Dodaj do ulubionych

szpital na starynkiewicza warszawa

21.05.06, 18:16
czy cos wiecie na temat tego szpitala?
Obserwuj wątek
    • milko2411 Re: szpital na starynkiewicza warszawa 21.05.06, 22:07
      Podobno wnętrze jest obskurne, ale za to personel bardzo dobry,znajacy się na
      rzeczy i życzliwy.Ja się tam wybieram na dniach(lub godzinach,bo dzisiaj mi czop
      odszedł),jak urodzę to dam znać.Pierwszą córę rodziłam na żelaznej-uważam,że
      przereklamowana.Na Starynkiewicza poród rodzinny i znieczulenie gratis,pozdrawiam
    • kaska94 Re: szpital na starynkiewicza warszawa 23.05.06, 10:21
      obskurna jest izba przyjęć - mają remontować po lecie.
      za to na porodówce jest ładnie - błękitne ściany w żagielki, itd. mam zamiar
      tam rodzić w czerwcu.

      Podobno świetny i kompetentny personel - sprawdze wink
      • calippo Re: szpital na starynkiewicza warszawa 23.05.06, 12:26
        Urodziłam tam już jedno dziecko. Patologia i sale poporodowe w strasznym
        stanie. Porodówka całkiem znośna. Personel miły i pomocny.
        W czerwcu zamierzam tam urodzic drugiego malucha.
        Pozdrawiam
      • elizao1 Re: szpital na starynkiewicza warszawa 25.05.06, 16:00
        też mam termin na czerwca dokładnie 30.06. i też zamierzam rodzić w szpitalu na
        starynkiewicza. Czy masz może zamówioną położną, podobno już nie ma tego
        luksusu.
    • barbara.g Re: szpital na starynkiewicza warszawa 23.05.06, 16:14
      bylam wczoraj na izbie przyjec, obskurna moze i tak, ale za to lekarz i polozna
      do rany przyloz..
      no i nigdzie nigdy nie widzialam tak 'okutanego' parawanami fotela.. istny
      labirynt wink nie ma mowy, ze by ktos przechodzacy zajrzal mimowolnie... i to
      usg na podoredziu...
      na kasprzaka izba przyjec zrobila na mnie duzo gorsze wrazenie, mimo wszystko..
      i na usg musialam dralowac kilka pokoi dalej...
      • zabolek27 Re: szpital na starynkiewicza warszawa 23.05.06, 16:24
        a jak jest tam z zamowieniem sobie poloznej na termin?
        • kasienka1978 Re: szpital na starynkiewicza warszawa 23.05.06, 18:33
          Od zeszłej środy trochę się w tym szpitalu zmieniło.
          Nie ma ZZO na życzenie- tzn jeśli ktoraś będzie krzyczeć w niebogłosy to pewnie dostanie, ale z założenia nie ma na życzenie- tylko z konieczności- lekarz sam ocenia (dziwne)
          Położnej też nie można wynająć- kosztowała wcześniej chyba 700pln, teraz już nie ma tego luksusu. Położna brała pieniądze do własnej kasy a szpital nic z tego nie miał i jak na razie jest to wycofane.
          Położna mi powiedziała, że można pisac do ordynatora pismo, że będę tam robić o ile będę mieć możliwość zamówienia ZZO i ewentualnie położnej- skandal co się tam dzieje.

          Nie wiadomo o co chodzi, a jak nie wiadomo o co tzn, że o KASE!
          Żenada.
          A co do wyglądu to rzeczywiście obskurnie to wygląda. Ale nie tylko ten szpital, dalej na Nowogrodzkiej jest jeszcze LM- do którego uczęszczałam i Dom Dziecka i wyglą taki sam.
          Porodówka i oddział sam w sobie nie najgorszy- jak na 3 doby pobytu ( nie planuje tam wiecej zabawić, ale któżto wie sad )
          Sale normalne 3 osobowe, są 1- 200pln/doba i 2-150pln/doba. 3 osobowe nieładne, smutne i widać, że gorszy stand. Sala porodowa, podzielona na 3 boksy i wszystko słychać co dzieje się w drugim.

          Na temat personelu nie wypowiadam się bo jeszcze nie wiem.
          • ania.gruba Re: szpital na starynkiewicza warszawa 25.05.06, 22:36
            Ja też rodzę w czerwcu, jestem umówiona na cesarkę. Słyszałam o tym szpitalu
            tylko dobre opinie.
            • kasia_n2 Re: szpital na starynkiewicza warszawa 27.05.06, 21:35
              Ja mam lekrakę prowadzącą ze Starynkiewicza dr Anna Cyganek - SUPEEEER. To jest
              moja druga ciąża i jestem zachwycona lekażem prowadzącym.
              Na Starynkiewicza jest dosyć obskurnie, ale opieka fachowa.
          • agus-ka Re: szpital na starynkiewicza warszawa 28.05.06, 14:48
            Wyprowadze Cię z błędu: nawet jak krzyczysz w nibogłosy to nie dostaniesz
            znieczulenia. Ja urodziłam 23 maja, w tym samym czasie rodziły dwie inne
            dziewczyny i żadna nie dostała znieczulenia mimo, że darłyśmy się naprawdę
            głośno. Mój poród trwał 12 godzin, przy pełnym rozwarciu dziecko nadal nie
            wstawiło się dobrze w kanał, bolało przeokrutnie, z wyczerpania i bólu przwie
            zemdlałam. Nie skończyło się cc tylko dzięki pani dr Szymańskiej i dr
            Kosińskiej które bardzo mi pomogły za co im niezmiernie dziękuję.
            • agus-ka Re: szpital na starynkiewicza warszawa 28.05.06, 14:50
              Dodam jeszcze, że personel naprawde jest fachowy i pomocny.
              • kasia_n2 do agus-ka 28.05.06, 20:46
                Powiem szczerze, że nie jestem zainteresowana zzo, ponieważ będę miała cc. Mój
                pierwszy poród przebiegł dramatycznie i nie chcę drugiego dziecka narażać na to
                samo. Decyduję się na cc. Powiem szczerze, że poleciłabym to wszystkim kobietom
                (no może nie wszystkim, niekóre rodzą w 30 min. - np. moja przyjaciółka)
                • agus-ka Re: do agus-ka 29.05.06, 11:43
                  zgodziłabym się z Tobą gdyby nie fakt, że Mala pomimo długiego porodu dotała 10
                  punktow, a do tego nie była ani sina ani nie wyglądała koszmarnie. Byłam
                  przygotowana że dziecko będzie po prostu wymęczone, a ona właśnie zaskoczyła
                  mnie i polożne. Jeśli kiedyś będę rodzić kolejne dziecko myślę, że znów będę
                  wolała sn tyle że ze zzo i zrobiłabym to wyłącznie dla dobra dziecka.
                  • kasia_n2 Re: do agus-ka 29.05.06, 18:39
                    Nie chodzi o to, że miałam długi (12h), wywoływany poród, ale o jego przebieg.
                    Najpierw oxytocyna, potem zzo, potem parcie, dziecko się zaklinowało, potem
                    vacum (nieskuteczne) i pędem na cc. Adam co prawda dostał 10 pkt., ale szczerze
                    mówiąc nie do końca wierzę w uczciwość lekarzy co do przyznawania tych pkt.
                    Prawda jest taka, że trochę kryją swoje tyłki, jak będzie coś źle. Adam po
                    vacum miał ogromnego krwiaka na głowie, więc obawaiałam się o następstwa
                    neurologiczne. Wychodziłam jeszcze w szpitalu badania, ale nie było to łatwe.
                    Wszyscy zachowywali się tak, jakbym to ja siała panikę bez powodu. Dodam, że
                    był to IMID.
                    • koral777 do kasia_n2 05.06.06, 13:09

                      • koral777 Re: do kasia_n2 05.06.06, 13:18
                        coś źle wcisnęłam??

                        Mam pytanko, jak to możliwe, że pomimo wcześniejszego założenia VAcuum możliwe
                        bylo potem zrobienie cesarki. Ja miaam vaccum ale na szczęście wyszła dzidzia
                        bez szwanku, nie miała najmniejszego siniaczka, bardziej mi ja wypchnęli
                        uciskając brzuch od żeber, niż ciągnąc ją ssawką. Ale ja słyszałam że na tym
                        etapie, kiey dziecko jest w kanale cesarka w grę nie wchodzi bo to by był
                        specjalny rodzaj cięcia wtraz z szyjką itd. Może mi Pani to wyjaśnić. Tak z
                        ciekawości. Bo chyba bym wolała od razu cesarkę a nie Vacuum. No ale u nas ok
                        się skończyło, ale ryzyko przeciez zawsze większe, i jesi to miałao miejsce w W-
                        wie to w jakim śzpitalu???
    • olejek1 Re: szpital na starynkiewicza warszawa 28.05.06, 21:21
      hej. zajrzalam tu z ciekawosci, a widze, ze pytacie o szpital, gdzie urodzilam
      synka. zaznaczam, ze bylo to 1,5 roku temu i jeszcze 3dni smile, ale dobrze to
      pamietam wiec moge cos napisac.
      jesli was interesuje co wtedy bylo, to bylo tak.
      1. oddzial patologii ciazy - opieka super, warunki bytowe fatalne
      2. porod fajny, salki nowiutkie, podzielone na 3 boksy- bylo slychac dziewczyne
      obok, ale bylam skupiona na sobie wink
      3. po porodzie makabra bo:
      - nikt z personelu nie znalazl przez prawie tydzien czasu zeby mi pokazac jak
      karmic piersia.
      - lekarze z rannego obchodu dawali inne zalecenia co do karmienia i pojenia
      dziecka niz lekarze z wieczornego obchodu - slowo daje!
      - gdy mialam nieprzespana- autentycznie- 4 noc z rzedu - nie chcialy ode mnie
      wziac polozne dziecka chociaz na 2-3 godziny do siebie zebym mogla pospac chos
      tyle
      - mimo wieeeelu prosb nikt nie pomogl mi w nauce karmienia piersia.

      o to mam zal do personelu. ale moze sie zmienilo przez ten czas...
      pisalam chyba o tym w grudniu 2004 roku jak juz wrocilam ze szpitala.
      pozdr i powodzenia Dziewczynki, trzymam kciuki smile Ola
      • atom12 Re: szpital na starynkiewicza warszawa 28.05.06, 21:38
        Ja dwójkę swoich dzieci tam urodziłam. Pierwsze dwa lata temu -poród wspominam
        super, znieczulenie dostałam bez problemu, wszystko potoczyło się gładko.
        Gorzej z opieką po porodzie -zero pomocy przy karmieniu piersią.
        Drugie dziecko urodziłam miesiąc temu -poród był dużo bardziej bolesny,
        znieczulenie w końcu wykrzyczałam wniebogłosy bo położne uparcie twierdziły, że
        jeszcze się nie kwalifikuję, za to potem pomoc przy karmieniu ogromna, położne
        same przychodziły sprawdzić, jak sobie radzimy. Gdyby nie ten mój okropny
        poród, to zmiany na plus. A mówią, że za drugim razem łatwiej...
        • olejek1 Re: szpital na starynkiewicza warszawa 28.05.06, 21:50
          no wlasnie, zmienia sie.
          ale obie nie dostalysmy wtedy odpowiedniej opieki po porodzie.
          znieczulenie faktycznie poprosilam od razu i dostalam za darmo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka