20.01.07, 03:58
Ja urodzilam moje dziecko w szpitalu na Sterlinga. 4 lata temu to byl szpital
pierwszy w wojewodztwie pod wzdledem "przyjazny dziecku" i mial drugie
miejsce w rankingach dla rodzacych (opieka, profesjonalizm, sprzet, itd). Moj
porod nie byl krotki ani bardzo latwy, a jednak dzieki wspanialym
profesjonalistom - polozna, lekarze, obsluga, wyposazeniu sali porodowej oraz
wystrojowi wnetrz - bylo wspaniale i bardzo przyjaznie i przyjemnie. Dziekuje
wszystkim za te niepowtarzalne chwile w moim zyciu i naprawde polecam ten
szpital. I zapiszcie sie dziewczyny do szkoly rodzenia - bardzo pomaga.
Powodzenia i dziekuje Zespolowi Szpitala w Lodzi przy ul Sterlinga.
Obserwuj wątek
    • monischr Re: Łódź 27.01.07, 00:52
      Dlaczego nie ma w rankingu szpitala im. Jordana?! Ja dwa lata temu urodziłam
      przez c.c. synka w Jordanie i mam z tego wydarzenia naprawdę niezapomniane i
      bardzo miłe wspomnienia. Polecam ten szpital każdej rodzącej.
      • aguskin Re: Łódź 31.01.07, 20:31
        szpital Jordana nie istnieje od listopada 2005 r.
        • anneczka78 Re: Łódź 01.02.07, 09:59
          nie tyle szpital, co oddział położniczy. Szkoda
    • madzik744 Re: Łódź 30.01.07, 09:18
      Ja rodziłam w Matce Polce, na 2 bloku porodowym i jestem bardzo zadowolona.Nie
      płaciłam, nie miałam znajomości i rodziłam bez męża, a opiekę miałam znakomitą.
      Wspaniała położna, która cały czas była przy mnie - trzymała mnie za rękę,
      spacerowała po korytarzu-a dodam, że poród trwał długo. I świadomość, że w razie
      problemów dziecko będzie miało najlepszą pomoc w Polsce. Bo tak naprawdę ważne
      jest dziecko, a nie to czy firanki były kolorowe...
      • kowlaska Re: Łódź 30.01.07, 13:45
        Otóż tosmile
        najzupełniej się z Tobą zgadzam, dzieci są najważniejsze. rodziłam w CZMP dwa
        razy na Perinatologii (to ten oddział gdzie dzieci są osobno) i byłam
        zadowolona bardzo. to że trzeba się było do dzieciaczków przejść pozwalało mi
        tylko szybciej wrócić do formy po porodach. nie miałam opłacanych położnych -
        były super, mój lekarz przyszedł na mój poród choć wcale nie musiał, położna z
        oddziału przez pół nocy pomagała mi przetrzymać skurcze żeby nie wysyłać mnie
        za wcześnie na porodówkę, pierwszy poród z zzo - bezpłatnym, oba z mężem. Po
        drugim porodzie syn był przy mnie po paru minutach a położna pomagała mi karmić
        (córka musiała się 'podgrzać' w inkubatorze). co do tego że dzieci nie są przy
        matkach to nie popadajmy w skrajności - ja sama wybrałam ten oddział po to żeby
        po porodzie normalnie odpocząć - ja się zdążę jeszcze moimi dzieciaczkami i
        nacieszyć i nazajmować i zmęczyć. a prawda jest taka, że widziałam załamane,
        zapłakane, umęczone młode mamy z pozostałych dwóch oddziałów,gdzie dzieci są z
        matkami cały czas (oczywiście były to pewnie wyjątki ale jednak). dodatkowo
        przy drugim porodzie byłam bardzo przeziębiona i może dzięki temu ,że mały był
        osobno, przychodziłam tylko na karmienie (w maseczce) i mogłam się spokojnie
        wyleczyć nie miał nawet małego katarku? Co do personelu to są tylko ludzie i na
        dodatek jest ich dużo - zawsze można trafić na mniej przyjemną osobę albo
        na 'anioła' który po prostu ma zły dzień - tak jest wszędzie - ale gdyby tylko
        coś było nie tak ze mną lub z dziećmi to w CZMP jest najlepsza opieka i pomoc.
        każdy ma swoje zdanie - ja w każdym razie gorąco polecam.
        i jeszcze słówko na temat dokarmiania - mam podwójne dośwaidczenie i wiem , że
        w niczym to nie przeszkadza w karmieniu piersią - moja dwójka po powrocie ze
        szpitala była już tylko na piersi i jakoś nie zapomnieli jak to się robi tylko
        dlatego, że w szpitalu nocami dostawały butelkę - po raz kolejny proszę- nie
        przesadzajmysmile
        Pozdrawiamy serdecznie
        • kropka1005 Re: Łódź 01.02.07, 22:04
          całym sercem Matka Polka, cudowne pielęgniarki i położne na 2 oddziale - 5
          piętro. Wielkie Dzieki!!
          • malgosia0023 Re: Łódź 14.02.07, 17:29
            ja rodzilam dwa razy w madurowiczu i jestem bardzo zadowolona.pierwszy raz dwa
            lata temu i drugi dwa miesiace.obydwa przez cc z gory zaplanowane. w
            szczegolnosci polecam dr.kuzmecka-prowadzila caala ciaze a moglam ja stracic,a
            do ciecia dr.kalinke naprawde sa fachowcami.pozdrawiam
          • marysia130 Re: Łódź 07.03.07, 15:23
            To ja chyba miałam strasznego pecha bo dwa lata temu też na tym "cudownym" II
            bloku rodziłam i trwało to 19 godzin, skończyło się cc, nie dali mi wstac przez
            cały poród z łóżka, myślałam, że mi plecy wyrwie, lekarz do mnie przyszedł 4
            razy przez cały poród, w końcu jakis inny mi zrobił cesarkę. Męża przy mnie
            tolerowali z wielką łaską, położna sobie obok siedziała i była zajeta swoimi
            sprawami. Wspominam ten poród, ten szpital i personel, który wtedy przy mnie
            byl jako największy koszmar i największa traumę w moim życiu... Nigdy więcej do
            CZMP.
    • k.plominska Re: Łódź 27.02.07, 14:40
      co do Madurowicza to moje rozczarowanie jest WIELKIE
      akcja "Rodzić po ludzku" skończyła się zanim zaczęłam rodzić tzn. miło i
      sympatycznie tak w rodzinnej atmosferze było na OCP gdzie leżałam od
      poniedziałku do soboty czekając na syna.
      jak mnie zabrali na górę czar prysł, co prawda na porodówce byłam godzinę bo
      póżniej wylondowałam na bloku operacyjnym. Po cc z uwagi że była to sobota
      zawieżli mnie na imtensywną terapię i tam kwitłam 24h najbardziej przeszkadzając
      pielegniarką z nocnego dyżuru bo co to za atrakcja pilnować mnie jednaj zamiast
      iść spać albo poplotkować , a póżniej było już tylko gorzej.
      cały system "rooming in" to pic na wodę fotomontarz.przywieżli mi dziecko 24h po
      cięciu i wygładało to tak : sama chciałaś to teraz masz i się nim zajmój. Nikt
      mi nie pomógł nikt mi nie pokazał jak przewijać jak podnośić. Nie wspomnę że
      przez trzy dni pobytu wykąpali go raz, oczywiście mnie nikt tego nie nauczył,
      nie powiedziano czym smarować pupę i jak dbać o delikatne ciałko mojego szczęścia.
      NIE UDZIELONO MI NAJMNIEJSZYCH WSKAZÓWEK NIE WSPOMNĘ O POMOCY W KWESTI
      ZAJMOWANIA SIĘ NOWORODKIEM.
      a do tego po cesarce wypisano mnie po trzech dniach choć wszelkie wskazania są
      że wychodzi się na piątą dobę. wypisano mnie z infekcją dróg oddechowych tak że
      na drugi dzień dostałam 40 stopni temperatury, a to że mam kaszel i że żle się
      czuję zgłaszałam lekarzowi on powiedział , nie badając mnie że tak może być po
      znieczuleniu-(kretyn)

      on wyrzuciłam to z sieb
      ie i chcę zapomnieć jak naszybciej.
      • malgosia00231 Re: Łódź 07.03.07, 13:33
        Tz wlasnie kazdy porod jest inny.Mialas strasznego pecha ze tak trafilas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka