16.01.07, 15:46
rodziłam w tym szpitalu 7 lat temu, kiedy był w trakcie remontu i sala
porodowa przypominała raczej wagon sypialny.Rodziłyśmy w trójke w sali
zastępczej oddzielone parawanami, jednak nie w tym rzecz, bo takie warunki
mozna znieść, pod warunkiem, że w trakcie porodu jest cudowna położna.I taką
miałam szczęście poznać.bardzo mi pomogła, była ciepła i oddana, jej dotyk
miałam wrażenie życie mi rauje.masowała mi lędźwia i wszystkie bóle
mijały.Wiem, że miała na imię Kasia.Wiem też, że były dwie cudowne polożne o
tym imieniu, ktróre już nie pracują. Szkoda rodzę w maju i trochę się boję,
że nie trafię juz na tak miłe osoby.
Obserwuj wątek
    • ramota Re: Opole 19.03.07, 18:34
      Ja rodziłam w Opolu dwa razy. Po raz pierwszy w sierpniu 2004 i drugi raz-w czerwcu 2006r. Już niejednokrotnie pisałam, że oba moje porodu wspominam wspaniale, z wielkim sentymentem i było to dla mnie niesamowite przeżycie. A zapewne dzięki wspaniałym paniom położnym - p. Kasi Krygier i p. Małgorzacie Fedorowicz wink Za co im bardzo dziekuję wink))

      Morka11-nie martw się-są w Opolu wspaniałe połozene i zapewne trafisz na którąś z nich...
      Pozdr. Asia
      • morka11 Re: Opole 27.03.07, 14:05
        masz rację Ramota, napewno będzie ok.szkoda, że tak niewiele dziewczyn wpisuje
        swoje doswiadczenia z porodu w Opolu, bo być może ta opinia byłaby duzo
        lepsza.Tym bardziej, ze od rodzących koleżanek wiem, ze trafiałay na miłe
        położne.Zdaje się, że Kasia Krygier juz nie pracuje, ale faktycznie o Małgosi
        Feredrowicz słychać wiele dobrego.
        Myślę, ze są też inne położne, które potrafią dac wiele dobrego.
        jak pisałam, rodząc w trakcie remontu i trudnych warunków, mam jak najlepsze
        wspomnienia.pozdrawiam
        • ramota Re: Opole 31.03.07, 09:21
          Morka-no a maj już coraz blizej, na kiedy masz termin????? Bo będę kciuki trzymała big_grin
    • anka.bod Re: Opole 28.03.07, 09:57
      Rodziłam w Opolu w grudniu 2005. Fantastyczny szpital, wspaniała opieka. Nie
      pamiętam nazwisk, położne mi się zmieniały, ale nikomu nie mam nic do zarzucenia
      zarówno na porodówce, jak i na na położniczym.
      • ramota Re: Opole 31.03.07, 09:23
        A chciałam jeszcze dodać , że oprócz dwóch porodów, bywałam w tym szptalu niejednokrotnie (najpierw poronienie, potem problemy z kolejnymi ciążami), ale nie mogę powiedzieć jednego złego słowa o tym szpitalu!!! Wspaniała opieka, wspaniali lekarze!!!
        • morka11 Re: Opole 04.04.07, 14:55
          Dzięki wielkie Ramota!!!termin mam na 26 maja ale liczę, że może tydzień
          wcześniej....cha...cha...najważniejsze, zeby wszsytko było ok. cos mi sie
          wydaje, ze Twoja córeczka urodzila się 23 sierpnia?tak?
          • ramota Re: Opole 06.04.07, 20:52
            Blisko, blisko...wink) 29 sierpnia wink)) A dlaczego akurat 23???

            To moze Twój Maluszek na Dzień matki zrobi Ci jednak prezent??
            Pozdr.
            • morka11 Re: Opole 10.04.07, 10:06
              wydawało mi się, że w lokalnym forum pisałaś cos o 23 sierpnia, no cóż pytam bo
              urodziłam się w sierpniu, ale to oczywiście bez znaczenia, czysta ciekawość.
              natomiast w kwestii porodu, to wierzę, że dzidzia jak poprzednia zrobi mi miły
              prezent i ok 38 tygodnia popatrzy ładnie na mamę.Sama wiesz jakie trudne są
              ostatnie tygodnie...pozdrawiam Cie serdecznie
    • inka_t Opole 19.04.07, 15:20
      Nie rodzilam w Opolu, bo niestety nie donosiłam ciąży, ale leżałam w tym
      szpitalu na podtrzymaniu. Mam bardzo dobre wspomnienia. Położne, pielęgniarki i
      salowe są przesympatyczne.Lekarze są trochę zadufani w sobie i zarozumiali, ale
      taki chyba już urok tej grupy zawodowej. Ogólnie w szpitalu opolskim jest
      bardzo serdeczna i rodzinna atmosfera. Jestem zdziwiona, że szpital nyski jest w
      rankingu wyżej, bo moim zdaniem, a miałam okazje również leżeć w Nysie standard
      szpitala opolskiego jest o niebo wyższy.
      • lucky1710 Re: Opole 20.04.07, 12:47
        Ja jestem z Nysy i w życiu nie zdecydowałabym się tam rodzić.
        Wszystko jest dobrze jak nie ma komplikacji,ale jak coś zacznie się dziać to
        jest już duży problem.No i odwieczny gronkowiec tam panujący.
        O Opolu też słyszałam wiele dobrego.Ja mam jeszcze trochę czasu przed sobą i
        zdecyduję sie na Opole,albo na ...Poznań,bo mieszkam tu od kilku m-cy.Ale
        decyzję podejmę w lipcu smile
        • morka11 krzywdząca opinia 24.04.07, 09:55
          również mam wrażenie, że opinia wydana szpitalowi w Opolu jest krzywdząca,
          jednak zdecydowana większość kobiet jest zadowolona a opinia o personelu jest
          zdecydowanie pozytywna.Szkoda, że tak niewiele kobiet po porodzie wypowiada się
          na temat swoich doswiadczeń, bo dla tych nierądzących to skarbnica wiedzy.
          Niebawem rodzę zatem ze swojej strony obiecuję, że opiszę co i jak dla
          ciekawych, które będziecie rodziły po mnie.pa!!!
        • inka_t Re: Opole 24.04.07, 11:16
          Jeśli jesteś Nysanką, to w Opolu mogą Ci robić lekarze trochę kąśliwe uwagi na
          zasadzie : Po co nam zawracasz tutaj głowę skoro masz porodówkę w Nysie pod
          nosem..., ale nie zrażaj się tym, bo i tak zajmą sie Tobą bardzo dobrze smileDaje
          się odczuć niestety, że szpitale Nysa i Opole szczerze sie nienawidzą, więc stąd
          takie dziwne zachowania i przenoszenie swoich humorów na niczemu winne
          pacjentki. Osobiście też mam zamiar rodzić w Opolu.
          • morka11 Re: Opole 25.04.07, 10:27
            na szczęście jestem z Opola. nie znam nyskiego szpitala, ale mam wrazenie, że
            dobrze robisz decydując się na opolski. Powodzenia w lipcu!!!
    • myszka1976 Opole- porodówka 25.04.07, 12:43
      Rodziłam w tym szpitalu w roku 2003. Wspomnienia z porodu są tragiczne i
      bardzo niechetnie do nich wracam... Lekarze do konca chcieli abym urodziła
      naturalnie ale sie nie dało.Postęp porodu pomimo podawanych środków
      przyśpieszających poród w postaci oksytocyny był bardzo powolny.Po kilkunastu
      godzinach męczarni w koncu mialam cc, bo tętno dziecko zaczęło być bardzo
      nieregularne.Bardzo nieprzyjemna starsza położna- nie pamiętam nazwiska i
      starsza lekarka. Potem o cc zadecydował ordynator. Natomiast późniejsza opieka,
      pomoc przy karmieniu- jak najbardziej w porządku. Mam nadzieje, że od tego
      czasu wiele zmieniło się na lepsze.Pozdrawiam i zachecam dziewczyny, mamy- do
      wyrażania swoich opinii
      • morka11 Re: Opole- porodówka 27.04.07, 09:49
        myszka, potwierdzasz niejako zasadę, o której piszą mamy na lokalnym forum w
        poście "rodzić po ludzku", że jak masz pecha i trafisz na osobę niekompetentną
        to masz uraz do końca.Niebawem będę miała okazję sama to przeżyć i mam
        nadzieje, ze trafię na ta "lepszą kadrę". chociaż jak już wcześniej pisałam,
        dziewczyny rodzące ostatnio mają dobrą opinię o opiece i lekarskiej i
        położniczej...szkoda tylko, że nie dzielą się opinia na forum, jednak bądź co
        bądź w Opolu odbiera się naprawdę wiele porodów, czyli teoretycznie
        zainteresowanych jest niemało.pozdarwiam
    • anulas100 Re: Opole 27.04.07, 20:00
      Hej,
      jestem całkime niedawno po porodzie w Opolu. A w zasadzie po cięciu planowym.Co
      do porodów nie mogę się wypowiadać ale zdecydowanie twierdzę,że opieka po
      porodzie znacznie się polepszyła w porównaniu do tego co było w 2003
      roku.Spędziłam dobrych kilka dni (11) w tym szpitalu i naprawdę wiekszość
      połoznych na oddziale położniczym i noworodków jest w porządku.Lekarze także
      bardziej przyjemni i pomocni niż to zapamiętałam z osttaniego razu. Tak więc ja
      szpital polecam
      Pozdrowienia,
    • enigmatic2 Opole 06.05.07, 18:07
      Ja urodziłam w Opolu w lutym 2005. Oczywiście nie chciałam rodzić w Nysie bo
      nie zrobił na mnie miłego wrażenia. Nie robiono mi jednak żadnych problemów w
      Opolu choć przyjechałam na pare dni przed porodem. Zaczełam rodzić puszczając
      wody i zgłosiłam ten fakt położnej. Na pierwszej nie zrobiło to wrażenia.
      Twierdziła, że to pewnie czop już wypadł. Po pół godzinie poszłam do innej
      położnej i ta od razu sie mną zainteresowała i zbadała. I już nie pozwoliła
      wstawać tylko na wózki zawiozła na porodówkę. Zgadza sie (!) to wszystko zależy
      od położnej na jaką trafisz. Mój poród zakończył sie po 14h c.c. bo rozwarcie
      nie postępowało i zrobiono je po to, byśmy z dzidzią się już nie męczyły. Na
      porodówce lekarz okazał sie znacznie milszy od położnej. Całość wspominam BDB!
      Choć pomoc położnych w karmieniu piersią leży chyba... Dowiem się niedługo jak
      jest dziś, bo zaraz spodziewam się drugiej dzidzi (jutro mam termin) i
      oczywiście zamierzam rodzić w Opolu bo mam zaufanie do tego szpitala.
      • morka11 Re: Opole 08.05.07, 14:41
        w takim razie życzę Ci powodzenia i czekamy na dobre wieście po. też niebawem
        rodzę i im więcej wiem tym łatwiej mi myśleć o tym sądnym dniu. Prawda jest
        bowiem taka, że pierwszego porodu wogóle się nie bałam, nawet bylam ciekawa
        tego cudu narodzin i pewna, że sobie poradzę. mimo, że byłam 7 lat młodsza,
        teraz wiem jak ten cud smakuje i zwyczajnie się boję. pozdarwiam i jeszcze raz
        powodzenia.
        • enigmatic2 Re: Opole 10.05.07, 15:26
          Ja pierwszego porodu bałam się panicznie, ale w momencie odejścia pierwszych
          wód cały strach minął jak ręką odjął. Teraz już się nie boję. Poza tym
          dowiedziałam się, że w Opolu jest tendencja, że po pierwszej cesarce druga
          cesarka. Jakbym chciała rodzić naturalnie (jeśli poród tak by postępował) to
          będę musiała podpisać papierek, że na własną odpowiedzialność. Chodzi o to, że
          sie blizny rozchodzą. A jakbym rodziła nat. to po porodzie dostałabym
          znieczulenie, żeby mogli sprawdzić czy się blizny nie rozeszły (to tak dla
          informacji rodzących). Póki co siedzę wciąż w domu i czekam, choć skurcze mam
          mocne momentami, ale co z tego, jak nic z nich nie wynika smile
        • enigmatic2 do morka11 26.06.07, 19:57
          morka11 napiałam do ciebie na twój adres e-mail w gazecie.plsmile
    • gk102 Re: Opole 10.05.07, 20:09
      Ja rodziłam w Opolu 2 razy. Ostatni raz we wrześniu 2006. Nawet jestem na
      stronie internetowej szpitalasmile) Otóż najlepiej wspominam oddzial patologii
      ciąży - czulam że jestem pod dobra opieką. Po cięciu na oddziale septycznym
      było gorzej - wypisałam się na własne rządanie. Ogólnie - oddzial z dziećmi
      oceniam na 5, patologię na 6, porodók, na 6+!! , septyczny - cóż DWÓJA!
      • morka11 Re: Opole 11.05.07, 15:23
        cóz enigmatic może się spotkamy, również mam skurcze dosyć silne niestety
        jeszcze nieregularne, chociaż mam takie glębokie przeczucie, że czas się
        zbliża...powodzenia zatem...
        • enigmatic2 Re: Opole 11.05.07, 16:22
          Może się spotkamy... a na kiedy masz termin? Ja mam skurcze od 2 tyg. Jestem 4
          dzień po terminie. Moją córcię Oli urodziłam 5 dni po... mam nadzieję, że już
          dlugo nie będę czekać smile I mam pytanie do gk102 - dlaczego znalazłaś się na
          septycznym? Nieważne jaki poród, każda mama ląduje na położniczym z dzidzią. Ja
          co prawda tam dlugo nie leżałam (ale już byłam do tej sali rooming-in
          przydzielona) tylko zostałam przeniesiona na septyczny, bo Oli miała zapalenie
          płuc i tam były przenoszone matki dzieci, które leżały chore na oddziale
          noworodkowym. Tak myślę, że dlatego, że byłyśmy bez dzieci obok i stamtąd było
          bliżej na ten oddział do dzidzi.
          • wilczyca45 Re: Opole 11.05.07, 18:04
            Ja jestem świeżo po porodzie w szpitalu w Opolu (urodziłam 3 maja).Pierwsze
            dziecko rodziłam we Wrocławiu na Dyrekcyjnej)-nie polecam nikomu.Miałam robione
            cc,z powodu spadku tętna dziecka.Teraz udało mi się urodzić naturalnie (choć
            łatwo nie było).Oczywiście podpisywałam zgodę na poród sn.Po 10 h skurczy (w
            tym tych cholernych krzyzowych) urodziłam śliczną,zdrową córeczkę.Wspomnienia
            ze szpitala mam b,dobre (choć trafiłam na długi majowy weekend i zaczęłam
            rodzić w czasie pełni-tłum na porodówce).Na oddziale położniczym też wszyscy
            mili.Byłam zszokowana,bo cały czas ktoś przychodził i pytał się czy w czymś nie
            pomoć.Lekarze i położne bardzo sympatyczni.Oceniam ich na 5. (może tak dobrze
            wypadają na tle okropnej Dyrekcyjnej z Wrocka).
          • morka11 do enigmatic 11.05.07, 19:30
            termin mam na 25, ale pierwsze dziecko urodziłam w 38 tygodniu, więc mam cichą
            nadzieję, że tym razem też tak będzie, bo mam spuchniętę nogi i ogólnie jestem
            już za rodzeniem...
          • gk102 Re: Opole 11.05.07, 19:35
            Na septycznym, bo córka miała wagę 1100g, więc nie leżała ze mną tylko na dole
            u wcześniaków. I właśnie na nieszczęście matki bez dziecka kładą na
            septyku...brrrrrrrrrr
    • wilczyca45 Re: Opole 11.05.07, 18:06
      Acha,jesli ktoś decyduje się na poród sn po pierwszym cc to większosć czasu
      leży podpięty pod ktg na porodówce.
      • morka11 do wilczycy, 11.05.07, 19:15
        zbieg okoliczności, ale je też kilka lat temu urodziłam 3 maja i też jak
        wcześniej pisąłam mam miłe wspomnienia mimo ogólnego remontu szpitala. teraz
        boję się bardziej niż przy pierwszym porodzie, dlatego jestem ciekawa
        wszystkich opinii.Na szczęście większość jest bardzo dobra. pozdrawiam!!!
        • wilczyca45 Re: do wilczycy, 11.05.07, 22:57
          Trzymam kciuki,żeby wszystko poszło gładko.
    • mama-olisi Opole 12.05.07, 16:33
      witam! urodzilam moja mala Olisie 6 pazdiernika 2006 , jako mloda mamusia
      (21lat) totalnie nie wiedzialam czego sie spodziewac , balam sie szpitala ,
      poniewaz wyczytalam duzo zlych opini . Okazalo sie ze wcale nie jest tak zle ,
      szpital wspominam bardzo milo , personel bardzo pomocny i uprzejmy , naprawde
      nie ma sie czego obawiac , pozdrwiam!
      • morka11 Re: Opole 15.05.07, 08:58
        i właśnie takie komentarze mają sens!!!zatem pełna nadzei ruszam na podbój
        kolejnego macierzyństwa. pozdrawiam.
        • morka11 do enigmatic 18.05.07, 17:19
          urodziłaś już?pewnie jesteś bardzo zajęta jeżeli tak, ale jak będziesz miała
          chwilę napisz.Ja nadal w oczekiwaniu.
          • morka11 urodziłam! 01.06.07, 13:11
            jak juz pisałam na lokalnym forum, poprzednie doświadczenia z pierwszego porodu
            jednak nie są tak "bolesne" dosłownie i w przenośni. Natomiast warunki w
            szpitalu fantastyczne, opieka w połogu i nad dzidziusiem rownież bardzo
            profesjonalna. Jeżeli chodzi i sam poród, to faktycznie zależy od szczęścia na
            kogo sią trafi.Poprzednio trafiłam lepiej, tym razem czułam się pozostawiona
            sama sobie i chociaż teoretycznie wiedziałam co robić, to jednak brakowało mi
            wsparcia. Ale wszystko jest w porządku bebe zdrowe, ja cała, także tak czy
            inaczej dzięki położnym!!!
            • enigmatic2 Re: urodziłam! 01.06.07, 17:31
              Witaj morka11!!! Gratuluje dziedziusia (dziewczynka czy chłopczyk?). Ja
              pojechałam do szpitala 12go a 14go urodzilam córeczkę. Zaczęło się naturalnie,
              ale zgodziłam się od razu na c.c. - jednak nie wyglądało jak za pierwszym
              razem. Sądzę, że anestezjolog coś "spieprzył". Nie zadziałało znieczulenie w
              kręgosłup (zaczeli mnie ciąć na żywca), więc musieli mnie uśpić. Wyciągneli
              uśpioną dzidzię- nastąpiło niedotlenienie okołoporodowe... 5pkt. po 5 min.
              8pkt. Już 3 cesarki bym nie przeżyła! Ale cała opieka w szpitalu bdb. Muszę się
              dowiedzieć więcej o znieczuleniach zewnątrzoponowych i porozmawiać z moim
              ginekologiem czemu nie zadziałało... Zawsze na kogoś musi trafić.
              • morka11 do Enigmatic 02.06.07, 18:11
                to współczuję Ci w takim razie.Samą cesarkę można przeżyć, ale nieprzewidziane
                sytuacje przy tym są zawsze stresujące, tym bardziej, że chodzi o bebe. ja
                urodziłam dziewczynkę siłami natury, a właściwie brakiem sił, pierwszy poród
                wspominam znacznie lepiej, ale tak jak pisałam również dzięki położnej.Tym
                razem bóle krzyżowe rozrywały mnie na strzępy i byłam pewna, że czeka mnie albo
                znieczulenie, albo cc, niestety na znieczulenie miałam za duże rozwarcie, poza
                tym anastezjolog był zajęty, rodziłam w nocy, a prośbę o cc położne
                potraktowały jako żart bo faktycznie malutka byla już tuż, tuż.Dałam radę, ale
                nie był to wymarzony poród, spodziewałam się jednak lżejszego porodu niż
                pierwszy, a tu proszę ...niespodzianka.Być może nie byłam psychicznie
                przygotowana na taką dawkę bólu. Faktycznie opieka po porodzie bardzo ok. poza
                tym leżałam w sali sama i bardzo sobie chwalę...polecam wszystkim przyszłym
                mamom.Mam nadzieję, że wróciłaś już do siebie, jednak po cc trzeba więcej czasu
                na zebranie sił.Pozdarwiam serdecznie
                • enigmatic2 do morka11 29.06.07, 12:52
                  Morka11 i jak tam twoja dzidzia? Moja rośnie jak na drożdżach (5kg) choć
                  dopadła ją skaza białkowa. Pozdrawiam!
                  • ramota Morka11 i Enigmatic2 ;))) 30.06.07, 14:44
                    Moze troszkę spóźnione.... ale i tak GRATULUJĘ WAM BARDZO smile)))
                    Niech dzieciaczki rosną jak na drożdżach.
                    Wesołego dzieciństwa dla Nich, a Wam mnóstwa sił i cierpliwości.
                    Pozdr. Asia
                    • enigmatic2 Do Ramota 01.07.07, 09:04
                      Dziękuje bardzo!!! Nic na świecie nie jest ważniejsze... smile) Ani nikt smile
                      Pozdrawiam!!
                      • morka11 Re: Do Ramota i Enigmatic 08.08.07, 19:07
                        Dzięki za życzenia!!!malunia też rosnie ma ponad 7 kg i jak widać
                        tak mnie pochlania w sensie pozytywnym, że nie było mnie tutaj
                        miesiąc, a jak tak lubie to malutkie forum lokalne....mocno Was
                        pozdrawiam i wasze pociechy, jak będę miała więcej czasu wpadnę na
                        dłużej..pa..paa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka