Dodaj do ulubionych

dr Adamkiewicz na Madalinskiego

14.06.07, 18:40
znacie moze prosze o opinie dziekuje
Obserwuj wątek
    • mar414 Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 15.06.07, 12:51
      nikt nie zna?
    • anula3006 Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 16.06.07, 00:06
      Witaj
      Czy na pewno chodzi Ci o Adamkiewicza a nie o Adamowicza?
      Rodziłam na Madalińskiego w kwietniu 2006 i wtedy ordynatorem położnictwa był
      ten dr (na stronie szpitala jeszcze jest). Jeśli o niego chodzi to mogę
      powiedzieć tylko tyle, że zakwalifikował mnie do cc (obciążony wywiad
      położniczy). Wydał mi się rzeczowy i miły.
      Jeżeli chcesz wiedzieć więcej pytaj.
      • mar414 Re do anula3006 17.06.07, 15:44
        tak o tego dr mi chodzi, mam miec cc jaka jest opieka po czy polozne pomagaja
        po cc? slyszalam ze jest tam remont teraz, dzieki pisz wszystko co wiesz
        pozdrawiam
        • anula3006 Re: do mar414 18.06.07, 15:54
          Witaj
          Przepraszam, że tak długo czekasz na odpowiedź ale byłam w pracy. Pisałam do
          Ciebie wczoraj ale coś zadziało się z komputerem i moje wypracowanie przepadło
          bezpowrotnie.
          Ja rodziłam na Madalińskiego 12.04.2006r. więc nie mam najświeższych informacji
          ale myślę, że wiele się nie zmieniło. W tym szpitalu rodziłam tylko dlatego, że
          tam prowadził moją ciąże dr Zwoliński. Dr Adamowicza znam tylko z konsultacji,
          na którą skierował mnie dr Zwoliński pod koniec ciąży, bo to ordynator miał
          zdecydować o sposobie jej rozwiązania. W związku z tym, że termin wypadał mi w
          poniedziałek Wielkanocny 17.04.2006r., a na konsultację trafiłam 10.04 (tydzień
          wcześniej) od razu kazał mi zostać w szpitalu bo od czwartku miało być mniej
          lekarzy. Oczywiście sama musiałam sie zorientować na Izbie czy są miejsca,
          dziwna to była sytuacja i trochę nieprzyjemna. Położna powiedziała, że ma jedno
          miejsce i jak zdążę w ciągu godziny to zatrzyma je dla mnie. Na szczęście
          zdążyłam. Tak się złożyło, że miałam cc w IMiD w 2004r. i wtedy tam ordynatorem
          był dr Adamowicz, wiec jak zobaczył wypis z tamtego szpitala ze swoim podpisem
          to decyzja o cc była prawie podjęta. Oczywiście przyczynił się do tego też mój
          stan w obecnej ciąży – duża ilość wód płodowych, duże dziecko. Czekałam na cc
          do środy, na oddziale patologii ciąży. Na sali operacyjnej był przy mnie mąż, z
          czego bardzo się cieszę, kosztowało nas to tylko 100 i naprawdę się opłacało.
          Przygnębiające były te wszystkie milczące osoby w maskach, czułam się tam obco,
          taka bezimienna, nikt nic do mnie nie mówił, nie pytał. Jedynie znieczulający
          mnie anestezjolog, zresztą też ordynator tyle że anestezjologii, (jest na
          stronie szpitala) przejawiał jakieś ludzie uczucia, mówił że wszystko będzie
          dobrze a potem gratulował mężowi potomka. Takie parę miłych słów a jak bardzo
          potrzebnych. Po porodzie 24 h na pooperacyjnej z 4 innymi dziewczynami. Dzieci
          od razu z nami. Położna jedna na dużym oddziale, więc ciągle jej brakowało. Na
          pooperacyjnej może być rodzina, więc mój mąż siedział ile się dało. Przystawiał
          mi maluszka raz do jednej, raz do drugiej piersi. Doradca laktacyjny tylko
          doradzała, niestety nie pomogła dziecka przystawić ani nie sprawdzała czy
          dobrze to robimy. Na szczęście byliśmy silnie zmotywowani w szkole rodzenia do
          karmienia piersią, z małymi „bólami” ale się udało. O wszystko trzeba prosić i
          pytać. No ale nie było tak źle, jakoś wytrzymałam. Nie opłacałam indywidualnej
          opieki położnej mimo, że nawet ta dyżurująca proponowała. Nie wiem na jakiej
          zasadzie się to odbywa skoro na nic nie miała czasu, a chciała się jeszcze
          indywidualnie kimś zajmować...? Ja wyszłam z założenia, że za nic nie zapłacę w
          szpitalu i to mi się udało, trochę dzięki cc. (no tylko ta obecność męża przy
          cc). W nocy maluszki były z mamami. Jak płakał mój szkrab trochę dłużej to
          położna nawet go ponosiła. Na pooperacyjnej kapią i przewijają położne potem
          na zwykłej sali sama juz się zajmujesz ale kąpią też położne. Na zwykłej sali
          leżałyśmy w 5, było to trochę uciążliwe i stresujące kiedy w odwiedziny do
          niektórych przyjeżdżały całe rodziny a ja musiałam akurat karmić. Nie jestem
          zwolennikiem takich odwiedzin, swojej rodzinie zakazałam odwiedzin w szpitalu,
          przyjeżdżał tylko mąż. Są plusy też wieloosobowej sali, możesz spokojnie wyjść
          do toalety, bo któraś zawsze spojrzy na malca albo Cię obudzi jak przyśniesz za
          mocno i nie usłyszysz płaczu dziecka. Nie miałam do czynienia z niemiłymi
          położnymi czy lekarzami, zazwyczaj pomagają jak poprosisz, tylko są tacy
          milczący, nie usłyszysz od nich ciepłych słów i tak jak już wspomniałam czułam
          się przez to taka bezimienna, obca. Salowe są najmilsze smile.
          Jeszcze jedno, na pooperacyjnej dziewczyna zapłaciła za opiekę położnej, nie
          tej z dyżuru jakiejś innej, to całkiem miło było popatrzeć jak się nią
          zajmowała i nawet w nocy dziecko jej zabrała, żeby ta sobie odpoczęła. Wręcz
          przykro nam było, że my musimy prosić o jakąś pomoc, chociażby o zmianę
          kroplówki czy przełożenie dziecka na drugi bok - wołając położną (czasami
          krzycząc niestety).
          No i niestety trzeba pytać co robią z dzieckiem i patrzeć czy używają
          rękawiczek bo mojemu maluszkowi wszczepili gronkowca złocistego w oczkasad Ale
          już jest wszystko ok.
          Ze szpitala wyszłam w Wielką Sobotę.
          Mam nadzieję, że Cię nie przestraszyłam za bardzo. Jakby coś to pytaj, bo
          pewnie o najważniejszych szczegółach zapomniałam.
          Pozdrawiam i życzę powodzenia
          Anka mama Jasia
          • monikapie Re: do mar414 18.06.07, 19:53
            oj troszke mi niewesolo. moja ciaze tez prowadzi dr Zwolinski i dlatego tez mam
            zamiar tam rodzic. to jeszcze dlugie 3 miesiace i mam czas na zastanowienie.
            • anula3006 do monikapie 18.06.07, 21:35
              Hej
              Nie chciałam nikogo zrazić do tego szpitala bo naprawdę nie było tak źle. Może
              miałam za duże oczekiwania co do opieki szpitalnej i trochę się rozczarowałam.
              Zapomniałam wczesniej napisać, że warto do porodu naturalnego opłacić sobie
              salę pojedynczą. Jest tam czysto i przytulnie, ściany pomalowane są ciepłymi
              kolorami, wyposażone w drabinkę, piłkę i prysznic.
              Natomiast co do lekarza prowadzącego to nie mogłaś lepiej trafić. Nie wiem czy
              to Twoja pierwsza ciąża, czy może już długo znasz dr Zwolińskiego? Ja podążałam
              za nim od IMiD, poprzez Gromade, Grenadierów do Madalińskiego, czasami
              godzinami czekałam na wizytę lub była odwoływana ale wcale tego nie żałuję, za
              jakiś rok, może dwa planuję kolejnego dzidziusia i również postaram się aby
              ciążę prowadził dr Zwoliński. Super lekarz, jeszcze lepszy specjalista od usg,
              ciagle się szkoli dlatego prowadzenie ciąży u niego nie jest najłatwiejsze, bo
              poprostu jest zabiegany bądź go nie ma. Koleżankę też do dr Zwolińskiego
              przekonałam i u niego konsultuje drugą ciążę i wykonuje usg. Wiem, że jeszcze w
              maju w przychodni przyszpitalnej na Madalińskego nie przyjmował i pewnie nie
              będzie mimo, że na oddziale pracuje. Pozdrawiam
              • pimienta dr Adamowicz 18.06.07, 22:41
                Siedem lat temu rodziłam na Madalińskiego moja pierwszą córkę. Prowadzącym ciążę
                i odbierającym poród był ówczesny ordynator położnictwa dr Adamowicz.
                Zrównoważony, taktowny, o wielkim doświadczeniu, delikatny człowiek. Dzięki
                niemu moja powikłana ciąża zakończyła się cudownym porodem. Niestety, opieka
                poporodowa w tym szpitalu wtedy była na bardzo niskim poziomie. Może teraz
                wygląda to inaczej. Pozdrawiam
              • monikapie Re: do anula 19.06.07, 09:03
                mam takie samo zdanie jak Ty smile do dr Zwolinskiego dojezdzam spoza W-wy, jakies
                80 km. to moja druga ciaza , pierwsza niestety zakonczona w 16 tc i to dr
                Zwolinski jako pierwszy wiedzial, ze dzidzius nie ma zadnych szans. jego
                niezwykle trafna diagnoze potwierdzily bardziej szczegolowe badania.
                teraz juz 23 tydzien, co rusz jakies problemy, ale dr zawsze uspokoi.a zalatany
                jest niezwykle. ostatnio robil w szpitalu usg. byla 15.20 (prace powinien
                konczyc o 15)a tam jeszcze 3 pacjentki. na 16 jechal na Grenadierow.
                kolejna wizyta 28 czerwca i juz nie moge sie doczekac.
                tez pozdrawiam Cie b. serdecznie
                • mar414 Re: do anula 20.06.07, 13:20
                  dzieki serdeczne, a ile kosztuje sala 2 poporodowa i ewentuala pomoc poloznej
                  po cc? bo ja bede miec cc...
                  • aisuga2 Re: do anula 20.06.07, 14:04
                    Tu masz link do cennika szpitala na Madalińskiego
                    szpitalmadalinskiego.pl/phpBB2/portal.php?site=cenn
                  • anula3006 do mar414 20.06.07, 19:18
                    aisuga2 wyręczyła mnie, podając Ci link.
                    Trzymaj się. Pozdrawiam wink
    • oladidi Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 21.06.07, 20:13
      Nie polecam dr Adamowicza, przetrzymał mnie 15dni po terminie bo sobie
      stwierdzili że urodze naturalnie ( córka 60cm i 4.5kg) wreszcie po tygodniu
      wywoływania porodu i interwencji położnej ( 3 godz parcia) jakiś inny lekarz
      sie zlitował i zrobili mi cc. dodając sprawe mojej znajomej co tam straciła
      dziecko bo na czas jej cesarki nie zrobili tego Pana nie polecam.
      A Dr Zwoliński super lekarz byłam bardzo zadowolona, profesjonalne podejście do
      pacjentki, usg rewelacja.
      • blekitna_laguna Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 23.06.07, 17:47
        Z całego serca odradza wogóle ten szpital!!!

        Ja urodziałam w ten poniedziałek(18.06) i po dwóch dniach dziecko mi zmarło!!
        Przyjechałam do szpitala z duzym krwawieniem w 40,6tc, na izbie przyjęć moje
        dzieciątko jeszcze żyło(byłam badana), niestety dzięki temu że przetrzymywali
        mnie ponad 1.5h, dziecko urodziłam niemal martwe, zabarakło szybkiej decyzji o
        cc, maleńka odeszła w drugiej dobie,odekleiło mi sie łożysko-zbedne czekanie
        nie wiadomo na co???!!!!!
        Dopiero na górze-kiedy po dłuższym czasie podłączono mnie do ktg-był
        dramatyczny spadek tętna dziecka-niestety pomimo iż od wjecghania na sale
        operacyjną do wyjęcia mojej ukochanej córeczki mineło tylko 4 min-to ociąganie
        zakończyło sie TRAGEDIĄ!!!!

        Laguna
        • morela73 Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 23.06.07, 21:06
          Współczuję Ci. Ale jeśli piszesz takie rzeczy, to miej odwagę i podpisz się
          imieniem i nazwiskiem. Anonimowo można pisać wszystko !!!
          • oladidi Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 24.06.07, 11:30
            Co naskakujesz na dziewczyne przeżyła tragedie a Ty takie rzeczy piszesz, po to
            jest forum zeby pisac anonimowo a nie podpisywac sie imieniem i nazwiskiem-
            głupota totalna!!!
    • oladidi Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 23.06.07, 20:00
      I niestety stała się kolejna tragednia na Madalińskiego najpierw moich
      znajomych (też było wiele na ten temat)teraz Twoja, bardzo Ci współczuje.
      Trzymaj się, bo córka Cię potrzebuje.
      A co do Szpitala topozostawie to bez komentarza bo aż szkoda słów....
      • blekitna_laguna Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 24.06.07, 21:51
        Dziękuje Ci Oladid-przytulam mocno,
        sama sie zastanawiam do czego aż tak niezbędne są Morelce73 moje dane, ale jak
        bardzo bedzie prosiła to jej podam-łącznie z rozmiarem moich butów!!
        • morela73 Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 25.06.07, 22:34
          Sorry, ale to, co napisałaś nie jest dla mnie wiarygodne skoro w obliczu, jak
          dla mnie, takiej tragedii jesteś w stanie na forum publicznym wypisywać takie
          rzeczy. A może Olalidi to też Ty? Anonimowość daje wiele możliwości ....
          • blekitna_laguna Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 26.06.07, 07:26
            Ja to zawsze jestem tylko ja!!!

            Mnie nie obchodzi wogóle, co jest dla iebie wiarygodne a co nie, jeżeli nie
            jesteś pracownikiem tego szpitala, to opamietaj sie-!!!
            Ja przeżywama taką tragedię o której Ty prawdopodobnie nie masz nawet bladego
            pojęcia-bo w przeciwnym razie nie pisałabyś w tak agresywny sposób osieroconej
            matce!!!

            Kończe zanim ta agresja wyleje się i ze mnie i napiszę Ci coś bardziej
            dobitnie!!
            • oladidi Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 26.06.07, 10:14
              morelka fajnie masz... aż brak mi słów, poczytaj sobie wątki z początku 2006
              roku pt. Zaduszone dziecko na Madalińskiego. To sie nie zdarzyło pierwszy raz i
              odwal sie od dziewczyny bo ona Ci nic nie zrobiła napisała tylko jak było.
              Zreszta nie bede sie kłócic bo ona tylko wie co przeżyła ale nie masz prawa do
              oskarżania jej że mówi nieprawde...
            • oladidi Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 26.06.07, 10:20
              Ja moge dodać tylko od siebie że miałam niewiarygodne szczescie ze moje dziecko
              urodziło się zdrowe po 15dniach od terminu, ale mojej koleżance z pokoju
              niestety to się nie udało wtedy i wiem co przeżywała więc domyślam sie co czuje
              teraz laguna. Więc daruj sobie te uwagi... to jest forum które służy do
              wyrażania opinii o szpitalach więc sądze ze dobrze trafiła i że to napisała bo
              niestety zdarzają się też tragedie o których nie warto milczeć...
    • agusia99 Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 25.06.07, 00:03
      Ja rodziłam u dr Adamowicza swojego pierwszego syna (jeszcze w IMiDzie) przez cc
      (planowe) i jestem b. zadowolona. Swojego drugiego syna rodziłam na
      Madalińskiego - też byłam b. zadowolona, bo dostałam dziecko od razu na pierś.
      Przygotowałam się świetnie w szkole rodzenia - szczególnie jeśli chodzi o
      oddychanie w trakcie porodu - tutaj niestety nie mogłam liczyć na pomoc
      (opłaconej) położnej, bo po prostu nie wiedziała jak ma mi pomagać. Trzeciego
      syna rodziłam na Solcu i też jestem zadowolona. Bo tutaj i pomoc fachowa przy
      porodzie była świetna. Natomiast na Madalińskiego cenię sobie profesjonalizm
      neonatologów i pediatrów. Co ciekawe, to zaprosili nas na wizytę do
      przyszpitalnej poradni dziecięcej, z czym nie spotkałam się ani wcześniej ani
      później. Czy to nadal działa?
      Serdecznie pozdrawiam i polecam.
      Agnieszka
      • miwu3 Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 29.06.07, 23:44
        ja rodziłam 05.03.07 - i dobrze wszystko wspominam. na izbie przyjęć jak zwykle
        wypełnianie papierków - ale ze względu na duże rozwarcie trochę to
        przyśpieszono. rodziłam na sali pojedynczej, mimo że za nią nie płaciłam -
        pytano mnie jaką chcę salę i powiedziałam, że jest mi wszystko jedno - a ta
        akurat była wolna. nie miałam opłaconej położnej - ta na którą trafiłam była
        super (chyba p. Żakowska). pomagała mi też studentka (chyba p. Leonciuk) -
        naprawdę godna polecenia. ze znieczulenia też nie skorzystałam - nie zdążyłam!
        sala poporodowa nie była zachwycająca, ale za to opieka bardzo dobra.
        zdecydowanie godna pochwały opieka neonatologów - zwłaszcza p. Hanna Michałek-
        Baranowska. zaproszenie na wizytę w przyszpitalnej poradni dziecięcej nadal
        działa.
        mój lekarz prowadzący to p. Roman Majchrzak - mogę o nim mówić tylko w samych
        superlatywach, bo uratował mojego synka przed przedwczesnym przyjściem na świat!
        ja osobiście polecam
        Marzena
        • kari311 Re: dr Adamkiewicz na Madalinskiego 30.06.07, 15:16
          Ja zamierzam tez rodzic na Madalinskiego. Moim lekarzem prowadzacym jest rowniez
          p. Majchrzak. Miwu 3 czy byl u ciebie przy porodzie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka