miska77 29.08.06, 12:27 Sluchajcie, czy na Starynkiewicza mozna na noc oddawac dziecko na noworodki, zeby sie wyspac ? Pozdr, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mammutka Re: Starynkiewicza - noworodki 29.08.06, 13:12 z tego co wiem to można.. zwłaszcza na pierwsza noc Odpowiedz Link Zgłoś
miska77 Re: Starynkiewicza - noworodki 29.08.06, 13:24 no to dobrze ja bede miala cc wiec moze uda mi sie na kilka nocy Jak w 2004 roku rodzilam pierwszego syna na Czerniakowskiej to nie bylo problemu Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
alo76 Re: Starynkiewicza - noworodki 29.08.06, 13:49 musze Cie zmartwic. rodzilam w lutym 2004, tez mialam cc i faktycznie na pierwsza noc synka zabrali, ale po przeniesieniu z sali pooperacyjnej w ogole nie moglo byc o tym mowy Odpowiedz Link Zgłoś
katka74 Re: Starynkiewicza - noworodki 29.08.06, 18:42 Mam podobne wspomnienia z marca 2004. Owszem pierwsza noc, która spędzasz na poporodowym jest samotna- dziecko dostajesz tylko na karmienie. Ale następnego dnia idziesz do normalnej sali, dziecko wędruje z tobą i od tej pory zabieraja dziecko tylko na badania a tak 24 godz jest przy tobie. Z tego co pamiętam, pielęgniarki są bardzo niezadodowle kiedy się je wzywa- zwłaszcza w nocy, bo rzekomo mają u siebie chore noworodki w inkubatorach i nimi muszą się zajmować w pierwszej kolejności. Także liczyłabym jednak głównie na siebie. Dasz radę Odpowiedz Link Zgłoś
miska77 Re: Starynkiewicza - noworodki 29.08.06, 20:03 w sumie od tego czasu minely 2 lata... ja wiem, ze dam rade ale lubie sobie tez pospac jak wroce do domu to maz bedzie wstawal w nocy, tak jak z Grzesiem Pozdr, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
patylda Re: Starynkiewicza - noworodki 30.08.06, 00:07 Myślę, że niewiele się zmieniło i oddać dziecko nie będzie łatwo. Pierwsza noc - ulgowa, potem jazda na całego bez trzymanki. Nawet po paracetamol musiałam ganiać sama z "dziurą w brzuchu" Odpowiedz Link Zgłoś
kawaro Re: Starynkiewicza - noworodki 05.09.06, 14:24 katka74 napisała: Z tego co pamiętam, > pielęgniarki są bardzo niezadodowle kiedy się je wzywa- zwłaszcza w nocy, bo > rzekomo mają u siebie chore noworodki w inkubatorach i nimi muszą się zajmować > w > pierwszej kolejności. Zastanawiam się czy kiedykolwiek widziałaś wcześniaka np. z 25 tyg ciąży i czy jesteś sobie w stanie wyobrazić takiego malucha 700 gramowego. Czy zdajesz sobie sprawę w jakim stanie może być taka mała istota, ile pracy jest przy takim maluchu i jak ciężkiej pracy. Pielęgniarki czasami nie mają czasu wypić herbaty, a na Starynkiewicza na OIOMi-e pracują naprawdę super dziewczyny i ich praca jest bardzo ciężka i bardzo odpowiedzialna. Dziewczyny przeżywają bardzo pogorszenie stanu "rzekomo chorego noworodka", a niestety zdarza się, że taki "rzekomo chorego noworodek" nie ma jeszcze w pełni rozwiniętych narządów, i jeden poradzi sobie i rozwija się dalej - w inkubatorku zamiast w macicy, a inne nie dają sobie rady. Niestety ja miałam okazję poznać pracę położnych z OIOM-u na Starynkiewicza i bardzo im dziękuję za opiekę nad moim i tak dużym wcześniaczkiem (31 tc - 1590g,44 cm). Dziewczyny były i są naprawdę wspaniałe. I jeszcze jedno: nikomu nie życzę takich przeżyć, jakie mają rodzice wcześniaków, rzekomo chorych noworodków. Mama Lubomirka Odpowiedz Link Zgłoś
kawaro Re: Starynkiewicza - noworodki 05.09.06, 21:33 I jeszcze jedno: każda mama wcześniaka i dzieci donoszonych urodzonych w ciężkim stanie dałaby wszystko, aby jej dziecko po porodzie mogło być przy niej, cieszyć się macierzyństwem, a nie drżeć o życie swojego nowonarodzonego dziecka - rzekomo chorego noworodka.... Każde uruchomienie się alarmu, choćby nawet przy spadku saturacji, każdy niepokojący sygnał - to co przeżywają te mamy - wiedzą tylko one. Ciekawe jak zareagowałabyś na taką sytuację: przychodzisz do dziecka, aby pobyć z nim i popatrzeć przez ścianki inkubatora i nagle coś się zaczyna dziać; podbiega bardzo kompetentna siostra Monika, porusza dziecko i mówi do niego: synku, oddychaj, Lubuś oddychaj....Mały nie słucha, ona prosi mamę, aby wyszła.... Koszmar - tego nie zapomnę do końca życia, nie wiem jak doszłam do swojej sali. Później bałam się iść na OIOM, bałam się telefonu wewnętrznego, który dzwonił do mnie. Ja rozumiem, że po porodzie kobieta jest zmęczona, nie jest w formie i odczuwa ból i zmęczenie. Ale proszę zrozumieć również te dziewczyny - 12 godzin ciężkiej pracy!!!! W dniu kiedy Lubek opuśił szpital, urodziło się SIEDMIORO wcześniaków - maluchów wymagających nieustającej opieki. Poza tym było jeszcze kilkoro dzieci, które wychodziły na prostą, a pielęgniarek może 5 na zmianie. Odpowiedz Link Zgłoś
doris991 Re: Starynkiewicza - noworodki 30.08.06, 09:25 muszę Cię niestety zasmucić- 9.08 miałam CC na Starynkiewicza i od razu dziecko mi przynieśli na salę, nie było mowy o zabraniu na noc nawet na pooperacyjnej. Może to dlatego że teraz faktycznie dużo kobiet rodzi i nie było miejsca ale na pocieszenie dodam że co chwila położne do mnie zglądały i pomagały w "obsłudze" córci. Odpowiedz Link Zgłoś
cheetah_m Re: Starynkiewicza - noworodki 30.08.06, 11:22 zapomnij, laski na Starynkiewicza to udzielne księżne Odpowiedz Link Zgłoś
patysiak Re: Starynkiewicza - noworodki 02.09.06, 21:49 nie mozna. to znczy mozna ale trzeba zaplacic 300 zl za opieke poloznej. Odpowiedz Link Zgłoś
miska77 Re: Starynkiewicza - noworodki 03.09.06, 18:50 no co Ty mowsz ? 300 zl, zeby oddac dziecko na noc ??? to chyba jakas przesada... Odpowiedz Link Zgłoś
yarema1 Re: Starynkiewicza - noworodki 04.09.06, 13:25 300 zł kosztuje 12 godzin opieki położnej po CC. 200 zł po porodzie siłami natury. Tak to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
miska77 Re: Starynkiewicza - noworodki 04.09.06, 15:53 ale ja nie chce poloznej do siebie po cc chce oddac dziecko na noc na sale noworodkow... Odpowiedz Link Zgłoś
mammutka Re: Starynkiewicza - noworodki 04.09.06, 18:27 więc ja tam urodziłam w zeszłą środę. wszystko zalezy od tego czy rodzisz na pierwszym czy na drugim piętrze.. te z pierwszego piętra oddają dzieci na noc , te z drugiego dostają od razu.. ja dostałam od razu, ale i takna pooperacyjnej cały czas była połozna i się małym zajmowała - ja musiałam lezec na płasko - urodziłam ok 23 - po 12 godzinach już wstałam i od tej pory sma robiłam wszystko przy małym.. jednak polecam ten szpital z całego serca.. bliznę mam przepiękną - poprawili tez to co spartaczyli lekarze dwa lata temu przy pierwszym cięciu. Odpowiedz Link Zgłoś
setlersik Re: Starynkiewicza - noworodki 08.11.06, 14:12 Na Starynkiewicz nie ma oddziału noworodków. Sa odziały: wcześniaków i intensywnej opieki noworodka - chyba nazwy mówią same przez się. To tak jakby się miało problem kardiologiczny i chciałoby się leżeć na ginekologii! Odpowiedz Link Zgłoś