawia sie komplikacje.-też tak słyszałam,zwłaszcza co do
        sprzetu,ale skoro mój lekarz prócz Kliniki wymienia też Żeromskiego,to w takim
        razie tez tam chyba ze sprzetem jest ok...?
        > Dawalam poloznej 200 zl i nie wziela !!!!!!-no,to tez jest istotny argument
        Dzięki za odpowiedź i pozdrawiamsmile
    • sylwiq Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 28.12.05, 12:48
      Witaj Andrea.
      Ja w kwietniu 2005 rodzilam (mialam CC) w Żeromskim i bardzo sobie chwale. To
      znaczy trafilam tam ze względu na lekarza, który prowadzil moją ciąże,
      P.Andrzeja Gacha, ale wczesniej robilam tez rozeznanie, bo do Narutowicza mam
      rzut beretem. Popytalam wsrod znajomych i Narutowicz odpadl w przedbiegach-
      kazde dziecko wsrod moich znajomych , ktore urodzilo sie w Narutowiczu mialo
      jakies powazne problemy zdrowotne, albo umarlo zaraz po porodzie.
      Na Kopernika lezalam w 32 tyg ciązy na patologii z powodu malowodzia. No i
      marzylam,żeby jak najszybciej mnie wypisali. Owszem sprzet maja bardzo dobry,
      ale lekarze nie maja na nic czasu- ani zeby ci powiedziec co ci jest dokladnie,
      ani co zamierzaja z toba robic dalej. Dopiero jak osobiscie porommawialam z
      ordynatorem i pokazalam mu swoja karte szpitalna to sobie o mnie przypomnieli i
      wypisali do domu. Widzialam tez dziewczyny na porodowce - porod z nogami w
      strzemionach, pozycja tylko leząca, nie ma mowy o jakims chodzeniu zeby
      zlagodzic bol czy inne takie.
      No a jesli chodzi o Żeromski to tak sie mna tam zajeli, ze w ogole nie mialam
      ochoty wychodzic do domu- tam mi bylo dobrze. Czeste wizyty specjalistek od
      laktacji, i wizyty poloznych- bardzo sympatycznych i fachowych.Duzo swobody
      jesli chodzi o zajecie sie malenstwem, bo w zsadzie robili wszystko i kapali i
      przebierali w ciuszki i badali, ale jesli tylko mialam ochote to moglam w tym
      wszystkim uczestniczyc. Jesli mialam jakis problem to zawsze moglam kogos
      poprosic o pomoc.
      I nie wiem tylko czy tak jaest zawsze, czy to ze wzgledu na mojego lekarza
      • kuba12312003 Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 29.12.05, 10:00
        Witam
        Jestem właśnie w trakcie szukania lekarza, który bez problemu wykona cc. Jestem
        już po jednej cesarce, która była robiona w szpitalu na Kopernika. Byłam
        zadowolona, bo miałam swoją lekarkę która wszystkim kierowała. Niestety ona
        wyjechała z kraju. CC niestety trochę mnie kosztowało.
        MOje pytanie ile Gach wział za cc..i czy było na życzenie czy ze wskazania?
        Pozdr.Ania
        • sylwiq Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 29.12.05, 10:06
          Witaj!
          Gach był moim lekarzem prowadzącym ciążę,a CC miałam ze wskazania. W 32 tyg.
          okazało się, że mam małowodzie, moja córcia jest malusia i w dodatku do końca
          ciązy nie obrociła sie główką w dół, czyli położenie pośladkowe.
          Jeśli chcesz mogę dać ci nr tel. do METRAMEDU (jego prywaty gabinet), ale
          ostrzegam, że terminy do niego sa bardzo , bardzo odległe.
          • tuti3 Do sylwiq - pytanie na privie 29.12.05, 11:02
    • przeciwcialo Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 29.12.05, 10:25
      8 lat temu rodziłam w Narutowiczu. Złego słowa nie powiem.
      • anulla1 Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 29.12.05, 10:34
        Ja w listopaszie miałam cc na kopernika, i polecam.
        Wiadomo Wersal to nie jest, ale naprawde dla komfortu psychicznego że w razie
        czego jest sie w najlepiej wyposarzonym szpitalu w małopolscie chyba warto.
        Zwłaszcza ze ja nie spotkałam sie z jakąkolwiek nieuprzejmośćią, czy
        zaniedbywaniem obowiążkówze strony lekarzy czy pielęgniarek. To fakt że nie
        rodziłam normalnie- więc nie mam doświadczeń z porodówki, ale za to póżniej
        byłam bardziej uzależniona od pomocy pielegniarek- gdy leżałam po CC 24h albo
        gdy pierwszy raz wastawałam.
        Ja polecam ten szpital a jeśli chodzi o lekarza to chodziłam do Krzysztofa
        Berezy- któy pracuje na kilnice- polecam go bardzo,Ania
        • madziatd Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 29.12.05, 11:32
          Ja chyba będę rodziła na Kopernika. Wszystkie osoby, które znam i które tam
          rodziły były zadowolone. Chodzę do brata pana Krzysztofa Berezy - Tomasza
          Berezy. On również pracuje na oddziale. Jest miły i kompetentny. Polecam każdej.
          • asiakal Do madziatd-pytanie 29.12.05, 11:55
            Jesteś zadowolona z dra Tomasza Berezy? Ja też do niego chodzę i chciałabym
            poznać czyjąś opinię na jego temat. Będziesz rodziła oczywiście w Koperniku?
            Kiedy? (ja w połowie lutego). Pozdrawiam Ciebie i Twoje Maleństwo
            Joasia
            • madziatd Re: Do madziatd-pytanie 29.12.05, 14:59
              Jak chcesz to zapraszam na GG: 1141456, lub na priwa. Jestem z niego bardzo
              zadowolonasmile Rodze dopiero na lany poniedziałek tj. 17 kwietniasmile Może spotkamy
              się kiedyś przypadkiem u niego w poczekalni?smile Jest to moja pierwsza dzidzia.
              Pozdrawiam dzidzie i Mamusie!!!
          • moniajjj Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 29.12.05, 13:17
            No cóż, ja jestem nieco innego zdania jeśli chodzi o Szpital Kopernika. Chyba,
            że ktoś ma dobrze opłaconego lekarza (i ustosunkowanego, i na właściwym
            piętrze, i...), położną, panie od dzieci,itd. Mojej kasy było za mało, albo nie
            trafiliśmy do właściwych osób. Rozumiem, że poród to nie pobyt w
            pięciogwiazdkowym hotelu, ale tam gdzie byłam jest syf...Co prawda panie
            sprzątajace sprzątają, ale złapanie czegokolwiek już na sali porodowej, a
            później pod prysznicami (uwaga na okna: stare, niedomykają się), czy trzema
            dostępnymi ubikacjami (!!! -dla całego oddziału, pielęgniarek, odwiedzających,
            a także personelu spieszącego na sale operacyjną (widziałam: mój pokój był po
            przeciwnej stronie drzwi do ubikacji)- jest nadzwyczaj łatwe. Wiem, sama dalej
            jestem chora, a rodziłam 28.11. Poród odbył się rzez cc (położenie miednicowe,
            odeszły mi wody w 36 tyg.ciąży),wszystko było niby ok, następnego dnia
            (rodziłam nocą) okazało się, że mój dzidziuś ma lekkie trudności z
            aklimatyzacją (miał 10 pkt Apgar!!!), a w kolejnej dobie trafił do wcześniaków
            z zapaleniem płuc (podobno wrodzonym...). I Bogu dzięki za to trzecie piętro,
            czyli oddział neonatologii i wcześniactwa, bo tam ludzie potrafią zająć się nie
            tylko dzieckiem, ale też rodzicami przeżywajacymi koszmar walki o życie
            dziecka. I nie oczekują za tę pomoc kasy, tak jak piętro niżej... I to jedyny
            plus pobytu w klinice uniwersyteckiej, jednak nikomu nie życzę takiego
            powodu... Mój synek na szczęście ma się już wspaniale - z wszystkimi zaletami i
            wadami okresu niemowlęcego włącznie...A wracając do oddziału położniczego - w
            piątej dobie po ściągnięciu szwów zaczęła mi przeciekać rana,do tego stopnia,
            że zalewało mnie do połowy ud, a ja słyszalam tylko, że zmiany opatrunku są
            zbędne, bo i tak musi się wszystko wylać. Zajęto się mną dopiero po weekendzie:
            obejrzano ranę i widziałam lekką panikę... od tego dnia robiono mi coranne
            czyszczenie rany (od wewnątrz!) wlewy, wyciskanie,antybiotyki, itp. niestety
            tak uczeni profesorowie nie zadbali o to by zrobić posiew z tej rany... I co:
            wyszłam w dziesiątej dobie bo był nawał rodzących, a ja przecież zdrowa!!! A
            potem dopiero zaczęła się wędrówka: inny szpital, kilku lekarzy, pytania "z
            czym oni panią wypuścili?" - to norma, reklamówki antybiotyków,lekarstw,
            opatrunków i tak już trzy tygodnie, a będzie dłużej. Dzięki systematycznej
            pracy i upartości męża rana zaczyna wyglądać przyzwoicie i zaczyna się goić (po
            miesiącu!!!). Chcecie na Kopernika, proszę bardzo. Ja raczej wybiorę inny.
            Powodzenia przyszłe mamusie.
    • kokons Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 29.12.05, 13:08
      Osobiscie bede najprawdopodniej rodzila na Ujastek...
      Ale z tych trzech szpitali proponowalabym ci Zeromskiego - uczestniczylam tam w
      szkole rodzenia i uwazam ze w tym szpitalu pracuja ludzie z haryzma i misja!
      Warunki skromne ale sale porodowe w bardzo dobrym standarcie!
      Zagladnij tez do Narutowicza bo od tygodnia jest tam nowy odremontowany oddzial
      noworodkowy...
      Powodzenia / 35 tc)
    • kachna79 Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 29.12.05, 13:21
      Moja znajoma jest polozna w Zeromskim i polecala mi ten szpital (bede rodzic w
      maju). Maja tam ladne sale do porodow rodzinnych i bardzo pomogaja w opiece nad
      malenstwem - przy czym sama mozesz we wszystkim uczestniczyc. Moja mama rodzila
      tam cztery lata temu i byla bardzo zadowolona: polozne i lekarze byli mili i
      nikt nie utrudnial nam (czyli rodzinie) kontaktu z mama i siostra. Wtedy na sali
      lezaly cztery kobiety i ich dzieci.
    • drazetka_homeopatyczna Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 29.12.05, 14:36
      ja równiez wybieram się do rodzenia w żeromskim....z tego względu że chodzę do
      lekarki która tam pracuje M. Marszałek-Rajskiej, natomisat nie wiem czy trafię
      akurat na jej dyzur a " dawac w łapę nie zamierzam"..podobnie z położną jak się
      trafi nie będę nikogo podpłacała wystarczy że cała ciąże płacę za prywatne
      wizyty i badania.....moja pani doktor umówi się ze mna na poród jednak gdyby
      poród wypadł w niedzielę czy w momencie kiedy jej nie ma w szpitalu będę rodzic
      z tymi ludźmi którzy będą wtedy obeci.Bardzo irytuje mnie "podpłacanie "
      lekarzy czy połoznych, przecież to ich zasmarkanym ineteresem jest aby wszystko
      przebiegło ok i bez komplikacji......zresztą uważam że w pierwszym rzędzie
      powinni karać za łapówki tych którzy je dają.....bo w ten sposób
      przyzwyczajają lekarzy do tego źrodła dochodu.....po czym ci biedniejsi
      pacjenci nie mają szans liczyć na odpowiednia opiekę medyczną....ale sie
      rozpisałam....drażliwy temat...
      • anna782 Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 29.12.05, 15:18
        witam rodzilam w żeromskim w pażdzierniku i przy porodzie była dr Rajska możesz
        mi napisać gdzie ona przyjmuje,nr telefonu, ile bierze i czy ma usg w
        gabinecie? z góry dziękuję
        aha naprawdę super lekarka ja całą ciążę chodziłam do dr Nowak też super babka
        ale ona ma gabinet w na placu centralnyym a to trochę daleko dla mojej znajomej
        dlatego poleciłabym jej dr Rajską
        pozdrawiam i czekam na odpowiedz może być na forum lub na skrzynkę
        • drazetka_homeopatyczna do anna782....odpowiedź.. 29.12.05, 15:24
          pani doktor przeniosła się teraz z os. jagiellońskiego na os bohaterów września
          1c/3u (to takie wejście na parterze przy ulicy obok delikatesów żabka)tel 645
          92 53 przyjmuje we wtorki i w czwartki od 16 do 19 ale lepiej być około 15 bo
          ona jest już wczesniej.Bierze 60 zł za wizyte + 20 za usg ( ma teraz swój
          sprzet do usg na miejscu wypasiony zreszta tak jak cały gabinet , nie to co
          kiedyś)+ 20 zł cytologia w razie koniecznosci...pozdrawiam serdecznie miło
          słyszec dobra opinie o swoim lekarzusmile))
          • anna782 Re: do anna782....odpowiedź.. 29.12.05, 15:48
            dzięki bardzo za wiadomość pozdrawiam i trzymam kciuki będzie dobrze
    • grzybmarta Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 29.12.05, 15:50
      Dwa razy rodziłam w Narutowiczu, z czego ostatnio 2 grudnia br wink. Polecam z
      całego serca. Jak dla mnie super szpital.
      pzdr
    • szprotka6 Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 29.12.05, 20:34
      Moja siostra 6 tyg temu rodzila na Koperniku.Byla prowadzona prywatnie przez
      profesora, którego syn jest tam ordynatorem.I o ile co do samej opieki przed
      porodem nie miała zastrzeżen(tzn ona byla na jakimś lepszym piętrze-drugim
      chyba-tym dla pacjentów profesora i innych prywatnych), to sam moment po
      porodzie i kolejne dni pobytu nie wspomina dobrze.Tzn nie położyli jej wogóle
      małej na brzuchu-co prawda ur się 3 tyg przed terminem ale bez zagrożenia
      życia, nie musiala byc w inkubatorze.Więc moja siostra nie pamięta swojej córki
      z dnia porodu wogóle-co nieco odbiło się na jej kondycji psychicznej. Kopernik
      słynie ze świetnej opieki przy porodzie-tam rodzą się b trudne przypadki, jak
      już sie urodzą to jest ich sukces i jakby o reszcie zapominają.Nie ma
      profesjonalnej pomocy przy karmieniu, dzieci na noc zabierają do osobnej sali-
      co dla niektórych mam oznacza odpoczynek ale myślę ze dla dziecka nie jest to
      dobre, w nocy dzieci są karmione z butelki, dzięki czemu prawdopodobnie córka
      mojej siostry miala przez pierwsze 4 tyg trudności ze ssaniem z piersi( w
      szpitalu spedzily 5 dni ze wzgl na zóltaczke malutkiej).Siostra miała nawal
      pokarmu-pielęgniarki nie potrafiły jej odpowidzieć jednoznacznie czy powinna
      odciągac pokarm czy nie-tzn jedne mówiły tak, drugie inaczej.Siostrze zrobił
      się straszny zastój pokarmu, który tez nie wzruszył otoczenia.Dopiero po
      łapówce pielęgniarka pokazala jej jak masować piersi(zresztą pierwszy masaż
      zrobiła wtedy sama, a szwagier trzymał siostrę zeby nie pogryzla pielęgniarki z
      bólu-koszmar).Sama mówi teraz, ze przy drugim dziecku nie pojawi sie na
      Kopernika pod żadnym pozorem.Siostra opowiadala mi tez o matkach, których
      dzieci ze wzgledów na stan zdrowia nie były im wogole przynoszone(co zrozumiałe
      jest dla mnie w 100%).Ale te matki przebywaly na sali z matkami, które cały
      dzien miały przy sobie maleństwa-wyobrażam sobie jak się czuly.Jednym słowem
      trzymac się od kliniki trzeba z daleka, chyba że ktoś ma powazne komplikacje
      ciążowe lub przepowiadany trudny poród-to wtedy z dwojga złego najważniejsze
      jest życie mamy i dziecka.Udanego porodu ci zycze!!
      • anulla1 Do Szprotki 29.12.05, 23:26
        Wydaje mi sie że nie powinnaś pisać tego postu, po pierwsze piszesz b.
        negatywnie o tym szpitalu, wiedząc że wiele osób jest na niego zdane ze względu
        na swój albo dziecka stan zdrowia.
        Po drugie nie do końca podajesz pawidłowe informacje- dzieci zabierają na noc (
        jedną po psn i 3 po cc)jak mamy tego chcą, jak nie to po kąpieli dziecko wraca
        na sale do mamy. Pielęgniarki chodziły i pomagały przystawiać dzieci do piersi,
        a na porannym obchodzie sprawdzano lub pytano sie w jakim stanie są piersi-
        może twoja siostra miała ale to nie jest reguła ze nikt sie nie interesuje
        pacjętkami. Wiec nie opisuj czyiś
        doświadczeń nie znajc szczegółow, bo możesz kogoś nieźle nasraszyć.
        A stwierdzenie " Jednym słowem trzymac się od kliniki trzeba z daleka" pisane
        przez ciebie jest już w ogóle nie na miejscu- bo dla tych którzy są na nią
        skazani, perspektywa pójścia tam będzie ogromnym stresem- calkiem niepotrzebnym-
        pisze to z własnego doświadczenia!
        Na drugi raz sie zastanów zanim zaczniesz doradzać.
        Ania
        • madziatd Re: Do Szprotki 30.12.05, 10:37
          Zgadzam się z przedmówczynią ale prawda zawsze leży po obu stronach. Od kilku
          znajomych słyszałam że na Kopernika jest różnie, chociąż te opinie nie były z
          pierwszej ręki. Za to moja siostra nie dając ani grosza urodziła dwoje dzieci w
          klinice i jest zadowolona. A musiała tam poleżeć bo 2 dziecko miało żółtaczkę
          po konflikcie Rh. Skończyło sie transfują krwi. W tym roku rodziła tam kuzynka
          i również jest bardzo zadowolona. Myśle, że te mijające sie opinie zależą od
          punktu widzenia. Pozdrawiam Madzia
        • kokons Re: Do anulla 30.12.05, 12:11
          Nie rozumiem dlaczego zarzucas sprotce zla wypowiedz?!
          Kazdy ma prawo do krytyki i chocby subiektywnej wypowiedzi na tym forum,a ze
          ktos to zna z obserwacji nie powinno go dyskwalifikowac! W kazdym szpitalu jest
          inaczej i kazdy inaczej odbiera kazda sytuacje a ze ma to wplyw na opinie to
          chyba dobrze...
          Zaden szpital nie jest idealny dla wszystkich!!!
          Zycze dobrych wyborow.
          Pozdrawiam.
          • anulla1 Re: Do anulla 30.12.05, 12:39
            Ja wcale nie napisałam ,że nie ma do tego prawa, niech to robi żetelnie- tak
            jak napisałam opis był nie do końca zgodny z prawdą- wiem że nie wynikał on ze
            złaj woli tylko z braku informacji- a skąd ma je mieć skoro nie leżała w tym
            szpitalu. Po drugie gdyby sie okazało że koniecznie musisz rodzić w tym
            szpitalu- chciałabyś przeczytać że należy sie trzymać od niego z daleka, chyba
            że nie masz wyjścia, czy sam fakt tego że twoje albo dziecka zdrowie jest
            zagrożone nie jest wystarczającym stresem.
            Nie znam szprotki , ani jej siostry nie wiem kiedy była w szpitalu dużo osób
            mówi, że w ostatnim czasie tam sie dużo zmieniło na lepsze. Może jej siostra
            miała wyjątkowego pecha - ja nikomu nie musiałam dawć w łapę a zajmowali sie
            mną naprawde dobrze. Moje córce zrobili liczne, nad obowiązkowe kontrolne
            badania. Ale wiem ze w szpitalu były dziewczyny, które bardzo marudziły, ze
            wszystkiego były niezadowolone, na wszystko narzekały- oczywiście nic złego im
            sie nie działo, tylko ksieżniczki oczekiwały warunków i obsługi jak w
            Cheratonie. Bynajmniej nie sugeruje, że taka właśnie jest siostra szprotki, ale
            obawiam się że gdyby jedna z tych dziewczyn które były ze mną na sali napisała
            tu posta, to nawet te z zagrożona ciazą by tam nie poszły. Dlatego jestem
            wyczulona na negatywne posty o jakichkolwiek szpitalach- uważam ze powinno sie
            kierować opinią zaufanych osób, albo innymi kryteriami.
            Ania
          • knabino Re: Do anulla 15.01.06, 18:28
            Zgadzam się z kokons. Chyba każda z nas jest tu dorosła i ma na tyle
            doświadczenia życiowego, żeby rozumieć, co to jest opinia. Każdy człowiek
            odbiera wszystko inaczej. I po to są te fora, żeby poznać te SUBIEKTYWNE OPINIE
            żywych i czujących ludzi, a nie zimne statystyki, które mówią niewiele. Jeżeli
            ktoś pisze: "z daleka od tego szpitala" wyraża tylko swoją emocjonalną reakcję,
            frustrację i żal, nie żaden FAKT. Mądry człowiek wyciągnie wnioski sam. Zwróć
            uwagę, że o każdym niemal szpitalu można znaleźć skrajne opinie. tak już jest.
        • szprotka6 Re: Do Anulli1 30.12.05, 14:23
          Nie spodziewalam się takiego ataku po tym co napisalam-do głowy mi nie przyszło
          że piszę coś czego nie powinnam.Dziewczyna zakładająca ten wątek prosila o
          opinie -nie o opinie tylko pozytywne.Po to sie zakłada tego typu wątki zeby
          poznać zdanie wszystkich którzy się zetkneli z podanymi szpitalami.Poza tym
          mimo negatywnych odczuć moich i mojej siostry nt Kopernika napisalam na końcu,
          że oczywiście jesli ktoś z powodów wiadomych jest na niego zdany, to lepsze to
          niż zaszkodzić dziecku lub sobie, bo w syt kryzysowych szpital szczyci się
          faktycznie dobrą opieką.Informacje jakie podaję sa sprzed dokładnie 6 tygodni-
          wszystkim pacjentkom na sali jak napisalam dzieci zabierano na noc(moja siostra
          nie rodziła przez cc).Być może mamy inf z dwóch rożnych pięter lub sal(o ile
          tam sa takie róznice w opiece-tego nie wiem).Myślę że ile postów-tyle zdań-
          podaję tylko informacje jakie posiadam, nikogo do niczego nie zmuszam, kazda
          przecież z nas ma swój rozum i wolna wolę.pozdrawiam!
          • anulla1 Do Szprotki 30.12.05, 15:30
            Drogza Szprotko
            Przepraszam cie, bo rzeczywiście trochę za ostro sie odnoisłam do twojego
            postu. Naprwde mi przykro że twoja siostra miała takie doświadczenia. JA byłam
            tam 7 tygodni temu i naprawde wszystko było ok. Leżałam na pierwszysm piętrze.
            Jesli chodzi o dzieci to naprawdę starczyło powiedzieć, że dziecko śpi z mamą i
            nie było problemu- niektóre siostry pytały inne nie- ale zawsze robiły tak jak
            mama chciała. NA każdym porannym obchodzie siostry pytały jak piersi, jesli
            ktoś miał kłopot to spawdzały je, pokazywały jak masować itp. Jak u mnie sie
            zaczoł nawał, poprosiłam pielęgnirkę żeby sprawdziła czy wszystko ok, przy
            okazji skontrolowała piersi innym dziewczynom na sali- też poprosiły. Jeśli
            chodzi o opiekę lekarską też u mnie było ok. Do mnie wzwali okulistę na
            konsultację- przyszedł z kilniki okulisycznej- żeby zbadać mi oczy czy wszystko
            ok. po tym cięciu. Małej robili kontronie usg głowki, badał ja okulist
            dziecięcy, robili jej badania na toxoplazmoze( wcześniej lekarka-pediatra
            dokładnie sie zapoznała z moja historią choroby- szprzed kilkunastu lat - mąż
            na jej prośbe przyniósł jej całą dokumentację)- bo ja chorowałam na nieą kilka
            razy w dziećiństwie - tak że naprawde wszystko było ok.
            Tak naprawde to nie chodziło mi o to że nie masz prawa wyrazić krytyki, tylko o
            tylko o formę w jakiej to napisałać. Pisząc "trzymajcie sie z daleka- chyba że
            nie macie wyjścia" powodujesz że dziewczyny, które tam muszą iść dodatkowo
            boją sie pobytu w szpitalu, bo to jest jedyny szpital do którego większość nie
            idzie z własnego wyboru- więc nie ma jak sie trzymać z daleka. Pozdrawiam
            Ania
            • szprotka6 Re: do Anulli1 30.12.05, 16:51
              Jak sama widzisz Anulla -ile pacjentek tyle opinii.Cieszę się , że mozesz
              wspominać Kopernika dobrze.Autorka wątku wydaje mi się ma wybór-skoro pyta o
              radę w którym z 3 szpitali rodzić-i to cały czas jej postem sugerowałam się
              pisząc odpowiedz.Zresztą dodalam, ze jak nie ma wyjscia to trza ratować siebie
              i maleństwo kliniką.Jesli kogoś uraziłam jak i ciebie-naprawdę nie
              chcialam.pozdrawiam noworocznie!
    • agusia2000 Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 30.12.05, 18:13

      Cześć! Ja osobiście bardzo polecam Żeromskiego - rodziłam tam 2 razy i jest
      naprawdę super opieka, maluszki są na sali z mamami a siostry bardzo miłe.
      Miałam robiona cesarkę i choć nie dawałam nikomu "w łape" to czułam się naprawdę
      pod troskliwa opieką (lekarz który mi robił cesarkę, zaglądał potem na salę i
      sprawdzał jak się czuję, czy wszystko ok).
    • mamasebunia Re: Kraków:NARUTOWICZ,KOPERNIK czy ŻEROMSKI? 13.01.06, 13:26
      Moją ciążę prowadzi dr Czekajski (byłam u niego dopiero raz) z Zeromskiego czy
      któraś z Was zna tego lekarza???
    • ese1 Kopernika 15.01.06, 20:55
      Bylam, widzialam, rodzilam 2 razy, nie mam wiekszych zastrzezen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka