Dodaj do ulubionych

Gdzie rodzić w Lublinie?

14.01.06, 10:46
Cześć to moja pierwsza ciąża. Zastanawiam się nad przepisaniem do Wojskowego
Szpitala w Lublinie. Czy któraś z Was leczyła się tam albo rodziła? Co
myślicie o tamtych specjalistach, bo ja jeszcze nic nie słyszałam. A i
jeszcze jedno, czy któraś z Was była może prowadzona przez dr. J.Sawy
(przyjmuje w przychodni na Topolowej). Bardzo proszę o opinie.
Obserwuj wątek
    • agnesvegas79 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 20.01.06, 10:13
      Hej, ja tez jestem w swojej 1 ciązy. Początkowo chodziłam do 2 lekarzy ze
      szpitala wojskowego, ale podziekowałam im. Ja bym ci nie radziła chodzic do
      tamatych lekarzy.Miałam złe i przykre doswiadczenie.Musisz tez wiedzieć, że tam
      nie ma porodówki i bedziez musiała rodzic w innym szpitalu.
    • pcarin Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 22.01.06, 19:40
      cześć! ja również przygotowuję się do porodu w Lublinie. na razie waham się
      między Kraśnicką a Staszica, obecnie przeważa Kraśnicka po ostatniej rozmowie ze
      znajomą, ale generalnie każdy ma inne odczucia i trudno się samemu zdecydować.
      na razie mam lekarza spoza Lublina ale mam zamiar chodzić jeszcze do kogoś ze
      szpitala, tylko na razie musze się zdecydowac z którego. Może ktoś mi pomoże
      podjąć decyzję?
      • aniazmudziak Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 31.01.06, 12:16
        Witam. Ja aktualnie chodzę do lekarza z przychodni na Kraśnickiej i szczerze
        polecam lek. Gustawa Chołubka. Jest bardzo kompetentny,komunikatywny, wszystko
        dokładnie tłumaczy a w dodatku z ma poczucie humoru.
    • mychajg Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 23.01.06, 09:40
      Kraśnicki jest w porządku, tyle że słyszałam tyle samo dobrego co złego. Ja
      rodziłam w Świdniku i było super-też moje pierwsze. Jest tam szkoła rodzenia za
      darmo i chodziłam od 7 mies. Na Kraśnickiej jest też szkoła rodzenia u położnej
      Ruty tyle że płatna -jak w całym Lublinie. Jest bardzo sympatyczna i godna
      polecenia. Lekarzy nie polecam, bo nie płaciłambym w sumie za nic.
    • dorota200 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 23.01.06, 19:33
      Ja chodze do dr Robaka i moge a czystym sercem polecić, pracuje w szpitalu na
      Staszica a o tym szpitalu czytałam wiele pozytywnych opinii (oczywiście nie
      same pozytywy pojawialy sie tez negatywne opinie ale tak jest wszędzie)Doktor
      przyjmuje w Luxmedzie, Pozdrawiam
      • pcarin Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 03.02.06, 16:29
        Duzo czytałam o doktorze Chołubku i na podstawie opinii z forum tez
        zdecydowałam się do niego zapisać. Niestety, od tygodnia nie moge dodzwonić się
        do rejestracji na Krasnickiej, chyba będę musiała wybrac się prywatnie, tylko
        nie wiem gdzie ten lekarz przyjmuje. CZy miogłabyś mi to napisać i ile kosztuje
        wizyta? Z góry dziękuję.
        • monikaa28 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 07.03.06, 23:57
          Przyjmuje w Luxmedzie na Radziwiłłowskiej, ale niestety nie wiem w jakie dni.
    • basia791 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 10.02.06, 17:41
      A co myślicie o Lubartowskich? Bo napewno nie pójdę ani na Kraśnickie ani na
      Jaczeskiego (no chyba że będą poważne komplikacje. Obecnie rozważam wybór
      między Lubartowską a Staszica. Gdzie lepiej?
      • anialbn Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 10.02.06, 21:36
        Ja osobiście polecam Kraśnicką i Lubartowską. Wprawdzie sama tam nie rodziłam (nie
        rodziłam jeszcze w ogóle)ale ponad rok spędziłam na stażu po studiach w tych
        placówkach, i zdanie już sobie wyrobiłam. Na Krasnickiej w zdecydowanej większości
        fajni i kompetentni lekarze, warunki też nie najgorsze,i wg mnie ogólnie w
        porządku. Z Lubartowską podobnie. Najgorzej wspominam praktyki na VI roku, ktore
        miałam między innymi na Staszica i Jaczewskiego. Obydwa szpitale jak dla mnie
        tragediasad. Nigdy nie chcę tam trafić. Na Jaczewskiego i Staszica warunki nie
        za ciekawe, podejście personelu także...Chociaż na Staszica trafiłam na fajną
        lekarkę, i jest jednym z dwóch lekarzy do których chodzę. Druga dr jest gin-
        endo z Lubartowskiej i podregulowała mi trochę hormonkismile.
        • lolinka2 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 10.02.06, 23:23
          Na Lubartowskiej mam lekarza i właśnie z niego rezygnuję bo w 21 t.c. pracując po 12 godzin nie mam jak do niego dojechać ze stolicy, i serce mi się rozdziera, bo facet jest fachowy niesamowicie (moje dziecko starsze dzięki niemu żyje i ja z jednym jajnikiem jestem w drugiej ciąży) i przesympatyczny. Namiary na priva.
          Gdybym miała jak dojechać- czy na wizytę czy na poród, to tylko z dr Łagódem i tylko na Lubartowskiej. POnieważ nie mam jak, zostaje mi św Zofia za grube pieniążki.....
          Aha, córę rodziliśmy z nim właśnie, było extra....
          • dianus73 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 19.02.06, 21:41
            hej
            jestem w II c w 31 tygodniu, pierwsze dziecko rodziłam na Jaczewskiego było
            całkiem dobrze i mam niezłe wspomnienia. Teraz chcę rodzić na Lubartowskiej
            gdyż chodzę do dr Łagóda i zastanawiam się czy to dobry wybór , może ktoś doradzi?
            Moze ktoś tam rodził i wie co i jak , co trzeba dla dzidziusia i jak wyglada
            prsygotowanie do porodu ; lewatywa, golenie etc
      • basia791 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 26.03.06, 17:12
        A jeżeli mój lekarz prowadzący nie pracuje w żadnym z lubelskich szpitali i nie
        chodzę nigdzie prywatnie, to gdzie mogę liczyć na świetną opiekę (nie tylko za
        pieniądze zapłacone podczas wizyt?)
        • aniutka99 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 01.04.06, 11:38
          Jaczewskiego.
          • basiek13 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 01.04.06, 18:26
            Ja rodziłam na Staszica , teraz też się wybieram. Polecam Dr. Robaka i położną
            Danutę Chmiel.
          • karolka17 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 12.04.06, 00:52
            Kraśnickie
      • ewa4577g1 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 13.04.06, 14:39
        Jestem w 15 tygodniu II ciąży. Pierwszy raz rodziłąm własnie na Lubartowskiej.
        Z własnego doświadczenia polecam, bo: byłam zadowolona z opieki lekarskiej, po
        porodzie całymi dniami była przy mnie moja mama i nikt nie robił problemów
        (koleżanka rodziłą w lutym na Jaczewskiego to nawet do męża musiała wychodzić
        na korytarz), miałam dziecko praktycznie cały przy sobie, ale jak zasnełam ze
        zmęczenia to pielęgniarki zabrały dziecko na oddzielną salę. Jeżeli miałabyś
        jakieś pytania o szczegóły (bądź inna z przyszłych mam smile) to proszę śmiało
        pytać na meila ewa@intercom.pl
    • basia791 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 09.04.06, 07:56
      Tak przy okazji to chciałam napisać, że spędziłam kilka dni (6) teraz na
      Staszica na patologii, i nie będę tam rodzić, chyba że nie będzie wyboru.
      Trafiłam z ciężkimi wymiotami wyczerpana. Ani razu (oprócz wizyt oczywiście)
      nie podszedł do mnie żaden lekarz, nie mogłam się doprosić zrobienia USG,
      którego mi nie zrobiono a powinno, nie zbadano mi ani razu ciśnienia, i nie
      zapytano ani razu o temperaturę. Może i tam są dobrzy specjaliści , ale brak
      jest zainteresowania pacjentką, co nie jest tylko moją opinią, ale też
      dziewczyn leżących na sali (apropo sala 9 osobowa). Leżały tam różne przypadki
      i było parę nieprzyjemnych incydentów, ale nawet nie chcę o tym pisać. Mimo że
      na początku odrzucalam JAczewskiego, to teraz poważnie zastanawiam się nad tym
      szpitalem.
      • monias3 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 12.04.06, 11:13
        ponoć na Jaczewskiego jest niestey teraz przepełnienie...a też bym tak chciała
        rodzić,
        basiu, a czy na Staszica miałaś swojego lekarza, bo jeśli nie to raczej wiadomo
        dlaczego zostałas tak potraktowana,
        pozdrawiam
        • jurgitta Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 13.04.06, 08:09
          Ja rodziłam na Staszica rok temu i nie polecam. Oksytocyna to standard przy
          każdym porodzie. Przeciez trzeba szybko zwalniać łózka porodowe bo jest tylko
          dwa
          . Pozatym moje dziecko było duże. I urodziło sie niedotlenione ale na szczęście
          jest zdrowe. (6 punktów) I pani doktor po porodzie stwierdziła, że gdyby
          wiedziała, że takie duże dziecko to by mi zrobili cesarkę. Cha, cha, cha!
          Podczas porodu nawet nikt mi USG nie zrobił i nie chcieli wcale oglądac mojego
          USG robionego na tydzień przed porodem prywatnie. To skąd więc mogli wiedzieć,
          jakiej wielkości jest dziecko? Pozatym źle mnie zszyli i co więcej powiedzieli,
          że wszystko się świetnie zagoiło co było nieprawdą i do dziś dnia odczuwam tego
          skutki.
      • anrenata Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 15.04.06, 12:48
        Mam podobne doświadczenia jeśli chodzi o patologię ciązy na Staszica,poza
        badaniem przy przyjęciu do szpitala nikt nie zrobił mi usg,temperaturę akurat
        mierzyli,ale ciśnienie wpisali sobie wg własnego uznania.Ale wiem,że przyczyną
        mijego traktowania był fakt iż nie leczę się sie u żadnego z lekarzy
        stamtąd.Może wtedy ktoś by się zinteresował.
        • jurgitta Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 18.04.06, 07:45
          Ja też nie miałam żadnego lekarza z tego szpitala. I kiedy zaczął sie mój poród
          panie lekarki obecne na sali porodowej wzięły sobie do poczytania moją kartę
          ciąży. No i zaczęły komentować lekarkę, która moją ciążę prowadziła. Chodziłam
          do państwowej przychodni, do przemiłej pani doktor , która akurat w żadnym
          szpitalu nie pracowała. No , a one nie mogły się nadziwić dlaczego wybrałam
          takiego lekarza.

    • monikaa28 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 13.04.06, 20:39
      Zdecydowanie Kraśnickie. Wczoraj wyszłam z tego szpitala, więc wiem "na
      świeżo". Co prawda jeszcze nie rodziłam, tylko byłam na patologii, ale trochę
      się napatrzyłam. Warunki całkiem w porządku, szczególnie w porównaniu z
      Lubartowską (toalety i łazienki), lekarze również bardzo sensowni, nie ma
      obawy, że jeśli nie będzie mojego to nikt się mną nie zajmie.
      P.S. Szczególnie polecam dr Surmacza, Chołubka i Mazurka, choć jak pisałam
      pozostali również są bardzo dobrzy.
      Pozdrawiam. Monika
      • anrenata Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 15.04.06, 13:20
        A orientujesz się jak jest na Kraśnickich jeśli chodzi o położne?Możesz polecić
        jakąś konkretną panią?Bo mój lekarz nie jest tam codziennie i wolałabym mieć na
        poród kogoś poleconego,kto zajmie się mną i nie pozwoli krzywdy zrobić.Zresztą
        po tym,co ostatnio mnie spotkało na Staszica wolę nie ryzykowac jeśli chodzi o
        poród.
        • basia791 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 19.04.06, 22:49
          niestety ale nie miałam lekarza prowadzące ze Staszica. Ale sądziłam, że każda
          pacjentka powinna być traktowana z uwagą. Zawiodłam się na tym szpitalu
        • monikaa28 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 20.04.06, 13:28
          Niestety nie znam żadnej położnej z porodówki, ale wiem, że można bez
          problemu "załatwić" sobie na poród położną. Oczywiście nieficjalnie. Tak
          zrobiło kilka dziewczyn, które leżały ze mną na patologii bo były już po
          terminie porodu. Niestety nic więcej nie wiem, gdyż byłam za bardzo
          przestraszona moim stanem (a właściwie mojego Maleństwa) żeby dopytywać o inne
          rzeczy. Teraz trochą żałuję, ale już po herbacie.
          Pozdrawiam. Monika
      • iii11 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 18.06.06, 23:49
        Kraśnickiej zdecydowanie nie polecam. Ostatnio jeden lekarz zachował się tam
        jak sadysta. Ja zaczełam się po tym bać porodu. Moim zdaniem to grubę
        przegięcie jak lekarz sam karze położnicę za to że nie chciała a może nie mogła
        współpracować.
    • minka55 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 20.04.06, 20:02
      rodziłam na kraśnickiej`w 2002 roku, było bardzo miło. Miałam stamtąd lekarza,
      dzięki temu mogłam liczyć na zainteresowanie i codzienne grzecznościowe "co tam
      słychać". Mój mały trafił do inkubatora, spędzałam przy nim całe dnie, z
      ogromną sympatią wspominam położne z neonatologii. Nieco mniejszą lekarki, a to
      może dlatego, że nie było łatwo kiedykolwiek trafić na chwilę wolną
      którejkolwiek z nich, gdyby nie znajomy lekarz - ginekolog i przemiłe położne -
      baby blues z niemocy, bezsilności i niedoinformowania gwarantowany.
      ogromny plus: nikt nie wyganial mnie do domu na trzecią dobę, mogłam być w
      szpitalu tak długo, jak wymagał tego stan zdrowia mojego synka. W innych
      lubelskich szpitalach każą dojeżdżać na karmienie.
    • basia791 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 15.06.06, 09:09
      A mam jeszcze takie pytanie dotyczące przygotowania do porodu. Chyba zdecyduję
      się na Jaczewskiego. Jeśli któraś z Was tam rodziła to proszę mi powiedzieć jak
      to jest z goleniem krocza, jego nacinaniem i lewatywą. Czy jest to wybór
      pacjentki (tak jak powinno być) czy też robią jak sami uważają.
      • p_asiek Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 19.06.06, 12:50
        rodziłam na jaczewskiego 2 tygodnie temu. nie golono mnie i nie robiono mi
        lewatywy. czysta natura smile. niestety bez nacięcia się nie udało. szwy zdejmują
        w czwartej dobie po porodzie, mnie zdjeli w dniu wypisu. od lekarza wiem, że
        nacięcie nie jest regułą.
      • aniutka99 Re: do basia791 19.06.06, 17:17
        Rodziłam na Jaczewskiego w maju. Co prawda miałam nagłą cesarkę, ale chodziłam
        tam do szkoły rodzenia. O lewatywę musisz sama poprosić, jeżeli chcesz (a
        raczej jeżeli nie wypróżniałaś się przez ostatnią dobę), nie golą (fryzurkę
        masz jaką chcesz smile, a nacinają, jeżeli jest to konieczne i pomoże tobie i
        dzidziusiowi.

        A tak na marginesie to polecam ten szpital - opieka położnych nie jest może
        najlepsza (już po porodzie), ale są fajne położne od noworodków, bardzo
        pomocne, jak ktoś chciał zabierały dzidziusia na noc do siebie.

        I jeszcze jedna zaleta - jeżeli są problemy z porodem nie męczysz się kilka
        godzin, tylko robią ci cesarskie cięcie.
        Dodam, że nie miałam stamtąd lekarza (położna przy poroszie dziwiła się że
        miałam lekarza z innego szpitala a rodzę na Jaczewskiego), ani opłaconej
        położnej. Nie wydałam ani grosza na poród. Fakt, że zaczynałam rodzić na sali
        porodów rodzinnych (bardzo komfortowo) - być może skutek uczęszczania do
        tamtejszej szkoły rodzenia smile

        A już po samym porodzie - faktycznie odwiedziny są tylko w pokoju odwiedzin.
        Ale dla mnie była to akurat zaleta - cisza i spokój, nikt nie siedział
        godzinami i nie gadał, nie schodziło się stado ludzi na sale, gdzie mamy są z
        dziudziusiami.

        Polecam Ci ten szpital - jest bezpieczny.
        Ale dam Ci też radę - zawsze o wszystko SAMA PROŚ I PYTAJ do skutku, czy to o
        usg, o swoje zdrowie, stan dzidziusia, NIE DAJ SIĘ ZBYĆ I NIE ZOSTAWAJ W
        NIEWIEDZY, jeżeli coś cię dręczy (to dotyczy zresztą wszystkich szpitali). Bo
        personel rzadko sam wychodzi z inicjatywą już po porodzie.

        Pozdrawiam serdecznie
        • basiek13 Re: do basia791 21.06.06, 18:44
          Proszę powiedz czy w 32 tygodniu ciązy można się zapisać do szkoły rodzenia?
          • aniutka99 Re: do basia791 22.06.06, 10:42
            Cześć,

            Kurs trwa 6 tygodni (2 razy w tygodniu po dwie godziny popołudniami - teoria z
            położnymi i lekarzami, potem ćwiczenia na sali gimnastycznej). Ja zapisałam się
            w 29 tygodniu, ale były dziewczyny i w 33 i 34 tygodniu, więc moim zdaniem
            zdążysz, chyba że dzidziuś będzie się spieszył smile

            Kursy rozpoczynają się jakoś w połowie lub w drugiej połowie miesiąca zawsze,
            więc ewentualnie z tym może być problem czy zdążysz na aktualny (czerwcowy)
            kurs, ale zawsze można się jakoś dogadać.

            Najlepiej zadzwoń jeszcze dziś do szpitala, jeżeli Ci zależy - tel. (081) 724
            47 71 - prosić położną oddziałową (w godz. 8-14).
            A, kurs kosztował 500 zł, jak dla mnie dużo, ale się opłacało.

            Powodzenia
    • mprend Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 20.06.06, 18:17
      Witam,
      polecam szpital przy ul. Lubartowskiej. Rodziłam tam pierwsze dziecko i w
      sierpniu znowu tam zawitam. Szpital dysponuje bardzo fachowym i doświadczonym
      personelem. Atmosfera podczas mojego pierwszego porodu była świetna a położna i
      lekarz (dr H. Patyra) nie tylko robili wszystko fachowo ale dbali też o moje i
      mojego męża dobre samopoczucie. Gorąco polecam. Powodzenia
    • aloha57 Re: Gdzie rodzić w Lublinie? 26.06.06, 21:49
      A jak jest na Kraśnickich z typowymi zabiegami: lewatywa, golenie, nacinanie
      krocza???? Ja też się tam wybieram, moja mama była bardzo zadowolona z tego
      szpitala, choć ja muszę dodać że P.Dr Gustaw Chołubek rozczarował mnie, nie
      twierdzę że nie jest kompetentny, ale trudno się do niego zapisać a wizyty
      często przepadają bo albo ma zabieg albo go nie ma, poza tym wiecznie się
      śpieszy i jakoś nie czułam się bezpieczie pod jego opieką bo nie wiedziałam
      gdzie się zgłaszać w razie gdyby działo się coś niepokojącego, obecnie chodzę do
      małej przychodni na Wallenroda i jestem baardzo zadowolona i polecam wszystkim
      tamtejszych lekarzy.
      Pozdrawiam i czekam na info

      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20601;6/st/20060905/dt/6/k/7ea1/preg.png
      • mysza_lbn kraśnicka...... 10.08.06, 13:02
        moja przyjaciółka urodziła na Krasnickich w sobotę córeczkę i jest b.
        zadowolona. nasza wspólna znajoma rodzila tam w maju i też nie ma zastrzezen co
        do szpitala, opieki czy lekarzy.
        Na poczatku mojej ciazy (jestem teraz w 32 tyg.)bylam zdecydowana rodzic na
        lubartowskiej- lekarze ktorzy pracuja w szpitalu, przyjmują tez w przychodni
        przyszpitalnej, wiec pomyslslam czemu nie...Zapisalam sie do z-cy ordynatora
        patologii ciazy- pani dr która odbierała mnie- 23 lata temusmile. Bylam u niej 3
        razy, na nastepne wizyty nie moglam sie zarejestrowac bo albo pani dr byla na
        zwolnieniu, albo obowiazywal strajk- w ogole doszlo do tego jeszcze pare innych
        zdarzen, wiec postanowilam zrezygnowac z lubartowskiej i za namowa przyjaciolki
        zapisalam sie do lekarza z Krasnickich <namiary na priv>. Na lubartowskiej nikt
        nie zauwazyl z usg ze dziecko jest za male (jesli chodzi o termin porodu), mam
        termin na 7.09, a z usg ktore zrobilam prywatnie wynika ze termin przesuwa sie
        o prawie miesiac na 2.10!!! Wiec gdybym byla na lubartowskiej po terminie
        porodu, zrobiliby mnie pewnie cesarke- niepotrzebnie. dlatego m.inn. nie
        polecam tego szpitala , mimo iz sama kiedys sie tam urodzilam...
        Co do pytania o golenie, lewatywy itp...
        Ja depilacje wykonuje sobie sama- a raczej pomaga mi w tym mążsmile, co do
        lewatywy to podają czopki- jesli wymaga tego sytuacja. Z nacieciem krocza ywa
        różnie- gdy trzeba to nacinają, ale podobno zszywanie nie jest az tak bolesne
        jak sam poród....smile
        przy skorczach skakanie na pilce, lezenie w wanie itp...smile
        podsumowując stwierdzam, ze opinie na temat lubelskich szpitali sa rozne i jest
        ich tyle ile jest rodzących kobiet... nie dowiemy sie nigdy jak jest na prawdę,
        jesli same nie wyprobujemy...
        pozdrowienia dla ciężaróweksmile
        • wrzosowa11 Re: kraśnicka...... 19.09.06, 14:34
          Dziewczyny, które rodziły niedawno na Kraśnickich w Lublinie, napiszcie proszę
          czy w tym szpitalu można wybrać pozycję do porodu, czyli rodzić w pionie, a nie
          na leżąco pod górkę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka