Dodaj do ulubionych

Obecność męża przy CC

14.01.07, 17:38
Jak to jest z obecnościa meża przy CC? Chodzi mi o
sprawę "techniczną" .Przecież jest to operacja....czy obecność męża nie
przeszkadza,czy on siedząc obok mnie nie widzi tego wszystkiego za
parawanem?? Proszę o odpowiedz,mamy mieć CC i jestem ciekawa jak to jest...
Obserwuj wątek
    • marweg25 Re: Obecność męża przy CC 14.01.07, 20:53
      Generalnie wygląda to tak, że mąż siedzi przy twojej głowie w pierwszej części
      operacji. Najczęściej strefa "operacyjna" jest odzielona takim
      jakby "parawanikiem" z tkaniny więc nie widać do się dzieje. Po wyjęciu
      dzidziusia a trwa to max 10 min świeżo upieczony tata idzie z pediatrą i
      maluchem na badanie ( mierzenie, ważenie itp) (OCzywiście zaraz po wyjęciu
      malucha też możesz zobaczyć malucha, ucałować itp ale trwa to tylko chwilę)
      Potem ciebie czeka druga znacznie dłuższa część operacji czyli zszywanie.
      Z tego co wiem tata może być obecny przy cc jedynie w przypadku, gdy nie
      została zastosowane znieczulenie ogólny.
      • fittonia Re: Obecność męża przy CC 15.01.07, 09:13
        czesc,warto wczesniej podzwonic po szpitalach,albo do tego co juz wybraliscie i
        dopytac konkretnie jak to wyglada,bo nie wszystkie szpitale wyrazaja zgode na
        obecnosc meza podczas ciecia,wiem,ze na zelaznej mozna np,a na karowej
        nie,zazwyczaj maz jest blisko ciebie,przy glowie,jestes oddzielona od pola
        operacyjnego parawanikiem i raczej nie ma miejsca juz na to zeby maz tam
        zagladal,moze dostanie pozwolenie na przeciecie pepowiny,ale przy cc to zadkosc
        bo pamietaj,ze pole operacyjne jest jalowe,a lekarze specjanie przygotowani ,by
        wew po zszyciu nie przyczepila sie zadna infekcja,powodzenia
    • laminja Re: Obecność męża przy CC 15.01.07, 09:45
      mąż siedzi przy Twojej głowie, po oględzinach pediatrycznych dostaje dziecko na
      ręce i przykłada jej do Twojego policzka - to cudowne przeżycie!
    • aniko16 Re: Obecność męża przy CC 15.01.07, 11:11
      Wiem, że np. w szpitalu Bielańskim mąż nie ma wstępu na salę operacyjną. Szkoda.
      • angelika666 Re: Obecność męża przy CC 15.01.07, 14:51
        U nas ppodczas znieczulenia ja siedizałam już na tym stole operacyjny a mąż na
        przeciwko i cał czas gadaliśmy sobie. Później jak już się położyłam mąż
        przeszedł i usuadł przy mojej głowie, nie było żadnego parawanu, a że jest
        bardzo wysoki więc nawet jak siedział to wszystko widział, tuż przed samym
        wyjęciem malucha lekarz dał mu znać, wstał i sfilmował sam moment narodzin, tak
        żebym ja mogła sobie potem obejżeć.

        Później już poszedł z małym i z pediatrą a ja zostałam na szycie.

        Dla mnie było ważne, że byliśmy razem. Zawsze to raźniej jak na sali jest
        jeszcze jedna osoba, która się boi tak samo jak ty i tak samo jak ty nie ma
        pojęcia o tym co się dzieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka