Dodaj do ulubionych

Rodziłam na Siemiradzkiego,

10.04.06, 12:02
Rodziłam na Siemiradzkiego, 30.03, jak macie pytania to postaram się
odpowiedzieć.
Obserwuj wątek
    • rybinek17 Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 10.04.06, 13:12
      Przede wszystkim przyjmij moje Gratulacje masz już to za soba i dzidzię przy
      boku. Ja także planuję poród w Siemiradzkim, jak również opłacić położną. Byłam
      tam ostatnio na badaniu USG i przeraziłam się nieco ile babeczek rodzi i jak
      duże jest obłożenie. Chcę mieć komfort, że będzie miał się mną kto zająć jak
      już akcja bedzie w toku. Powiedz nam tutaj jak opieka i kwestia znieczulenia.
      To właśnie dla tego zdecydowałm sie tam rodzić. Sa z tym jakieś problemy? Przed
      czym przestrzegasz co polecasz, każda informacja cenna.
      Bardzo ci dziękuję za odpowiedź będę tu często zaglądać a jak masz nr gg to
      będzie nam nawet łatwiej porozmawiać.
      Pozdrawiam cie i kruszynkę bardzo serdecznie.
      Aga
      • jktasp Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 10.04.06, 17:52
        Dziękismile). No cóż, ja akurat rodziłam w nocy, jest ten komfort, że rodzi
        mniejszość kobietsmile). Nie miałam opłaconej położnej, zaufałam opiniom z forum,
        że opieka jest zawsze miła i to mi się udało na porodówce. Mój poród odbierała
        pani Wyrzykowska, słyszałam potem, że najlepsza i najbardziej rozchwytywana
        polożna, naprawdę jest rewelacyjna. Cierpliwa, spokojna, przyjazna, nie robi
        bariery, że ona-położna mówi co i jak, a pacjentka ma sie dostosować, traktuje
        pacjentkę jak koleżankę, której trzeba pomóc.Jak szukasz położnej to ją mogę z
        czystym sumieniem polecić.Niestety nie zdążyłam się załapać na znieczulenie (7
        cm rozwarcia), ale chyba nie robią problemu. Szczerze to gdybym rodziła w dzień
        to pojechałabym do Spesu, bo tam parcie jest też wytłumiane (chodzi o ból), z
        tego co się zorientowałam w Siemiradzkim znieczulenie jest tak kombinowane, że
        parcie jest na "żywca", ma niby nie boleć , co z tego kiedy mnie bolało.Radzę
        jechać wcześniej niż skórcze osiągną częstotliwość co 5 minut bo najpierw
        jest "przesłuchanie", czyli dłuuuuga ankieta, prędzej dadzą Ci urodzić w izbie
        przyjęć niż puszczą bez ankiety-prawie mój przypadeksmilezaczęłam rodzić na izbie
        ale udało się dobiec na porodówkęsmile)). Żałowałam trochę, że wzięłam płatny
        pokój, najpierw miałam fajną sąsiadkę, gorzej było z drugą a raczej z jej
        rodziną, przesiadywali po 10 godzin, wypisałam się na własną prośbę, chociaż
        pokoik fajny, z zabudowaną lodówką, szafką z wieszakami, łazienka z bidetem.W
        pokojach darmowych wcale nie było tłoku, nie zwróciłam uwagi czy mają lampki
        nocne, bo się przydają, w darmowych toaletach było czysto i żadnego tłoku ani
        kolejek.Napewno należy się w miarę wcześnie uruchamiać i jak najczęściej
        przystawiać malucha jeśli się chce karmić piersią.Obchody poranne zawsze o tej
        samej porze czyli o 8, wcześniej zapowiadane przez pielęgniarki, w ogóle opieka
        jest super. Już po porodzie panie przychodziły sprawdzać co się dzieje,
        dostałam herbatkę, póżniej też na oddziale panie same przychodziły i sprawdzały
        czy wszystko w porządku. Naprawdę jeśli chodzi o opiekę lekarską ,pielęgniarską
        i pracę wszystkich pań salowych i roznoszących posiłki złego słowa nie można
        powiedzieć. Wszyscy mili , uprzejmi i pomocni. Co do pojedynczej sali porodowej
        to nie wiem co z nią, przypuszczam, że jest w użyciu, mnie niestety nie dane
        było sprawdzić, bo druga faza porodu trwała w moim przypadku kilka minut i
        musiałam się mocno sprężać żeby nie urodzić w biegu.To chyba tyle.Pozdrawiam
    • elvitto Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 10.04.06, 13:12
      Napisz, prosze, czy mialas oplacona polozna, czy z duzyru.
      Czy trafilas na porodowke rodzinna ( ponoc jest tylko 1 pokoj taki) czy na ta
      ogolna, poprzedzilana sciankami?

      Czy nacieli krocze? Oraz cos o opiece w trakcie porodu i po.

      Z gory dzieki
    • asia517 Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 10.04.06, 15:05
      Ale ci dobrze!!! Juz masz maleństwo w domkusmileGratulacje!!!
      Napisz proszę czy miałaś zzo, jeśli tak to jak sie po nim czułaś? Czy lekarza
      prowadzącego miałaś z tego szpitala czy nie, czy pielęgniarki pomagały ci
      przystawic dziecko do piersi?
      pozdrawiam ciebie i maleństwo

      Asia z majowym promyczkiem
    • i.v.a Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 10.04.06, 16:51
      Gratulacje!
      Opisz koniecznie wszystko n/t porodu i pobytu w Siemiradzkim . Mam nadzieję ,ze
      byłas zadowolona tak jak ja smile no i ,że dostałaś to zzo na skurcze parte .Pozdr
      • jktasp Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 10.04.06, 18:07
        Co do pobytu w Siemiradzkim, to podtrzymuję co napisałam wyżej, gdybym miała
        wybierać lekarza, wybrałabym dra Jacka Paciorka , położną panią Wyrzykowską.Co
        do izby przyjęć miałam poprostu pecha i do położnej i do lekarza, ale
        dziewczyny chwaliły inne zmiany, zresztą mogłam się przekonać, bo te panie
        później przychodziły i były naprawdę fajne.Poza tym, poród na żywca wcale nie
        był taki potworny jak myślałam.Skórcze znałam z pierwszego porodu, parcia już
        nie i to był szok. Teraz nie wiem czy bym się zdecydowała na zzo. Chyba boimy
        się tego czego nie znamy.Jeśli mogę coś doradzić to w czasie skórczów nabierać
        powietrza powoli ile się da i jeszcze trochę , wtedy naprawdę szybko
        przechodzą, a przy parciu uczciwie przeć.Pozdrawiam i dzięki
    • jktasp Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 11.04.06, 12:27
      Przypomniało mi się:w pokoju 214-płatna"2'nie ma przewijaka, łożka są "na
      guziki"smile))), tzn automatycznie można je podwyższyć , zniżyć to samo z
      wezgłowiemsmile)).Pozdro
      • rybinek17 Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 11.04.06, 13:06
        Bardzo ci dziękuję za odpowiedź. Co do położnej to własnie o tej samej
        myślałam. Polecał mi ją lekarz prowadzący i już jestem umówiona na spotkanie po
        świętach.Już przez telefon robi super wrażenie. To opłacenie położnej i zzo to
        jedyne wydatki o jakich myślę co do pokoju jakoś te trzy doby przeżyję na
        salach darmowych zastanawiam się tylko czy daleko jest do łazienki?
        Spodziewam sie nacinania bo jest to moja pierwsza ciąża, jednak mam nadzieję,
        że nie bedzie tak źle jak to widzę w moich myślach.
        Jeśli cokolwiek mi sie przypomi to będę pytać. Fajnie że jest teraz taka
        możliwość.

        Pozdrawiam cię i kruszyneczkę.
        Aga
        • jktasp Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 11.04.06, 16:49
          DZiękismile). Do łazienki nie jest daleko, jest usytułowana w środku oddziału więc
          spokowink). Co do nacinania to ono w ogóle nie boli, bo robione jest w takim
          momencie, że nie masz czucia. Szycie się czuje, tzn pierwszego ukłucia nie,
          później trochę, przeciąganie nici jest cokolwiek nieprzyjemne, porównałabym do
          dotykania w miejscu , którego się nie lubismile)).Pozdro i zdrówka życzę, a na
          kiedy termin?
          • rybinek17 Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 11.04.06, 18:25
            Termin 11 maja ale mam przeczucie że akcja bedzie wczesniej, jakoś tak mi się
            zdaje. Bardzo się cieszę że założyłaś ten wątek w razie jakich kolwiek
            wątpliwości będę pytać. Samego nacinania się nie boję, gorzej że świadomością
            gojenia się-to mnie przeraża. Ale na razie staram się myśleć pozytywnie.
            Życzę szybkiego powrotu do formy.
            Aga
            • jktasp Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 11.04.06, 19:33
              To masz jeszcze trochę czasu, żeby się nacieszyć brzuszkiemsmile)).Też myślałam,
              że będę wcześniej rodzić: stresy, dwulatek, którego brałam na ręce do ostatniej
              chwili, a tu...urodziłam dokładnie w terminie wyznaczonym przez lekarza, różnie
              to bywa. Co do gojenia się to naprawdę nie ma się czego bać jest najmniej
              uciążliwe ze wszystkiego, ale każdy ma swoje strachy i lęki. Sama najbardziej
              bałam się porodu na żywca i stało się tak, że musiałam tak urodzić i po fakcie
              stwierdzam, że można to przejść.Pozdro dla Ciebie i rodzinki a zwłaszcza
              brzuszkasmile)
    • kroofka21 położna-pani Gorczyńska!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 12.04.06, 12:46
      Dziewczyny, czy któraś z Was z nią
      rodziła???????????????????????????????????????????????
      • megurka Re: położna-pani Gorczyńska!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.05.06, 12:27
        Ja z nią rodziłam i jestem zadowolona, już o niej tu pisałam. Ale jak macie
        jeszcze pytania to chętnie odpowiem.
    • rybinek17 Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 18.04.06, 17:20
      up
      Podnosze wątek może któraś ma nowe, świeżutkie doświadczenia.Ja z jakieś 3
      tygodnie opisze swoje własne. Tak ten czas leci...
      Aga
      • vanilia25 P. Danusia- czy któraś z Was... 25.04.06, 15:29
        rodziła z Tą położna? Macie zdanie na Jej temat? Pozdrawiam
        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20716;19/st/20060517/dt/6/k/3692/preg.p
        ng- Nasz Synus
        • rybinek17 Re: P. Danusia- czy któraś z Was... 25.04.06, 16:13
          Droga Vanillio!!!!!
          Poszukując położnej do porodu też się nad nią zastanawiałam, coś jest na forum
          o niej ale trzba poszukać. Jak znajdę linka to oczywiście zaraz go tu
          zamieszczę. Ja zdecydowalam sie na Magdę Wyżykowskąi jestem już po spotkaniu.
          Polecił mi ją lekarz prowadzący i bardzo mi sie spodobała.
          Dużo dobrego też jest o Pani Olimpii i Beacie Marzec (szefowej położnych).
          Ogólnie mało jest jednak informacji o położnych z Siemiradzkiego musimy to
          zmienić po naszych porodach i wystawić im tutj opinie.
          Pozdrawiam
          Aga
      • jktasp Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 25.04.06, 17:19
        Jedyne co mnie dziwilo raczej na niekorzyść, to tempo mycia i przebierania
        noworodków.Błyskawiczne do bólu, zanim doszłam do łazienki i umyłam ręce,
        dziecko było już gotowe, trwało to ok 3 min, a toaleta noworodków nie odbywała
        się na sali pacjentek.
        • vanilia25 Dzieki Rybinek:) 25.04.06, 19:35
          Ja tez szukalam na forum jakiegos watku na temat poloznych, ale przyznam ze nie
          jest to latwe. Dlatego zamiescilam swoje pytanie. Ale oczywiscie jak cos
          znajdziesz to super bedzie jak wkleisz. Dzieki, pozdrowka.
          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20716;19/st/20060517/dt/6/k/3692/preg.p
          ng- Nasz Synuś
    • basica3 Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 25.04.06, 19:45
      Mam pytanie odnoiśnie pozycji w jakiej rodziałś jakie masz odczucia na ten teamt. Czytałam już wiele postów, w których dziwewczyny skarżyły się na poród w pozycji leżącej oraz brak możliwości wyboru.
      • jktasp Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 27.04.06, 17:55
        Jeśli to pytanie do mnie, to nie miałam możliwości wyboru pozycji, bo
        nieoczekiwanie rodziłam bardzo szybko i najważniejsze było, żeby w oóle na salę
        porodową dotrzeć, bo rodziłam w drodze na nią (czyli między izbą przyjęć a salą
        porodową)
    • sys31 Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 26.04.06, 22:30
      gratulacje mamusiu!! ja tez mam zamiar rodzic na siemiradzkiego, i dobrze
      ze o tym piszesz ale naczytałam się złe opinie o lekarce wierzbińska-
      spaczynska???? i niewiem co teraz mam zrobić??? podpowiedzcie jak ją
      znacie?????? mam do niej isc???
      • katia_5 Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 27.04.06, 11:42
        Jestem w 33 tc, właśnie ta lekarka została mi polecona przez moją koleżankę.
        Jestem z niej b.zadowolona. Jest dobrym lekarzem, nic złego o niej nie mogę
        powiedzieć.Mam do niej zaufanie, czuję sie bezpiecznie a moja ciąża jest
        prowadzona prawidłowo.Osobiście polecam usługi tej lekarki.
        pozdrawiam
      • jktasp Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 27.04.06, 17:57
        nie znam tam lekarzy, ale miałam szczęście mieć kontakt z przemilym i z tego co
        później się dowiedziałam świetnym lekarzem, panem Jackiem Paciorkiem.
        • mamaweroniki2 Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 28.04.06, 08:00
          Ja Chodziłam do dr. Zarotynskiego z Siemiradzkiego. Bardzo byłam zadowolona.
          Zresztą byłam w szpitalu na Siemiradzkiego i spotkałąm kilku lekarzy. Wszyscy
          byli super i mili. I wszystko tłumaczyli.
          • elkami Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 30.04.06, 23:10
            moją ciąże prowadziła właśnie dr Spaczyńska Wierzbińska i nie mogę nic złego
            powiedzieć, ja polecam, nie spotkała mnie z jej strony żadna przykrość.
            pozdrawiam
            • roasia1 Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 06.05.06, 11:25
              Tez rodziłam w marcu na Siemiradzkiego. Ogólnie jestem zadowolona, choc miałam
              opłaconą położną i znieczulenie. Obydwie rzeczy polecam i ja gdybym rodziła
              drugi raz to na obie te rzeczy bym się zdecydowała. Zgadzam się , ze ogólnie
              rzecz biorąc wszystkie położne są tam miłe i jesli ktoś się nie opłaci, to nie
              znaczy ze sie nim nie zajmą. Ale moim zdaniem dobrze jest miec swoją położną
              dla psychicznego samopoczucia, zwłaszcza gdy sie długo rodzi ( jak ja). Położną
              miałam miła, pani Olimpia Pałyga. Do innych pacjentów ( nie opłaconych) tez sie
              odnosiła zyczliwie.
              Niestety mialam nacinane krocze bez putania i to chyba duzo szwow bo trwało to
              wieki a potem z 10 dni bolało strasznie. Ale moze było to konieczne, bo mialam
              tez jakies pekniecie, no i to byl mój pierwszy poród.
              A znieczulenie zdecydowanie polecam... chwila oddechu i zadnychpowikłań (
              przynajmniej w moim wypadku), a poza tym oni najpierw robia test, czy wkłucie
              dobrze poszło ( nie za daleko itp). Niestety robia tak, ze nie dziala on juz na
              skurcze parte. Muszisz sama wyprzec i tyle. I rzeczywiscie im sama mocniej
              przesz , tym mniej boil. I szybciej. U mnie 25 min. Do przeżycia. ( Ale gdybym
              nie miala znieczulenia to nie wiem czy bym dala rade).
              Oni teraz to znieczulenie daja kazdemu kto chce, niemal rutynowo. Płatne 250 zł.

              Jesli chodzi o lekarzy, tez chodziłam do Dr Spaczynskiej...... chyba dobra,
              tzn. ma wiedze itp, ale dla mnie zbyt roztrzepana, rozkojarzona i te telefony
              od pacjentów w czasie wizyty......
              Mialam ponadto kontakt kilkukrotny przy okazji różnych badań z dr Pieniązkiem i
              odniosłam miłe wrazenie, choć początkowo on nie wydaje sie byc super wyleny
              itp. Ale jak juz bada jest spokojny, delikatny i daje uwagi sam od siebie np.
              co do zywienia. Inni to tylko recepta i już.
              Natomiast zdecydowanie nie polecam dr Wójcika. Zarozumiały, wręćż chamowaty, na
              pytania o zdrowie nie odpowiada albo nichetnie ( nastraszyl mnie porzzadnie na
              pyrtanie owyniki mojego usg). Moze i ekspert ( dr nauk), ale nie warto chodzic
              do kogos az tak antypatycznego. Znam 2 kolezanki co chodzily do niego prywatnie
              (!!!) i były bardzo nie zadowolone. To po co płacić? Zdecydowanie odradzam.

              Ogólnie szpital na plus, zwłaszcza położne, jak o cokolwiek poprosisz, to
              pomoga, zwlaszcza przystawianiu dziecka . ( Ale trzeba samemu poprosic).
              • elkami Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 06.05.06, 20:15
                Roasiu całkowicie się z tobą zgadzam co do doktora Wójcika,dla mnie był bardzo
                niesympatyczny wręcz niegrzeczny,po porodzie podczas obchodu oglądał moje
                wyniki sprzed miesiąca i twierdził, że się nie poprawiły jak zwróciłam mu
                uwagę,że to stare wyniki wydarł się na mnie, nawet oddziałowa go upomniała, że
                nie ma racji, wtedy wyszedł z sali trzaskając drzwiami.dla mnie to najgorszy
                lekarz jakiego tam spotkałam
    • rybinek17 Re: Rodziłam na Siemiradzkiego, 11.05.06, 12:59
      pytania jeżeli jest ktoś zainteresowany.

      Pozdrawiam serdecznie
      Aga
      • vanilia25 Witaj Rybinek:) Gratuluje:) 11.05.06, 16:34
        Termin mam na dniach i też będę rodzić w Siemiradzkim. Dużo informacji posiadam
        o tym szpitalu, z racji leżenia dwa razy na patologii. Ale mam takie pytanka
        jeszcze, a propos porodu.
        1) Jak przyjadę na porodówkę (pierwsze piętro) to od początku mnie kładą na to
        (nie ma co ukrywać) okropne łóżko? I np. leżę tam kilka godzin do urodzenia?
        2) Jaka jest szansa na dostanie się na tą salę do porodu rodzinnego? Czy to
        kosztuje?
        3) Kiedy prosić o znieczulenie? Jak boli, czy już na starcie zaznaczyć, że się
        będzie chciało?
        4) Czy to prawda, że bóle parte są już na żywca?
        5) Acha i co z goleniem i lewatywką? Da się wytrzymać? Słyszałam, że to
        obowiązek.
        Dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam
        Nasz Synuś- 39tc i 1d



        • vanilia25 Re: Witaj Rybinek:) Gratuluje:) 13.05.06, 17:48
          Podnoszę watek do Rybineksmile. Wiem, że zapracowana z dzidziusiem. Pozdrawiam
          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20716;19/st/20060517/dt/6/k/3692/preg.p
          ng- Nasz Synuś
          • rybinek17 Do Vanilki!!!!!!! 13.05.06, 22:36
            Otóz tak:
            Miałam oplaconą położną, która dojechała do szpitala w ciągu 2 godzin w tym
            czasie poddałam sie badaniom na izbie przyjęć. Zrobiono mi tez USG. Potem ta
            cała biurokracja, wywiady itp. co trwalo około 40 minut. Kazano mi sie przebrać
            w koszule i szlafrok na izbie i poszlam na pierwsze piętro. Tam już moja
            położna zaprowadziła mnie do pokoju przygotowań, sama poprosiłam o lewatywę i
            jest to zabieg przynoszący ulgę zostałam tez podgolona poniewaz złapalo mnie na
            mieście i nie mialam możliwości zrobienia tej kosmetyki w domu. W pokoju tym
            zostałam sama i miałam poczucie dużego konfortu i intymności.

            O znieczulenie prosiłam od razu i zostało mi podane przy rozwarciu na 2,5
            palca. Nie bylo z tym problemu, trzeba jedynie wypełnić ankietę i podpisać
            zgodę.

            Ja rodziłam na sali ogólnej na łóżku nie wiem jak jest z porodem w sali
            rodzinnej była zajęta dlatego z mężem rodziliśmi w boksie słuchając jęków
            innych kobiet. Nie było to takie straszne.

            Mój poród zakończył się cesarką dlatego nie dotrwalam do skurczy partych, ale
            faktycznie znieczulenie jest tak dawkowane, że skurcze parte te musisz już
            czuć. Ostatnia dawka znieczulenia podawana jest na rodzenie łożyska i zszywanie.
            Parcie to 10 minut idzie szybciutko i nie jest takie nie do zniesienia jak
            mówiły dziewczyny.

            Pozdrawiam
            Aga

            P.S. Pytalam o tą Panią Danusie coby ci opisać niestety nie miałam szczęścia
            jej spotkać na porodówce. Widziałam ją w dzień wypisu wydawała mi sie bardzo
            konkretną i fachową babeczką.
            Życzę ci Vanilko miłego i lekkiego porodu. 3maj się i daj znać jak urodzisz.
            • vanilia25 Do Rybinek!!! 14.05.06, 11:27
              dzięki kochanasmile))
              tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20716;19/st/20060517/dt/6/k/3692/preg.p
              ng- Nasz Synuś
              • izabela.16 też tam rodziłam 17.05.06, 08:21
                no wiec czyam opinie o szpitalach ichce wam powiedziec jedno.co porods to inny
                przypadek co szpital to inne odczucie.ja rodzilam w siemiradzkiego ale jeszcze
                wczesniej zwiedzialm kilku lekarzy winnych miejscach inajbardziej to tu
                przypadli mi do gustu.prowadzil mnie dr.nowakowski(nie
                polecam)kasa,kasa,kasa....itez mialam problem ze skrucona szyjka iwyladaowalam
                tam na tydz w19tc.tam wtedy poznalam wszystkich lekarzy aszczegolnie
                jednego-dr.l.pieniazka.wszystkim go polecam.najprzystojniejszy gin.fachowy i
                katoliksmileznał kilka zwrotek koledysmileon zajmowal sie mna.przyjal wtedy jak mialam
                komplikacje ibyl przy porodzie.co prawda rodzilam rodzinnie-porodowka
                super.zwykla jest mniej przyjemna.sale ok z przewijakami,jest kuchnia lodowka
                (gdzie mozna mrozic kapuste na okladanie piersi)toalety mniej przyjemne ale tez
                niczego sobie.czytam opinie na forum isie dziwie.mi polozne zawsze mowily ze zzo
                jest bezplatne itak bylkam przygotowana.ija dostalam je za darmo!!!!poprosilam
                o5dawek.nie czulam skurczy.niewiem czy to wynikalo zmojego przerazenia chociaz
                staralam sie to ukryc ale dostalam je bez zadbych klopotow.przez godz na
                porodowce bylam tylko zchlopakiem imoglismy przezywac porod bez swiadkow.bylam
                spiaca bo pol nocy mialam skurcze i dostalam maseczke tlen.ale lekarz zapomnial
                podlaczyc tlenu..smilezaraz po dostalam pierogi ruskie zmarchewka izupke a reszte
                dan tez byla pyszna nawet smazone kotlety dostalysmy.polozne byly tak mile(choc
                po wygladzie myslalam ze to zolzysmile)ze jedna znich trzymalam za reka zamiast
                trzymac mojego chlopaka.wiekszosdc lekarzy traktowala pacjetki indywdualnie
                oprocz dr.nowakowskiego-r wierzb-spacz.zostalam wypisana w NOWY ROK!!!przez
                ulubionego lekarza.cala zaloga(no prawie)zartowalaale ifachowo pomagala.malutki
                byl zemna non stop nie liczac nocy kiedy to spalam wykonczona apielegniarki
                wziely mi malego zebym odpoczela.wszystkim polecam ten szpital jednak nie
                kierujcie sie moja opinia.wazne jest to co napisalam na poczatku.postaram sie
                jak kolezanka odpowiedziec na pytania...mam doswiad.bo lezalam
                na2oddzialach.patologi(septyczny)i polozniczym.porod rodzinny byl za darmo.przez
                caly pobyt nie zaplacilam ani grosza a obsluga byla super.pozdr.pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka