oj_blanek
02.04.06, 15:09
Urodzilam 31 marca sliczna coreczke,termin byl na 25kwietnia. Troche za
wczesnie ale mala jest duza 3320 i dostala 10p. wszystko jest cacy.Leze w
szpitalu juz od tygodnia, bo najpierw nas obserwowali, teraz coz podobno tez
obserwuja. Ale musze powiedziec, ze bezwladnosc systemu szpitalnego jest
straszna. U nas wszystko ok, ale nic nie wiadomo, kiedy wyjdziemy od czego to
zalezy, kiedy w koncu przyjdzie obchod.Zwarjowac mozna. Zmieniaja tylko worki
na smieci i myja podloge, a my tak sobie lezywby tu w niewiedzy. Nie wiem jak
musi sie denerwowac takim stanem matka, ktorej dziecku cokolwiek dolega. Bo
mnie ta dezinformacja dobija.Jak powiedzialam, ze chcialabym wyjsc dzis na
obchodzie, to doszli do wniosku, ze musze badania zrobic, a jakbym nie
chciala to nie ma co robic badan? Boskie sa obchody, pytaja czy wszytko ok ja
mowie ze ok zerkaja i wychodza.A podobno to jeden z lepszych szpitali w
Warszawie.Z porodu jestem zadowolona, z opieki generalnie tez. Ale
dezinformacja jest tragiczna i trzeba walczyc to zeby sie dowiedziec co nas
czeka.