ramje
30.12.06, 19:29
Rodziłam w tym szpitalu w 2005. Każdej matce oczekującej na dziecko chcę
powiedzieć, że warto udać się w daleką podróż, byleby z daleka ominąć ten
szpital. Duża część dzieciaczków trafiła na patologię (podejrzewam, że z winy
szpitala, może mają tam jakieś bakterie) i z wenflonem w główce spędziła tam
parę dni przyjmując antybiotyki. My byłyśmy 10 dni - wspominam to po prawie
dwóch latach nadal jako horror. Bezduszny personel i fatalne warunki.
Noworodki traktowane bez szacunku, obracane jak lalki podczas przewijania i
kąpieli. Do rodziców apeluję: nie narażajcie swoich dzieci na niepotrzebne
stresy, natomiast do persolenu: okażcie trochę serca...