Dodaj do ulubionych

Wrocław - Brochów?

06.08.07, 14:23
Czy któraś z Was rodziła może ostatnio we Wrocławiu na Brochowie? Jak tam jest
z opieką
poporodową? Do niedawna krążyły opinie, że o ile porodówka jest ok, to oddział
poporodowy (razem z pielęgniarkami) to jeden wielki koszmar... Dajcie znać,
jak jest naprawdę. Dzięki z górysmile Marta
Obserwuj wątek
    • aaadddaaa83 Re: Wrocław - Brochów? 06.08.07, 22:39
      Ja rodzilam tam ostatnio, chociaż na początku wolałam na
      kamieńskiego, to tam pracuje mąż oraz syn mojej pani ginekolog więc
      stanęło na Brochowie. Od początku ze względów na stan zdrowia miałam
      zaplanowaną cesarkę. Na izbie przyjęć- koszmar- harmider, ja
      poddenerwowana a tam wszyscy wszystko ode mnie chcieli w jednej
      chwili- abym się przebrała, położyła do jednego badania, drugiego, w
      tym samym czasie dwie panie wciąż o coś pytały, jedna o dane
      osobowe, druga pod względem zdrowotnym robiła wywiad, szybko się
      rozebrać, ubrać, wskoczyć na łóżko do badania- kurcze, ja ruchy jak
      żółw, w końcu 9 miesiąc, zdenerwowana, skupić się na pytaniach nie
      mogę, a one tylko szybko szybko.
      Na porodówce całkiem całkiem, tylko jeśli bym miała rodzić
      naturalnie i bez męża to bym nie chciała, bo do rodzenia to
      normalnie takie boksy, przedzielone tylko niską ścianką. Co innego
      poród rodzinny- jest bezpłatny, sala elegancka, tv, piłki itd. Panie
      na tym oddziale miłe oprócz jednej, której w nocy przez 6 godzin
      mówiłam że mnie brzuch boli i nie mogę wytrzymać, a ta i tak
      odsyłała do łóżka i mimo prośby o lekarza nie chciała jej spełnić. W
      końcu o godz.3 nad ranem wyłam juz z bólu, więc mi go zawołała i
      okazało się, że mam rozwarcie już na 8 cm. Jeszcze trochę i byłoby
      za późno na cesarkę, a dzidzia i tak urodziła się przyduszona i
      dostała tylko 5 punktów, ale tamta pipa dostała przynajmniej za
      swoje. Inne panie jak już pisałam - o.k
      Na oddziale poporodowym to różnie. Młode panie były bardzo uprzejme
      i miłe, starsze czasami wredne, ale myślę, że tak jest we wszystkich
      szpitalach, zależy na kogo sie trafi. Na jednej zmianie były po 3
      panie więc zawsze można było trafić na fajniejszą.
      Podsumowywując na drugi poród osobiście wybrałabym Kamieńskiego.
      Oddział po remoncie, sale do porodu jak z filmu - schludne i
      przytulne. Możesz zresztą wybrać się i pooglądać. Na Brochowie
      toalety i prysznice bardzo małe i brzydkie po prostu. 3 doby karmili
      mnie sucharkami, gdzie na Kamieńskiego kuzynka otrzymywała normalne
      posiłki.
      Ale pewnie ile kobiet rodzących - tyle opini...
      Poród wiadomo - żadna przyjemność, bólu nie zmniejszy ani ładna sala
      ani nawet miła pani położna, ale po krótkim czasie o tym co złe
      szybko się zapomina...
      • merche Re: Wrocław - Brochów? 07.08.07, 13:23
        ogromne dzięki za wieści z pierwszewj rękismile dzisiaj tam byłam po zgodę na poród
        rodzinny i przy okazji obejrzałam sale poporodowe. Niby nic nie można zarzucić,
        bo czysto itd, ale 4 okropne prysznice na piętro chyba nie spełniają
        współczesnych standardów... Wstępnie zdecydowałam się dzisiaj na Trzebnicę
        (zupełnie inna jakość), ale ten Brochów będę trzymała w rezerwie. Mam nadzieję,
        że nie będę musiała z niej korzystać.
    • malgosiek2 Re: Przeniesione z forum "Ciąża i poród" 06.08.07, 22:47
      Wrocław - Brochów?
      marcelin4 06.08.07, 15:52 Odpowiedz
      Ja rodziłam pod koniec ubuegłego roku - potwierdzam opieka w trakcie
      porodu
      super (lekarze, położne). Po porodzie trzeba sobie jakoś radzić, bo
      na pomoc
      połoznych (szczególnie kłopoty z karmieniem, piersiami) nie ma co
      liczyć. Jeden
      duży plus dla Brochowa- przebadali mi dziecko od stóp do głów w
      poszukiwaniu
      przyczyny wysokiej bilirubiny - naprawdę sie przejmują i nie wypiszą
      póki coś z
      dzieckiem jest nie tak. Polecam ten szpital! Powodzenia.


      Re: Wrocław - Brochów?
      merche 06.08.07, 16:34 Odpowiedz
      Dzięki,

      zastanawiam się właśnie nad wyborem między Trzebnicą a Brochowem
      (wszyscy chwalą
      Trzebnicę zarówno za porodówkę i za opiekę poporodową), dlatego
      szukam świeżych
      opinii o Brochowie.
      Najbardziej chyba boję się wrednych położnych, które zamiast pomóc z
      dzieckiem,
      jeszcze tylko dodatkowo mnie zdołują... A niestety takie słyszałam
      opowieści
      (np. wyśmiewanie się z nieumiejętności zajęcia się maluszkiem, albo
      nazywanie
      obolałej kobiety po cc Shrekiem czy trollem - ale to wieści sprzed
      kilku lat,
      dlatego pytam).
      Czasu na decyzję mam coraz mniej - termin na 25.08.


      Re: Wrocław - Brochów?
      anika305 06.08.07, 16:27 Odpowiedz
      Ile jest obecnie sal do porodu rodzinnego?? jak sie teraz załatwia
      taki poród i
      ile kosztuje?? i może ktoś ma jakies informacje co do obłozenia tam
      i strajku??


      Re: Wrocław - Brochów?
      kasiodek4 06.08.07, 17:17 Odpowiedz
      Hej dziewczynysmileMam termin na 14 sierpnia i juz wiem ze bede rodzic
      na Brochowie bylam tam w 4 miesiacu ciazy gdy grozilo mi
      poronienie.Powiem wam szczerze ze bylam zadowolona z personelu-
      rewelacjasmile
      Co do porodu rodzinnego to bede chciala z niego skorzystac.Moj
      lekarz ktory prowadzi mi ciaze jest w tym szpitalu
      ordynatorem.Pytalam sie o koszta porodu rodzinnego,odpowiedzial ze
      placi sie tyle na ile kobiete stac a te pieniazki ida na jakas
      fundacje.
      Co do strajku rowniez balam sie jak to bedzie.
      Juz wam mowiesmile
      nie macie sie o co martwic strajk jest prowadzony tylko na papierzesmile
      Pozdrawiem.
      Kasiodek4


      Re: Wrocław - Brochów?
      anika305 06.08.07, 18:54 Odpowiedz
      a ile sal do porodu rodzinnego?? dwa lata temu była jedna i ruletka
      czy sie
      dostanie ja czy nie- prawie do rekoczynów dochodziło między
      rodzącymismile


      Re: Wrocław - Brochów?
      kasiodek4 06.08.07, 20:10 Odpowiedz
      oj przykro mi ale nie wiem ile jest sal do porodu rodzinnegosad


      Re: Wrocław - Brochów?
      adriana-p 06.08.07, 21:09 Odpowiedz
      są dwie sale do rodzinnego.
      • aaaga79a Re: Przeniesione z forum "Ciąża i poród" 07.08.07, 21:14
        Ja rodziłam na Brochowie w marcu. O ile położne i lekarze na
        porodówce ok. to na poporodowym do niczego. Kiedy mój mały o 2 w
        nocy płakał i nic nie mogłam mu pomóc - prosiłam o pomoc położne to
        otrzymałam odpowiedź: "a jak będzie Pani sobie radzić w domu???"
        Nie pomagają też w rozpoczęciu karmienia piersią - jak jest jakiś
        problem to dokarmiają nawet nie pytając o zdanie. Jeśli chodzi o
        patologię ciąży lub gin zachowawczą (zagrożenie) to personel był ok.
        (tylko nic mi nie chcieli powiedzieć)
        poza tym szyją szwami które trzeba później zdejmować - w innych
        szpitalach są rozpuszczalne.
        Mają jednak dobry sprzęt np. laser pomagający w gojeniu.
        jeżeli chodzi o poród to ja rodziłam w sali porodów rodzinnych i tam
        było na prawdę super.Ale odpłatnie płaciłam 150zł.
    • anika305 Re: Wrocław - Brochów? 09.08.07, 14:35
      No cóż..... zadzwoniłam żeby mieć informację z pierwszej ręki - i mam.
      Dodzwoniłam sie na izbę przyjęć żeby mieć obraz jak to wygląda w czasie strajków:
      poród (rodzinny)jest bezpłatny (powtórzyła to 2 razy), ale jest fundacja na
      rzecz ochrony zdrowia-"no i proszę pani 200 zł to minimum";
      Do porodu przyjmą ze skórczami co 3-5 minut. Inaczej odeslą ale o wszystkim
      decyduje lekarz;Chciałam sie tylko dowiedzieć czy w razie jak spanikuję bede
      mogła zostać w szpitalu co ponoć jest w szpitalach praktykowane-nie.
      Na patologię przyjmą 7 dni po terminie ze skierowaniem.
      Położna niekomunikatywna i niemiła.Naskakiwała na mnie z jakimiś pretensjami w
      głosie zanim zdążyłam zadać pytanie do końca.przy próbie zadania kolejnego
      pytania- chciałam zadać pytanie o poród aktywny-usłyszałam: dziękuje do widzenia
      i odłożyła słuchawkę.nie da sie ukryc pozegnała sie kulturalnie.
      Nic sie nie zmieniło od 2005 tylko maja optymistyczna strone internetowa i
      hasło:"W naszym szpitalu nie ma kolejek, czekamy na Ciebie" i na hasle sie konczy.
      Oczekiwałam tylko rzeczowej rozmowy tak jak w innych szpitalach np w Wałbrzychu.
      • fktolaska Re: Wrocław - Brochów? 13.08.07, 09:44
        Anika a te minimum 200 zl za porod rodzinny to kiedy trzeba
        zaplacic???mozna po porodzie jezeli faktycznie sie skorzysta z
        takiej sali??czy wczesniej tzn tydzien czy np przed samym porodem?
        • anika305 Re: Wrocław - Brochów? 13.08.07, 12:56
          ostatnio pouczyli mnie że przed porodem, zaraz jak dostas zgodę ordynatora.
          Zapłaciłam i na szczescie zalapalam sie na poród rodzinny. Bo przy 2 salach i
          sporym obłożeniu różnie może byćsad
          I pamiętaj to nie za poród-"poród jest bezpłatny"!!! to cegiełka na fundację.
          Powodzeniasmile
          • fktolaska Re: Wrocław - Brochów? 13.08.07, 17:16
            dzieki.
            • bialysmoku Re: Wrocław - Brochów? 20.08.07, 12:24
              witam

              mój mąz przed chwilą tam dzwonil, tez się dowiedzial ze poród rodzinny platne-
              cegielka- tutaj uzyskał info ze ok. 150zł płacą pacjentki. Zastanawia mnie jedna
              rzecz, bo mój luby już się nie dopytał....bo do porodu rodzinnego potrzebna jest
              zgoda ordynatora, ale czy ordynator może odmówić porodu rodzinnego i na jakiej
              podstawie?? ja mam termin na 14-09
              • anika305 Re: Wrocław - Brochów? 21.08.07, 08:57
                Jeśli ciąża przebiega prawidłowo to dostaniesz bez problemu. Idziesz z kartą
                przebiegu ciąży ordynator sie podpisuje i to wszystko-formalność.
                • bialysmoku Re: Wrocław - Brochów? 21.08.07, 09:08
                  Rozumiem, dziekuje za odp. jesli dostanę zgode, to bede rodzic na
                  brochowie, jesli nie to pojedziemy do Trzebnicy, tam porod rodzinny
                  tylko jak sala wolna, a sala jest jedna. Brochów i Trzebnica to dwa
                  szpitale ktore polecal mi moj lekarz prowadzacy. Ale jak sam
                  stwierdzil, wszystko zalezy od tego nie do jakiego szpitala trafisz
                  tylko od zmiany lekarzy i poloznych...niestety jestesmy zdane na
                  humory opiekujących się nami osób....
    • karina9918 Re: Wrocław - Brochów? 20.08.07, 22:18
      Rodziłam pół roku temu na Brochowie. Porodówkę wspominam bardzo serdecznie, a co
      do oddziału poporodowego, to też raczej nie mam czego zbytnio się czepić. Panie
      położne bardzo sympatyczne. Byłam zdziwiona, bo nasłuchałam się, że jest
      niemiło. Z radością patrzyłam z jaką troską i delikatnością pochodziły do mojej
      córeczki. Jak tylko chciałam odpocząć, albo się umyć, zanosiłam dziecko do
      takiego specjalnego pomieszczenia i tam zawsze jakaś pielęgniarka zajęła się
      dzieckiem. Strona sanitarna niestety pozostawia wiele do życzenia (kibelki i
      prysznice), no ale da sie przeżyć. Jedynym takim większym zastrzeżeniem jest to,
      że miałam malutkie problemy z karmieniem i niestety żadna położna/pielęgniarka
      nie powinna tam doradzać w sprawach laktacji. Źle mi doradzały i niestety
      konsekwencje były duże. Myślę, że lepiej było mi powiedzieć, że nie wiedzą i
      żebym poszła do poradni laktacyjnej na parterze, niż udawać, że się wie, a potem
      żle się to kończy.
      Też zastanawiałam się nad Trzebnicą, ale zwyciężyła odległość (mam tu na myśli
      dojazd jak zacznie się poród, no i późniejsze dojazdy męża czy rodziny), no i we
      Wrocławiu mówi się, że na Brochowie pracują najlepsi specjaliści. A jak coś
      będzie nie tak z Twoim dzieckiem. Zaręczam, że będziesz chciała, by choć Ci o
      których mówi się, że są najlepsi zajęli się Twoim skarbeczkiem.
    • kocie-wasy Re: Wrocław - Brochów? 31.08.07, 10:21
      No to ja dodam jeszcze cos od siebie. Rodzilam w tym roku. Jesli chodzi o
      oddzial patologii ciazy, to polecam, wszyskie panie mile, na oddziale czysto i
      nawet lazienki, chociaz stare, to czyste.
      Porodowka jak dla mnie koszmar. Mielismy wykupiona cegielke do porodu
      rodzinnego, sala wolna, ale nas nie wpuscili, "bo nie wiadomo czy porod nie
      zakonczy sie cesarka". Wiec 8 godzin lezalam na sali ogolnej. Trafilam chyba na
      ta koszmarna polozna, ktora wyzywala mnie od wyjca, gdy zaczely sie okropne
      skurcze i po prostu krzyczalam. Dzidzius sie zaklinowal, a oni zwlekali z
      cesarka, wreszcie laskawie ordynator podjal decyzje (ja tu wyje z bolu, dziecku
      tetno slabnie, a oni sobie spaceruja). Pal licho inny personel, ale wyzwisk tej
      babie nigdy nie zapomne. Zeby byla sprawiedliwosc, to musze dodac, ze przez
      pewnien czas byla tam tez inna polozna, aniol kobieta, ale potem zniknela. Przy
      niej czulam sie bezpiecznie - wystarczylo cieple slowo.
      Oddzial poporodowy zalezy na jaka zmiane sie trafi. Niektore panie mile (pytaly
      sie, czy podac leki przeciwbolowe), szczegolnie jedna, z dlugimi wlosami -
      bardzo mila. Ale lazienki tragedia! Syf kila i mogila big_grin No i nie mozna liczyc
      na jakakolwiek pomoc w opiece nad dzieckiem. Na drugi dzien po cesarce dostajesz
      malego i radz sobie sama. Cale szczescie lezalam tam 4 dni i do domku.
      Podsumowujac: pomimo milych akcentow w postaci niektorych osob z personelu,
      przezylam jedna wielka traume i do tego szpitala wolami mnie nie zaciagna.
      Pozdrawiam
      kocie-wasy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka