misiopysio11
28.12.05, 15:03
Witajcie
Za jakiś czas mam zamiar rodzić w szpitalu bródnowskim po raz drugi. Fajny
szpital, ma fajne warunki i chyba znowu zdecyduję się na prywatną salę. Miło
(o ile można) wspominam oddział patologii ciąży oraz pociesza mnie fakt iz
jest w szpitalu oddział neopatologii (tfu tfu). Jest tylko jedna sprawa o
którą się martwię. Jest mi potrzebna jakaś dobra położna. Wcześniej zajmowała
się mną słynna pani Lena B. Mam zdrowe dziecko i jestem tej pani bardzo
wdzięczna za wszystko co robiła jednak wolę kogoś nowocześniejszego. Chodzi
mi o to, że jeśli płacę całkiem sporo za opiekę położnej to oczekuję iż ta
położna nie będzie mi kazała rodzic w pozycji leżącej z „przyklejonym” non-
stop KTG do brzucha. Przydałyby mi się też jakieś porady odnośnie pozycji i
ćwiczeń podczas porodu a nie bierność w postaci „to jak chce teraz sobie pani
usiąść?”. Byłam co prawda w szkole rodzenia ale z nerwów i bólu wszystko
zapomniałam. Nie pamiętałam nawet jak oddychać. Gdy zapytałam męża czy cos
pamieta to okazało się że on też nie był w stanie mi pomóc. Może to przesada
z mojej strony ale wydaje mi sie iż w takich sytuacjach właśnie przydaje sie
położna. Pani Lena jest dosyć sławna i rozrywana więc chyba z tego powodu
podczas mojego porodu co chwila wychodziła do innej pacjentki. Może
przesadzam ale nic to. Jeśli chodzi o przebicie pęcherza, podanie oksytocyny,
nacięcie krocza bez konsultacji ze mną to dyskutować nie bedę bo nie jestem
lekarzem i się na tym nie znam. Może tak trzeba było. Odniosłam też wrażenie
że wszystkie te piłki i worki sa taką jakby dla tej pani fanaberią.
Reasumując szukam położnej młodej (niekoniecznie), nowoczesnej i aktywnej
której z przyjemnością zapłacę ile chce ale za 100% pracy. Więcej szczegółów
nie chcę podawac gdyż jak pisałam zamierzam rodzić w tym szpitalu i nie chcę
mieć problemów.