Dodaj do ulubionych

Urodziłam w Ujastku:) Kraków

20.07.07, 11:18
Dziewczyny jeśli macie jakieś pytania, wątpliwości to mogę WAM na "świerzo"
odpowiedziec z mojego oczywiście punktu widzenia jak jest w Ujastku. Wiem że
to ważne jest dla osób które mają bliski termin porodu, sama przed porodem
buszowałam po necie i łapałam każdą informacje na temat krakowskich szpitali..

W skrócie: ja jestem bardzo zadowolona że to własnie tam rodziłam. Nie miałam
nikogo opłaconego-ale trafiłam na ludzi Aniołów(p.dr.Pyra-Czernik, oraz
cudowna położna Pani Małgorzata Janicka-bardzo ciepła i kochana osoba)
Miałam znieczulenie ZZo(koszt250zł) ale profesjonalnie założone dało ulgę na
2godz. do 8-9cm rozwarcia. Na samo parcie znieczulenie przestaje działać, ale
do zszywania znów podają...
Ja po swoim doswiadczeniu polecam ten szpital
Obserwuj wątek
    • madzia79101 Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 20.07.07, 11:31
      Zgadzam się ja tam rodziłam 6 lat temu.Dobrze wybrałam.Rewelacyjne warunki i
      świetna opieka.Moja kuzynka też tam rodziła bo jej poleciłam.Dołączyła do grona
      zadowolonych pacjentek.POLECAM.
    • buena.dzidzia Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 20.07.07, 12:21
      Jestem wprawdzie na początku ciąży, ale już teraz zastanawiam się nad szpitalem. Po pierwszym porodzie
      byłam delikatnie mówiąc rozczarowana, rodziłam w innym mieście, nie zastanawiałam się nad wyborem
      szpitala. Teraz myślę o tym już od początku. Mam pytanie, czy twoją ciążę prowadził lekarz z Ujastka, czy
      nie, czy możesz wybrać pozycję rodzenia i czy dostajesz dziecko od razu przy porodzie. Pozdrawienia i
      gratulacje.
      • gosssia_g Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 20.07.07, 12:38
        Odpowiadając na Twoje pytania to: nie miałam lekarza prowadzącego z Ujastka
        (chodziłam na prywatne wizyty do dr.emerytki która zalecała Żeromskiego szpital-
        miesiąc przed porodem pojechałam tam dopytac sie o formalności i do tej pory
        dziękuję Bogu że tam wczesniej pojechałam-koszmar jak nas przyjeli, rutyna i
        wogóle..Rozczarowana pojechałam do plazy a tam była akcja promocyjna Ujastka
        (darmowe usg, porady ginekologiczne, położnych itp.) byłam Tymi ludźmi
        zachwycona ale nie naiwna(wiadomo na takich akcjach muszą być wszyscy"super" bo
        to ich reklama)ale, jeden z miłych lekarzy zaproponował mi ktg (to był36tydz-
        urodziłam w 42tyg.) i potem juz cały czas jeździłam do ambulatorium na KTG-z
        każdą wizytą byłam bardziej zadowolona...
        Nie miałam swojej położnej ani lekarza, a i tak bardzo dobrze się mną zajęli,
        nawet koleżanka z pokoju pytała ile zapłaciłam położnej, bo po porodzie jeszcze
        sie mną opiekowała, pomogla isc ppod prysznic, i ogólnie dbała o mnie.

        Pozycje do porodu może sobie wybrać, ja rodziłam klasycznie, ale w tym momencie
        nie myslałam o niczym innym tylko aby urodzić.Możesz rodzić w wodzie(koszt
        500zł), i inne możliwości tez są jednak ja juz w nie nie wnikałam ponieważ bóle
        parte dostałam w pokoju przedporodowym i dalej akcja skończyła sie po 25minutach

        Dziecko dają od razu do matek bo zbadaniu,umyciu i ubraniu. Natomiast je żeli
        bardzo źle sie czujesz(w moim przypadku kontaktowałam po 6 godz.dzieckiem
        zajmował sie mąż), jezeli Jestes sama możesz poprosić położne o to by
        przypilnowały dzieciątko na kilka godzin.
        Ja polecam, miło wspominam tam pobyt.
        • maagda6 Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 20.07.07, 14:18
          a czy mozna poprosic o zzo na caly okres porodu tzn od wymaganego rozwarcia
          przez b.parte?
          • gosssia_g Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 27.07.07, 20:28
            maagda6 z tego co wiem to raczej nie...ale i tak "podobno" bo porównania nie
            mam , ze te bóle skórcze parte są mniej odczuwalne..i co ważne na zszycie dają
            znieczulenie!!!
    • dkbs Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 20.07.07, 22:43
      Polecam!!!
    • kkasia25 Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 23.07.07, 14:46
      Hej!!
      Mam pytanie odnośnie lewatywy oraz nacinania krocza, czy są to "zabiegi"
      wykonywane rutynowo? Kiedy rodziłaś, bo słyszałam, że ostatnio jest straszne
      oblężenie i czasem odsyłają pacjętki?
      Pozdrawiam
      • agxa1 Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 23.07.07, 15:01
        obecnie w kazdym szpitalu odchodza od tego...nikt nie moze ci nakazac tych
        zabiegow
      • aguniap Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 24.07.07, 14:35
        Witaj, ja mam termin na sierpień i umawiałam się z położną.
        Lewatywa nie jest obowiązkowa ale jak chceszto ci zrobią, natomiast co do
        nacięcia krocza to podobno lekarze robią to rutynowo sad
        Trzeba więc rozmawiać z położną i kłócić się z lekarzem.
        A jak będzie na prawdę dowiem się wkrótce smile
      • gosssia_g Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 27.07.07, 21:17
        kkasia25 faktycznie ujastek jest oblegany ostatnio- ja urodziłam 3. 07, ...
        tez miałam dziwne odczucia co do lewatywy ale polecam- to jest zabieg
        bezbolesny a po porodzie przez 2 dni nie robisz kupy, ..a to naprawde dużo daje
        zwłaszcza że tam wszystko jest napięte i pierwsze wydalanie kału to naprawde
        nie lada wyczyn...
        co do nacinania krocza to nie wiem czy to rutyna czy nie, ale ja miałam, bo
        musiałam szyjka mi poszła i cała reszta tez..zszywali mnie ok.godziny .. Szy
        dają rozpuszczalne.
        • graculka Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 28.07.07, 18:49
          a jakie badania potrzebne są do zzo na Ujastku??I jaki jest ich termin
          ważności??W szkole rodzenia anestezjolog mówił że takie badania są ważne dwa
          tygodnie a mój lekarz twierdzi że miesiąc, zrobił mi te badania w 36 tygodniu
          (tzn tylko krzepliwość i potas) i teraz martwię się że nie będę miała znieczulenia.
          • gato.domestico no to zrob ponowne badania...jaki problem? 29.07.07, 11:04

            • gosssia_g graculka 30.07.07, 12:40
              ważność tych badań w Ujastku jest 2 tygodnie- ja robiła 3krotnie ponieważ
              najpierw miałam urodzić w 36tygodniu a w rezultacie urodziłam w 42tygodniusmile
              moje badania ważność skończyły w sobote a we wtorek rodziłam i podali mi zzo.
    • gato.domestico do dziewczyn ktore rodzily w Ujastku:) 28.07.07, 14:51
      i mialy oplacona polozna: czy taka polozna pomagala wam takze po porodzie???czy
      standardowy zakres obowiazkow wynikajacych z umowy obejmuje tylko porod?
      • gosssia_g Re: do dziewczyn ktore rodzily w Ujastku:) 30.07.07, 12:42
        gato.domestico-gato a na kiedy masz termin? bo ja widze już Cie od dawna na tym
        forumsmilesmilesmilesmilewiesz ja nie miałam opłaconej położnej a po porodzie jeszcze 3
        razy do mnie przychodziła i przebierała(ruszać mi się było ciężko)..kobieta z
        sercem i z ludzkim podejsciem do pacjentówsmile
    • justynkagajowa Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 14.08.07, 22:13
      Miło poczytać, że chwalicie Ujasteksmile Ja też tam rodziłam juz dwa lata temu a we
      wrześniu czeka mnie to ponownie. Miałam cesarkę, bolało jak "jasny popielaty",
      ale opieka rekompensuje wszystko, jest super. Nie zapłaciłam ani złotówki, a
      traktowano mnie jakbym przekupiła cały szpitalsmile Bardzo polecam, i mam nadzieje
      ze sama się nie zawiodę przy drugim podejściusmile pozdrawiam
      • barcellona Justynkagajowa 26.08.07, 12:50
        Czy miałaś skierowanie na cc? I czy prowadził Cie lekarz z Ujastka?
        Sama tam rodziłam 5 lat temu i byłam bardzo zadowolona, ale poród był ciężki - wąski kanał rodny- i synek o mały włos nie był niedotleniony, mieliśmy sporo szczęścia i teraz chciałabym urodzić przez cc dla dobra dziecka. Szukam jakiś informacji o cc na Ujastku i ewentualnych kosztach cc na życzenie, jesli mnie nie zakwalifkują na cc.
        Dzieki za wszelkie info.
    • mamit Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 15.08.07, 12:36
      gosssia_g -

      mam pytanko mam zamiar rodzic w ujastku na początku pażdzernika czy
      dałabyś mi namiary jakieś na ta panią położna która była przy tobie
      przy porodzie , choc nie wiem czy ona sie zgodzi dojechac do porodu
      nie wiesz cos na ten temat bliżej prosze o odpowiedz
      • gosssia_g mamit 21.08.07, 20:49
        niestety nie mam żadnych namiarów na p.Małgorzatę Janicką, ale zawsze możesz
        podejśc sobie do szpitala i zapytać kiedy ma dyżur, a wtedy porozmawiać.
        Pozdrwiam i życzę powodzenia

        P.S- napisz jak możesz czy załatwiłaś sprawe-pa
    • mama_dominiki Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 27.08.07, 10:00
      No to trafiłaś na naprawdę dobry duet. Ja kilakarotnie byłam na
      wizycie u dr Pyry - Czernik i muszę powiedzieć, że jest w moim
      odczuciu super lekarką (miałam nadzieję, że trafię na jej dyżur przy
      porodzie - niestety, nie udało się, ale i tak nie narzekamsmile,
      natomiast też rodziłam drugie dziecko z panią Małgosią (przyszłam z
      tzw. "ulicy" i miałam to szczęście, że na nią trafiłam) i uważam, że
      bardzo mi pomogła swoim podejściem do pacjentki - bez zbędnych
      ceregieli, ale fachowo, z uśmiechem, nawet żartując sobie nieco w
      celu "rozluźnienia atmosfery" - jednym słowem właściwy człowiek na
      właściwym miejscu - polecam!
    • zaba133 Re: Urodziłam w Ujastku:) Kraków 05.09.07, 15:19
      a czy któras z Was rodziła moze lub miała kontakt na oddziale z dr
      Jagodą Jaworską lub dr Wołosem?
      będę wdzięczna za opinie
    • kroliczyca80 ujastek - to chyba nie za bezpiecznie... 05.09.07, 23:06
      Rozważam Ujastek (jestem w 5 mc), ale przecież oni tam nie mają
      oddziału intensywnej terapii noworodka...! gdyby nie daj Boże coś
      się z dzieckiem działo, to muszą go erką wieźć do innego szpitala...
      Czy nie wydaje się wam to dośc zniechęcające? W końcu komfort
      komfortem, ale zdrowie malucha najwazniejsze...
      • elizabeta1972 Re: ujastek - to chyba nie za bezpiecznie... 06.09.07, 08:36
        po pierwsze poza Kopernikiem, wszystkie szpitale i oddziały
        położnicze, mają takie same zaplecze i są przygotowane do
        ewentualnego ratowania maluchów, które potem, w przypadku poważnych
        komplikacji, są przewożone do Prokocimia. Ujastek pod tym względem
        nie różni się od np Żeromskiego, czy Narutowicza. Po drugie, chyba
        każda kobieta wie wcześniej o ewentualnym zagrożeniu dla dziecka i
        znając je, po konsultacji z lekarzem wybiera miejsce porodu dające
        pełne zabezpieczenie dla noworodka. Kobiety z zagrożoną ciążą lub
        zdiagnozowaną wadą dziecka, nie jada ot tak do porodu, tylko
        przechodzą wcześniej wszelakie badania i kwalifikacje. Ja np miałam
        cesarkę ze wskazań i przechodziłam kwalifikacje w Ujastku i miałam
        otwarcie powiedziane, że podejmują się rozwiążania ciąży donoszonej,
        po 36 tc, a gdyby działo się coś wcześniej, miałam jechać na
        Kopernika. Po czwarte - Ujastek to chyba jedyny szpital, gdzie nie
        zastanwiają się, czy w razie komplikacji już w trakcie porodu /co
        się może wydarzyć nawet po najidalniejszej ciąży/, robić cesarkę już
        czy jeszcze poczekać - robią od razu. Mają najwyższy wskaźnik cc,
        ale za to zdrowe noworodki.
        • gato.domestico Re: ujastek - to chyba nie za bezpiecznie... 06.09.07, 09:36
          w przyp kazdego szpitala sa jakies za i przeciw...takie zycie
        • kroliczyca80 Re: ujastek - to chyba nie za bezpiecznie... 06.09.07, 14:07
          Wczoraj rozmawiałam o Ujastku z moją ginką i na wieśc, że rozważam
          ten oddział złapała się za głowęuncertain I nie jest prawdą, że każdy
          szpital jest tak samo przygotowany do ewentualnych komplikacji. Już
          sam fakt, że niektóre szpitale (np Siemiradzki) rodzą dzieci od
          dziesiątek lat, a taki Ujastek zaledwie od 6, o czymś świadczy. A
          przecież komplikacje mają to do siebie, że pojawiają się nagle,
          niespodziewane. Ciężko, żeby lekarz wcześniej (na zwykłym badaniu)
          przewidział, że malucha w czasie porodu zacznie dusić pępowina, czy
          coś w tym stylu. W takich sytuacjach liczy się zaplecze i sprzęt,
          którego w Ujastku fizycznie nie ma.
          Ja marzyłam o porodzie w wodzie i tez się od ginki nasłuchałam -
          o "higienie" gdy kobiety rodzą dzieci do wody razem z moczem i
          kałem, o szybkości zmieniania się pacjentek w wannach (a więc czasem
          woda jest po poprzedniczce, ewentualnie w detergentach po szybkim
          myciu) i takie tam inne kwiatki. Zamotała mi w głowie straszliwie, a
          byłam prawie pewna tego Ujastka (bo tam ponoć jest po prostu ładnie -
          nieduże pokoiki, komfortowe łazienki, itd). Ale zastrzeliła mnie
          tym zapleczem medycznym i teraz sama już nie wiemsad
          • gato.domestico Re: ujastek - to chyba nie za bezpiecznie... 06.09.07, 15:26
            to ze w Ujastku przyjmuja porody od 6 lat (nawet nie wiedzialam) o
            niczym nie swiadczy...kiedys zaczac musieli
            • kroliczyca80 Re: ujastek - to chyba nie za bezpiecznie... 06.09.07, 15:39
              Niestety - świadczy. Doświadczenie kadry, zgranie zespołu, plus
              oczywiście nagromadzony sprzęt. No i Ujastek jest gdzieś w ogonie
              konkursu "rodzić po ludzku", a to tez ma znaczenie. Bo skoro pomimo
              wspaniałych warunków, komfortu, piłek sake i innych bajerów nawet
              nie zbliżyli się do czołówki, to powód musi tkwić gdzie indziej...
              • gato.domestico ale wybor szpitala to chyba osobista sprawa? 06.09.07, 16:01

                • kroliczyca80 Ale chyba warto wcześniej ... 06.09.07, 16:35
                  zorientować się, gdzie jest bezpiecznie, gdzie komfortowo, a gdzie
                  jeszcze inaczej? Forum służy do dzielenia się takimi informacjami. A
                  to forum w szczególności.
                  • elizabeta1972 Re: Ale chyba warto wcześniej ... 06.09.07, 20:26
                    i dlatego polecam coś takiego, jak dni otwarte w szpitalach -
                    zarówno Siemiradzki, jak i inne je organizują - idż i sama zobacz, a
                    potem podejmij decyzję. Poza tym inaczej idziesz do porodu do
                    miejsca, które już niejako znasz, byłaś już tam, wiesz gdzie izba
                    przyjęć, gdzie sale porodowe, jakie są pokoje, spotkałaś kogoś z
                    personelu. Co prawda na takich spotkaniach, są często szybko i
                    schematycznie przekazywane informacje, ale można spróbować się
                    umówić już osobiście na inny termin, na spokojniejszą rozmowę.
                    Co do opinii lekarzy o poszczególnych oddziałach położniczych - jest
                    tak samo, jak tu z nami rodzącymi - mają swoje preferencje, często
                    wynkające z osobistych przyjaźni albo przeciwnie - animozji. Sama
                    przed porodem miałam niezły kocioł w głowie od nadmiaru sprzecznych
                    informacji...
              • gosssia_g króliczyca-błędne informacje siejesz.... 10.09.07, 11:48
                sorki ale dlaczego piszesz o kadrze że są na końcu ogona "rodzić po
                ludzko?""skoro 3/4personelu w Ujastku do wybitnie lekarze z szpitala
                Żeromskiego- ze szpitala który wygrał konkurs "rodzić po ludzku"...poza tym ja
                nie odczułam by tam pracowali nieprofejonalni ludzie...
                • gosssia_g a dodatkowo... 10.09.07, 11:51
                  inne jest podejscie lekarzy w państwowym szpitalu a inne w prywatnej
                  klinice(pensja robi swoje),,,,
                  • kroliczyca80 Re: a dodatkowo... 10.09.07, 14:43
                    Ale co mają lekarze do tego konkursu? Kadra jest oceniana tylko jako
                    część całości. Konkurs wygrywają szpitale z doskonałym zapleczem
                    medycznym, dobrym sprzętem, właściwymi warunkami, a ponadto (nie
                    wyłącznie!) dobrymi lekarzami i resztą personelu. Ujastek widać nie
                    spełnia standardów i tyle.
                    A co do szpitali prywatnych i państwowych - Siemiradzki też jest
                    prywatnym szpitalem.
                    Tak jak powiedziałam - sama jestem zdezorientowana, wiem tylko tyle,
                    ile przeczytam w necie i usłyszę od mojej ginki. Dopytam jeszcze
                    mojego dziadka, który przez dziesiątki lat pracował jako ginekolog w
                    szpitalu przy Hucie Sędzimira, tyle że wtedy nie było tam jeszcze
                    tego ujastka, o którym rozmawiamy w tym wątku, bo to młodziutki
                    oddział.
                    Nie chcę siać dezinformacji, ale jeśli to prawda, że Ujastek ma
                    tylko ładną oprawę wizualną, a zaplecze medyczne fatalne, chyba nie
                    warto dla własnej wygody narażać zdrowia dziecka? Przeciez tylko o
                    to mi chodzi, a Ty zachowujesz się, jakbym chciała pod Ujastek
                    podłożyć bombę... Ja do nich nic nie mam! Ja tylko próbuję znaleźć
                    najlepszy szpital ze wszystkich mozliwych w naszym mieście...

                    PS> mamy zresztą taki baby boom, że każda z nas urodzi nie tam,
                    gdzie sobie wymarzyła, tylko tam, gdzie akurat będzie miejsceuncertain
                    Nawet w Ujastku pewnie zamiast pięknej salki 1-osobowej wyląduje się
                    na korytarzu lub (w najlepszym wypadku) na dostawce...sad

                    Fasol

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka