Dodaj do ulubionych

Pro Medica w Ełku.

IP: *.* 19.12.02, 09:40
Rodziłam blisko 2 lata temu,więc dziś piszę bez emocji. Oddział położniczy w miejskim szpitalu ma opinię rzeźni.Całą ciążę zastanawiałam się,gdzie "ucieknę" rodzić.Lekarz prowadzący ciążę sugerował również abym, jeśli mam taką możliwość nie rodziła w Ełku. Była zima. Do Giżycka 60km, oddział położniczy w Olecku otworzono miesiąc po moim porodzie. Nie miałam pewności,czy poród odbędzie się bez komplikacji,więc nie chcąc ryzykować zdrowiem własnym i dziecka,postanowiłam rodzić w Ełku z mężem.Kiedy piszę te słowa,szpital miejski ma nową siedzibę,więc warunki techniczno-sanitarne zmieniły się, personel-nie.Wbrew słyszanym opiniom-było przyzwoicie.Rodziłam z wybraną przez siebie położną p.Mirką Szyszko (polecam).Jest doświadczona, stanowcza(w pozytywnym znaczeniu), umie pokierować niedoświadczoną mamą.Towarzyszyła mi również p.Iza (nazwiska niestety nie znam), która okazała mi dużo ciepła i wyrozumiałości, pomagała oddychać, mężowi pokazała jak mnie masować.Lekarz pojawił się na 5 sek.(!), stwierdził, że wszystko jest ok. i sobie poszedł.Szok!Wcześniej słyszaną opinię o oddziale uważam za niezasłużoną,stworzoną przez panie pragnące sobie doprawić męczeńską aureolę.Zastrzeżenia mam jedynie do oddziału noworodkowego, hołdującego hasło "matka twój wróg".Pielęgniarki tego oddziału (z małymi wyjątkami)są opryskliwe i nieżyczliwe.Lekarze nie udzielają informacji o stanie dziecka.Nie wiedziałam z jakich względów córka musiała pozostać w szpitalu przez 10 dni po porodzie.Nie mogłam wydusić żadnych informacji, co się dzieje ,dlaczego podano antybiotyk i jaki to antybiotyk.Odkryłam ze zgrozą,że dziecko bez mojej wiedzy i woli jest dokarmiane.Koszmar.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka